Dodaj do ulubionych

Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę bratu

02.08.06, 07:15
Fidel Castro a sprawa polska?
A może Kartofle-brothers a sprawa Kubańska

Polska politycznym poligonem doświadczalnym Kuby... jak polaczki łyknęli
rządy braci to czemu nie latynosi? No, chyba że sie okaże, że aż tak gupi nie
Obserwuj wątek
    • clr Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 07:22
      Dobry Panie Boze - zaopiekuj sie tymi dwoma staruszkami..
      • koprofag4 Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 08:24
        "gazowy krol" morales? Stasinski losiu robiles jakis przedruk z amerykanskiej
        gazety? radze spedzic troche czasu w boliwii i zobaczyc jak zachodnie koncerny
        dymaja ten kraj
        bieda az piszczy a firmy wydobywcze za kolosalne lapowy zawlaszczyly ogromne
        zloza gazu - obywatele boliwii nie maja z tego nic a to w koncu ich narodowe
        bogactwo, DEMOKRATYCZNIE wybrany morales chce RENEGOCJACJI umow (do czego
        zapewne dojdzie bo nikt serio tam nie mysli o nacjonalizacji; to tylko straszak
        jest)
        czy to zle ze prezydent chce zrobic cos dla kraju (oczywiscie przy okazji dla
        siebie rowniez) ale za te pieniadze moze udaloby sie cos tam zrobic poprawic
        zapewnic jakas opieke medyczna, szkoly, system emerytalny, cokolwiek bo na
        razie nie ma tam nic z tych rzeczy

        zeby bylo jasno - nie jestem komuchem, to co robi chavez to glupota i populizm
        czystej wody ale wierze w jakas sprawidliwosc i partnerstwo (chyba jestem
        idealista) a na razie boliwia jest totalnie dymana przez tzw "pierwszy
        swiat"...bylem, nawet dosc dlugo, widzialem, rozmawialem, obserwowalem...
        naprawde latwo w opiniotworczej gazecie przypiac komus latke...dziennikarz
        powinien byc obiektywny i zanim cos chlapnie - poczytac, dowiedziec sie wiecej,
        zrozumiec po prostu
        • grzegorzlubomirski Kocerny i kapitalisci zaczynaja spiewac o partners 02.08.06, 10:31
          twie i sprawiedliwosci gdy maja noz na gradle albo nie maja innego wyjscia.
          Kapitalizm niepolega na sprawiedliwosci i ludzkich uczuciach ale na zysku
          kazdym kosztem. W ameryce lac, afryce ,azji, europie wschodniej kapital ma do
          czynienia ze slabymi panstwami i dlatego jego wladza jest tam nieograniczona. W
          Eurpie i USA w brew pozorom jego prawa sa najmniejsze i ograniczone tak prawami
          pracowniczymi, rozbita struktura kapitalu (prawie brak duzych firm prywatnych
          (wszystko spolki akcyjne), innymi prawami regulujacymi kazda sfere zycia
          (zagospodarowanie przestrzenne, itp). Po prostu w rozwinietym swicie kaptial
          nie ma takiej sily jak w prawdzwie kapitalistycznym 3 swiecie.
          • comrade Re: Kocerny i kapitalisci zaczynaja spiewac o par 02.08.06, 11:42
            Istota kapitalizmu jest handel - czyli w uproszczeniu wymianie dóbr ktorych
            kazda ze stron nie potrzebuje na takie ktorych potrzebuje. Obie strony zyskują.
            • grzegorzlubomirski Ty sie zatrzymales na poziomie 17 wieku 02.08.06, 13:52
              kiedy rzeczywiscie kapitalizm zaczal sie w handlu gdyz proces produckji byl
              dalej zdominowany poprzez gospodarke feudalna i system cechowy (rzemioslo). W
              ten sposob wyprodukowane towary (w niekapitalistyczny sposob) dopiero wchodzily
              poprzez kupcow na inne rynki, zapewnijac im olbrzymie zyski. Tym nie mniej
              rynek wenwetrzny nie istnial a gromadzenie bogactwa bylo celem samym w sobie
              (tzn bogactwo nie stawalo sie kapitalem).

              handel jest jdnak prceszm wtorrnym. Najpierw towar musi zaistniec i dopiero to
              w jaki sposob zaistnijeje wymusza forme handlu, a ne odwrotnie.

              Praktycznie w obecnym kapitalizmie rynek juz nie istnieje albo jest znacznie
              ograniczony. W Polsce, znajdujac sie na nizszym szczeblu rozwoju nie jest to
              jasne. Wiekszosc ludzi ma jeszcze obraz kapitlizmu z 18 wieku, jednak na
              zachodzie w rozinietym kapitalizmie jest jasne ze nie rynek kreuje najwieksza
              efektywnosc ale jego bardzo ograniczona forma. Oznacza to ze wiekszosc
              interakji w spoleczenstwie nieodbywa sie przez rynek ale przez racjonale
              struktury zarzadzania i planowanie. Rynek stosowany jest w ograniczonej formie
              i raczej jako papierek lakmusowy roznych zjawisk, syganlizator pewnych zjawisk
              i tendencji a nie jako forma zarzadzania.
    • popjelasz Niech żyje Fidel, niech żyje Kuba!!! 02.08.06, 08:18
      !Hasta la victoria siempre!
    • toja3003 nowe kubańskie banany czyli gbury, które chcą 02.08.06, 08:21
      panować nad Kubą.

      Po jego bracie będzie jego syn czy wujek – dopóki Kubańczycy będą to tolerować
      i nie wyjdą na ulicę to będą mieli dalej tą komunę.
      • cancro Re: nowe kubańskie banany czyli gbury, które chcą 02.08.06, 09:00
        No pewnie, niech wychodzą na ulicę! Czemu mają mieć lepiej niż my! Przed
        rewolucją kubańską wyspa była zasobem surowców, gdzie amerykańskie koncerny
        przemysłowe robiły co chciały, a krajem rządził marionetkowy dyktator. Wiadomo,
        że to byli sukinsyny, ale jak powiedział któryś z amerykańskich polityków to
        "nasze sukinsyny". Choć Kuba pod rządami Fidela to nadal zacofany kraj, to
        jednak pod jego rządami dokonał się na wyspie cywilizacyjny skok. Tymczasem
        telewizja pokazuje uciekinierów z Kuby, ale tylko tych, którym się powiodło. Nie
        pokazuje tych, co przymierają głodem i zasiedlają amerykańskie slumsy. To tak
        trchę jak u nas: Wałęsa przekonywał, że po obaleniu komuny każdy robotnik będzie
        żył jak Carrington. Dziś tych "pogromców komuny" można zobaczyć w rozmaitych
        "Sprawach dla reportera", "Interwencjach", czy po prostu pod swoim oknem,
        korzystających z dóbr nowego systemu, wygrzebują puszki po piwie, czy makulaturę.
        Mam swiadomość, żw polityczne zachowania latynosów, nas w Europie mogą śmieszyć,
        ale tam to norma. A czy nie śmieszą zachowania przywódcy światowej demokracji?
        Trudno powstrzymac odruch wymiotny czytając kpiny na temat Castro. Jednocześnie
        ta sama gazeta rzewnie opłakiwała innego dyktatora, który zmarł 2. kwietnia ubr.
        i niechhby ktoś pozwolił sobie na uszczypliwy komentarz
        • toja3003 mógłbyś bliżej zdefiniować co znaczy ów 02.08.06, 15:58
          "cywilizacyjny skok" Kuby, o którym piszesz?

          Tylko wymyśl coś lepszego niż formalny brak bezrobocia okupiony bezrobociem
          ukrytym polegającym na przymusowo niewydajnych miejscach pracy z niskimi
          pensjami, daruj też sobie niby-powszechny dostęp do służby zdrowia, bo ta jest
          w praktyce na prymitywnym poziomie, nie pisz też proszę o likwidacji
          analfabetyzmu, bo mamy rok 2006 i pytanie brzmi co zrobiono postępowego na
          Kubie w latach 70-tych, 80-tych, 90-tych XX-wieku, kiedy już nie było
          komunistom co kraść po obalonych na siłę kapitalistach.

          Pewnie podziwiasz te kubańskie auta-cuda techniki, które bez oryginlanych
          części zamiennych jeżdżą tam dalej – rocznik 1958, bo nowszych nie mają.

      • 3472jasiek Re: nowe kubańskie banany czyli gbury, które chcą 02.08.06, 11:13
        Ty toja3003 wylewasz lzy nad Kuba. A co powiesz o krajowych ukladach. To chyba
        blizsze i wazniejsze.
        A pan "redaktor" to chyba cale zycie spedzil w Toruniu, bo brak mu aktualnych
        wiadomosci o Ameryce Poludniowej. Wstyd mi za takich pismakow.
        • toja3003 tak żal mi Kubańczyków ale to ich wybór. 02.08.06, 15:59
    • kotek.filemon Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 08:27
      Raula da się kupić, w przeciwieństwie do Fidela. Życzę Kubańczykom końca komuny,
      ale jest niemal pewne, że jak Fidel zamknie oczy to Stany zainstalują na Kubie
      jakąś marionetkę...
      • albacor Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 08:31
        A może już czas wypchać go słomą i postawić w ciemnym kącie....
    • areklaczak Kubie przydałaby się duża dawka demokracji 02.08.06, 08:45
      Kubie przydałaby się duża dawka demokracji, np bezpośredniej, tak jak w
      Szwajcarii, Naród poczułby, że może decydować i zaczęłyby się lepsze czasy dla
      wyspy
      • olex5 na Kubie wcale nie zyje sie tak zle 02.08.06, 09:12
        na Kubie wcale nie zyje sie tak zle jak to pisza propagandowo zachodnie i
        oczywiscie w Polsce niepolskie gazety.Bylem tam i widzialem.Co do "duzej dawki
        demokracji" to w przypadku Kuby jest to zly pomysl.Taka "dawke"
        natychmiast wykorzystalo by USA robiąc tam kolorową rewolucje zeby na
        prezydenta wsadzic swoją marionetke i podporządkowac sobie Kube.W sytuacji kiedy
        w okolicach morskich Kuby odkryto zloza ropy amerykanie szczegolnie chcieli by
        zaprowadzic na Kubie wlasne porzadki.
        • areklaczak dem. bezp. 02.08.06, 09:22
          Demokracja bezpośrednia oznacza, że wyborcy wypowiadają się w kwestiach
          merytorycznych, np czy jesteś za przeznaczeniem środków z wydobycia ropy
          naftowej na: a... b... c...
    • fraglesi67 Siła braci :) 02.08.06, 09:05
      Oby nasi pożyli jak najdłużej i oby im się nie udało co zamierzają ;-)
    • olex5 amerykanska propaganda malo rozni sie od stalinows 02.08.06, 09:05
      spedzilem przed rokiem urlop na Kubie i mialem okazje zobaczyc jak sie tak zyje.
      Znowu to GWno robi wrogą propagande.Nie podoba sie,ze w "innym systemie" moze
      byc tak niskie bezrobocie i ze sluzba zdrowia na dobrym poziomie moze byc
      zupelnie za darmo.Nie podoba sie,ze Kuba dobrze zarabia na turystyce a
      przedewszystkim nie podoba sie,ze w morskich okolicach Kuby odkryto zloza ropy.
      Podobnie nie podoba sie,ze na Kubie wylapuje sie awanturnikow bedacych zarazem
      agentami CIA,ktorzy chcieli by zrobic kolorowa rewolucje i wsadzic na prezydenta
      swoja marionetke.Z tego powodu zachodnia propaganda nazywa go dyktatorem.Jak w
      takim razie nazwac Busha,ktory tylko dzieki oszustwom (szczegolnie na Florydzie
      manipulacje po przez urzedy pocztowe,dzieki bratu,ktory jest gubernatorem i
      ojcu,ktory ma uklady) wygrywa wybory i staje sie marionetka w rekach lobby
      kapitalistycznego. No i juz najbardziej niepodoba sie,ze amerykanskie zamachy i
      proby zabicia Castro nie udaly sie.Nie podoba sie tez,ze Castro w 1990 otworzyl
      granice i zaproponowal kazdemu kto chce wyjazd i stalą emigracje i dziwnie jakos
      z tej okazji nie skorzystalo wiele ludzi.
      Widac juz wyraznie,ze amerykanska propaganda malo rozni sie od stalinowskiej.
      • cancro Re: amerykanska propaganda malo rozni sie od stal 02.08.06, 09:29
        W ubiegłym roku byłem świadkiem scenki w jednym z biur podróży. Klientem byl
        facet o wyglądzie dresa, obwieszony złotem, taki co to za komuny osłabiał system
        pod Pewexem. Prosi pracownicę o zaprponowanie atrakcyjnych wczasów: "może
        Karaiby, tylko nie Kuba, bo system polityczny mi nie odpowiada". Dobre, nie? Ala
        takich "świętszych od papieża" u nas ci dostatek...
      • kapitan_stopczyk A czym ty sie rożnisz od idioty? 02.08.06, 09:50
        • olex5 ja sie roznie ale ty niczym sie nie roznisz 02.08.06, 10:11
          ja sie roznie ale ty niczym sie nie roznisz
      • hollowcat To po co to czytasz? 02.08.06, 10:22
        Mamy wolność prasy, wybierz portal/gazetę która ci odpowiada i nie truj innym życia że GW ci nie odpowiada. Co to mnie obchodzi? Co do Kuby to trzeba było się przejść troche dalej (po za ośrodki wypoczynkowe) i zobaczyć w jakiej biedzie żyją prawdziwi ludzie za 10$/ms.
        • olex5 kolego, wszedzie chodzilem,po miescie i prowincji 02.08.06, 10:46
          kolego, wszedzie chodzilem swobodnie,zwiedzalem miasta i bylem na prowincji.
          Zadnej biedy tak opisywanej przez polskie gazety nie widzialem. Nikt z glodu
          nie umiera i nikt nie szuka na smietnikach.
          Widzialem natomiast usmiechniete twarze Kubanczykow i normalnie toczące sie
          zycie.
    • untochables Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 09:57
      z balkonu hotelu w Varadero może sie wydawać że Kuba to raj
      ale wystarczy włączyc na chwile hotelowy telewizor
      albo wydostać sie z basenu na ulice najlepiej po za wspomniane wyżej Varadero
      np do Hawany by zobaczyć jak kraj jest zniszczony
      po ulicach jeżdżą stare samochody pamiętające jeszcze czasy Batisty domy są w
      fatalnym stanie z odpadającymi elewacjami plac rewolucji z drewnianymi słupami
      przechodzącymi przez jego środek i wybrzuszonym w wielu miejscach asfaltem,
      kubańczycy wożeni jak bydło proponujący na każdym kroku lewe cygara i rum

      więc prosze mi nie pisać o wrogiej propagandzie - Kubańczycy kochają swój kraj
      ale Fidel go zniszczył i każdy Kubańczyk o tym powie

      • grzegorzlubomirski Wystarczy mi jak przekrocze polska granice 02.08.06, 10:39
        w Slubicach, jade z ciezarowkami po drodze szerokosci 6 m, mijam wiochy
        wygladajace jakby wojna sie dopiero skoczyla, ludzie tapczany na ulicy i co
        kilka kilometrow katolickie dziwki przy drodze, nie liczac licznych agencji
        towarzyskich, ktore daje prace mlodym i wyksztalconym dziewczynom. I to
        wszystko po 20 latach kapitalizmu.
    • el_p Re: Kubański dyktator Fidel Castro oddaje władzę 02.08.06, 10:31
      Co tu duzo gadac, cala wiedza spoleczenstwa o Kubie bierze sie z tv i 5letnich
      relacji (serio wczorajszy TVN mnie rozbawil).
      Jest nadzieja, ze kiedy Castro umrze, wladza powroci w rece USA i Kuba znowu
      bedzie mogla byc szczesliwym wolnym krajem- burdelem i barem dla Ameryki.
    • bronimir Amerykanom marzy się Iracki wariant domokracji 02.08.06, 10:53
      Władza marines
    • genocidezionism Re:Fidel to był gość z jajami !!!!!!!!! 02.08.06, 11:54
      jednak za to kim był fidel castro i dlaczego postepował tak a nie inaczej
      całkowitą odpowiedzialnośc ponosza kolejne administracje usa .Nie dały mu
      bowiem żadnej szansy otwarcia sie na świat i zmusiły go poprzez blokadę
      ekonomiczna do zrobienai państwa twierdzy.
      Ten proces szczególnie nasilil sie w okresie zbroinych napadów na cube
      sponsorowanych i z inicjatyw usa w czasach zimnej wojny. Usa nie uznały
      demokratycznych wyborów na Cubie choć mienią sie panstwem milującym wolnośc i
      demokrację . widać to musi byc wolnośc i demokracja realizująca "amerykański
      styl zycia" czyli tanie prostytutki dla amerykańskich grubasów i półniewolniczy
      wyzysk na plantacjach ,których właścielami mogliby być wyłącznie amerykańscy
      kapitaliści. Kubańczycy i bez Fidela pozostana patriotami swojej pieknej cuby.
    • rolf5 Re: Fidel OK.... 02.08.06, 16:27
      USA "demokracja" największy syf na świecie. A niektórzy, się na to niegodzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka