krasnov 09.08.06, 00:33 Autorze! Błędy! "Internet" piszemy wielką literą, to jest nazwa własna! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gobi03 ciekawe wypracowanie 09.08.06, 01:15 widać tu niestety silne cięcia nożyc, przez co tekst stracił czytelność. Mamy 4 kierunki szkodliwych działań: korzystanie z Internetu w celu wymiany informacji przez terrorystów (nie cyber-), zdalnie sterowany zamach, atak na infrastrukturę (co może prowadzić do poważnych strat) oraz "różnego rodzaju działalności, tzn. strony o treściach potencjalnie szkodliwych". Niestety - cyberterroryzm, to raczej nie to. Cyberterrorysta nic nie będzie wysadzać, on tylko wywoła krótkotrwałe przeciążenie wybranych odcinków sieci energetycznej, w wyniku czego kilka stanów będzie bez prądu przez dwa dni... Oczywiście, nie w USA, raczej we Włoszech, albo Wielkiej Brytanii, albo innym kraju, który opiera swoją enegretykę na XP. Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay Re: Nadchodzi cyberterroryzm 09.08.06, 01:27 "Ponad 18 proc. użytkowników internetu to mieszkańcy Azji" Hahaha co za idotyczny tekst.No i co z tego wynika? Kretynstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
el_p Re: Nadchodzi cyberterroryzm 09.08.06, 08:57 Baju baju baju... Bedziemy tak dlugo was karmic informacjami o cyberterroryzmie az sami zalozycie sobie kaganiec. Strony internetowe, wymiana informacji- owszem, ale atak na elektrownie?? Maszyny sterujace praca takich systemow nie sa chyba podpiete do Internetu? A jesli tak, to trzeba cos z tym zrobic. Jedyne co moze zagrazac infrastrukturze, to wrzucenie granatu do glownej studzienki TPsa, zablokuje to ruch na chwile, bo zaraz zostanie przekierowany innymi drogami. Odpowiedz Link Zgłoś
plorg Re: Nadchodzi cyberterroryzm 09.08.06, 10:22 Tak tak, wszystkiemu winny jest internet i jego wolnosc. W obawie przed cyberterroryzmem domagamy sie zalozenia kaganca na siec. Najlepiej jak zapanuje 100% cenzura tego medium, wtedy poczujemy sie "bezpiecznie". Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy_interes Re: Nadchodzi cyberterroryzm 09.08.06, 10:29 Dotychczas ulubionym ćwiczeniem karateków było rozbijanie kantem dłoni cegieł i płyt chodnikowych. Teraz będą musieli trenować także rozbijanie terroryzujących laptopów... Odpowiedz Link Zgłoś
joszeslaw Re: Nadchodzi cyberterroryzm 09.08.06, 14:53 Rzeczywiście żenujący poziom tego Ambasadora! Chyba trzeba uwierzyć w to, co pisał Suworow - że ambasadorem może być każdy głupek - ma tylko występować publicznie i ściskać dłonie. Najlepiej zostawmy tylko strony rządowe, randkowe, handlowe i Gazet Wielbionych. Ci terroryści zdalnie nam łby wysadzą gdy bedziemy przy naszych PCtach siedzieć! Odpowiedz Link Zgłoś
andrebrain Re: Nadchodzi cyberterroryzm 10.08.06, 18:27 Świat jest taki ciekawy,dlaczego o tym piszecie w Polsce nie ma takiego zagrozenia jak w USA. Żenujący poziom.Polecam: www.kognitywistyka.net/encyklopedia/swiadomosc_a_mozg.htm www.racjonalista.pl/kk.php/d,219 Odpowiedz Link Zgłoś
grosz-ek Re: Nadchodzi cyberterroryzm 10.08.06, 00:47 Cholernie jestem zaniepokojony tym tekstem !!! I bynajmniej nie z powodu zagrożeń płynących z cyberterroryzmu, co z przesłania wynikającego z artykułu/felietonu: - zagrożeniem jest dla nas swoboda wypowiedzi w Internecie - bo cyberterroryści mogą ją wykorzystać do wymiany informacji o celach i sposobach ataków; 1) "Według definicji cyberterroryzmem jest każdy atak przeciwko funkcji informatycznej" - czyli wszelkie crakerstwo, pisanie wirusów, narzędzi skanujących sieć, włamania na strony internetowe, a nawet spamowanie i obchodzenie zabezpieczeń DRM ma być działaniem terrorystycznym zagrożonym najwyższym wymiarem kary - do kary śmierci włącznie (bo chyba take kary czekają aktualnych, "normalnych" terrorystów? 2) "Inną sferą, którą mogą efektywnie wykorzystać terroryści, jest prowadzenie różnego rodzaju działalności poprzez sieci rozległe nazywane popularnie internetem. Ponad 18 proc. użytkowników internetu to mieszkańcy Azji." - ciekawe zestawienie: cyberterroryści wykorzystują internet, a internet wykorzystują Azjaci, więc w domyśle "Azjaci to terroryści". Rasizm, po prostu czysty rasizm - i ten człowiek był naszym ambasadorem ??? 3) "Naszym rodzimym przykładem niecnego wykorzystania sieci jest głośna sprawa nazistowskiej strony internetowej Krew i Honor - zablokowana w jednym miejscu odrodziła się w innym. I choć pościg za sprawcami trwa, sprawa ta ma wszelkie znamiona internetowej hydry." - a co to ma wspólnego z terroryzmem ? W sieci są jeszcze wieksze głupstwa powypisywane i żadnej to "masakry" nie wywołuje. Nawet atak na tego anarchistę miał inne podłoże - wogóle nie związany z tą stroną. 4) "Zagrożenie wynikające z rozwoju internetu wiąże się także z niekontrolowanym rozprzestrzenianiem informacji o zaawansowanych technologiach, broni nuklearnej, chemicznej i biologicznej. Możemy z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że niejeden ładunek detonowany przez terrorystów swój techniczny rodowód brał właśnie z sieci." - echhh, a biblioteki to co? Tam też można znaleźć opisy i to dużo dokładniejsze. Może bardziej porozrzucane po kilku publikacjach, ale dla chcącego nic trudnego. Po za tym, terroryści i tak są odpowiednio szkoleni przez odpowiednie służby - rzadko który jest z nich samoukiem. Terroryzm - słowo wytrych. W dzisiejszych czasach uzusadnia się nim każde nagięcie władzy i ograniczenie swobód obywatelskich. Nawet w Polsce, gdzie od lat 40-tych nie było żadnych zamachów terrorystycznych na polskich obywateli. Dzisiejszy terroryzm jest narzędziem politycznym w polityce międzynarodowej. Państwa - w rywalizacji między sobą - używają go do destabilizacji sytuacji u swoich przeciwników (a niekiedy, nawet u sojuszników) w celu osiagnięcia konkretnych celów. Używają go, tak samo jak dyplomacji, sankcji, czy wojny. Jest to polityka prowadzona innymi metodami. I w takim kontekście należy go rozpatrywać. Cyberterroryzm jawi się więc jako destrukcyjne działanie Państw w cyberprzestrzeni - innymi słowy: cyberwojna. I to jest temat, nad którym odpowiednie służby powinny sie pochylić - aby uzyskac odpowiednią wiedzę, zanim będzie za późno. A określenie "cyberterroryzm" jest tylko mydleniem oczu. Z drugiej strony "terroryzm" to słowo-wytrych. W dzisiejszych czasach uzusadnia się nim każde nagięcie władzy i ograniczenie swobód obywatelskich. Nawet w Polsce, gdzie od lat 40-tych nie było żadnych zamachów terrorystycznych na polskich obywateli. I chyba w takim kontekście należy ten artykuł interpretować - jako głos do ograniczania swobody wypowiedzi w Internecie na każdy temat - nawet na te, które w innych mediach są tabu. Tak, jakby niewiedza mogła nas od czegos uchronić ... Odpowiedz Link Zgłoś