sredni4
13.08.06, 19:01
Hitler chciał namówić Polaków do wspólnego ataku na Sowiety
Obawy, że światu zagraża Trzecia Wojna Światowa, szerzą się z powodu zdarzeń
na Bliskim Wschodzie i prezydent George W. Bush jest uważny przez wielu, za
potencjalnego Nerona naszych czasów, jako człowiek uwikłany w megalomańskie
plany neokonserwatystów, obrońców monopolu nuklearnego Izraela na Bliskim
Wschodzie. Niemiłosierna masakra Libanu i próbowanie nowych śmiercionośnych
broni na mieszkańcach tego kraju, przez wojska Izraela, przygnębiają wielu
ludzi, bezsilnie patrzących na te okrucieństwa.
Dziś wobec zbliżającej się 1go września, 2006, sześćdziesiątej siódmej
rocznicy początku Drugiej Wojny Światowej, warto wspomnieć, jak ważną i mało
znaną rolę odegrała Polska, decydując się na walkę w obronie własnej
niepodległości. Polska dwa razy w dwudziestym wieku odegrała kluczową rolę w
walce przeciwko szerzeniu tyrtanji na świecie.
Pierwszy raz stało się to kiedy Polacy w 1920tym roku zatrzymali pochód
Lenina na zachód i wniemożliwili mu połączenie się z komunistami w Niemczech
i w zachodniej Europie w celu rozpętania rewolucji. Lenin wierzył w rewolucję
światową i za każdym razem, kiedy dowiadywał się o strajkach robotników na
zachodzie, myślał że to już był początek rewolucji światowej proletarjatu.
Żydzi często nazywają Hitlera „geniuszem zła,” w rzeczywistości był on
nieukiem pozbawionym sumienia, który miał wrodzony talent demagoga i aspiacje
artysty malarza. Kiedy Hitler pisał swój program „Main Kampf,” na celi
więziennej w Landsbergu w Bawarii, to szybko zorientował się, że nie wie co
ma pisać. Wtedy uzyskał pomoc w postaci ośmiu dwugodzinnych wykładów
profesora geopolityki i redaktora „Geopolitische Zeitung,” generała majora
Karl’a Haushoffer’a, który mu wytłumaczył, że plan skolonizowania Rosji przez
Niemcy, za pomocą zwycięstwa w pierwszej wojnie światowej, nie udał się,
głównie z powodu braku wystarczającej ilości żołnierzy. (Chodziło o plan
generała Alfreda Schliessen’a, który przewidywał szybkie zwycięstwo nad
Fancją, jak to się stało w 1871 roku, a następnie kilkuletni okres podboju i
obrócenia Rosji w niemiecki teren kolonialny.)
W obliczu dominacji Żydów nad Republiką Wiemarską, po śmierci prezydenta
Hindenburga, armia niemiecka wyznaczyła na kanclerza Adolfa Hitlera, który,
jak widomo, był przeciwny dominacji Żydów w Niemczech, a jednocześnie jako
nieuk, wydawał się być łatwy do manipulowania przez wojsko. W czasie wojny
Hitler służył w kompanii wojsk pruskich dowodzonej przez porucznika Polaka,
nazwiskiem Kułak i po wojnie był pełen podziwu dla zwycięstwa Polaków nad
Sowietami w 1920 roku.
Już w 1934 roku, na przyjęciu w Berlinie polskiej drużyny jeździeckiej i
szermierczej, szef sztabu niemieckiego, wydał przyjęcie i wnósł toast „za
wspólną wyprawę przeciwko Rosji” sprzymierzonych wojsk niemiecko-polskich.
Porucznik (dziś generał brygady, mieszkający w Warszawie) Michał Gutowski,
nie chciał uszom wierzyć, ale nie było wątpliwości, że taki toast został
wzniesiony.
Dalszy ciąg sprawy stusunków niemiecko-polskich opisał polski ambasador w
Berlinie, Józef Lipski, w książce wydanej po angielsku, pod tytułem „Diplomat
in Berlin, 1933-39.” Już 5go sierpnia, 1935 roku Hitler zadeklarował, że
dobre stosunki z Polską bardzo ważne dla Niemiec, ponieważ rząd niemiecki
proponuje przymierze anty-rosyjskie, bliską współpracę wojskową, pakt sił
powietrznych, etc. Był to zupełny zwrot od polityki Republiki Wajmarskiej,
która bojkotowała Polskę ekonomicznie. Co więcej 31 sierpnia, 1936 Niemcy
uiściły w złocie znaczną część zaległości, za tranzyt przez Pomorze do Prus
Wschodnich i Hitler oświadczył, że opłaty te należą do spraw czysto
finansowych, a nie politycznych. Kilka miesięcy póżniej, 25go listopada,
1936, Niemcy i Japonia zawarły pakt anty-kominternowski przeciwko Rosji
Sowieckiej.
Konsultacje niemiecko-japońskie odbyły się 13go sierpnia, 1937, w celu
dokonania nacisku na Polskę, żeby przystąpiła do anty-sowieckiego paktu.
Generał Sawada reprezentował Japonię i sugerował, żeby z jednej strony
dokonać gestu przyjażni wobec Polaków i wyciszyć anty-polskie wystąpienia
mniejszości niemieckiej w Polsce, a z drugiej strony postraszyć Polskę
okupacją portu Kłajpeda na Litwie (co faktycznie stało się w marcu 1939).
Marszałek Herman Goering miał przekonać Polaków do przystąpienia do paktu
antykominternowskiego, w czasie jego wielokrotnych polowań w Polsce w
Białowieży.
Włochy przystąpiły do paktu anty-kominternowskiego 6go listopada, 1937roku, i
wtedy podkreślano wielkie znaczenie pozyskania przystąpienia Polski do tegoż
paktu. Trzy dni póżniej minister Józef Beck dyplomatycznie wykręcił się od
odpowiedzi. Następnego dnia, 10go listopada, ambasadorowie Polski i Niemiec
przy Quirinal’e dyskutowali sprawę tego paktu. (Dyplomacja Watykanu wówczas
uważała Sowiety za groźniejszego wroga niż Niemcy.) Włochy wystąpiły z
oficjalną propozycją przystąpienia do paktu anty-kominternowskiego Polski,
Hiszpanii i Brazylji w dniu 12go stycznia, 1938 roku.
Niemiecki minister von Ribbentrop rozpoczął intensywną kampanię uzyskania
zgody Polski do przystąpienia do antykominternowskiego paktu 4go lutego, 1938
roku. Podczas konferencji 31go marca, 1938, Niemcy napierali na Polaków, żeby
szybko przystąpili do paktu anty-sowieckiego, zwłaszcza że armia sowiecka
była wyczerpana czystką, w której rozstrzelano około 45,000 oficerów
sowieckich.
W czasie kryzysu Czechosłowacji, 27go września, 1938, Niemcy zapytali o
polskie stanowisko w sprawie przystąpienia do paktu. Tydzień później, 24
pażdziernika, 1938 Niemcy zaoferowały Polsce ogólne rozwiązanie wszystkich
spraw spornych, w ramach paktu anty-pkominternowskiego. Trzy miesiące
później, 26go stycznia, 1939 roku w czasie wizyty w Polsce, minister von
Ribbentrop dostał oficjalną odmowę Polski w sprawie przystąpienia Polski do
anty-sowieckiego paktu.
Polska działa w obronie swej niepodległości i nie chciała bliskich powiązań
ani z Hitlerem ani ze Stalinem. Józef Beck wybrał taki moment na odmowę
przystąpienia Polski do paktu, w którym już były daleko posunięte działania
wojenne Japończyków przeciwko Rosji Sowieckiej, tak że anty-polskie
porozumienie Hitlera ze Stalinem, musiało oznaczać zdradę przez Niemcy, paktu
niemiecko-japońskiego.
Szef wywiadu niemieckiego admirał Canaris miał powidzieć, że odmowa polski
zagraża Niemcom klęską, bo po niemieckiej stronie znowu zabraknie żołnierzy,
tak jak to się stało w Pierwszej Wojnie Światowej, zwłaszcza że niemiecka
zdrada Japonii oznacza stratę połowy sił, na które Hitler liczył. Mianowicie
w dodatku do 220 dywizji niemieckich, miało iść na Rosję 200 dywizji
japońskich, 100 polskich dywizji (trzy i pól miliona Polaków czyli 10%
ludnośći) oraz 80 dywizji innych państw członkowskich paktu anty-
kominternowskiego – sumie 600 dywizji. Połowa z tych dywizji odpadła w wyniku
odmowy Polski przystąpienia do paktu, tak że faktycznie do końca wojny
Niemcom brakowało milion żołnierzy na foncie, ponieważ Japończycy wkrótce
zaprzestali walk przeciwko Sowietom
W czasie krwawej bitwy Japończyków przeciwko Sowietom, pod Kalkhim-Gol, nad
rzeką Kalką, Hitler wydał rozkaz 22 sierpnia, 1939 masowego mordowania
etnicznych Polaków, w sposób tak brutalny, w jaki nigdy o Żydach nie pisał.
Następnego dnia 23 sierpnia, 1939, sowiecko-niemiecki pakt o nieagresji
został podpisany w Moskwie i natychmiast pakt ten był zaprotestowany w
Berlinie przez Japonię, jako zdrada paktu anty-kominternowskigo między
Niemcami i Japonią. Wtedy Japonia rozpoczęła rokowania o zawieszenie broni z
Rosją. Pakt zawieszenia broni został podpisany przez Japonię i Sowiety 15go
września 1939 roku, wszedł w życie 16go września i 17go wrzśnia 1939
niewdzięczni Sowieci rozpocz