Dodaj do ulubionych

Burza wokół Grassa

17.08.06, 07:18
Można by powiedzieć cynicznie: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
Obserwuj wątek
    • kiland Burza wokół Grassa 17.08.06, 07:21
      „Napisałem to po to, by bronić Lecha Wałęsy. Przed nim samym.” Panie Boże
      broń nas przed takim obrońcą. Wyczułem z artykułu Adama Michnika mocno
      zaplanowany ton napaści na Lecha Wałęsę, wielką chęć ubliżenia jego godności
      i sponiewierania zasłużonego dla Polski polityka. Autor artykułu potraktował
      go lekceważąco i obelżywie. Porównał do „psa” pisząc : „Niestety, w tej
      sforze naganiaczy znalazł się także Lech Wałęsa.” Słowo sfora można jedynie w
      przenośni użyć do ludzi, ale i tak zawsze będzie miało ono wtedy kształt
      porównania mentalności i kultury tych ludzi z mentalnością i kulturą psa.
      Nazwał go czyniącym niemądre i niegodne propozycje, ubliżył określeniem
      człowieka bezmyślnego : „rezultat jego bezmyślnego gadulstwa”. W imię czego ?
      Guenter Grass sam ocenił wymiar swej winy : „winę odczuwałem, jako hańbę”.
      Tylko on jedyny wie, ile winy było w jego postępku i nazwał to po imieniu.
      Wyznaje swój błąd dopiero po 62 latach. Czyżby dopiero w tym wieku dojrzał do
      tego, aby stwierdzić, że jego czyn należy nazwać ludzką hańbą ? Pan Adam
      Michnik nie omieszkał wmieszać w tę brudną sprawę Papieża. Autor nie widzi
      różnicy w czynie Niemca, wciągniętego do armii niemieckiej siłą z obowiązku
      służby wojskowej, o poglądach antywojennych i antynazistowskich, a czynie
      Niemca, który z pobudek sympatii do Adolfa Hitlera, jego partii, i jego
      ludobójczych planów, wcielił się do Waffen SS.
      Pan Adam Michnik zagalopował się apelując do świadomości Polaków : „Czyż nam,
      Polakom, tak trudno zrozumieć ówczesny dramat młodych Niemców ogłupionych
      totalitarną indoktrynacją propagandy nazistowskiej i Hitlerjugend,
      wciśniętych w koszmar wojny ... Czyż trudno zrozumieć, że wielu młodych
      Niemców pogubiło się wtedy i pobłądziło?”. A czemu nie usprawiedliwić w ten
      sposób całego narodu niemieckiego. Przecież oni tylko dali się ogłupić
      totalitarną indoktrynacją i zostali wbrew swojej woli wciśnięci w koszmar
      przegranej wojny. Szkoda, że Autor artykułu nie dołożył przeprosin, że wtedy,
      w czasie wojny, nie potrafiliśmy tego zrozumieć i zamiast się poddać,
      podjęliśmy niemądrą obronę i walkę.
      „Lech Wałęsa oświadczył, że gdyby był na miejscu Guentera Grassa, sam by
      zrezygnował z honorowego obywatelstwa Gdańska.” To było bardzo mądre i
      rozsądne Panie Prezydencie i to bez względu na to, gdzie i komu Pan te słowa
      powiedział. Mądrości trzeba prawić, i mądrym, i głupim, i godnym i podłym, i
      honorowym i nikczemnym. Gdyby w momencie przyznawania tytułu wiedziano o
      nikczemnej, ukrytej przeszłości Guentera Grassa, czy nadanoby ten zaszczyt ?
      Wyznanie Guentera Grassa dzisiaj, ośmieszyło Polaków za wcześniejszą
      nadgorliwość. Kochajmy wszystkich ludzi w Europie, ale nie pozwólmy z tego
      powodu się ośmieszać i hańbić. Żyją w Polsce ludzie, którzy pamiętają czyny
      niemieckich żołnierzy, SS-manów, zbrodniarzy i ludobójców. Ludzie jeszcze
      dziś przeżywają strach i bolesne wspomnienie na samo usłyszenie niemieckiego
      języka, na widok niemieckiego munduru, na okrzyki niemieckich neonazistów. Ci
      ludzie wybaczyli. Nie zmuszajmy ich jednak do nadawania dawnym oprawcom
      honorów i zaszczytów.
      Kiedy wreszcie w Polsce, pewne niewzruszone wartości i wielcy Polacy zaczną
      być chronieni przed napaścią, obelgami, pomówieniami, podłymi oskarżeniami
      bez powodu. Wielki Polak zostaje potraktowany przez innego obywatela Polski,
      jak człowiek nic nie warty i nic znaczący. Czy trzeba bez powodu wzajemnie
      się pomawiać, opluwać, wylewać pomyje i gardzić sobą ? Czy nie czas wzajemnie
      się uszanować, nobilitować, ochronić ? Czy nie lepiej zamiast pisać sporne i
      kłótliwe artykuły, rzeczowo ze sobą rozmawiać, dyskutować, poznać i uszanować
      poglądy innych ludzi. Więcej tolerancji dla poglądów Polaków. Wielka
      mieszanina polskich narodów przeżyła nie jedną wojnę, nie jedne granice, nie
      jednego agresora i okupanta, nie jedną władzę, i nie jedne krzywdy. Każdy ma
      inne doświadczenia, inne poglądy, inne życiorysy. Uszanujmy to, zacznijmy być
      tolerancyjni. Jeśli my Polacy nie będziemy się kochać i szanować, Niemcy, ani
      żaden inny naród, nas też nie uszanuje, żeby nie wiem, jak się mu podlizywać.
      • malford Rzadko spotykane brednie 17.08.06, 07:45
        Niestety nie mam czasu na analizowanie punkt po punkcie idiotyzmów
        wyprodukowanych przez pana kilanda. Michnik ostatnio nie jest bohaterem mojej
        bajki, ale dawno nie napisał czegoś tak słusznego i prawdziwego. Pierwszy
        obywatelstwo Gdańska zaczął Grassowi odbierać Kurski, facet mający pojęcie o
        honorze takie samo jak k...wa o cnocie. Potem dołączył się Wałęsa, epatując
        nieokiełznanym chamstwem jak za najgorszych czasów w przeszłości. Grass miał 17
        lat kiedy wstąpił do Waffen-SS. Nie miał szans wstąpić do czegokolwiek innego,
        a poza tym miał prawo to zrobić z pobudek patriotycznych. W wieku 17 lat nie
        można mieć ukształtowanych poglądów, idealnie rozróżniać dobra od zła i
        dodatkowo mieć zadatków na bohatera. W tej chwili Polacy na ochotnika biorą
        udział w bandyckiej misji w Iraku. Wstydzę się za nich i jeszcze bardziej za
        tych, którzy ich tam wysłali. Nie dostrzegam, żeby ci młodzi chłopcy,
        otumanieni przez rząd i Kościół, byli w czymkolwiek lepsi od 17-letniego
        Grassa. Nie widzę też żadnej przewagi moralnej Benedykta XVI nad Grassem. Obaj
        byli młodzi i znaleźli się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze.
        Oczywiście, jak powiiedziała pewna debilna pinda z Rydzyklandu, "wszyscy
        kochamy BXVI, chociaż był w Hitlerjugend". Otóż nie wszyscy, droga pindo.
        Niektórzy wcale nie kochają BXVI, niezależnie od tego gdzie służył, za to
        kochają Grassa, pomimo że był w Waffen-SS. Kochają i podziwiają, bo swoim
        późniejszym życiem po wielokroć zmazał wszystkie winy.
        • kiland Re: Rzadko spotykane brednie 17.08.06, 08:29
          Sz. P. Malford

          Cytuję : „W wieku 17 lat nie można mieć ukształtowanych poglądów, idealnie
          rozróżniać dobra od zła”. Ja natomiast uważam, że niektórzy inteligencję
          dziedziczą, a właściwe wychowanie i kulturę nabywają od swych rodziców. Bardzo
          zazdroszczę tym ludziom, którzy odziedziczyli i nabyli przez rodzicielskie
          wychowanie inteligencję i kulturę wyższą od mojej. Widocznie Guenter Grass za
          młodu takiej wysokiej inteligencji i kultury, ani nie odziedziczył, ani nie
          nabył. Papież natomiast tak, bowiem pochodził z bardzo inteligentnej rodziny,
          skoro była to rodzina bynajmniej antynazistowska. Zatem dla mnie Guenter Grass
          nie jest żadnym autorytetem, a Papież jest.
          Cytuję : „a poza tym miał prawo to zrobić z pobudek patriotycznych.” I stąd się
          biorą właśnie te wszystkie tragedie nietolerancji i ludobójstwa. Wystarczy,
          że „wódz” powie idziemy mordować Polaków, a młodzi idą, idziemy mordować
          Żydów, a młodzi idą, idziemy mordować Serbów, Chorwatów, a młodzi idą. Idziemy
          mordować ... a młodzi idą, a czemu, no bo są patriotami i bohaterami. Dla mnie
          tacy ludzie to żadni bohaterowie i patrioci. I to bez względu na to, czy są
          starzy, czy młodzi.
          Cytuję : „W tej chwili Polacy na ochotnika biorą udział w bandyckiej misji w
          Iraku. Wstydzę się za nich i jeszcze bardziej za tych, którzy ich tam wysłali.”
          W tym miejscu składam głęboki ukłon. Ja też się tego wstydzę. Przyznaję rację,
          że dla mnie ci ochotnicy nie są ani bohaterami, ani patriotami, ani Polakami.
          • borow4 [...] 17.08.06, 08:39
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
            • poszeklu GraSS tez nie ma odwagi zrezygnowac z honorowego 17.08.06, 14:59
              obywatelstwa miasta Gdanska. Czy trzeba czekac nastepne 60 lat?

              Kiland, masz slusznosc.
              Dodam jeszcze jeden falszywy zwrot malforda:
              "W tej chwili Polacy na ochotnika biorą udział w bandyckiej misji
              w Iraku. ... Nie dostrzegam, żeby ci młodzi chłopcy, otumanieni
              przez rząd i Kościół, byli w czymkolwiek lepsi od 17-letniego
              Grassa."
              Ciekawe gdzie ten czlowie zyje, ze dostarczono mu takiej klamliwej
              papki o Kosciele, ktory wysyla mlodych Polakow do Iraku.
              Doprawdy to juz jest choroba psychiczna.
          • wiktoriaka Re: Rzadko spotykane brednie 17.08.06, 17:10
            kiland napisał: Ja natomiast uważam, że niektórzy inteligencję
            > dziedziczą, a właściwe wychowanie i kulturę nabywają od swych rodziców. Bardzo
            > zazdroszczę tym ludziom, którzy odziedziczyli i nabyli przez rodzicielskie
            > wychowanie inteligencję i kulturę wyższą od mojej. Widocznie Guenter Grass za
            > młodu takiej wysokiej inteligencji i kultury, ani nie odziedziczył, ani nie
            > nabył. Papież natomiast tak, bowiem pochodził z bardzo inteligentnej rodziny,
            > skoro była to rodzina bynajmniej antynazistowska. Zatem dla mnie Guenter Grass
            > nie jest żadnym autorytetem, a Papież jest.

            Całym sercem nie zgadzam się z takim rozumowaniem. Najbardziej cenię tych,
            którzy nie zostali obdarowani przez los rodziną, która wychowałaby ich
            właściwie, a potrafili przezwyciężyć tę swoją słabość. To oni są dla mnie
            najwiekszym autorytetem, bo wykazali się siłą charakteru i wolą wydźwignięcia
            się z "bagna".
            Jestem daleka od przekreślania zarówno Papieża, jak i Grassa. Sam pomysł
            przekreślania człowieka w jesieni życia za winy 17-latka, wtedy gdy cała reszta
            jego życia świadczy o woli naprawienia swojej młodzieńczej winy, jest głęboko
            niemoralny. Dziwi mnie on szczególnie u chrześcian, gdzie jest pojęcie
            odkupienia win. Czy pamiętacie o św. Pawle, który w młodości był zaciętym
            prześladowcą uczniów Chrystusa, a po nawróceniu został świętym, który właściwie
            zbudował kościół powszechny.
            Jeżeli chodzi o nietolerancję ludzi młodych, to spójrzmy na siebie, na naszą
            nietolerancję, nasz fałszywy patriotyzm (nie chcę używać słowa nacjonalizm),
            naszą niechęć do wszelkiej inności. Czy oni w jakiejś mierze nie biorą przykładu
            z nas, przynajmniej z niektórych.
        • entefuhrer Re: Kurski, o honorze jak k...wa o cnocie 17.08.06, 16:31
          Dokładnie ;-)

          Sprawa jest jasna; Grass nie zamierza robić prezentu Kurskiemu - Jacuś może go
          dalej szarpać za nogawki ;-)
      • borow4 skad sie biorą takie klamstwa? 17.08.06, 08:35
        to czuc szkołę ojczyma R.
        • polonski Re: Stary trawa to typowa mentalnosc bylego hitl.. 17.08.06, 10:18
          z poczuciem winy.

          Dobrze sie bawi w opoznione wyrzuty sumienia. Komu i czemu to sluzy? chyba
          tylko niemcom i trawa o tym dobrze wie.
          Kto ma na to czas? niemieccy ludzie propagandy.
          PRECZ Z DROGI! zaplute karly "wielkich" niemiec.
        • pytong1 Marketing unber alles ... 17.08.06, 10:22
          Żeby sprowadzić całą rzecz do konretów cała afera zadziałała jako doskonała machina promocyjna ... Przyszło nam żyć w czasach kiedy "kontrowersyjność" jest najlepiej sprzedającym się towarem ...

          www.steidl.de/grass_neu/
    • kiland Re: Burza wokół Grassa 17.08.06, 11:12
      Sz. P. Borow4 i Pytong1

      Cytuję : „kogo zamordował Gunter Grass wskaż choć jedna osobę lub jedno miejsce
      gdzie taka zbrodnia miała miejsce.” Guenter Grass wstąpił do Waffen SS tylko
      dla fantazji, a karabin sobie przypiął, jako kwiatek do butonierki ? Jeśli nie
      strzelał to może nie musiał ? Oficerowie polityczni, przykładali lufę pistoletu
      do głów tych, którzy nie chcieli strzelać, niektórzy z nich mieli taki posłuch,
      że nie musieli w czasie wojny nikogo zastrzelić, a dziś też mogą z czystym
      sumieniem powiedzieć, że przez całą wojnę nie wystrzelili ani jednego naboju i
      nikogo nie zabili. Czy nie rozumiesz tego, że jeśli idziesz w marszu z ludźmi,
      którzy strzelają i zabijają, mordują, sam nie musisz tego robić, wystarczy, że
      ich tylko wspierasz psychicznie, samą swoją obecnością, słowami, okrzykami,
      pieśniami, łopotem proporca, biciem werbla lub blaszanego bębenka, a wtedy twój
      udział jest znacznie większy w tym co czynią, niż gdybyś strzelał.
      I jesteś mordercą wraz z nimi. Czy jesteś pewny, że Adolf Hitler zastrzelił w
      życiu jakiegoś człowieka ? On, być może, nie zabił w życiu nawet psa ? A
      przecież, tak naprawdę, zamordował miliony ludzi !!!
      Cytuję : Czy nie zauważyłeś, że mądre słowo na tej stronie skutecznie ucisza
      burzę wokół Guentera Grassa i zwala z nóg machinę promocyjną ? My Polacy
      przestańmy zajmować się niegodziwcem z Niemiec. Pomyślmy natomiast, jak
      zażegnywać awantury polityczne wywoływane przez dziennikarzy pokroju Pana Adama
      Michnika. Jak powstrzymywać takich antypatriotów od niszczenia wszystkiego
      wokół co polskie, Polaków małych i wielkich, i polskiej myśli, i polskiej
      literatury, i polskiej idei patriotycznej, i polskiego kościoła, i polskiej
      rodziny, i Polski całej, jaka ona jest od Bałtyku do Tatr.
      • gallux Re: Burza wokół Grassa 17.08.06, 18:07
        w zacnym gronie hitlera ferstera i rokossowskiego grassowi jest do twarzy
        wszyscy porządni Polacy obdarzeni "obywatelstwem" powinni zwrócić Radzie Miasta
        swoje akty jako forme sprzeciwu
        jak RM uznaje, że do twarzy jej z SS, to jej problem, niech nie dorabia do tego
        wielkiej polityki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka