agnieszka.sakowska
26.02.05, 08:29
Jak pomóc (jeśli w ogóle można..)koledze, który dużo pije i zatraca się w
tym, nie kontroluje się, lezy na śniegu pijany, urywa mu się film, chyba
wpadł w tzw ciągi (co tydz cyklicznie się spija co weekend na umór)
Na trzezwo jest ok wiele osób mu uświadamia ze brnie w otchłan,ale on nie
robi sobie z tego nic..
Można mu pomóc czy sam sobie musi, jak uważacie?
agus.sak@interia.pl
Dzięki..