japas
20.08.06, 10:16
Nie moge sie z Panem zgodzic, ale rozumiem sposob myslenia. Moja rodzina tez
pochodzi z Wolania i tam rzeczywiscie Niemcy byli zupelnie inni niz na
zachodzie Polski. Na wschodzie opawcami byli funkcjonariusze MNKWD. Prosze
jednak spojrzec na sprawe szerzej i wyobrazic sobie, ze essesmani na zachodzie
Polski byli tym samym, co NKWD na wschodzie. Zlozmy hipotetycznie, ze istnieje
wybitny rosyjski pisarz, powiedzmy Alosza Popow, i jest on od lat uwazany za
wybitnego humaniste i moraliste. I nagle po 60 latach przyznaje sie, ze w
mlodosci "sluzyl" w oddzialach NKWD. Czy tez by go Pan usprawiedliwial?
Zdecydowane NIE dla SS, NKWD i innych zbrodniczych organizacji. Walesa ma
racje, jezeli Grass ma odrobine honoru, to powinien zrzec sie wszystich
polskich zaszczytow. Jezeli byl to tak niewazny epizod w jego zyciu, to czemu
bal lub wstydzil sie do tego przyznac. Wybaczanie tego typu ludziom jest kpina
z ich!!! ofiar.