galaxy2099
24.08.06, 15:20
Dawno sie tka nie ubawilem.
Gosciu zaczyna z grubej rury jak to ONZ odnioslo sukces w Kongu a potem pisze
cala litanie rzeczy takich przy jakich historie z Iraku to male piwo przed
sniadaniem i w dodatku o sukcesie nie moze byc mowy bo nawet drugiej tury
wyborow jeszcze nie bylo, i jak sam autor pisze, nie wiadomo (a raczej
wiadomo bo taka tam tradycja) czy przegrany w drugiej turze nie rozpeta wojny
domowej.
Morze krwi, specjalisci od praw czlowieka i samo ONZ przymyka oczy na
wszystkie zbrodnie i nawet wspolpracuje z mordercami legitymizujac te
zbrodnie a jednoczesnie Annan wykrzykuje o zbrodniach w Iraku.
Czystej wody obluda. I daltego wszystkie te srodowiska tak zajadle
krytykujace Busha za Irak nie maja do tego moralnego prawa. Bo albo krytkuje
sie wszystkich ktorzy te prawa naruszaja (w tym przypadku robi to nawet ONZ)
albo uprawia sie komunistyczna agitke.
Tylko ze ludzie maja rozum (przynajmniej niektorzy), widza, slysza traktyja
tych "szpecow" od praw czlowieka tak jak na to zasluguja czyli pogarda za
oblude.