Dodaj do ulubionych

Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje

04.09.06, 11:23
[']

Bardzo go lubiłem, niesamowity człowiek.
Obserwuj wątek
    • maciek22 toja 04.09.06, 11:23
      pierwszy;-)))
      szkoda goscia ....
      • gizberniasty A ja nie lubiłem. 04.09.06, 11:30
        Picer i showmen. Popisywał sie niesamowicie igrając ze śmiercią i robiąc z
        siebie bohatera. No i sie doigrał. Aczkolwiek szkoda faceta, niepotrzebnie
        zginął.
        • rysiopysio Re: A ja nie lubiłem. 04.09.06, 11:33
          A kogoś wogóle lubisz ? Oprócz siebie ?
          • manhu [...] 04.09.06, 13:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • icek.kordblum Tak pajacował i sie doigrał. 04.09.06, 16:09
              A najwiekszy pokaz głupoty dał jak swoje dziecko wział na wybieg z krokodylami.
            • segolia-on Uwaga na marginesie 07.09.06, 14:12
              Jednego nie mogę zrozumieć. Tutaj jest jeszcze w miarę, ale w większości portali, na wieść o śmierci kogokolwiek, podnoszą się krzyki, których wymowa jest jednoznaczna: DOBRZE MU TAK. Smutne i tchórzliwe zjawisko rozplenia się najgorszym jadem po świecie. Anonimowość nie dodaje odwagi, lecz jedynie daje okazję do okazania swego tchórzostwa na skalę maksymalną. Steve Irwin był wielką postacią, a jedyny gatunek, z którym nigdy nie miałby szans, to właśnie TCHÓRZLIWY INTERNAUTA - jego jad jest najbardziej destrukcyjną trucizną.

              Na marginesie - symboliczna to śmierć, właśnie dlatego, że nie za sprawą węża, krokodyla, lecz na codzień łagodnie usposobionej płaszczki. Co więcej - bez najmniejszych szans - w serce. Nie jad, ale prawdopodobnie szok wywołany ciosem był przyczyną śmierci Steve'a. Nauką mogłby być wniosek, że trzeba uważać zawsze i wszędzie, gdyż nawet pozornie łagodne stworzenie może okazać się
              śmiertelnie niebezpieczne. Ale może i wynika z tego zdarzenia coś więcej. Dla mnie osobiście - każe z jeszcze większym szacunkiem patrzeć na świat który mnie otacza. I na moje życie, z którym warto coś robić, by nie żałować, że się żyło. A myślę, że Steve jest dowodem na to, że można. Facet [bloke] żył z pasją i za to należy mu się szcaunek, bo niewielu tak naprawdę stać na to, by pójść na całość.



              Pozdrawiam.
        • wasyyl też nie lubiłem 04.09.06, 11:57
          ja też nie lubiłem/ę jego programów - za dużo szopki i samouwielbienia
          ale szkoda gościa, rzadko można spotkać takich pasjonatów...
          • gagapapa Re: też nie lubiłem 04.09.06, 12:08
            Program był głupi - nigdy nie rozumiałem po co on wyciąga te węże z nor i
            krokodyle z wody, bez sensu.

            Poza tym zastanawiało mnie ilu gierojów w Australii i gdzies indziej go
            naśladowało po tych programach w ramach kretyńskich rozrywek?
            • krzysw73 Re: też nie lubiłem 04.09.06, 12:22
              no tak, wolisz rozrywke w stylu "Benefis Budki Suflera" albo "Taniec z gwiazdami"?
              • maruda.r Re: też nie lubiłem 04.09.06, 12:53
                krzysw73 napisał:

                > no tak, wolisz rozrywke w stylu "Benefis Budki Suflera" albo "Taniec z gwiazdam
                > i"?

                *************************************

                Dlaczego taką właśnie alternatywę zakładasz? Ja lubię programy przyrodnicze i
                naukowe z wyjątkiem takich, jakie realizował Irwin. Znacznie bardziej mi
                odpowiada spokojna formuła Davida Attenborough. Popisy Irwina często
                przekraczały granicę filmu przyrodniczego, stając się czymś w rodzaju cyrku z
                wkładaniem głowy w paszczę lwa czy krokodyla. Mnie to nie bierze.

                Szkoda gościa, bo z wielu tych popisów można było wyciągnąć trochę ciekawych
                informacji - jednak forma cyrkowa nie musi się każdemu podobać.

                • krzysw73 Re: też nie lubiłem 04.09.06, 14:29
                  OK, zgadzam sie. Ale była mowa o rozrywce. Ani David Attenborough, ani pare podobnych programów popularnonaukowych nie jest raczej rozrywką w prawidłowym tego słowa rozumieniu.
                  pozdrawiam
                • majafi Re: też nie lubiłem 04.09.06, 15:52
                  Ja też zdecydowanie wolę formułę programów Davida Attenborough, ale zdaję sobie
                  sprawę, że dla wielu ludzi może być ona zbyt spokojna czy wręcz nudna i tu było
                  miejsce Steve'a, na którym sprawdzał się doskonale. Nie cierpię showmanów
                  generalnie, ale on od czasu kiedy zobaczyłam ile faktycznie robi konkretnych
                  rzeczy dla przyrody i że jest szczery w tym co robi przestał mnie drażnić i
                  nawet go polubiłam. Dlatego bardzo, bardzo mi przykro :( Ciekawe co by biedak
                  powiedział, jakby wiedział, że jest drugą w historii Australii ofiarą
                  płaszczki... A tyle naprawdę groźnych zwierząt trzymał w rękach! Przesadził i
                  został upomniany przez naturę. Nie powinno się tak z nią igrać, jej się należy
                  ogromny SZACUNEK.
                  • qpalzm Życzliwość i dystans 04.09.06, 18:46
                    Nie wiem czy postawa, jaką należy zachować wobec dzikiej przyrody to akurat
                    szacunek. Ja bym to określił "życzliwym zainteresowaniem z bezpiecznym
                    dystansem". Człowiek jest częścią przyrody i - nie ma co się czarować - stanowi
                    część tzw. łańcucha pokarmowego. I chociaż nominalnie stoi na jego szczycie,
                    to - jak wiadomo - żadna reguła nie jest w 100 procentach sprawdzalna i czasami
                    zdarzają się od niej "odchylenia". Oglądając (kilkanaście razy) program Irwinga
                    z jednej strony podziwiałem jego zaangażowanie i odwagę, ale z drugiej często
                    miałem wrażenie, że szarżuje i kiedyś może przeszarżować.
            • w.s2 Re: też nie lubiłem 04.09.06, 13:11
              gagapapa napisał:

              > Program był głupi - nigdy nie rozumiałem po co on wyciąga te węże z nor i
              > krokodyle z wody, bez sensu.
              >
              =====
              Robił to dlatego, że bez tego wielu ludzi nie miałoby szansy przyjrzeć się tym fascynującym stworzeniom. Wielu też nie miałoby możliwości zdobycia wiedzy na temat gatunków, które tak szybko znikają z naszej planety.
              • gagapapa Re: też nie lubiłem 04.09.06, 17:18
                ale stresował te gady niepotrzebnie i narazał na kalectwo, może to śmiesznie
                brzmi, ale zwierzęta tez się stresują, co czasem kończy się dla nich nawet
                śmiercią.
                • w.s2 Re: też nie lubiłem 04.09.06, 17:26
                  Dla mnie nie brzmi śmiesznie pojęcie stresu u zwierzęcia. Z tego chocby powodu, że sam z nimi mam bardzo częsty kontakt (w tym także z gadami - sporo się ich przewinęło przez mój dom). Zgodzę się w jednym - styl prezentacji zwierząt przez Irvina był kontrowersyjny. Niemniej jednak obserwacji niektórych gatunków zwierząt nie da się przeprowadzić bez wzięcia ich do ręki.
        • afiag [...] 04.09.06, 12:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • afiag Re: A ja nie lubiłem. 04.09.06, 12:58
            o... w międzyczasie mnie ktoś poprawił David, nie Richard. są jescze noprmalni
            ludzie. na szczęście.
        • mariachi77 Re: A ja nie lubiłem. 04.09.06, 19:36
          Oczywiście, że showman. Inaczej nie sprzedałby się w TV i nic by nie wyszło z
          akcji, które prowadził w celu ratowania dzikiej przyrody.
          Żegnaj Steve :(
      • brite RIP Steve Irwin. 04.09.06, 12:00
        You will be missed.
    • kubusia1 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:24
      Wielka szkoda, bardzo lubiłam oglądać Łowcę Krokodyli.
      (*)
    • untochables Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:24
      zginął tak jak pracował ;(
      szkoda faceta bo był niesamowity
    • stoolejarz [...] 04.09.06, 11:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mariola9915 Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:16

        Mnie to obchodzi bo to byl naprawde niesamowity facet!
        Takich jak on juz nie ma! szkoda
    • druidesse Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:27
      [*]
    • zupper szkoda:-( 04.09.06, 11:27
      sam się prosił o śmierć ale szkoda gościa był wyjątkowy w miłości do zwierząt.
    • el_bigos to byla kwestia czasu 04.09.06, 11:30
      w jego programach kwestie bezpieczeństwa i zdrowy rozsądek to był mit, wystarczy
      przypomnieć afere z jego dzieckiem i krokodylami
    • sopot3 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:30
      żył krótko ale robił to co kochał.. ['][']
      kondolencje dla żony i córeczki..
      • igraszka Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:24
        ...i synka, jeśli dobrze pamiętam. Ma dwójkę dzieci. Bardzo lubiłam ten program
        i żal mi faceta i jego rodziny.
        Rzadko się zdarzają tak dobrane - pod względem zainteresowań - małżeństwa jak
        Steve i Terry.

        [*]
    • rysiopysio Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:32
      Wspaniały człowiek - oglądałem prawie wszystkie programy
      z Jego udziałem. Będzie mi Go brakowało.
      Współczucie dla Terri i dziecka.
      Spoczywaj w spokoju Steve.
    • ssssssm :-( Świetny był, potrafił nie- 04.09.06, 11:32
      prawdpodobnie zainteresować ludzi, zwłaszcza dzieciaki światem zwierząt, przy
      okazji wszystko robił z niesamowitą odwaga i poczuciem humoru, wielka szkoda,
      dl atak niestereotypowyhc ludzi wielki szacun
    • s.dorota1 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:33
      [*]
      • basia013 <'> 04.09.06, 11:35
        przykro.zostawił młodą żonę i malutką córeczkę...współczuję
    • hubba_hubba Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:42
      Oglądaliśmy z synem wczoraj, jak ciągnął jakiegoś biednego węża za ogon (właściwie gdzie wężowi zaczyna się ogon?) i syn mówi: No, on się jeszcze doigra, prędzej czy później go zjedzą. I wykrakał...
    • asteroida2 Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:45
      Zginął tak jak żył: z pasją i brawurą.
      Nie ma co żałować, sam wybrał sobie taki styl życia i doprowadził go do końca.

      Jest w tym coś romantycznego i coś strasznie głupiego. Ja na pewno nie
      poszedłbym w jego ślady.
    • sarna73 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:48
      ['] był super,
    • kubusia1 Re: Łowca zostawił żonę, córeczkę i synka. 04.09.06, 11:50
      (*)
    • pillow-book Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:50
      Mój syn go uwielbiał. Jego i jeszcze jednego z AP... Szkoda... ale widać takie było jego
      przeznaczenie - robić to co się kocha i umrzeć młodo. RIP...

      www.esperanza-projects.com
    • karawoj Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:53
      widzialam kilka wywiadow z nim w tv
      ten to był szajbniety pasjonat
      szkoda ze takich ludzi jest tak malo
      • adamalbonie Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:13
        Dlatego ich mało, bo szybko giną...
    • jula56 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:57
      A ja odnosiłam wrażenie, że te programy w TV były mocno aranżowane i często
      chciałam im powiedzieć, żeby dali spokój tym zwierzakom, nie przeszkadzali im i
      nie popisywali się łapiąc za ogony ...
      • tadaam czekałam na taki post.... 04.09.06, 12:45
        widziałam program o tym, jak nagrywaja kilka odcinków, zenada... zwierzęta
        powiazane - akurat krokodyle to były, i wielki mi łapanie na zywca....
      • mario.osh facet szukał guza i wkońcu znalazł. 04.09.06, 14:27
        mówiąc szczerze to programami przyrodniczymi bym jego filmów nie nazwał. taka
        cyrkowa błazena pt.: zobaczcie jaki jestem odwazny - a zwierzeta jedynie jako
        rekwizyty cyrkowania.

        szkoda że chłop nie zdażył ochłonać i puknąć sie w czoło zanim jeszcze mógł to
        zrobić.

        ponadto mam wrazenie ze takie ujęcie robi więcej złego niz dobrego dla
        zrozumienia przyrody przez dzieciaki i młodzież.

        cóź,
        płaszka spuentowała że przyroda to real i trzeba do niej podchodzić
        odpowiedzialnie - a nie cyrk pt. "jakie to straszne [ale niegroźne - w domyśle]"
    • por1 Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 11:59
      To musialo sie tak skonczyc. Tylko czemu nie mial przygotowanych surowic do
      natychmiastowego ratunku ,zawsze ocieral sie o smierc .Taki Gość. Po nim wielu
      zaczęlo malpowac ten typ prowadzenia programów ,ale on byl najlepszy.
      • adas313 Re: Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:06
        > Tylko czemu nie mial przygotowanych surowic do
        > natychmiastowego ratunku ,zawsze ocieral sie o smierc.

        Płaszczka trafiła go kolcem w pobliżu serca. Nawet surowica by go nie uratowała.

        news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/5311298.stm
        (Lekarz: "What happened to Steve Irwin is like being stabbed in the heart").

        RIP [']
    • patman Szkoda gościa 04.09.06, 12:02
      Salut.
    • majcia7 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:04
      Niesamowity facet! Zawsze byłam pod wrażeniem jego odwagi....
    • typson ['] ['] ['] 04.09.06, 12:08

    • antonioni1 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:09
      Szkoda mi go. Bardzo lubię kanały Discovery, Animal Planet i im podobne. Na
      pocieszenie można powiedzieć tylko to, że ze śmiercią był oswojony. A i ona
      sama przyszła nagle i niewiele cierpiał. Gorzej jest z obłożnie chorymi, o
      których jak sami mówią "Pan Bóg zapomniał", a chcieliby ją mieć już z głowy.
    • lucyna555 Słynny łowca krokodyli z TV nie żyje 04.09.06, 12:14
      Smutno i przykro. Dziś rano, przed tą wiadomością dowiedziałam się z radia o
      nowym wyczynie człowieka-pająka, który tym razem zdobył 140-metrowy wieżowiec.
      Zupełnie mimowolnie pomyślałam, że kiedyś mu się to nie uda, że jest to
      nieuchronne jeśli się tak często wyzywa los. Sądzę, że już wszystko sobie
      udowodnił - wspinając się tak wysoko wiele razy. Ale to chyba jest tak jak z
      uzależnieniem. Ja nie widzę sensu takiego powielania siebie. Jednak z
      Australijczykiem było inaczej. To co robił było pożyteczne. Jeszcze jeden,
      który zginął na ołtarzu poznawania świata. Szkoda. Żal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka