fungus-gnidozerca
09.09.06, 10:44
Dzien dobry.
Pozwalam sobie tu wkleić list, którego nasza kochana gazetka i tak nie wydrukuje.
W sprawie Jacka Kuronia.
Kilka dni temu Pan minister Giertych pozwolił sobie na niezbyt
fortunną wypowiedź pod adresem nieżyjącego Jacka Kuronia. Reakcja admiratorów
Pana Kuronia była natychmiastowa i granicząca z histerią. A więc i odsądzenie
od czci i wiary Pan Giertycha i całego LPR (o co nietrudno, bo zwolennicy Pan
Kuronia są na ogół wrogami prawicy a LPR w szczególności), akcja pisania
listów i zbiorowych petycji w obronie czci Pana Kuronia, palenie świeczek,
manifestacje... Brakuje już tylko hasła „santo subito!” Tymczasem Pan Kuroń
był po prostu człowiekiem, zapewne dobrym człowiekiem, ale jak każdy z nas,
mającym w życiu epizody lepsze i gorsze, a więc próby dokonania Jego
„świeckiej kanonizacji” są śmieszne i żałosne. Szczególnie w wydaniu ludzi,
dla których ordynarne ataki niektórych „publicystów” na największy autorytet,
jakim był niewątpliwie Jan Paweł II nie miały znaczenia i które z zachwytem
witały „tiszerty dla wolności” z hasłem „ nie płakałem po Ojcu św.”
Ł. Kaczmarek
pozdrawiam
Fungus Gnidożerca