Dodaj do ulubionych

Tropicana (****) - Oludeniz

26.08.04, 13:36
www.tropicanaoludeniz.com
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Tropicana (****) - Oludeniz 26.08.04, 13:43
      Hotel jest położony około 5 min. pieszo od plaży. Leży blisko głównej alejki,
      ale jednoczesnie na tyle dalego, że nie chodzi obok dużo ludzi ani nie
      słychać głośnej muzyki dobiegającej z głównej alejki miasta.
      Widać, że hotel jest niedawno zbudowany. Dodatkowo, z tego co wiem, w tym lub
      poprzednim roku został odnowiony. Jest bardzo ładny. W centrum znajduje się
      spory basen, po prawo duży i dobrze wyposażony barek, po lewo budynki z
      pokojami mieszkalnymi. Tuż obok recepcji znajduje się duża, klimatyzowana
      restauracja z tarasem na którym też można jeść posiłki. Wszędzie dużo
      zieleni, trawki, krzaczków a nawet duża palma. Wszystko jest codziennie
      zamiatane i myte wodą więc aż lśni.

      Ja wyjechałem z Itaką. Biuro wywiązało się ze zobowiązań doskonale, polecam.
      Itaka oferuje swoim klientom pokoje w tzw. przyziemiu - czyli pod parterem.
      My w takim pokoju mieszkaliśmy. Pokój sam w sobie jest ładny, czysty, nowy.
      Łazienka jest duża, znajduje się tam wanna z kabiną prysznicową. Można więc
      albo wziąć prysznic albo się kąpać. Wadą pokoju była jego bardzo słaba
      wentylacja i duża wilgotność (chyba od basenu). Dobrze, że w pokoju była
      klimatyzacja - włączając ją mogliśmy trochę osuszyć powietrze i spać
      spokojnie w nocy. Co do pokoju, to był sprzątany przez obsługę CODZIENNIE.
      Każdego dnia zmieniano nam ręczniki i prześcieradła. Dodatkowo w pokoju był
      telewizor, dwie szafy, sejf (dodatkowo płatny - 35$ za 2 tygodnie).

      My mieliśmy ofertę all inclusive. Wszystkie 3 posiłki oraz napoje
      bezalkoholowe i alkoholowe (piwo, wódka, wino, brendy i gin) mieliśmy w
      cenie. Posiłki w restauracji były w formie bufetu. Śniadanie między 7 a 10
      rano. Do śniadania mam trochę zastrzeżeń ponieważ codziennie było to samo. Co
      prawda wybór był duży, ale nie zmieniał się. Były jajka, wędliny, płatki
      ważywa i owoce. Obiad był między 12.30 a 14.00. Tu nie ma się do czego
      przyczepić. Zawsze około 4-5 ciepłych potraw do wyboru, zupa oraz sporo
      sałatek i surówek. Dodatkowo jakieś słodycze. Codziennie były różne ciepłe
      potrawy. Jedzenie było smaczne i europejskie (tzn. nie było bardzo ostre jak
      tureckie). Kolacja wyglądała tak samo jak obiad, tylko oczywiście było co
      innego niż na obiad. Była w godzinach 19.30 - 21.30. Kelnerzy cały czas
      uśmiechnięci dyskretnie chodzili po sali i zaraz po skończeniu jedzenia z
      talerza zabierali go.
      Po jedzonku można było iść do baru. Barmani byli tez bardzo mili i
      uśmiechnięci. Bardzo lubiłem tam chodzić i zamawiać trunki.

      Ogólnie rzecz biorąc hotel bardzo mi się podobał. Co do zastrzeżeń:
      1. niektórzy pracownicy hotelu prawie wcale nie znali angielskiego co
      utrudniało komunikację. Jedna taka pani była na recepcji!!! To powinni
      poprawić.
      2. wielu gości hotelowych to byli turkowie. Chyba dlatego każdego wieczoru z
      głośników leciała tylko i wyłącznie muzyka turecka. Osobiście mi się ona nie
      podoba i dobrze by było usłyszeć jakiś hicior amerykański. Niestety nie w
      tropicanie. Nad tym też powinni się zastanowić.

      Poza tymi małymi niedociągnięciami, polecam ten hotel. Obsługa miła i
      uśmiechnięta. Widać że hotel jest nowy. Jest blisko plaży i głównej ulicy w
      miasteczku. My wróciliśmy bardzo zadowoleni.

      Pozdrawiam
      turysta
    • etrusek Re: Tropicana (****) - Oludeniz 06.03.06, 18:12
      autor: g.m. wakacje.pl

      Hotel jest naprawdę spoko, byłem tam we wrześniu 2005 i jestem zadowolony.
      Obsługa o.k jedynie szef kuchni jest namolny ale jak dostanie jakiś banknot
      do tip box-u robi się super miły. Posiłki mi smakowały ale po tygodniu miałem
      ich dość dopiero całodniowa wycieczka do Efezu przywróciła mi ponownie smak i
      do końca kuchnia tropicany mi smakowała. Nie polecam tylko przyziemia ja
      wybrałem pierwssze piętro niestety dopłata za 2 os na 14 dni wynosiła 800 zł.
      Sprzątaczki codziennie po otrzymaniu napiwku układają wzory na tapczanach.
      Hotel nie jest wielki ale uważam to za zalete.Pokój standardowy( czyli nad
      przyziemiem)jest mały ale dla 2 osób jest wystarczający - większość ma
      oddzielne wejście. Z pobytu w tym hotelu jestem zadowolony do tej pory , może
      trochę mniej z rezydentów Itaki- jeśli ktoś liczy na luksusy to się
      zawiedzie, hotel ma podobno 4 gwiazdki , moja ocena to 3,5.
    • etrusek Re: Tropicana (****) - Oludeniz 06.03.06, 18:12
      autor: aslodkow@wp.pl

      Byłam w tym hotelu w dniach 5-19.09.2005 (z Itaką)... była to moja podróż
      poślubna... Jesteśmy z mężem zachwyceni tym miejscem!!!!! Hotelu nie
      zamienilibyśmy na żaden inny (a zwiedziliśmy ich troszke w Oludeniz)...
      Jest kameralny i blisko do morza i deptaku (to wieeeeka zaleta), czyściutki, z
      bbbb. miłą obsługą (barmani i kelnerzy - rewelacja!), z dość sporym (jak na
      Oludeniz) basenem - codziennie sprzątanym... Pokoje nieduże (co tez w tym
      rejonie Turcji jest normą), ale bbb. ładne i wygodne... My mieszkaliśmy w
      przyziemiu (pokój 106A - od strony ogrodu) i chcę powiedzieć, że - wbrew temu
      co tu piszą - pokój ten był naprawdę suuuuper i nie zamienilibyśmy go na
      piętro!!!! Łazienka ogromna (z wanną zabudowaną tak, że tworzyła się kabina),
      olbrzymią marmurową umywalką, lustrem na całą scianę, suszarką, czyściutko... W
      pokoju 2 łózka (my zsuneliśmy sobie w jedno), szafka nocna, telefon, TV,
      lodówka, 2 szafy ubraniowe, biureczko i krzesła, klima na pilota... bardzo
      przytulnie i sprzątane codziennie!!!! a z kwiatów i ręczników sprzątaczki
      układały cuda:) Pokój od strony ogrodu zapewnia ciszę, a przyziemie gwarantuje
      przyjemny chłodek... naprawdę polecam!!!!
      Jedzenie - rewelka!!!!! nam nawet po 2 tyg. się nie znudziło... Teren hotelu
      ślicznie wyglądał wieczorem... warto sobie posiedzieć przy barze czy na bujaku
      (to nasze ulubione miejsce:))... 2-3 razy w tygodniu były jakieś występy - też
      warto!
      Do deptaku bliziuteńko, więc zawsze można wyskoczyć "na miasto":) lub tez nad
      morze...
      Jednym słowem - CUDNE niejsce! jeśli miałabym jechać do Turcji to TYLKO do tego
      hotelu!!!!
      Oludeniz to małe miastezko, typowo turystyczne, ale nam się podobało...
      Czyściutko, pełno knajpek, dyskoteki widziałam tylko 2 i mało ludzi na nich...
      ale knajpki super i różne, do wyboru... Poza tym sklepiki, stragany, no i
      oczywiście lokalne biura podróży... Polecam biuro Express - bardzo miły Turek
      tam pracuje: Tajfun:) Byliśmy z nimi na rejsie 12 wysp - polecam!!!! Wycieczki
      na Rodos wiem że są ale my nie byliśmy (wycieczka jest bez przewodnika,
      zwiedzasz miasto na własną rękę, wiec stwierdziliśmy że nie warto wydawac tyle
      kasy).. W Marmaris nie bylismy wiec nie wiem ile sie tam jedzie... Byliśmy za
      to wEfezie, Pamukkale, Fethiye, rejsie po Dalyanie, rejsie 12 wysp, w kanionie
      Sakklikent (rewelka!), no i w ostatni dzien pobytu zdecydowalam sie na
      paralotnie!!! KONIECZNIE trzeba to zaliczyc!!!!! jest troche strachu, ale za to
      potem ile wrazen... nie do opisania... naprawde polecam! Sam wjazd jeepem na
      górę jest niesamowity:) Mój lot trwał ok. 40 minut (dużo, bo nie chciałąm
      żadnych akrobacji, które znacznie skracają lot)... miałam bbb. sympatycznego
      pilota... opowiadał mi wszystko co i jak i gdzie, dał nawet posterować
      paralotnia!:) widoki... ech... tego sie nie da opowiedziec... poezja:) warto
      zapłacić te 70 EUR (tyle dałam) plus film i zdjęcia (40 EUR)...
      CO do laguny, to poszliśmy tam raz, na caluski dzień... Pięknie zagospodarowany
      teren, leżaki i parasole płatne, ale można wchodzić i wychodzić z plazy ile sie
      chce, a parasol i lezak cały czas jest twój... plaża piaszczysta i zejście do
      wody łagodne... ale my i tak codziennie chodziliśmy na plażę publiczną, bo
      bliżej:) poza tym braliśmy swoje materace, więc nie płaciliśmy za leżaki... a i
      tak 98% czasu spędzaliśmy w wodzie:) zejście do wody na tej plaży jest ostre,
      tzn. szybko robi sie głęboko... ale za to woda jest bajeczna!!! kolor - nigdy w
      życiu takiego nie widziałam... błekit, turkus... tak jakby ktoś wlał jakiś
      barwnik:)))) no i czysta... wszystko dokładnie widać... bosko!
      Ufff... ale sie rozpisałam:) Wróciły wspomnienia... a jest co wspominać...
      Rejs 12 wysp. Busem dowożą do Fethiye, tam wsiada się na statek (nasz był 2
      pokładowy: 1 -zadaszony, ze stolikami i drugi - taras słoneczny, z matami,
      gdzie się leżało i opalało; oprócz tego była mega rura, którą zjeżdzało się
      prosto do wody:))... Rejs zaczął sie po 10, a do Oludeniz wróciliśmy na
      kolację, czyli ok. 19... Na pokładzie mielismy obiadek... Rejs jest super, nie
      czujesz upału bo fajnie wieje, leci turecka muzyka, sa konkursy, zabawy... No i
      było chyba 5 postojów... w przepięknych zakątkach!!! niektóre bez dobijania do
      brzegu - po prostu schodziło się prosto do wody (woda nie do opisania! BAJKA!),
      a niektóre - tak, że mozna było pozwiedzać wyspę... ale główną atrakcją jest
      woda... wiedzą gdzie trzeba stanąć żeby zaparło dech w piersiach na widok tych
      kolorów... Wycieczka przyjemna, po prostu relaks.
      Paralotnia: mnie lot kosztował 70 EUR (juz niżej nie chcieli zejść, ale Anglicy
      np. płacili po 120 funtów!!!:)), dodatkowo zamówiłam sobie film z lotu (ok. 30
      minutek - oceniam na 4, ale pamiątka niezła) i zdjęcia z lądowania:) (cykają Ci
      zdjęcia jak juz zbliżasz się do lądowania, jak lądujesz, po wylądowaniu plus
      dołączają CI mnóstwo zdjęc "widokówek" z Oludeniz z lotu ptaka) - warto! Oprócz
      tego sama robiłam zdjęcia z góry:) - aczkolwiek niedużo, bo wolałam podziwiać
      widoki:) Jeśli chodzi o ubiór, to ubierasz się normalnie (spodenki, T-shirt),
      ważne są wygodne buty, bezpieczne przy lądowaniu (ja miałam takie zapinane
      sandały - wystarczą)... Oni na górze ubierają Cię w specjalny kombinezon (bo na
      górze jest zimno!), kask, przypinają Cię do siebie i.... jazda:))) REWELACJA!

      Pozdrawiam,
      Anita
      • sc77 Re: Tropicana (****) - Oludeniz 03.08.06, 16:11
        Hotel bardzo ladny, kameralny, czysty.
        Obok jest SunCity, duzy, glosny, codziennie imprezy, z ktorych gosci Tropicany
        moga korzystac.
        Jedyna rzecz, do ktorej moglbym sie przyczepic to obsluga kelnerska (bardzo sie
        starali, ale nie mieli wiedzy) oraz jedzenie (przerabiane dosc czesto) ale
        sumarycznie wyjazd wypadl na 5!!
        Itaka spisala sie wysmienicie.
    • etrusek up1 29.06.07, 12:51
      • turhotel Re: up2 12.06.09, 15:35
    • turhotel Re: Tropicana (****) - Oludeniz 17.06.08, 20:51
      Wspaniała okolica. Hotel położony w ładnym i zadbanym ogrodzie,
      kameralny, cichy. Obsługa hotelu bardzo miła. Plaża bardzo ładna -
      trochę daleko położona. Można jednak skorzystać z plaży hotelowej do
      której goście są dowożeni 3 razy dziennie. Jest to niewielka plaża w
      zatoczce z ładnym ogrodem, szczególnie polecam w upały - można skryć
      się w cieniu drzew i krzewów. Wadą hotelu są niewielkie pokoje
      (typowe dla tej miejscowości) - z szafami w łazience oraz
      indywidualną klimatyzacja, która nie była czyszczona (czuć było
      stęchliznę). Jedzenie przeciętne, ale typowe dla Turcji. Hotel
      odpowiada standardem 3*. Polecam jednak ten rejon Turcji do
      wypoczynku, bo wrażenia niezapomniane - okolice, morze i mili
      ludzie.
      Maja
    • turhotel Re: Tropicana (****) - Oludeniz 17.06.08, 20:51
      Tropicana w żadnym wypadku nie zasługuje na cztery gwiazdki, *** to
      maksimum. Hotel jest mały, kameralny i mieszka się w nim przyjemnie.
      Ponieważ pokoi jest mało więc tłoku i hałasu nie ma - można
      wypocząć. Ładny i dobrze utrzymany ogród. Dobre położenie -
      niedaleko plaży, ale odsunięty od głównej ulicy i zgiełku. Tyle
      plusów, a teraz minusy: pokoje i basen są małe, ale to akurat w
      Oludeniz typowe. Basen zamykany jest o 20, więc o wieczornej kąpieli
      nie ma mowy (chlorowanie wody). Wyżywienie słabe, mało urozmaicone
      (szczególnie śniadania). Na ofertę 'all inclusive' składa się
      hamburger po południu i ciastka wydawane przez pół godziny. Z
      napojów w barze jest woda, paskudny sok, cola i lokalne alkohole
      (piwo, wino, wódka, gin, raki i jakiś koniak). Wymieszanie drinka
      bardziej wyszukanego niż wódka z colą albo gin z tonikiem przerasta
      barmanów. Jedynie białe wino nadaje się do picia, czerwone to
      ocet. 'Minibar' to pusta lodówka - nawet wody mineralnej nie ma (ale
      są szklanki ;-). Plac zabaw dla dzieci brudny. Plaża hotelowa w
      lagunie to pomyłka, lepiej pójść na publiczną żwirową. Mimo to
      wrażenia z pobytu pozytywne, choć nie jest to zasługą hotelu...
      Kebab

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka