Dodaj do ulubionych

Z polskim kinem jest lepiej

17.09.06, 20:35
Dla wielu moich znajomych, którzy widzieli "Bezmiar sprawiedliwości", Wiesław
Saniewski jest moralnym zwycięzcą festiwalu. Jego film był najdojrzalszy,
perfekcyjny warsztatowo, wspaniale zagrany - zwłaszcza przez Jana Frycz,
Artura Barcisia i Jana Englerta. A doskonały wręcz scenariusz mógłby być
wzorem dla wszystkich piszących dla filmu - w tym również dla jurora,
scenarzysty Łoszewskiego.
Obserwuj wątek
    • toja3003 to czy z polskim kinem jest lepiej, najlepiej 18.09.06, 08:26
      oceni świat, już czekam na ten deszcz Oskarów dla naszych "dzieł".
      • mariuszdd Re: to czy z polskim kinem jest lepiej, najlepiej 18.09.06, 12:05
        Filmy festiwalowe będą powszechnie na świecie piratowane ,do polskie ścieżki
        dialowe bedą zastępowane angielskimi napisami .
        Filmy te ,to nie będą pułkowniki ,szeroka dystrybucja itp. wielkie haloo na
        całym świecie ,recenzje ,reklama
      • qumak13 Re: to czy z polskim kinem jest lepiej, najlepiej 18.09.06, 13:24
        A od kiedy to otrzymanie Oscara decyduje o kondycji artystycznej jakiejs
        kinematografii???

        Lista filmow wybitnych, ktore tej statuetki nie otrzymaly,idzie w setki...

        • toja3003 jasne, jasne, olać nagrody, Polak potrafi - my 18.09.06, 17:26
          zawsze tacy zdolni, mamy najlepsze filmy, szkoda tylko, że inni tego nie widzą;
          na pewno są ślepi.
    • kitanoo Z polskim kinem jest lepiej 18.09.06, 09:50
      artykuł godny Wyborczej. po łebkach i bez świadomosci układów jakie panują w
      środowisku. Róbmy filmy za milion euro, dłużej niż miesiąc. naiwny panie
      dziennikarzu który wierzy w szlachetne intencje producentów. niech pan sam
      napisze scenariusz i osobiście zobaczy jaka paranoja zaczynaj się później.
      żal mi takich naiwniaków, którzy z zapałem fanatyków będą przekonywac co jest
      możliwe a co nie a nie mają o tym zielonego pojęcia.
    • kitanoo autor artykułu raczej nie wie, niż wie 18.09.06, 09:51
      artykuł godny Wyborczej. po łebkach i bez świadomosci układów jakie panują w
      środowisku. Róbmy filmy za milion euro, dłużej niż miesiąc. naiwny panie
      dziennikarzu który wierzy w szlachetne intencje producentów. niech pan sam
      napisze scenariusz i osobiście zobaczy jaka paranoja zaczynaj się później.
      żal mi takich naiwniaków, którzy z zapałem fanatyków będą przekonywac co jest
      możliwe a co nie a nie mają o tym zielonego pojęcia.
    • wysoki-brunet Re: Z polskim kinem jest lepiej 18.09.06, 16:13
      Git.

      Mam nadzieje, że to zmierzch polskich filmów reżyserowanych i granych przez
      dyletantów o ruskiej mafii, trudnym życiu policji i pseudointelektualnych
      historyj wszelkiej maści. Trzeba na nowo przyzwyczaić nas do dobrego polskiego
      kina, trzeba podnieść poprzeczkę, odkurzyć standardy. Przez nieuwagę staliśmy
      się złotopolscy, sklanowani, uwspólnotowieni, i em jak mierni. Dobrzy aktorzy
      zwiali do teatrów, starzy reżyserowie stwierdzili "mission completed", młodzi
      stale 'czują pustkę'.

      Zwycięzcom gratuluję, bardzo fajnie.
    • gsaniewski Z polskim kinem jest lepiej 18.09.06, 18:14
      Miło czytać, że można na coś wartościowego, i to polskiego, wybarać się do kina. Tylko mała uwaga, wynikła z mojego "skrzywienia zawodowego", do tej części artykułu:
      "Oglądamy tę historię z trzech punktów widzenia, przyglądając się grze sądowej. Domniemany zabójca zostaje oskarżony przez człowieka, który znajduje się w podobnej sytuacji jak on - sędzia także ma żonę i kochankę. Oskarża, aby ukryć własną winę."
      Ojoj, zawsze w polskich filmach, zgodnie z rzeczywistością, oskarżał prokurator, a sędzia - jak sama nazwa wskazuje - sądził... Czyżby na film Wiesława Saniewskiego warto pójść także dlatego, by obejrzeć odmianę w tym temacie :) ?
      • tojasiepytam nagła zmiana zdania??? 18.09.06, 20:20
        Szanowny Panie Tadeuszu Sobolewski, sam byłem w Gdyni świadkiem, jak Pan
        serdecznie gratulował rezyserowi Sławomirowi Fabickiemu jego debiutu "Z
        odzysku" ( zresztą nie Pan jedyny, po pokazie ustawiła się do niego potęzna
        grupa twórców i zwykłych widzów). Dzis w swojej relacji w bardzo brzydkim tonie
        insynuuje Pan marną wartośc tego obrazu. To jak to w końcu jest? Co z pańską
        zwykłą ludzką przyzwoitością?
        A swoją drogą: film jest znakomity.
    • toja3003 Mnie nie interesują teorie o funkcjach "opiekuńczo 19.09.06, 09:02
      Mnie nie interesują teorie o funkcjach "opiekuńczo-pielęgnacyjno-
      mecenasowskich" połączonych z "wczaso-kurso-konferencjami-warsztatami" dla
      młodych, dynamicznych, dobrze zapowiadjących się artystów po 60-tce bez
      sukcesów.

      Ja za moje podatnicze pieniądze chce właśnie takich sukcesów polskich
      filmów jak mają Anerykanie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka