Jak Polskę widzą z Waszyngtonu

19.09.06, 11:10
To bylo do przewidzenia, ale nic my dalej sie wslizgujemy i wysylamy wojska do
Afganistanu, no...w koncu Kaczorek uscisnal reke Bushowi i to wystarczy aby
powiedziec "TAK". Dlaczego my sie tak "wslizgujemy" stanom? Czy te wizy sa az
tak wazne? Walic to, mamy Europe prawie otwarta...aha...tam tez Nas chca coraz
mniej. Na wschodzie tez sie wpieprzalismy a teraz nawet Ukraina na nas....(nie
bede pisal) nie wspomne o Rosji. No coz, oby tak dalej a zajdziemy daleko.

Czy Kaczor czyta gazety i wypowiedzi ekspertow? Wszyscy wiemy ze kazde Panstwo
nas wykorzystuje, a my jak te k...wy liczymy na kase i zniesienie wiz oraz
prace dla Polakow w Unii, bo w Polsce za duze bezrobocie i aby je zmniejszyc
trzeba wyslac ekipy do sprzatania, murowania, tynkowania, wywozu smieci itd.
Pozdrawiam i zycze wszystkim najlepszego
    • eva15 dowcipy do kolekcji polish jokes 19.09.06, 11:18
      "(...) A mogliśmy energię polskiej dyplomacji zużyć bardziej pożytecznie i
      efektywnie. Choćby domagając się konkretów w sprawie zniesienia wiz,
      zwiększenia pomocy wojskowej dla naszej armii czy twardszego stanowiska USA w
      sprawie rosyjskiej polityki energetycznej(...)".

      - Zniesienie wiz - ten temat katarynka w GW, rzeczywiście najważniejszy dla
      polskiej racji stanu. Dobrze, że GW go wciąż przypomina, inaczej
      polskie "elyty" mogłyby zająć się mniej ważnymi sprawami w kontaktach z USA.

      - O "pomocy" wojskowej lepiej Amis nie przypomnać, bo znów będą z tego koszty
      dla PL-budżetu.

      - Twardsze stanowisko USA w sprawie rosyjskiej polityki energetycznej. Ha,
      ha, ha... Chyba tylko jeszcze polski ludek wierzy, że US-rząd może coś Rosji
      w sprawie jej WŁASNYCH złóż nakazywać.

      Eeh, jeśliby Gadzińskiego widzieć w kategoriach kabarecisty to jest dość
      niezły.


      "Townsend. - Musicie dbać o swoją pozycję, wziąć na siebie odpowiedzialność,
      inwestować w rozwój armii, myśleć globalnie o udziale w operacjach
      wojskowych, a nie oczekiwać, że dostaniecie w zamian kolejny samolot"...

      Kpiny na całego... A ile to samolotów PL od USA DOSTAŁA???

      • pawka_m Kochana stryjenko evo15 19.09.06, 11:50
        W całej swojej rozciągłości popieramy w naszym kółku twoje niewiarygodnie
        neutralne pogawędki na łamach. Całkowicie też się zgadzamy ze stryjną, że
        ważniejsze dla polskiej racji stanu są wizy do Rosji, a gdyby nie było tylu
        chętnych do wyjazdu, to by się dobrało z uczciwych. Jak to drzewiej bywało,
        eh, znowu łza mi sie kręci po oku...Co zaś do nakazywania czegokolwiek Naszej
        Matuszce Rosji,to ręce krwawego imperialisty amerykańskiego precz od naszych
        złóż, złożonych tam wieki wieków temu przez naszych obecnych przodków. Zresztą
        stryjenka sama wielokrotnie wspominała na łamach, że dawno dogoniliśmy w/w
        imperialistę, a nawet przegoniliśmy, i to nie po raz pierwszy, jakby się kto
        pytał. Co zaś do samolotów, to trafiła stryjna w same środkowe sedno, bo po co
        nam brać od Amerykanów, skoro tyle sprzętów radzieckich jeszcze się u nas
        poniewiera, a przecież mozna by to poskładać i nawet w kosmos się na tym
        wysadzić, no, gorzej z powrotem, ale jakoś to będzie...
      • warmi2 Re: dowcipy do kolekcji polish jokes 19.09.06, 17:43
        " A ile to samolotów PL od USA DOSTAŁA???"

        Ironicznie, twoje argumenty na temat zawierania czy nie zawierania sojuszy sa wlasnie w taki sposob plytkie i krotkowzroczne o czym pisal Townsend.


        • nieomylny Re: dowcipy do kolekcji polish jokes 20.09.06, 10:58
          Można by też się zapytać ile samolotów by Polska dostała od Rosji ? Ale to
          akurat nie po jej linii myślenia. I rzeczywiscie zabawny jest pogląda na
          zawierania sojuszy wojskowych i politycznych na zasadzie "ile żeśmy czegoś
          dostali za darmo"...
    • eva15 US wpływ na Rosję 19.09.06, 12:53
      "(...) mogliśmy energię polskiej dyplomacji zużyć bardziej pożytecznie i
      efektywnie. Choćby domagając się (...)twardszego stanowiska USA w sprawie
      rosyjskiej polityki energetycznej.(...)"

      Eh nie mogę się od tego zdania odkleić, tak mnie bawi. Szczególnie, że akurat
      wczoraj Rosjanie dali siarczystego kopniaka USA i GB (a przy okazji Holendrom i
      Francuzom). Zdaje się, że Rosja SAMA będzie decydować o SWOICH złożach, ale
      tego wesoły autor jeszcze nie wie.

      Doradzam naukę języków obcych, bo z polskiej prasy trudno się czegoś dowiedzieć:

      "Kalter Krieg ums Gas
      Das wird in Washington und London schlecht ankommen: Russland verschärft den
      Druck auf westliche Energiemultis - und hat Shell die Lizenz für ein 20
      Milliarden-Dollar-Projekt entzogen. Kritiker vermuten, dass der Kreml die
      Ausländer verschrecken will, damit heimische Konzerne zum Zug kommen(...)
      Moskau droht auch mit der Rücknahme von Fördergenehmigungen für Exxon Mobil
      (USA) und Total (Frankreich)"

      www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,437735,00.html
      • pawka_m Uwielbiana stryjno evo15 19.09.06, 13:40
        Błyskawiczna reakcja stryjny na swój własny post jest tak pioruńska, że naszych
        wrogów zatkało, a zwłaszcza imperialistów wszelkiej maści , którzy znowu
        dostali kopniaka, jak to stryjna z iście niemiecką subtelnością ujęła. My w
        naszym kółku też wychodzimy z założenia, że jak sami do siebie nie napiszemy,
        to nie ma co liczyć na innych. Co zaś do niemieckiej prasy, to zawsze
        siermiężną polską prasę wyprzedzała, a zwłaszcza Spiegel, co pewnego razu,
        pamiętam, wyprzedził nawet Hitlera w pisaniu jego własnych pamiętników. Z całą
        nadmierną skwapliwością popieramy też efektowną i uporczywie powtarzaną
        tumanom na tym forum tezę, że Rosja powinna sama decydować o swoich złożach, bo
        w końcu sama je tam złożyła, a nawet jak nie ona, to z myślą o niej zrobili to
        obecni przodkowie bohaterskiej armii czerwonej. Co należało udowodnić !!!
        • eva15 Pawian z komputerem w ręku? 19.09.06, 14:08
          pawka_m napisał:
          > zwłaszcza Spiegel, co pewnego razu, pamiętam, wyprzedził nawet Hitlera w
          >pisaniu jego własnych pamiętników

          Osiołku pocieszny, nie odróżniasz Spiegla od Sterna, ale walisz po klawiszach
          jak małpa.
          • pawka_m Umiłowana stryjno evo15 19.09.06, 15:09
            My tu żyjemy w enklawie wąsko pojętej ciemnoty i tylko na tle szeroko
            rozumianego europejskiego postępu, to gdzie nam odróżniać Spiegla od Sterna,
            zwłaszcza że zaczynaja się na tę samą literę. Tak nas uczono, że mówimy
            partia , a w domyśle Stalin i na odwrót. I gdy gdy mówimy np. lustro, to w
            rozumie Lenin, tfu, gwiazda ! Ale to wszystko z powodu mnogości tytułów, kiedyś
            była u nas Trybuna Ludu, na zachodzie Neue Deutschland czy tak jakoś, a na
            wschodzie Prawda i komu to przeszkadzało stryjno ? Cudne są te stryjny
            pieszczotliwe metafory w rodzaju małpa i osiołek, to takie niemieckie...
            • kropekus nie prowokuj jej bo zbluzga...:-)) 19.09.06, 16:14
              jak brakuje jej argumentow i wychodzi na glupa to zaczyna bluzgac zaczynajac
              "osiolku"itd...a echo w jej czerepie odpowiada:"oj glupia ty glupia..":-))
            • eva15 Re: Umiłowana stryjno evo15 19.09.06, 16:39
              "Małpa, osiołek" niemieckie metafory A ja myślałam, że to polsku. Wielki z
              ciebie linquista, jak Stalin na którego się ochoczo powołujesz..
              • czlowiek_ksiazka Evo,też na zdanie"redaktora"oRosji zwróciłem uwagę 19.09.06, 17:55
                "twardszego stanowiska USA w sprawie rosyjskiej polityki energetycznej."
                Mogę tylko podrapać się w głowę i rozłożyć ręce w geście rozpaczy.
                Nawet nie wiem, co to jest "twardsze stanowisko" z punktu widzenia "redaktora".
                Że co - zabronić coś :), kazać :)?
                Abstrahując od tego - Polska należy do UE. UE - GŁÓWNY partner gospodarczy
                Polski. UE przekazano część suwerennych kompetencji państwa.
                UE CHCE rozwijać, wzmacniać współpracę z Rosją w sektorze energetycznym. Chcą
                tego zachodnie firmy, chcą rządy (niedawno Grecja).
                Artykułowane przez "redaktora" poglądy - to wg mnie dywersja, nie wiem czy
                gospodarcza czy też innego rodzaju. Otwarta, BEZ skrywania rzeczywistych
                poglądów.
                To się po prostu w głowie nie mieści na co bezkarnie pozwalają
                sobie "redaktorzy" "poczytnych czasopism" w Polsce. Formujących tzw. opinię
                społeczną.
                • herr7 oto ten kwiatek 19.09.06, 18:42
                  "- Jeśli Polacy uważali, że nasz sojusz będzie polegał na tym, że będą przysyłać
                  do Waszyngtonu kolejne listy sprzętu wojskowego, który chcieliby otrzymać, to
                  niech się nie dziwią swemu rozczarowaniu - mówi z kolei Jim Townsend, do
                  niedawna dyrektor w Pentagonie, w latach 90. odpowiadał za kontakty z polskim
                  wojskiem.

                  - Muszę jednak przyznać, że kiedy patrzy się na te listy, widać postęp - dodaje
                  Townsend. - Kilka lat temu umieszczaliście na nich wszystko, co wam przyszło do
                  głowy. Nie widać było w tym żadnej wizji polskiej armii. Dziś wasze oczekiwania
                  są o wiele dojrzalsze."


                  Wypowiedź tego byłego urzędasa z Pentagonu trafia w samo sedno
                  polsko-amerykańskich relacji. Dość że Polska w imię amerykańskich interesów
                  psuje sobie relacje z najbliższymi sąsiadami w Europie to jeszcze ośmiela się
                  kręcić nosem i coś tam żądać od swego protektora. Czy my do k..y nędzy żyjemy w
                  czasach jakiegoś GG?
                  • czlowiek_ksiazka powraca pytanie 19.09.06, 20:05
                    a raczej kwestia, którąśmy już kiedyś - chyba - omawiali.
                    "Czy my do k..y nędzy żyjemy w czasach jakiegoś GG?" pisze herr7.
                    Gazety w Polsce tłumaczą, że dopiero teraz jesteśmy naprawdę wolni i suwerenni.
                    Czy polskie społeczeństwo rzeczywiście chce, żeby ta niepodległość była
                    realizowania w sposób, jaki opisuje urzędnik z Pentagonu?
                    Może urzędnik z Pentagonu kłamie? Ale przecież urzędnicy amerykańskiej
                    demokracji - wzorcowej nomen omen - z reguły i definicji chyba nie kłamią.
                    Czy w Polsce są siły społeczne, które preferują inny niż opisany przez
                    amerykańskiego urzędnika rodzaj relacji? Jak się te siły nazywają? Czy często
                    występują w tzw. "wolnych" mediach? I inne pytania...
                    • herr7 wszyscy nabrali wodę w usta.. 20.09.06, 00:12
                      Raczej wygląda tak, jakby wszystkich w Polsce zatakało. W mediach sami reżimowi
                      dziennikarze- niektórzy jeszcze pamiętający czasy przyjaźni polsko-radzieckiej.
                      Jest nawet Broniarek-bis - dziennikarz Wyborczej Węglarczyk - gęba jak księżyc,
                      a nawyki w lizaniu Wielkiego Brata jak z Trybuny Ludu. Wszyscy zachowują się
                      jak tanie k..y, a pozują na autorytety. Czyż nie można się po...?
    • wasylzly Polskie marionetki 19.09.06, 14:37
      no coz, juz nawet nikt nie ma ochoty pociagac tej marionetki za sznurki, bo nawet dobrze sterowane przez pana, wykonuja jakies nieskoordynowane ruchy, a ruchy sa drazniace i typowo polskie, zadaniowe, dasajace sie, czyli irracjonalne. Ile Ameryka, Ile Niemcy, ile Wielka Rosja robia wspolnie dla marionetek, ulega szybko zapomnieniu, marionetki zdradzaja, marionetki nie umia sie odwdzieczyc, marionetki, po prostu zaczynaja przeszkadzac innym.

      Ameryka dala debilnym marionetkom w Iraku, jedna trzecia kraju, jako strefe okupacyjna, wraz z wszystkimi PRZYWILEJAMI z tym zwiazanymi, co zrobily z tego irracjonane marionetki? Ile potrafily same bez amerykanskiej mamusi, wyciagnac z tej jednorazowej historycznej szansy? Nic, zero, null.

      Dac im sie nazerec, tak ze umra w koncu zglodu, ot taka filozofia calego swiata do paranoidlanych marionetek jest pozadana i sluszna. Polacy kiedy wy w koncu bedziecie samodzielni, wezmiecie sie do pracy w kraju i na swiecie. Tam u was juz wszystko rozkradzione, a dawcow i sponsorow na krzywy ryj coraz mniej, robcie cos sami, albo utoniecie, bo woda stoi juz po gardlo.
      • pawka_m Ach, wasylkuniedobry... 19.09.06, 15:27
        ...jesteś wreszcie , światłości łubiańska naszych oczu niebieskich,
        słowiańskich. Już szalejemy z radości niekontrolowanej na twoje strofy-
        zgadywanki. Wszystkie te "ruchy dąsające się", czy "dać im sie nażereć, tak że
        umrą z głodu", to perły forumowej literatury i, tu powaga, ocalimy je w naszym
        kółku dla światowego dziedzictwa. Wielka Polska pozdrawia Wielką Rosję i prosi,
        żeby już nie fatygowała dla nas umęczonych w Czeczenii rączek, jakoś sobie
        poradzimy , byle Wielka Rosja z bucikami uważała przy granicy z Wielką Polską,
        bo zdaje się, że nia ma drugiej pary na zmianę. Co zaś do wdzięczności, to
        pamiętamy z nauk Wielkiego Stalina, że to taka choroba psów.
    • herr7 mały posłuszny piesek podwórzowo-pokojowy 19.09.06, 16:42
      i na złego sąsiada poszczeka i ogonkiem zamerda. Na psa myśliwskiego się jednak
      nie nadaje, chociaż są i tacy co chcą żeby się z chartami afgańskimi ścigał.
      • eva15 Re: mały posłuszny piesek podwórzowo-pokojowy 19.09.06, 19:44
        herr7 napisał:

        > i na złego sąsiada poszczeka i ogonkiem zamerda. Na psa myśliwskiego się
        >jednak nie nadaje, chociaż są i tacy co chcą żeby się z chartami afgańskimi
        >ścigał.

        Raczej jest przeznaczony jako zwierzyna łowna dla chartów afgańskich, aby miały
        na co polować i co zagryzać.

        Może mniej się będą wtedy rzucać na aglosaskich panów, którzy przyjechali do
        nich z misją. Niektórzy z nich -Anglicy- po raz kolejny. Ci wpadli już chyba w
        jakiś afgański nałóg misyjny. Albo, co podejrzewam, to masochiści. Muszą mieć
        od czasu do czasu wygarbowaną do krwi skórę.. Raz im nie wystarczył.
    • maruda.r Z miłości czy za pieniądze? 19.09.06, 23:10

      Nad stosunkami polsko-amerykańskimi ciąży dziś przede wszystkim rozczarowanie,
      że nie otrzymaliśmy prawie nic od Amerykanów w zamian za wsparcie w Iraku.
      Cynicy zauważają, że zostaliśmy wykorzystani, gdy Ameryka tego potrzebowała, a
      potem odrzuceni w kąt.

      ***************************************

      Cynicy uważają, że zostaliśmy wykorzystani. Owszem, ale na własną prośbę.

      Nasz nieudany mariaż z Wujem Samem jest wręcz wzorcowy. Głosiliśmy wszem i wobec
      naszą miłość do Wuja Sama i jego do nas, nie pomni tego, że Wuj Sam ma
      mentalność bohatera "Skąpca". Dziś, gdy owa prawda zaczyna do nas docierać
      naiwnie oznajmiamy, że mieliśmy na myśli zysk, ale nie wypadało nam o tym mówić.

      Naszej polityki zagranicznej nie da się porównać nawet do prostytutki, gdyż ta
      świadczy określone usługi, na z góry określonych warunkach i często płatne z góry.

      Właściwym porównaniem będzie szmata - bez honoru i wydająca ostatni grosz na
      iluzję wielkiej miłości.

      • eva15 Re: Z miłości czy za pieniądze? 19.09.06, 23:46
        to się bodaj nazywa k...a z zamiłowania.
        • polonski Re:Czy chrzakanie ..z .. 20.09.06, 06:55
          piwnicznej izby w pufterdorfie k. wiednia, czy slumsow duseldorfu moze rzucic
          nowe swiatlo na Polsko - USA sprawy.

          Nie! bo jest to mowa niezrozumiala a i pewnie z gruntu falszywa jako, ze
          pochodzi tez z "listy".
      • 11111 Re: Z miłości czy za pieniądze? 20.09.06, 06:58
        Tak się zwykle traktuje wasali, pomagierów i ochotniczych dupodajców, którzy
        nie wiedzą co to godność własna.
        Nie powiem, żebym miała satysfakcję z tego że mój kraj jest postrzegany i
        traktowany jak tania prostytutka.
        Na szczęscie bezmózgie buszołomy stopniowo przekonują się na sobie, że życie to
        nie gra komputerowa gdzie robisz reset i od nowa...wory na ich ścierwo to dobry
        interes.
        • nieomylny Re: Z miłości czy za pieniądze? 20.09.06, 10:57
          "Tak się zwykle traktuje wasali, pomagierów i ochotniczych dupodajców, którzy
          nie wiedzą co to godność własna. "

          Najzabawniejsze, że od ochotniczych dupodajców najgłośniej dzisiaj wyzywają ci,
          którym nie przeszkadzało 45 lat "bratniego związku" z Krajem Rad....
    • rolf5 Re: Dopóki politycy, nie wezma lekcji.... 20.09.06, 16:36
      historii państwości Polskiej od XVI w. do dziasiaj. Uzwględniając wszystkie
      pakty, układy , zobowiązania , oraz ich przyczyny i skutki to dalej. Będziemy
      robić za tzw. " murzyna "."Murzyn zrobił swoje, murzyn precz".
      Nie powinniśmy się angazować,w żadne kontakty pozaeuropejskie czytaj: "wyjazdy
      wojsk".
      Ponieważ,to naraża nas na same kłopoty, zwiększa zagrożenie i zero korzyści. Ze
      względu na zachłaność i głupotę USA.
      cześć
    • 3m05 Jak Polskę widzą z Waszyngtonu 20.09.06, 16:56
      a widza? Poza mecenasem Faganem to chyba niewielu dostrzega Polske z USA.
      • eva15 Polskie dostawy mięsa dla USA i NATO 20.09.06, 23:46
        3m05 napisała:

        > a widza? Poza mecenasem Faganem to chyba niewielu dostrzega Polske z USA.

        No nie, nie, Bush(-yści) też dostrzega(-ją) - zawsze ilekroć znów trzeba jakiś
        kraj "zdemokratyzować". Im więcej bushego misjonarstwa tym więcej szans dla
        Polski w USA w NATO, czyli w wielkim świecie. Przynajmiej tu świetnie się
        sprzedaje świeże polskie mięso. Armatnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja