Dodaj do ulubionych

Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcami

20.09.06, 11:48
Czy to manipulacja GW, czy przezyden mówi cały czas zaprzeczeniami? :
"... Polska nie chce złych stosunków z Niemcami ..."
"... my nie jesteśmy w stanie od tego abstrahować ..."
"... interesy Polski na pewno nie łączą się ani z budową ..."
"... My nie czujemy się odpowiedzialni za obecny stan stosunków ..."
"... stan nie jest taki, jaki być powinien, ale my nie czujemy się za to
odpowiedzialni ..."
"... nie są to polskie twierdzenia, że jeżeli Polska chce mieć ..."

Obserwuj wątek
    • skagen Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcami 20.09.06, 12:18
      Chcemy dobrych stosunków z Niemcami,
      oczywoscie tylko i wylacznie na naszych warunkach.
      Czy Pan Prezydent jest rzeczywiscie przekonany, ze glos Eriki Steinbach to glos
      NIEMIEC?
      Jak na razie, to ta pani ani kanclerz, ani prezydent...
      Ale kto wie, Polsce i Polakom zawdziecza, ze staje sie politycznym "kims" w
      Niemczech, ze dostrzegaja media itd.
      • helmut.berlin Re: Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcam 20.09.06, 14:45
        Problem jest taki z "ambitnym" i "honorowym" prezydentem, ze nie potrafi wydusic
        z siebie innych slow, bardziej dyplomatycznych albo przyjacielskich i mniej
        agresywnych. Na przyklad zgonic wine za obecna sutuacje na rozne okolicznosci,
        nieporozumienia i niedomowienia, niewazne kto i kiedy, ale ktore nalezy wspolnie
        wyjasnic. Nie, pan Kaczynski nie potrafi, dla niego biale jest biale i czarne
        jest czarne.
      • remik.bz To dzięki Polakom Steinbach jest "kimś" ? 20.09.06, 14:57
        skagen napisał:
        Polsce i Polakom zawdziecza, ze staje sie politycznym "kims" w
        > Niemczech,

        No nie!! To powinniśmy cicho i potulnie siedzieć w kącie!!
        To wina Polaków ,że coraz więcej Niemców popiera Pania Steinbach , tak?

        A może to jednak wina społeczeństwa niemieckiego ,że zapomina o II wojnie, że
        wygodnie im zmienić rolami kata z ofiarą?
        Może to wina elit niemieckich ( intelektualnych , politycznych ) ,że nie
        reagują zdecydowanie ( nie potepiaja po prostu) działań Pani Steinbach?

        Nimcy po prostu uważają ,że okres "kary za II wojnę" sie skończył. I dlatego
        sprzyjają działaniom Pani Steinbach.
        I to Niemcy są odpowiedzialni za taki a nie inny stan stosunków polsko -
        niemieckich - nie Polacy.My się tylko bronimy.
        Czy jesli w "prywatnym życiu" byłbyś ofiara napadu bandyckiego np , a napastnik
        robiłby z Ciebie kata , to też byś cicho siedział?
        • helmut.berlin Re: To dzięki Polakom Steinbach jest "kimś" ? 20.09.06, 17:41
          > To wina Polaków ,że coraz więcej Niemców popiera Pania Steinbach , tak?

          To jest jedno z podstawowych nieporozumien wynikajacych z "polskiej niewiedzy"
          jak sprawy funkcjonuja. Mowienie o "popieraniu Steinbach" nie ma zadnego sensu
          bo Steinbach nie wystepuje tutaj jako polityk czy partia polityczna.

          Faktem jest, ze rozne "polskie" akcje sprawily, ze Steinbach jest w tej chwili
          bardziej znana w Niemczech niz kiedykolwiek przedtem. Ta publicity z kolei daje
          jej wiecej mozliwosci dzialania i porpagowania np. wystawy czy tez organizacji
          wypedzonych.
        • helmut.berlin Re: To dzięki Polakom Steinbach jest "kimś" ? 20.09.06, 17:47
          > Nimcy po prostu uważają ,że okres "kary za II wojnę" sie skończył. I dlatego
          > sprzyjają działaniom Pani Steinbach.

          Tak, Niemcy tak uwazaja (kara za II wojne), bo ci Niemcy dzisiejsi z reguly
          urodzili sie po wojnie. To czy ktos "sprzyja" Steinbach czy nie to zupelnie inna
          sprawa, dla Polakow te dwie sprawy sa ze zrozumialych wzgledow nierozlaczalne,
          dla (mlodych) Niemcom moga to byc dwie niezwiazane ze soba sprawy. Dla
          niektorych moze to brzmiec jak herezja ale tak jest. Na pocieszenie, Steinbach
          ciagle jest raczej malo znana, po drugie sprawa nie jest dla wiekszosci Niemcow
          ani pierwszoplanowa ani tez atrakcyjna.
        • rmstemero Re: To dzięki Polakom Steinbach jest "kimś" ? 20.09.06, 18:26
          remik.bz napisał:

          > No nie!! To powinniśmy cicho i potulnie siedzieć w kącie!!
          > To wina Polaków ,że coraz więcej Niemców popiera Pania Steinbach , tak?
          >

          Nie, remik - na pewno nie. To w ogole nie jest ani kwestia winy ani zaslugi.
          Chodzi o to, ze pani Steinbach zawdziecza swa popularnosc medialna permanentnej
          obecnosci w mediach niemieckich. A ta obecnosc wynika z permanentnej obecnosci
          tejze pani w mediach polskich. A ta znow wynika z malo przemyslanej strategii
          naszych kol rzadzacych polegajacej na naglasnianiu postaci marginalnej,
          przedstawianiu jej jako zagrozenie i oburzanie sie "pod publike" w celu
          zdobycia sympatii wyborcow w Polsce. Ani Steinbach nie jest narodem niemieckim
          ani nasi koalicjanci nie sa "narodem polskim". Natomiast pewnym jest fakt, ze
          zachowanie naszych przywodcow bylo malo dyplomatyczne i doprowadzilo do efektow
          odwrotnych do zamierzonych. O winie Polakow bym nie mowil, o niezrecznosci ui
          braku wyobrazni niektorych ich przedstawicieli - jak najbardziej.
    • katrina_bush Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Polski ? 20.09.06, 17:48
      "Polska nie chce...", "Polska chce miec..."

      Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Polski ?

      Prezydentem wszystkich Polakow zdecydowanie nie jest.

      • helmut.berlin Re: Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Pol 20.09.06, 17:55
        Niestety on tego nie potrafi i sie juz chyba nigdy nie nauczy. Jak inni
        doswiadczeni politycu mowia w imieniu narodu to mowia z reguly o wielkich
        rzeczach jak pokoj, dobrobyt itd. bo wiadomo, ze kazdy narod tego chce. W
        drazliwych sprawach mowia raczej, ze "stanowisko naszego rzadu jest takie albo
        takie.. ale..itd".
        • polonski Re: Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Pol 20.09.06, 18:20
          na pewno nie folksdojcz z listy, sztajnbak,czy wyborca z berlina.

          Byl taki jeden wielki maz stanu, ktory nauczyl sie mowic w imieniu narodu, ze
          jego narod chce zyc pokojowo, w dobrobycie i do tego wezmie na barki, ze to
          dostarczy w powiekszonych granicach rzesz..panstwa.

          Czy o tym "polityku" i do tego zza odry, wspomina nasz " przssssyjaciel" z
          berlina.

          Do twojej i innych "podobnych z listy" wiadomosci: Kaczynski wyraza bardzo
          precyzyjnie i w sposob bardzo ugodowy to co wiekszosc wyborcow polskich
          powiedzialaby.

          Jezeli chodzi o polonskiego to moze wam w kazdej chwili wygarnac w
          stylu "Chaveza" prosto w wasze oczy, ktore sa w stanie zapuchnietym.
          • helmut.berlin Re: Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Pol 20.09.06, 18:47
            > Jezeli chodzi o polonskiego to moze wam w kazdej chwili wygarnac w
            > stylu "Chaveza" prosto w wasze oczy, ktore sa w stanie zapuchnietym.

            Nie trac energii na "wygarnianie", i tak cie nikt nie zrozumie. Ja czytam te
            twoje smieszne posty bo moje hobby to psychiatria.
      • remik.bz Re: Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Pol 20.09.06, 20:06
        katrina_bush napisała:

        > "Polska nie chce...", "Polska chce miec..."
        >
        > Kto mu dał prawo wypowiadac sie w imieniu Polski ?
        >
        > Prezydentem wszystkich Polakow zdecydowanie nie jest.

        To prawo dała mu Konstytucja i wyborcy.
        Takiego sami wybraliśmy. Całkowicie swiadomie i dobrowolnie.
        Doskonale wiedzieliśmy ,że "jest niski" , "wyglada troche komicznie", "nie umie
        ładnie i gładko przemawiac", ja nawet podejrzewałem osobiście ,że nie umie śpiewać.
        Ale oprócz tych "wad" ma i zalety.
        A podstawowe zalety dla mnie to uczciwość , patriotyzm , przywiazanie do
        tradycji , katolicyzm.Dlatego głosowałem na "Kaczora".

        Rozumiem ,ze nie wszystkim to "pasuje" , ale trudno , taki był wynik wyborów.
        Mnie też "krew zalewała" , gdy widziałem ,że Kwasniewski nie jest Prezydentem
        wszystkich Polaków (np moim),bo nie chce mnie reorezentować godnie na grobach
        polskich oficerów na Ukrainie. Ale trudno. Taka była wola wyborców i trzeba było
        to uszanować.
        I doskonale rozumiem tych dyskutantów , którzy uważaja ,że lepiej reprezentuje
        Naród "wygadany cwaniaczek po pijaku na cmentarzu", niz "uczciwy ,ale mały
        anty-mówca".
        To po prostu kwestia indywidualnej hierarchii wartosci.
        • katrina_bush Rzeczpospolita Obojga Narodow: Polska A i Polska B 20.09.06, 20:20
          To w imieniu ktorej Polski sie Kaczka wypowiada ?

          Jednej Polski nie ma i nie bedzie.

          Jest Rzeczpospolita Obojga Narodow: Polska A i Polska B.

          P. S.
          Czy "magister" Kwach uzurpowal sobie prawo do wypowiadania sie w taki sposob ?
          • remik.bz Re: Rzeczpospolita Obojga Narodow: Polska A i Pol 20.09.06, 21:34
            P. S.
            > Czy "magister" Kwach uzurpowal sobie prawo do wypowiadania sie w taki sposob ?

            "magister" Kwach nicego sobie nie uzurpował.Został powołany w demokratycznych
            procedurach.
            Jesli "schlał się publicznie" , to reprezentował wtedy również mnie i Ciebie-
            oficjalnie , bez żadnej uzurpacji.

        • helmut.berlin Urban legend 20.09.06, 20:25
          > I doskonale rozumiem tych dyskutantów , którzy uważaja ,że lepiej reprezentuje
          > Naród "wygadany cwaniaczek po pijaku na cmentarzu", niz "uczciwy ,ale mały
          > anty-mówca".

          Podaj mi przyklad chociaz jednego wielkiego meza stanu, ktory byl jednoczesnie
          anty-mowca, wzrost odpuszcze. To co ty piszesz to klasyczna "urban legend.." o
          Kazcynskim.
          • remik.bz Re: Urban legend 20.09.06, 21:36
            helmut.berlin napisał:

            > > I doskonale rozumiem tych dyskutantów , którzy uważaja ,że lepiej repreze
            > ntuje
            > > Naród "wygadany cwaniaczek po pijaku na cmentarzu", niz "uczciwy ,ale mał
            > y
            > > anty-mówca".
            >
            > Podaj mi przyklad chociaz jednego wielkiego meza stanu, ktory byl jednoczesnie
            > anty-mowca, wzrost odpuszcze. To co ty piszesz to klasyczna "urban legend.." o
            > Kazcynskim.

            Nie mowilem ,ze "Kaczor" jest wybitnym mężem stanu.
            Problem w tym ,ze i tak nie widze lepszego , wiec nie mam wyboru.
            • helmut.berlin Re: Urban legend 20.09.06, 21:41
              > Nie mowilem ,ze "Kaczor" jest wybitnym mężem stanu.
              > Problem w tym ,ze i tak nie widze lepszego , wiec nie mam wyboru.

              Nie dizwie sie tobie, to jest typowa postawa, rzad i prezydent moga z tym zyc
              tak dlugo jak im sie uda ludzi przekonac, ze "nie maja wyboru..". Zalozenie w
              sumie bledne bo zawsze jest wybor tzn. zawsze jest ktos lepszy od tego, ktorego
              uwaza sie za najlepszego. Kaczorom daleko to tego najlepszego czyli jest wielu
              lepszych...
              • remik.bz Re: Urban legend 20.09.06, 21:47
                helmut.berlin napisał:
                Kaczorom daleko to tego najlepszego czyli jest wielu
                > lepszych...

                W teorii. W praktyce ich nie ma. Moze nie "pchają sie" do polityki?
                • helmut.berlin Re: Urban legend 20.09.06, 22:05
                  Wlasnie to samo pomyslalem, napewno niektorzy (dobrzy) sie nie pchaja. Niestety
                  panstwo nie zacheca do tego chociaz Kaczory mialy takie przeblyski. Wiedzac, ze
                  wlasna ekipa jest beznadziejna probowali budowac jakies superteamy, bazujac np.
                  na profesorach ekspertach z SHG. Szybko chyba zaniechano, poza tym SGH nie jest
                  zadna wyrocznia.
    • vvet3 Pan Prezydent jest glosem Narodu 20.09.06, 18:17
      powinnismy Go za to po rekach calowac!
    • rmstemero Nie Polska niedobrych stosunkow nie chce, nie? 20.09.06, 18:29
      arpert napisał:

      > Czy to manipulacja GW, czy przezyden mówi cały czas zaprzeczeniami?

      A moze zamiast insynuowac i domyslac sie spiskow zajrzal bys do PAP-u, tam jest
      oficjalna wersja wypowiedzi?
    • dzimbim Re: Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcam 20.09.06, 20:16
      Z psychologicznego punktu widzenia,ale nie tylko, dobrze jest mówić,że
      naszym pragnieniem jest pojednanie polsko-niemieckie i bardzo dobre stosunki
      z Niemcami. A wszystko inne jest nieistotne.Nie można na negacji budować
      porozumienia.
      • helmut.berlin Re: Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcam 20.09.06, 20:32
        > naszym pragnieniem jest

        Naszym bylo od dawna ale przyszedl taki Kaczor i musimy wszystko od poczatku
        zaczynac
        • dzimbim Krzyżowa i Helmut Kohl 20.09.06, 20:52
          Teraz te stos. są napiete,ale kiedyś bylismy świadkami spontanicznego pojednania
          polsko-niemieckiego w Krzyzowej.Helmut Kohl i Tadeusz Mazowiecki wzięli udział
          w ekumenicznej mszy i wykonali wzruszający gest.Mam nadzieję,że nie było to
          ostatnie,tak piękne spotkanie przywódców obu państw.
          • helmut.berlin Kohl i Mazowiecki popelnili wielki blad 20.09.06, 21:03
            nie zaprosili Kaczorow, a powinni przynajmniej jako ministrantow.
            • dzimbim Re: Kohl i Mazowiecki popelnili wielki blad 20.09.06, 21:05
              Nie byli bracia Kaczyńscy na politycznym topie.:)
    • feretron Re: Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcam 20.09.06, 21:29
      To trzeba o nie intensywniej zabiegać tam gdzie to jest istotne. A Steinbachową
      trzeba ignorowac do bólu. Tak jakby nie istniała. No ale panowie Kaczyńscy chyba
      aż tak dyplomatycznie to nie potrafią. O ile oni w ogóle dyplomatycznie
      potrafia, bo tego akurat jeszcze nie zauważyłem
      • helmut.berlin Re: Prezydent: Chcemy dobrych stosunków z Niemcam 20.09.06, 21:44
        Niestety, gdyby nie bylo Steinbachowej (i II wojny) to by Kaczory nie mialy o
        czym rozmawiac. Niemcow i reszty Europy malo interesuje polskie (a raczej
        rzadowe) stanowisko w sprawach kary smierci, gejow, rury baltyckiej itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka