Dodaj do ulubionych

PISowcy już wiszą

27.09.06, 20:07
www.starsclub.pl/pg_zdjecia.php?idf=3433
Obserwuj wątek
    • antoniw2 Re: PISowcy już wiszą 27.09.06, 23:40
      Mam nadzieje, ze porzadni ludzie ciebie dopadna, bo jezyk twoj zdradza
      bandziora. Dla innych Czytelnikow podaje oto taką wiadomosc:


      Krzysztof Plechicki


      "KORUPCJA POLITYCZNA" A SZANTAŻ WEKSLOWY
      - czyli... ostatnie podrygi niesławnych WSI



      Jaka jest różnica pomiędzy "korupcją polityczną" a "korupcją",
      najzwyklejszą korupcją, z jaką mamy częstokroć do czynienia w życiu społecznym,
      a więc dlatego "politycznym"?
      Otóż taka różnica, jaka - parafrazując stary dowcip dysydentów
      sowieckich z lat 60. - "pomiędzy krzesłem a krzesłem elektrycznym". A
      wcześniej, w formie pytania, ten stary dowcip rosyjskich i nierosyjskich
      straceńców, obrońców demokracji w totalitarnych Sowietach - cytuję za
      bohaterskim ś.p. Andriejem Amalrikiem (za Jego wspomnieniami) - brzmiał
      tak: "jaka jest różnica pomiędzy demokracją a demokracją socjalistyczną?"
      Znaczy - jest demokracja albo jej nie ma... i nic tu mylące, kamuflujące
      przymiotniki nie zmienią! Podobnie: "jest ciąża albo jej nie ma", jak często
      mówią prawnicy, itp., itd. Albo - albo, tertium non datur.
      "Korupcja polityczna" Polski współczesnej, zamiast po
      prostu "korupcja", (do ścigania przez prokuraturę i sądy), to... "wirtualny" a
      właściwie medialny twór Układu, za którym stoją rozwiązywane właśnie w Polsce
      WSI. Rzekoma "korupcja" owa ma za wszelką cenę zapobiec lustracji i cofnąć
      rozwiązanie tejże, wywodzacej się w linii prostej ze stalinowskiej Informacji
      Wojskowej, złowieszczej WSI. Ten stan rzeczy, upartego za wszelką cenę dążenia
      do anarchii, znalazł zgodnych obrońców w Tusku, Olejniczaku, Lepperze i ich
      najbliższym otoczeniu i zapleczu. Chcą za wszelką cenę zdestabilizować
      ostatecznie Polske, aby nie dopuścic do lustracji i pozbycia się przemożnego
      wpływu WSI na nasze życie publiczne. Chcą w tym celu natychmiast rozwiązać
      Parlament. Posługują się manekinami w rodzaju Begerowej aby tylko cofnąć czas.
      Układ postkomunistyczno-łże-liberalny, uosabiany przez takie osoby mediów
      popularnych, jak Niesiołowski, Begerowa, czy Urban zawył z rozpaczy i sięgnął
      po broń ostateczną: wszelkiego rodzaju prowokacje, celem obrony
      postkomunistycznego status quo, przede wszystkim w bankach i w gospodarce, ale
      także w administracji, jak MSZ, czy Ministerstwo Finansów.
      "Korupcja Polityczna", to po prostu gigantyczna hucpa; jest korupcja,
      albo jej nie ma. Są dowody albo tylko mity i wymysły. Działamy na gruncie prawa
      albo fantazjujemy, jak nauczył nas łże-demokrata wszechczasów, zbrodniarz
      Lenin. Za to szantaż wekslowy... o to już zupełnie co innego. Szantaż wekslowy,
      nie tak jak np. "demokracja socjalistyczna" - jest jak najbardziej z tego
      świata. Podobnie jak szantaż wypływający z karygodnego braku przeprowadzenia
      dotąd lustracji w Polsce, takiej jak w Niemczech, jak w Czechach... Arcybiskup
      Gocłowski, znany na gruncie gdańskim przyjaciel antylustratora Aleksandra
      Halla, niegdyś gwiazdy politycznej tzw."Prawicy z RMP", porównuje stojącego nad
      grobem ks. Henryka Jankowskiego, do... mordercy (w głównych dziennikach TV w
      dn. 25 września 2006 r.), tylko dlatego bo kapłan ten, skorzystał po rozterkach
      ze swego niezbywalnego prawa i upublicznił udostępnione Mu przez IPN nazwiska
      szpicli i donosicieli, którzy wyrządzili temuż Prałatowi krzywdę! Świat stanął
      na głowie! I w tym momencie od kilku dni szaleje już w Polsce sprawa, jak
      najbardziej nie wymyślona, jak zwykłe dotąd hucpy PO, do których się już nieco
      przyzwyczailiśmy, ale jak najbardziej realna, sprawa obrzydliwego szantażu
      wekslowego nabierająca tempa za sprawą i poprzez wolę Andrzeja Leppera.
      Szantażu wekslowego w stosunku do swych ubezwłasnowowolnionych kolegów
      z "Samoobrony". Sprawa potencjalnego (a może już faktycznego) ograniczania ich
      w wykonywaniu mandatu poselskiego. Właśnie szantaż wekslowy, jak szantaże inne
      w naszym życiu publicznym, są realnością z którą musi się zmierzyć Polska, aby -
      po prostu - przetrwać. Wbrew Niesiołowskiemu, Begerowej czy Urbanowi i ich
      mocodawcom. Nie może tak być, aby wybrany przez Naród poseł nie mógł wykonywać
      swego mandatu. Ale to właśnie Tuskom, Olejniczakom czy Lepperom zupełnie nie
      przeszkadza. Ubezwłasnowolnienie posłów, to żaden dla tych watażków problem.
      Dla nich bowiem realizacja programu rzadu, któremu bezustannie rzucają kłody
      pod nogi jest arcyśmiertelnym zagrożeniem. Przykazanie "nie kraść" w
      Polszcze, "która nierządem stoi" - jakież wywołuje sprzeciwy wśród czołowych
      polityków kilku partii! Jest to ich być albo nie być na polskiej scenie
      politycznej. Program rządu, w pełni lub choćby po części zrealizowany, ale w
      istotnych punktach antymafijnych, antyoligarchicznych, anty-
      kryptokomunistycznych... jest to bowiem, ni mniej, ni więcej, tylko ich smierć
      publiczna. I pogrążenie się w niebyt.
      I oto toczy się medialna gra. Perfidna, robiąca maluczkim "wodę z
      mózgu", nie przebierająca w środkach, po prostu z pod znaku: "Polowanie na
      Kaczki", aby li tylko nic istotnego w Polsce się nie zmieniło. Jaka gra? Walka
      z czym? Walka z nieistniejącą korupcją, choć wokół pełno korupcji, ktorą chce
      ukryć dotąd wszechmocny Układ i - z drugiej strony - przeciwstawiająca się
      piramidalnej hucpie także realna WALKA z jak najbardziej rzeczywistymi wekslami
      Leppera.
      Wyobraź sobie Drogi Czytelniku, że jesteś bohaterem czarnobiałego
      westernu w starym stylu: po której stronie zechcesz wziąć udział w tej walce?
      Czy łotry i złoczyńcy mają wciąż terroryzować Nasze Miasto? To trudne, ale
      jeśli nie wykażesz się teraz aktywnością - czeka Cię niewolnictwo. Wekslowe i
      wszelkie inne.
      EWENTUALNYM DEMONSTRACJOM WŁAŚCICIELI PRL-u (choć oni raczej wolą
      jeździć na narty itp., jak ostatnią wiosną niesławny Tusk) ODPOWIEDZMY MASOWYM
      POPARCIEM DLA naszego RZĄDU! BROŃMY GO W POKOJOWYCH DEMONSTRACJACH przeciw
      NIEODPOWIEDZIALNYM wlaścicielom PRL-u i PRL-bis! Polska to nie żałośni, choć
      groźni oni, to także, albo przede wszystkim my. I możemy ich czapkami zasypać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka