bekon6 29.09.06, 07:08 A W DU.. MAM FRANCUZOW I OPINIE O NAS. SPRZEDAWCZYKI I TYLE Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hrabia_piotr Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 07:31 "W 2000 r. ok. 40 proc. Francuzów w ogóle nie było w stanie powiedzieć, czy w Polsce istnieje system demokratyczny" Cóż, to tylko źle świadczy o Francuzach. Chyba nie musimy zawracać sobie głowy ich zdaniem o Nas ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zfd3 Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 07:35 moja Babcia miała takie okresleniedla takich sytuacji na głowie strój na d.... gnój Odpowiedz Link Zgłoś
alkud *** Samochody płonące we Francji *** 29.09.06, 07:43 = ocieplenie tamtejszego klimatu :))) --- religiapokoju.blox.pl/2006/09/Bicie-kobiet-bicie-zony-w-islamie.html Odpowiedz Link Zgłoś
olias zamiast się wściekać - wykorzystajmy 29.09.06, 07:43 Francuzi są "nacjonalistami językowymi". W pozytywnym sensie, szkoda że my nie dbamy tak o swój język jak oni. Tymczasem w Polsce zanikła możność nauki ich języka, drugiwego oczywiście, bo pierwszym jest i musi być angielski (jest uniwesalny). Francuzi są gotowi ponosić pewne nakłady na rozwój nauki francuskiego poza granicami kraju. W Polsce nie byłoby problemu z chętnymi. Dodatkowym bonusem jest zbliżenie społeczeństw, poprawa wizerunku, nawet wzrost ilości turystów francuskich w Polsce. Słowem jest biznes do zrobienia, panie Prezydencie. Odpowiedz Link Zgłoś
uninhibited france to kicz i ciemnota 29.09.06, 07:54 Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przeszly na angielski Odpowiedz Link Zgłoś
pm7303 Re: france to kicz i ciemnota 29.09.06, 09:14 > Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przeszly na > angielski A byles kiedys dluzej we Francji? Masz moze jakis przyjaciol Francuzow? Czy tak sobie pier**lisz, zeby czyms pustke w mozgownicy wypelnic? Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb chamstwo, nie ciemnota 29.09.06, 10:10 pm7303 napisał: > > Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przes > zly na > > angielski > > A byles kiedys dluzej we Francji? Masz moze jakis przyjaciol Francuzow? > Czy tak sobie pier**lisz, zeby czyms pustke w mozgownicy wypelnic? Byłem w Paryżu. Gdyby nie to, że żona mówi po francusku, to nic bym nie załatwił (łacznie z odebraniem klucza w hotelu!), bo NIKT nie mówi po anielsku. Moja żona sama przyznała, że chamstwa było bardzo dużo. Może to kwestia Paryża. Moja żona sama nie za bardzo lubi Francuzów, mimo że francuski to jej język ojczysty. Dla odmiany w Szwajcarii jest super, większość mówi po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasior Re: chamstwo, nie ciemnota 29.09.06, 10:22 wypoczywałem w sierpniu w nicei, wszystko załatwiałem po angielsku nie znając francuskiego - ludzie pracujący w turystyce znają tam języki, są mili i profesjonalni; zapewniam że polak będzie dużo lepiej obsłużony w restauracji francuskiej niż francuz w polsce - różnica poziomu usług szokująca; kiedyś superekspress czy fakt (któreś z tych g.wien) narobił prostemu motłochowi wody z mózgu, że francja jest be i teraz ciołki powtarzają za swoimi pasterzami intelektualnymi Odpowiedz Link Zgłoś
iedsupo LW jest spoko - dzięki francuzom 29.09.06, 20:16 wypasior napisał: > wypoczywałem w sierpniu w nicei, wszystko załatwiałem po angielsku nie znając > francuskiego - ludzie pracujący w turystyce znają tam języki, są mili i > profesjonalni; zapewniam że polak będzie dużo lepiej obsłużony w restauracji > francuskiej niż francuz w polsce - różnica poziomu usług szokująca; kiedyś > superekspress czy fakt (któreś z tych g.wien) narobił prostemu motłochowi wody > z mózgu, że francja jest be i teraz ciołki powtarzają za swoimi pasterzami > intelektualnymi Też odwiedzałem tamte strony w sierpniu. Podzielam Twoje spostrzeżenia jeżeli chodzi o poziom usług. Także pod względem rozwoju infrastruktury, nie mówiąc już o walorach przyrodniczych i historycznych, to miejsce nie ma sobie równych w Europie (co najmniej). Myślę, że robisz błąd reklamując tutaj LW, bo im mniej ludzi o tym wie, tym lepiej dla tych którzy wiedzą. LW to także żywy dowód na siłę oddziaływań francuskich ośrodków kulturowych. Tamtejsi tubylcy - potomkowie dzikich Liguryjczyków, których ujażmiać musiał sam Oktawian August - to naród hermetyczny, oddany prastarym wendetom i konserwatywny. Cały splendor LW zbudowany jest na bazie niesłabnącego od stuleci strumienia francuskich imigrantów z północy. Owszem, amerykanie i angole, ruscy (za caratu arystokracja, a teraz nowi), jacyś polscy hrabiowie - wszystkie te wtręty ubarwiały i ubarwiają tamtejszy koloryt, ale forma całej krainy, jej treść ideologiczna pochodzi od nieco koślawych mieszkańców Szampanii i okolic, którzy się tam licznie osiedlili. Odpowiedz Link Zgłoś
cymbalista2 Re: chamstwo, nie ciemnota 29.09.06, 11:23 Niestety to nie jest kwestia paryża, to francuskie chamstwo jest wszędzie, a na prowincji jeszcze gorzej! Odnośnie języka, to ta dzicz zachowuje się trochę inaczej. Napisałeś NIKT nie mówi, co nie do końca jest prawdą, po prostu NIKT NIE CHCE MÓWIĆ! Przecież muszą się w szkołach czegoś uczyć, chociaż z tych francuskich szkół wychodzą półanalfabeci. W każdym razie ich zarozumialstwo pusunęło się tak daleko, iż wymagają od każdego, kto się tam wybiera, znajomości tego języka - nie napiszę, jakiego bo się brzydzę. Nas traktują z góry, a w ich oczach wygląda to tak: przyjeżdżają jakieś Polaczki i będą się do nas odzywać po angielsku, a takiego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
felinecaline Re: chamstwo, nie ciemnota 29.09.06, 11:27 A Ty jaki znasz jezyk obcy? Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Re: chamstwo, nie ciemnota 01.10.06, 18:16 wszystkie narody germańskie mówią po angielsku tylko romańscy krzykacze są tak tępi że nawet angileskiego sie nie nauczą --------------------------------------------- FRANCJA=ZDRAJCY, TCHÓRZE, KOLABORANCI, PACYFIŚCI Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: france to kicz i ciemnota 29.09.06, 19:33 pm7303 napisał: > > Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przes > zly na > > angielski > > A byles kiedys dluzej we Francji? Masz moze jakis przyjaciol Francuzow? > Czy tak sobie pier**lisz, zeby czyms pustke w mozgownicy wypelnic? Ja bylem kiedys dostatecznie dlugo we Francji (Paryz i okolice, Caen), znajomych stamtad mAM Z DZIESIECIU ALE ZE WSZYSTKIMI MOGLEM DOGADAC SIE PO ANGIELSKU BO TO PRACOWNICY NAUKOWI i koniecznosc uzywania tego jezyka rozumieja. Poza tym nie trzeba, a nawet nie nalezy miec zbyt bliskich stosunkow przyjacielskich by dokonywac ocen bo to falszuje obraz. (Mam tez dobrych znajomych z Rosji ale moja ocena Rosji jest dokladnie taka jaka byc moze). Z rozmow z Francuzami (m.in. z osrodka badawczego ORSAY pod Paryzem) nasluchalem sie narzekan na zastoj, marne warunki pracy i warunki finasowe, na rzadzacych. Wydali mi sie przy tym wszystkim dosc podobni do nas. A czy Polakow da sie lubic .... to zalezy... Odpowiedz Link Zgłoś
le_lutki9 Re: france to kicz i ciemnota 29.09.06, 09:52 No, jak sie czyta powyzsze wypowiedzi, to naprawde w glowe sie zachodzi jakim cudem Francuzi moga miec o nas pochlebne zdanie. Jednak w Polsce nadal istnieje spora grupa ludzi, ktorzy nigdy o nikim nie beda miec dobrego zdania (z wyjatkiem siebie zdaje sie...) i niezaleznie od sytuacji pofolguja sobie na wszelki wypadek plujac na innych. Moze od tego sami "rosna" we wlasnych oczach... Piekielnie to smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Re: france to kicz i ciemnota 29.09.06, 19:52 uninhibited napisał: > Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przeszly na > angielski KTORE?! Odpowiedz Link Zgłoś
cymbalista2 Re: zamiast się wściekać - wykorzystajmy 29.09.06, 10:58 Tylko po co uczyć się tego idiotycznego języka? Kto i gdzie mówi po francusku? W Europie, oprócz wiadomego angielskiego, można swobodnie porozumieć się po niemiecku. Kraje niemieckojęzyczne+Dania, Holandia, Belgia, Grecja, Chorwacja, Hiszpania, Węgry, Północna Italia, z wiadomych względów pomijam Czechy. Odpowiedz Link Zgłoś
kiki122 Do Cymbalisty 29.09.06, 14:23 Nie wiem czy mieszkales we wszystkich wymienionych krajach lub chociaz byles zwiedzac. Sama mialam okazje mieszkac jakis czas w Belgii i z tego co wiem to po niemiecku nikt tam nie mowi. Wprawdzie jest on uznany za jezyk urzedowy, to mniej wiecej polowa ludnosci mowi po francusku, a polowa po niderlandzku plus wiele lokalnych dialektow (flamandzki, walonski). Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: zamiast się wściekać - wykorzystajmy 29.09.06, 19:25 olias napisał: > Francuzi są "nacjonalistami językowymi". W pozytywnym sensie, szkoda że my nie > dbamy tak o swój język jak oni. Tymczasem w Polsce zanikła możność nauki ich > języka, drugiwego oczywiście, bo pierwszym jest i musi być angielski (jest > uniwesalny). Francuzi są gotowi ponosić pewne nakłady na rozwój nauki > francuskiego poza granicami kraju. W Polsce nie byłoby problemu z chętnymi. > Dodatkowym bonusem jest zbliżenie społeczeństw, poprawa wizerunku, nawet wzrost > ilości turystów francuskich w Polsce. Słowem jest biznes do zrobienia, panie > Prezydencie. Popularnosc jezyka jest pochodna oferty cywilizacyjnej kraju, w ktorym sie tym jezykiem mowi. Tak sie sklada,ze nawet we Frankofonskiej Afryce ten jezyk jest w zaniku z powodow oczywistych.Jak stwierdzaja sami Francuzi - oferta cywilizacyjna Francji blednie nawet w porownaniu z niemiecka. Nie jest to powod do radosci tylko prosta konstatacja. Silna enklawa francuskiego sa jeszcze centralne instytucje unijne. Ciekawe jak dlugo? > Odpowiedz Link Zgłoś
rubiscube Re: zamiast się wściekać - wykorzystajmy 30.09.06, 12:31 Popularnosc jezyka jest pochodna oferty cywilizacyjnej kraju, w ktorym sie tym jezykiem mowi. Tak sie sklada,ze nawet we Frankofonskiej Afryce ten jezyk jest w zaniku z powodow oczywistych.Jak stwierdzaja sami Francuzi - oferta cywilizacyjna Francji blednie nawet w porownaniu z niemiecka. Nie jest to powod do radosci tylko prosta konstatacja. Silna enklawa francuskiego sa jeszcze centralne instytucje unijne. Ciekawe jak dlugo? Po pierszwe, we frankofonskiej Afryce uzycie francuskiego zanika przede wszystkim tym, ze niektore miejscowe jezyki staly sie ogolnokrajowe i przyszly w administracje. Jako Francuz sie z tego ciesze, ze Afrykanie dzisiaj uzywaja jezykow blizszych swoich kultur, iz w ten sposob ochroniono roznorodnosc jezyczna. A to samo sie zdarza w dawnych koloniach W. Brytanii, n.p. w Nigerii gdzie urodzil sie samodzielny pidgin angielskiego, ktory sie narzucil. To jest szansa. Po drugie zapewniam ze szefowie frankofonskich krajow uczestniczacych w Organizacji na rzecz Frankofonii logicznie mowia po Francusku. Nawet Szef KE Barosso Wrazenie ze francuski jest jezykiem w schylku zycia jest bardzo rozpowszechnione w Polsce gdzie odsetek ludzi uczacych sie francuskiego wyraznie spadl w latach 1990. Wydaje mi sie ze teraz jest ustabilizowane. Mysle ze nie ma po co sie niepokoic losem francuskiego, takze jego uzywaniem w instytucjach Europejskich. Niemcy tez chcieliby wprowadzic niemiecki w UE, wiec nie sprzyjaja dominacji angielskiego. Rowniez sadze ze Polski zaniknie przed francuskim. Strata w roznorodnosci jezykow jest globalnym wyzwaniem ktore dotyczy WSZYSTKICH JEZYKOW OPROCZ ANGIELSKIEGO Odpowiedz Link Zgłoś
ingryd Polak-Francuz siebie warci!!!!!!!!!!!!!! 29.09.06, 07:44 Coz, sprawa jest tak bardzo prosta, te dwa narody po prostu sa tak barrrrrrrrrdzo do siebie podobne, - tak samo aroganccy - tak samo zarozumiali - tak samo zapatrzeni w siebie i w sobie zakochani - tak bardzo krzykliwi i porywczy (nalpierw robie, potem mysle) - tak samo pewni siebie i swoich racji a z drogiej stroy - tak samo lubiacy zabawic sie - tak samo lubiacy wypic - tak samo lubiacy dobrze zjesc - tak samo dumni - tak samo lekkoduchy I dlatego albo sie uwielbiamy, albo nie znosimy Odpowiedz Link Zgłoś
janusz633 Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 08:00 W zupelnosci zgadzam sie ze stanowiskiem ze Francuzi dobrze wyrazaja sie o polakach, gdyz mieszkam miezdzy nimi. Wydaje mi sie ze obraz Francuza w Polsce zmienil by sie bardziej na korzysc, gdyby Polacy poznali Francuzow. A oba te narody sa bardzo podobne do siebie, prawie blizniacze. Odpowiedz Link Zgłoś
patrickkolno Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 08:02 Polacy wcale nie sa podobni do Francuzow, bo to zupelnie inne kultury. Moze z wyjatkiem Warszawiakow, ktorzy pozuja na Paryzan Wschodu i przyjeli wiele zwrotow z tego jezyka, co zreszta da sie zauwazyc w gwarze warszawskiej inteligencji: skonsternowany od "consterner", degrengolada od "degringoler", zazenowany od "gener". Polska arystokracja, jak rowniez rosyjska przejela wiele wzorcow kulturowych z tego kraju, co najwybitniej widac w polskiej literaturze i jezyku. Ciekawe jest naprzyklad uzywanie "subjonctif" w polskim jezyku literackim, czego nie da sie zauwazyc w gwarach wiejskich, n.p. "chce zebys zrobil" "je veux que tu fasses". Polska literatura zawiera wiele kopii, czasem marnych, znanych francuskich nowel, n.p. "Noce i dnie" Dabrowskiej az zanadto przypominaja "Madame Bovary" Flauberta, taki literacki plagiat, pewne pasaze Nalkowskiej za zywcem wziete z powiesci Prousta. Te podobienstwa miedzy Polakami a Francuzami sa wiec powierzchowne i niezauwazalne poza "Paryzem Polnocy" czyli Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Dlaczego Polska jest biedna? 29.09.06, 08:33 >A W DU.. MAM FRANCUZOW I OPINIE O NAS. SPRZEDAWCZYKI I TYL >Tyle ze po francusku malo kto chce juz mowic nawet ich byle kolonie przeszly na >angielski... Pytacie dlaczego Polska jest wciaz biedna`? Przeczytajcie sobie te dwie "mundre" ale powszechne opinie... Jesli ktos NIE CHCE nic wiedziec o swoim potencjalnym kliencie to chyba nie powinnismy sie dziwic... Tym bardziej, ze jednoczesnie NIE CHCEMY mowic po francusku... pierwszym jezyku UE. To prawda, ze w kuluarach mozna sie tam porozumiec z jakims Grekiem czy Niemcem rowniez po angielsku.. i ze wszystkie dokumenty napisane sa po angielsku.. Ale 90% europejskich urzednikow mowi tak naprawde JEDYNIE po francusku choc w teorii wszyscy "znaja" angielski.. POWODZENIA W ZALATWIANIU POLKSKICH INTERESOW W BRUKSELI BEZ ZNAJOMOSCI ICH JEZYKA.... Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Z Renata Beger na czele ? 29.09.06, 08:36 To dopiero pieknosc ! A jaka madra i zaradna ! Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Kiedy ktoś mnie np. pyta: 29.09.06, 08:56 Kiedy ktoś mnie np. pyta: czy lubisz Francuzów? to odpowiadam: "jakich Francuzów, nazwiska poproszę, bo nie jestem w stanie wypowiadać się naraz o 55 milionach ludzi". To samo jest z innymi narodami. W każdym są ludzie sympatyczni i niesympatyczni a gdzie i jakich jest więcej? Kto to zmierzy? To takie samo bajanie jak hasła typu "Paryż to ładne miasto a Londyn nie". Gdzie Paryż jest ładny, pytam? Pod wieżą Eifla? Może, jak ktoś lubi składnice złomu. Ale są też tam miejsca zwyczajnie obskurne. Tak samo jest w Londynie. Reszta to całkiem subiektywna i niemierzalna psychologia. Można nią manipulować jak się chce. Po jednej wypowiedzi francuskiego prezydenta nagle Polacy mówią "nie lubię Francuzów" - śmieszne. Potem będzie inna wypowiedź pojedynczego człowieka i nagle będziemy lubić 50 milionów ludzi? Albo niektórzy mowią: lubię Francuzów ale nie lubię Czyraka. To jak? Lubią 55999999 Francuzów a tylko jednego nie? Przecież ten prezydent ma rząd, posłów w parlamencie, miliony wyborców, którzy go popierają. To może oznacza to, że lubi się 50% Francuzów go niepopierających a tych drugich 50% się nie lubi? Czyste rozdwojenie jaźni, bo jak odróżnić jednych od drugich, może ponumerować i pokolorować? Bawmy się dalej w gazetowe horoskopy i pseudonaukowe sondaże. życie idzie swoją drogą. Dla mnie jest rzeczą śmieszną, że ktoś może mnie „lubić” czy „nie lubić”, nie znając mnie, nie mając ze mną kontatu, tylko dlatego że mam jakąś religię czy narodowość. Tak samo jest rzeczą śmieszną dla mnie, że ja mógłbym kogoś tak na odległość oceniać. Liczy się konkretny człowiek a nie jakaś systemowa magma. Pojęcie "naród" obejmuje zbyt wielu ludzi żeby można było lubić czy nie lubić naród. To trochę tak jakby zastanawiać się czy lubię zupy w kolorze brązowym. Nie wiem. Bo może to jakaś krwista czarnina albo grzybowa czy jeszcze coś innego. Nie wiem czy lubię czarną rasę, ewangelików, Argentyńczyków czytelników "Filipinki" itp. Dla mnie liczy się konkretny człowiek a wypowiadając się o grupie niszczę te wszystkie subtelne niuanse jakie poszczególnych osób dotyczą - stąd tylko krok do stwierdzeń typu "Polak-złodziej", "Rosjanin-pijak" itp. przeciętny człowiek chyba nie jest kosmopolitą ale "naród" to mimo wszystko tylko jeden, choć ważny, z wymiarów człowieczeństwa; inne mogą go uzupełniać czy "wzmacniać" albo kompensować, "osłabiać", np. rodzina, szkoła, religia, praca, znajomi, tryb życia, światopogląd. Poza tym myślę, że klasyczna idea państwa narodowego, która wzniosła się na szczyty (zresztą z dość katastrofalnymi skutkami w postaci nacjonalizmów) w wieku XIX czy XX dziś ulega osłabieniu przez globalizację, ponadnarodowe koncerny czy instytucje... Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Re: Kiedy ktoś mnie np. pyta: 29.09.06, 10:15 toja3003 napisała: > [...] Kto to zmierzy? To takie samo bajanie jak > hasła typu "Paryż to ładne miasto a Londyn nie". > Gdzie Paryż jest ładny, pytam? Pod wieżą Eifla? Całokształt się liczy. Londyn przy Paryży to jakaś wielka pomyłka. > Może, jak ktoś lubi składnice złomu. Ale są też tam miejsca > zwyczajnie obskurne. Tak samo jest w Londynie. Ciekawe, że w Londynie są one w centrum, podczas gdy w Europie jakoś się starają żeby ich tam nie było. Przykład: okolice Harrodsa. Syf, bo inaczej tego nazwać nie można. Taki budynek w takim miejscu... > Reszta to całkiem subiektywna i niemierzalna psychologia. Jakoś tak większość ludzi ma to samo wrażenie na temat "niezmierzalnych wartości". Chyba, że zasada nieoznaczoności Schroedingera przyciemnia Ci całość obrazu ;) > Można nią manipulować jak się chce. Cliche. > Po jednej wypowiedzi francuskiego prezydenta nagle > Polacy mówią "nie lubię Francuzów" - śmieszne. Tak, to śmieszne. Jeszcze śmieszniejsze jest to, że Francuzi wydają się reagować podobnie. > stąd krok do stwierdzeń typu "Polak-złodziej", > "Rosjanin-pijak" itp. Przecież Polak to złodziej, a Rosjanin to pijak. To, że Ty tego nie robisz nie zmienia statystyk. Nie znaczy to, że ja się tego wstydzę: ja tego nie robię i nikt mi na Zachodzie nigdy w twarz nie powiedział, że taki stereotyp istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: Kiedy ktoś mnie np. pyta: 29.09.06, 11:22 okolice harrodsa to nie jest swietna dzielnica, to sa peryferia swietnej dzielnicy jaka jest Kensinghton. A jakis arabski sklep nazywac 'Taki budynek' to chyba nieporozumienie...nie znasz Londynu. To cudowne miasto, pelne uroku i cudownej architektury. paryz to prowincjonalna dziura, jak wyzej ktos zauwazyl - na głowie strój na d.... gnój. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 "Londyn przy Paryży to jakaś wielka pomyłka." 29.09.06, 13:19 Bo ty masz takie zdanie? I skąd ta pewność, że "większość ludzi ma to samo wrażenie na temat 'niezmierzalnych wartości' "? Zmierzyłeś to? Policzyłeś? Bo ja mam "jak większość ludzi" zwyczajne wątpliwości. "Przecież Polak to złodziej, a Rosjanin to pijak. To, że Ty tego nie robisz nie zmienia statystyk." Jakich statystyk? Ilu jest złodzieji w Polsce? 1% czy 1 promil? Wiąc skoro większość nie kradnie to czy wolno mówić "Polak to złodziej"? Bo ja uważam, że nie. Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: Kiedy ktoś mnie np. pyta: 29.09.06, 11:17 swietna wypowiedz. wiecej takich Odpowiedz Link Zgłoś
sterridder Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 09:09 kiedy wreszcie Polska przestanie się kojarzyć z JP2??? Nie mogę się doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
cristinka Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 09:13 mam nadzieje ze oni tez cie mają w du... Odpowiedz Link Zgłoś
cristinka Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 09:14 to było oczywiście do bekon6 Odpowiedz Link Zgłoś
bekon6 Nie martw sie o to - oni juz dawno lache polozyli 29.09.06, 09:53 Polakow Odpowiedz Link Zgłoś
uf3 Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 09:27 Nie dziwię się, że coraz bardziej nas lubią. W końcu sprzedaliśmy im większość naszych firm za grosze i teraz w nich dla nich pracujemy, choc myślimy, że dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
pp63 Kolejny dowód na globalne ocieplenie klimatu 29.09.06, 09:30 W 2000 r. odpowiedź, że to "kraj zimny" była jedną z częstszych (8 proc.). Teraz uważa tak tylko 2 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
kardos Polska wypiękniała w oczach Francuzów. 29.09.06, 09:55 Francja - ku.. europy ... sprzedali nas w '39 ! Odpowiedz Link Zgłoś
filutern Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów. 29.09.06, 10:09 nie bedziemy umierac za gdańsk 1939 tak nas kochaja ze rynek pracy nadal zamkniety Odpowiedz Link Zgłoś
lazurowe1 Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów. 29.09.06, 10:42 Francuzi sa dobrze nastawieni do Polakow to fakt. Ja osobiscie nie przepadam za nimi. Straszni materialisci a i oszustow wsrod nich nie brakuje. Uwazajcie dobrze jesli prowadzicie interesy z francuzami. To moje spostrzezenia po 1.5 rocznym pobycie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_murzyn Pamiętacie złodzieja samochodów ,który się przeżeg 29.09.06, 10:45 nał przed kradzieżą ? To jest właśnie nasz kraj . Idealnie oddaje mentalność mieszkańców tego pięknego kraju ,którzy nie zasługują na niego . Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 10:53 Wcale się nie dziwię, bo to Prezydent Lech Wałęsa, Jan Paweł II, Solidarność, upadek komunizmu i co tam jeszcze. Francuzi natomiast jeszcze się nie zorientowali, że Polska zaserwuje sttarej, skretyniałej Eutopie nowe standardy demokratyczne. Oczywiście jeśli stary układ w tym nie przeszkodzi. Dopiero wtedy, głupie żabojady, rozdziawią gęby ze zdumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
gggg1234 Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 10:54 Artukuł i niektóre z postów pokazują tylko że niedorastamy francuzom do pięt. Jesteśmy zakompleksieni, zamknięci w sobie, nieufni, wszędzie szukamy spisków, patrzymy wstecz. Za każdym razem jak jestem za granicą to rozpozxnaję naszych rodaków bezbłędnie - tj. jak widze kogoś i stwierdzam że to pewnie Polak to póżniej tak się właśnie okazuje - pesymizm i pretensja do świata poprostu bija im z twarzy. Niegdyś dziwiłem się, że niektórzy znajomi po wyjeżdzie na zachód (ci inteligentniejsi) trzymali się z dala od rodaków, teraz (po paru wizytach z pozycji normalnego europejczyka a nie pomywacza jak większość niestety) rozumiem iż poprostu mieli dość "polskiego piekiełka" i tych wiecznie niezadowolonych pseudo-prawdziwych Polaków. Czuwaj ..... Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 11:25 Twoja wypowiedz jest przykladem pewnego zjawiska, a w zasadzie zludzenia optycznego - czarna kropke swietnie widac na bialym tle, natomiast biala jest niewidoczna na czarnym. Ci 'zli' polacy o ktorych mowisz to jest wlasnie ta czarna kropka, najczesciej skazona przez metalnosc polski gierkowskiej. Ludzi dobrej woli jest wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
cymbalista2 A co mnie to obchodzi 29.09.06, 11:10 mam własne zdanie o tym kraju i narodzie. Mieszkałem tam przez jakiś czas i nikomu nie życzę, żeby coś takiego przechodził. Ten kraj to śmietnisko Europy, gromadzi się tam wszysto, co najgorsze, najbardziej plugawe i podłe. Kraj bez przyszłości, gdzie socjal wtyka się wszędzie i daje pożywkę wszelkiej chołocie, tamtejsza administracja jest rozdęta, że bardziej się nie da, korupcja kwitnie i niedługo nas w tym przegonią. Brud, syf, miasta cuchną, ludzie śmierdzą, narkomania, alkoholizm, w nieróbstwie są już pewnie mistrzami świata, do tego bufonada, nadęcie, rasizm, szowinizm, niczym nie uzasadnione pretensje do świata o szacunek. Egocentryzm, uważają siebie za pępek świata, wielkie aspiracje z tym ich językiem, gdzie uważają, iż cały świat powinien uczyć sie tego. Na całe szczęście są równo olewani...ignorowani. Odpowiedz Link Zgłoś
ingryd A o kim to ? 29.09.06, 12:36 bo nie moge sie polapac, chybas sie pomylil, bo mi to bardziej pasuje do naszych rodakow, ja rowniez ten kraj znam bardzo dobrze (spedzilam tam dokladnie polowe swego zycia) i kazdemu zycze zeby mial okazuje tu poieszkac, moze wtedy wyzbyli by sie polacy strachu przed "innym", otworzyli sie na inne kultry i przestali widziec tylko to co zle, ale zobaczyli ze jest i piekne, pozbyli zasciankowosci i kompleksow, przestali tlumnie wypelniac swiatynie pana, a poszli do muzeum czy parku ze swoimi bachorkami w niedziele, no coz to sa M A R Z E N I A, la France est un pays merveilleux Odpowiedz Link Zgłoś
lazurowe1 Re: A o kim to ? 29.09.06, 13:10 Niestety Cymbalista ma racje Ja jestem zachwycona krajobrazem Francji Jest rzeczywiscie pieknie ale jest rowniez pelno brudu i nikt jakos sie nie kwapi do utrzymania porzadku wszyscy wszystko olewaja. W prestizowym miescie na poludniu kraju na dworcu pelno turystow a toalety trzeba szukac w okolicznych kafejkach Poznalam mentalnosc francuzow i nic dobrego o nich powiedziec nie moge Jestem bardzo rozczarowana tym narodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ingryd Re: A o kim to ? 29.09.06, 15:15 a co wy wszyscy z tym brudem ? chyba zescie sie szaleju najedli, ulice francuskich miast sa pucowane i dmuchane co najmiej 2 razy w tygodniu, proponuje ci sprobowac toalete na dworcu glownym nie na poludniu polski (tego najgorszemu wrogowi nie zycze), ale np. w krakowie, albo idz na wizyte do chorej cioci do duzego szpitala w w-wie, i porownaj to do prowincjonalnego szpitala we francji zapewniam cie, ze nikt niczego nie olewa tutaj, moze za to jest mniej nabzdyczony i troche bardziej na luzie i czasami sie usmiechnie a teraz opowiem ci ( a propos czystosci) moja ostatnia tegoroczna przygode wakacyjna w polsce, odlatujac z okecia do paryza z mezem i z dziecmi, podjezdzamy pod lotnisko, wyladowywujemy bagaze, gnojki, kota, jest troche zamieszania, nerwowki, "bachory" sie kloca, kot wyje, moj maz konczy nerwowo papierosa i wyrzuca niedopalek do rynsztoka na ulicy, i nagle...... pojawia sie polski stroz prawa, slownie debilny policjant, wiek 23 lata, skrzywiona geba, i wali tekscik do meza (wiek 50 lat) : no to co ? piszemy ?, chlop zbaranial ( maz), i prosi o powtorzenie, bo bidula nie zrozumial (ja zreszta tez nie), no piszemy mandacik? a co sie stalo? pyta maz, no za zanieczyszczanie, coz, nic ujac, nic dodac, tak polska jest czystym krajem w porownaniu z ta "brudna" francja, a tak poza tym to naprawde dobrze jest zyc we francji, kraj przepiekny, klimat przyjemny kuchnia palce lizac, wypic tez jest co, i to jakie dobre, ludzie pogodni, potrafia sie bawic, z tym pracowaniem to i owszem ale bez przesady polecam Odpowiedz Link Zgłoś
patrickkolno Re: Je suis d'accord avec vous 30.09.06, 13:16 madame! J'ai vecu les plus belles annees de ma vie a Paris, une ville par rapport a laquelle Varsovie parait comme une pauvre copie! Les Polonais sont vraiment des gens complexes et provinciaux, les veritables paysans! Les Polonais, cherchez des amis au Quebec ou les gens sont autant complexes que vous-memes! Odpowiedz Link Zgłoś
keradk Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 11:13 niech spadaja zabojady jedne, po co ktos ich wogole pytal o zdanie? stracili okazje zeby siedziec cicho i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
icc217 Zionie nienawiscia ... 29.09.06, 13:23 Czytajac co przede mna napisano rzygac sie chce. Nie mowiac juz o ostatniej pomocy finansowej (poprzez Unie) bylismy/jestesmy od setek lat m.in. przez Francje wspomagani. Mala przyklad: Sklodowska nie stalaby sie "wielka", gdyby nie byla "Curie", Frycek nie bylby Szopenem, gdyby nie byl Chopin'em, itd. itd. Polska to kraj r o z w i j a j a c y sie, a Francja krajem ROZWINIETYM. Nie wspomniano slowem o potedze przemyslowej, gospodarczej, itd. itp. Miliony Polakow (uchodzcow (ostatnia wojna!) znalazly w Niej przytulek, lub przezyly uciekajac z (dawniejszej) nedzy. A tak prawde mowiac to Francuza PL g... obchodzi, tak jak mnie np. Gorna Wolta. Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Co ja sądze o Francji?? 29.09.06, 17:11 cały ich naród to tchórze i sprzedawczyki i tyle. Nie mieli żadnego slawnego wodza w historii, gdyż Napoleon bonaparte nie był Francuzem był korsykańczykiem którym bliżej do włochów Odpowiedz Link Zgłoś
rubiscube Re: Co ja sądze o Francji?? 29.09.06, 18:49 poglodzio napisał: > cały ich naród to tchórze i sprzedawczyki i tyle. Nie mieli żadnego slawnego > wodza w historii, gdyż Napoleon bonaparte nie był Francuzem był korsykańczykiem > > którym bliżej do włochów Tak, dokladnie, i De Gaulle byl Polakiem, wlasnie stoi jego pomnik w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Co ja sądze o Francji?? 01.10.06, 17:50 De Gaulle był francuzem ale walczył też w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
maria-anna Re: Polska wypiękniała w oczach Francuzów 29.09.06, 17:21 Czyli hydraulik zmienił wizerunek Polski w oczach Francuzów.Przy okazji i my i Polska wyładniała. Bardzo mili:))) Odpowiedz Link Zgłoś