Dodaj do ulubionych

Rewolucja warta grzechu?

30.09.06, 07:59
Korupcyjne propozycje Minister Lipinski i Mojzesowicz skladali poslance Beger
w imieniu Premiera i Prezesa PiS, J.Kaczynskiego, za wiedza i w uzgodnieniu z
Ministrem Sprawiedliwosci. Tak wiec wszyscy czterej sa winni popelnienia
przestepstwa , gdzyz jak powiada Prof. A.Zoll, byly RPO, "...to jest czysta
korupcja ..." i powoluje artykul 229, par.1. Poki co prominenci z PiS ida w
zaparte, opowiadajac bajki o kolejnym ataku "ukladu". Wspomaga ich kilku
dyspozycyjnych dziennikarzy i kompromitujacy srodowisko dziennikarskie
kilkuosobowy Zarzad SDP, ktory w swym kuriozalnym oswiadczeniu poparl
korupcyjna dzialalnosc PiS i napadl na dziennikarzy wykonujacych swoja robote
w sposob rzetelny i w najwyzszyn stopniu profesjonalny. Dziennikarzy, ktorzy
pokazali calej Polsce dowod, iz tak naprawde, jedynym realnie istniejacym w
Polsce ukladem jest korupcyjny uklad Jaroslawa Kaczynskiego, czyli PiS.

Polityczna korupcja dokonywana przez PiS, to proceder trwajacy od wyborow, a
nie od konca politycznego romansu J. Kaczynskiego z A.Lepperem. I wpisana na
stale w jego polityczne istnienie. Dlaczego?

PiS wygral wybory tylko i wylacznie dlatego, ze szedl do nich pod haslem
POPiS. Wygrawszy je probowal zwasalizowac PO - swojego partnera i wykorzystac
go jako listek figowy do politycznej awantury znanej pod propagandowa nazwa
"rewolucji moralnej". Kiedy PO nie zgodzila sie byc wasalem PiS J.Kaczynski,
wreczyl polityczne lapowki A.Lepperowi i R.Giertychowi zapewniajac sobie tym
sposobem wladze Genseka. To bylo ewidentne oszustwo po-wyborcze, akt korupcji
politycznej oraz cyniczna kpina z wyborcow. Ale przede wszystkim gwalt na
demokracji.
PiS dostal w wyborach poparcie ok 10 proc. Polakow. J.Kaczynski nie ma wiec
politycznego mandatu na przeprowadzanie swojej "rewolucji moralnej", gdyz to
oznacza, ze chce narzucic swoja wole 90 proc. Polakow, ktorzy na niego nie
glosowali. J.Kaczynski zdecydowal jednak to zrobic. PiS nie majac wiekszosci
sejmowej i chcac realizowac "rewolucje moralna" musi narzucac w sposob
bezwzgledny swoja wole "koalicjantom". Gdy ci odmawiaja, tak jak A.lepper,
pozostaje juz tylko korupcja. Czyli przestepstwo. TVN pokazala dowod na to,
ze J.Kaczynski i jego wspolnicy z PiS je popelnil.

Obserwuj wątek
    • abba15 spełniają się przepowiednie 30.09.06, 08:25
      oto spełniają się przepowiednie, kiedy to po uchwaleniu przez Sejm ustawy o
      rozwiązaniu WSI, że razwiedka w ciągu najbliższych miesięcy podejmie próbę
      wysadzenia w powietrze rządu premiera Jarosława Kaczyńskiego. Oficerowie frontu
      ideologicznego, poumieszczani w charakterze gwiazd po stacjach telewizyjnych,
      rozgłośniach radiowych, gazetach, uniwersytetach, fundacjach i salonach, zaczęli
      uwijać się jak w ukropie, produkując fakty prasowe, ilustrujące nasilający się
      proces podnoszenia w Polsce głowy przez "faszyzm". Te wysiłki oficerów frontu
      ideologicznego wspierał swoimi kanałami "drogi Bronisław" w otoczeniu dzieci
      wdowy, wspartych w początkach sławnej transformacji ustrojowej całym batalionem
      Służby Bezpieczeństwa. W rezultacie "prasa międzynarodowa" zaczęła wyrażać coraz
      żywsze zaniepokojenie postępującą faszyzacją Polski, stwarzającej zagrożenie
      zwłaszcza dla "zdobyczy okrągłego stołu". "Fanatyzm lśniący w wodza oku
      straszliwy budzi w nich niepokój, asceza zaś napawa trwogą, że im zdobycze
      zabrać mogą" - pisał poeta o pierwszym pokoleniu Towarzyszy Szmaciaków, jak
      widać, nie bez kozery mówiącym o obowiązku wzmożonej czujności. Oto dzięki
      pomyślnej transformacji ustrojowej na scenę wkroczyło już pokolenie trzecie, a
      zdobycze tak samo są zagrożone, jak w okresie nasilającej się walki klasowej
      przed śmiercią Ojca Narodów. Okazuje się, że Słońce Ludzkości jak zwykle miało
      rację, że czujności nigdy za wiele. W takiej sytuacji zmobilizowany został
      również "Salon", a także wszystkie chluby przodującej polskiej nauki. Przykład
      dała pani prof. Magdalena Środa, porzucając chwilowo odcinek wyrównywania
      płci("Oznajmiła nam Środzina, że chłopakom powyrzyna, a dziewczynom powypala, bo
      to Unię zadowala") na rzecz odcinka propagandowego upana red. Michnika.
      Za tym przykładem ruszyli inni, dzięki czemu kol. Rafał Ziemkiewicz chłodnym
      piórem naturalisty, "co wykopuje i nazywa glisty", opisał
      zjawisko "małpiego rozumu". Ale ten "małpi rozum" był tylko wyrazem gorliwości
      autorytetów moralnych w odrabianiu wieloletniego nadymania przez razwiedkę.
      I kiedy w ten oto sposób zakończone zostały przygotowania na wszystkich
      odcinkach, po wstępnym harcu pana prezesa Balcerowicza, wykonywanie zadania
      rozpoczął pan Andrzej, grożąc zerwaniem rządowej koalicji. W kulminacyjnym
      momencie kryzysu Trybunał Konstytucyjny uznał sejmową uchwałę o powołaniu
      Komisji Śledczej do zbadania prywatyzacji sektora bankowego za "sprzeczną z
      konstytucją". Widać, że i tam zarządzono mobilizację podobną jak w roku 1992,
      kiedy to Trybunał otrzymał od razwiedki zadanie pozbawienia mocy prawnej
      sejmowej uchwały lustracyjnej. Nie czas na prawnicze subtelności, kiedy
      zagrożone są zdobycze "okrągłego stołu", toteż i wtedy, i teraz Trybunał okazał
      się głuchy na argument, że uchwała nie jest "aktem prawnym", więc nie powinna w
      ogóle być przedmiotem badania. Bardziej zadbano tylko o zachowanie pozorów, bo
      tym razem Trybunał przezornie przełożył na następny dzień ogłoszenie swego
      orzeczenia, dzięki czemu nie powtórzyła się sytuacja z 1992 roku, kiedy to w
      półtorej godziny po zamknięciu rozprawy prof. Andrzej Zoll odczytał sentencję
      wyroku i bodajże 30 stron maszynopisu uzasadnienia. Skoro tak, to z góry można
      założyć, że i ustawy o rozwiązaniu WSI, o CBA, ordynacja wyborcza do samorządów
      i ustawa o udostępnieniu dokumentów bezpieki z lat 1944-1990 oraz ich zawartości
      - też zostaną hurtem uznane za sprzeczne z konstytucją, zanim w listopadzie i
      grudniu zakończy się kadencja sześciu sędziów. Periculum in mora! Periculum, tym
      bardziej że te wszystkie posunięcia mogą być tylko przygotowaniem artyleryjskim
      do głównego natarcia. Polegałoby ono na konstruktywnym wotum nieufności, tzn. na
      obaleniu rządu Jarosława Kaczyńskiego, przy jednoczesnym wysunięciu przez nową
      sejmową większość (PO, SLD, Samoobrona i PSL) na to stanowisko, dajmy na to,
      "premiera z Krakowa". Musiałby on oczywiście uprzednio wycharknąć ideologiczne i
      moralne opory przed zlaniem się z Sojuszem Lewicy Demokratycznej i Samoobroną,
      ale jak padnie taki rozkaz, to nie będzie czasu na żadne wahania. Czegóż to nie
      robi się dla Polski, zwłaszcza kiedy przemawia ona głosem najlepszych swoich
      s...synów? Dzięki temu można byłoby całemu państwu zaaplikować kurację
      przeczyszczającą, powywalać ministrów z ich gabinetów, jeszcze raz pogonić
      znienawidzonego Macierewicza, zasłużonych towarzyszy z razwiedki ponownie
      wprowadzić do biur, spółek skarbu państwa i mafii i w ten sposób, w atmosferze
      przywróconej praworządności, dokonać ostatecznego zabezpieczenia zdobyczy
      "okrągłego stołu". Gdyby prezydent się wzdragał przed udzieleniem nowemu rządowi
      inwestytury, można byłoby oskarżyć go o próbę faszystowskiego zamachu stanu,
      przeciwko której odbyłyby się gwałtowne demonstracje z udziałem wszystkich
      konfidentów, a po ich pomyślnym zakończeniu można by odprawić dziękczynne
      nabożeństwo świeckie do Jacka Kuronia, który zdaje się już został santo subito.
      • drbob20 Re: spełniają się przepowiednie 30.09.06, 08:47
        pacjentowi abba15 nalezy natychmiast podac srodki przczyszcajace.
        • willy_brandt Prof. Piotr Kruszyński, 30.09.06, 15:38
          prawnik - karnista z Uniwersytetu Warszawskiego twierdzi,że korupcja polityczna
          nie jest przestępstwem.
          Co właściwie obiecano Beger ? W sprawie stanowiska sekretarza stanu premier
          powiedział: nie. W sprawie spraw sądowych zero obietnic.
      • sumer55 jezu, ale palant z tej abby15!!! Sie chłopisko 01.10.06, 18:48
        (bo przecież kobieta takich kretyństw i bełkotów by nie wymłodziła, nawet ta
        Fedyszak-coś tam "wiejski socjolog miłośniczka Pisiorów) namęczęło aby palnąć
        posta dłuższego niż artykuł.
    • koloratura1 Re: Rewolucja warta grzechu? 30.09.06, 08:56
      Pełna zgoda, Panbox!

      Dodam jeszcze, że nawet jeśli Janik nie był lepszy od Kaczyńskiego, to chociaż
      nie kreował się na odnowiciela moralnego i nie za to jego partii wyborcy
      udzielili coś ok 40% poparcia.
    • arian3 Rewolucja warta grzechu? 30.09.06, 12:33
      Bracia Kaczynscy w swej walce z postkomuną, o naprawę Polski będą coraz
      brutalniej atakowani.Spora część dziennikarzy jest uzaleźniona od służb
      specjalnych dawnego układu i stać ich nie tylko na aferę taśmową.arian3
      • sumer55 do arian3: puknij się w łeb i módl się o zdrowie 01.10.06, 18:43
        bo rozum to już za późno!!!
    • cierpliwy Rewolucja warta grzechu? 30.09.06, 14:53
      Morale kaczystów? Dziękuję. Wolę nie.
    • ar.co Rewolucja warta grzechu? 30.09.06, 15:54
      Charyzma Kaczyńskich? Panie Adamie, to podobno czytelnicy i odbiorcy mediów są
      naiwni, dziennikarze w takie rzeczy wierzyć nie powinni! Jaka charyzma? Każdy w
      końcu chce zarobić na bułeczkę i masełko do niej, a najlepszą metodą jest
      pospolite wazeliniarstwo. To, że obecnie niektórzy zmieniają front, świadczy co
      najwyżej o ich inteligencji, a nie moralności - zaczynają wyczuwać, że warto
      załatwić sobie alibi na wypadek, gdyby jednak dotychczasowi protektorzy mieli
      przegrać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka