eva15
21.11.06, 11:41
Czyli będzie tak, jak od początku było jasne (tyle, że nie dla
polskich "elyt"):
Rosja najwyraźniej nie da się walić unijną maczugą w polskim ręku po głowie.
Jak sobie to Unia rozwiąże z Polską do piątku, co i jak jej wyperswaduje i
pomoże wyjść z twarzą, to już jej sprawa. Pewnie obieca, że wpisze polskie
żądania do katalogu EU oczekiwań, albo coś w tym rodzaju.
Faktem jest, że eksport art. rolnych nie należy do kompetencji unijnych tylko
do porozumień DWUSTRONNYCH. Więc Unia może tylko prosić, prowadzić mediacje,
ale nie żądać.
Rosjanie znają lepiej EU-prawo niż polski rząd.