eva15
23.11.06, 18:05
Od stycznia EU częściej będzie oglądać blokady, awantury i rewanżyzm za
sprawy sprzed 60 lat, które dla starej Unii są już dawno zamkniętym
rozdziałem. Polityka stanie się przedłużeniem wojny innym środkami, a sama
Unia będzie pełzać od paraliżu do paraliżu decyzyjnego.
Zycie wcześniej czy później wymusi decyzje zmian, mimo aktualnego bezwładu i
braku przywództwa w starej EU.