Dodaj do ulubionych

Wigilijny opłatek i parówka

22.12.06, 13:10
Mam 21 lat. Raczej nie nazywam się katolikiem (nie uznaje instytucji
kościoła)- mimo to uważam, że tradycja wigilii jest wspaniała i na pewno w
swojej przyszłej rodzinie będę ją kultywował... Święta Bożego Narodzenia w
rozumieniu polskim kojarzą mi się z ciepłem rodziny i kilkoma dniami błogiego
świętowania- chciałbym, aby moje dzieci za te kilkanaście lat odczuwały to
podobnie!
Obserwuj wątek
    • hepik1 Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:37
      A parówka jest z mięsa?
      Pierwsze słyszę ;))
      • hepik1 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:47
        Kan. 1251 - Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie z zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast wstrzemięźliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa.


        I to wszystko w temacie.
        • crichton1 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 10:31
          Krótko, zwięźle i na temat. Tylko czy samo niejedzenie mięsa w piątki i w środę
          popielcową i regularne chodzenie do kościoła w niedzielę czyni mnie osobą
          bardziej wierzącą? Śmiem wątpić. Jeśli ktoś robi to automatycznie, to jest to
          taka sama tradycja jak choinka, 12 potraw i święty Mikołaj.
          • antyprawak A ja nie mam z tym problemu 24.12.06, 10:52
            Po prostu nie obchodzę tych świąt uważam ze są sztuczne i na pokaz tak jak np. Walentynki choć osobiście nic nie mam do ludzi którzy je świętują.
            Ja wyjeżdżam zawsze w góry na narty żeby uciec od tego zgiełku, i wam to polecam nie ma jak to calutki stok, wieczorkiem wigilijnym tylko dla mnie :)
            • delfina77 Re: A ja nie mam z tym problemu 24.12.06, 10:54
              Można i tak:) Ale w tym roku chyba masz problem bo podobno nie ma śniegu? Wesołych:)
              • stasi1 ale alkoholu to raczej nadal nie można spożywać 24.12.06, 11:39
                w wieczór wigilijny! Nawet o tym przypomniał u mnie w kościele ksiądz.
                • agaj.agaj Re: ale alkoholu to raczej nadal nie można spożyw 24.12.06, 13:19
                  Zalezy co mial na mysli. Wino to i Chrustus pil chetnie - mysle, ze znasz tych
                  kilka fragmentow Pisma (a Twoj ksiadz zna je na pewno - odmawia zreszta jeden z
                  tych fragmentow przy kazdej mszy). Tak wiec lampka wina (lub dwie) nikomu nie
                  zaszkodzily i pasuje calkiem dobrze do kolacji. Ksiadz mowiacy, ze nie mozna pic
                  alkoholu pewnie mial na mysli wodke w duzej ilosci. A moze tych nieszczesnikow,
                  ktorzy jak napija sie lampke wina to nie potrafia przestac az straca przytomnosc.
                  • jjjnjankowski Re: ale alkoholu to raczej nadal nie można spożyw 25.12.06, 10:05
                    ksiadz mial na mysli, zeby po wigilii przyjsc trzezwym na pasterke -
                    miejscami, to taki troche tradycyjny czy poltradycyjny zwyczaj(u nas sie na wigilie nie pilo) a troche koscielna antyalkoholowa proba reformy obyczaju (ze jak juz musicie to po pasterce)
                  • stasi1 Re: ale alkoholu to raczej nadal nie można spożyw 27.12.06, 15:45
                    Nie wiem co miał na mysli. Faktem jest że u mnie w ten dzień nie pije sie
                    alkoholu w zadnej ilości

                    > Zalezy co mial na mysli. Wino to i Chrustus pil chetnie - mysle, ze znasz tych
                    > kilka fragmentow Pisma (a Twoj ksiadz zna je na pewno - odmawia zreszta jeden
                    z
                    > tych fragmentow przy kazdej mszy). Tak wiec lampka wina (lub dwie) nikomu nie
                    > zaszkodzily i pasuje calkiem dobrze do kolacji. Ksiadz mowiacy, ze nie mozna
                    pi
                    > c
                    > alkoholu pewnie mial na mysli wodke w duzej ilosci. A moze tych
                    nieszczesnikow,
                    > ktorzy jak napija sie lampke wina to nie potrafia przestac az straca
                    przytomnos
                    > c.
            • sandwich1 Re: A ja nie mam z tym problemu 24.12.06, 13:29
              I no bardzo dobrze. Będziesz sobie brodzić w błocie po ciemku, gdy inni będą z
              rodziną spożywać kolacje wigilijną.
          • arius5 Tak, ale nie widze zwiazku z Bogiem 24.12.06, 12:54
            To wszystko sa nakazy i zasady wymyslone przez ludzi.
            Co to ma wspolnego z Bogiem ?
        • babusz Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 14:22
          hepik1 napisał:

          > Kan. 1251 - Wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów, zgodnie
          z
          > zarządzeniem Konferencji Episkopatu, należy zachowywać we wszystkie piątki
          cał
          > ego roku, chyba że w danym dniu przypada jakaś uroczystość. Natomiast
          wstrzemię
          > źliwość i post obowiązują w środę popielcową oraz w piątek Męki i Śmierci
          Pana
          > naszego Jezusa Chrystusa.
          >
          >
          > I to wszystko w temacie.


          Jestem ewangelikiem, nie wiem wiec, dlaczego wydano takie zarzadzenie. Czy
          jakis katolik moglby mnie uswiadomic?
      • lichwiarska_szuja Re:Swięta Kevina w Nowym Yorku.................... 24.12.06, 14:07
        Mnie się tylko z tym głupim filmem kojarzą święta.
        Ech.....w te święta oczywiście Kevin ponownie będzie obchodzony w telewizji.
        Rzygać się zachciewa, konwulsje się zbliżają...:(((((
    • kain_brat_abla 25.12. święto narodzin Mitry 24.12.06, 09:49
      ... i bez komentarza.
      • renifer_lopez 25.12. święto narodzin Mitry ,ale Christus vincit 24.12.06, 10:39
        Mitra zmarł w IV w. n.e. przynajmniej w Europie. Wówczas ważyło się, czy
        rzymski świat opanuje, mitraizm czy chrześcijaństwo. Na szczęście Christus
        vincit. Cesarz Julian Apostata umierając podczas wojny z Persami mial podobno
        zakrzyknąć Galilaee, vicisti! (zwyciężyłes Galilejczyku).
        • onioni Re: 25.12. święto narodzin Mitry ,ale Christus v 24.12.06, 11:52
          fakt, wtedy raczej nie narodził sie Jezus :))))

          co nie zmienia faktu, ze tradycja wigilijna (szczegilnie w PL) moze sie podobac
          wielu, a wielu moze jej niecierpiec :)

          pzdr
          zobacz.glt.pl
    • mibar Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:50
      Ale w takim razie co świętujesz jak "raczej" nie jesteś katolikiem??To jesteś
      czy nie jesteś??Piszesz że nie uznajesz instytucji kościoła. To przecież kościół
      wprowadził te święta. świętując je jednocześnie zaprzeczasz sam sobie. koniec
      • pele84 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:52
        Nie dziwię się, że Wojewódzki z Najsztubem nie mają tego problemu. Przecież to
        chłopaki spod niebieskiej gwiazdy. A sama GW niech nie szuka dziury w całym.
        • digan Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 11:27
          pele84 napisał:

          > Nie dziwię się, że Wojewódzki z Najsztubem nie mają tego problemu. Przecież to
          > chłopaki spod niebieskiej gwiazdy. A sama GW niech nie szuka dziury w całym.

          I robią macę z dzieci. Ale z ciebie burak.
      • lototo Przesilenie zimowe świętowało się już wcześniej 24.12.06, 10:16
        mibar napisał:
        > Ale w takim razie co świętujesz jak "raczej" nie jesteś katolikiem?? (..)
        > Piszesz że nie uznajesz instytucji kościoła. To przecież kościół
        > wprowadził te święta. (...)
        Niestety wprowadzono Cię w błąd.
        Świętowanie w okresie przesilenia zimowego jest tradycją ludzkości dużo starszą
        niż chrześcijaństwo - zresztą obecna była w wielu kulturach. W przypadku Słowian
        przez wprowadzeniem Bożego Narodzenia w okolicy przesilenia zimowego obchodziło
        się Święto Godowe. Twój Kościół jedynie "podczepił się" pod dużo starsze
        zwyczaje - tym bardziej, że badania wskazują, iż Chrystus mógł urodzić się
        najpóźniej w październiku. Przy okazji przejął też trochę zwyczajów.
        Tak więc oprócz modłów zalecam też zapoznanie się z faktami. I nie zabraniaj
        niekatolikom świętować przesilenia zimowego tak jak lubią - mogą czerpiać także
        z obyczajów katolickich, które zresztą z nauką Chrystusa i tak mają niewiele
        wspólnego.
        Jeśli uznajesz za w miarę wiarygodne źródło Wikipedię to podsyłam parę linków.
        Jeśli nie, to zweryfikuj w innych źródłach - ale nie zabraniaj urządzać w tych
        dniach święta nie-katolikom czy nawet nie-chrześcijanom.

        pl.wikipedia.org/wiki/Geneza_%C5%9Bwi%C4%85t_Bo%C5%BCego_Narodzenia

        pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99to_Godowe


        • skylight12 Re: Przesilenie zimowe świętowało się już wcześni 24.12.06, 10:37
          A co to ma do rzeczy, kiedy urodził sie Chrystus. Wigilia i Święta Bożego
          narodzenia są symbolem rodzącego się życia, przyjścia na świat Tego, który nas
          wybawi. Chodzi o symbol, nie o datę Jego narzodzin. Jesteś klasycznym przykładem
          dziecka Neostrady: co napisali w internecie to prawda objawiona, nie podlegająca
          dyskuscji... Hee, heee jak KOd Leonardo.. Więcej ludzi wierzy w te herezje, niż
          w treść Biblii.
          • maaac Re: Przesilenie zimowe świętowało się już wcześni 24.12.06, 11:01
            A gdzie w Biblii jest napisane że nalezy obchodzić Święta Bożego Narodzenia?

            Powiedz też gdzie jest napisane, że święta te powinny być obchodzone w dodatku
            25-26 grudnia zgodnie z kalendarzem gregoriańskim?
        • mibar Re: Przesilenie zimowe świętowało się już wcześni 24.12.06, 12:40
          Po pierwsze nie mój kościół bo do kościoła nie chodzę. Nie pisałem o świętach
          słowian tylko o Bożym Narodzeniu. Nie obchodziło mnie to czy zostało przejęte to
          od kogoś czy nie w kontekście tego komentarza. Jak ktoś sobie świętuje jakieś
          prastare święto to jego sprawa i pełen szacun. Ciekawe ilu jest takich ludzi.Nie
          zabraniem nikomu świętować bo sam nie jestem katolikiem. Chciałem tylko zwrócić
          uwagę na pewną hipokryzję wśród wielu Polaków( i moją też) że niechrześcijanie
          świętuja Boże Narodzenie. A nie przesilenie zimowe czy święto jakiegoś
          cztrotwarzowca
          • agaj.agaj Re: Przesilenie zimowe świętowało się już wcześni 24.12.06, 13:27
            Pierwiastek duchowy jest wspolny wszyskim kulturom. Nie ma w tym nic zlego, ze
            nowa religia wykorzystuje elementy starszej - powstaje w ten sposob ciaglosc
            cywilizacji i elemntow duchowych. Latwiej tez wtedy nawrocic pogan na nowa
            wiare. Nie widze nic zlego w tym, ze np. koscioly budowano w swietych miejscach
            (lub swiatyniach) plemion/ludow poganskich. Nie widze tez nic zlego w tym, ze
            koscioly przerobiono na meczety w krajach islamskich.
      • delfina77 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 10:48
        Ja też nie do końca wierzę w Jezusa i parę innych historii opowiadanych przez
        Kościół, podobnie jak wielu moich znajomych. Co świętujemy? Pewnie to, że
        istnieje na tym świecie dobro oprócz zła i mamy nadzieję, że dobra jest więcej.
        Świętujemy to, że możemy w tych dniach odpocząć od codziennych obowiązków i
        spotkać się z rodziną w świątecznej, radosnej atmosferze. Wiem, że pewnie cię to
        denerwuje i wydaje ci się, że bezcześcimy tradycję, ale sądzę, że więkoszość
        ludzi w Polsce myśli właśnie w ten sposób. Staraj się cieszyć tym, że i my się w
        tych dniach cieszymy. Wesołych Świąt!
      • jjjnjankowski Re: Wigilijny opłatek i parówka 25.12.06, 10:40
        mibar napisał: Ale w takim razie co świętujesz jak "raczej" nie jesteś katolikiem?? To jesteś czy nie jesteś?? Piszesz że nie uznajesz instytucji kościoła. To przecież kościół wprowadził te święta. świętując je jednocześnie zaprzeczasz sam sobie. koniec

        trzeba byc KATOLIKIEM zeby miec twoje pozwolenie na swietowanie?
        KOSCIOL zaakceptowal tylko owo swietowanie
        i to byl wtedy jeszcze raczej kosciol powszechny a nie instytucja zwana Kosciolem Katolickim z siedziba w Rzymie
    • skylight12 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:53
      A od kiedy to Najsztub i Wojewódzki są fachowcami od Wigilii? Co mnie obchodzą
      ich potrawy na kolację!!! Wigilia to coś więcej niż tylko problem: z mięsem czy
      bez... Wigilia to symbol kultu rodziny, wspólnoty, więzi międzyludzkiej, miłości
      dla drugiego człowieka.... Dla mnie Njasztub to może jesć kaszankę z cebulką i
      to jego prywatna sprawa... Niech sobie weźmie Wojewódzkiego to wtedy i ładnie
      będzie i tylko jedna patelnia potem do umycia.
      • namrevlis Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 09:58
        Treść artykułu sugeruje 12 potraw Wigilijnych. Ostatnio czytałem, że potraw tych
        w tradycji staropolskiej była zawsze ilość nieparzysta: 7 jadali chłopi, 9
        szlachta a magnaci 11. Czy znawcy tematu mogą nieco rozjaśnić sprawę?
        • jjjnjankowski Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 11:16
          Ulegasz zludzeniu jakoby w Polsce byla jedna jedyna tradycja obchodzenia wigili swiat Bozego Narodzenia. Obchodzono ja roznie. Stad roznice wsrod potraw i ich ilosci. Caly okres od Adwentu do Gromnicznej obchodzono roznie. Potem wyniku przemieszania ludnosci wszystko sie ujednolicilo przez ubalaganienie (jak z tym nieszczesnym Mikolajem, co sie mlodym miastowym prawicowcom wydaje ze to odwieczny zwyczaj ... tylko, ze na wsiach kaszubskich i wielkopolskich zamiast sw. Mikolaja chodzil Gwiazdor jeszcze w latach 70tych(i nic nie mial wspolnego z Dziadkiem Mrozem w wersji Died Moroz)).
          Dla odmiany w calej Polsce byl prawie jednolite, "szabasowe" (jak przestrzegany zakaz "wielkiego" ognia - wiec wszystkie potrawy byly na zimno, no z dopuszczalna, nie wszedzie, goraca kawa i herbata) obchodzenie Wielkiejnocy. Tu, dla odmiany, wymieszanie, przez "oderwanie od ziemi" i umiastowienie obyczaju, wprowadzilo oslabienie jednolitosci obchodzenia.
          • sinny Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 16:01
            jjjnjankowski napisał:

            Caly okres od Adwentu do Gromnicznej obchodzono roznie. Potem wyniku p
            > rzemieszania ludnosci wszystko sie ujednolicilo przez ubalaganienie (jak z
            tym nieszczesnym Mikolajem, co sie mlodym miastowym prawicowcom wydaje ze to
            odwieczny zwyczaj ... tylko, ze na wsiach kaszubskich i wielkopolskich zamiast
            sw. Mikolaja chodzil Gwiazdor jeszcze w latach 70tych(i nic nie mial wspolnego
            z Dzia dkiem Mrozem w wersji Died Moroz)).

            Dlaczego mieszasz politykę do Mikołaja i Gwiazdora? Co za bzdury opowiadasz? W
            Wielkopolsce Gwiazdor był i 60 lat temu i jest dzisiaj. Podobnie jak gdzie
            indziej Dzieciątko. Mikołaj to chodzi 6 grudnia.
      • krakowianka84 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 11:59
        brawo, brawo, bardzo trafna myśl! Co nas to obchodzi, niech sobie jedzą co chcą...
    • razorjack ciemny lud.... 24.12.06, 10:18
      ...jak zawsze wszystko po swojemu...
      • juta_w Re: ciemny lud.... 24.12.06, 10:42
        Dziwny to dzien - Wigilia. wiele wieczorow spedzam sama, ale jak kolezanka z
        pracy dowiedziala sie ze dzis bede siedziala w domu samotnie, to zrobila z tego
        afere i kazala mi przyjsc do siebie.a ja niby przyzwyczajona do samotnych
        wieczorow, ucieszylam sie ze nie bede sama.dobrze, ze czasami zdarzaja sie
        ludzie szczerzy i mili.
      • wuk4 zastanów się, może sam jesteś ciemny 24.12.06, 11:37
        ciemny jest nie ten, kto zachowuje tradycję, ale ten kto daje się łatwo wciągać
        w rozreklamione hipermarkety, spoconych, biegających po ulicach w czerwonych
        czapkach Santaklausów, rozdających oferty handlowe. Wielu ciemniaków i głupców
        daje się wciągnąć w ten kołowrót.

        Tradycja to nie coś uzależnione od grzechu bądź nie. Nie jest grzechem zrobić
        wieczerzę wigilijną zupę cebulową i rurki z kremem. Ale jakoś to nie pasuje.

        Sam jem raczej tradycyjne potrawy na wigilię (choć absolutnie nie w liczbie 12,
        bo bym dostał skrętu kiszek). Tradycję można modyfikować, ale tradycja ma to do
        siebie, że lubi wracać do "starego". To tworzy niepowtarzalną atmosferę. A kto
        nie rozumie, to trudno - już raczej nie zrozumie.

        Warto się zastanowić, po co są święta. Są dwie odpowiedzi. Dla wierzących jest
        to radosna pamiątka narodzenia Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. A także okazja do
        życzeń, spotkania z bliskimi, przyjaciółmi, rodziną - to i dla wierzących i dla
        niewierzących. Można uwględniać oba aspekty. Ale trzeciego sensu świąt nie ma.
        Święto brzucha i ganiania za promocją Santaklausów to dla mnie żałosne, chore
        zjawisko.

        A tradycja podtrzymuje nastrój. Mnie guzik obchodzi czy zjem mięso w wigilię
        rano, ale już wieczerzę jem dla nastroju z potraw tradycyjnych. Pan Bóg nie
        wyznacza nam w Piśmie, czy mamy jeść ryby czy mięso na Wigilię.
    • uva pytanie do kolegi pirulo 24.12.06, 10:44
      w związku z tym że nie uznajesz instytucji kościoła, mam do ciebie trzy pytania:
      ślub-kościelny czy cywilny?
      dzieci-chrzczone, komunia, bierzmowanie?
      pogrzeb-z księdzem?
      śmieszą mnie teksty pseudo ateistów w stylu "jestem za, a nawet przeciw".

      pirulo napisał:
      > Mam 21 lat. Raczej nie nazywam się katolikiem (nie uznaje instytucji
      > kościoła)- mimo to uważam, że tradycja wigilii jest wspaniała i na pewno w
      > swojej przyszłej rodzinie będę ją kultywował... Święta Bożego Narodzenia w
      > rozumieniu polskim kojarzą mi się z ciepłem rodziny i kilkoma dniami błogiego
      > świętowania- chciałbym, aby moje dzieci za te kilkanaście lat odczuwały to
      > podobnie!
      • delfina77 Re: pytanie do kolegi pirulo 24.12.06, 10:53
        Nie rozumiem dlaczego cię to tak śmieszy. W Irlandii też jest bardzo wielu
        katolików, teoretycznie, ale wcale nie biegają do kościoła co niedzielę i nie
        rozliczają się wzajemnie kto jest świętszy od papieża. Patrz, żebyś sam był
        dobrą osobą, życzliwą dla innych i nie interesuj się tak bardzo życiem innych,
        bo to Bóg ich osądzi a nie ty. Wesołych:)
        • uva Re: pytanie do kolegi pirulo 24.12.06, 11:08
          nie pytałam czy będzie co niedzielę biegał do kościoła i dawał kupę kasy na
          tacę, więc nie popadaj w skrajności.
    • konopnyjasio Wierzejski to parówka 24.12.06, 10:56
      :)
    • kostki3 Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 10:58
      Uwazam ze kolacja wigilijna obojetnie czy z miesem czy bez jest
      wspaniala.Natomiast panu najsztubowi sie nie dziwie,przeciez on jest zydem!
      • maaac Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 11:05
        Jakoś tak się składa że większość chrześcijan u początków dziejów
        Chrześcijaństwa to byli Żydzi. Ba sam Jezus, Maria i Józef pochodzili z tego
        narodu.
        Tzn. nie ważne czy jest czy nie Żydem, ważne czy jest Chrześcijaninem aby
        obchodzić te święta i czy jest Polakiem aby obchodzić je wg polskiej tradycji
        (uwaga można być Żydem i Polakiem - to nie jest sprzeczne).
        • sinny Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 16:08
          On jest żydem. A do tego może i Żydem. w kwestii wiary mówimy piszemy "katolik"
          lub "żyd". Czyli rzeczywiście bez sensu było Najsztuba pytać o Wigilię.
          Podobnie jak świadków Jehowy.
          (Uwaga można być Żydem i katolikiem a można być Polakiem i żydem, pomieszałeś
          kwestie wiary i narodowości...)
          • maaac Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 16:52
            Dobra aby sprawę wyprostować mamy kilka kwesti:

            1. obywatelstwo - jest bezsporne, albo się je ma albo nie. Można mieć
            obywatelstwo większej ilości krajów o ile to dopuszczają -albo wbrew ich prawu.

            2. wyznanie katolik lub judaista/mozaista - 'żyd' trudno nazywać wyznaniem -ale
            jest to dopuszczalne. Określić można na podstawie "zapisania" do określonej
            parafii/gminy, ale nie dokładnie bo to może być mylące. Część osób
            formalnie 'zapisanych' do określonej parafii/gminy może w dyskusjach wykazywać
            poglądy dalekie od oficjalnie głoszonych przez to wyznanie.

            3. narodowość - tu sprawa jest całkowicie niejasna. Narodowość jest z jednej
            strony tym do czego człowiek deklaruje przywiązanie, a z drugiej strony
            przejawem jego wiedzy/nawyków/wykształcenia/kultury. W tym względzie ktoś może
            się deklarować jako Polak, Żyd, polski-Żyd, czy też Żyd-Polak. To jako jego
            samoświadomość. Od strony tej 'kulturalnej' - widać że posiada wiedzę/
            zachowanie/zwyczaje kulturę specyficzna dla Polaków i Żydów, a nawet wyłącznie
            dla polskich Żydów (wyraźnie różną od Żydów mieszkających w innych krajach). To
            nie dotyczy tylko Żydów mieszkających w Polsce, ale równierz innych grup np
            Tatarów. Zwróć uwagę na "Litwo Ojczyzno moja..." - kto to pisał? Polak? Litwin?
            Żyd(bo podobno jeden z przodków)? Można więc być spokojnie jednocześnie i
            Polakiem i Żydem jeśli chodzi o kwestię 'narodowościową'.

            4. No i czwarta sprawa najbardziej śliska. To pomieszanie 'pochodzenia'
            z 'cechami antropologicznymi'. Tak by podać najbardziej skrajny przykład -
            widziałem faceta który gadał śląską gwarą, zachowywał się jak typowy Ślązak
            i ... urodził się w Afryce. 'Antropologicznie' i 'pochodzeniowo' można by było
            powiedzieć że on jest 'Murzynem'. :) Ale kim on jest naprawdę? Ot i masz w
            Polsce o urodzie nazwijmy to 'lewantyńskiej' - żydzi, Żydzi? A niby dlaczego -
            są katolikami (chodzą do kościoła, faktycznie prezentują światopogląd zgodny ze
            standardem katolickim), mają polskie obywatelstwo, od strony zarówno
            samoświadomości czują się Polakami jak i prezentują typowy średnio polski zasób
            wiedzy/kultury/zwyczajów - tylko ten wygląd zewnętrzny...

            I co pomieszałem? A może Tyś nie zrozumiał.

            Zaś co do Najsztuba - czy deklarował się sam jako wyznawca judaizmu? Czy jednak
            jest to wiedza w stylu "polonica.net" gdzie 'żydem' będzie każdy kto jest
            znany, a nie pasuje twórcom strony przez zbyt małą gorliwość 'narodową'.
            • sinny Re: Wigilijny opłatek i parówka 25.12.06, 15:00
              No i niepotrzebnie się tak rozpisałeś bo kwestia jest prosta i krótka.
              Najsztub jest żydem (wyznawcą judaizmu) o czym kilka razy mówił i pisał. Czy
              jest Żydem? Nie wiem, nie interesuje mnie jego pochodzenie ani narodowość.
              Jest żydem i stąd pytanie go o obchodzenie Wigilii jest jak kulą w płot.
              Ewentualnie mógłby obchodzić ze znajomymi czy kimś tam z rodziny ale raczej
              logiczne, że jako żyd Wigilii robić nie będzie.
              I po co było tyle pisać o sprawach oczywistych?
              • maaac Re: Wigilijny opłatek i parówka 27.12.06, 18:27
                Dlaczego się rozpisałem? Boś sam zamieszał sprawę wyznania, narodowości i
                obywatelstwa, w dodatku sugerując, że to ja namieszałem :(. Przy okazji jakoś
                nigdzie nie mogę znaleźć potwierdzenia tego że Najsztub jest wyznawcą
                judaizmu "o czym kilka razy mówił i pisał". Więc jednak warto pisać o sprawach
                nie dla wszystkich oczywistych.

                Tak dodatkowo: obchodzenie kolacji Wigilijnej nie jest aktem religijnym tylko
                zwyczajem - spokojnie może być kultywowane przez ludzi innych wyznań niż
                chrześcijańskie jeżeli potrafią nadać mu sens ogólno ludzki. Coś takiego jest
                np ze Świętem Zmarłych/Wszystkich Świętych - jest to święto katolickie
                jednak "jakoś" jest obchodzone przez wszystkich Polaków również muzułmanów,
                judaistów czy ateistów.
    • szczypiorkowski Najsztub i Wojewódzki 24.12.06, 11:08
      Jak wiadomo Najsztub i Wojewódzki obchodzą święto Hannuka, więc przywoływanie
      ich przykładu przy okazji świąt chrześcijańskich jest nadużyciem.
      • maaac Re: Najsztub i Wojewódzki 24.12.06, 11:35
        Wiadomo skąd?
    • fiddler.castrol Wigilia istnieje tylko w Polsce!!!! 24.12.06, 12:04
      sprobujcie teraz do tej duchowej czystosci przekonac innych, mniej czystych,
      mniej wierzoncych, chociaz z kupom kasy, wienkszom od waszych grosikow.... no
      sprobujcie
    • piotrtrela Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 12:07
      JaPrawda jest taka jak ukazno, wszyscy obżerają się jak wieprzki. ludzie po
      swojemu obchodzą post i po swojemu służą Bogu. Mało kto sprawdza co
      rzeczywiście jest wolą Boga (nie mylić z tradycjami stworzonymi przez ludzi)
      • uwolnic_cyce Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 13:31
        piotrtrela napisał:


        > Mało kto sprawdza co
        > rzeczywiście jest wolą Boga (nie mylić z tradycjami stworzonymi przez ludzi)

        A jak się sprawdza co jest wolą boską?
        • jan_r_k Wola boska 24.12.06, 14:48
          Oszołom o dźwięcznej ksywie "uwolnic_cyce" napisał:

          > A jak się sprawdza co jest wolą boską?

          Najlepiej zadzwonić do Nadredaktora Gazety Wyborczej.

          Jan K.
      • hatteras Re: Wigilijny op?atek i parówka 22.04.07, 01:54
        A kuku Leos!
    • jan_r_k pułk. Molibden i gen. Mozambik 24.12.06, 12:53
      Już pułkownik Molibden i generał Mozambik obchodzili Wigilię jedząc golonkę
      zamiast karpia i śpiewali "Podmoskownyje wieczera" zamiast "Bóg sie Rodzi" (w
      jakim filmie, Koteczku?). Nic więc dziwnego, że osoby z takimi samymi
      inklinacjami i preferencjami ustrojowo-ideologicznymi jak Nadredaktor, Orlica
      Rewolucji i ich przyjaciele od wódeczki Prezio i Uszatek wolą do opłatka
      parówkę. Tylko po jaką cholerę obrażają czytelników GW właśnie w Wigilię?
      Czyżby Nadredaktor szykował nowy artykuł "Czerwoni i Czarni"?

      Jan K.
      • maaac Re: pułk. Molibden i gen. Mozambik 24.12.06, 13:14
        A najgorsze że wciągnął w to tez Episkopat przypominający że w Wigilie wcale
        nie trzeba przestrzegać postu jako wstrzymywania się od jedzenia mięsa.... No
        po prostu SZOK i ZGROZA!!!!! Gdzie jeszcze sięgają macki Nadredaktora??!!!
        (albo jak głęboka jest głupota/brak wiedzy niektórych forumowiczów)
        • jjjnjankowski Re: pułk. Molibden i gen. Mozambik 24.12.06, 13:37
          zanim z okazji swiat Bozego Narodzenia wszyscy sie slowem powycinacie z powodow urojonowyznaniowych przypominam:
          Kosciol nie udzielil dyspensy na jedzenie miesa w Wigilie
          a to z powodu
          ze roku religijnym sa dni zwykle, pokutne i swiateczne
          z przykazania zeby szabas swiecic juz w bibli wyciagnieto wniosek ze posci sie w post a w swieto swietuje
          jezeli nie jedzenie miesa jest dla kogo oznaka postu, to nie jedzac miesa w swieto grzeszy
          z tegoz to powodu Kosciol Polakom udzielil "dyspensy" na nie jedzenie miesa
          proste
          wigilijne potrawy nie sa ani chrzescjanskie ani katolicie a jeszcze bardziej nie sa NARODZENIOWE (no chyba jestescie dorosli i obilo sie wam o uszy dla jakich podroznkow jest wolny talerz czy tez tlumaczyc dalej?)
          ale ze "poganska" tradycja jest niewiele pardziej poganska niz pochodzenie dzisiejszych swiat
          Kosciol powiedzial, ze z kanonicznego ptu widzenia ... a niech juz tak tak bedzie!
          • maaac Re: pułk. Molibden i gen. Mozambik 24.12.06, 13:47
            Zaraz coś nie rozumiem. Czy istnieje jakiś nakaz jedzenia mięsa od którego
            Kościół może dawać "dyspensę"? Tak by wynikało w każdym razie z tego fragmentu:
            > jezeli nie jedzenie miesa jest dla kogo oznaka postu, to nie jedzac miesa w
            swi
            > eto grzeszy
            > z tegoz to powodu Kosciol Polakom udzielil "dyspensy" na nie jedzenie miesa
            > proste
            • jan_r_k Oj Maleszka, Maleszka 24.12.06, 14:46
              Towarzysz Maleszka:
              Przegapiliście fakt, że już od dawna osobnicy o proweniencji ubeckiej mylą
              Wigilię z wódeczką u kumpla uszatka. Teraz zabawnie udajecie autora "Lewica,
              Kościół, Dialog" oraz "Czerwoni i Czarni" i mianujecie się ekspertem od spraw
              Kościoła, o którym wiecie tylko to, że to "opium dla mas".

              Jan K.
              • maaac Biedni oficerzy SB już wszędzie Maleszkę widzą. 24.12.06, 15:13
                Hmmmm. Przepraszam ale panie oficerze SB, pomylił mnie pan z kimś innym. Nie
                jestem z Maleszką. Wiem że Panu się ostatnimi czasy wszystko pomyliło odkąd
                zaczęła wracać IVRP=PRL bis i wszędzie Pan widzie Maleszkę jak inni białe
                myszki. Mogę Panu tylko współczuć. Proszę jednak się nie martwić - ten nawrót
                komuny to tylko efemeryda, przeminie i będzie Pan znów mógł odejść na
                niezasłużoną emeryturę.
                • jan_r_k Niezasłużona emerytura 24.12.06, 15:29
                  Tak przy okazji, to czy Towarzysz uważa, że wszystkim dawnym funkcjonariuszom
                  UB i SB należy odebrać emerytury a Jaruzelskiego nie tylko zdegradować do
                  stopnia szeregowca ale także odebrać mu willę, ochronę i emeryturę?
                  Alternatywnie, czy emerytury ma się zabrać tylko tym dawnym ubekom, którzy
                  teraz plują na lewactwo, chodzą do kościoła, czytają Nasz Dziennik i obchodzą
                  Wigilię bez parówki czy golonki zalecanej nie tylko przez Panią Pułkownikową
                  Molibdenową (czy ona pisała te podręczniki szkolne?) ale teraz przez nowe
                  pokolenie Molibdenów trzymających władzę w Gazecie Wyborczej i kilku jej
                  przybudówkach?

                  Jan K.
                  • maaac Re: Niezasłużona emerytura 24.12.06, 17:12
                    Tak po kolei:
                    1. Wiem że ma określone przyzwyczajenia z dawnych lat i służby, ale do osób
                    trzecich nie zwraca się 'towarzyszu'. Tak mógł/może Pan się zwracać do swoich
                    kolegów z służby czy partii. Do mnie zwracanie się w tej postaci jest ciut
                    obraźliwe choć mogę go wybaczyć ze względu na staropolski charakter
                    zawłaszczony jedynie przez Pańską formację polityczną.

                    2. Pytanko - ależ mogę, a nawet powinienem odpowiedzieć. Widzę że zadawanie
                    takiego pytania świadczy włąśnie o skromnej wiedzy na temat chrześcijaństwa i
                    jego cnót w Pańskim środowisku.
                    - Prawdziwy chrześcijanin nie ocenia ludzi jedynie przez pryzmat
                    przynależności ich do określonej grupy osób. Chrześcijanin ocenia osobę po jej
                    własnych czynach - jeśli więc komukolwiek nalezało by odbierać emerytury to
                    jedynie na podstawie oceny jego własnych win.
                    - Prawdziwy chrześcijanin nie ocenia jedynie jednego wydarzenia z życia
                    człowieka. Ocenia całokształt tego co robił jak się zachowywał w różnych
                    wypadkach - to co innego niż sąd. Zdarza się tak, że człowiek co całe życie
                    bładził potrafi jednym odważnym czynem zamazać swoje poprzednie winy.
                    Maksymilian Kolbe zna go Pan? Chyba coś nawet do waszych kręgów SB o nim
                    dotarło. Rozumiem waszą niechęć do Jaruzelskiego, że potrafił w pewnym momencie
                    waz zdradzić i dogadać się z opozycją demokratyczną przez co Polska dała impuls
                    innym krajom do zrzucenia waszego jarzma. Ale żądać za to odebrania ochrony,
                    willi i emerytury? U was to normalne - chrześcijanin jednak tak nie postąpi.
                    - no i najważniejsze. Chrześcijaństwo to religia pokoju i przebaczania win
                    bliźniemu. Osobiście mnie te emerytury nie interesują, nie jestem mściwy. Ani
                    to ofiarom waszym i waszych kolegów nie pomoże ani nic nie załatwi.

                    Czyli podsumowując - jakby komuś miano coś odbierać to tylko oceniając
                    wyłącznie jego winy, oceniając całokształt jego działalności, odbierając
                    wyłacznie to co zdobył dzięki haniebnej służbie w UB/SB i nie pozbawiając go
                    przez to 'odebranie' środków do życia.

                    Mam nadzieję Panie były oficerze SB że udało mi się choć trochę przybliżyć
                    czym się różni chrześcijańskie podejście do bliźniego od mściwości
                    przefarbowanych na 'prawicę' byłych ubeków.
                    • jan_r_k Bzdurzenia o chrześcijaństwie 24.12.06, 18:31
                      Coś się Towarzyszowi mocno poprzestawiało. Po pierwsze, towarzysz (Maleszka!)
                      życzy mi "niezasłużonej emerytury" jako byłemu ubekowi tylko dlatego, że nie
                      lubię lewactwa. Jednocześnie osobnik "maaac" wyznaje miłość do Jaruzela i
                      byłego ubectwa, które popiera polityczne dziecko Gazety Wyborczej, czyli
                      SLD/PP/PDecję. A co do mnie, to wyjechałem z Polski tuż przed wojną ratując
                      skórę z powodów pochodzenia. Ubekiem ani TW (jak maaac) nie byłem nie tylko z
                      powodu odległości geograficznej ale także z niechęci do lewicy i uznania Rządu
                      RP na Obczyźnie.

                      Towarzysz Maleszka bzdurzy niemiłosiernie na temat chrześcijaństwa podając
                      złote myśli, np. "Prawdziwy chrześcijanin nie ocenia jedynie jednego wydarzenia
                      z życia człowieka" wypisane pewno z Dzieł Zebranych Nadredaktora GW albo
                      z "Zapisków dla lektorów komitetów powiatowych PZPR" (a jak tam było z
                      Poncjuszem Piłatem, Koteczku?). Cytaty te mają służyć tezie, że ja jestem be a
                      Jaruzelski gut. Ciekawostka przyrodnicza! Osobnik o dźwięcznej ksywie "maaac"
                      mnie nie zna, a wszyscy znamy czyny i słowa Jaruzela... Pominę inne
                      bajdurzenia, np. o tym, jak Jaruzel wyzwolił całą Europę Wschodnią.

                      Jan K.
                      • maaac Wywiad zagraniczny? 24.12.06, 18:58
                        Pan wybaczy Panie oficerze - nie twierdziłem, że Pan nie lubi lewactwa. Ja co
                        najwyżej mogłem twierdzić, że jest pan jednym z tych lewaków co obecnie robi
                        za "prawicę". Namnożyło się takich ostatnio mnóstwo, zwłaszcza w okolicach
                        rządzącej obecnie w Polsce partii bolszewickiej zwanej PiS.

                        Myli Pan również jak każdy 'nowonawrócony' SBek - chrześcijańskie uczucie
                        miłości bliźniego z popieraniem działań Pańskich i Pana formacji.

                        Wyjechał Pan tuż przed wojną ratując rzekomo swoje życie ze względu na
                        pochodzenie? Ładną sobie Pan przykrywkę znalazł... Który wydział UB/SB
                        przygotował Panu takie papiery? I jak emigranci w nie uwierzyli czy jednak od
                        razu wykryli w Panu agenta komuny?

                        Naprawdę - mydlić oczy to mógł Pan biednym emigrantom lub dzieciom. Ludzie
                        którzy trochę pożyli w tamtym ustroju, takich jak Pan od razu rozpoznają. Widzi
                        Pan - nie lubię was SBeków ale jednak potrafię przebaczyć wam wasze winy
                        popełnione wobec mnie, mojej rodziny i Polaków. Tym właśnie różni się postawa
                        chrześcijańska od komuszej. Mam nadzieję że i na Pana kiedyś spłynie Boże
                        objawienie i zrozumie jak mocno Pan błądził.

                        (PS. Jezus Poncjusza Piłata bynajmniej nie potępiał, ale tego was na kursach o
                        chrześcijaństwie widać nie nauczyli. Tak samo tego, że Jezus potrafił wybaczyć
                        grzechy będąc na Krzyżu jednemu z łotrów.)

                        Dla mnie to EOT. Czas na kolację Wigilijną. A Pan niech idzie sprawdzić
                        w 'Poradniku dobrego SBeka Chcącego Udawać Wierzącego' czy wszystkie potrawy na
                        stole są zgodne z regułą. Bo dla mnie bynajmniej to w Świętach nie jest
                        najważniejsze. Kłaniam się i żegnam.
                        Maaac
    • zigzaur A może by wymyśleć zestaw McWigilia? 24.12.06, 13:15
      - skrzydełka kurczaka panierowane w opłatku
      - bułka makowa
      - cola, rzecz jasna
      - barszcz z keczupem
      itd.
    • monster1972 a karp to co? trawa? przecież to też mieso... 24.12.06, 13:27
      jaka zatem roznica... jesc mieso czy nie jesc?

      no i tradycyjne polskie pierogi z grzybami bez mięsa... polewane smalcem:)

      hehe

      albo tak, albo siak...

      czas sie zdecydować, rodacy

      bo logiki tu za grosz...

      • tempora a ja sobie poszedlem na kaiten sushi 24.12.06, 13:36
        bo akurat mialem na nie ochote.
      • jjjnjankowski Re: a karp to co? trawa? przecież to też mieso... 24.12.06, 13:39
        OLEJEM!!!
    • zewszad_i_znikad Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 13:35
      "Kto je mięso w wigilię" - i doprawdy nie ma nikogo, kto nie je go wcale?
      Poza tym zdumiewa mnie mechaniczność podejścia do tradycji... rzekomo TRZEBA
      spróbować każdej z potraw. Proponuję, żeby każda/-y kierował(a) się swoim
      własnym INDYWIDUALNYM gustem, a nie tylko tradycją.
    • sandwich1 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 13:36
      Ludzie, którzy nie szanują tradycji najczęściej wylecieli srodze spod ogona.
      Nie znaja, albo wstydzą się swojego pochodzenia. Żal mi ich, ale nie chciałbym,
      by byli opiniotwórczy.
      Wszystko, na co tak psioczymy w ostatnich latach, ma korzenie właśnie w tym, że
      ludzie zapominają o kulturze i tradycji.
      Najlepszym przykładem są Stany Zjednoczone, które zdominowały nas swoją
      prostacką kulturą, powstałą właśnie z braku głęboko zakorzenionej historii.
    • quisque Bez sensu... 24.12.06, 13:40
      Skoro nie jesteś katolikiem i nie uznajesz instytucji Kościoła...
      To po co są potrzebne Ci Święta?
      Boże Narodzenie to dla chrześcijan radość z narodzin Zbawiciela.
      • jjjnjankowski Re: Bez sensu... 24.12.06, 13:52
        a po co Chinczykom (1,3% chrzescijan) sa swieta?
        • jjjnjankowski Re: Bez sensu... 24.12.06, 13:55
          To sa bardziej RODZINNE niz teologiczne swieta...
          • sandwich1 Re: Bez sensu... 24.12.06, 14:36
            W tej teologii chodzi właśnie o rodzinę.
    • viscaelbarsa BZDURA - Post to nie spożywanie pokarmów 24.12.06, 13:42
      w miejszej ilości, tylko odmówienie sobie tego, co jest dla nas miłe, dobre
      itp. Bo co to bedzie za post np. dla wegetarjanina, który zamiast 4 marchewek
      zje 2? Albo nie zje mięsa???
      • jjjnjankowski Re: BZDURA - Post to nie spożywanie pokarmów 24.12.06, 13:50
        niejedzenie miesa przez wegetatrianina nie jest postem (podobnie odchudzanie nie jest postem)
        zas zjedzenie jednej zamiast szesciu tak
        • jjjnjankowski Re: BZDURA - Post to nie spożywanie pokarmów 24.12.06, 13:51
          "marchewek"
          • ala_dwa Re: BZDURA - Post to nie spożywanie pokarmów 24.12.06, 14:04
            a ja od niedawna jestem chora na azs, i niestety jestem na ścisłej diecie, żeby
            wyglądać normalnie, w miarę normalnie, i w wigilę będę jeść to co każdego dnia,
            warzywa z wody, ryż i kawałek mięsa z wody, i tak wkoło od paru miesięcy, na
            deser banan albo gruszka, przegryzę chrupkim ryżowym, i popiję herbatą bez
            cukru, bo cukier też mi szkodzi, to lepszy trening psychiczny niż niezjedzenie
            paru niewigilijnych codziennych potraw w jeden dzień w roku, ja to mam już na
            zawsze, ale niespecjalnie cierpię z tego powodu, w sumie to tylko mi brakuje
            kapusty wigilijnej, takiej na grzybach i kwaśnej, bardzo mi jej dzisiaj
            zabraknie
            nie jestem katolikiem, nie chodzę do kościoła, i mimo zapewnień, że nie będę
            szaleć na wigilię, to zawsze jednak coś mnie napędzało, żeby była ta wigilia,
            teraz już nie, nic nie robię, bo nawet nie mogę spróbować tego co robię, bo
            mnie uczula, tak więc korzystajcie z tego jedynego dnia w roku, bo ma swój
            niepowtarzalny urok, naprawdę ma
            • jjjnjankowski Re: BZDURA - Post to nie spożywanie pokarmów 24.12.06, 19:05
              niejedzenie miesa jest postem dla tego kto moze i lubi
              dla tego kto lubi a nie moze cierpieniem (no troche za wielke slowo, troche...)
              ktoby nie chcial jesc ale z wymogow diety odrobine musi - od tego sie nie wymaga
    • scolopetarius GW organ lewicy laickiej w sprawie nie ma głosu 24.12.06, 14:31
      Znowu szabasówka się wymądrza jak ma wyglądać Polska i religia katolicka.
      Koń by się uśmiał.
    • krewiblizna Życzenia dla czerwonych, różowych i pseudo elit 24.12.06, 14:41
      Choć część z was nie wie co to Święta i je schabowego w Wilię Bożego Narodzenia
      to i tak życzę wam zdrowych i pogodnych Świąt. Niech narodzony Chrystus otworzy
      wam oczy, zdławi waszą poprawność polityczną a może tak przemieni, że pojawicie
      się przy żłóbku na pasterce. Tego wam życzę z całego serca.
      • maaac Re: Życzenia dla czerwonych, różowych i pseudo el 24.12.06, 14:46
        Serce się buduje jak przeczyta się prawdziwe 'chrześcijańskie' życzenia wysłane
        do swojego 'bliźniego'!!!!!
        :))))))))))))))))))))))))))

        No prócz lewicowych - "prawicowców" mamy również achrześcijańskich -
        "chrześcijan".
        • jan_r_k Jednak zawsze salonowiec a nie szachy 24.12.06, 14:52
          Wszystko byłoby OK i Maleszka dostałby nagrodę, ale zdradziły go te
          cudzysłowy...

          Jednak zawsze lewactwo zaproszone na szachy chce grać w salonowca...

          Jan K.

          Osobnik o ksywie "maaac" napisał:

          > Serce się buduje jak przeczyta się prawdziwe 'chrześcijańskie' życzenia
          wysłane
          >
          > do swojego 'bliźniego'!!!!!
          > :))))))))))))))))))))))))))
          >
          > No prócz lewicowych - "prawicowców" mamy również achrześcijańskich -
          > "chrześcijan".
          • maaac Komuch zawsze zostanie komuchem. 24.12.06, 15:17
            Widze że ma pan bogate doświadczenie w tych sprawach Panie oficerze SB i to
            Pana zdradza.

            Niestety próba przemalowania się na "chrześcijanina" i "prawicowca" Panu nie
            bardzo wychodzi. Prócz spełniania zewnętrznych obrządków i klepania bezmyślnych
            formułek trzeba jeszcze zrozumieć, że sens prawdziwego Chrześcijaństwa nie
            polega na jedzeniu takich, czy innych potraw w Wigilię, a prawicowość nie
            polega wyłącznie na pluciu na 'lewiznę' - należy jeszcze mieć odpowiednie
            poglądy na inne sprawy.
      • jjjnjankowski Re: Życzenia dla czerwonych, różowych i pseudo el 24.12.06, 18:59
        nie schabowy stanowi o Bozym Narodzeniu (juz predzej o Wielkim Poscie ale nigdy o Bozym Narodzeniu)
        mowici pewnym obyczaju ktory nie jest chrzescijanski bo poganski
        nie jest katolicki bo i prawoslawny
        nie jest polski bo i litewski
        nie jest powszechny bo mimo wszystko lokalny
        nie jest wyacznie nasza tradycja bo i inna
    • ceziu Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 15:23
      Bez celebracji tradycji narodowej , naród wczesniej czy później ulega degradacji
      i samozniszczeniu. Bo co możemy przekazać wtedy następnym pokoleniom ????
      • jjjnjankowski Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 18:48
        celebracje przyszlosci narodowej zamiast martwych znakow przeszlosci
    • noise213 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 15:26
      Christians to the Lions!!!
      • kamyk39 Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 15:47
        noise213 napisał:

        > Christians to the Lions!!!
        Stare. Nie sprawdzilo sie.
        Lepsze sa takie artykuliki - maja mocniejsze zabki.
        • jjjnjankowski Re: Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 18:46
          nie bylo jeszcze wtedy tego jezyka
    • teodorkot Wigilijny opłatek i parówka 24.12.06, 23:19
      Wigilia-forma i treść: jeżeli parówki mają wpływ na to czym jest Wigilia to ja
      za taką wigilię dziękuję.Treść jest ważna.A treścią dla mnie jest duchowe
      przesłanie tego wieczoru.Miejsce przy stole dla każdego,pijak który na ten raz
      wytrzeźwiał,skłócona rodzina która zaczyna rozmawiać,zapominamy choćby na krótko
      o waśniach i animozjach,stajemy się lepsi.Zebrani przy kolacji ładujemy
      akumulatory.Są tradycje które przetrwały setki lat,tradycje i zwyczaje jeżeli są
      silne to przetrwają.Wigilji parówka nie zaszkodzi
    • sinny Re: Wigilijny opłatek i parówka 25.12.06, 15:05
      Dla mnie taka Wigilia bez parówki jest naszą polską tradycją. Nie chodzi o to
      czy ktoś wierzy czy nie, czy chodzi do kościoła. Chodzi o ten jeden wieczór w
      roku taki inny od wszystkich. W różnych domach podaje się różne dania, w samych
      zuoach jest duża różnorodność. Ale atmosfera, choinka, prezenty i kilka stałych
      potraw pozostają niezmienne.
      Dla mnie święta mają symbol łączenia się z przodkami, chcę zachować tradycję z
      szacunku dla nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka