taksun 23.12.06, 20:24 W tej gazecie o Łysiaku? nieprawdopodobne. Wszystko pisane na zlecenie MIchnikowszczyzny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
s-k-i-n Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 23.12.06, 22:41 ośmieszanie wrogów GW to stały repertuar Michnikowców w dodatku okraszony manupilacjami takze rutynowym narezędziem którym jak mieczem posługują się gryzipiórki z Czerskiej Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 23.12.06, 22:45 A można wiedzieć, co jest w inkryminowanym tekście manipulacją? Wszystkie cytaty z JO Waldemara Baldheada są autentyczne (notabene, ja wybrałbym jeszcze bardziej smakowite...). Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.swiecka Manipulacje 24.12.06, 01:16 Np. wyimek z "Lepszego": "W 1968 (...) zadebiutowałem jako organizator i spiritus movens strajku na moim wydziale Politechniki Warszawskiej i wraz z moją paczką oraz ze studentami innych wydziałów stoczyłem tam walkę w obronie Wydziału Elektroniki" - pisze Łysiak w autobiograficznej książce "Lepszy" (1990). Jest całkowicie wyjęty z kontekstu, kilka akapitów dalej jest tam, że Ł. pokpiwa z samego siebie i że "trzy moje więzienia były równie niepoważne jak moja kombatancka przeszłość". Odpowiedz Link Zgłoś
karolina.swiecka Re: Manipulacje 24.12.06, 01:20 Chyba jest jeszcze lepiej z tym cytatem :) W wydaniu które mam, jest "zadebiutowałem jako organizator, "spiritus movens"", a nie "organizator _i_ spiritus movens". Odpowiedz Link Zgłoś
ecichon Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali... 24.12.06, 12:09 Ten tekst jest świetnym przykładem dziennikarskiej (?) manipulacji. Można wymieniać całą listę łajdactw popełnionych tu przez czołowego pałkarza GW ale po co? Jaki jest sens tłumaczenia np. tak oczywistych spraw, że Łysiak (ani nikt inny) nie miał wpływu na to, że wznawiano w stanie wojennym jego książki i słuchowiska. Cuchnowski po raz kolejny zachowął się jak kanalia i chyba nikogo to już nie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś
martens24 Re: Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali 25.12.06, 20:28 no tak, biedny Łysiak, przecież to nie jest jego wina, że był pieszczochem PRL-u. To ta kanalia Czuchnowski tak ustawił Kiszczaka, żeby wszyscy Łysiaka głaskali, bo inaczej to by już prezydentem był, a to salonowi byłoby nie w smak. Odpowiedz Link Zgłoś
podatnik2 Łysiak miał ciekawe wykłady na Wydz. Architektury 28.12.06, 11:14 I można było z nim podyskutować... Każdego można załatwić odpowiednim doborem cytatów. Faktem jest, że szczególnym kombatantem nie był, ale to, co pisze o michnikowszczyźnie, to szczera prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
hiob102 Tajemnica sukcesu mitomana i magaloma w jednym. 28.12.06, 13:03 Zaczytywałem się Łysiakiem do czasu, gdy w kolejnych książkach zaczął cytować samego siebie. Zgorzkniały i sfrustrowany, nie do strawienia dla optymistów, takich jak ja. Myślę, że jego podrażnione ego (żadnych literackich nagród i wyróżnień) ma się teraz lepiej, bo politycy PiS często go cytują. Wolę Cata Mackiewicza, którego styl Łysiak bezwstydnie kopiuje. Tajemnica sukcesu literackiego Łysiaka (mierzonego w ilości sprzedanych książek) tkwi w tym, że czytelnicy jego prozy są jego wyznawcami. Gdyby Łysiak opublikował dziś książkę telefoniczną, ona też świetnie by się sprzedała. Odpowiedz Link Zgłoś
jwojnar Łysiak nie był wrogiem komuny, 28.12.06, 16:51 tacy jak on legitymizowali komunę, nawet jeśli myśleli inaczej. Jest taki, jak go podsumował Wierzbicki: "rewolucjonista ostatniej godziny" - tym gorliwszy, im więcej ma sam sobie do zarzucenia. Postać nie warta splunięcia. Tak jak ci, co gorliwie czytają Wyborczą, a potem na jej forum psy wieszają na gazecie i jej redaktorach, Nawet dupki jedne nie zauważacie, że nikt z Wyborczej się nie zniża, żeby wasz bełkot wyklikać do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Łysiak nie był wrogiem komuny, 28.12.06, 19:58 jwojnar napisał: > tacy jak on legitymizowali komunę, nawet jeśli myśleli inaczej. Jest taki, jak > go podsumował Wierzbicki: "rewolucjonista ostatniej godziny" - tym gorliwszy, > im więcej ma sam sobie do zarzucenia. Postać nie warta splunięcia. Tak jak ci, > co gorliwie czytają Wyborczą, a potem na jej forum psy wieszają na gazecie i > jej redaktorach, Nawet dupki jedne nie zauważacie, że nikt z Wyborczej się nie > zniża, żeby wasz bełkot wyklikać do kosza. Dalej nie załuj sobie, idź na całość-wymien wiecej takich "legitymizujących komunę myślących inaczej". AK-owcy zamęczeni w ubeckich katowniach? Może Trznadel? Może Herbert? Może Radek Sikorski? Nie kusi Cię? Coś Ci powiem w tajemnicy-ten ostatni strzelał do czerwonych ze slepaków- taki swoisty sposób na legitymizację. Tacy ja wy wierzą, ze Wallace krzycząc "wolność" na szafocie wyrażał chęć podpisania lojalki wobec Króla Anglii. Owszem, czytam "Wybiorcza", Ty wiesz lepiej, wiec niech Ci będzie, że gorliwie. I wiesz, wcale nie załuje- czytając takie posty, jak Twój wiele sie ucze. A teraz konczę mój "bełkot" pokornie dziekując redaktorom, ze nie "znizyli się" by mnie "wyklikać". Do kosza;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ex kolejny prorok IVrp wart tyle co i ona 29.12.06, 00:57 co wiecej dodac. ustawcie sie w kolejce po kolejna ksiazke pelna "prawd" Odpowiedz Link Zgłoś
king-dong [...] 29.12.06, 11:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
srpnov Nie żaden baron, tylko Jan Chryzostom Pasek! 29.12.06, 15:53 Może jest popieprzony, może mitoman, ale jaki on jest w tym wszystkim polski! :) Wydumaliście jakiegoś barona, jakbyście nie znali Paska. Wyborcza wszystkich antymichnikowców wrzuciłaby do wora "oszołomy". A tymczasem facet dobrze pisze, ciekawie (choć a może właśnie DLATEGO że czasem fantazja go ponosi) i WARTO także i go czytać. Nie dopuszczacie myśli, że nawet jeśli u wielu prawicowców 80% to brednie, to zostaje jeszcze 20%, któe można wziąść pod uwagę. Wydaje mi się, że środowiska bliskie GW przez strach przed oszołomstwem powoli popadają w... oszołomstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo a moze merytorycznie? 29.12.06, 16:30 "Dokonań Mongolskiej Republiki Ludowej nie sposób przecenić" - jak ci sie podoba ten nurt w tworczosci naszego Wallenroda ? Publikowal ksiazki w stanie wojennym bo komunisci nie wiedzieli jaki to z niego nieprzejednany opozycjonista :))) Odpowiedz Link Zgłoś
politykowski Re: Łysiak nie był wrogiem komuny, 29.12.06, 07:58 Radeek Sikorski??? To taki ktoś jest jeszcze w Polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Łysiak to harlekin moczaryzmu! 29.12.06, 14:41 Jego styl jest grafomański, a treść - zmoheryzowaną wersją moczaryzmu. Tajemnica powodzenia jego książek jest dla mnie równie niezrozumiała, jak popularność harlekinów. Widać "ciemny lud wszystko kupi" Odpowiedz Link Zgłoś
elan13 stosunki z czapką 29.12.06, 15:20 Redaktor Czuchnowski, czy jak tam się naprawdę nazywa, stara się w prymitywny sposób wyszydzić Łysiaka. Wyciągając z kontekstu cytaty opatruje je kpiącymi komentarzami. Przedstawia pisarza jako człowieka próżnego, kłamliwego, lizusa. Stara się zaszeregować twórczość Łysiaka do gatunku podrzędnego. Jako lojalny podwładny Michnika węszy też antysemityzm. Najlepszą metodą sprawdzenia tych rewelacji jest zapoznanie się z twórczością Łysiaka, co unaoczni kłamliwość zarzutów, ale przede wszystkim będzie dla czytającego duchową ucztą. Doświadczyły jej miliony Polaków, miliony wiernych czytelników, którzy z niecierpliwością czekają na kolejne książki mistrza. Nie dziwi furia, z jaką reagują michnikowe pismaki, kiedy ma się w pamięci celne i bolesne spostrzeżenia Łysiaka dotyczące ich guru, choćby to: ”Taśmy Gudzowatego" zdradziły nam również, że red. Adam Michnik lubi dokonywać ejakulacji w czapkę, o co ja podejrzewałem go już dawno temu, ale mało kto chciał mi wierzyć (salonowcy twierdzili, że uprawiam paszkwilanckie polowanie na czapkojebów). Gdy teraz sam Michnik wyznał pod wpływem alkoholu (wina), że uprawia stosunki seksualne z czapką, salonowcy nabrali wody w usta, i nikt się nawet nie zająknie, że Łysiak znowu miał rację. Odpowiedz Link Zgłoś
pawelczekalski Re: Łysiak to harlekin moczaryzmu! 29.12.06, 20:53 "Ciemny lud" wierzy człowiekowi który w latach 80 - tych utrzymywał kontakty z amabsadą sowiecką. "Ciemny lud" wsłuchuje się bacznie w każde słowo człowieka, który nazwał generała Kiszczaka "człowiekiem honoru". Skoro "Wyborcza" jest tak rzetelną gazetą za jaką się podaje to ja oczekuję tego, że niebawem poznamy całą historię życia Adama Michnika a także jego brata. Kto wie, może nawet będzie jakiś artykuł opisujący śledztwa w których sądził Stefan Michnik? A Łysiaka polecam każdemu, bo jest to naprawdę dobra literatura. Pozdrawiam wszystkich "michnikowców" i życzę szybkiego wyjścia z myśleniowych kręgów GW:) Odpowiedz Link Zgłoś
rosebud68 Re: Łysiak to harlekin moczaryzmu! 30.12.06, 20:12 ciemny lud wszystko kupi, to prawda, przede wszystkim Gazete Wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
evaanna Re: Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali 28.12.06, 11:14 A poczytaj ty sobie Łysiaka i się poucz. He,he,he Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali 28.12.06, 11:24 … ludzi peerelowskiej opozycji, którzy - jak napisał w "Salonie" - "walcząc o żłób z komuną", "zawarli z nią spektakularny pakt przy Okrągłym Stole i zagospodarowali III RP tak, że Polska jest dziś mocarstwem korupcyjnym, najbiedniejszym krajem Unii Euro pejskiej". Nic dodać, nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
gejeb Re: michnik/tusk mszczą się za Salon Łysiaka 28.12.06, 17:23 Koniecznie przeczytajcie Salon - to zrozumiecie czemu Tusk, Pawlak, Wałęsa, Michnik tak nienawidzą Łysiaka Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo dlaczego SB dala Lysiakowi paszport 29.12.06, 17:47 pewnie byl zbyt slawnym na swiecie opozycjonista i zabranie mu paszportu sciagneloby sankcje na Polske ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
depardieu Re: Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali 28.12.06, 21:25 co do tego kim jest michnik nie mam dzis wątpliwosci ale pamietam jakie mialem odczucia 15 lat temu czytajac dobrego, potem lepszego. facet popadal w samozachwyt i juz wtedy cos mi nie pasowalo. kto ma dzis czyste sumienie? tego nie dowiemy sie nigdy. a kto byl swinia bedziemy dowiadywac sie jeszcze przez wiele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
rojst jaki narod, tacy prorocy 28.12.06, 22:47 "Salon" Lysiaka to takie same g.o.w.n.o jak publikacje Leszka Bubla. Twaaaardziele, prawdziwi pogromcy komunizmu, niedocenieni kombatanci.....Rzygac sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: jaki narod, tacy prorocy 28.12.06, 23:35 krotko zwiezle i na temat, a prawda jest jakoby cos z mizogina mial ? Odpowiedz Link Zgłoś
rafikzabki Re: Jak Cuchnowski z Maleszką Łysiaka zlustrowali 28.12.06, 11:59 też zwóciłem uwagę na to pada cytat "że nie publikowął w prasie w tym czasie" a oni podaja publikacje książkowe...w tym wznowienia ale cóz GW - mistrzowe manipulacji z dnia na dzień..... kiedy zaczniecie Państwo uprawiać dziennikarstwo a nie wasze "dziennikarstwo zaangażowane"?... Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk z reguly klamliwy i smieszny 28.12.06, 12:11 << Jaki jest sens tłumaczenia np.tak oczywistych spraw, że Łysiak (ani nikt inny) nie miał wpływu na to, że wznawiano w stanie wojennym jego książki i słuchowiska >> Nie ma zadnego sensu: mial taki sam wplyw jak dzisiaj, ze mogl sie nie zgodzic, ze nie przyjmujac honorariow za prawa autorskie mogl wytoczyc proces tym ktorzy to zrobili bez jego zgody. Oczywiste (sprawy) jest najczestszym argumentem tych ktorzy nie maja innych, z reguly klamilwym i smiesznym. Odpowiedz Link Zgłoś
peer2 Ale Walduś mógłby teraz dla przyzwoitości przestać 28.12.06, 14:30 się skarżyć, że za komuny był prześladowany i nikt jego książek nie wydawał, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Ale Walduś mógłby teraz dla przyzwoitości prz 28.12.06, 19:40 peer2 napisał: > się skarżyć, że za komuny był prześladowany i nikt jego książek nie wydawał, > prawda? Nigdy nie skarzył się, że nie wydawano jego książek. Czytaj czasem cos wiecej niz "Wybiórczą"- tego życzę Ci z całego serca w Nowym Roku:-) Odpowiedz Link Zgłoś
jjr44 Re: Ale Walduś mógłby teraz dla przyzwoitości prz 29.12.06, 02:15 eee tam.... czytałem jego książki ale te kawałki o salonie i o lewakach są niestrawne. Generalnie jak w dowcipie o słoniu: - gdzie najlepiej może schowac sie słoń? - na drzewie jarzębiny - ale ja nigdy nie widziałem słonia na jarzębinie? - widzisz jak dobrze się schował! co bym nie napisał to będzie dla was dowód że jestem żydem, lewakiem i nienawidzę prawdziwych polaków. Odpowiedz Link Zgłoś
lidkawozniak Re: Manipulacje 28.12.06, 11:35 karolina.swiecka napisała: > Chyba jest jeszcze lepiej z tym cytatem :) > > W wydaniu które mam, jest "zadebiutowałem jako organizator, "spiritus movens"", > a nie "organizator _i_ spiritus movens". A co za różnica? Odpowiedz Link Zgłoś
wlelkl_srul [...] 28.12.06, 13:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
jancior +--+ Czuchnowski: szambonurek GW - 29.12.06, 00:38 na zawołanie lepi z GWna pamfletopodobne teksty na dowolnie wskazana osobe/instytucje. Takich tam potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
diplomatic Re: zemsta michników i tusków za SALON 28.12.06, 17:20 Czytajcie Salon - to dowiecie się dlaczego tak nienawidzą Łysiaka Odpowiedz Link Zgłoś
cygan37 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 20:35 To na drugi raz pamientaj, że ku..e i Wyborczej nie wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka2 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 22:41 No to sobie sprawdź, masz tytuły, daty i numery. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap odpowiedz Lysiaka 27.01.07, 10:42 Wystarczy przeczytac dwa ostatnie artykuly GW (ten i Milewicz o "MIchnikowszczyznie") by sie przekonac, ze piszacy tam ludzie nie zasluguja na miano dziennikarzy. Odpowiedz Lysiaka www.lysiak.chrzanik.com/index.php?module=subjects&func=viewpage&pageid=227 Odpowiedz Link Zgłoś
panbox Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 24.12.06, 06:56 Taksun, mam dla Ciebie zla wiadomosc: z dobrze poinformowanego zrodla wiem, ze to ziemkiewiczowszczyzna atakuje w michnichowszczyznie (GW) Pierwszego Psychola IV RP,W.Lysiaka, zeby R.Ziemkiewicz mogl siegnac po ten nalezacy mu sie tytul. Pora na zmiane pokoleniowa na tym stolcu, nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jancior Spisaliscie sie Czuchnowski, kolektyw to doceni. 28.12.06, 13:02 Jeszcze jakbyscie jeszcze cos zasugerowali o sklonnosciach Łysiaka do dzieci czy cus w tem rodzaju... Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Spisaliscie sie Czuchnowski, kolektyw to doce 28.12.06, 14:01 Może, ale Mistrz na pewno tarza sie ze smiechu czytając te "zarzuty", towarzysz Czuchnowski nie jest w stanie utrafić Mistrza, nie ta klasa ;-) Pozdrawiam myślących jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
ya_basta Re: Spisaliscie sie Czuchnowski, kolektyw to doce 28.12.06, 14:32 > Pozdrawiam myślących jak ja. I to jest wlasnie wasz problem. Myslacy inaczej sa debilami a priori. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Spisaliscie sie Czuchnowski, kolektyw to doce 28.12.06, 15:22 Ya basta- to jest własnie Wasz kłopot- brak sympatii dla myslacych jak Ty zdiagnozowałeś u mnie jako problem;-) Otóż to, że mam jakis problem to taka sama prawda, jak to, że uważam Cie za debila;-) Jednak pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Spisaliscie sie Czuchnowski, kolektyw to doce 28.12.06, 23:37 Koles zajal pozycje jak guru w sekcie , bronia go jak Czestochowy.. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 23:53 taaak, i dlatego polecał "salon" w "warto rozmawiać" panbox napisał: z dobrze poinformowanego zrodla wiem, ze > to ziemkiewiczowszczyzna atakuje W.Lysiaka, Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Nie moge MVGyver polskiego dziennikarstwa Czuch- 24.12.06, 10:43 nowski (co jest p. Czuchnowski z instrukcja SB numer iles tam, ktora miala wywrocic lustracje ? czy w gabinecie Majchrowskiego znalazl sie chociaz jeden podsluch ?) czepia sie Lysiaka, ze ten koloryzuje ;) To nie mogli juz komus innemu dac tej roboty ? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: rozumiem więc, że Łysiak 24.12.06, 13:25 ...pisze nie tyle o sobie co o kimś, kim chciałby być. No dobrze książka to jedno ale faktem jest felieton adresowany do P. Wierzbickiego, w którym Łysiak pomniejsza zasługi tamtego i powtarza za swoim cyklem autobiograficznym. Być może "w stanie wojennym wznawiano książki i słuchowiska" Łysiaka, ale on sam oficjalnie publikował w okresie 1981-89. Na dodó jego strona z wikipedii. pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_%C5%81ysiak Odpowiedz Link Zgłoś
frank_drebin Problem lezy w tym, ze i owszem przyznaje, ze 24.12.06, 20:30 Lyiak moglby dac se siana ze swoim "kombatanctwem". Jednak wysylanie akurat Czuchnowskiego do tego zadania to tak jakby dac Lepperowi napisac artykul o etycznym traktowaniu plci pieknej ..... piotr7777 napisał: > ...pisze nie tyle o sobie co o kimś, kim chciałby być. No dobrze książka to > jedno ale faktem jest felieton adresowany do P. Wierzbickiego, w którym Łysiak > pomniejsza zasługi tamtego i powtarza za swoim cyklem autobiograficznym. > Być może "w stanie wojennym wznawiano książki i słuchowiska" Łysiaka, ale on > sam oficjalnie publikował w okresie 1981-89. Na dodó jego strona z wikipedii. > pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_%C5%81ysiak Odpowiedz Link Zgłoś
simplex Prawda boli, oj boli :) 24.12.06, 13:44 Natychmiast rozległ się skowyt obrońców Łysiaka - nie ma dymu bez ognia. Odpowiedz Link Zgłoś
util Łysiak jest śmieszny. 28.12.06, 12:27 I zaraz potem żałosny. Mautki, maluteńki. Trochę szkoda człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Prawda boli, oj boli :) 28.12.06, 14:05 simplex napisał: > Natychmiast rozległ się skowyt obrońców Łysiaka A współ-ujadania czerwonych kundelków to nie slychać?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
util Re: Prawda boli, oj boli :) 28.12.06, 14:33 Dlaczego czerwonych? Dlaczego kundelków? Trudno się od Łysiakowej kalki odlepić? Jakieś jeszcze uprzedzenia zaprezentujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Prawda boli, oj boli :) 28.12.06, 19:32 util napisał: > Dlaczego czerwonych? Dlaczego kundelków? > Trudno się od Łysiakowej kalki odlepić? > Jakieś jeszcze uprzedzenia zaprezentujesz? > Dlaczego czerwonych? Sa, nie wiem, dlaczego taki Wam sie spodobał- Lysiakowi zawsze bardziej podobał sie biało-czerwony. Dlaczego kundelków? Wybacz, stare przyzwyczajenie- nigdy inaczej nie myslalem tak o wytresowanych w Moskwie pachołkach poprzedniego rezimu.Jesli znasz lepsze okreslenie na ludzi, ktorzy -służąc Moskwie-opluwali i nadal pluja na rodakow, ktorzy nigdy nie zgieli karku przed bolszewikami- zaproponuj inne, moze sie przyjmie;-) Nigdy nie odkleję sie od "lysiakowskiej kalki", o czym zapewniam Cie z duma ;-) Po prostu lubie dobre wzory. Odpowiedz Link Zgłoś
pacal2 taak, jasne 28.12.06, 20:24 szczególnie nazywanie "czerwonymi kundelkami" ludzi, którzy za komuny mieli pieluchy na sobie wcale nie jest uprzedzeniem. > Dlaczego kundelków? Wybacz, stare przyzwyczajenie- nigdy inaczej nie myslalem > tak o wytresowanych w Moskwie pachołkach poprzedniego rezimu. A propos kundelków - reagując w ten sposób na _wszelką_ krytykę upodabniasz się do pewnego psa, u którego niejaki Iwan Pawłow przez skojarzenie dzwonka z jedzeniem spowodował wydzielanie śliny na sam odgłos dzwonka. > okreslenie na ludzi, ktorzy -służąc Moskwie-opluwali i nadal pluja na rodakow, > ktorzy nigdy nie zgieli karku przed bolszewikami- zaproponuj inne, moze sie > przyjmie;-) O taaak, jeśli to co opisano w tym tekście to prawda, to Łysiak jest zaiste niezłomnym wojownikiem w walce z bolszewią. Jakoś nie zauważyłem, żebyś poza wyzywaniem od kundelków prostował nieprawdy w artykule. Chcesz, to zamknij się w swoim grajdołku, ale nie zamykaj w nim innych. Bez pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: taak, jasne 28.12.06, 20:56 pacal2 napisał: > szczególnie nazywanie "czerwonymi kundelkami" ludzi, którzy za komuny mieli > pieluchy na sobie wcale nie jest uprzedzeniem. Ależ ja wcale nie napisałem, że nie jestem uprzedzony- wręcz przeciwnie choruje na cięzki przypadek alergii na kolor czerwony;-) > A propos kundelków - reagując w ten sposób na _wszelką_ krytykę upodabniasz się > do pewnego psa, u którego niejaki Iwan Pawłow przez skojarzenie dzwonka z > jedzeniem spowodował wydzielanie śliny na sam odgłos dzwonka. Ba! Zgłaszam się na ochotnika jako sztandarowa egzemplifikacja teorii Pawłowa. Wydzilam sline ( a nawet szczerze kly, zgroza, nie?:_))tez na widok Urbana, Sierpa&Mlota na czerwonym tle, Jaruzelskiego, Kiszczaka, wszelkiej masci i autoramentu bylej ubecji, esbecji, tw itp itd.Choc nie, mam to wrodzone, nawet wyssane z mlekiem matki, moze slabo jednak ilustruje Pawłowa. >O taaak, jeśli to co opisano w tym tekście to prawda, to Łysiak jest zaiste > niezłomnym wojownikiem w walce z bolszewią. Dobra zostawmy walke z bolszewia, i tak nie uwierzysz, bo pewnie Lysiaka znasz tylko z artykulu "Wybiorczej". Lysiak jest przede wszystkim niezłomnym bojownikiem w walce z salonem i to tak naprawde wpienia ludzi w "Wyborczej" Gdyby nie to, za "walke z bolszewia" przypieliby mu nawet medal- zamiast go fekować. > Jakoś nie zauważyłem, żebyś poza wyzywaniem od kundelków prostował nieprawdy w > artykule. Artukul w duzej mierze składa sie z "prawdy", to mistrzowski przyklad techniki maniplulacyjnej, w jakiej celuje gazeta- jak prostować cytaty wyrwane z kontekstu? Albo wypowiedzi wrogów Lysiaka? Wytłumacz mi, bo ja- długo zamkniety w grajdole NJ-ku, - nie znajduje na to odpowiedzi. Cóz...w koncu ciemnogród... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rafal.geslicki.6a2 Re: Prawda boli, oj boli :) 28.12.06, 16:06 Oj boli, boli... szczególnie salonowców... ;-) Łysiak jak nikt wali prwdą prosto w oczy... ---- Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Prawda boli, oj boli :) 29.12.06, 04:53 rafal.geslicki.6a2 napisał: > Oj boli, boli... szczególnie salonowców... ;-) > > Łysiak jak nikt wali prwdą prosto w oczy... ************************************* Tak, "Prawdą" i "Trybuną Ludu". Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-ukladu Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 24.12.06, 14:03 To tylko wściekły atak układu o niesłychanej sile, jazgot łże elit. Ale określenie "rewolucjonista ostatniej godziny" bardzo mi się podoba. ----------------------------- Dlaczego to wciąż jest aktualne? Dlaczego w Polsce? www.youtube.com/watch?v=xT84h4H0xwQ Odpowiedz Link Zgłoś
jancior Gazetowe ciury jak zwykle 'ad personam' 28.12.06, 16:30 a nie 'ad rem'. To juz standard i nie dziwi. Dobrze ze przy okazji rozreklamuja "Salon" (i Salon2) wsrod michnikowszczyzny (takze tu obecnej):-) Odpowiedz Link Zgłoś
peer2 Jak można pisać inaczej o Łysiaku jak nie ad 29.12.06, 17:57 personam? Tu masz przedstawioną ewolucję poglądów Łysiaka. Kawałek o Mongolii po prostu uroczy... Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Można podejrzewać jakiś psychiczny odjazd! 24.12.06, 15:30 hehe czekamy na proces- miszcz zostal obrazony! Odpowiedz Link Zgłoś
solido2 a ten cytat to nieprawada moze:)? 25.12.06, 13:32 Za KOR-em stoją Żydzi: "Gierek pozwalał KOR-owi szumieć, przymykano oczy na ich działalność. Gdyby chciano ich zlikwidować, można by to zrobić w jedną dobę. (...) 99 proc. członków KOR-u to Żydzi, reszta paru gojów na ozdobę dla zmylenia społeczeństwa. Gierek pajacował tak długo, jak długo dostawał pożyczki z banków zachodnich, a do kogo należą wszystkie zachodnie banki? Do Żydów. Coś za coś. Dostaniesz dużą forsę, ale nie będziesz prztykał naszych. Dlatego mogli się bawić w nielegalność (...) strugając bohaterów". ?? No powiedzcie sobie sami czy pijany Kuron, Bujak ze sztucznymi wasami stanowil problem dla Petelickich i innych SBekow? A moze profesor Geremek zamiast fajki palil Camele i go agenci nie mogli drapnac? Hheheh bohatorowie z Koru. A cytaty z mistrza sa i tyle. Ale o wiele lepsze cytaty daje redaktor naczelny Wybiorczej a to mordercy ludzmi honoru itd. Szkoda tu przytaczac wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Re: a ten cytat to nieprawada moze:)? 25.12.06, 14:34 to sa argumenty ubekow,kretynow i chorych psychicznie!Jeden z wyrazicieli takich pogladow wyladowal w Tworkach na przymosowych badaniach zleconych przez prokurature- nie slyszales o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
wlelkl_srul [...] 28.12.06, 13:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
aberdeen Oczywiscie, ze nieprawda. 28.12.06, 13:34 Kto ci naopowiadal bajek, ze UB to w 95% byli Zydzi? [pomijam, ze w 1954 juz nie bylo UB, bo to nie jest istotne]. Skad te dane? [ja znam inne] I dlaczego niby Kuron i wszyscy wymienieni mieliby byc jej spadkobiercami, skoro nigdy nie byli w UB? Moze wyprowadz jakis dowod logiczny? I niby co to jest ta "zydokomuna"? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok UB było w 215% żydowskie, a jego oprawcy 28.12.06, 13:40 zlikwidowali 500.000.000 Polaków. PRZECIEZ TO JUZ USTALILISMY. A do tego, przezciez napisał o tym Łysiak. Jak to, nie pamietamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
gzch Re: UB było w 215% żydowskie, a jego oprawcy 28.12.06, 21:38 500 mln Polaków?? Chyba trochę przesadziłeś.. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a czemu? 29.12.06, 00:42 niektórzy piszą, że pół miliona. Dlaczego tylko pół? 500 milionów lepiej brzmi, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Re: a ten cytat to nieprawada moze:)? 29.12.06, 17:46 dodam jeszcze ze podobne sa argumenty tchorzy ktorzy wtedy zarabiali niezla kase z wydawania ksiazek w oficjalnym obiegu i wyjezdzali do USA - dostawali paszporty od UB-ekow. Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: a ten cytat to nieprawada moze:)? 28.12.06, 11:18 solido2 napisał: > Za KOR-em stoją Żydzi: > "Gierek pozwalał KOR-owi szumieć, przymykano oczy na ich działalność. > Gdyby chciano ich zlikwidować, można by to zrobić w jedną dobę. > (...) 99 proc. członków KOR-u to Żydzi, reszta paru gojów na ozdobę > dla zmylenia społeczeństwa. Gierek pajacował tak długo, jak długo > dostawał pożyczki z banków zachodnich, a do kogo należą zachodnie banki? > Do Żydów. Coś za coś. Dostaniesz dużą forsę, ale nie będziesz prztykał > naszych. Dlatego mogli się bawić w nielegalność (...) strugając bohaterów". > Zastanawiam się, czy "nieprawda inaczej" też istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
saniba [...] 28.12.06, 13:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bogalfa Re: a ten cytat to nieprawada moze:)? 31.12.06, 20:03 Solido2: Ten cytat to skandal i typowe łysiakowe łgarstwo, z tym, że on zdaje się nie wie, kiedy kłamie. Całkowicie nieodpowiedzialny człowiek i "pisarz". Wielki szkodnik. I takich jak Ty bałamuci i nastawia. Jeżeli on jest dla ciebie jakimś autorytetem, to znaczy że Ty nie znasz współczesnej historii swojego kraju i niewiele z niej rozumiesz. I na takich ignorantach Łysiak żeruje. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Można podejrzewać jakiś psychiczny odjazd! 28.12.06, 15:41 Ujadanie tresowanych w Moskwie czerwono-różowych kundelków nigdy nie obrazało Mistrza, marcowsky.Jakbyś go znał, to byś wiedział, że budziło co najwyżej litość i rozbawienie. "Anonimowy pisarz", pożal sie Boże. To pewnie były "nieznany sprawca". Nie będzie więc żadnego procesu, nie ekscytuj się;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tora_tora Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 25.12.06, 18:37 ukryć się nie da, że bardziej niż opozycjonistą ten pan był w prl pupilkiem władz; może ta psychopatyczna gorliwość w demaskowaniu agentury, spisów, "drugiego dna" ma swoje wytłumaczenie na płaszczyźnie psychologicznej- tak na prawde ten pan ma podwójną osobowość= w gębie jest mocny i radykalny, a z charakteru uległy i tchórzliwy. Czuł potrzebę walki, ale się bał, chciał jednocześnie być bohaterem i chciał podróżować, tworzyć. KOniecznie chciał to pogodzić. Inni w takich sytuacjach szli na współpracę.. choćby żeby dostać paszport i możliwość wyjazdu do usa Odpowiedz Link Zgłoś
anjos [...] 25.12.06, 20:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
xxxxxyyyyy Ziemkiewicz: Michnikowszczyzna - zapis choroby. 28.12.06, 10:36 Już w księgarniach. Gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
hiob102 "Michnikowszczyzna" zapis choroby Ziemkiewicza 28.12.06, 13:11 Jedno jest pewne. Nie powstanie książka "Ziemkiewiczowszczyzna" autorstwa Michnika. Dlaczego? Dlatego, że Ziemkiewicz to marny pisarz i zazdrosny polityk. (Nie mówcie, że nie jest plitykiem) Michnik nie jest bohaterem mojej bajki, niemniej pytam (tylko w imię zwykłej uczciwości), gdzie był Ziemkiewicz (oraz inni propagandziści tzw. IV RP) w czasie, gdy Michnik siedział w więzieniu? Odpowiedz Link Zgłoś
skewl Był młodym pisarzem SF i porządnym człowiekiem 28.12.06, 23:17 którym pozostał. W przeciwieństwie do Michnika, który zepsuł nam 16 lat Polski, robiąc z niej kraj, w którym rządzi ubek, k... i agent. Wszystko z obsesyjnego lęku przed polskością, bo ma wydrukowane, że nie ma polskiego patriotyzmu bez antysemityzmu. Jego choroba, jego sprawa. Tylko niech się leczy w samotności, a nie wylewa tego kompleksu na cały kraj przez swoją gazecinę. Odpowiedz Link Zgłoś
hiob102 Re: Był młodym pisarzem SF i porządnym człowiekie 29.12.06, 12:32 W Polsce rządzi ubek, ku.. i agent? Nie jestem fanem koalicji rządzącej, ale nie miałbym odwagi tak zrecenzować rządów PiS-Samoobrona-LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
asimek Znów ta michnikowa martyrologia? Co za bzdury!!! 30.12.06, 13:57 Gdzie był? To jest własnie argument stosowany przez michnikowszczyznę, gdy brakuje jej innych argumentów. Nawiasem mówiąc stosowany bardzo wybiórczo. Michnik i jego słudzy nie stosują tego np do Maciarewicza (który również siedział kilka razy) czy do wielu innych osób. Ziemkiewicz w swojej książce zauważył słusznie, że za komuny siedział także Gomułka za prawicowe i nacjonalistyczne odchylenia co wcale z niego ie uczyniło nacjonalisty i prawicowca, a sam Gomułka tak jak był wcześniej tak dalej pozostał zwykłą komunistyczną kanalią i zbrodniarzem. Argument o więzieniu jest totalnie chybiony. Parafrazując Anatola France'a, który stwierdził kiedyś, że fakt, iż ktoś umarł nie czyni z niego mędrca, można powiedzieć, że ktoś kto za komuny siedział nie oznacza, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat nie mógł popełnić wielu świństw. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzyk444 Pilch potrafi chociaż pisać po polsku 29.12.06, 10:08 Ziemkiewicz nie posiadł jeszcze tej sztuki,choć stara się jak może. Odpowiedz Link Zgłoś
kolargolo Ziemkiewicz - "Moja obsesja" - autobiografia 29.12.06, 17:44 to chyba zreszta ta sama ksiazka... Odpowiedz Link Zgłoś
evaanna Re: Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 28.12.06, 11:25 A czemu ty nie jesteś w szkole? do nauki ....... Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 28.12.06, 20:32 tora_tora napisał: > ukryć się nie da, że bardziej niż opozycjonistą ten pan był w prl pupilkiem > władz; może ta psychopatyczna gorliwość w demaskowaniu agentury, > spisów, "drugiego dna" ma swoje wytłumaczenie na płaszczyźnie psychologicznej- > tak na prawde ten pan ma podwójną osobowość= w gębie jest mocny i radykalny, a > z charakteru uległy i tchórzliwy. Czuł potrzebę walki, ale się bał, chciał > jednocześnie być bohaterem i chciał podróżować, tworzyć. KOniecznie chciał to > pogodzić. Inni w takich sytuacjach szli na współpracę.. choćby żeby dostać > paszport i możliwość wyjazdu do usa Tora ukryć się nie da, że Twoja urzekająca wiwisekcja jażni tudzież głęboki rys psychologiczny Lysiaka jest juz mocno zwietrzala. Od 16 lat slyszę, ze byl pupilkiem PRL, bo drukowano jego historyczne ksiażki i wystawiono sztuke teatralną. Wiem już, ze za krytyke- wspolczesna juz- salonu - jest psychopata. Aha- pamietaj- strzelal do czerwonych,jako ich pupilek hihi wiec ma tez prawdopodobnie schizofrenie... My, zwolennicy Lysiaka, jestesmy juz znuzeni. Zadamy czegos wiecej!!!!! Teraz przeciez nowe trendy... Moze by tak jakas Anete K. znalezc? A może jakas pedofilia? Moze rozjezdzał staruszki na przejsciach w wolnych chwilach? A może by tak jakas dilerka samogonu (podobno pijak)? Przemyt fajek,powiedzmy "kombatanckim szlakiem" doUSA?(Kto wie, moze oplacalne?) Blagam, pogłowkuj Tora:-) Odpowiedz Link Zgłoś
pariah Re: Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 28.12.06, 21:53 mister twist....jak juz się bierzesz za komentowanie komentarzy i wdrażanie innych do logiki myślenia i wnioskowania to wpierw racz się nauczyć poprawnej polszczyny by nie przynosić wstydu patriotom. Bo niektóre byki to i Giertych by zauważył.. bez pozdrowień bo jeszcze mnie czymś zarazisz Odpowiedz Link Zgłoś
pariah Re: Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 28.12.06, 21:54 pariah napisał: > mister twist....jak juz się bierzesz za komentowanie komentarzy i wdrażanie > innych do logiki myślenia i wnioskowania to wpierw racz się nauczyć poprawnej > polszczyzny by nie przynosić wstydu patriotom. > Bo niektóre byki to i Giertych by zauważył.. > > bez pozdrowień bo jeszcze mnie czymś zarazisz Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak- pewnie sam byl tw 28.12.06, 23:15 pariah napisał: > > > mister twist....jak juz się bierzesz za komentowanie komentarzy i wdraża > nie > > innych do logiki myślenia i wnioskowania to wpierw racz się nauczyć popra > wnej > > polszczyzny by nie przynosić wstydu patriotom. > > Bo niektóre byki to i Giertych by zauważył.. O tak mistrzu polskiej mowy... szczegolnie poraża "komentowanie komentarzy" oraz "wdrażanie innych do logiki myslenia i wnioskowania"...:-) Równiez nie pozdrawiam, bo trudno wykrztusic słowo, jak sie lezy na wznak, przytloczonym podobna merytoryczna figura oratorska... Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Miotają sie jak wściekli aŁysiak rekordy spzredaży 25.12.06, 20:56 ...osiąga pomimo tego a może włąsnie dlatego min ... . Odpowiedz Link Zgłoś
martens24 Re: Miotają sie jak wściekli aŁysiak rekordy spzr 25.12.06, 21:21 wściekli to są obrońcy tego gierkowskiego pączka, że ktoś twórcę tych wszystkich antysalonowych bredni sprowadził na ziemię. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: Miotają sie jak wściekli aŁysiak rekordy spzr 25.12.06, 21:42 Tak go "sprowadzają" dosyć często - do tej pory były to wszystko totalne brednie . Aby kogos sparwdzić na ziemie trzeba by z nim podjąc dyskusje anie opisywać go - kiedy ten nie może odpowiedzieć ... . A co antysalonowych bredni to co masz konkretnie na mysli . Który to frgament jego ksiązek zainspirowłą Cie do napisanai tej oceny ? Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: Miotają sie jak wściekli aŁysiak rekordy spzr 28.12.06, 10:47 Ja podejmę merytoryczną. W Milczących Psach Łysiak wstawił orydynarny plagiat z Karola Bunsha (Scena wybierania przez Kissa szabli jest wypisz wymaluj taka sama jak wybieranie miecza przez rycerza Radochę) Odpowiedz Link Zgłoś
semantyczne.naduzycie Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 26.12.06, 00:49 Mam duży żal do GW za artykuł o WŁ. Psuć mi święta przypominaniem tej zapomnianej gnidy, to poważny nietakt... Odpowiedz Link Zgłoś
arnoldos [...] 26.12.06, 11:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 30.12.06, 00:04 semantyczne.naduzycie napisał: > Mam duży żal do GW za artykuł o WŁ. Psuć mi święta przypominaniem tej > zapomnianej gnidy, to poważny nietakt... Bardzo ciekawe spostrzezenie, gratuluje :-) Wydrukowałem sobie, by pokazywac wnukom- doskonała próbka logiki ala "Gazeta Wyborcza". Rozumiem, ze jedno z pierwszych miejsc na rankingach bestsellerow okupuje "zapomniana gnida". Ciekawe jak nazwiesz pisarzy z dalszych miejsc? No wprost umieram z ciekawości ;-). Aha- wyjawie Ci, dlaczego popełniono ten "nietakt"- to kolejna książka wk.... rozowo-czerwony, tresowany w moskwie salon ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kacza.republika.bananowa nieomylni jak muchy ? 30.12.06, 17:10 oliver_twist napisał: > Rozumiem, ze jedno z > pierwszych miejsc na rankingach bestsellerow okupuje "zapomniana gnida". Ciekaw > e > jak nazwiesz pisarzy z dalszych miejsc? No wprost umieram z ciekawości ;-) smutno ci, że twój idol to: gnida i tchórz dorabiający sobie kombatancką przeszłość Odpowiedz Link Zgłoś
taksun dowody manipulacji 26.12.06, 13:45 BOHUN NAPISAL "Rozstał się z tym pismem w 1993 r. po konflikcie z jego założycielem Piotrem Wierzbickim." Wątpię, żeby Łysiak rozstawał się z Wierzbickim w 1993, bo żeby się z kimś rozstać, to najpierw trzeba się z nim zejść, a Łysiak - tego już dokładnie nie pamiętam, ale chyba skrobnął coś do GaPoli najwyżej parę razy. Na pewno nie był stałym publicystą, czy współpracownikiem jak teraz w GP, a kiedyś w NCz i TySolu. "Rzeczywiście, przechytrzył cenzurę. W książce "Muzeum Wyobraźni" (1984) jest fragment o zamordowaniu polskich szwoleżerów w miejscowości o nazwie Bourreaugne. Taka miejscowość nie istnieje, a "bourreau" to po francusku kat. Mamy więc Katyń i mord na polskich oficerach w 1940 r." Tja. Tyle że Łysiak nie tylko w tym przypadku zabawiał się z cenzurą, co litetaralnie wyłuszczył w "Lepszym". Aha - jeszcze jedno zastrzeżenie: w "Lepszym" do tego swojego kombatanctwa miał naprawdę ironiczny stosunek, a nie tak jak teraz megalomański. "Chwalił go jednak np. znany historyk i popularyzator Jerzy Łojek." Hehe - nie ma to jak fajna szpila. A o dorobku naukowym tow. Geremka to Czuchnowski już nie napisze? "W marcu 1983 r. „Gazeta Krakowska”, organ PZPR, w owym czasie szczególnie zaciekła w zwalczaniu opozycji, triumfalnie donosi: „Już w najbliższą sobotę rozpoczynamy druk fragmentów najnowszej książki Waldemara Łysiaka MW ( »Muzeum Wyobraźni «)”." No i co? Rozpoczęli? "Pisarz współpracuje też z bojkotowaną przez twórców i aktorów telewizją. Od 1982 r. Teatr Telewizji pokazuje jego sztuki sensacyjne - "Selekcję" I, II i III. Telewizja zamawia też u niego scenariusz 13-odcinkowego serialu według "Huraganu" Wacława Gąsiorowskiego. W Zespole Filmowym "Silesia" powstaje film na podstawie "Szachisty"." To jest też fajne. Bojkot dotyczył oczywiście chyba niecałego stanu wojennego, a "Selekcję" wyprodukowano w 1984, co oczywiście GWniarzowi nie przeszkadza pisać o współpracy Łysiaka z bojkotowaną telewizją i o tym, że emisja sztuki na podstawie opowiadania Łysiaka to publikacja w peerelowskiej prasie. "W „Literaturze” z 1977 r., w 25. rocznicę rozpoczęcia budowy Pałacu Kultury i Nauki, pisarz wychwala orwellowski zabieg, jakiego dokonało Wydawnictwo Literackie na przedwojennej bajce o przygodach Koziołka Matołka. Na obrazkach pokazujących Warszawę kolumnę Zygmunta zastąpił Pałac Kultury. Łysiak: „Ten widokowy symbol instynktownie organicznie wprost zadomowił się w naszej świadomości, ba, przeniknął nawet do tradycyjnych obrazków literatury dziecięcej. Kiedy Wydawnictwo Literackie wznowiło w oryginalnej wersji superkomiks słynnej spółki Makuszyński - Walentynowicz »Przygody Koziołka Matołka «, głównego retuszu aktualizacyjnego trzeba było dokonać w dwóch obrazkach pokazujących niebo nad Warszawą. (...) Rzecz naturalna, w pełni uzasadniona”. W obszernym tekście o Pałacu Łysiak stwierdza: "Narzekanie na architekturę PKiN byłoby dzisiaj równie bezsensowne jak próba ośmieszenia w Paryżu wieży Eiffla. (...) W zamierzeniu oba obiekty były (...) prestiżową demonstracją o charakterze ideologiczno-politycznym". I poucza: "Równie ważne jak arcydzieła są symbole przeobrażeń budowlanych, a także przeobrażeń społecznych i ideologicznych, które należy przekazać przyszłym pokoleniom. Architektura PKiN-u i MDM-u (...) czy się podoba, czy nie, stanowi przez swą unikalność w Warszawie bezcenne żywe świadectwo budownictwa o funkcji m.in. polityczno--ideologicznej"." Rzecz jasna okoliczność, iż komuś podoba się socrealistyczna architektura albo że oznajmia, iż jakaś budowa jest symbolem czasu, świadczy o byciu pieszczoszkiem danego reżimu. "W felietonowych bojach czasem wspierał się autorytetem pierwszego sekretarza PZPR. W lipcu 1976 r. pisał: "Panowie, którzy będą rozbudowywać Warszawę, nie powinni zapomnieć o słowach Edwarda Gierka wypowiedzianych na V plenum" - po czym następuje stosowny cytat. Gierek pojawia się też w felietonie z 1977 r. o problemie starych kamienic: „Należy restaurować dawne kamienice. (...) Będzie to zgodne z życzeniami miłośników starej Warszawy oraz z polityką państwa, gdyż jak powiedział na VII zjeździe Edward Gierek, »Sprawą wielkiej wagi jest modernizacja starych zasobów mieszkaniowych «”." Wychodzi na to, że powołujący się na Lenina red. Lisiewicz jest leninistą, a kto wie - może samym Leninem? "Z socjalistycznej Mongolii pisarz przywozi refleksję, którą dzieli się z czytelnikami tygodnika "Perspektywy": "Dokonań Mongolskiej Republiki Ludowej nie sposób przecenić - w ciągu pół wieku nowe, rewolucyjne władze wydźwignęły kraj z kilkuwiekowego zacofania i straszliwej nędzy i przy wydatnej pomocy ZSRR oraz innych państw socjalistycznych pchnęły na nowe tory. Kolejne pięciolatki dały Mongolii przemysł i rozwinęły do wielkich rozmiarów jej podstawowe bogactwo - hodowlę"." I w zasadzie tylko to się broni z całego artykułu. Celny strzał, ale w zasadzie można byłoby się spodziewać czegoś więcej. Gdyby redaktór się postarał, to może by wyciągnął parę innych kwiatków. "Jej akcja rozgrywa się w latach 1980-81. Bohater powieści odkrywa, że za utworzeniem "Solidarności" - podobnie jak za większością przełomowych momentów w powojennej historii Polski - stoi grupa inspiratorów wywodzących się z najbardziej wtajemniczonych kręgów służb specjalnych. To oni, działając przez sieć agentów wpływu, decydują o tym, co robi opozycja i kiedy mają wybuchnąć strajki. Nieświadome społeczeństwo uczestniczy w grze pozorów. Za sznurki pociągają oberubecy kierowani przez Żyda antysemitę Mieczysława Heldbauma. To on odkrywa przed bohaterem prawdę. O opozycji: "Przekręcili się na liberalizm lub antykomunizm, gdy już nie groził za to bat lub hak, ale gdy takie nieszkodliwe popiskiwanie zaczęło przynosić lepsze profity niż dotychczasowe służalstwo. Podobnie z ekonomistami i prawnikami, którzy teraz tańczą w Gdańsku (...) Kim oni są? Wyzwoliciele? Prostytutki, które zmieniły sobie makijaż na modniejszy! I teraz, gdy robol dał się podpuścić, firmują bunt proletariatu. Co za latryna!". O Komitecie Obrony Robotników: "W sztabie Wałęsy KOR ma więcej do gadania, lecz przecież to takie samo lub nawet gorsze gó..! Wódz dzielny Jacuś, mówię o Kuroniu, przez tyle lat czerwony żandarm deprawujący dziatwę szkolną (...). Wszystkie te jego pomagiery, Blumsztajny, Michniki, to właśnie walterowska stajnia, czerwony wychów. A dzisiaj ten stupajka i jego rewirowi mają wyzwalać ojczyznę!". Za KOR-em stoją Żydzi: "Gierek pozwalał KOR-owi szumieć, przymykano oczy na ich działalność. Gdyby chciano ich zlikwidować, można by to zrobić w jedną dobę. (...) 99 proc. członków KOR-u to Żydzi, reszta paru gojów na ozdobę dla zmylenia społeczeństwa. Gierek pajacował tak długo, jak długo dostawał pożyczki z banków zachodnich, a do kogo należą wszystkie zachodnie banki? Do Żydów. Coś za coś. Dostaniesz dużą forsę, ale nie będziesz prztykał naszych. Dlatego mogli się bawić w nielegalność (...) strugając bohaterów". Wiarygodność słów Heldbauma ma podkreślać to, że wypowiada je Żyd: "Moi was gnoją i moi udają, że chcą was zbawiać (...) czy jak pan czyta polskie gazety, słucha polskiego radia i patrzy w polski telewizor, nie czuje się pan członkiem mniejszości narodowej we własnym kraju? To jest kraj Żydów, którzy zawładnęli wszystkim". Czy można powiedzieć, że Łysiak poprzez postać Heldbauma wypowiada własne poglądy? Wiele na to wskazuje - słowa bohatera powieści są podane jako bezdyskusyjne prawdy, których żadna z postaci powieści nie podważa. Zresztą w publicystyce Łysiakowi zdarza się „mówić Heldbaumem”. „Korowcy opanowali związek, stali się leninowską jaczejką w »Solidarności «, wyautowali tam wielu prawdziwych patriotów” - pisał w „Gazecie Polskiej” Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: dowody manipulacji 28.12.06, 10:53 "W marcu 1983 r. „Gazeta Krakowska”, organ PZPR, w owym czasie szczególnie zaciekła w zwalczaniu opozycji, triumfalnie donosi: „Już w najbliższą sobotę rozpoczynamy druk fragmentów najnowszej książki Waldemara Łysiaka MW ( »Muzeum Wyobraźni «)”." No i co? Rozpoczęli? Rozpoczęli. Studiowałem wtedy i dorabialiśmy sobie skupując MW i sprzedając drożej na giełdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
felekzdankiewicz Re: dowody manipulacji 28.12.06, 21:57 Jedna mała uwaga: Twierdzenie autora tekstu : "Czy można powiedzieć, że Łysiak poprzez postać Heldbauma wypowiada własne> poglądy? Wiele na to wskazuje - słowa bohatera powieści są podane jako> bezdyskusyjne prawdy, których żadna z postaci powieści nie podważa" jest - o ile pamiętam nieprawdą. Kwestionował je właśnie główny bohater "Dobrego", czyli Stefan Karśnicki vel Książe. I to kilkakrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 26.12.06, 19:25 To niestety dosyć częste, że jeżeli ktoś sam w opozycji do władz nie działał, to największe pretensje ma do tych co działali, bo się nie bali. Dla tchórza i oportunisty największą zniewagą jest fakt, że kto inny jest odważny i/albo wcześniej zmądrzał... Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
westbrompton kapitanie.kirk 28.12.06, 20:51 Prosze pisz precyzyjniej o co Ci chodzi,bo jeszcze ktoś posłuży się Twoim komentarzem w obronie lżonych Kaczyńskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ratzinger Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 26.12.06, 20:37 NIEZWYKLE SKROMNE są zasługi pana Łysiaka w walce z komuną, taki obraz mi się wyłania z artykułu. Nie przypuszczałem jednak, że w ogóle działał przeciw czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś
zeneeek Czuchnowski to pseudonim Maleszki... 27.12.06, 08:15 tak mówią na mieście - Michnik chce dać Maleszce zarobić, więc ten publikuje pod pseudonimem Wojciech Czuchnowski... styl ten sam, uczciowść w cytowaniu również no i dryg donisiciela czuć w każdym słowie... Odpowiedz Link Zgłoś
eugenia_palej Ciekawe ile udziałów w Agorze ma Maleszka? 28.12.06, 11:19 Jako pracownik GW musiał swego czasu dostać pakiet akcji, co go ustawiło do końca życia... Odpowiedz Link Zgłoś
franck Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 27.12.06, 11:54 No to niezły psychol z tego Łysiaka. A hitoria o aresztowaniu przez KGB - ubaw po pachy. Dzisiejszy komentarz Ziemkiewicza w RZądowej - mizerniutka obrona kolegi z GP - bidulek ma pretensje do Czuchnowskiego, że ten rzekomo Łysiakowi przypisuje antysemityzm. Zlustrować Łysiaka, prl-owskiego pupilka!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pirulo Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV RP 27.12.06, 14:02 Łysiak jest genialnym pisarzem! Oczywistym natomiast dla mnie jest, że to, co zawarte w jego twórczości jest w większym stopniu fantazją niż historią... Jego książki to bardziej powieści sensacyjne aniżeli historyczne- i dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
zbigniew_ Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 10:44 Kłopot z oceną Łysiaka wynika z faktu, iz jego niewątpliwie fenomenalna wyobraźnia pisarska odbija się chyba niekorzystnie na zdrowiu psychicznym. Dla mnie to jest materiał dla dobrego psychiatry. Łysiak stworzył sobie świat, w którm odgrywa wiodącą rolę i wygląda na to, ze w niego uwierzył. Do tego dochodzi chorobliwa ambicja - przypominam tu jego wtręty, na razie jeszcze nieśmiałe i pógłosem, o blokowaniu jego kandydatury przez "układ" do nagrody Nobla (sic!). Ponadto nie da się wytłumaczyć jego nieudolnych prób poetyckich inaczej jak grafomanią. Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 10:58 Łysiak ma rozdwojenie jaźni. Pierwszy okres jego pisarstwa, czyli napoleonica jest genialny. Później miał okres przejściowy (MW, Milczące Psy, Flet z Mandragory, Konkwista) też niekiepski ale już bez pasji. A od Dobrego zaczęła się jazda w dół. Od kiedy zaczął "objaśniać" rzeczywistość stał się zakładnikiem włąsnej fikcji. Ciekawi mnie też skąd u niego taka nienawiść i pogarda do babek. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 11:55 Pewnie sporo puściło go kantem, a te, których on chciał, jego nei chciały -i w ten sposób się mści, bo to jedyny w jaki moze. Uwazam, ze Łysiak miał dobry okres w swojej pisaninie - postawiłabym go gdzieś obok Bunscha - taka popularyzująca wizja historii, która nei wymaga dokumentalizmu. W ogóle PRL miał kilku takich pisarzy - teraz nie ma ani jednego, chociaż otworzylo sie genialne pole do opowieści o tym co działo się od początku wieku po lata 90-te;/ Ale niestety, w pewnym momencie tenze Łysiak zaczał popadać w paranoję co jest widoczne w kolejnych ksiązkach -czytanie jego póznych ksiązek to droga pzrez mękę - i to nei tylko pod względem poglądów, ale równiez i grafomanii...A szkoda, bo to nie był kiedys zły pisarz... Odpowiedz Link Zgłoś
grba Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 10:52 "Mróz 40 stopni, a jo chlust w zielone źmioki" Odpowiedz Link Zgłoś
tofik79 "O..dolcie się od Łysiaka" - że sparafarazuje... 28.12.06, 10:53 ..pewnego "klasyka", który musiałby 10 razy się urodzić, żeby sprzedać tyle książek co Łysiak. Ten artykuł to najlepszy dowód na to, że pan Szechter w końcu docenił to co robi Łysiak :). Wszak krytyczny "reportaż" w gazecie która wielbi miernoty w stylu Pilcha, Masłowskiej czy Witkowskiego to prawdziwy komplement. Poza tym GW pisząc takie rzeczy może Łysiakowi tylko pomóc -setki tysięcy czytelników Łysiaka zdania o nim nie zmieni, a prędzej publiczność wyborczej z zainteresowania sięgnie po jego książkę i jestem pewien, że co bystrzejszy dostrzeże jakie brednie wypisuje GW... Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: "O..dolcie się od Łysiaka" - że sparafarazuje 28.12.06, 11:28 O Komitecie Obrony Robotników: "W sztabie Wałęsy KOR ma więcej do gadania, lecz przecież to takie samo lub nawet gorsze gó..! Wódz dzielny Jacuś, mówię o Kuroniu, przez tyle lat czerwony żandarm deprawujący dziatwę szkolną (...). Wszystkie te jego pomagiery, Blumsztajny, Michniki, to właśnie walterowska stajnia, czerwony wychów. A dzisiaj ten stupajka i jego rewirowi mają wyzwalać ojczyznę!". Oj Gazetko, takie cytaty mogą pogorszyć stan zdrowia NadNaczelnego. Odpowiedz Link Zgłoś
dd.r Łysiak i Wolski od PRL do IV RP 28.12.06, 12:22 Łysiak: wydawany przez prlowskie wydawnictwa w niesamowitych ilościach apolityczny pisarz (choć niektórzy jego napoleońskie kawałki interpretowali jako obronę jaruzelskego); Wolski: prze całe lata 80. pisujący słuchowiska i opowiadania do "Powtórki z rozrywki" (III program PR), na początku lat 90. autor prowałęsowskiego lizod..stwa "Polskie ZOO", w którym obecny premier i prezydent zostali przedstawieni jako wredne chomiki. dziś wielcy lustratorzy i budowniczowie IV RP. "Nie bądźcie bezpieczni, poeta pamięta" Odpowiedz Link Zgłoś
uchachany Hy hy, poeta może i pamiętać, ale motłoch - na 28.12.06, 19:36 pewno nie :-)! dd.r napisał: > Łysiak: wydawany przez prlowskie wydawnictwa w niesamowitych ilościach > apolityczny pisarz (choć niektórzy jego napoleońskie kawałki interpretowali > jako obronę jaruzelskego); Wolski: prze całe lata 80. pisujący słuchowiska i > opowiadania do "Powtórki z rozrywki" (III program PR), na początku lat 90. > autor prowałęsowskiego lizod..stwa "Polskie ZOO", w którym obecny premier i > prezydent zostali przedstawieni jako wredne chomiki. dziś wielcy lustratorzy i > budowniczowie IV RP. "Nie bądźcie bezpieczni, poeta pamięta" Odpowiedz Link Zgłoś
puch4cz Re: "O..dolcie się od Łysiaka" - że sparafarazuje 29.12.06, 14:18 Jesli myslisz, ze ktos sie przejmie tymi bredniami, to sie chyba przeliczyles koles. Odpowiedz Link Zgłoś
dd.r Baranku ja mam jego legalne książki 28.12.06, 12:18 z lat 1983- 1989 wydane w "reżimowych", więc Łysiak łże jak bura suka. POza tym w 1982 Łysiak złamał bojkot tv zgadzając się na spektakl pt. "Selekcja" nawiasem mówiąc nieźle zrobiony. W kręgu moich znajomych Łysiak był dobierany jako komercyjny trochę reżimowy autor dający wszak trochę radości w smutnych latach osiemdziesiątych, którego wszyscy czytali, choć nie każdy się przyznawał. Obecna twórczość pana waldemara to jednak przykra historia kłamcy Odpowiedz Link Zgłoś
orlando11 Re: Baranku ja mam jego legalne książki 28.12.06, 14:31 dd.r napisał: > z lat 1983- 1989 wydane w "reżimowych", więc Łysiak łże jak bura suka. POza > tym w 1982 Łysiak złamał bojkot tv zgadzając się na spektakl pt. "Selekcja" > nawiasem mówiąc nieźle zrobiony. W kręgu moich znajomych Łysiak był dobierany > jako komercyjny trochę reżimowy autor dający wszak trochę radości w smutnych > latach osiemdziesiątych, którego wszyscy czytali, choć nie każdy się > przyznawał. Obecna twórczość pana waldemara to jednak przykra historia kłamcy Dokładnie tak. Łysiak był gwiazdą PRL-u, a teraz próbuje wykorzystać fakt, że wyrosły już nowe pokolenia, które tamtych czasów nie pamiętają, i wciska im kit. Na tyle skutecznie, że zyskał wśród młodych rzesze oddanych wyznawców (bo nie można zaprzeczyć, że pióro ma świetne i pisze niezwykle przekonywująco), zwłaszcza że udziela im jasnych i prostych, choć zupełnie bezpodstawnych odpowiedzi na pytanie, dlaczego w Polsce jest tak, jak jest. A jeśli nawet niektórzy z młodych czytelników "Salonu" popytają rodziców lub pogrzebią w bibliotekach, to będzie ich bardzo niewielu... 30 lat temu Łysiak należał do wąskiej grupy dziennikarzy i pisarzy, którzy mogli swobodnie podróżować po świecie, aby następnie opowiadać o swoich wrażeniach w PRL-owskiej prasie, telewizji i ksiażkach wydawanych w wysokich nakładach mimo dotkliwego wówczas braku papieru. Większość tych ludzi otwarcie popierała PRL i do dziś się tego nie wypiera, wielu też okazało się współpracownikami SB, co wcale nikogo nie dziwi. Czy w teczkach IPN znalazłoby się coś na Łysiaka? No cóż, raczej się tego nigdy nie dowiemy. Bo autorowi takiego dzieła, jak "Salon", nasza nowa władza na pewno krzywdy nie zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Baranku ja mam jego legalne książki 29.12.06, 11:10 dd.r napisał: > [Baranku ja mam jego legalne książki] z lat 1983- 1989 wydane w "reżimowych", więc Łysiak łże jak bura suka. Baranku, gdybyś jeszcze tak rozumiał to co czytasz. Oto cytat z komentowanego artykułu w GW: "W roku 1982, roku stanu wojennego, kiedy przyzwoici ludzie połamali swe publicystyczne pióra (...) gość pod tytułem Łysiak nie opublikował w peerelowskiej prasie ani jednego słowa między 13 grudnia 1981 a rokiem 1990" Czy teraz jesteś w stanie zrozumieć sens dość prostego tekstu? Podpowiem - zwróć uwagę na słowa kluczowe takie jak: "publicystyczne pióra" i "peerelowska prasa". Odpowiedz Link Zgłoś
bjkor Waldemar Łysiak, kolejny sklerotyk 28.12.06, 11:03 i tak po latach okazuje sie że mamy coraz więcej dawnych ZBOWID-owców ciekawe kto oprócz Łysiaka zna jeszcze to powiedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mika68 nadredaktor Michnik może co najwyżej buty czyścić 28.12.06, 11:04 Łysiakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
michalparadowski Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV RP 28.12.06, 11:13 Z cały szacunkiem dla p.Łysiaka. Jest chyba jedynym, który wyszedł z Łubianki. Czego mi w tym tekście brakuje, ot np.informacji w stylu: "zamrażam ćwiartkę w Orinoko". Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Mala refleksja..... 28.12.06, 11:17 Nie znam tworczosci Lysiaka, o jego piorze wypowiadac sie wiec nie bede. O stanie ducha jak i glowy - rowniez nie. Po przeczytaniu kilku postow na forum, zafrapowalo mnie co innego. Przez czytelnikow tworczosc Lysiaka traktowana jest jak... religia. Bezgraniczna wiara, obrona "idei", pogarda dla krytyki - to symptomy, gdy proze zaczyna sie traktowac jak rzeczywistosc. A aby do tego doszlo, trzeba zaczac... wierzyc. Proponuje panu Lysiakowi napisanie jakiegos "Katechizmu" :) Wierni, jak widac, czekaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Szkalowanie Łysiaka w Gazecie Wyborczej 28.12.06, 11:22 Sam Łysiak tak zachwala swą książkę: to "precyzyjna monografia różowego salonu (terroryzującego kraj już 15 lat), czyli michnikowszczyzny od trockistowskich i wolnomularskich (...) początków, przez korowski rozwój, po udecko-uwolski triumf w III RP". Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Mala refleksja..... 29.12.06, 11:22 r306 napisał: > Nie znam tworczosci Lysiaka, o jego piorze wypowiadac sie wiec nie bede. O > stanie ducha jak i glowy - rowniez nie. > > Po przeczytaniu kilku postow na forum, zafrapowalo mnie co innego. Przez > czytelnikow tworczosc Lysiaka traktowana jest jak... religia. > Bezgraniczna wiara, obrona "idei", pogarda dla krytyki - to symptomy, gdy > proze zaczyna sie traktowac jak rzeczywistosc. A mógłbyś podzielić się "małą refleksją", co zafrapowało cię po przeczytani tekstu w GW? Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Kompletnie nic.... 29.12.06, 11:26 Zwyczajna polajanka na slowa. GW tak czesto atakowana przez Lysiaka, zrobila dokladnie ten sam maner co Lysiak. Ani wiec artykulem sie nie podniecam, ani samym Lysiakiem. Duzo ciekawsze sa obserwacje tego forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Kompletnie nic.... 29.12.06, 11:56 r306 napisał: > Zwyczajna polajanka na slowa. GW tak czesto atakowana przez Lysiaka, zrobila > dokladnie ten sam maner co Lysiak. > Ani wiec artykulem sie nie podniecam, ani samym Lysiakiem. Duzo ciekawsze sa > obserwacje tego forum :) No własnie. Na podstawie wypowiedzi na forum zacząłeś proponować Łysiakowi napisanie "katechizmu":-))) Dosć prymitywny i plugawy artykuł w GW pozostawia cię w stanie błogo- bezrefleksyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Nic jednak nie zrozumiales.... 29.12.06, 12:53 Tylko dlaczego sie nie dziwie? > Na podstawie wypowiedzi na forum zacząłeś proponować Łysiakowi > napisanie "katechizmu":-))) Bo taka refleksja mnie naszla WLASNIE po przeczytaniu forum. Nie GW, nie Lysiaka, ale forum wlasnie. Wiesz chociaz na czym polegaja badania socjologiczne? > Dosć prymitywny i plugawy artykuł w GW pozostawia cię w stanie błogo- > bezrefleksyjnym. Mam sobie glowe zawracac glupawymi przepychankami Lisiak-GW & GW-Lysiak? No wolne zarty. Chyba nie masz zamiaru dyktowac mi, nad czym mam refleksyjnie pochylic glowe? "Jedynie sluszne" poglady i wage sznurka do snopowiazalek juz przerabialem... Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: Nic jednak nie zrozumiales.... 29.12.06, 13:35 r306 napisał: > Tylko dlaczego sie nie dziwie? :-))) Pamiętaj, że szufladkowanie ludzi z którym się komunikujesz bardzo cię ogranicza. > > > Na podstawie wypowiedzi na forum zacząłeś proponować Łysiakowi > > napisanie "katechizmu":-))) > Bo taka refleksja mnie naszla WLASNIE po przeczytaniu forum. Nie GW, nie > Lysiaka, ale forum wlasnie. Wiesz chociaz na czym polegaja badania > socjologiczne? Byłem ciekaw, czy interesuje cię również kwestia manipulacji w mediach (czy staje się źródlem twojej refleksji). Teraz juz wiem, że nie. I tyle. > Chyba nie masz zamiaru dyktowac mi, nad czym mam refleksyjnie > pochylic glowe? Nie mam (ba - i nawet nie próbowałem :-))) - dlatego dziwi mnie tak postawione przez ciebie pytanie.). Odpowiedz Link Zgłoś
r306 :) 29.12.06, 13:54 > Pamiętaj, że szufladkowanie ludzi z którym się komunikujesz bardzo cię > ogranicza. Ciagle zdziwienie i wiara w ludzi, przy ponad 300 watkach w dyskusji - staja sie uciazliwe :) Ale faktycznie - mea culpa :) > Byłem ciekaw, czy interesuje cię również kwestia manipulacji w mediach Przy tylu waktach probujacych rozebrac artykol na 'czynniki pierwsze' i rownie licznym robierajacym manipulacje Lysiaka? Bylbym wtorny :) Zawsze ciakwia mnie rzeczy nie tak mocno eksplorowane :) > Nie mam (ba - i nawet nie próbowałem :-))) - dlatego dziwi mnie tak > postawione przez ciebie pytanie.). Ah, dziwi?! :) "Dosć prymitywny i plugawy artykuł w GW pozostawia cię w stanie błogo- bezrefleksyjnym" 1. Nie poddajac w dyskusje tresc artykulu, oceniajac go jednoznacznie, probowales mnie sprowokowac do zaprzeczenia. 2. stan blogo-bezrefleksyjny charakteryzuje glupka. W jednym zdaniu zawarles dwie prowokacje, a Ciebie dziwi me pytanie :) No wzruszylem sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
brov_arek Re: :) 29.12.06, 14:46 r306 napisał: > > Pamiętaj, że szufladkowanie ludzi z którym się komunikujesz bardzo cię > > ogranicza. > Ciagle zdziwienie i wiara w ludzi, przy ponad 300 watkach w dyskusji - staja > sie uciazliwe :) Ale faktycznie - mea culpa :) To może warto sobie odpuscić te 300 wątków? Uprzedzając twoje ewentualne pytania - niczego nie narzucam :-))) Po prostu dzielę się z tobą moim wnioskiem z twojej wypowiedzi. > > > Byłem ciekaw, czy interesuje cię również kwestia manipulacji w mediach > Przy tylu waktach probujacych rozebrac artykol na 'czynniki pierwsze' i rownie > licznym robierajacym manipulacje Lysiaka? Bylbym wtorny :) > Zawsze ciakwia mnie rzeczy nie tak mocno eksplorowane :) Obawiam się, że cię zmartwię. Podobnych wypowiedzi na forum można znaleźć całkiem sporo. Tak przy okazji przypomnę, że pytałem cię o czysto ludzką refleksję nad prymitywnie zmanipulowanym artykułem. Odpowiedziałeś, że nie miałeś żadnej - i to stanowiło dla mnie konkretną (i interesującą :-))) ) odpowiedź. Ponieważ przy innej okazji wyraziłeś obawę, że mógłbyś być wtórny, dlatego zapewne miłe jest dla ciebie to, że ludzi, którzy tak otwarcie potrafią się przyznać, że coś obrzydliwego nie powoduje u nich żadnej refleksji nie jest wielu :-))) > > > Nie mam (ba - i nawet nie próbowałem :-))) - dlatego dziwi mnie tak > > postawione przez ciebie pytanie.). > Ah, dziwi?! :) Dziwi :-))) Dla uporządkowania rozmowy przypomnę twoje pytanie, które mnie zdziwiło: "Chyba nie masz zamiaru dyktowac mi, nad czym mam refleksyjnie pochylic glowe?" > "Dosć prymitywny i plugawy artykuł w GW pozostawia cię w stanie błogo- > bezrefleksyjnym" > 1. Nie poddajac w dyskusje tresc artykulu, oceniajac go jednoznacznie, > probowales mnie sprowokowac do zaprzeczenia. Ty jednoznacznie oceniłeś wypowiedzi na forum "wyznawców" Łysiaka, nie poddając pod dyskusję ich treści, ponieważ, jak sądzę, wydają ci się oczywiste. Już wiem, że wydźwięk tego artykułu nie jest dla ciebie podobnie oczywisty. Ten wniosek jest dla mnie również dość interesujący (tak przy okazji - stanowi potwierdzenie jednego z eksperymentów Aronsona (lub Cialdiniego) (mógłbym napisać - jeśli wiesz o kim piszę (ale jak widzisz daruję sobie złośliwostki, których jest pełno w twoich postach). Mnie się wydają one bardzo prymitywne.). > 2. stan blogo-bezrefleksyjny charakteryzuje glupka. Cóż za mocne stwierdzenie :-))) Charakteryzuje również np. człowieka zakochanego :-))) > W jednym zdaniu zawarles dwie prowokacje, a Ciebie dziwi me pytanie :) Ten twój dość długi wywód, kompletnie nie na temat, bardzo mi się podoba. Widac jak bardzo starasz się zastosować metodę "rozmydlania" w dyskusji. Przy okazji polecam ci książkę, dzięki której, byc może, będziesz mógł stosować takie zabiegi skutecznie - "Pojedynek na słowa. Techniki erystczne" (autorem jest Marek Kochan). > No wzruszylem sie :) W takim razie, z okazji nadchodzącego roku, życze ci jeszcze wielu wzruszeń i większej wiary w ludzi (i tak po cichu życze ci też skoromności :-))) ). Sądzę, że w nowym roku będziemy jeszcze mieli okazję porozmawiać na forum. Pozdrawiam serdecznie Brov_arek Odpowiedz Link Zgłoś
r306 :)) 29.12.06, 15:25 > To może warto sobie odpuscić te 300 wątków? One mnie bardziej interesuja anizeli artykuly. Nie wiem dlaczego musze to powtarzac. > Obawiam się, że cię zmartwię. Podobnych wypowiedzi na forum można znaleźć > całkiem sporo. Popatrz na daty. Ten byl utrzymany w tej tematyce jako pierwszy. I wcale nie jest ich az tak duzo. Tak wiec - nie zmarwiles mnie ;) > Tak przy okazji przypomnę, że pytałem cię o czysto ludzką refleksję nad > prymitywnie zmanipulowanym artykułem. Nie wiem dlaczego koniecznie probujesz wmowic mi, cos co nie mialo miejsca. W pierwszym poscie tego watku napisalem, ze NIE ZNAM tworczosci Lysiaka. Dlatego NIE PODEJMUJE sie oceny ani artykulu, ani samej tworczosci Lysiaka. Postawilem sptawe uczciwie i jasno. Ty masz wyrobione zdanie na temat artykulu i koniecznie chcesz aby ja rowniez je mial. Probujesz wiec prymitywnie zmanipulowac te dyskusje - ze pozwole sobie na parafraze Twych slow - i przypisac mi dzialania, ktore z racji braku przyczyny - nie mialy miejsca. To, ze masz podejscie deklaratywne nie oznacza, ze kazdy takowe posiada. Nie musze byc zdeklarowany ani po stronie Lysiaka, ani po stronie GW. I nie implikuje to kompletnie ZADNEJ postawy moralnej czy etycznej lub stanu ducha. > Odpowiedziałeś, że nie miałeś żadnej - i > to stanowiło dla mnie konkretną (i interesującą :-))) ) odpowiedź Nie - to stanowilo tylko czesc odpowiedzi, ktora wlasnie zmanipulowales tak, aby udowodnic teze mej "bezrefleksyjnosci nad miernota GW". > zapewne miłe jest dla ciebie to, że ludzi, którzy tak otwarcie potrafią się > przyznać, że coś obrzydliwego nie powoduje u nich żadnej refleksji nie jest > wielu :-))) Obrzydliwe jest wlasnie to co robisz. Oceniasz brak oceny. Nie zwracasz uwagi, dlaczego ocena nie zostala podjeta, chociaz jasne wytlumaczenie tego faktu jest na wyciagniecie reki. > Ty jednoznacznie oceniłeś wypowiedzi na forum "wyznawców" Łysiaka, nie > poddając pod dyskusję ich treści :) O nieba - przeciez ja sie zajalem FORMĄ!!! Nie trescia!!! Fakt, ze trzy wielkie religie tego swiata maja "jednego boga" - czyli wszystkie maja FORME monoteistyczna, nie oznacza, ze co do tresci sa jendakie! Nie ocenilem WIARTY jako takiej, okreslilem zjwisko jakie sie narodzilo - wiary w tworczosc pisarza. I nie jest to domena li tylko Lysiaka. Takie czasy, ze ludzie wierza w proze i sensacje - vide ostatnia heca z "kodem da vinci". Co mnie osobiscie rozbawia. > Ten wniosek jest dla mnie również dość interesujący (tak przy okazji - > stanowi potwierdzenie jednego z eksperymentów Aronsona Niestety - poczynieles juz na wstepie bledne zalozenia, wiec caly dowod niestety legl w gruzach. Uwaga na marginesie - nazwika te nic mi nie mowia. Wyzlosliwiac sie mozesz do woli, sobie rowniez tego nie zabronie. > Widac > jak bardzo starasz się zastosować metodę "rozmydlania" w dyskusji. Cierpliwe tlumaczenie, ze wychodzisz ze zlego zalozenia nazywasz 'rozmydlanie' dyskusji? :) Za podreczniki do erystyki dziekuje - koncentruje sie na logice. Przylaczam sie do zyczen :) Skromnosci nie zycze - w tym smutnym kraju, jesli masz cos wartosciowego, to wal smialo :) Odpowiedz Link Zgłoś
wielgus191 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 11:24 Ja nie rozumiem co niektórych ludzi. Żyjemy w wolnym kraju i każdy dziennikarz ma prawo do własnej opinii. A wy krytykując tu "gazet" tylko żerujecie na tym żeby dopiec dziennikarzom "wyborczej". Jeżeli nie podobają wam się ich felietony, komentarze, artykuły nie czytajcie i dajcie sobie spokuj. A swoją drogą jestem ciekaw czy inne fora o waszym światopoglądzie typu "Nasz Dziennik" "Gazeta Polska","Tygodnik Solidarność" dają wam taką wolność wypowiadania się. Bo co jest ciekawe wiecej krytykantów "Ziemkiewiczowszczyzny" się wypowiada niż ludzi którzy na co dzień czytają wyborczą. Mi to przypomina już coraz bardziej urojenie niż merytoryczne wywody. Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 11:32 w normalnych czasach powiedziałbym: pisz pan panie łysiak te swoje kryminałki a politykę zostaw politykom... ale czasy normalne nie są. ale i tak ci powiem : zamknij sie dziadu! (sorry ale strasznie mnie ten facet wkurza!) Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 13:57 drzejms-buond napisał: .. > (sorry ale strasznie mnie ten facet wkurza!) Pcieszę cię-nie tylko ciebie,ale wszystkie czerwono-różowe szmaty sa wkurzone:-) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 17:13 oliver_twist napisał: Pcieszę cię-nie tylko ciebie,ale wszystkie czerwono-różowe szmaty sa wkurzone:-) o! awansowałem na szmatę... ale bardziej czerwoną czy różową? a deseń w kwiatuszki czy bardziej mazy takie...? z napisem "love"...? nie trzeba być ani lewicowcem ani gejem wystarczy posłuchać co ten człowiek za bzdury wygaduje, roman g. sie go naczytał w dzieciństwie i proszę jaki skutek... ciekawe kiedy jego ksiażki wejdą na listę lektur? Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 19:14 drzejms-buond napisał: > o! awansowałem na szmatę... > ale bardziej czerwoną czy różową? > a deseń w kwiatuszki czy bardziej mazy takie...? > z napisem "love"...? > > nie trzeba być ani lewicowcem ani gejem wystarczy posłuchać co ten człowiek za > bzdury wygaduje, > roman g. sie go naczytał w dzieciństwie i proszę jaki skutek... > ciekawe kiedy jego ksiażki wejdą na listę lektur? Wycofuje szmatę, wybacz-zwłaszcza, że od wkurzenia przeszedłeś do ironizowania. Potrafię to docenić:-) "Naczytałem się w dzieciństwie" i Ty już wiesz cos o "skutkach"...nalezy do nich na przykład nieznośny zwyczaj wyrazistego i dosadnego wyrażania własnych sądów (by nie powiedziec nazywania rzeczy po imieniu);-) Aha... nawet jeśli jestes lewakiem czy gejem (albo - nie daj Boże- jednym i drugim,)- konserwatywne oczka mojej wyobraźni nie widziałyby Cię od razu w krematorium- wyobraz sobie... Chciałbym może tylko, by zamiast zakładania prezerwatyw moje dzieci uczyły sie religii, zaś Lysiak w kanonie lektur szkolnych to doskonały pomysł, dzieki ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
willy12 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 20:26 No szkoda jednak, że prezerwatyw nie zakładałeś i dzieci Twoje muszą się religii uczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 21:01 willy12 napisał: > No szkoda jednak, że prezerwatyw nie zakładałeś i dzieci Twoje muszą się > religii uczyć! willy, wiesz, ja zaluje tez, ale tego, ze nie mam jeszcze dzieci;-) Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 29.12.06, 12:30 > willy, wiesz, ja zaluje tez, ale tego, ze nie mam jeszcze dzieci;-) i oby Łysiaka czytać nie musiały... i żeby nie było... jako pisarz, okej! moze być ale te jego fantasmagorie dotyczące spisków we współczesnej polsce są doprawdy żenujące. nie lubię go za mieszanie ludziom w głowach, bo to,ze on ma prawo pisać co mu pióro pod palec przyniesie , to jedno ale z przykrością zauważam,że większosć czytających wierzy w te brednie, o czym świadczy chociażby twoje określenie czerwono-różowe... jesteś dorosły ( chyba?) inteligentny ( chyba też? umiesz czytać) to zacznij myśleć SAMODZIELNIE. niech żaden pisarzyna nie ma wpływu na to, co masz sądzić o ludziach i jak widzieć świat. czego wszystkim życzę NA TEN NOWY ROK! Odpowiedz Link Zgłoś
oliver_twist Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 29.12.06, 19:48 drzejms-buond napisał: > jako pisarz, okej! moze być ale te jego fantasmagorie dotyczące spisków we > współczesnej polsce są doprawdy żenujące. Wiesz, co jest najsmieszniejsze? Ja wcale nie uważam Lysiaka za cudownego pisarza; owszem- lubie jego ksiązki i je czytam, ale nic poza tym. Natomiast Lysiak w roli publicysty czy też feletonisty- moim zdaniem to absolutnie pierwsze pióro w tym kraju. Bolesnie przekonał sie o tym niejeden jego adwersarz- polecam Ci jego polemiki- wyborna lektura;-)Siegasz po podstawowy zarzut, jaki stawia sie Lysiakowi- jest podobno wyznawca tzw. "spiskowej teorii dziejów". Ty byłes łaskaw uzyc słwa "fantasmagorie". Dość błyskotliwe, ale chyba- przyznaj sam- nieco groteskowe na forum gazety, która regularnie daje teksty o tajnych układach, zakulisowych grach wywiadów itp. itd. Sam pamietam długi cykl o tajnych aneksach do paktu Ribentrop-Mołotow chociażby. Rozumiem, ze to, co dostrzegają swiatli redaktorzy gazety nie moze byc dane jakiemus Lysiakowi. > nie lubię go za mieszanie ludziom w głowach, bo to,ze on ma prawo pisać co mu > pióro pod palec przyniesie , to jedno ale z przykrością zauważam,że większosć > czytających wierzy w te brednie, o czym świadczy chociażby twoje określenie > czerwono-różowe... A wiesz, ze ja Michnika i jego zgraji nie lubie dokładnie za to samo?;-) Musisz sie zgodzic na conajmniej remis- mamy okres swiateczny- pamietaj;-) Nie moja wina, ze bolszewicy, krypto-bolszewicy, post-bolszewicy wszelkiej masci i autoramentu wybrali na sztandar kolor czerwony. Cóz o gustach sie nie dyskutuje. Mnie i Lysiakowi podoba sie o wiele bardziej biało-czerwony, nie mozesz nam czynic z tego zarzutu, błagam ;-) > nie lubię go za mieszanie ludziom w głowach, bo to,ze on ma prawo pisać co mu > pióro pod palec przyniesie , to jedno ale z przykrością zauważam,że większosć > czytających wierzy w te brednie, o czym świadczy chociażby twoje określenie > czerwono-różowe... Zapewniam, ze Lysiak nie pomaga mi myslec, nie jestem tez czlonkiem sekty, w ktorej on funkcjonuje jako guru, choc tak pewnie byloby prosciej, prawda?;-) Ja sie tylko poprostu z nim zgadzam. Tak poprostu ;-) Najlepszego w Nowym;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo W Gazeta Wyborcza napisano ??? 28.12.06, 11:33 Opozycja - latryna "…za utworzeniem "Solidarności"....stoi grupa inspiratorów wywodzących się z najbardziej wtajemniczonych kręgów służb specjalnych. To oni, działając przez sieć agentów wpływu, decydują o tym, co robi opozycja i kiedy mają wybuchnąć strajki. Nieświadome społeczeństwo uczestniczy w grze pozorów. Za sznurki pociągają oberubecy kierowani przez Żyda..." > Rzadki przypadek prawdziwych słów w Gazecie Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV R 28.12.06, 12:01 wielgus191 napisał: > A wy krytykując tu "gazet" tylko żerujecie na tym żeby dopiec dziennikarzom > "wyborczej". Jeżeli nie podobają wam się ich felietony, komentarze, artykuły ni > e > czytajcie i dajcie sobie spokuj. A dlaczego nie? Wiele osób dowie się czegoś o Łysiaku. Wcześniej "GW" o nim nie pisała (technika "zamilczania"). Z tego wniosek - warto czytać! Odpowiedz Link Zgłoś
nawrotka13 Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV RP 28.12.06, 11:29 W gruncie rzeczy w tym artykule nie sposób znaleźć żadnego rzeczywiście poważnego zarzutu przeciwko Łysiakowi. Rozumiem, że Czuchnowski dostał zlecenie obsmarowania pisarza za Alfabet Salonu cz I i II oraz za Różowy Salon, w których demaskuje sposób działania i myślenia ludzi , którym "coś się w mózgu poluzowało". Nb. znając ogromną większość książek Łysiaka wiem - co zresztą Czuchnowski cytuje wyrywając z kontekstu fragment tekstu - że Łysiak pisząc o swojej przygodzie z Łubianką ma do niej stosunek co najmniej lekceważący, żeby nie powiedzieć anegdotyczny. generalnie mówiąc, gó.niany tekst popełniony przez WCz niczego nie udowadnia, niczemu nie przeczy - jednym słowem pomyje bez merytorycznej wartości. Czy wam juz naprawdę brakuje ostrzejszych piór? Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo W tych słowach Gazeta Wyborcza ma rację: 28.12.06, 11:36 O opozycji: "Przekręcili się na liberalizm lub antykomunizm, gdy już nie groził za to bat lub hak, ale gdy takie nieszkodliwe popiskiwanie zaczęło przynosić lepsze profity niż dotychczasowe służalstwo. Podobnie z ekonomistami i prawnikami, którzy teraz tańczą w Gdańsku (...) Kim oni są? Wyzwoliciele? Prostytutki, które zmieniły sobie makijaż na modniejszy! I teraz, gdy robol dał się podpuścić, firmują bunt proletariatu. Co za latryna!". Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusstary Waldemar Łysiak, czyli baron Münchhausen IV RP 28.12.06, 11:31 Waldemar Łysiak to PIERWSZORZĘDNY pisarz TRZECIORZĘDNY. A polityczny gnojek. Krasiński(ojciec poety)według swych konfabulacji, walczył pod Somosierrą,Nawet wymalować kazał sobie stosowny portret. Nie szarżował, ale był chociaż szwoleżerem. A Łysiak,jak piszą jego koledzy nawet nie był na liście strajkujących.Chyba,że chodziło tu o konspiracyjny kamuflaż. Łysiak mimo dużych nakładów swych książek ma kompleks Michnika , bo wie, że ciężar tego co napisali jest w najmniejszym stopniu nieporównywalny, wiec cierpi. Pali go gorzka zawiść. Dla jasnosci,Michnika bardzo cenię, ale nie mogę darować mu wódki z Urbanem Odpowiedz Link Zgłoś
leje-sie Bo widzisz - w czasach PRL-u to taki Urban 28.12.06, 16:57 bardziej byl opozycyjny niz Lysiak i dawal Michnikowi zarabiac pisaniem (pod pseudonimem). Wiec swinia Urban byl panisko. A Lysiak nie. > Dla jasnosci,Michnika bardzo cenię, ale nie mogę darować mu wódki z Urbanem I dla Michnika nie dyshonor z Urbanem wodke wypic. Wstyd bylby, gdyby sie po odmianie losu Urbana wyparl. Odpowiedz Link Zgłoś