piwi77 Katolicka Gazeta Polska rozpętała to piekło, 02.01.07, 21:42 zdeklarowany katolik, dr Kochanowski tworzy zespół do zbadania kwestii Wielgusa... Zabrakło katolikom wroga, że zaczęli lać się między sobą? Trudno powiedzieć, ale przyjemnie się na to patrzy. Zawsze mówiłem i twierdzę nadal, że nie ateistów powinni bac się chrzescijanie, sekty katolickiej, ale sami siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
push.sp a moim wychowawca w ZSZ byl Mieczyslaw Gromek 02.01.07, 22:46 jeden z sekretarzy Cioska-bolszewika! Nie raz moja matka "gimnastykowala sie" przed nim za to co robilem, nic wielkiego to nie bylo, ale dreczyl o ja i mnie, a nawet do domu do mnie wpadal "porozmawiac". wyjatkowo perfidny typek... i manipulator... ale mnie lubil...:) i Biblie Tysiaclecia dla corki mu zalatwialem...he,he... to tez byly kontakty ze specsluzbami... Odpowiedz Link Zgłoś
leonard3 Re: Katolicka Gazeta Polska rozpętała to piekło, 03.01.07, 00:45 Pani Piwi , tygodnik "Niedziela" to moze pretendowac do miana katolicki. Ale Gazeta Polska to rownie daleko katolicyzmu jak tygodnik Playboy. Przeciez dobrze Pani o tym wie. Jesli chodzi o "domniemany strach" praktykujacych katolikow to ci z ktorymi rozmawialem wyrazaja raczej rozbawienie z frustracji i paniki nieprzyjaciol. Tlumy wybieraja sie na Ingres arcybiskupa Wielgusa. Pania rowniez zapraszamy. Odpowiedz Link Zgłoś
piwi77 Dzieki za zaproszenie, choć zwykle to organizator 03.01.07, 16:07 zaprasza, a nie jeden z uczestników imprezy, ale też nie wszystko z Waszych zwyczajów jest dla mnie jasne. Nie skorzystam, nie lubię nudy i obłudy, wolę tańce, na które mam zaproszenie (na 14:00). Mimo wszystko dzięki za miłe słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
trzy.14 Nowa moralność IV RP 02.01.07, 22:58 Tak się dziwnie składa, że Kościół pozwolił Kaczyńskim i Rydzykom na przedefiniowanie zasad moralnych w polityce. Nic nie szkodzi, że wicepremiera oskarża się o pogardę względem kobiet (z wyjątkiem żony, matki i córki), korzystanie z usług prostytutek i nakłanianie do nierządu. Nic nie znaczy, że jego prawą rękę czeka (???) proces o gwałt i korupcję seksualną oraz wyłudzenie 300 000 zł za benzynę do samochodu, którego nie ma. Nic nie szkodzi, że pani Renata w poprzedniej kadencji została posłanką w wyniku oszustwa. Nikomu nie przeszkadza europoseł-idiota, zwolennik smoka wawelskiego. Nie szkodzą w rządzie byli milicjanci, PRL-owscy prokuratorzy, sędziowie, wielbiciele Lenina. Za to szkodzi niezwykle, jeżeli w archiwum IPN znajdują się jakiekolwiek zapiski na czyjkolwiek temat. No, chyba że są to zapiski na temat Kaczyńskiego lub kogoś z jego świty - wtedy to on sam władny jest wydać zainteresowanemu świadectwo moralności i zaświadczenie o sfałszowaniu teczki. Mały test: czy "twarda" reakcja hierarchii cokolwiek zmieniła w sprawie arcybiskupa Wielgusa? Nic. Dla wielu wręcz pogrążyła go. Jak Wałęsę-Bolka. A gdyby w obronę wziął go Jarosław Kaczyński - objawiając społeczeństwu, że wg jego przeczuć i informacji, których źródeł nie może ujawnić, ze względu na ważny interes państwa - azaliż nie zamknęłoby to ust przeciwnikom arcybiskupa? Czyż nie zakończyłoby to jego lustracji? I kto dziś decyduje w Polsce, co jest moralne, a co nie? PS. Radujmy się! Od wczoraj nie jesteśmy najbiedniejszym krajem UE! Ciekawe, czy w Bułgarii i Rumunii też są tacy porąbańcy jak w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Re: Nowa moralność IV RP 02.01.07, 23:15 Na ostatnie pytanie: w Rumunii i Bułgarii "takich porąbańców" nie ma. Tam publicznie udostępniono teczki i uporano się z lustracją. I mają spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Nowa moralność IV RP 02.01.07, 23:39 trzy.14 napisał: > Mały test: czy "twarda" reakcja hierarchii cokolwiek zmieniła w sprawie > arcybiskupa Wielgusa? Nic. Dla wielu wręcz pogrążyła go. > Jak Wałęsę-Bolka. Zawziętość lustracyjna naszego "narodu" bierze się może nie tyle stąd, że tak zadekretował Kaczyński. Ma ona swe głębsze podłoże. Kontakty z SB takie jak w przypadku bp. Wielgusa, mieli w PRL (w szczególności w stosunkowo spokojnych latach 1956-1980) wszyscy Polacy, którzy cokolwiek znaczyli. (Byli też zapewne "zwyczajni" donosiciele, jakich werbują, czy jacy sami się zgłaszają do wszystkich policji swiata, ale nie o nich tu mowa). Polacy, przed którymi otwierała się jakaś - płynąca z ich talentów - kariera, w szczególności kariera światowa. Księża, naukowcy, sportowcy, artyści etc. etc. Prawdą jest też że toczyła się zimna wojna i służby amerykańskie też były nie od tego, by takich ludzi nie próbować pozyskać. Jeśli przyjmować, że CIA wergowało Polaków tylko dla szlachetnych celów "demokracji", to działalność tegoż CIA w Iraku powinno nam wybić z głowy taką naiwność. Wszyscy ci, o których tu mówię, zachowywali się jak bp. Wielgus! I trzeba wyraźnie powiedzieć, że było to normalne, i że nie ma sie czego wstydzić. Takie miernoty intelektualne jak Kaczyńscy, specjalizujący się w prawie pracy (w socjaliźmie) nikogo na Zachodzie nie interesowali. Żadne zaproszenie nie wchodziło w grę. Żaden wyjazd nie wchodził w grę. Stąd żadna ubecja się (na tym etapie) takimi miernotami nie interesowała. Teraz miernoty udają "niezłomnych". Plując na takich jak Wielgus chcą się wywyższyć. Starają się wierzyć w tezę, że nie zrobili żadnej kariery bo nie "wysługiwali się SBcji". A to było na odwrót!!!!!!!!!! SBcja się do nich nie zwaracała, bo nie mieli - z racji swej mierności - szans na zaden wyjazd, na żadną karierę. Ich argumenty logiczne nie przekonają. Umrą przekonani, że tylko "lustracja nas wyzwoli". Sprawa zdrowego sensu jest przechlapana. Nawet postawa Papieża ma dla nich zerowe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
babette666 Re: Nowa moralność IV RP 03.01.07, 00:29 wj_2000 - podpisuje sie pod twoim postem dwoma rekami, taka miernota Kaczylandu&Spolki zrujnuja kraj ekonomicznie ale to zawsze mozna odrobic, ale rany moralne nawet jak sie zabliznia, to blizny rosna z nami i sa zawsze widoczne i ta krzywde jaka wyrzadzaja w tej chwili tysiacom ludzi tego umordowanego przez pokolenia narodu, nasze dzieci, wnuki i prawnuki nigdy nie moga im wybaczyc, jezeli pieklo istnieje to niech ich wszystkich pochlonie Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Odpowiedz Link Zgłoś
panczar Oj, durni, durni.......... 03.01.07, 02:13 Wielu, którzy tu piszą nie mają pojęcia jak było za komuny tym nielicznym, co chciało się czegoś chcieć. Gdy organizowałem w latach stanu wojennego "nielegalne" wakacyjne edukacyjne programy dla młodzieży, ludzie z półki obecnego abp. woleli udawać, że o niczym nie wiedzą, choć na pewno nie przeszkadzali i chwała im za to. To wtedy było dla nas zupełnie zrozumiałe - Kościół to królestwo nie z tego świata, "oddajcie cesarzowi....", a jednocześnie można ochraniać i wspierać niekoniecznie to co jaruzelskie. Tak funkcjonował KUL w latach 80-tych, wspierał to co niezależne, ale dbał o własny interes w ówczesnych realiach. I taki jest Wielgus. To może nie podobać się współczesnym "kaczystom", tym bardziej że kaczopodobni też w ten sposób funkcjonowali i pewno stąd ich obecne lustracyjne kompleksy. Ta lustracyjna rewolucja naprawdę nie ma w tej chwili żadnego sensu, chyba, że ktoś ma zamiar nobilitować SB-ckie bzdury do rangi żródła prawdy najprawdziwszej, ALE PO CO? Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Oj, durni, durni.......... 03.01.07, 02:27 panczar napisał: > Wielu, którzy tu piszą nie mają pojęcia jak było za komuny tym nielicznym, co > chciało się czegoś chcieć. Gdy organizowałem w latach stanu wojennego > "nielegalne" wakacyjne edukacyjne programy dla młodzieży, ludzie z półki > obecnego abp. woleli udawać, że o niczym nie wiedzą, choć na pewno nie > przeszkadzali i chwała im za to. To wtedy było dla nas zupełnie zrozumiałe - > Kościół to królestwo nie z tego świata, "oddajcie cesarzowi....", a > jednocześnie można ochraniać i wspierać niekoniecznie to co jaruzelskie. > Tak funkcjonował KUL w latach 80-tych, wspierał to co niezależne, ale dbał > o własny interes w ówczesnych realiach. I taki jest Wielgus. To może nie > podobać się współczesnym "kaczystom", tym bardziej że kaczopodobni też w > ten sposób funkcjonowali i pewno stąd ich obecne lustracyjne kompleksy. > Ta lustracyjna rewolucja naprawdę nie ma w tej chwili żadnego sensu, chyba, > że ktoś ma zamiar nobilitować SB-ckie bzdury do rangi żródła prawdy > najprawdziwszej, ALE PO CO? Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_lewizne Re: Oj, durni, durni.......... 03.01.07, 02:51 panczar napisał: > Wielu, którzy tu piszą nie mają pojęcia jak było za komuny tym nielicznym, co > chciało się czegoś chcieć. Gdy organizowałem w latach stanu wojennego > "nielegalne" wakacyjne edukacyjne programy dla młodzieży, To bardzo piekne ze organizowales "mielegalne" wakacje edukacyjne programy dla mlodziezy i byc moze znajdzie sie czas kiedy sie bedziesz z nami swoimi osiagnieciami podzieclic ale tu akurat to jest malo istotne > ludzie z półki obecnego abp. woleli udawać, że o niczym nie wiedzą, choć na > pewno nie przeszkadzali i chwała im za to. To wtedy było dla nas zupełnie > zrozumiałe - Kościół to królestwo nie z tego świata, "oddajcie cesarzowi...", > a jednocześnie można ochraniać i wspierać niekoniecznie to co jaruzelskie. tu nie chodzi o to czy ktos wspieral dzialania niezalezne czy nie czy przymykal oko czy nie > Tak funkcjonował KUL w latach 80-tych, wspierał to co niezależne, ale dbał > o własny interes w ówczesnych realiach. Nikogo nie przeraza ze ksieza musili rozmawiac z owczesnymi wladzami a nawet bezpieka, chodzi o to jak i o czym rozmawialli. > I taki jest Wielgus. A skad wiesz? Zarzuty wobec niego sa powazne. Ze istnieja dokumenty wskazujace na 20-letnia wspolprace z bezpieka i CHETNE donoszenie. Ty to nazywasz normalka? > To może nie podobać się współczesnym "kaczystom" Pieprzysz bzdury. Juz napisalem co sie nie podoba "kaczystom". Nie podoba sie ze choc sa wobec abpa Wielgusa tak powazne zarzuty ani on ani Kosciol nie zamierzali nic w tej sprawie zrobic (lustracja!) tylko dalej brneli w zaparte probujac zrobic go arcybiskupem bez wyjasnienia tej sprawy. Wierni i i wszyscy Polacy maja prawo sprzeciwiac sie takiej postawie Kosciola. Mja prawo zadac aby abp Wielgus poddal sie autolustracji... i to przez IPN a nie przez "swoich" z Koscielnej Komisji Zamiatania Brudow Pod Dywan Historii. > tym bardziej że kaczopodobni też w ten sposób funkcjonowali i pewno stąd ich > obecne lustracyjne kompleksy. Kto funkcjonowal te funkcjonowal, jak masz jakas wiedze to sie nia podziel na forum albo lepiej zawiadom IPN albo policje. powszechna lustracja objelaby rowniez "kaczystow", jestes za powszechna lustracja? > Ta lustracyjna rewolucja naprawdę nie ma w tej chwili żadnego sensu a dlaczego nie ma? To dalej chcesz aby TW i dawni agenci byli autorytetami moralnymi i prawili nam swoje dyrdymaly? dale chcesz by kapusie uchodzili za swiatly i dzielnych dziennikarzy walczacych o prawde? Moznaby ciagnac w nieskonczonosc, ale po co, przeciez rozmawiamy a sprawach oczywistych dla nie- kapusiow. > chyba, że ktoś ma zamiar nobilitować SB-ckie bzdury do rangi żródła prawdy > najprawdziwszej, ALE PO CO? praacownicy IPN sa kwalifikowani do tego by sprawdzac co prowdziwe co znajduje potwierdzenie itd. a jak sa konkretne donosy przez konkretnych ludzi na konkretnych ludzi to poszkodowany chyba latwo moze powiedziec czy SB moglo zmyslic te informacje czy rzeczywiscie donosiciel zdradzil i doniosl. zreszta histotycy IPN juz wielokrotnie mowili ze nikogo SB nie rejestrowalo na sile, jesli byl kwalifikowany jako OZI to byl swiadomy swej WSPOLPRACY. a wiec kto tu jest durny durny, albo inaczej, kto reszte bierze za durnych durnych wciskajac im kit, albo inaczej kto chce z robic z ludzi durnych durnych? Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Re: Oj, durni, durni.......... 03.01.07, 14:33 Drogi Panie, z Pana powyższym wyważonym tekstem nie chcę polemizować, bo z grubsza podzielam te poglądy, lecz chcę zwrócić Pana uwagę na dodatkowe dwie sprawy. 1) Nie był bym taki pewien chęci zrobienia lustracji i dekomunizacji przez obecny obóz rządzący. Mnie to wygląda na jakieś tzw. "ukłony w stronę dam". Jakieś deklaracje bez pokrycia. Czas biegnie nieubłaganie a nic się nie dzieje! (Ile lat jeszcze mamy czekać??) Być może w związku z poniższym punktem 2. 2) Proszę Pana, podobnie jak większość komentatorów i obserwatorów, bierze Pan pod uwagę wyłącznie kontekst historyczny. Albo Pan mie wie, albo w to nie wierzy, że rzecz z TW et cetera, spokojnie się ciągnie dalej. Nie ma byłych agentów, są co najwyżej "chwilowo uśpieni". Aż nadto wyraźnie czuję z autopsji i prawie dosłownie na karku, że służby działają nadal. Usiłuję razem z rodziną odzyskać ukradziony przez komunę, wywłaszczony przed laty z wielokrotnym naruszeniem nawet tamtego bierutowskiego prawa majątek rodowy. Jakie rodzina ma z tym perypetie, to dla opisania tego, zabrakło by miejsca na tym forum... W każdym razie, mimo wielokrotnych korzystnych orzeczeń urzędów (ostatnio i sądu), sprawa ciągnie się od kilkudziesięciu lat i nie odczuwamy, by ostatnie zmiany rządów wiele nam pomogły. Zmagamy się z tym samym "starym" oporem!! Co wiecej, wygląda na to, że otrzeźwienie władzy przyjdzie dopiero wtedy, gdy po otrzymaniu jakiejś ostatecznej decyzji lub prawomocnego wyroku, założymy i wygramy sprawę w Strasburgu. Na razie w ostatnim rzucie sprawa trwa już ponad 12 lat, nasi przeciwnicy zaś przeciągają sprawę w taki sposób, by w nieskończoność ciągnąć wydawanie niekorzystnych dla nas decyzji, co znakomicie blokuje nam możliwość złożenia skargi i sprawy przeciwko polskiem władzom w Strasburgu. Na marginesie, majątek jest bardzo znacznej wartości. Totumfackie oświadczenia Pana ministra Maciarewicza o likwidacji WSI są śmiechu warte, zaledwie być może został odcięty jeden ze strumyków pieniędzy dla niektórych służb, a może nawet i to jest tylko pozór. Dla mnie tajemnicą pozostaje tylko obecna rola obecnych władz i kilka pytań na które nie znam jeszcze precyzyjnej odpowiedzi, pytań typu: czy obecnie rządzący zdają sobie sprawę z faktu że mają ukrytą lecz w pełni sprawną i działajacą nielegalnie konkurencję w postaci ludzi z poprzedniej władzy, czy szczerze zamierzają coś z tym uczynić, czy tylko stawiają werbalny opór, czy zdają sobie w pełni sprawę z uwarunkowań w jakich znajduje się Polska (koszmarne długi u lichwiarzy, które lawinowo rosną). Obawiam się, sądząc z deklaracji werbalnych, że władza nie bardzo wie co się naprawdę dzieje i kto naprawdę rządzi Polską i co więcej obawiam się, że nawet deklaracje o lustracji i dekomunizacji to pustosłowie ukrywające bezsilność. Bo w możliwości zbudowania potężnej kapitalistycznej gospodarki z prywatną strukturą własności na kanwie socjalistycznej UE oraz ludzi we władzy z socjalistyczna żyłką, nigdy nie wierzyłem. W tej chwili nawet recepty Miltona Friedmanna dla Polski są już bardzo spóźnione... Być może jest też tak, że w samym obozie rządzącym jest taka liczba "oporowych", że po prostu nic się nie da zrobić i wówczas faktycznie wszyscy, którzy się czym predzej nie wynosimy z Polski, jesteśmy godni najwyższego pożałowania. Smutne to, tym bardziej, że naszym wrogom zależy jak się zdaje właśnie na tym, by wszyscy Polacy pojechali jak bydło na służbę do panów na zachód, by potem ten piekny kraj wziąć "bez jednego wystrzału". Odpowiedz Link Zgłoś
wicary Abp Wielgus: Nie donosiłem 03.01.07, 05:51 A od kiedy Wasza Świętobliwość zaczął kapować już w seminarium tak ? no ładnie i tak się robi karierę Odpowiedz Link Zgłoś
gm114 Re: Abp Wielgus: Nie donosiłem 03.01.07, 14:51 Wikary powinien jednak wiedzieć, że Jego Świątobliwość to tytuł zarezerwowany dla papieża. Do biskupa mówi się Jego Ekscelencja a do nominata Jego Eminencja. Zaś forma zwrotna per "wasza" jest tak samo pospolita i zruszczona, jak przykładowo forma "jak państwo (wy) sądzicie, jak państwo (wy) mieszkacie, itd.", zamiast eleganckiej starej formy "jak państwo (oni) sądzą, jak państwo (oni) mieszkają, itd.". Po II wojnie pojawiło się w Polsce sporo osobników ze wschodu używających stale rosyjskiej formy zwrotnej "wy". Wtedy było to komiczne. Gdy dziś tak mówią rdzenni Polacy, razi mnie to do szpiku kości. W Pana żyłach płynie być może krew szlachecka, krew wielkich przodków. Upraszam zatem Pana o używanie w mowie i piśmie rodzimych zwrotów i wyrażeń w miejsce prostackich (ludowych) rosyjskich. Odpowiedz Link Zgłoś
sarmata Kto może zostać kapusiem? 03.01.07, 08:16 Z pewnościa nie każdy mógłby wypełniać zadania kapusia, nie każdy jest stworzony do tej działalności. Ciekaw jestem, czy robiono na ten temat badania naukowe? Jakie cechy charakteru predysponuja człowieka do bycia konfidentem? Rasowi esbecy po krótkiej, niekiedy dłuższej rozmowie, byli w stanie bezbłednie ocenic, czy dana osoba nadaje sie na agenta, czy też nie. Podejrzewam, że jedną z cech ułatwiających pracę w tej roli jest skłonność do posłuszeństwa i uległości. Kandydaci na kapusi muszą lubić słuchac i podporządkowywać sie władzy. Wielgus potrafił być posłuszny i uległy zarówno władzy kościelnej, jak i SB. I każda z nich na swój sposób doceniła jego walory osobowościowo-umysłowe. Odpowiedz Link Zgłoś
leonard3 Re: Kto może zostać kapusiem? 03.01.07, 15:34 To forum to mistyfikacja. Niech panstwo przejrza kopie "forum" na tematy katolickie. W przewazajacej czesci jest to grupa 10 zawodowych opluwaczy wsciekle ateistycznych, antyklerykalnych i antykoscielnych. Niech to towarzystow czubkow adoruje siebie wzajemnie. Panstwo zas radze nie tracic czasu na ta prymitywna mistyfikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
bravor Re: Abp Wielgus: Nie donosiłem 03.01.07, 15:27 A kto go tam wie, ale i tak mnie to nic a nic nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Mnie uczyniles krzywde...bo uczymywalem te 03.01.07, 17:24 ...czarne kanalie przez wiele lat......... Odpowiedz Link Zgłoś
ruch0606 "Kumpel" Wielgusa, dr Janusz Kochanowski-zawód RPO 04.01.07, 08:07 A jaki interes ma w tej lustracji Rzecznik Praw Obywatelskich ???????~amarylis, 02.01.2007 19:31 ********************* www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3823392.html BYŁBYM WDZIĘCZNY ZA umożliwienie mi zdobycia elektronicznej postaci publikacji w GAZECIE = "Sprawa arcybiskupa Stanisława Wielgusa" G.W.-ARKA NOEGO str. 25 z 30.12-1.01.2007. A tam OŚWIADCZENIE członków senatorskiego klubu narodowego skierowane do RPO JAnusza KOCHANOWSKIEGO i ODPOWIEDŹ RPO, z dn. 29.12.2006r. Z poważaniem PIECZONKA-Zgorzelec/075 649 30 44 +++++++++++++++ AD MERITUM W związku z oświadczeniem RPO=J. Kochanowski i w reakcji na OŚWIADCZENIE członków SENATORSKIEGO KLUBU Narodowego , skierowanego do RPO "zachodzę w głowę" i proszę o publiczne rozwianie wątpliwości, czy KLUB SENATORSKI i senatorowie podpisani UZYSKALI , zgodnie z art. 63 Konstytucji, pełnomocnictwo/mandat od nominata i obywatela Stanisława WIELGUSA do występowania w Jego imieniu do organów władzy publicznej = RPO . "Specyficzna spolegliwość" RPO=KOCHANOWSKI wobec "sprawy WIELGUSA", kłóci się z "tumiwisizmem" BRPO i delegowanej radcy prawnej od dr JAnusza KOCHANOWSKIEGO i w sprawie zgorzeleczczanina MAriana WIECZORKA. Co w obecnych okolicznościach "nepotyzmu / zamówienia politycznego na WIELGUSA" MUSI STANOWIĆ KANWĘ/POWÓD do reasumpcji "sądowej sprawy "WIECZORKA. I z patriotyzmem made in KAZIMIERZ UJAZDOWSKI w tle. HASŁO: MArian WIECZOREK jest odnotowany w annałach polskich RPO= ZOLL+KOCHANOWSKI= + DSPXA 53/43/03 -Cezary WÓJCIK-MS. Odpowiedz Link Zgłoś