Dodaj do ulubionych

Wepchnąć kolege pod tramwaj

30.01.07, 19:38
Zazwyczaj bywam w onecie. Okazjonalnie wpadam tu. Właśnie przeczytalam, ze
koledzy "dla żartu" wepchnęli kolegę pod tramwaj... Zawsze wstrząsają mną
takie wiadomości... Napisane jest, że psycholog orzekł,że oni uczą się
dopiero jakie mogą być konsekwencje ich czynów.. Nie wiem, nie jestem
chłopakiem. Teraz mam już dużo lat. Ale w głowie mi sie nie mieści, że można
komuś umyślnie zadawać ciężkie cierpienie, narażać kogoś na utrate zdrowia i
sprawności. Popieprzone jakieś te dzieciaki teraz... Zezwierzęcone?
Obserwuj wątek
    • mirena58 Re: Wepchnąć kolege pod tramwaj 30.01.07, 19:45
      Chryste Panie, co się dzieje z tymi gó..arzami??? Czego ich w domu nauczyli
      rodzice ??? Przecież poszanowanie jednostki (kiedyś się mówiło: bliźniego) to
      podstawowy wymóg i gwarancja spójności społeczeństwa.

      • uszy_urbana Nie potępiajcie Chłopców Łódzkich 30.01.07, 19:56
        Ci chłopcy dopiero uczą się swoich zachowań, mają dopiero 12 lat.
        Nie wiedzą jeszcze co dobre, dopiero się uczą. Jak się ma 12 lat to jeszcze
        człowiek nie wie że tramwaj jest ciężki i może kogoś zabić.
        Na pewno wepchnęli kolegę pod tramwaj na skutek presji społeczeństwa i
        nietolerancji.
        Wszyscy ponosimy odpowiedzialność.
        'Odpieprzcie się od'... chłopców.

        Chłopcy Łódzcy - koledzy Chłopców Gdańskich
      • agmonika Re: Wepchnąć kolege pod tramwaj 30.01.07, 19:58
        Pal diabli teksty o społeczeństwie... Ale zadawanie bólu żywej istocie, czy to
        zwierzęciu czy człowiekowi, to przecież coś okropnego. Zawsze miałam
        współczucie dla ludzi niepelnosprawnych - jak można kogoś narażac na coś
        takiego. Widzac człowieka niepełnosprawnego chciałoby sie ulżyć jego doli - jak
        można narażac kogoś na ból i cierpienie? Widziałam kiedyś psa wpadajacego pod
        samochód. Zamknęłam oczy. Potem pojechalismy do wet. Wpychać kogoś pod tramwaj
        to ... Brak słów
        • jvenables14 Za bardzo sie emocjonujesz, przypuszczam, że 30.01.07, 21:35
          to był przypadek. Poza tym to chyba 6 watek o tej sprawie he he
          • tk-w Re: Za bardzo sie emocjonujesz, przypuszczam, że 30.01.07, 23:41
            Nie jest to wykluczone. Aż żal bierze, jacy Ci ludzie się durni zrobili, po
            prostu niedługo jako społeczeństwo zaczniemy się cofać.

            A tak a propos głupoty ludzkiej, która jest nieskończona - przypomniał mi się
            27-latek, który zimą na oblodzonym pirsie (jakby ktoś nie wiedział-coś jakby
            betonowym pomoście) ćwiczył Cinquecento poślizgi. Oczywiście przy trzeciej
            próbie zrobiło się "plum" i koleś się utopił w lodowatym morzu. A tak mi się
            przypomniało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka