serwal 28.02.07, 15:43 W Polsce są tylko trzy miasta: Kraków, Wrocław i Gdańsk. A Warszawa? Daj Pan spokój! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wraczek Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 28.02.07, 15:47 Dlatego się ich nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonkaa2 [...] 28.02.07, 15:50 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
infomozg Jak ktoś nie ma argumentów to mówi o frustracji i 28.02.07, 15:53 kompleksach. A prawda jest brutalna. Nawet na drodze Warszawiaka mozna bezbłędnie poznać po paskudnym stylu jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
tk-w Coś w tym jednak jest... 28.02.07, 17:12 Mieszkam w Warszawie od pewnego (niedługiego) czasu i są to moje pobieżne obserwacje. Kultura jazdy i sposób bycia są (oczywiście, że nie u wszystkich dwóch milionów) wyróżnikiem wielu Warszawiaków. Jakoś mniej tutaj radości życia, a więcej agresji, pogardy i frustracji. Ludzie wiecznie w pośpiechu, w stresie, w pogoni za pieniądzem. Choć ja osobiście, mimo, że żaden ze mnie Warszawiak lubię to miasto i doceniam możliwości awansu finansowego i społecznego jakie oferuje. Właśnie dlatego tu jestem. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
pcx Re: Coś w tym jednak jest... 28.02.07, 19:04 DZIEKI CI WIELKIE ZA TWOJ POST ! pokazuje cala prawde: ludzie przyjezdzaja do wawy w poszukiwaniu mozliwosci, jakie daj to miasto... fajnie by bylo, gdyby wszyscy przyjezdni juz po "zagniezdzeniu sie" chcieli traktowac to miasto jako swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: Coś w tym jednak jest... 28.02.07, 19:19 tk-w napisał: > Mieszkam w Warszawie od pewnego (niedługiego) czasu i są to moje pobieżne > obserwacje. Kultura jazdy i sposób bycia są (oczywiście, że nie u wszystkich > dwóch milionów) wyróżnikiem wielu Warszawiaków. A nie przyszło Ci do głowy, ze na tych drogach jezdzi wielu niewarszawiaków? Ja znam 2 inne miasta w ktorych kultura na drodze chyba nie istnieje... W warszawie prawdziwych warszawiakow jest ok 30%, reszta to przyjezdni... > Jakoś mniej tutaj radości życia, > a więcej agresji, pogardy i frustracji. Ludzie wiecznie w pośpiechu, w stresie,w pogoni za pieniądzem. Zauważ, ze wielu ludzi przyjezdza tu do pracy, dziwisz sie ze gonią za kasą? To są warszawaicy, ale w wiekszosci tacy jak ty, czyli kiluletni. > Choć ja osobiście, mimo, że żaden ze mnie Warszawiak lubię to miasto i doceniam > możliwości awansu finansowego i społecznego jakie oferuje. Właśnie dlatego tu > jestem. Pozdrowienia! Wiec cieszcie sie i nie krytykujcie miasta dzieki ktoremu macie za co zyc! Odpowiedz Link Zgłoś
spark5719 Re: Coś w tym jednak jest... 28.02.07, 21:04 Tiaaa... Ilekroć tam pojadę, to zawsze nie mogę nadziwić się, jak bardzo często używa się tam klaksonów :-) No i tramwaje, muszę na nie uważac bardziej niz u siebie;P Odpowiedz Link Zgłoś
vonnegut_kurt wioska, czy miasto? 02.03.07, 09:52 Od 25 lat mieszkam, pomieszkuje w kilku europejskich aglomeracjach i... w Warszawie. Skad to "i"? Ano stad, ze wawa wyglada jak wies przy innych aglomeracjach. Londyn pomijam, bo temu obecnie moze dorownac tylko NY. Bardzo lubie Berlin, miasto kosmopolityczne od dawien dawna. Bardzo przyjazne, niezwykle mili i uczynni mieszkancy. Wiele bylo tutaj o kulturze, a walsciwie jej braku, jazdy samochodami. Nie tylko Berlin, ale chyba wszystkie miasta niemieckie sa wzorcem kultury na drogach, uprzejmosci, przestrzegania przepisow. Moze poza Hamburgiem, gdzie o braku kultury deycduja kolorowi i Polacy, ktorych jest tam sporo. "Kulture" jazdy Warszawiakow porownuje z jazda po ukrainskich aglomeracjach typu Lwów, Kijów, Odessa, Donieck, Charków, Dniepropietrowsk, Użhorod i cala reszta. Kto byl na Ukrainie wie o czym mowie. Ten, kto nie bylo niech pojedzie do wawy. Podobny brak poszanowania prawa, przepisow, chamówa. Z ta jednak roznica, ze Ukrainiec zajedzie tobie droge z usmiechem, a warszawiak ze wzrokiem zabojcy. Kolejna roznica, to widoczny brak radosci z zycia, wszechobecna agresja, pogarda dla innych, masa frustratow. Te cechy sa charakterystyczne dla spoleczenstw ubogich duchowo i ekonomicznie. Takim spoleczenstwem jestesmy my Polacy i w wawie doskonale to widac. Nie widac tego we wspomnianym Berlinie, Paryzu, Londynie, gdzie bywa na codzien. W wawie miec znaczy byc. Tylko to miec musi byc widac i to dobrze, natomiast np w dzielnicy Blankenese nikogo nie dziwi masa Jaguarow, a cos ponizej Mercedesa trudno spotkac. Pomomo waskich uliczek wsrod wzgorz nikt tam nie laduje sie, by przjechac, nie parkuje w niedozwolonych miejscach, nie blokuje przejsc, przejazdow. Dlaczego? Raz, bo Niemcy sa karni, a dwa za nieprzestrzeganie prawa ponosi sie konsekwencje prawne. Jednym z warunkow, ktory musi spelnic wspoczesne miasto, pretendujace do miana aglomeracji, to pozbycie sie chamow i jest to mozliwe. I jeszcze jedno. W kazdej stolicy na to, co jest za tablica miasta, mowi sie prowincja. A zadna prowincja, co by to nie znaczylo, nie lubi stolicy. Warszawa jest o tyle w gorszej sytuacji od innych stolic, ze otacza ja najglebsza prowincja z mozliwych i tzw sciana wschodnia. Efekt? Zdziczenie mniejsze niz w XIX wiecznym NY, ale chamstwo wzorowe. Kiedys to sie zmieni, ale do tego czasu bede preferowal Berlin, Londyn, Paryz, w tej kolejnosci. Miasta, w ktorych mozan spotkac sympatycznych ludzi, jest gdzie wyjsc po 20... Odpowiedz Link Zgłoś
pcx Re: Jak ktoś nie ma argumentów to mówi o frustrac 28.02.07, 19:02 taaa, paskudny styl jazdy... cos w tym rzeczywiscie musi byc... moze to ze 40% mieszkancow warszawy to element naplywowy ? a moze to, ze tu zyje sie po prostu szybciej (niestety)... jezdze po ulicach tego miasta od (ho, ho... od kiedy zrobilem prawo jazdy) i zawsze "zachowuje szczegolna ostroznosc" jak widze tuz obok szofera z rejestracja, ktora nie zaczyna sie na litere "W"... z doswiadczenia wiem, ze w kazdej chwili moze zaprezentowac swoj nie-paskudny styl jazdy, a wtedy ratuj sie kto moze... Odpowiedz Link Zgłoś
krwawy.zenek fatalny styl jazdy 28.02.07, 19:23 Katastrofalny styl jazdy i bezczelność na drodze jest rzeczywiście charakterystyczna dla kierowców samochodów z warszawskiemi rejestracjami, tyle tylko, że warszawska rejestracja nie musi koniecznie oznaczać mieszkańca W-wy a co dopiero Warszawiaka. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_711 do pcx kierowcy 28.02.07, 21:33 Kolego Pcx, zejdź na ziemię czyli pcv. Kierowca z ciebie musi cacy. Ja mam prawko od 89roku.Nie jestem kierowcą TIR-a, ale od 94r poruszam sie praktycznie po całej europie w sprawach słuzbowych również turystycznych (średnio 100 tyś km rocznie). Chcę Ciebie zapewnić, że nie miałem nigdy wypadku ani nawet najdrobniejszej zadry z powodu drugiego samochodu, i jestem pewien, że nie zawdzięczam tego Twojej ostrożności związanej z "obcymi rejesracjami", które miałem jak i mam przyczepione do samochodu Z poważaniem: obcy ( nie znaczy gorszy) Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Warszawa to miasto zmarnowanej wielkiej szansy. 28.02.07, 18:09 Warszawa to miasto zmarnowanej wielkiej szansy. Taka szansa drugi raz się już nie powtórzy. Wpompowano niewyobrażalną ilość pieniędzy - w gruncie rzeczy na nic ! Miasto jest nadal potworem ! Dajmy na to: kasa na Światynie Opaczności mogła trafić na odbudowę Pałacu Saskiego i reszty. Miasto mialo byc pomostem Europy Wschód-Zachód. A jest pomostem do Terespola. itp. itd... Odpowiedz Link Zgłoś
mil1231 Rosjanko, myslisz że ktoś nie zorientuje się 28.02.07, 19:50 że jestes z Moskwy??ale wy macie kompleksy...Warszawa to jedno z najwspanialszych miast Europy i Świata, wbij to sobie do łba! Odpowiedz Link Zgłoś
spark5719 Re: Rosjanko, myslisz że ktoś nie zorientuje się 28.02.07, 21:17 Niezły odjazd, mil12... Wyjedź czasami za miasto, to Ci pomoże... z czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush bleee, bleee, bleee ! Koniowi to zeznaj ! 28.02.07, 21:18 bleee, bleee, bleee ! Koniowi to zeznaj ! Odpowiedz Link Zgłoś
anika-ania ale jaja ! co sie dzieje 28.02.07, 22:59 mil1231 napisał: > że jestes z Moskwy??ale wy macie kompleksy...Warszawa to jedno z > najwspanialszych miast Europy i Świata, wbij to sobie do łba! Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Naprawde cala Polska ? 28.02.07, 20:15 Zabawne :o) Mnie jakos to zwisa, czy ktos jest z Warszawy czy z Nowej Wsi. Zreszta w Polsce to normalka, nienawidziec kogos, bo jest tym czy tamtym. Strasznie zakompleksiony narod. Odpowiedz Link Zgłoś
intel-e-gent Re: Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 28.02.07, 16:30 Niby że jestem arogancki, bezczelny i nadęty? Próba: Ty wypierdku, a ty niby skąd jesteś? Z jakiejś pipidówy?;) Do diaska... Nawet nie jestem przekonujący... ;) Zgodzę się, że sporo warszawiaków właśnie taka jest, ale przynajmniej nie kantujemy każdego jak górale ;p Swoją drogą dziwi mnie fakt, że najbardziej nie lubią Warszawiaków Ci, którzy z nich żyją... Odpowiedz Link Zgłoś
pcx Re: Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 28.02.07, 19:13 ludzie, jak milo zobaczyc (przeczytac) taki post ! podpisano: arogancki, bezczelny i nadety warszawiak Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 28.02.07, 20:40 No prosze, a ja skad jestem stad jestem, ale mialem przyjemnosc stuidowac 6 lat w Krakowie, od pol roku siedze w Warszawawie. Pracuje w IT, wiec nie moge powiedziec, ze jakos za kasa pogonilem, bo zarabiam tyle samo. Ale o ludziach trzeba tu powiedziec koniecznie: w Wawie statystycznie ludzie sa duzo milsi, mniej kombinuja (sic!), wiecej sie usmiechaja, wiecej jest tu zyczliwosci, a w firmach IT na pewno zaden wyscig szczurow nie panuje i nadgodzin duzo mniej... fakt ze na ulicach troszke szybciej zycie sie toczy, ale jak juz sie gdzies wejdzie, to jest milo. w warszawie mnei denerwuje raczej, ze ludzie na chodnikach tak sie opitalaja...wszyscy tak wolno chodza ze mozna sie zabic:) Odpowiedz Link Zgłoś
betina45 Re: Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 01.03.07, 08:30 Urodzilam się w Krakowie,studiowałam w Warszawie,mieszkam w Poznaniu.Warzawa zawsze będzie najbliższa mojemu sercu,chociaż w Poznaniu mieszkam już 25 lat.Do tej pory widzę różnice w zachowani się tych jakże odmiennych mieszkańców miast i tęsknię za Warszawą,kiedy przyjechałam do Poznania spotkało mnie ogromne rozczarowanie,ludzie zamknięci na innych, "mój dom-moja twierdza.Kiedy zaprosiłam kolegę z pracy wraz z żoną do domu -znalśmy się 2 miesiące-on powiedział mi coś ,czego do końca życia nie zapomnę-Beata-Ty nie jesteś poznanianką!Na studiach w Warszawie miałam mnóstwo znajomych rownież warszawiaków,bywałam u nich w domach,u nich uczyliśmy się razem,a ponieważ tak potoczyly się moje losy,że musialam w trakcie studiow zmienić miejsce zamieszkania-po 4 roku przyjechalam tutaj.Płakalam...Poraziła mnie atmosfera i na uczelni i wśród studentów.Wiem,że rdzenni warszawiacy to ułamek %,ale atmosfera w tym mieście,obyczaje wśród studentów,na uczelni to coś czego do konca życia nie zapomnę.Minęło wiele lat i nie wiem jak jest teraz,ale nadal poraża mnie poznańska atmosfera,muszę tu mieszkać,niestety,le nigdy nie będzie mi tu dobrze.Pozostanie zawsze moj sen o Warzawie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
anika-ania Re: Warszawiacy są aroganccy, bezczelni i nadęci. 28.02.07, 22:56 kto zna warszawiaka ? cała warszawa to jakies dupki przyjezdne , oprócz mnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 15:48 Nic dodac, nic ujac. Ci ktorzy pisza o jednej Warszawie po prostu nie wiedza o czym mowia. To miasto jest bardzo roznorodne. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 15:50 serwal napisał: > W Polsce są tylko trzy miasta: > Kraków, Wrocław i Gdańsk. > A Warszawa? > Daj Pan spokój! Wybacz ale wlasnie potwierdziles stereotyp prowincjusza ktory odreagowywuje swoje antywarszawskie kompleksy. Owszem, wymienione przez ciebie miasta sa fajne ale, niestety, pachnie tam prowincja wlasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
infomozg Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 15:55 Kolejny opowiada o kompleksach. Warszawiacy widzą problem we wszystkich tylko nie w sobie. A prawda jest tak, że jek ci dwie osoby powiedzą, że jesteś koniem to jeszcze nic nie znaczy. Ale jak zrobią to trzy to kupuj siodło. Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Kup se siodło. Potrzebuje jeszcze dwie osoby 28.02.07, 15:59 żeby to powiedziały Odpowiedz Link Zgłoś
ambrig Re: Kup se siodło. Potrzebuje jeszcze dwie osoby 28.02.07, 16:55 Nie "potrzebuję dwie osoby", tylko "dwóch osób", warszawiaku. Może przy okazji bycia warszawiakiem można by po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
t_x Re: Kup se siodło. Potrzebuje jeszcze dwie osoby 28.02.07, 18:40 Kup se siodło! Mokotów-Wierzbno. Odpowiedz Link Zgłoś
pcx Re: Kup se siodło. Potrzebuje jeszcze dwie osoby 28.02.07, 19:11 jasne, niech kupuje !!! najpierw Mokotów, teraz Praga Południe (dla tych z prowincji: Praga to prawobrzeżna Warszawa). Odpowiedz Link Zgłoś
ectogamat hahahahaha :) 28.02.07, 22:19 pcx napisał: > jasne, niech kupuje !!! > > najpierw Mokotów, teraz Praga Południe (dla tych z prowincji: Praga to > prawobrzeżna Warszawa). nie mogę, a ja właśnie od (rodowitego) warszawiaka słysząłem że Praga to już nie Warszawa, hehehe :) Odpowiedz Link Zgłoś
ilonkaa2 [...] 28.02.07, 16:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 15:57 xs550 napisał: > > Owszem, wymienione przez ciebie miasta sa fajne > ale, niestety, pachnie tam prowincja wlasnie. Warszawa, niestety, rowniez jest prowincja. Odpowiedz Link Zgłoś
xs550 Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 01.03.07, 05:46 ania.downar napisała: > Warszawa, niestety, rowniez jest prowincja. Na tle Paryza badz Nowego Jorku. Ale ktore miasto nie jest prowincja na ich tle? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 01.03.07, 07:04 Pewnie Cie zmartwie, ale na tle calej masy innych metropolii. Odpowiedz Link Zgłoś
mar-len-ecz-ka Ten kraj miał wielkie nieszczęście, że Szwed 28.02.07, 15:51 chciał byc bliżej swojej ukochanej ojczyzny. Kochał Szwecję, ale na pewno nie kochał Polski skoro przeniósł stolicę do tego grajdołu. Odpowiedz Link Zgłoś
ckodwro Re: Ten kraj miał wielkie nieszczęście, że Szwed 28.02.07, 15:58 a ja mieszkam we wrocławiu i w sumie w d..ie mam warszawe, co mnie wogóle to miasto obchodzi? zawsze mnie śmieszyły te dyskusje nad warszawą, bo co kogo obchodzi jak tam jest? marzy mi się taki układ jaki maja w USA, każdy - no moze prawie;) każdy wie ze waszyngton to stolica i nic po zatym, ani gdzie to miasto leży, ani jaka tam jest komunikacja ani ludzie. Gdyby znikneło z ziemi nikt by nawet nie zauwazyl. tyle mnie obchodzi warszawa co kazde inne miasto poza tym w ktorym aktualnie mieszkam, czyli nic, w zyciu by mi nawet nie przyszlo sie tym interesowac... interesowac to sie mozna paryzem, barcelona, mexico city lub shanghajem, ale warszawa? no prosze:) Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Ten kraj miał wielkie nieszczęście, że Szwed 28.02.07, 16:46 To dopiero malomiasteczkowa ignorancja, wioskowy kosmopolityzm i podziw dla hamerykanskiej glupoty. Dawajcie wiecej! Odpowiedz Link Zgłoś
barkajay Re: Ten kraj miał wielkie nieszczęście, że Szwed 28.02.07, 17:27 e tam, zwyczajnie brakuje ci horyzontow Odpowiedz Link Zgłoś
ectogamat To najpierw sobie policz.. 28.02.07, 22:22 ile Warszawa ciągnie z reszty Polski. Zobaczysz że natychmiast przestanie Ci być obojętna. Ale uczucie którym zapałasz dalekie będzie od miłości Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz1965 Re: Bo Warszawka wybrała Bufetową. 28.02.07, 16:12 ja mysle, ze Bufetowa wybrala glownie Warszawka przyjezdna, czyli ta, co tego miasta nie rozumie Odpowiedz Link Zgłoś
gosc1978 Re: Bo Warszawka wybrała Bufetową. 28.02.07, 16:43 tadeusz1965 napisał: > ja mysle, ze Bufetowa wybrala glownie Warszawka przyjezdna, czyli ta, co tego > miasta nie rozumie tak tadziu. zato marionetkiewicza/spadochroniarza warszawiaka z krwi i kosci wybierali prawdziwi mieszkancy stolycy. nie mysl za duzo, bo wyraznie ci nie idzie Odpowiedz Link Zgłoś
ilonkaa2 Gdyby nie Zygmunt III Waza,nadal bylibyśmy stolicą 28.02.07, 15:56 Pozdrawiam wszystkich Krakowianinów :) Mamy najlepsze MPK w kraju, najwspanialsze widoki, najbogatsze muzea i najlepsze Gay-Cluby !! :) Tak trzymać!! Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Gdyby nie Zygmunt III Waza,nadal bylibyśmy st 28.02.07, 17:49 Oj nie ladnie , nie ladnie.Zapomnialas o Smoku Wawelskim Odpowiedz Link Zgłoś
skodabodzio Bo cala polska placi na warszawe 28.02.07, 15:56 wystarczy popatrzec ile jest w warszawie inwestycji "narodowych" i innych wspieranych budzetem. Ile instytucji poprzenoszonych z tego panstwa. Do tego dolaczyc malomiasteczkowa mentalnosc znacznej czesci nowowwarszawiakow i jest odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
mwookash Ponieważ ma cechy całej Polski i jak widać 28.02.07, 15:58 obywatele w każdym zakątku Polski są samokrytyczni niezmiernie :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozumni_szalem Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 16:01 Aj tam. Kto nie lubi warszawiaków? Ja lubię, a z Warszawy nie jestem. Tylko na drogach szaleją. Zawsze jak jadę E7 z Gdańska do Elbląga i ktoś jedzie jak wariat to jest 75% możliwości, że ma warszawską rejestrację. Odpowiedz Link Zgłoś
piter1970 Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 17:13 uwież, że najgorzej to jeżdżą poznaniacy. A te numery zaczynające się np. na WI to w 99% leasing i niekoniecznie warszawiacy nimi jeżdżą Odpowiedz Link Zgłoś
fantasmagoriasupernova a ja bardzo lubię Warszawę 28.02.07, 16:03 tu się urodziłam i tu się urodzili moi rodzice i dziadkowie wiec z tym miastem mam związanych wiele wspomnień i pamiątek rodzinnych... w związku z ostatnimi artykułami nt. miast i tego jak postrzegani są ich mieszkańcy, chciałabym zapytać -kto właściwie jest juz warszawiakiem (-ninem)? czy ktoś kto mieszka tu 5 -15 lat już nim jest czy nie? a jesli mieszka tu 25 lat to już jest nim czy nadal jeszcze nie? ilu z naszych znajomych którzy mieszkają i pracują tu dlugo, czuje się warszawiakami? Dlaczego się nimi nie czują - Ci którzy się nie czują?:) ? i jak łatwo jest oceniać, szufladkować i uogólniać - znajoma z Siedlec nazywala burakiem-warszawiakiem kolegę ktory okazał się być przybyszem z dalekiej połnocy polski. W ogóle łatwo się szafuje takimi określaniami. wydajemy oceny i przypinamy łatki bo moze pozwala nam to zachować jakieś resztki wspólnot plemiennych typu: MY lepsi ONI (wszystkojedno którzy) gorsi. Odpowiedz Link Zgłoś
donnorbi Oddam darmo stołeczność Warszawy! 28.02.07, 16:08 Moja Rodzina mieszka w Warszawie od ponad 100 lat i bardzo chętnie pozbędzie się jej stołeczności. Zarzuty pod adresen warszawiaków biorą się najczęsciej z kompleksów osób, które nas obrażają!!! Inną rzeczą jest, że przyjezdni bardzo często szpanuja swoją warszawskością!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jacksparrow1 Re: Oddam darmo stołeczność Warszawy! 28.02.07, 18:04 A co powiesz na to.Przyjechalam juz nie pamietam po co do Warszawy, no i oczywiscie mialam zamiar sie wybrac do oslawionego Bliklego na paczki.Pytam sie kobity gdzie jest ta kawiarenka.Dostalam fantastyczna odpowiedz - tm gdzie od lat, nie zmienil adresu.Cudowne, no wrecz cudowne. Ja wiem ze nie wszyscy warszawiacy sa tacy, ale wlasnie tacy chamscy, zadufani w sobie z zadartymi nosami robia wszystkim innym opinie, ze wielu z was slyszy pogardliwe" o znowu warszawka". Mam rodzine w Warszawie, czesc z owej rodziny nie moge tolerowac, czesc to moznaby z nimi isc na koniec swiata.To samo ze znajomymi.I tak jest w kazdym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
donnorbi Oddam darmo stołeczność Warszawy! 01.03.07, 09:58 Zgadzam się z Tobą, że mieszkańcy Warszawy potrafią być nie pomocni, wręcz nieżyczliwi. Sam jestem świadkiem tego na codzień, tylko czemu jest winne to miasto! Kiedyś byłem widzem pewnej scenki w autobusie - jedna starsza Pani ok. 80 lat wpadła delikatnie na drugą Panią po 70-ce, ponieważ kierowca gwałtownie przychamował. Młodsza bardzo gwałtownie zareagowała żucając w powietrze słowa cyt.,,warszawianka się znalazła,,na co ta gruga kobieta w sposób subtelny i zamykający rozmowę, cyt.,,tak, warszawianka, ale z przed wojny,,. Wydarzenie to pokazuje jaki jest podział kultury w Warszawie. Jeżeli już obrażamy warszawiaków to tak naprawdę obrażamy siebie, czyli swoich kuzynów, którzy kiedyś tu przyjechali. Skoro takie otrzymali wychowanie to tylko pogratulować ich rodzicą. Tak, naprawdę co to znaczy warszawiak, czy taki jeszcze istnieje?! Czy z ponad milionowego miasta jakim była Warszawa przed II wojną da się jeszcze wyłuskać grupę ludzi, którzy mogą się nimi nazwać. Wątpie! Odpowiedz Link Zgłoś
tees1 dopiero 100 lat? no to przyjezdni jestescie 01.03.07, 10:12 liczy sie dopiero od niepamietnych czasow to chyba jednak jakis wschodni obyczaj sadzic ludzi wg miejsca zamieszkania, pochodzenia, a nie indywidualnie? Odpowiedz Link Zgłoś
vatazhka Re: dopiero 100 lat? no to przyjezdni jestescie 01.03.07, 17:34 ees1 napisał: > to chyba jednak jakis wschodni obyczaj sadzic ludzi wg miejsca zamieszkania, > pochodzenia, a nie indywidualnie? A ty co, pochodzisz ze Wschodu i znasz ten sposób osądzania ludzi z autopsji? Zacznij wdrażanie politycznej poprawności od siebie, bo całkiem strasznie-śmiesznie to zabrzmiało... Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz1965 Warszawa ma wrogów wśród samych Warszawiaków. 28.02.07, 16:10 Sa to ludzie, ktorzy przyjechali tu za chlebem, czesto z glebokiej prowincji. Nie rozumieja, boja sie tego miasta, nie potrafia sie w nim odnalezc. Przeraza ich jego ogrom, tempo zycia, anonimowosc mieszkancow. Czesto jednak nie robia nic, by to miasto sobie przyblizyc. Poznalem kiedys "biznesmena z Kabat", mieszkajacego w Warszawie od kilku lat, ktory nie wiedzial, co to jest Saska Kepa... Biedni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
donnorbi Warszawa ma wrogów wśród samych Warszawiaków. 01.03.07, 10:02 To jeszcze nic, bo kilka dni temu młody człowiek w autobusie pytał drugiego (kolegę), gdzie jest ul. Puławska, a przed chwilą ten wspomniany autobus właśnie ją przejechał. Prawdę mówiąc zmroziło mnie,tym bardziej, że zrozmowy wynikało, że blisko mieszkają. Odpowiedz Link Zgłoś
skaflok prawdziwi warszawiacy 28.02.07, 16:13 wygineli podczas wojny :p ew. stoja w bramach na pradze ;] Gdańsk Odpowiedz Link Zgłoś
ksiunc_maciej Re: Bo cała Polska jest w Warszawie,a nie lubi si 28.02.07, 16:27 A wszystko, to powielanie stereotypów. Urodziłem się w Warszawie, znam ludzi z różnych zakątków Polski i nie za bardzo rozumiem nienawiść do ludzi z Warszawy. Nie rozumiem też pretensji do ludzi "napływowych". Znam wielu i są to wspaniali ludzie, obdarzeni intelektem, poczuciem humoru i wielkim sercem. Poza tym. Czy wszyscy z psioczących na Warszawę w tym temacie spotkali kiedyś warszawiaka? Czy porozmawiali z nim? To tyle w kwestii mojego miejsca urodzenia. Zapraszam w odwiedziny. Jest parę miejsc, w których moglibyśmy na spokojnie o tym podyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
ambrig Ile tych Warszaw ? 28.02.07, 16:20 Bardzo odkrywcze: nie ma jednej Warszawy, jest ich tyle, ile dzielnic. A czemu nie tyle, ile ulic, albo ilu mieszkańców? I koniec, nie ma co uogólniać? W Warszawie większość mieszkańców ma poczucie (słuszne czy nie), że odniosła sukces. A tym sukcesem - jak nie ma innego - może być świadomość, że mieszka się w Warszawie. Jeśli zaś w parze z sukcesem nie idzie "większy format", czyli klasa, człowiek staje się niesympatyczny. I proszę nie odwracać kota do góry ogonem: to nie zawiść przemawia przez niewarszawiaków, tylko zarozumiałość i poczucie sukcesu - przez mieszkańców stolicy. Nie marzę o życiu w Warszawie. To się warszawiakom nie mieści w głowie? Jak mi się uda, to zrealizuję swoje marzenie o Wrocławiu. I tu zdarzają się bufony ( p. Łagodziński powiedziałby, że to przyjezdni . Ale rzadziej, dużo rzadziej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
borowik1 Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 16:20 warszawa tak jak każda inna stolica skupia ludzi ambitnych, dobrze wykształconych....itd. I tak jak każda inna stolica skupia ludzi z całego kraju, gdyby stanąć na Marszałkowskiej i wypytywać każdego gdzie sie urodził, to długo by trzeba stać by doczekać prawdziwego warszawiaka Odpowiedz Link Zgłoś
ambrig Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 16:47 Co to znaczy "prawdziwy" warszawiak? Jak mieszka i pracuje w Warszawie od paru ładnych lat, to jest warszawiakiem. Nie lubi się tych co mieszkają w Warszawwie, niezależnie od ich przodków. Odpowiedz Link Zgłoś
gumienny Polonia est omnia divisa in partes duos: 28.02.07, 16:20 Varsovia et RURA. Znaczy sie jesli nie jestes z Warszawy to jestes rura. Odpowiedz Link Zgłoś
ambrig Re: Polonia est omnia divisa in partes duos: 28.02.07, 16:25 gumienny napisał: > > Varsovia et RURA. > > Znaczy sie jesli nie jestes z Warszawy to jestes rura. I nie pękam? :P Odpowiedz Link Zgłoś
iulius Re: Polonia est omnia divisa in partes duos: 28.02.07, 20:20 DUAS, tu rustice Varsoviensis. Odpowiedz Link Zgłoś
gumienny Lapsus calami.... 28.02.07, 23:03 Homo sapiens Varsoviensis sum, non Beta Vulgaris. Odpowiedz Link Zgłoś
mayfly Re: Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 16:22 "Większość osób z zewnątrz, niewarszawiaków, chciałaby być radnym, burmistrzem, nawet dziennikarzem "Gazety Stołecznej". Ale często nie ma takich możliwości." jasssne...już zalewam się łzami goryczy Odpowiedz Link Zgłoś
tomekjeden Czemu cała Polska lubi warszawiaków ? :-) 28.02.07, 16:25 Najlepsi warszawiacy, jakich znam - znałem raczej, bo już są w zaświatach - to ci, którzy przyjechali do Warszawy z kresów wschodnich po 1917 roku. Upraszczam sprawę, bo przecież wymaga tego temat. Czy my warszawiacy jesteśmy gorsi od innych? Lipa i tyle. Bo nie jesteśmy. A to, że poczucie zazdrości może takie niecne pomysły jakimś krakowiakom, czy innym poznaniakom, wkładać do głów ich niezbyt, jak powszechnie wiadomo, mądrych, to już zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlica1 Czemu cała Polska, nie lubi warszawiaków 28.02.07, 16:27 A ja jestem z Pragi! Świetny wywiad! Odpowiedz Link Zgłoś
tatarstan1 Kocham Warszawę 28.02.07, 16:31 to miasto niezłomne, które straceńczo walczyło o wolność, poświęcając własną urodę. Z wojny wyszło zmasakrowane, jego mieszkańcy na wiele lat stracili prawo do powrotu (tak, tak, był taki przepis). Nigdzie nie ma takiego nieba jak tutaj. nigdzie nie ma takich cudownych, krzywych chodników ani dziur w jezdniach. Tu sa Łazienki Królewskie, tu jest odbudowane cudem Zamek i Starówka. Tu są wspaniali ludzie, dumni z przeszłości (z teraźniejszości nieco mniej) i zakochani w tych obdrapanych kamienicach. Tu są groby pod każdą płytą chodnikową. Kocham Cię, Warszawo. I z szaconkiem, bo się skończyć może źle! Odpowiedz Link Zgłoś
vatazhka Re: Kocham Warszawę 01.03.07, 17:40 atarstan1 napisała: > to miasto niezłomne, które straceńczo walczyło o wolność, poświęcając własną > urodę. Z wojny wyszło zmasakrowane, jego mieszkańcy na wiele lat stracili prawo > do powrotu (tak, tak, był taki przepis). A co poza martyrologią? > Nigdzie nie ma takiego nieba jak tutaj. nigdzie nie ma takich cudownych, > krzywych chodników ani dziur w jezdniach. ROTFL > Tu sa Łazienki Królewskie, tu jest odbudowane cudem Zamek i Starówka. W moim rodzinnym Szczecinie są odbudowane po alianckich bombardowaniach Zamek Książąt Pomorskich i katedra św. Jakuba. Może odbudowanoby więcej zabytków, gdyby nie rozebrano ich pozostałości "na odbudowę stolicy" (tak stało się m.in. z teatrem miejskim). > Tu są wspaniali ludzie, dumni z przeszłości (z teraźniejszości nieco mniej) i > zakochani w tych obdrapanych kamienicach. > Tu są groby pod każdą płytą chodnikową. Znowu martyrologia. Co poza tym? > Kocham Cię, Warszawo. > > I z szaconkiem, bo się skończyć może źle! Zawsze mnie interesowało dlaczego warszawiacy tak pielęgnują folklor przedwojennych blokersów...? Odpowiedz Link Zgłoś
fresz7 Cały Gdańsk lubi warszawianki:) warszawy 28.02.07, 16:35 Nie mieszkam w Warszawie i bywam średnioczęsto ale uważam że warszawiacy szczególnie Ci rodowici - choć nie jest to regułą - są w porządku. Niewielka ich część szczególnie na płaszczyźnie zawodowej daje mi oczywiście do zrozumienia, że jestem burakiem i gamoniem demonstrując często poziom bruku ale udaje się ich "załatwić" choć w moim srodowisku udających "gwaiazdy" jest sporo i z niektórymi nie mozna sie kompletnie porozumieć. Za to o wiele lepiej niz na północy mozna sie porozumieć z warszawiankami, które pozdrwaiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
gosc1978 belkocik... 28.02.07, 16:39 > Warszawiacy są ambicjonalni. Mimo wszystko mysle ze gosc chcial powiedziec "ambitni"... > A w gimnazjum warszawskim nie zrozumieją jeszcze pytania, ale rękę podniosą wszyscy. Nie przesadzalbym, gosc chyba dawno nie widzial gimnazjum - na wiekszosc pytan zarowno w Wawie jak i Grodzisku (z paroma wyjatkami) uczniowie odpowiedza... milczeniem > Urodziłem się w Ostrołęce. Mój dziadek był orylem, czyli spławiał drzewo. I myśmy spłynęli z nim Wisłą do Warszawy w 1952 r. Splyneli Wisla z Ostroleki do Wawy???? oj to rzeczywiscie duzo sie zmienilo od 1952r.... no i > w Wolce Weglowej ktory warszawiak powie W Wolce??? NA Wolce!!! a tak jeszcze zeby okrasic madroscia pan "socjolog i statystyk" mnie rozwala twierdzeniem ze nie ma jednego warszawiaka bo niby ona taka zroznicowana - ze inny ze stalowej a inny z wilanowa - a niby w krakowie czy trojmiescie to wszyscy tacy sami?? skad sie ten koles wzial?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
t_x Re: belkocik... 28.02.07, 18:51 > skad sie ten koles wzial?!?!? Pewnie z kątowni :D Mok. Odpowiedz Link Zgłoś
rekmare Mam prosbe, byscie nie pluli na MOJE miasto, 28.02.07, 17:14 bo... Jest tysiac przyczyn dla ktorych robic sie tego nie powinno. Pomijam lokalnych nacjonalistow, ktorzy za swoj "kawalek podlogi" zycie sa gotowi oddac (deklaratywnie), a z pewnoscia kwestia lokalizacji jest dla nich wystrczajacym powodem, by dac blizniemu w pysk. Reszta, zakladajac, ze Matka Natura nie dala im inteligencji pantofelka, powinna wiedziec, ze ocenianie drugiego po wpisie w dowodzie osobistym to przejaw prostactwa i glupoty. Ale coz... Zycie na skroty wymaga korzystania ze stereotypow. Wlaczcie myslenie! A czy Warszawa piekna czy brzydka? To kwestia gustu. Znam miejsca obrzydliwe i odrazajace, ale znam tez urocze i niepowtarzalne. Wiec o czym tu mowic??? I jedne, i drugie sa mi rownie bliskie, choc... nie mialbym nic przeciwko temu, gdyby tych pierwszych bylo mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
monster1972 nikt nie pluje na miasto... tylko na baranów 28.02.07, 17:34 ktorym sie wydaje ze są wielkimi warszawiakami i swiatowcami po 3 tygodniach mieszkania w warszawie :) i o to tu chodzi pozdr Wrocławianin Odpowiedz Link Zgłoś