Dodaj do ulubionych

Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję

26.03.07, 07:07
I bardzo dobrze. Ja tez nie wierze w zadna eurokonstytucje. Lepiej skupic sie
na ekonomicznej jednosci Europy a cala reszta sama przyjdzie. Poza tym moze
zostawmy ta konstytucje dla naszych dzieci a moze nawet wnukow? To one beda
mialy duzo wiecej doswiadczenia z zycia we wspolnej Europie i zapewne wtedy
jesli uznaja ze potrzeba konstytucji to ja sobie uchwala. Natomiast takie
popychanie na chybcika jakiegos gniota wyprodukowanego przez glupka Valercia
wcale mi sie nie podoba.
Obserwuj wątek
    • tomiczek7 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 07:54
      /Nawet nie znasz tekstu eurokonstytucji, więc nie wiesz jaka jest jakość tego
      tekstu. Zreszta Lechu też! Po prostu opowaida farmazony jak zwykle! Jednośc
      ekonomiczna jako element wspolnoty jest zasadaniczo wprowadzany w życie.
      Przyjęcie eurokonstytucji nie oznacza utraty suwerenno ści prze zkraje
      członkowksie. Kaczyński boi si jedyni i nie kaceptuje nadzrędności prawa
      międzyunarodowegi i konieczności dossopweania prawodawstwa do europejskich
      standardów!
      • pantera01 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 08:12
        Skad wiesz ze nie znam?
        Przyjecie konstytucji oznacza utrate suwerennosci krajow czlonkowskich. Cale
        farmazony kolegi nt. "nadrzednosci prawa miedzynarodowego nad prawem danego
        panstwa" to klasyczna definicja utraty uwerennosci.
        • bravor Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 11:44
          Nawet w USA, prawo stanowe jest nadrzędne nad prawem federalnym, są tlko
          wyjątki określone w konstytucji. A tu Bruksiela rosci sobie prawo do
          wszystkiego.
          • phun wycofac pomoc to mu rura zmieknie. Stany zjednoczo 26.03.07, 17:45
            Europy to jedyna alternatywa rozwoju UE, to co chce kaczki to nawolywanie do anarchi
            skoro tak to moze nalezy wycofac cala ta pomoc 120 mld euro.

            www.socjalizm.org
            www.lewica.pl
            www.partiapracy.pl
    • sadodesperado Troche o procesach w UE 26.03.07, 08:33
      Zapomniany chinski film z konca lat 50-ch. Dlugi Marsz. Szeregowy Wan przy
      karabinie maszynowym. Oddzialy Czang-Kai-Szeka rzucily sie do ataku.
      „Dowodco!Amunicja sie skonczyla!”-„Ale jestes komunista, Wanie!!”. I karabin
      zional ogniem…

      Niedawnio w «Fianancial Times» ukazal sie raport porownujacy poziom rozwoju
      gospodarczego UE i USA. Wedlug PKB per capita Europa juz osiagnela amerykanski
      poziom z roku 1985, a wedlug takich wskaznikow jak odsetek bezrobotnych wsrod
      ludnosci zdolnej do pracy oraz poziomu inwestycji w projekty badawcze i
      rozwojowe znajduje sie tam gdzie Ameryka byla w roku 1979.
      Nazwa arykulu jest przykra - „Gospodarka UE jest spozniona w stosunku do
      amerykanskiej o 20 lat”. Przykre jest rowniez to, ze osoby zlorzeczace moga
      niestosownie przywolac Strategie Lisbonksa, wg zalozen ktorej Unia powinna
      dogonic i wyprzedzic Ameryke w rozwoju gospodarczym w roku 2010. A jak to
      osiagnac jezeli w ubieglym roku, tuz przed meta, przyrost PKB w Unii wyniosl
      2,9%, wtedy jak w USA 3,3% ?

      Okazuje sie, ze mozna! I nawet w cale nie skomplikowanie. Wystarczy przestac
      mierzyc sie wskaznikiem wzrostu gospodarczego – kto ma wiekszy?- i porownywac
      cos takiego, czego im mniej – tym lepiej. Naprzyklad, wg poziomu emisji do
      atmosfery gazow „cieplarnianych” sprawy Unii maja sie calkiem niezle: jej udzial
      w tej emisji wynosi 13% poziomu ogolnieswiatwego , wtedy jak na USA przypada az
      25%. Co prawda w oderwaniu od wskaznikow gospodarczych ta liczba o niczym nie
      swiadczy – afrykanska Republika Chad, na przyklad, wogole nie ma czego emitowac
      do atmosfery. Ale porownanie wyglada efektownie.

      A to co dobre - nie zna granic: na jednym z ostatnich szczytow UE w Brukseli,
      po goracych debatach, postanowiono zredukowac emisje gazow „cieplarnianych” o
      kolejne 20%. A na dodatek doprowadzic do 20% udzial zrodel odnowialnych w
      ogolnym poziomie produkowanej energii. Chociaz liczba wyglada jak z sufitu
      wzieta, obliczona pewnie jest wg praw matematyki wyzszej: osiagnac ambitny cel
      postanowiono w terminie do roku 2020, a to akurat 2 po 20.
      Gorace dyskusje wywolane zostaly zdumieniem niektorych uczestnikow szczytu, jak
      mozna stawiac wspolna poprzeczke dla krajow z zasadniczo rozniacymi sie
      uwarunkowaniami przyrodniczymi? W Europie Centralnej, na przyklad, wiatry wieja
      z mniejsza sila niz w Hollandii czy krajach Baltyckich, i na wiatrakach tyle
      energii nakrecic sie nie da. Pozostaje spalanie biomasy, ale i tu pedantyczni
      Czesi obliczyli, ze jezeli nawet wykosza wszystkie swoje lasy pod rosliny
      kaloryczne, to na 20% od spozywanej energii sie nie napali.

      Sprytem wykazal sie Jacques Chirac, nie szkodzi ze jest na wylocie, -
      zaproponowal liczyc energie atomowa wg kategorii zrodel alternatywnych. Biorac
      pod uwage, ze prawie wszystkie swoje zapotrzebowania w energii Francja zaspokaja
      z rozszczypiania atomu, wyjscie na pozycje czolowa bedzie dla niej dziecinnie
      proste – szczegolnie ze znajduje sie tam juz od pol wieku.
      Kraje co postawily na energetyke atomowa, jak Finlandia czy Slowacja,
      podtrzymaly Francuzow. Bezatomowe, ale dobrze przewiewane Austria i Dania
      wyrazily oburzenie. Wynik historycznego szczytu zadowolil wszystkich: pokazne
      liczby w deklaracji zostaly zachowane, ale dotycza tylko Unii w calosci – dla
      kazdego z czlonkow oddzielnie nie sa one obowiazkowe do wykonania. A jezeli tak,
      to wykonanie nowych zobowiazan bedzie conajmniej tak samo skuteczne jak
      Startegia Lisbonska.

      Filozofie tego typu okreslanaia celow idealnie wyrazil przewodniczacy Komisji
      Europejskiej Jose Manuel Barroso w swoim wystapieniu na zakonczenie szczytu.
      Uwarunkowania klimatyczne i rozne tam zasoby przyrodnicze - to wszystko sprawy
      trzeciorzedne. „Podstawa, – rzekl on - jest wola polityczna!” I karabin zional
      ogniem...
      • woky to niech Polska wyjdzie z Unii i odda pieniadze 26.03.07, 09:50
        • unijny Re: Czy obywatel Kaczynski wogole cos wierzy? 26.03.07, 14:04
          Jezeli tak, oswieccie mnie!!!
        • jajko69 ciekawe, skąd je weźmie - kilkadziesiąt mln euro 26.03.07, 17:28
          rocznie...

          to ciekawe, że dostajemy od UE taką kasę, wszelką pomoc, a nie jesteśmy gotowi
          (mam na myśli rząd, oczywiście) na wypełnianie choćby podstawowych naszych
          obowiązków, takich jak np. przestrzeganie unijnego prawa... wstyd troche... UE
          to nie wielka portmonetka, coś za coś!
      • 1a40 Re: Troche o procesach w UE 26.03.07, 09:57
        Kto nie chce zaakceptowac Europy taka jaka jest,moze zawsze sprobowac wyjechac
        do USA.Tam jest wszystko,bieda i bogactwo,tam sa polacy,tam pracuja niemcy i
        wszystkie inne narody swiata.Swiat sie zmienia,Europa proboje dogonic
        gospodarczo USA,ale czy my tego tez chcemy? Konstytucja europejska ma to
        potwierdzic,tak chcemy panstwa o nazwie UE.Ale na razie nie ma konstytucji i o
        zagrozeniach z nia zwiazanych organ prasowy GW,o ile lezy to w jego interesie
        /naszym polskim/ powinien nas poinformowac.Wychwalac niemiecki porzadek to GW
        potrafi,o tym juz czytalismy,ale czy potrafi zrobic tez cos dla nas ? Czas pokaze.
    • tom1003 Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 09:51
      A może jeszcze powołać wspólnego europejskiego cesarza? A najlepiej to wymyślić
      europejską religię (oczywiście bez żadnego tam "boga") i wspólne parady gejowskie.
    • sabala_1 Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 09:51
      Nawet on nie jest tak głupi, że nie wspomnę reszty Europy gdzie jak widzieliśmy
      to w pierwszym rzędzie Francuzi i Holendrzy odrzucili to niemieckie pierdnięcie.
      Jedyna szansa na normalną Europę to Tarcza USA z rakietami wymierzonymi w
      Berlin i parę innych szwabskich miast. Wszelkie konstytucje i traktaty z
      niemcami, jak nas uczy historia są warte tyle ile jest wart papier na którym są
      spisane. Przy tym narodku to i hordy bolszeików wydają się sympatyczne.
      • karbat Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 11:39
        podoba mi sie stanowisko Kaczynskiego

        moze ono doprowadzi w krotkim czasie do Europy dwoch predkosci ,nie moge sie
        tego doczekac .

        Europy kilku panstw integrujacych politycznie ,realizujecej wspolne projekty,
        i europy wartosci sutannikow i kaczki .
        oby jak napredzej do tego doszlo !!!!!
        • bravor Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 11:46
          karbat napisał:

          > podoba mi sie stanowisko Kaczynskiego
          >
          > moze ono doprowadzi w krotkim czasie do Europy dwoch predkosci ,nie moge sie
          > tego doczekac .
          >
          > Europy kilku panstw integrujacych politycznie ,realizujecej wspolne
          projekty,
          > i europy wartosci sutannikow i kaczki .
          > oby jak napredzej do tego doszlo !!!!!

          A ty w której będziesz predkości?
      • ediee1 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 13:09
        Twoja wypowiedź świadczy tylko o Twoim ograniczeniu umysłowym
        i dlatego twoje wypociny nie wymagają komentarza.
        Rada: odwiedź psychiatrę. Pośpiesz się, czas nagli.
      • katrina_bush Kaczyński pluje teraz na własny podpis ?! 26.03.07, 17:50
        Kaczyński pluje teraz na własny podpis ?!

        Jest ZA a nawet PRZECIW.

        Dom wariatów.

        P. S.
        Podpis to podpis.

        I strojenie fochów tego faktu nie zmieni.
    • piskoala Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 13:25

      on prywatnie ? nie wierzy ? i tylko sobie jaja w imieniu Polakow
      i swojej bajeranckiej IV RP a tak naprawdę wierzy tylko w to,
      że ten pjbany polski ciemny lud będzie go szanował / admirował / czcił / ...,
      z należytym szacunkiem i respektem należnym głowie państwa.

      A nieliczni reprezentanci tego CL (np. HH czy warszawski dziad)
      wyrażali się o tej głowie z bardzo ograniczoną czcią,
      czemu teraz i ja od dłuższego czasu przestaję się dziwić.

      ----
      poTworki, PiSekciarze, PRLe to 'dziady'
    • indianski Biedny Lesio , musi rzadzic imbecylami 26.03.07, 15:45
      "odżegnywał się od ogólnonarodowego referendum, bo Polacy nie wiedzą, jakie
      negatywne konsekwencje miałoby przyjęcie traktatu. "
      Czy to nie przykre ? Wprowadzcic przymusowe sluchanie RM to moze pospolsdtwo
      zrozumie jakim zlem jest unia
      • jajko69 Re: Biedny Lesio , musi rzadzic imbecylami 26.03.07, 17:30
        No wiesz, dobry ojciec poprowadzi nas, głupiutkich obywateli za rączkę. Może w
        następnych wyborach, dla ułatwienia, będzie tylko 1 nazwisko lub tylko 1 lista?
      • phun kaczynski chce byc jedynym cesarzem kartofliska 26.03.07, 17:52
        To jest jego cel ni epozweoli by kartoflisko bylo czyms innym niz wlasnie kartoflisko, oto jego motto.

        www.partiapracy.pl
        www.socjalizm.org
    • junkier Kaczyński to maz stanu, chce suwerennej Polski 26.03.07, 15:54
      Kaczyński to maz stanu, chce suwerennej Polski a nie polskiej europrowincji.
      • grzybpsi Kartofel chce własnego kartofliska! 26.03.07, 16:11
        Prowincjonalnego grajdołu, w którym będzie mógł ludziom wciskać ciemnotę!
        • junkier Szanuje Polske kosmopolityczny elemencie! 26.03.07, 16:13
          Kaczyński to maz stanu, chce suwerennej Polski, zakompleksiona 'swiatowa'
          wiochno co to sloma z butow wystaje
      • piskoala Kaczyński to maz stanu a co na to Mary 26.03.07, 16:55
        junkier napisał:
        > Kaczyński to maz stanu, chce suwerennej Polski a nie polskiej europrowincji.

        gdzieś to usłyszał, trzeba było zapytać mamy, o co chodzi

        ----
        poTworki, PiSekciarze, PRLe
      • jajko69 Ale RP to kraj Polaków, a nie Kaczyńskiego 26.03.07, 17:32
        i istotne jest to, co Polacy chcą - czasy absolutyzmu skończyły sie jakiś czas temu.
        • junkier A ilu Polakow poprze tego eurogniota, 300 stron be 26.03.07, 17:38
          A ilu Polakow poprze tego eurogniota, 300 stron belkotu, pomyslales o tym kto
          de brednie przeczyta?
          • phun Zdecydowana wiekszosc 26.03.07, 17:54
            • junkier Ta sama wiekszosc ktora nie chce euro? 26.03.07, 17:58
              Ta sama wiekszosc ktora nie chce euro?

              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4014773.html
          • jajko69 Masz na myśli traktat wprowadzający konstytucje? 26.03.07, 18:05
            To o nim piszesz "bełkot" i "brednie"? Czytałeś cały, jesteś znawca prawa i
            instytucji unijnych i wspólnotowych, przeanalizowałeś proponowane zmiany i
            uznałeś, że są z określonych powodów niekorzystne? Czy też słyszysz, jak twój
            wódz coś takiego mówi, więc powtarzasz?
            • junkier Re: Masz na myśli traktat wprowadzający konstytuc 26.03.07, 18:11
              Przeczytalem do 60 strony i dalem spokoj, takiego balkotu bez potrojnej kawy
              przeczytac nie sposob, po trzech stronach murowana sennosc.

              W kazdym razie system liczenia glosow jest znany, wprowqdzenie takich herezji
              jak 'przewodniczacy UE' czy 'minister SZ UE tez.
              • jajko69 Re: Masz na myśli traktat wprowadzający konstytuc 26.03.07, 18:20
                No to nie będę Ci gratulować intelektualnych możliwości... To o takich ludziach,
                jak Ty wypowiedział się Kaczyński..?

                Widzę, że jesteś jak Gosiewski z "Kodem Leonarda da Vinci" - nie czytałeś, ale i
                tak Ci się nie podoba.

                Pozdrawiam i żegnam.
    • hummer Słusznie Rydzyk karci niewiernego. 26.03.07, 16:16

    • toja3003 Jasne, lepiej dla 26.03.07, 16:25
      Jasne, lepiej dla Rosji i USA żeby Polska nie integrowała się z Unią, bo taka
      samodzielna Polska jest słaba i zawsze można nią manipulować. Tylko czy to jest
      w interesie Polski? Wątpię. Bo my my jesteśmy sami za mali dla wielkich tego
      świata i naszych interesów w Moskwie czy Pekinie lepiej by bronił szef unijnego
      MSZ-u niż polskiego. Tyle, że wtedy trzebaby nam zacząś się dogadywać z Unią a
      nie ją krytykować.

      Dodam, że ci którzy krzyczą o utracie
      suwerenności powinni odróżnić
      suwerenność pozorną od faktycznej.

      Które państwo jest faktycznie bardziej
      suwerenne - czy to, które samotnie
      próbuje stać z boku czy też to, które
      potrafi współpracowac z grupą innych
      państw? Twierdzę, że to drugie.

      Prosty przykład ze strefy euro. Symboliczna
      suwerenność Danii. Kiedy istniała
      marka niemiecka, duńska suwerenność walutowa
      trwała 15 minut. Tyle czasu mieli Duńczycy
      aby dopasować swoje stopy procentowe
      do niemieckich, po decyzji Bundesbanku.
      Dziś jest euro, które jest jeszcze
      poteżniejszą walutą i ta duńska, pozorna
      suwerenność trwa tylko 5 minut
      po decyzjach Eurobanku.

      Tylko tyle mają "radości" Duńczycy
      z symbolicznego faktu posiadania
      własnej waluty. W zamian za to
      ich gospodarka ponosi potężne
      koszty z tym związane.

      Po co nam integracja?
      Pytanie jest podstawowe
      i nad takimi też trzeba się zastanawiać.

      Nam (Polsce) potrzebna jest dla korzyści
      cywilizacyjnych, niezbędnych dla dalszego rozwoju.

      Polska potrzebuje Europy
      a Europa potrzebuje Polski
      ale Polska potrzebuje bardziej
      Europy niż Europa Polski.

      Dowód:
      a) UE istnieje już dziesięciolecia bez Polski
      i może dalej bez Polski istnieć
      b) Jaka jest sytuacja w Polsce każdy widzi,
      unijna pomoc bardzo się nam przydaje

      Oczywiście inny wymiar pytania może dotyczyć
      integracji w ogóle - po co to Europie
      czy nie lepiej zostawić w niej pół setki
      całkowicie niezależnych państw?

      Warto tu spojrzeć na historię. W Europie
      istnienie niezależnych państw wielokrotnie
      prowadziło do wojen, bo wojny toczą się
      głównie między państwami.

      Brak niezależnych (narodowych) państw
      to brak wojen. Co byłoby z USA gdyby
      powstało tam też pół setki niezależnych
      państw, zamiast federalnego państwa
      z 50-ma stanami? Zapewne wielokrotnie toczyłyby
      ze sobą krwawe wojny.

      W Europie właśnie dlatego mamy pokój, że
      się integrujemy. Im ściślejsza
      integracja tym gwarancja pokoju większa.

      I bez komentarza dalsze powody
      dla dalszej integracji:

      - zjednoczona Europa moze stać się
      silnym partnerem dla USA i
      silnym państwem nie obawiającym
      się zagrożeń zewnętrznych i wewnętrznych (terroryzm!)

      - Europa bez granic to szybszy i
      bardziej równomierny rozwój
      gospodarczy
      Oczywiście możemy pozostać dalej podzieleni a Rosja, Chiny i teroryści się
      cieszą, bo mogą nas wykańczać po kawałku.
    • qc Polacy przestaliby decydować o sobie 26.03.07, 16:44
      to chyba blogoslawienstwo i jedyna szansa na przetrwanie?
      • piskoala Polacy przestaliby decydować o sobie 26.03.07, 16:59
        qc napisał:
        > to chyba blogoslawienstwo i jedyna szansa na przetrwanie?

        błogosławieństwo muftiego???

        I tak za nich będzie decydować Mamuśka, brat i jego Pucio
        a o decyzji dowiemy się z radia, bo ten bawół
        nie jest skłonny do wydawania dźwiękow

        ----
        poTworki, PiSekciarze, PRLe
      • phun monopol kaczynienki na wladze skonczylby sie 26.03.07, 17:58
        tego sie obawia on i jego polityczni kalkierzy z PIS i czesci PO rokita i wolski.

        www.lewica.pl
        www.racjonalista.pl
        www.socjalizm.org
        www.partiapracy.pl
      • l005 Ponad 2 miliony woli decydowac o sobie poza Polska 26.03.07, 18:17
        ... a pozostali nie wyjezdzaja bo z takich czy innych powodow nie moga.
    • jajko69 Ja chcę referendum w sprawie "eurokonstytucji"! 26.03.07, 17:22
      Wtedy Polacy ja poprą, bo większość nie jest aż tak głupia i zdaje sobie sprawę,
      że lepiej się żyje, od kiedy jesteśmy w UE, a dalsza integracja jest pożądana i
      korzystna - bez względu na to, co sobie roi jakiś pseudopatriota z kompleksami.

      Polacy powinni dziękować za przyjęcie RP do UE - i ja niniejszym dziękuję:)
      • junkier Przegracie z kretesem 26.03.07, 17:40
        Przegracie z kretesem. Polacy nie sa glupi. TAK dla UE, NIE dla wszechwladzy
        biurokratow, a do tego eurokonstytucja prowadziL.

        Zreszta w tej chwili jest o rozmowa o zeszlorocznym sniegu bo eurobelkot jest
        odrzucony przez 2 kraje i nikt nie zadecyduje tam wbrew zdecydowanemu NIE
        wyborcow, na to nawet brukselscy bezczele sie nie zdobeda.
        • jajko69 Gadasz głupoty 26.03.07, 18:10
          "Tak dla UE, nie dla wszechwładzy biurokratów"? Jesteś w stanie rozwinąć to
          nędzne hasełko? Wiesz, o co ci chodzi? Zdajesz sobie sprawę, jak trudne jest
          koordynowanie współpracy pomiędzy tyloma krajami w tak różnych dziedzinach? I
          dlaczego to jest trudne? Dla ciebie istotne jest to, żeby UE rzuciła trochę kasy?

          Francja i Holandia (obywatele) odrzucili traktat głownie w proteście przeciw
          nowemu rozszerzeniu Unii (ciekawe, dlaczego), i odbędzie się tam ponowne
          referendum, o czym wszyscy wiedzą.

          A Polacy przyjmą traktat. Są o wiele bardziej proeuropejscy niż ten śmieszny rząd.
          • junkier Przegracie z kretesem 26.03.07, 18:13
            Jajko, nie rob sobie jaj. Tyle powiem.


            > Francja i Holandia (obywatele) odrzucili traktat głownie w proteście przeciw
            > nowemu rozszerzeniu Unii (ciekawe, dlaczego), i odbędzie się tam ponowne
            > referendum, o czym wszyscy wiedzą.

            Nad tym odrzuconym belkotem II referendum? Na glowe zes upadl.


            > A Polacy przyjmą traktat. Są o wiele bardziej proeuropejscy niż ten śmieszny
            rząd.

            Gdybanie. W obecnej formie nie przyjma chocbys pekl.
            • jajko69 Gadasz głupoty 26.03.07, 18:28
              Nie, na kanwie tego tekstu powstanie nowy (naprawdę w ogóle sie nie
              orientujesz?), który zostanie (nie mówię, że bezproblemowo) przyjęty przez
              wszystkie państwa (mimo żenujących szopek, jakie będa odstawiać członkowie
              naszego rządu ze szkodą dla Polski), bo jest już niezbędny.

              P.S. Jestem kobietą.
              • jajko69 Re: 26.03.07, 18:32
                Ponieważ odchodzę od kompa, na koniec proponuję jednak przeprowadzenie
                referendum - zobaczymy, ilu sądzi tak, jak ja, a ilu tak, jak Ty. Pozdrawiam.
              • leonard3 Re: Gadasz głupoty 26.03.07, 18:32
                kobiece jajko. tu mowi plemnik. Poniewaz obowiazuje zasada jednomyslnosci,
                zaden tekst nie przejdzie jezeli nie bedzie zabezpiecal 100% interesow Polski.
    • l005 Potrzebne referendum w sprawie Eurokonstytucji 26.03.07, 17:58
      Eurokonstytucja nie ogranicza samorzadow w kraju ktore to decyduja o poziomie
      zycia obywateli. Natomiast jest zagrozeniem dla politykow typu obecnej
      koalicji, zakomplesionych nieukow, bo na nich nie bedzie juz zapotrzebowania
      przy nowej organizacji EU. Kaczynski staje sie jednym z "wodzow" ktorzy uwazaja
      Narod za niedouczonych, niedoinformowana zgraje ktorej trzeba w glowe nawkladac
      i ktorymi trzeba kierowac.
      W odpowiedzi do opinii Kaczynskiego, powinnien powstac ruch spoleczny
      domagajacy sie referendum w sprawie Eurokonstytucji. Tak wazna sprawe trzeba
      zabrac z rak obecnej koalicji i oddac do decyzji calego Narodu.

      • jajko69 Popieram! 26.03.07, 18:15
        W tak istotnych sprawach powinni decydować obywatele, bo chodzi o naszą
        przyszłość, a nie jakieś ćwoki z kompleksami i wyrokami na koncie.
        Już wiele razy w ciągu ostatnich 2 dziękowałam bogu za Unię Europejską!;)
    • leonard3 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 18:23
      Panie Prezydencie, zadajmy wpisu w konstytucji europejskiej :
      "Wszyscy czlonkowie uznaja za ostateczny obecny porzadek terytorialny
      Europy i zobowiazuja sie nie wysuwac zadnych roszczen"
      Bez tego Szwaby przy pomocy wasali i poskich zdrajcow przeforsuja rozbior
      Polski.
    • andrzej19552 Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 19:03
      Prezydentowi glownie chodzi aby w Konstytucji byl zapis o wartosciach
      chrzescijanskich.
      Ja na to nie wyrazam zgody i mysle,ze slusznie nie wyrazaja zgody
      Panstwa o tradycjach o wolnym swiatopogladzie.
      Wiara to intymna sprawa kazdego czlowieka i nie mozna jej "Prawdy Jedynej"
      narzucac tym co w nia nie wierza, badz uznaja.
      • leonard3 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 19:08
        Andrzej, a kto sie pyta o twoja zgode w sprawie Eurokonstytucji?
        Maly fiutku,
        Nie podskakuj
        siedz na dupie
        i przytakuj.
        • mekagojira Co zrobic z francuskimi i holenderskimi koltunami 26.03.07, 20:13
          ktorzy odrzucili konstytucje? Czy to oznacza ze - parafrazujac prof. Geremka -
          Francuzi i Holendrzy nie dorosli do demokracji? A moze Frau Merkel - rozwijajac
          mysl Brechta - rozwiaze lud tych krajow i wybierze sobie nowy, lepszy, bardziej
          proniem..., pardon, europejski? A moze najpierw stworzy sie euroarmie ktorej
          bagnety narzuca eurokonstytucje kazdemu krajowi czlonkowskiemu.
          Bez jaj, Unia powinna sie rozwijac ewolucyjnie, a nie na drodze ustaw ze jest
          jednosc europejska. Kaczka ma racje, eurokonstytucja - w proponowanej formie -
          jest martwa.
    • sveika Jakim prawem LK zabrania mi udziału w referendum? 26.03.07, 20:43
      Słyszałem zbolały głos prezydenta na jego, pożal się boże, konferencji prasowej.
      Sprawiał wrażenie, jakby cierpiał na dolegliwości jelitowe, ale wracając do
      rzeczy, LK po prostu stwierdził, że Polacy nie będą w stanie zrozumieć jakie
      konsekwencje niesie ratyfikacja w referendum eurokonstytucji.

      Znaczy nie potrafimy czytać ze zrozumieniem, czy co? Ten prezydent kolejny raz
      obraża naród, tym razem twierdząc, że jesteśmy zbyt ograniczeni, by sami
      określić, czy czegoś chcemy, czy nie. Znowu 'ciemny lud, który coś kupi' itd.
      Brat Wujka Samo Dobro wie najlepiej co jest dobre dla jego ciemniaków, których
      miłościwy Bóg i Historia poddali jego najłaskawszej opiece.

      I znów, jak co tydzień, niedobrze się człowiekowi robi (by nie powiedzieć po
      prostu: chce się rz***ć).

      Precz z takim prezydentem i precz z wszystkimi partaczo-nieukami! Precz! Howgh!
    • wasylzly Unia, czy polska koltuneria? 26.03.07, 20:52
      Europa , Unia stanie wczszesniej, czy pozniej nad dylematem polskiego,
      wrodzonego warcholstwa, w krotkim zdaniu - dawajcie kase, albo zrobimy
      europejska zadyme z Rosja miare 2 wojny swiatowej. Coz, na polskie warunki , nie
      pierwszy taki szantaz i zapewne nie ostatni
      Unia musi dzialac szybko i zdecydowanie, nie MOZNA dzialac na zasadzie, dzisiaj
      rzad Polski sie zgadza na deklaracje berlinska, po powrociei do swojego zadupia,
      twierdzi ze zostal zle zrozumiany. Ile ma trwac ta zabawa w kotka i myszke? Ile
      ma trwac popieranie faszystow miliardami z Unii, nie dostajac nic w zamian?

      Zmusic Polsce do wycofania sie ze zwiazku, tu nie wnosi nic poza antysmizmem
      gertycha i ciemnota faszystow. Jezeli Unia jest konsekwentna w stosunku do
      Lukaszenki, takie same sancje nalezy zastosowac do rzadu polskiego - nikt w Unii
      od dzsiaj nie podaje reki przedstawicielom faszystowskiego rzadu Polski.
      • fawad Re: Unia, czy polska koltuneria? 26.03.07, 21:01
        > Zmusic Polsce do wycofania sie ze zwiazku,

        To kogo będzie się wtedy obwiniać o to, że Unia nie działa ani szybko ani
        zdecydowanie? Przecież nie Francję?

        TomiK
    • highalt Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 22:32
      Do 2009 niemozliwe? Uwazam ze jest mozliwe bo kaczka nie bedzie juz uzendowac a
      PiS oddejdzie do lamusa na wieki!!!
      • pantera01 Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 23:06
        Co kaczka nie bedzie do 2009 roku? Uzendowac? Co to znaczy?
    • czesiekkk Re: Lech Kaczyński nie wierzy w eurokonstytucję 26.03.07, 23:26
      Ktoś wspomniał o Czechach, czytałem gdzieś w jakiejś gazecie wypowiedź chyba
      premiera Vaclava Klausa, o tym że Czesi nie dadzą się rozpuścić w zjednoczonej
      Europie jak kostka cukru w herbacie. I to jest istota problemu i eurosceptycyzmu
      Czechów. O ile dla Belgii zbliżonej pod względem wielkości ludności do Czech
      federalna Unia Europejska z federalnymi instytucjami, mającymi siedziby w
      Brukseli to czysty zysk i szansa na uniknięcie rozpadu państwa na Walonię,
      Brukselę i Flamandię. O tyle dla Czechów federalna UE oznaczać będzie jedynie to
      że będą mieć jeszcze mniej do powiedzenia. Zwłaszcza, że widzą jak Polska, 3 i
      pół raza większa jest teraz ignorowana, delikatnie mówiąc w ramach Wspólnot.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka