Państwo prawa zagrożone

11.04.07, 03:16
Panstwo opiekuncze to jest forma totalitaryzmu. Ale nie od Kaczynskich sie
ono zaczelo. Lewica i niniejsza gazeta maja duzy wklad w budowe tej
panszczyzny w Polsce.
    • beewasp nie no pewnie. Szwecja to prawie jak Korea Płn 11.04.07, 07:34
      ileż to jeszce idiotyzmów wypowiedzą nasze uczone głowy, by tylko uzasadnić budowę wilczego kapitalizmu w naszym zaścianku. To w sumie dziwne, że kilka milionów Polaków nie usłuchało Pana Profesora i wyjechało do 'totalitaryzmów' państw Europy Zachodniej.

      Jak wytłumaczy to tuba nadwislańskich neoliberałów - GW- że rodacy jakos chcą zarabiac więcej i życ w godnych warunkach, a nie tyrać za 8 stówek i słyszec o pomysłach prywatyzacji słuzby zdrowia?
      • gwailo Ty jeszcze nie widziales wolnosci 11.04.07, 17:39
        A co to za wolnosc jak ci rzad zabiera polowe zarobkow, o innych podatkach nie
        wspominajac. Co to za wolnosc gdy rzad zabiera ci ciezko zarobione pieniadze,
        ktorych nie mozesz przeznaczyc na edukacje twoich dzieci w takiej szkole jakiej
        ty chcesz, a nie rzadowej, gdzi bedzie karmione rzadowa propaganda. Prawo
        czlowieka do zachowania owocow wlasnej pracy jest lamane tak, ze ludziom nie
        chce juz sie pracowac.

        Wyjedz z Siemiatycz, zobacz troche swiata. Pewnie nie byles dalej niz w Reichu.
        Przyjedz do Stanow, Hong Kongu, Singapuru, Australii.

        Zauwaz, ze panstwa Europy Zachodnie zbudowaly dobrobyt wtedy gdy panowal tam
        czysty kapitalizm. Teraz jest tam stagnacja, przy ktorej nawet taka Polska jest
        tygrysem. USA, HK, Singapur, Tajwan rosna znacznie szybciej. Legalnie polski
        gastarbeiter moze sie zatrudnic tylko w Anglii i Irlandii, gdzi panuje
        najwiekszy kapitalizm, a w Niemcach i Francji socjal nie wytrzymal by
        konkurencji z polskim hydraulikiem. A ile to nowych firm w Szwecji powstaje?
        Jakos o nich w swiecie nie slychac...
    • pjpb Państwo prawa zagrożone 11.04.07, 08:31
      w artykule jest pomieszanie z poplataniem. i owszem trudno nie zauwazyc
      punktowanych przez p. zolla niedostatkow polskiego panstwa prawa. niemniej:
      1 liczby swiadczace o stopniu penalizacji w polsce na tle swiata stoja w
      jaskrawej sprzecznosci z codziennymi doswiadczeniami polakow: wciaz jest niskie
      poczucie bezpieczenstwa i powszechne chuliganstwo. zgoda, sa to przestwepstwa
      drobne i niewykluczone ze wiesc gminna wyolbrzymia rzeczywistosc. i dopoki te
      wykroczenia i drobne przestwepstwa nie zostana opanowane, postulaty zaostrzenia
      kar beda mialy mandat spoleczny. mozna zas na to utyskiwac - ale w demokracji
      politycy musza dokonywac wyborow pomiedzy lokalnym 'schlebianiu publiczce' a
      dobrem dlugoterminowym [zakladajac ze sami sa w stanie ocenic ktore jest tu ktore]
      2 inteligencja jako przewodnik jest mitem polski rozbiorowej. we wspolczesnym
      swiecie role przewodnika znacznie czesciej pelnia gwiazdy i komety kultury pop -
      a zaangazowani intelektualisci ewentualnie angazuja sie w prace think tankow
      wspierajacych prace popieranych partii politycznych.
      3 mozna dyskutowac, co jest blizsze totalitaryzmowi: oligarchia, tak aktywnie
      budowana przez obecnych dzialaczy lidu przez ostatnie lata, czy socjalizm, ktory
      probuja zbudowac kaczynscy. bedac zasadniczo przeciwnikiem obydwu opcji, sadze
      jednak ze socjalizm ma wiecej wspolnego z demokracja
      4 jesli chodzi o trybunal konstytucyjny... trudno zbudowac pozycje otoczonego
      szacunkiem arbitra dla ciala, ktorego powszechnie dostepne orzecznictwo jest tak
      kuriozalne [np sprawa otwarcia korporacji prawniczych, podatki niekonstytucyjne
      ale do sciagania]. trzeba zadac sobie pytanie - czy to trybunal jest
      niedowarzony, czy konstytucja ma dziury wielkosci stodoly. fetowac idealna
      konstytucje i szanowac grono medrcow z trybunalu mozna - ale nie sa
      antydemokratami wszyscy, ktorzy sie do tej wielkiej fety nie dolaczaja
    • indris Trochę prof. Zollowi odbiło 11.04.07, 09:39
      "Państwo opiekuńcze też jest pewną, łagodną formą totalitaryzmu" - powiedział w
      cytowanym wywiadzie. Ale za państwa opiekuńcze powszechnie uznawane są kraje
      skandynawskie. Czy Zoll uznałby je za łagodny totalitaryzm ?
      • realista1000 nie trochę, a ... bardzo 11.04.07, 09:59
        Demagog, jak nic demagog. I ten facet był przewodniczącym TK? Żenujące
        Łysiak jednak miał rację, pisząc o salonie!
        • janek-007 Wszyscy przeciwnicy IV RP nałogowo... 12.04.07, 00:30
          Wszyscy przeciwnicy IV RP nałogowo używają terminu 'państwo opiekuńcze'. Może np
          prof. Zoll zdefiniuje co to jest 'państwo opiekuńcze'. Czy państwo opiekuńcze to
          np. państwo które stara się o równy start dla wszystkich. Wydaje mi się ze dla
          krytyków IV RP najlepiej byłoby gdyby państwo czyli społeczeństwo w ogóle nie
          istniało i nie miało żadnej władzy natomiast cala wladza należałaby do ludzi bez
          skrupułów nie wybieranych w demokratycznym procesie ale tworzących samozwańcze
          korporacje czy grupy nacisku ustalające co jest totalitarne a co nie.

          Jak ktoś już wcześniej napisał o krajach skandynawskich to pytanie do
          prof.Zolla. Czy uważa on ze są to kraje totalitarne. Wydaje mi się ze krytycy IV
          RP sami uwierzyli w swoje neoliberalne dogmaty i według nich chcą urządzać
          przyszłość dla wszystkich czyli dla siebie. To raczej myślenie takich jak
          prof.Zoll ma więcej wspólnego z neofeudalizmem, totalitaryzmem i dyktatura a nie
          IV RP i Kaczynscy.
    • dem-leftist pytanie do profesora 11.04.07, 12:28
      W Szwecji frekwencja wyborcza wynosi okolo 85%.W USA okolo 50 %.Dlaczego w
      panstwie opiekunczym ludzie chetniej glosuja?Czyzby w panstwie opiekunczym
      ludzie byli bardziej przekonani o tym,ze ich zdanie sie liczy ?

      Pragne przypomniec o nazistowskich komorach gazowych.Mowiac o totalitaryzmie
      panstwa opiekunczego obraza Pan wszystkie ofiary nazizmu, faszyzmu, komunizmu,
      monarchii.
      Jest Pan glupcem.Przykro mi...
      • gwailo Co to za wolnosc gdy zabieraja ci polowe zarobkow? 11.04.07, 17:47
        Co to za wolnosc gdy zabieraja ci polowe zarobkow? To jest panszczyzna. Ty nie
        widziales wolnosci. Nie wiesz co to jest. W waszym PGRze czy innej kooperatywie
        mozesz sie tylko nawalic. Nigdy nie mieszkales w miejscu gdzi rzad nie ingeruje
        w gospodarke albo twoje prywatne zycie.
        • dem-leftist ha ha slodki jestes :) 11.04.07, 22:34
          gwailo napisał:

          > Co to za wolnosc gdy zabieraja ci polowe zarobkow? To jest panszczyzna. Ty
          nie
          > widziales wolnosci. Nie wiesz co to jest. W waszym PGRze czy innej
          kooperatywie
          >
          > mozesz sie tylko nawalic. Nigdy nie mieszkales w miejscu gdzi rzad nie
          ingeruje
          >
          > w gospodarke albo twoje prywatne zycie.

          Nie mieszkalem tak samo jak ty glupolu nigdy nie bedziesz w takim kraju
          mieszkal.W kazdym panstwie rzad ingeruje w nasze zycie.W USA rowniez.Rolnictwo
          ktore w stanach jest bardziej dotowane niz w Europie,Patriot Act dzieki ktoremu
          Twoj kraj bedzie kontrolowal Twoja wolnosc,a ty im jeszcze pogratulujesz,prawda?

          Podatki kolego sa cena jaka placimy za rozwoj ludzkosci.W Szwecji jest takie
          piekne zdanie:"Twoje podatki pracuja na Ciebie".Wazne,aby rzad ich nie marnowal.

          A jesli chodzi o wolnosc to swietnie sie sklada,bo ja lubie wolnosc,tylko
          napisz mi dla kogo ta wolnosc i do czego ?
          Czy mozemy byc wolni,czy tylko wolnymi bywamy ???
          Tylko nie pisz mi tu tych bzdur,ze wolnosc to mozliwosc wyboru,poniewaz nie
          zawsze mozemy wybierac sposrod rzeczy ktore nam odpowiadaja,a takze czesto
          jestesmy oszukiwani i pod wplywem tych klamliwych informacji dokonujemy
          blednego wyboru.
          • gwailo Widac, ze zyjesz w jakims PGRze 12.04.07, 03:18
            Mieszkalem i w Stanach, i w Europie Zachodniej. Wstanach bylo lepiej niz w
            Anglii, a w Anglii lepiej niz w Niemczech. W Europie tylko UK i Szwajcaria,
            ktora do EU nie chce wstapic, maja jakis rozsadny system. Reszta to
            panszczyzna. Na wschodzie Europy tylko Estonia, choc pare krajow zrobily
            sluszny krok obnizajac podatki i przyjmujac podatki liniowe co oczywiscie
            natychmiast poprawilo wyniki gospodarcze.
            Teraz mieszkam w HK, ktory jest znacznie bardziej kapitalistyczny niz Stany, i
            oczywiscie dzieki temu znacznie lepszy. Rzad mi sie nie wtraca w zycie, place
            niskie podatki, ktore nie sa marnowane, i ciesze sie, ze nie musze z toba
            mieszkac w jednym kraju. Widze tlumy skandynawskich profesjonalistow, ktorzy
            wola mieszkac w HK, Singapurze, na Tajwanie czy w Tajlandii, niz w
            socjaldemokratycznej panszczyznie.
    • bokassa Państwo prawa zagrożone 11.04.07, 15:15
      Niech ten "Zoll"zejdzie na ziemię,Polska nigdy nie była państwem prawa,tacy
      właśnie "zollowie" po 1989 urządzili nam państwo sitw lokalnych,mafii
      kryminalnych,wszechwładzy korporacji zawodowych,bezkarności elit i dobrobytu
      dla 5% społeczeństwa,"zollom" zabrakło wizji państwowej,charakteru,godności
      i mocnego kręgosłupa.
      Za rauty z Kwaśniewskim,przyjęcia,przyjątka gale jak na Titanicu,nagrody i
      tytuły,za blichtr w światłach Kwaśniewszczyzny i
      Michnikowszczyzny "zollopodobni"dali się sprostytuować intelektualnie,a także
      materialnie,polska osiągneła taki stopień skarlenia elit jak w czasie zaborów u
      ruskich w dobie Targowicy.Czas "zollów" i im podobnych jednak minął,trzymają
      się jeszcze w ostatnich okopach GW,TVN itp.przekaziorów słusznych poglądów.
      Oni już to czują ,już to wiedzą ,że jest to bój ich ostatni,melodia znana
      iwalka przegrana a zmiłowania nie budiet.
      Z obiektywnymi wrogami kompromisów się nie zawiera,to była ich
      specjalośc,wspólny bal policjantów i złodziei,kosiarzy umysłów i kosiarzy forsy.
      W sferze myśli panie "Zollowaty" to tak jakbym słyszał i widział
      "stetryczałych tetryków" a czuł odór czerwonych orwelowskich świń.
      Spiprzaj dziadu ze swoim zatroskaniem.
    • artau Re: Państwo prawa zagrożone 11.04.07, 16:43
      DO..........JASNEJ!!!
      W OBOWIąZUJąCEJ KONSTYTUCJI NADAL NAPISANE/WYDRUKOWANE JEST III RP, A NIE JAKAś
      WYDUMANA PRZEZ PODWóJNIE NIEWYROśNIęTYCH Iv erpe
      • abba15 UBekistan zagrożony? - dzwonią UBeckie dzwony 11.04.07, 16:47
        artau napisał:
        > W OBOWIąZUJąCEJ KONSTYTUCJI NADAL NAPISANE/WYDRUKOWANE JEST III RP, A NIE JAKAś
        > WYDUMANA PRZEZ PODWóJNIE NIEWYROśNIęTYCH Iv erpe


        nie ma czegoś takiego UBowcze jak IIIRP - jest za to UBekistan
    • abba15 UBekistan zagrożony? - UBowcy larum grają! 11.04.07, 16:43
      Tak, Adam Michnik poniósł klęskę. Praktycznie na wszystkich możliwych polach. Po
      pierwsze, jako polityczny demiurg — bo partie, którym kibicował, zostały przez
      Polaków wysłane na grzybki, a liderzy, których kreował, musieli odejść,
      nierzadko z wściekłością, że — jak publicznie pożalił się przy mnie jeden z nich
      — ludzie na każdym spotkaniu każą mu się tłumaczyć z bruderszaftów Michnika i w
      ogóle postrzegają jego partię jako przybudówkę do „Gazety Wyborczej”. Po drugie,
      jako orędownik wizji postępowej, socjaldemokratycznej przemiany peerelu w kraj
      przypominający Francję a nie Irlandię, nie wspominając już o USA — bo Polska
      poszła ostatecznie w innym niż jej wskazywał kierunku, a jego propagandowe
      natarcie na „endecki ciemnogród”, zamiast znieść narodową prawicę z powierzchni
      ziemi, raczej jej pomogło.

      Poniósł też klęski bardziej dotkliwe. Jako autorytet moralny — bo człowiek
      postrzegany powszechnie jako niepokorny, więzień polityczny i odważny dysydent,
      z własnego wyboru stał się lokajem. Obrońcą nieuczciwie zdobytych przywilejów,
      dworskim pochlebcą nowych elit władzy, ślepym na gangsterskie rodowody swych
      nowych przyjaciół, za to z pałkarską gorliwością rozprawiającym się z
      wyrazicielami powszechnego rozczarowania; z rzecznikami krzywd tych właśnie
      ludzi, których dawny bunt przeciw niesprawiedliwości wyniósł go do rangi kumpla
      ministrów i prezydentów. Stał się, mówiąc krócej, chodzącym potwierdzeniem
      gorzkiej mądrości, iż nie ma bardziej zajadłych reakcjonistów, niż byli
      rewolucjoniści, którym wreszcie udało się posmakować władzy.

      Wreszcie — poniósł klęskę jako intelektualista. I osobiście sądzę, że to może
      być dla niego najbardziej bolesne.

      To jest przykre nawet dla kogoś, kto, tak jak ja, nigdy nie pałał do Michnika
      sympatią.

      Popatrzcie: książki redaktora naczelnego wciąż największej i najbardziej
      opiniotwórczej polskiej gazety, człowieka, którego nazwisko przywoływane jest w
      mediach nieustannie, mającego na skinienie dziesiątki klakierów gotowych w
      każdej chwili wysmarować dowolnych rozmiarów panegiryk, cieszącego się taką
      sympatią wpływowych mediów, że każdy z tych panegiryków natychmiast zostanie
      wydrukowany w ogromnym nakładzie, odczytany w radiu i telewizji — książki kogoś
      tak sławnego i chwalonego od kilku lat ukazują się z adnotacją „zrealizowano ze
      środków Ministerstwa Kultury”! Cała ta gigantyczna maszyna promocyjna, jaką ma
      Michnik do dyspozycji, nie jest w stanie zachęcić do kupna jego dzieł grupy
      ludzi na tyle licznej, aby ich sprzedaż była opłacalna choćby na minimalnym
      poziomie. Przeciwnicy Michnika, których rzeszy dorobił się równie licznej, jak
      zwolenników, nie kupują jego książek ze względów oczywistych. Ale zwolennicy?
      Oni również ani myślą. Owszem, ze szczerym ogniem odprawią rytualne pokłony i
      potwierdzą, że Michnik jest wielkim mędrcem, ale sami na wczytywanie się w jego
      mądrości nie mają najmniejszej ochoty. Nie potrzebują w najmniejszym stopniu
      wgłębiać się w jego rozwlekłe wywody o jakobinach czy „polskim piekle”. Po co?
      Przecież i bez tego wiedzą, że są one arcymądre i wspaniałe.

      Nie mogło być inaczej. Takimi metodami, po które Michnik sięgnął, metodami
      zakrzykiwania i zamilczania, etycznego szantażu, moralnego terroru, arbitralnego
      wyrokowania, co podłe, a co szlachetne, wykluczającego wszelkie wątpliwości,
      wszelką dyskusję — nie można sobie wychować zwolenników innych, niż bezmyślni
      potakiwacze. To oczywisty skutek pójścia na skróty, postawienia na argument
      siły, zamiast na siłę argumentów.

      A przecież nie jest to jeszcze najgorsze. Najgorsza, tak sądzę, musi być dla
      niego świadomość — choć nie wiem, czy już ją posiadł — iż klęskę tę zadał sobie
      sam. Rys autentycznego tragizmu Michnikowi nadaje fakt, że
      Michnika-intelektualistę zabił nikt inny, tylko Michnik - polityk. Jest coś
      odrażająco fascynującego, gdy wczytując się w publicystykę Michnika z ostatnich
      kilku dziesięcioleci (a tę lekcję przerobiłem, i jest ona jednym z istotnych
      powodów powstania niniejszej książki), obserwujemy, jak staje się ona coraz
      płytsza, jak potrzeba doraźnego przykopania nakłada kaganiec myślom, jak
      intelektualista sam się ochoczo kastruje, by osiągnąć maksymalną ostrość
      zderzenia czerni i bieli. Jak finezja ustępuje miejsca łopatologii, a analiza
      zanika na rzecz żonglerki faktami, osobami i cytatami, choćby najbardziej
      karkołomnej, byle tylko pozwalała każdego pisarza, każdą postać historyczną i
      każdy autorytet zaprząc do bieżących kampanii prowadzonych akurat przez
      Michnika-polityka.

      Znowu — nie byłby ten upadek tak głęboki, gdyby nie otoczenie się klaką, zawsze
      zachwyconą, zawsze sypiącą komplementami, usłużną. Gotową przyjąć wiwatami każdy
      pomysł szefa, nawet najbardziej bezsensowny i szkodliwy dla niego samego.
      • fagay Re: UBekistan zagrożony? - UBowcy larum grają! 11.04.07, 17:45
        O - i tu jestes !
        Czemu nie skomentujesz prognozy pogody tym swoim tekstem ?
    • abba15 zagrożenie czują ale UB-gnida z UB-szują 11.04.07, 20:48
    • abba15 Państwo prawa zagrożone sraczką? 11.04.07, 20:57
      w UBekistanie jest sraczka
      odkąd Polską rządzi Kaczka
      a nawet rządzą dwie Kaczki
      i UBekistan dostał sraczki
      odkąd w IPN rządzi Kurtyka
      w UBekistanie panuje panika
      a odkąd powstało słynne CBA
      odtąd UBekistan w gacie sra
      a gdy TV stała się publiczna
      zapanowała wrzawa paniczna
      bo dociera powoli do UBoli
      że prawda UBoli nie wyzwoli
      dlatego UBecja łże jak może
      łże w "WSI24" i radio kolorze
      łże w "co z tym UBekistanem"
      i w "terazWSI" szuje załgane!
    • klip-klap a to liberal 12.04.07, 01:25
      To Zoll stal sie teraz liberalem zeby tylko dokopac Kaczorom ?
      Faktem jest, ze konstytucja z 1997r. daje mozliwosci budowania panstwa
      opiekunczego i opodatkowywania obywateli bez konca. Kaczory niestety wprowadzily
      mozliwosc wywlaszczenia z nieruchomosci bez powiadomienia wlasciciela. Za to
      nalezy ich krytykowac, bo to jest razace naruszenie prawa wlasnosci, a nie od
      razu przypisywac "ludowe poczucie krzywdy" i wyskakiwac z nazistami.
      Poza tym nie trzeba byc "zwolennikiem IV RP" by wiedziec, ze kazdy system prawa
      oparty jest o jakas ideologie, czesto sa to ideologie przemieszane.
    • altspringe Tchórzliwy kurczak Zoll może sobie gdakać ile wlez 12.04.07, 03:03
      ie. Mamy rozpasaną demokrację, jeśli tak koniunkturalna i płochliwa postać może
      lżyć rząd do woli, mając jednocześnie za uszami swój dotychczasowy serwilizm.
      Przyzwoitość by nakazywała panie Zoll, byś pan teraz siedział cicho bo pamiętamy
      pana dotychczasową płochliwą służalczość.
    • abba15 Państwo lewa zagrożone 20.04.07, 20:13
      UBekistan to państwo lewa a nie prawa
      • abba15 Państwo lewa czyli UBekistan - jest zagrożone 03.05.07, 11:01
        abba15 napisał: > UBekistan to państwo lewa a nie prawa

        niechaj nie wyrażają UBowcy
        o Polskę fałszywej troski
        bo kiedy to UBowcy rządzili
        to o mało jej nie rozgrabili
        i dzisiaj ta załgana UB-hołota
        z pod znaku sierpa i młota
        oskarża rząd Polski o sabotaż?
        czekajcie wy UB-szuje załgane
        przyjdą po was o 6 nad ranem
        i wtedy odpowiecie wy UB-męty
        za wasze złodziejskie przekręty
        chyba że se w łeb strzelicie
        i tak oto marnie skończycie!
Pełna wersja