aasshh
11.04.07, 10:49
No i obnażylam wczoraj reguly. Powiedzialam w domu: skoro ja caly dzien
zasuwam w biurze, Ty siedzac w domu postaraj sie przynajmniej sprzatnac po
sobie. Nie zeby od razu wielkie rzeczy, pranie czy odkurzanie, ale talerz do
zmywarki, recznik na wieszak, mleko z powrotem do lodowki. No i co
uslyszalam? Ze chyba mi sie we lbie poprzewracalo. Ze tak go mama wychowala,
ze nigdy nic nie musial, wiec i teraz nie da sie tresowac. No i znow w domu
wojna. Chcialam, mam.