cywil147
18.04.07, 21:42
Dla mnie i mojej rodziny zawsze Jacek Kuroń będzie wzorem do naśladowania. W
naszym domu jeszcze babcia fascynowała się radiem wolna europa, to Ona uczyła
moich rodziców historii o Katyniu, KOR., zawsze podziwiała Jacka Kuronia, a
tak naprawdę to przepraszam ale Pana Jacka Kuronia, Często mówiła, że
poświęcił swoje osobiste życie w walce o godność człowieka, wielokrotnie
aresztowany, skazany. Jego trudne życie i poniewierka po więzieniach miało
istotny wpływ na jego zdrowie. Dziś wielu już nie chce może pamiętać, że to
właśnie KOR był początkiem naszej wolności. Chylę czoło przed synem Maciejem,
który dziś musi wytaczać proces nieodpowiedzialnym za słowa ludziom.