malford
19.04.07, 07:31
"Premier" Maliki struga wariata bo dobrze wie, że w momencie wycofania się
Amerykanów będzie musiał wiać razem z nimi. Inaczej podzieli los dr.
Nadżibullaha, ustanowionego niegdyś przez Rosjan władcą Afganistanu. Rosjanie
się wycofali, a szanowny doktor długo ozdabiał swoją osobą miejską bramę, na
której wisiał. Póki co Maliki ma spokój, bo wszelkie rozważania o wycofaniu
się US-manów to mrzonki. Muszą jeszcze zdążyć odkraść w postaci ropy to, co
utopili w tej wojnie, czyli kilkaset miliardów dolarów. A że Polacy nic nie
wiedzą, to już chyba normalne. Niestety nie możemy wycofać się z Iraku nawet
gdybyśmy chcieli, bo po prostu - jako mocarstwo - nie mamy czym. Możemy
najwyżej zostać odwiezieni do domu przez Amerykanów, a tym ostatnim nie
zależy w tej sprawie na pośpiechu. Poza tym mamy Euro! Szkoda tylko że
futbolowe, a nie walutowe.