wojtekwojtek44
01.05.07, 14:53
wolność jednostki polega między innymi na tym, ze może ona dokonywać wyborów,
takich jakie są jej zdaniem zgodne z sumieniem. Takiego wyboru dokonał prof.
Gieremek. Nie ma obowiązku chwalenia zarówno wewnątrz jak i na arenie
międzynarodowej polityki danego rządu. Natomiast wewnętrznym nakazem powinien
być w każdym człowieku sprzeciw przeciwko wszelkiej niesprawiedliwości, nawet
jesli byłaby ona usankcjonowana przepisami prawa. Każdy z nas powinien, jeżeli
uważa, ze prawo krzywdzi kogokolwiek zdobyć się na odruch obywatelskiego
nieposłuszeństwa lub popierać ludzi, którzy na taką reakcję sie zdobyli (dla
niezorientowanych polecam poczytać na czym ono polega i jakie warunki muszą
być spełnione aby tak go było można nazwać). Ustawa lustracyjna jest zła nie
tylko dlatego, ze krzywdzi ludzi i zmusza ich do samooskarżania co jest
sprzeczne ze starorzymską zasadą prawa "nemo se ipsum accusare tenetur" czyli
nikogo nie można zmusić do oskarżenia siebie samego, ale również dlatego, że
pozwala osobom pokroju Kaczyńskich, Kurskiego czy Wierzejskiego stawiać sie w
roli autorytetów moralno-prawnych i narzucania nam oceny ludzi aktywnie
działających w czasach PRL przeciw komunistycznej władzy. To jest
niedopuszczalne i tego dotyczy sprzeciw ludzi, którzy odmówili składania
oświadczeń lustracyjnych. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem tej sytuacji jest
całkowita jawność teczek zgromadzonych w IPN (również tych tajnych) i
pozwolenie społeczeństwu na własną ocenę postępowań poszczególnych ludzi. Ja
nie życze sobie, aby ta władza, która jest moralnie co najmniej dwuznaczna
śmiała mi narzucać swoje zdanie na temat ludzi im niewygodnych, a którzy
często reprezentują niedosiężny dla nich poziom intelektualny i moralny.
Dletego też, Wy wszyscy, którzy potępiacie prof. Gieremka, zastanówcie się,
czy to nie Wy powinniście uderzyć się w piersi i powiedzieć - zawiniliśmy, bo
nie potrafimy dostrzec krzywdy ludzkiej.