Dodaj do ulubionych

Łagowski, profesor politycznie niepoprawny

20.05.07, 15:05
Moze politycznie niepoprawny, ale poprawny jako czlowiek rozumiejacy,
w przeciwienstwie do obecnej prawicy.
Obserwuj wątek
    • lukipuki55 Łagowski, profesor politycznie niepoprawny 20.05.07, 15:06
      Poprawny jako czlowiek rozumiejacy, w przeciwienstwie do naszej prawicy.
      • herr7 Łagowski świadomie przemilczany 20.05.07, 16:24
        Poglądy Łagowskiego są znane czytelnikom Przeglądu, pisma bynajmniej nie
        wysoko-nakładowego chociaż od lat zasługują na prezentację szerszemu ogółowi.
        Jeżeli żadna ze stacji TV nie zaprasza Bronisława Łagowskiego, a zaprasza się
        rozmaite kreatury (od widoku których zbiera się na wymioty) to wynika to jedynie
        z niezależności jego poglądów, które nie odpowiadają ani kręgowi Gazety
        Wyborczej, ani tym bardziej polskiej nacjonalistycznej prawicy, czy to z pod
        znaku PIS, czy PO. To powoduje, że w dyskusjach nt. chociażby Rosji, czy Ukrainy
        dominują pp. Maria Przełomiec, Bogumiła Berdychowska, czy w najlepszym razie
        Bartłomiej Sienkiewicz. A profesor Łagowski potrafiłyby z łatwością ukazać
        głupotę i zdziecinnienie tych tuzów polskiej polityki wschodniej, a także ich
        intelektualną marność. Bronisław Łagowski jest człowiekiem za mądrym dla
        polskich mediów, a poza tym on w swoich tekstach ukazuje to zakłamanie jakie
        dominuje w polskim myśleniu o historii, narodzie i polityce. Już samo to
        sprawia, że jest on gościem niepożądanym w kraju gdzie cenzura ma się lepiej niż
        za komuny, mimo że jej podobno w Polsce nie ma.
        • nick3 Tekst podnosi na duchu antypeerelowskiego lewaka:) 20.05.07, 17:00
          Jego ujęcie fenomenu Solidarności (mam dość podobne - choć wartościowania
          dokładnie odwrotne: cenię lewicowość, odrzucam peerel) bardzo podnosi mnie na
          duchu pod względem mojej drogi politycznej.

          Myślałem, że postrzeganie "Solidarności" jako ruchu lewicowego nie jest w
          Polsce możliwe.

          W taki sposób "Solidarność" widziałem, kiedy uczestniczyłem w jej działaniach i
          żywiłem awersję do ówczesnego systemu państwowego.

          Nie minęła mi ona. Ale tego, co się stało po 1989 roku, nie mogę odebrać jako
          dopełnioną realizację walki lat 80-tych.

          Wbrew Łagowskiemu nie sądzę, by w intencjach "Solidarności" nie leżała
          demokracja. Jestem przekonany, że był to ruch głęboko antytotalitarny.

          Ale ani prawica konserwatywna, ani fetyszyzacja rynku nie mogą sobie rościć
          praw do bycia spadkobiercami "Solidarności".

          Myślę, że jej kontynuacją może być - biorący pod uwagę zmienione warunki - ruch
          socjalistyczny (a w każdym razie: lewicowy).

          Co więcej wydaje się, że wkrótce rozwój wypadków przekona nas, że losy
          demokracji i lewicowości (pewnego typu) są ze sobą ściśle związane.

        • lukipuki55 Re: Łagowski świadomie przemilczany 21.05.07, 12:18
          herr7 napisał:

          > Poglądy Łagowskiego są znane czytelnikom Przeglądu, pisma bynajmniej nie
          > wysoko-nakładowego chociaż od lat zasługują na prezentację szerszemu ogółowi.
          > Jeżeli żadna ze stacji TV nie zaprasza Bronisława Łagowskiego, a zaprasza się
          > rozmaite kreatury (od widoku których zbiera się na wymioty) to wynika to
          jedyni
          > e
          > z niezależności jego poglądów, które nie odpowiadają ani kręgowi Gazety
          > Wyborczej, ani tym bardziej polskiej nacjonalistycznej prawicy, czy to z pod
          > znaku PIS, czy PO. To powoduje, że w dyskusjach nt. chociażby Rosji, czy
          Ukrain
          > y
          > dominują pp. Maria Przełomiec, Bogumiła Berdychowska, czy w najlepszym razie
          > Bartłomiej Sienkiewicz. A profesor Łagowski potrafiłyby z łatwością ukazać
          > głupotę i zdziecinnienie tych tuzów polskiej polityki wschodniej, a także ich
          > intelektualną marność. Bronisław Łagowski jest człowiekiem za mądrym dla
          > polskich mediów, a poza tym on w swoich tekstach ukazuje to zakłamanie jakie
          > dominuje w polskim myśleniu o historii, narodzie i polityce. Już samo to
          > sprawia, że jest on gościem niepożądanym w kraju gdzie cenzura ma się lepiej
          ni
          > ż
          > za komuny, mimo że jej podobno w Polsce nie ma.

          Twoja opinia jest podobna do mojej.
          Pozdrawiam.
        • eva15 Re: Łagowski świadomie przemilczany 22.05.07, 00:33

          Składam podpis pod tekstem
    • lukipuki55 Łagowski dekonspiruje intelektualistow "Solidarn.. 21.05.07, 12:28
    • pluto281 Łagowski, profesor politycznie niepoprawny 21.05.07, 15:40
      Z wieloma poglądami pro. łagowskiego i Walickiego zgadzam się i gratuluję im, że
      mają odwagę cywilną nie zgadzać się z obecnie propagowaną " polityką
      historyczną", która jest mocno zakłamana. Jestem już starym człowiekiem,
      członkiem AK i uczestnikiem Powstania Warszawskiego. Znam historię przedwojenną,
      okupacyjną i powojenną z autopsji.Nigdy nie należałem w tamtych czasach do
      żadnej partii politycznej. Nikt mi nie wmówi, że w latach powojennych istniała
      "czarna dziura" i społeczeństwo dzieliło się na agentów i niezłomnych
      antykomunistów. A tak naprawdę przeważająca część tego społeczeństwa
      odbudowywała kraj po potwornych zniszczeniach wojennych, uczyła się, rozwijała
      się ( choć z oporami ze strony władzy) kultura. Odbudowano Warszawę , Gdańsk,
      Wrocław, działały wspaniałe teatry, powstała znana na całym świecie polska
      szkoła filmowa. Społerczeństwo, bez własnej woli wtłoczone w ramy
      pojałtańskiego systemu sowieckiego , bez wsparcia z którejkolwiek strony trwało,
      starając sie ratować co się da z polskiej tradycji i substancji narodowej . I
      nigdy, może poza okresem stalinowskim ( 1949-1953) nie można było o tym kraju
      powiedzieć, że jest socjalistczny o komunistycznym nie mówiąc. Nie byliśmy
      krajem suwerennym, ale na tle innych " demoludów" "najweslszym barakiem obozu
      socjalistycznego". Jaka byłby alternatywa wg. obecnie nam panujących- nie robić
      nic i niech ten kraj stoczy się w prawdziwą" sowiecką czarną dziurę"- 17.
      republikę, utraci ograniczoną tożsamość. Niech mi ktoś powie, gdzie obecni
      krytycy na najwyższym szczeblu uzyskali doktoraty i habilitację, a także
      profesury? Obecna nachalna ahistotyczna propaganda jest już nie do
      zniesienia.Nie da się skreślić większości społeczeństwa polskiego, dzięki
      którego trwaniu i pracy powstał fenomen Solidarności!
      • mienszewik Re: Łagowski, profesor politycznie niepoprawny 23.05.07, 19:04
        madrze napisane

        pozdrawiam
    • herr7 Orientalizacja Polski - Łagowski kpi z naszych 31.05.07, 17:57
      wodzów:
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&name=827
    • sam_sob Re: Łagowski, profesor politycznie niepoprawny 31.05.07, 20:04
      Jak uczy historia, to z dobrze piszącymi i dobrze wygadanymi nigdy nie było źle
      (nie brakowało), w odróżnieniu od dobrze pracujących i z tego powodu większość
      naszych obiektywnych kłopotów.
    • adrem63 Re: Łagowski, profesor politycznie niepoprawny 01.06.07, 10:21
      Bardzo interesujący artykuł o poglądach obydwu profesorów z którymi w
      większości się zgadzam. Nie jestem pewny tylko, czy ocena genezy i intencji
      pierwszej Solidarności jest całkowicie zgodna z prawdą.

      „Rewolucyjna, robotnicza legitymizacja ustroju nie zniknęła jednak jak kamfora.
      Socjalistyczna obietnica uczynienia klasy robotniczej gospodarzem i
      właścicielem państwa żyła w świadomości załóg wielkoprzemysłowych coraz silniej
      odczuwających, że realnie istniejące państwo zdradza i oszukuje robotników.
      W ten sposób zrodziła się rewolucja solidarnościowa.”

      To prawda, ale nie do końca.
      W istocie to nie ruch robotniczy odgrywał rolę twórczą nadchodzących przemian.
      Dotychczas jestem przekonany, że intencją twórców „rewolucji solidarnościowej”
      było jednak obalenie istniejącego systemu, do czego zainicjowano i wykorzystano
      ruch robotniczego protestu, któremu najpierw doradzono stawianie w ramach
      istniejącego systemu żądań, które nie były do spełnienia w ramach tego systemu,
      w celu jego stopniowego demontażu.
      Ta historia jak ją widziałem, pisana była prozą, chociaż dzisiaj niekórzy
      doszukują się w niej poezji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka