mikrobyznesmen 24.05.07, 08:08 Cytat: "Lekarze proponowali chemioterapię, ale chociaż zapewniali, że dziecku to nie zagrozi, Ania odmówiła". No to chciała ratować dziecko czy nie chciała? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiaka Z szacunkiem ale nie bez refleksji 24.05.07, 08:11 Nie chcę bynajmniej "brukać pamięci" tej młodej dziewczyny (choć i tak natychmiast mi to zarzucą różni nawiedzeni), odnosze się do niej z pełnym szacunkiem jak do każdej osoby zmarłej. Niemniej, patrząc racjonalnie, a nie w sposób egzaltowany na jej postępowanie, wydaje mi się, że skoro szkoccy lekarze nie widzieli przeciwwskazań do chemioterapii, powinna była jej się poddać. Co prawda czerniak złośliwy jest jednym z najgroźniejszych nowotworów i bardzo rzadko kiedy udaje się go zwalczyć, zatem Ania i tak miała bardzo niewielkie szanse, niemniej nie musiał pozbawiać się ich w ogóle, bo nie było to konieczne. Jej dziecko tak czy owak nosi w sobie geny matki, jest więc dość prawdopodobne, że odziedziczyło również gen odpowiedzialny za powstanie nowotworu. Nie musi on uaktywnić się i wywołać czerniaka również u dziecka, ale może. W pewien sposób jest więc ono i tak "napiętnowane genetycznie", a zatem jej heroim może - paradoksalnie - okazać się zbędny. Podkreślam jeszcze raz, że w pełni doceniam jej poświęcenie, niemniej nie każde poświęcenie ma obiektywny sens. Czynienie wokół jej osoby histerycznej wrzawy, łącznie z wplataniem w to motywów religijnych (żądanie uznania za świętą) jest dla mnie, osobiście, trochę niesmaczne i świadczy tylko o skłonnościach sensacjofilskich animatorów tego "ruchu". Dziewczyna zrobiła tak, jak chciała, co nie znaczy, że optymalnie. Byc może, gdyby poddała się terapii, dziecko byłoby zdrowe i w dodatku miałoby matkę. Co prawda prawdopodobieństwo takiego finału sprawy było bardzo małe, ale istniało. Heroizm Ani nie dał szans sprawdzenia tego rozwiązania. Co więcej, możliwe jest, że dziecko Ani będzie kiedyś walczyło z kompleksem winy za śmierć matki i wcale nie będzie jej poświęceniem uszczęśliwione. W głównej mierze zależy to od konstrukcji psychicznej dziecka i niekoniecznie musi dać się zredukować w wyniku terapii psychologicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Nie do końca się z Toba zgadzam 24.05.07, 12:54 Masz wiele racji ,ale w niektórych sprawach mam inne zdanie. Niewątpliwie masz rację ,ze odznaczenie ,"hałaśliwe uświecanie" jest nie na miejscu. Niemniej uważam ,ze postawę , poswięcenie , bohaterstwo matki trzeba pokazywać publicznie.Godnie i spokojnie , z szacunkiem i bez podtekstów ( np politycznych) W dzisiejszych czasach media , moda , kreuja styl zycia "dla siebie", dla "kasy" , dla "konsumpcji i uzycia". Fakt ,ze są ludzie dla których wazne sa inne wartości (dziecko , rodzina- wiem wiem bardzo nie "na topie" i nie "trendy") powinien byc jakoś naglaśniany. Ta matka moze i popełniła błąd , może powinna się poddać terapii , ale nie chciała ryzykować. To jej suwerenna decyzja i trzeba ją uszanowac. Nie byloby dobrze gdyby w kregach młodych , inteligentnych ludzi była uznana za "głupią". Trzeba jej postawę (matka poswieca życie dla dzecka) uznać po prostu za coś normalnego. Bo w przeciwnym wypadku za normalna zostanie uznan postawa Pani Alicji Tysiąc , która zażądała aborcji w obawie nie przed utrata zycia tylko wzroku. Po prostu nie wolno wywyższać postaw egoistycznych ponad poswięcenie dla innych. To moja prywatna opinia , pewnie nie na dzisiejsze czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Dla mnie bohaterką jest Alicja Tysiąc. 24.05.07, 15:25 Bo potrafiła przeciwstawić się powszechnej opinii moralnej (i niedała się przekupić medalami - ziemskimi i zaświatowymi). Zanadto uprawiamy kult poświęcenia! Tak, jakbyśmy chcieli sobie tym kultem nadrobić poczucie winy, że w naszym własnym życiu jest go - jak sądzimy - za mało. Tymczasem poświęcenie nie jest wcale czymś tak jednoznacznie godnym chwały, "wykraczającym ponad naturę", jak nam wmawia od dzieciństwa moralistyczna ideologia Porządku. Biopsychika ludzka wcale nie dąży przede wszystkim do przyjemności! Nauka wykazuje, że człowiek ma duże skłonności by się katować, a nawet samobójcze (które szukają tylko pretekstu: religia, odchudzanie, etc.) Same z siebie nie są one niczym lepszym (moim zdaniem znacznie bardziej szkodzą światu) niż te hedonistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Alicja Tysiąc egoistką? 24.05.07, 18:00 Głupoty gadasz! Dlaczego poświęcenie życia ma być czymś normalnym akurat dla KOBIET??? Sam se poświęcaj swoje, jak chcesz, ale domaganie się tego od innych nie jest niczym innym, jak namawianiem do samobójstwa. A co sądzi KK o samobójcach? Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Glupota zwana bohaterstwem........... 25.05.07, 00:03 Dla dziecka to byl potencjalny usczerbek na zdrowiu.... Dala matki - realne zagrozenie dla zycia.. Po jaka cholere sprowadzac na ten swiat sieroty... Moze ktos inny sie nimi zajmie....???? To jest lekkomyslnosc i egoizm.....nonszalanctwo i ryzykanctwo... Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Remik; Alicja miala juz kilkoro dzieci. Slepa 25.05.07, 00:41 matka nie moglaby sie nimi wlasciwie opiekowac. To TEZ ma byc egoizm? A moze tragizm poswiecenia nienarodzonego na rzecz dzieci juz narodzonych? Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Nie do końca się z Toba zgadzam 25.05.07, 01:12 Bynajmniej nie w rewanżu, ale ja z kolei nie bardzo zgadzam sie z twoją opinią w sprawie pani Alicji Tysiąc, a w każdym razie nie ważyłabym się oskarżać ją o egoizm. Każdy człowiek ma prawo bronić swojego zdrowia i życia i właśnie w oparciu o tę uniwersalną zasadę skonstruowano komnpromisową społecznie ustawę dopuszczającą przerwanie ciąży tylko w bardzo ściśle limitowanych przypadkach. Przypadek A.Tysiąc wyczerpywał właśnie znamiona jednego z tych wyjątków i sznujący porządek prawny nie powinni w ogóle dyskutować na ten temat, bo podważają swoją własną wiarygodność jako zbiorowego suwerena. Oczywiście, jak każdy, masz prawo do swoich prywatnych opinii, ale - moim zdaniem - w tym konkretnym przypadku twoja opinia jest uwarunkowana światopoglądowo, a nie etycznie. I nie ma to zbyt wiele wspólnego z "dzisiejszymi czasami", a właśnie z ideologią. Pomimo bowiem znacznej komercjalizacji życia społecznego, jako jednostki ludzkie jesteśmy nie mniej wrażliwi niż nasi dziadkowie, których geny dziedziczymy, a wraz z nimi znaczną część osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Postawa Pani Ani i Pani Tysiąc 25.05.07, 08:49 wiaka napisała: > Bynajmniej nie w rewanżu, ale ja z kolei nie bardzo zgadzam sie z twoją opinią > w sprawie pani Alicji Tysiąc, a w każdym razie nie ważyłabym się oskarżać ją o > egoizm. Każdy człowiek ma prawo bronić swojego zdrowia i życia Napisałem w swoim poscie: "Bo w przeciwnym wypadku za normalna zostanie uznan postawa Pani Alicji Tysiąc , która zażądała aborcji w obawie nie przed utrata zycia tylko wzroku. Po prostu nie wolno wywyższać postaw egoistycznych ponad poswięcenie dla innych". Może uzyłem niezbyt fortunnych sformulowań , ale nie było moją intencją potepianie Pani Tysiac za egoizm. Oczywiście ,ze zgodnie z naszym prawem miała prawo bronic swojego zdrowia i zycia (pytanie jakim kosztem , gdzie jest granica tej "obrony koniecznej"). Chodziło mi tylko o to , aby jej postawa nie była uznawana za "normalną" i godną nasladowania. Dziś utrata wzroku jest podstawą do aborcji , jutro bedą to " zaburzenia w układzie krążenia" a pojutrze "nadwaga i zła figura". Chodziło mi również o proste porownanie postaw Pani Tysiąc i Pani Ani. Odnosze wrażenie ,że postawa Pani Ani uważana jest po prostu za "idiotyczną" (przez GW , dyskutantów na forum) a postawa Pani Tysiąc za "heroiczną". Pani Tysiąc miała prawo (zgodnie z naszymi przepisami) bronić swojego zdrowia kosztem zycia swojego dziecka . Ja nie zgadzam się z takim prawem , ale musze go respektowac.Dura lex sed lex. Pani Ania miała prawo poswięcić swoje zycie dla zdrowia swojego dziecka chociaż nie reguluja tego żadne oficjalne przepisy. I to była rzeczywiście heroiczna decyzja. Tymczasem w mediach, w swiadomości społecznej zaczyna funkcjonować schemat "wysmiewający" (patrz posty w tym watku) Panią Anię, jej poswięcenie ( nie musiała a zrobiła) a stawiający za wzór Pania Tysiąc. Rozumiem Panią Tysiąc ,była bezradna w tragicznej sytuacji i jako człowiek ma prawo do błędu. A błedy należy wybaczać. Nie powinna byc jednak wzorem do naśladowania (moim zdaniem). Jednak utrata zdrowia (matki) i utrata życia (dziecka) to duza różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
aike Re: Postawa Pani Ani i Pani Tysiąc 25.05.07, 10:57 Łatwo oceniasz kobiety. Może dlatego, że jako mężczyzna nigdy nie staniesz przed takim wyborem. Wydaje mi się, że w obu tych przypadkach decyzja "co teraz?" nie była łatwa. "Utrata wzroku" to nie to samo, co "zła figura". Nie można tego porównywać. Dla każdej kobiety powinna to być decyzja autonomiczna, poparta rozmowami z rodziną i psychologiem. Nie powinno się prawnie wymagać od nich heroizmu, bo kobieta jest przede wszystkim człowiekiem i ma prawo do ochrony swojego życia i zdrowia. Nie może być tak, że "potencjalne dziecko" ma większe prawa, bo wtedy można bać się lekarzy, którzy działając wg prawa, matkę będą leczyć dopiero po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wiaka Re: Postawa Pani Ani i Pani Tysiąc 25.05.07, 11:28 remik.bz napisał: > prawo bronic swojego zdrowia i zycia (pytanie jakim kosztem , gdzie jest > granica tej "obrony koniecznej"). Nawet pomimo cudzysłowu nie sposób zgodzić się na takie utożsamienie pojęć dotyczących obrony zdrowia i życia. W przypadku obrony przed chorobą żadnych granic nie ma, a jedynym ograniczeniem wolności do tej obrony jest zdrowie i życie innego człowieka. Płód żywym człowiekiem nie jest i dlatego napisałam już wcześniej (antycypując niejako twoją argumentację), że wychodzisz z przesłanek ideologicznych, a wówczas racjonalna dyskusja nie jest możliwa. że > Chodziło mi tylko o to , aby jej postawa nie była uznawana za "normalną" i > godną nasladowania. Czy to się Tobie podoba czy nie, postrawa pani Tysiąc jest normalna, bo normę wyznacza prawo, a była ona z tyym prawem w zgodzie. Znów usiłujesz przemycać do dyskusji argumentację ideologiczną podwazając "normalność" tam, gdzie jest ona oczywista. > Dziś utrata wzroku jest podstawą do aborcji , jutro bedą to " zaburzenia w > układzie krążenia" a pojutrze "nadwaga i zła figura". Wybacz, ale w tym miejscu już w ogóle tracisz prawo do rzeczowej odpowiedzi. Mówisz jak w satyryczno-ironicznym skeczu: "Dziś nie chce wypić kielicha, a jutro ojczyznę zdradzi!" Daj spokój z takimi "argumentami". > Chodziło mi również o proste porownanie postaw Pani Tysiąc i Pani Ani. > Odnosze wrażenie ,że postawa Pani Ani uważana jest po prostu za "idiotyczną" > (przez GW , dyskutantów na forum) a postawa Pani Tysiąc za "heroiczną". To bardzo subiektywne wrażenie, ja takiego nie odniosłem. Wydaje mi się, że w tym wątku dyskusyjnym panije wyjątkowa jak na Forum GW równowaga i powściągnięcie negtywnych emocji. > Pani Tysiąc miała prawo (zgodnie z naszymi przepisami) bronić swojego zdrowia > kosztem zycia swojego dziecka. Ja z kolei nie zgadzam się z taką nadinterpretacją pojęcia dziecko. Dzieckiem jest żywy człowiek, a nie zygota. Poraz kolejny apeluję o nie wplatanie do dyskusji elementów ideologicznych, bo nie toczymy tu debaty światopoglądowej. Miała prawo i ja tego prawa nie neguję, ani w aspekcie moralnym ani prawnym. Napisałam tylko, że możliwa też była próba ratunku, z której jednak nie skorzystała, a także o tym, że istnieje tez pewne ryzyko powikłań w rozwoju jej dziecka, zarówno fizycznym (genetyka) jak i psychicznym (kompleks winy za śmierć matki). Zauważ, że są to fakty, a nie opinie i oceny. > Rozumiem Panią Tysiąc ,była bezradna w tragicznej sytuacji i jako człowiek ma > prawo do błędu. A błedy należy wybaczać. Przepraszam, ale zmuszona jestem jednak zakończyć dyskusję z Tobą, bowiem uporczywie powtarzasz ten sam schemat; przyjmujesz swoją OPINIĘ za aksjomat i przy pomocy tego aksjomatu argumentujesz koleje twierdzenia. To niedopuszczalna metoda. Pani Tysiąc nie potrzebuje twojego wybaczenia, bo niczego złego nie zrobiła - postąpiła zgodnie z prawem i swoją moralnością, której nikt nie może jej narzucać. Twoje przyjmowanie roli Katona jest więc czystą uzurpacją, czego najwyraźniej nie rozumiesz. > Nie powinna byc jednak wzorem do naśladowania (moim zdaniem). Jednak utrata > zdrowia (matki) i utrata życia (dziecka) to duza różnica. Wzorcem do naśladowania nie powinien być także twój sposób prowadzenia dyskusji; uprzejmy w formie, ale sofistyczny i bałamutny w treści. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Postawa Pani Ani i Pani Tysiąc 26.05.07, 09:40 Moje uznanie dla Pani. Sposób, w jaki rozprawia się Pani z pokrętnym remikiem.bz zasługuje na mój szacunek. Ten wilczek w owczej skórze jest wyjątkowo niebezpiecznym typkiem, bo w sposób ugrzeczniony sączy jadowite idee w umysły mało odpornych na jego umizgi przeciętnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe gigantyczne buractwo 25.05.07, 11:55 remik.bz napisał: > Może uzyłem niezbyt fortunnych sformulowań , ale nie było moją intencją > potepianie Pani Tysiac za egoizm. Oczywiście ,ze zgodnie z naszym prawem miała > prawo bronic swojego zdrowia i zycia (pytanie jakim kosztem , gdzie jest > granica tej "obrony koniecznej"). > Chodziło mi tylko o to , aby jej postawa nie była uznawana za "normalną" i > godną nasladowania. > > Dziś utrata wzroku jest podstawą do aborcji , jutro bedą to " zaburzenia w > układzie krążenia" a pojutrze "nadwaga i zła figura". jest rzecza absolutnie nieprzyzwoita, kiedy mezczyzna, ktory nigdy nie straci zdrowia w wyniku ciazy, glosi poglad, ze inni ludzie powinni je tracic Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Ulegasz stereotypom 25.05.07, 12:22 No cóz ,rzeczywiście moj przykład z "figura" był za bardzo emocjonalny i nie na miejscu , ale intencje chyba czytelne. zalozylam_nowe napisała: jest rzecza absolutnie nieprzyzwoita, kiedy mezczyzna, ktory nigdy nie straci > zdrowia w wyniku ciazy, glosi poglad, ze inni ludzie powinni je tracic Skąd założenie ,że mężczyzna nigdy nie traci zdrowia w wyniku ciąży (żony , partnerki, ale czasem siostry, matki) ? Odnosze wrażenie ,że Twoim zdaniem ciża to jedynie problem kobiety . Funkcjonuje stereotyp "samca" , który "zapłodni kobietę i potem ma wszystko w nosie" Ale to tylko stereotyp. Rozejrzyj się wokół siebie. Naprawdę nigdzie nie widzisz par , które wspólnie przezywaja ciążą , wspólnie "organizuja " wszystko przed porodem i po porodzie ? Czesto w wielkim stresie i kosztem zdrowia ? Nie spotkałaś męża , partnera , ojca , brata , ktory robił wiele , czasem kosztem zdrowia dla kobiety ? Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe proponuje jednak czytac to, co jest napisane 25.05.07, 12:39 > Odnosze wrażenie ,że Twoim zdaniem ciża to jedynie problem kobiety . > Funkcjonuje stereotyp "samca" , który "zapłodni kobietę i potem ma wszystko w > nosie" nic takiego nie napisalam, nie wiem w jakim celu przypisujesz mi takie stwierdzenie bez wzgledu na to, jak mocno przezywasz ciaze i na jak dlugo zemdlejesz w czasie porodu partnerki, to jej pogorszy sie wzrok w sytuacji analogicznej do alicji t. a nie tobie proponuje nie pieprzyc, ze ciaza jest takim samym obciazeniem dla organizmu mezczyzny, jak dla organizmu kobiety, bo nie jest to nawet zabawne, zwlaszcza w kontekscie tragicznych przypadkow o ktorych mowa Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: Kościół domaga się śmierci kobiet! 24.05.07, 17:55 Dlatego chce z biednej dziewczyny zrobić świętą. To taka antycypacja całkowitego zakazu aborcji: jak już cię dzielny mężczyzna "wyruchał", to masz być inkubatorem i basta. Chodźbyś zdechnąć muiała. Taki jest stosunek katolicyzmu do kobiet - i aż dziw bierzez, że aż tyle z nich garnie się do tej bezmyślnej i okrutnej religii... Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Kościół domaga się śmierci kobiet! 25.05.07, 01:28 Kościół handluje bardzo atrakcyjnym towarem, jakim jest przepustka do wieczności. I choć jest to towar bez gwarancji i bez możliwości reklamacji, to jego atrakcyjność przerasta istniejące ryzyko oraz szacunek kosztów. Pomimo brutalności porównania: w podobny sposób jak religijność rozprzestrzenia się też AIDS oraz choroby weneryczne. Co prawda ogromna większość ma świadomość zagrożenia, ale instynkt kopulacyjny jest tak silny, że zagłusza obawy i ludzie ryzykują życiem dla zaspokojenia tego instynktu. Na przeciwnym biegunie leży instynkt życia, dla którego bardzo wielu gotowych jest czynić rzeczy nieracjonalne praz deklarować poglądy jawnie sprzeczne zarówno z doświadczeniem jak i logiką. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek [...] 24.05.07, 08:18 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
waall brak wstydu 24.05.07, 08:53 Giertych to nie ma wstydu. Wykorzysta każda okazję,aby promować odchodzaca w niebyt swoja FORMACJĘ LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
weigela Re: brak wstydu 24.05.07, 09:14 Giertych korzysta z faktu,iż cała ta tragedia została nagłośniona przez media. Od razu podczepia się by promować swoją osobę. Brak słów. A swoją drogą to wiele kobiet chorujących na raka w trakcie ciąży stara się chronić życie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek [...] 24.05.07, 09:20 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mojboze Re: Nowa polska Swieta co sie na saksach bzykala. 24.05.07, 09:30 Szkoda, ze dziewczyna nie poddała się chemioterapii... Jestem pełna szacunku dla niej ze względu na walkę z tą choroba (choć zbyt późno podjęta). Ale jej nieracjonalna decyzja nie ma nic wspólnego ze świętościa. Bardzo cieszy mnie fakt, że rodzina tej dziewczyny normalnie się zachowuje, i sprzeciwia sie nobilitacji ze strony Giertycha... Odpowiedz Link Zgłoś
pure_poison Giertych chce pokazać wszystkim kobietom przykład 24.05.07, 17:58 Ani - matki, która poświęciła swoje zdrowie i życie dla dziecka. Tak, wg. niego powinna postępować każda kobieta! Odpowiedz Link Zgłoś
wiktoriaka Re: Giertych chce pokazać wszystkim kobietom przy 24.05.07, 18:20 pure_poison napisała: > Tak, wg. niego > powinna postępować każda kobieta! Pan Giertych, to niech się sam poświęca. Wiem, że nie można obcemu człowiekowi oddać swojej nerki, ale ciekawa jestem, kiedy ostatnio oddał krew i ile razy w zyciu to zrobił. To niczym nie grozi, a czesto ratuje komuś życie. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Polityka trupozercow 24.05.07, 09:30 no coz, jak to mowia - polityka nie ma nic wspolnego z moralnoscia, robi sie wszystko, aby oszukac podatnika, robi sie wszystko, aby utrzymac ryj przy zlobie wladzy. Nie ma rzeczy swietych, toz widzielismy tych trupozercow, przy katastrofie w katowicach MTK, w kopalni halembie - zapeniajacych w swietle kamer, o pomocy dla rodzin panstowych ofiar, o zapewnieniach i podlej solidarnosci. Trupozercy zeruja na smierci - tu kolejny przyklad, gdzie dla faszystow nie ma nic swietego, gdzie za dramatem rodzinnym, spowodowanym emigracja z polski, brakiem jakiegokolwiek zainteresowania panstwa losami mlodych polskich rodzin, bez zgody zainteresowanych - jajoglowy premier populistow, juz wykorzystuje, tragiczna sytuacje, aby zbic kapital polityczny na smierci, juz oglasza swietych, juz tworzy symbole, ktore na smierci biednych i pozostawionych na pastwe losu w tym nieszczesnym kraju - maja jeszcze raz, zapewnic jelopom-trupozercom - mozliwosc zablysniecia w reflektorach kamer i uciechy pospulstwa. www.wasylzly.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zalozylam_nowe skandal 24.05.07, 10:52 racjonalnym wyborem bylby przedwczesny porod, a tak dziecko niepotrzebnie narazone bylo do konca ciazy na przerzuty odznaczanie za cos takiego uwazam za skandal zwlaszcza dzis, kiedy panuje wsrod waadzy atmosfera kpin z prawa do obrony wlasnego zycia i zdrowia (vide alicja tysiac i vide zgoda na odciecie tysiacom kobiet mozliwosci przerwania ciazy zgodnie z obowiazujacym prawem) Odpowiedz Link Zgłoś
chyba_normalny Re: Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 11:23 a za co ? za to , ze skazała ojca dziecka i samo dziecko na wegetację emocjonalną i uczuciową? Odpowiedz Link Zgłoś
lacki_gazeta Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 11:27 mnie pasuje to co napisał ten koleś tinyurl.com/2emgdv Odpowiedz Link Zgłoś
stanok53 Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 12:45 Matka ta podjęła dwie świadome decyzje 1. urodzenie dziecka 2. zaniechanie ratowania swojego zdrowia na czas ciąży- pomimo opinii lekarskiej wykluczajacej szkodliwość terapii. Medal???? Na ołtarze???? Roman urzeczony. Ja my lubimy rozpamiętywać takie tragedie ze marłym w tle jednoczesnie pogardzając wszystkimi ,którzy mają pragmatyczne ,a a nie martyrologiczne podejście do świata.Dla nas nadal ideałem jest sielski romantyzm w miejsce szkiełka uczonego jak już zauważył był poeta z tamtych romantycznych czasów. Nadal nie rozróżniamy gdzie wierszyki,a gdzie proza życia. Dla nas trup najlepiej młody(jeszcze lepiej tysiące i to młodych nieboszczyków) zażwiadcza o tym naszym heroiźmie i misji dziejowej jaką nam polakom wyznaczyła opatrzność i historia!!! Nadal najlepiej jest pięknie umrzeć,a nie żyć na przekór trudnoścom wszelakim. Odpowiedz Link Zgłoś
niusia-31 Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 14:05 O ile słyszałam ta Pani miała wcześniej raka a to dziecko urodziła przed 5-cio letnią karencją,mogła się więc spodziewać nawrotu choroby.Obawiam się,że była niefrasobliwa.Jednak za nieprzerwanie ciąży należy się jej szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
mroks [...] 24.05.07, 14:36 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mekken Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 15:12 Bez przesady...medal, ołtarze....mam wrażenie, że to naturalna reakcja każdej Dobrej Matki, która chce chronić swoje dziecko, nawet kosztem swojego zdrowia i życia. Jestem przekonana, że takiego "heroizmu" znaleźlibyśmy dużo więcej, gdybyśmy uważniej rozejrzeli się wokół. Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 16:21 Gier...ty...chu! Przy okazji odznacz ponownie Jankowskiego za zasługi dla prokreacji polskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
maja92 Re: Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 17:38 Szkoda, ze pan giertych nie zainteresowal sie dziewczyna, gdy zyla i zbierala pieniadze na kuracje.... ...no ale wtedy byla chora panna z dzieckiem zyjaca na kocia lape, czyli w grzechu... Dopiero, gdy umarla pan giedrych zaczal nad nia ubolewac.... Moze jakis fundusz dla dziecka by zalozyl? Dziewczyna by zapewne to wolala niz byc na oltarzach swieta.... Odpowiedz Link Zgłoś
ffamousffatman Re: Dać medal zmarłej matce 24.05.07, 17:40 Cale szczescie zem facet. Wladze koscielno-panstwowe nie wymagaja od ojca zdychac. Odpowiedz Link Zgłoś
drojb Re: No właśnie, ffamousffatman! 24.05.07, 18:10 Ciekawe, że większość "heroistów", domagających się samobójstw matek, to mężczyźni. Ciekawe też, że ta zmarła dziewczyna wywołała u niektórych z nich taką agresję, że trzeba ich było wypikować... Kobiety w tym kraju są podobnie nienawidzone, jak Żydzi i geje. Uważam, że dawno powinny zastrajkować! Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Matka Giertycha zapewne tez chemotarapie brala.. 24.05.07, 22:52 ....i co widac....i cala chemia w mozgu Romana pozostala........ Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Nowa polska Swieta co sie na saksach bzykala..... 24.05.07, 22:54 ....zaszla w ciaze i wyjsc za maz zapomniala..... przez to porzadnego ubezpieczenia nie miala..... i na zbiorce kasy od polonusow polegala.... Do domu Ojca odjechala a mala sierotka pozostala... Giertych da medal i becikowe....i "specjana rente premiera".... Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba I to koniecznie Order Virtuti Militari 25.05.07, 00:37 Jak Taliban, to niech juz nim bedzie do konca, wg.Koranu - tylko kobiety zmarle w ciazy lub pologu i wojownicy polegli w walce ida galopem na piwo do Mahometa. A wiec przyznac matce najwyzsze odznaczenie WOJSKOWE. Nie kpie tu z tej biednej dziewczyny - przy czerniaku i tak rokowania byly marne. Kpie za to z polskich Talibow. Bo kpic z idiotow trzeba. W obronie Ojczyzny. Tak nam dopomoz Bog! Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_prawizne KON jest tak falszywy ze to az boli !!! 25.05.07, 01:35 gdzie byles lachudro kiedy potrzebowala finansow na leczenie????zdobyles niedawno od Kaczora 500mln dla nauczycieli, coz to bylo 150tys.$ dla ciebie???? Gdyby ja uratowali, oddalaby pracujac w Szkocji!!!Nawet po smierci nie dadza ludziom odpoczac!! Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Dać medal zmarłej matce 25.05.07, 12:32 Czy ten debil z twarza konia nie mogl tej kobiecie "zalatwic" tych ilus tam tysiecy dolarow aby mogla podjac probe leczenia? Co ona teraz zrobi z takim medalem? Giertych zachwyca sie jej postawa bo UMARLA??? a zywej pomoc to nie laska? co dziecku jest potrzebne? Matka czy Swieta? Milosc Matki do dziecka jest wielka, mysle ze niejedna kobieta zrobilaby podobnie. Czesc Jej pamieci Odpowiedz Link Zgłoś
basia06 Dać medal zmarłej matce 26.05.07, 08:40 Znam inne takie przypadki. Osoba chora na białaczkę zdecydowała się urodzić jedno (udało się) potem drugie dziecko. Nie mogła brać lekarstw. Umarła. Nagradzając tylko niektóre z dzielnych kobiet zapominamy o innych. Czy pamiętacie film "Stalowe Magnolie"? To się nie zdarza tak rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś