07.06.07, 17:30
Andy L. to człowiek znany politycznie nielubiany,
lubi zawsze zabalować w koalicji się promować,
w sądach jest rozchwytywany, przez prezesów podziwiany,
na rozprawach incognito, pije kawę pospolitą,
lubi bawić koalicję, wszystkie śliczne ma babeczki
lubi stawiać na blokady, lubi zwykłe swe roszady.
Niby cwano się uśmiecha, zawsze drga jego powieka,
spuszcza oczy kiedy błądzi - myśli- nikt go nie osądzi.
Każdy myśli, że skończony a on zawsze rzuca gromy
i wygrywa proces nowy.
Koalicja go szanuje no i sądy mu blokuje,
chociaż każdy przecież wie, że powinien rozstać się
na czas jakiś z wolnym światem za wybryki dzikie jakieś.
Teraz w sądzie proces nowy, za występek swój zbożowy,
pewnie wykpi się cynicznie - ma za sobą koalicję.
A obrona też gotowa - to Związkowa sprawa nowa.
Za swój czyn naganny wielce, wodzi Związek na pętelce
i udaje znów cwaniaka bo chce sprawie łeb ukręcić-
-niby sprawa polityczna- koalicja też się zgadza
i brawami go nagradza.A on już się puszy wielce
zostawiając nas w rozterce.
Koalicja pokazuje jak swe rządy tu sprawuje.

Obserwuj wątek
    • romek337 A Kawaśniewski na to:Moge zatanczyc albo zaspiewac 07.06.07, 17:40
      Tylko po co ?

      Nie zatańczy, nie zaśpiewa, czyli koniec III RP (marzec 2005 r.)
      "Nie stawię się przed żadną komisją śledczą (...). Odmawiam uczestniczenia w
      awanturze politycznej prowokowanej przez niektórych członków komisji śledczej
      ds. Orlenu" - oświadczył prezydent Aleksander Kwaśniewski podczas konferencji
      prasowej w TVP1 na 14 godzin przez zaplanowanym stawieniem się na przesłuchanie
      przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen, mimo iż wielokrotnie zapewniał, że
      stawi się na przesłuchanie. Jednocześnie Kwaśniewski, przyzwyczajony do
      rozpieszczania przez media, zaatakował tygodnik "Wprost", który opublikował
      zdjęcia prezydenckiej pary z Markiem Dochnalem demaskujące jego kłamstwo, jakoby
      lobbysty nie znał. To postawienie się "pierwszego obywatela" ponad prawem
      komentowane było jako "symboliczny koniec III RP".

      Prezydent wszystkich aferzystów (grudzień 2005 r.)
      Prezydent zastosował prawo łaski wobec oskarżonego w aferze starachowickiej
      Zbigniewa Sobotki, byłego wiceministra sprawiedliwości, który ostrzegł bandytów
      przed planowaną akcją podlegającej mu policji, narażając funkcjonariuszy na
      niebezpieczeństwo z utratą życia włącznie. Prawdopodobne jest jednak, że Sobotka
      za dużo wiedział i gdyby trafił za kratki, mógłby powiedzieć, kto jeszcze był
      zamieszany w aferę starachowicką, jak również ujawnić kulisy szemranych powiązań
      wpływowych polityków SLD, w tym prezydenta Kwaśniewskiego z Władimirem Ałganowem.
      • elan13 Re: A Kawaśniewski na to:Moge zatanczyc albo zasp 07.06.07, 17:51
        romek337 napisał:

        > Tylko po co ?
        >
        > Nie zatańczy, nie zaśpiewa, czyli koniec III RP (marzec 2005 r.)
        > "Nie stawię się przed żadną komisją śledczą (...). Odmawiam uczestniczenia w
        > awanturze politycznej prowokowanej przez niektórych członków komisji śledczej
        > ds. Orlenu" - oświadczył prezydent Aleksander Kwaśniewski podczas konferencji
        > prasowej w TVP1 na 14 godzin przez zaplanowanym stawieniem się na
        przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen, mimo iż wielokrotnie
        zapewniał, że stawi się na przesłuchanie.

        A 14 godzin później dzienniki telewizyjne pokazywały Kwaśniewskiego w
        jarmułce, "między swemi", jak w Jerozolimie brał udział w jakimś spotkaniu z
        rodakami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka