Dodaj do ulubionych

Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami

12.06.07, 13:01
Who cares? Pożółkłe, rozpadające się teczki są ważniejsze.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 14:17
      "Tymczasem na najbardziej dzietne w Europie Francuski 1,92 dziecka."

      Pani Katarzyno... no takie byki? W artykule do gazety? :(
      • tetlian Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 17:36
        Nauka to dziedzina, w którą powinno się inwestować conajmniej 50% budżetu. To
        przecież dzięki niej kształtuje się nasza cywilizacja.
        • cloclo80 Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 17:43
          Stopa zwrotu z inwestycji w nauke jest na poziomie 30-40%. Kto ma płacić za reszte?
          • carnivore69 Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 18:57
            > Stopa zwrotu z inwestycji w nauke jest na poziomie 30-40%.

            Jesli tak, to optymalnie jest zainwestowac w nauke caly budzet.

            Pzdr.
            • wd_07 A my za to rozdajemy wcześniejsze emerytury 14.06.07, 11:14
              W Polsce mamy do czynienia z procesem odwrotnym - zamiast wydłużać okres pracy,
              rozdajemy na prawo i lewo wcześniejsze emerytury.
              • kolargolo proponuje placic lekarzom jeszcze mniej 14.06.07, 11:46
                na pewno wtedy wszyscy najzdolniejsi zostana w Polsce i beda pracowac dla dobra
                polskiej nauki.
                • fitpink wszytko to wina geji bo nie chca rodzic!! 14.06.07, 14:35
                  .. przynajmniej tak wynika z dzialan obecnego rzadu... ktore za najwiekszego
                  wroga obralo sobie mniejszosci seksualne..
              • mik8i Re: A my za to rozdajemy wcześniejsze emerytury 14.06.07, 16:30
                tak tylko że na zachodzie idzie się do pracy w wieku 25-30lat a u nas w tyn
                momencie ma się już więcej niż 10lat roboty więc nie porównujmy się do państw
                cywilizowanych przy naszym zacofaniu.
                • wd_07 wcześniejsze emerytury stop 15.06.07, 01:28
                  po pierwsze nie porównuję

                  po drugie nic mi o tym nie wiadomo (może jakieś konkretne źródło) że Polacy
                  zaczynają pracować wcześniej niż obywatele innych państw

                  Jeżeli my nie zlikwidujemy wcześniejszych emerytur to zlikwiduje je bankructwo
                  ZUSu i wtedy już będzie tak, że póki będziesz pracować, będziesz miał za co żyć,
                  a jak nie będziesz w stanie to będziesz umierał z głodu - jak zwierzęta.
          • critic Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 22:06
            cloclo80 napisał:

            > Stopa zwrotu z inwestycji w nauke jest na poziomie 30-40%. Kto ma płacić za res
            > zte?

            Pewnie, lepiej przecież wydać kasę na wcześniejsze emerytury dla górników...
            • zigzaur Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 23:32
              Albo na dopłaty do eksportu słoniny i kaszany do Rosji.
      • bwwald Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 23:09
        nessie-jp napisała:

        > "Tymczasem na najbardziej dzietne w Europie Francuski 1,92 dziecka."
        >
        > Pani Katarzyno... no takie byki? W artykule do gazety? :(

        Najwyraźniej w Polsce zbyt mało zainwestowano w Panią "Kaśkę";)
        "Z roku na rok nakłady na badania i rozwój maleją o 3,5 proc. PKB."

        Pytanie retoryczne: czy kiedykolwiek nakłady na badania i rozwój osiągnęły 3,5 %
        w Polsce? ;)
        • rj Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 10:39
          Dlatego napisała o 3,5% a nie o 3,5 punkta procentowego.
          Trzeba czytać ze zrozumieniem.
          • swoboda_t Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 11:13
            A jednak to bwwald ma rację, zdanie jest błędnie sformułowane przez obecność na
            końcu "PKB".
          • bwwald Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 21.06.07, 22:42
            rj napisał:

            > Dlatego napisała o 3,5% a nie o 3,5 punkta procentowego.

            Poza tym, że najwyraźniej nie rozumiesz nawet tego, co sam napisałeś,

            > Trzeba czytać ze zrozumieniem.

            to "wnioski" (o dziwo!) wyciągasz słuszne :)



    • ryssio Polska też inwestuje w naukę na potęgę 12.06.07, 17:13
      Takich pieniędzy jakie dostaje IPN każdy może pozazdrościć.
      • iedsupo Re: Polska też inwestuje w naukę na potęgę 12.06.07, 17:16
        Imponujące są też nakłady na zwalczanie analfabetyzmu. Na samo abecadło idą 3
        miliardy rocznie.
        • lucusia3 Re: Polska też inwestuje w naukę na potęgę 12.06.07, 17:35
          Każdy inwestuje w taką naukę o której wie, że istnieje.
          • iedsupo Re: Polska też inwestuje w naukę na potęgę 13.06.07, 02:53
            lucusia3 napisała:

            > Każdy inwestuje w taką naukę o której wie, że istnieje.

            Być może jest to jakiś sposób na uzupełnienie zasobów personelu umysłowego
            średniego szczebla na polskim rynku pracy. Za trzy - cztery lata pojawi się cała
            grupa młodych, ambitnych matołków, którzy w swoje CV wpiszą: "praca w organach
            administracji państwowej".
            • 12345ja Wystarczy przyjmować do pracy 45-letnich inż. 14.06.07, 13:52
              Nie trzeba żadnych inwestycji. Wystarczy zacząć przyjmować do pracy
              inżynierów, którzy mają powyżej 45 lat.
              Przeważnie, jesli nie mają pleców, mają trudności ze znalezieniem pracy.
              Ale kto ma ocenić ich dorobek techniczny? Czy 20-letnie pracowniczki
              agencji zatrudnienia?
              Kto ma ich zatrudnić, czy uprzywilejowane młokosy, którzy obsiedli większe
              i mniejsze stanowiska kierownicze? A po co, żeby wyszły na jaw ich brak
              doświadczenia i wiedzy?
              Zasada jest prosta: podwładny ma być młodszy od kierownika. No i głupszy
              w miarę możności.
        • wohltemperierte Re: Polska też inwestuje w naukę na potęgę 12.06.07, 18:41
          iedsupo napisał:

          > Imponujące są też nakłady na zwalczanie analfabetyzmu. Na samo abecadło idą 3
          > miliardy rocznie.

          Na to czytane od tyłu? Chyba więcej..
          • iedsupo Re: Polska też inwestuje w naukę na potęgę 13.06.07, 02:47
            wohltemperierte napisał:

            > Na to czytane od tyłu? Chyba więcej..

            Uwzględniając koszty spowodowane chaosem, jaki działania abecadła sieją w
            społeczeństwie, to może być nawet i 30.
    • pjeczarek Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 12.06.07, 18:24
      w USA do przyrostu naturalnego bardzo przyczyniaja sie kolorowi stad taka liczba
      dzietnosci u statystycznej Amerykanki... Czesty obrazek to 5-6. osobowa (lub
      wiecej) rodzinka podrozujaca gigantycznym terenowym samochodem. Matka chowa
      dzieci a ojciec pracuje na 5 etatow. I gdzie tu czas na nauke rodzicow...?
    • jb777 Wykształciuchy są beee 12.06.07, 18:28
      Głupie amerykańce. Brać przykład z pisiorków i ministra edukacji a będziecie
      rządzili 5 kadencji. Tylko co po tym ...

      U nas najniższa aktywność ekonomiczna społeczeństwa. A politycy zajmują się
      trupami w szafie.
      • glosybaltyku najpierw sobie sprawdz, co oznacza "wyksztalciuch" 12.06.07, 22:04
        a potem sie wymadrzaj. hint: wyksztalciuch!=inteligent.
    • adamp_314 A już myślałem, że to w Polsce, 12.06.07, 20:20
      ktoś wreszcie poszedł po rozum do głowy...
    • stasi1 co tam nauka! Najwyżej każdemu Polakowi kupi się 12.06.07, 20:32
      konika i bedzie sobie jeździł po świecie. Dobre to bo nie trzeba będzie
      dokładać do paliw nie licząc tego że nie będziemy bogacili Rosji kupnej jej
      ropy. A co nie będą chcieli się z tym pogodzić najwyżej wyjadą na saksy .Na
      zmywak do Chin
      • zigzaur Re: co tam nauka! Najwyżej każdemu Polakowi kupi 12.06.07, 23:23
        W Chinach nie ma zmywaków. Woki wyciera się ryżową miotełką.
        • stasi1 a to jeszcze chętniej tam Polacy będą wyjeżdżać 13.06.07, 14:07
          zigzaur napisał:

          > W Chinach nie ma zmywaków. Woki wyciera się ryżową miotełką.
          • mikrobyznesmen Bo taka miotełka to gotowa 'zupka z torebki'? :) 14.06.07, 12:38
            > > W Chinach nie ma zmywaków. Woki wyciera się ryżową miotełką.

            Wytrzesz taką miotełką ileś woków, potem wrzucasz ją do wrzątku i... powstaje
            pyszny wywar na podstawie wszystkich smaków z tych woków? :))
    • ksmx Pieniactwo mamy w genach.... 12.06.07, 21:27
      I głupotę również. Nic już Polaków nie usprawiedliwia ale co się dziwić, same
      zawodówki, ludzie z magistrem są w mniejszości, a z doktoratem to nie ma co
      liczyć. Kraj rolników, leni, złodziei i kombinatorów....
      Kręcimy sobie własne niewolnictwo...
      Kto mądry niech spieprza za granicę i załatwia inne obywatelstwo dla dzieci a
      wnuki i prawnuki będą miały przyszłość.
      • jednorazowy3 Re: Pieniactwo mamy w genach.... 14.06.07, 07:42
        z doktoratem jest cala masa
        • ambl Re: Pieniactwo mamy w genach.... 14.06.07, 08:28
          Jak doktor to co?W ramki go obsadzić i napier...ać mu pokłony?Gdy potrzebny jest
          np. hydraulik to na c..j komu doktor?Ciągle komunistyczne myślenie:jak
          skończyłem studia to praca dla mnie MUSI BYć!!!zEBY SIę WALIłO I PALIłO!!!
          • babaqba Re: Pieniactwo mamy w genach.... 14.06.07, 12:54
            Problemem Polski jest to, że zawsze ten górnik, chłop orzący, hydraulik czy nawet pijaczyna podklepowy
            był otaczany czcią i opieką zaś ten "dochtor" był zawsze podejrzanym elementem. A to jednak "dochtor"
            potencjalnie jest źródłem bogactwa. Wiele naszych kłopotów u podstaw ma wielką liczbę chłopstwa i
            robotników a brak "dochtorów". Tylko kto to pojmie w tym parafialnym zaścianku mentalnym?
      • ignispl Re: Pieniactwo mamy w genach.... 14.06.07, 10:54
        A co się dziwić ksmx. Mam doktorat. Po 9 latach studiów mam <1700 PLN na rękę.
        To już zaczyna wyglądać na hobby nie na pracę. W dodatku na pomoce naukowe
        dokładam z własnej kieszeni. Nie jestem filozofem czy polonistą. Uprawiam naukę
        która daje wyniki głównie w zakresie badań podstawowych ale może mieć też
        zastosowanie praktyczne.
        • 12345ja Re: Macie w genach nie tylko pieniactwo .... 14.06.07, 13:42
          Macie w genach nie tylko pieniactwo, ale i nawarstwione przez
          cztery tysiąclecia degeneracje w genów.
    • samwieszkimjestem jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!!! 14.06.07, 08:43
      NIech wyż demograficzny nie idzie na emeryturę, tylko np. przejdzie na pół
      etatu przez 10lat po 65r. życia. Sama jestem z tego wyżu i uważam, że to
      sensowne rozwiązanie. Nasi rodzice całe życie pracowali, wiedząc o czekającej
      emeryturze, więc to by było okrutne teraz kaza im pracowa dalej. Ale my,
      młodzi? Jak będziemy wiedzie o czekającym "pół etatu, pół emerytury", to potem
      przyjmiemy to jako rzecz naturalną, albo prawie naturalną.

      I może ominie nas syndrom emeryta, czyli poczucie odrzucenia, bycia zbędnym, co
      ściśle łączy się z chorowaniem tuż po przejściu w "stan spoczynku". Inna
      sprawa, gdyby kraj było sta na uczciwie wysokie emerytury. Popatrzcie na
      Niemców - na emeryturze zaczyna się życie! Jeżdżą po świecie, nareszcie mają
      czas zrealizowac marzenia!

      My o czymś takim możemy pomarzyc, chyba że nam ojciec R. wymodli cud. Myślę, że
      pół etatu dla emerytów, właściwie zorganizowane (lekkie, nieobciążające prace,
      stanowiska szkoleniowe, dogodny system pracy, niekoniecznie codziennie, ale np.
      kilka dni w tygodniu itd. itp. - proszę o pomysły, chętnie przeczytam) pozwoli
      zachowac emerytom-pół etatowcom poczucie bycia potrzebnym, bycia "w obiegu"
      oraz godnośc własną. I pozwoli młodym pracownikom korzytac z doświadczenia
      starszych - to wciąż niedoceniany w Polsce aspekt trzymania "starych"
      pracowników.

      A i wcześniejsi emeryci, tacy za 10-12lat, będą bardzo ciekawymi ludźmi,
      którzy pracowali zarówno w PRL, przeżyli zmianę ustroju, dziki kapitalizm i
      stabilizację gospodarki kapitałowej. Szkoda by nie skorzystac z ich
      doświadczenia. A jak to by podniosło ich samopoczucie..!

      Przepraszam, że się tak rozpisałam. Jeśli ktoś dojechał do końca tego tekstu,
      to bardzo proszę o wyważoną opinię i pomysły własne na przyszły "emerytalny
      wyż".
      • mkolaczynska Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 10:21
        no zaraz a ty wogóle masz w otoczeniu jakichś nadających się do pracy 65
        latków???
        Bo ja nie znam takich
        moi rodzice mają tylko nieco powyżej 60 a niestety nie są zdolni do
        jakiejkolwiek codziennej pracy.
        Moi dziadkowie w wieku 65 lat też nie byli zdolni do codziennej pracy dzaidek
        to już w wieku 55 lat siadł na zdrowiu.
        Poza tym jak miałby być połacany ten 65 letni półemeryt?
        Mnie generalnie przeraża myśl że będe musiała pracować do 65 roku życia.
        • samwieszkimjestem Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 14:31
          Moja Babcia ma 74 i świetnie sobie radzi, chociaż miała raka 13lat temu.
          WYkłada w szkole biznesu, pracuje jako wolontariuszka, zajmuje się młodszymi
          wnukami. Dziadek ma 78lat i dopiero miesiąc temu wylądował w szpitalu pierwszy
          raz od czasu, kiedy złamał obojczyk i rękę jakieś 15lat temu. Będzie miał
          operację, ale rokowania dobre.

          Czy naprawdę tylko ja mam takich żywotnych dziadków? ;-)
      • ignispl Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 11:07
        Zgadzam się z tobą. Stanowiska szkoleniowe czy doradcze to coś czasem bardzo
        potrzebnego. Inna bajka że teraz to wygląda tak że osoby zatrudnione w
        administracji na pół etatu nie chcą się nauczyć niczego nowego. W efekcie taki
        pan czy pani korzystają z maszyny do pisania zamiast komputera, nie znają
        angielskiego tak żeby przetłumaczyć np. fakturę. I obrażają się na innych że
        śmią tego od nich wymagać. Taka osoba to obciążenie nie pomoc. Sorry -
        wszystkim nie można dogodzić. Niech zostaną tylko ci aktywni i chętni do
        rozwoju. Ci co pracują naprawdę chętnie dla podtrzymania aktywności a nie
        wyłącznie dla kasy. Reszta to tylko kotwice.
        • samwieszkimjestem Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 14:35
          Dla reszty znajdzie się jakieś chałupnictwo ;-)

          Nie, serio, to rzeczywiście warto by tych zdrowszych i światlejszych kusic
          wyższymi dochodami może nawet nie przez 10, ale 5-7 lat po osiągnięciu wieku
          emerytalnego. to by było duże odciążenie dla budżetu. Co roku są przecież
          badania, to tych słabszych można zwalniac, silniejsi i ci, którzy chcą, niech
          pracują.
      • joanna2405 Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 11:38
        zgadzam się z Tobą , że można pracować na pół etatu po 65 roku życia , ale już
        dzisiaj trzeba zadbać o zdrowie przyszłych emerytów , bo napewno przy
        dzisiejszej opiece zdrowotnej i profilaktyce nie bedą nadawać się do
        jakiejkolwiek pracy , niestety żaden rząd nie wpadnie na pomysł odpowiedniej
        profilaktyki dzisiejszych 45-latków , bo to na ich barki spadnie utrzymanie
        polskiej gospodarki za lat 10-20 , pozdrawiam
        • samwieszkimjestem Re: jest jedno wyjście... PROSZĘ, przeczytajcie!! 14.06.07, 14:38
          Profilaktyka przede wszystkim, to prawda. A u nas chyba nic się nie robi. Nie
          zauważyłam prawie żadnych spotów telewizyjnych namawiających do
          ruchu, "spacerów zamiast deserów" itp. Może zamiast łupic pracodawców wielkimi
          stawkami na ubezpieczenie zdrowotne, wprowadzic nakaz kupowania karnetow na
          zajęcia sportowe dla pracowników?
      • polska_baba Nie każdy emeryt jest w stanie pracować 14.06.07, 12:17
        Zapominasz, że ludzie zbliżający się do wieku emerytalnego większość życia
        przezyli w komunie, a to oznaczało często: złe warunki pracy, złe warunki
        mieszkaniowe, słabą opiekę zdrowotną, często złe odżywianie, trudne warunki
        życia codziennego (kolejki, brak sprzętu i usług ułatwiających prowadzenie domu
        itp.). To wszystko niszczyło ludzi, zwłaszcza kobiety.
        • hipek_ewci Warto to przemyslec,zani mbedzie za pozno! 14.06.07, 12:58
          Ja mysle ze co by czlowiek tu nie napisal to i tak nikt tego nie wezmie pod
          uwage.Gospodarka kraju jest tylko na czas terazniejszy i nikt nie mysli co
          bedzie potem.Nie stworzono warunkow mlodym ludziom to uciekli jak szczury z
          tonacego statku.
          Nie stworzono dla matek z dziecmi systemu wspierajacego to przestaly rodzic
          dzieci,zeby nie klepac biedy.
          Nie ma systemu doskonalego ,ale z dwojga zlego kapitalizm jest lepszy.
          Rzadzacy sa zbyt mocno zajeci awanturnictwem politycznym i zbyt malo angazuja
          swoja energie w inwestowanie i projekty ktore maja zagrac jutro i pojutrze.
          To uwstecznianie polityki duzej i malej zabiera wiekszosc energii ludziom
          ktorzy powini kreowac sukces.
          Gdzies w nawale wielkiej polityki zapomnieli o tym malym czlowieku-obywatelu.
          A ten nie widzac dla siebie zadnych perespektyw pojechal na poniewierke i
          znalazl to czego szukal i juz nie wroci.
          Moze warto by wpuscic mlodych ,zdrowych ,wyksztalconych ludzi z takich panstw
          jak:Moldawia ,Ukraina,Bialorus... inne post komunistyczne panstwa nie!
          Dac im mozliwosci pracy ,jakies lokum na poczatek zobowiazac kontraktami i
          bedziemy mieli nowych polakow.
          Nie jestem za tym zeby Polska przyjmowala uchodzcow z Azji i Bliskiego
          Wschodu.Bo oni roznia sie od nas zbytnio i kulturowo i mentalnoscia i
          wierzeniami.Ich zachowania dla przecietnego polaka to stres i awantura
          izolacji.A po co komu w panstwie tworzace sie getta narodowosciowe?
        • samwieszkimjestem Re: Nie każdy emeryt jest w stanie pracować 14.06.07, 14:40
          Myślę raczej o tych, którzy będą emerytami za 10-15lat. Oni większośc kariery
          zawodowej będą mieli za czasów kapitalizmu. Oczywiście nigdy nie będzie tak, że
          każdy będzie zdrowy i będzie mógł pracowac, niejmniej nie zwalajmy winy na
          czasy PRL, bo jak zaczniemy czekac na lepsze czasy, to nasza gospodarka sama
          padnie.
      • przemek05 Re: okrutne? 14.06.07, 12:51
        "to by było okrutne teraz kaza im pracowa dalej" - pisze samwieszitakdalej.

        Okrutne to jest cos odwrotnego, zmuszac do pojscia na emeryture.
        Kolege (65 lat) wyslano na obowiazkowa emeryte, to sie obrazil, nie przyjal
        proponowanych mu prac zleconych i znalazl sobie inna prace. Inni przechodza w
        kolejnych latach na 45%, 50%, 25% etatu, aby tylko jeszcze popracowac, nie
        siedziec bezczynnie. A ci, ktorzy ida na emeryture, bardzo czesto wkrotce
        laduja 6 stop pod ziemia, nie mogac sie przystosowac do gwaltownej zmiany
        warunkow.

        Oczywiscie, jesli ktos jest chory to nie ma wyboru, natomiast udawanie sie na
        wczesniejsza emeryture przy dobrym stanie zdrowia jest dla mnie czyms moralnie
        dwuznacznym. Zle bym sie czul w takiej roli.

        • samwieszkimjestem Re: okrutne? 14.06.07, 14:48
          No właśnie o to mi chodzi, że ci ludzie muszą czuc się potrzebni, a jeśli takie
          rozwiązanie, o jakim mówię, zostałoby wprowadzone w zbliżonej formie, to
          rzeczywiście mieliby podstawy aby czuc się wręcz niezastąpionymi. I dobrze.

          Moja uwaga o "okrutnym" dla dzisiejszych 45-50latków pomyśle przechodzenia na
          pół-emeryturę wzięła się stąd, że kiedyś zakrzyczano mnie na jakimś forum, że
          nie po to ludize tyle lat pracują, żeby potem nie móc przejśc na odpoczynek (aż
          chce się dodac - często, z tej radości pewnie, wieczny).

          Wywnioskowałam więc, że ludziom przyzwyczajonym przez całe życie do wizji
          pewnej emerytury w pewnym wieku jest ogromnie trudno zaakceptowac inną wizję
          ich starosci. W zasadzie nie ma się czemu dziwic.

          Nie każdy tak kocha swoją pracę, jak Ty, albo jak mój ś.p. Dziadek, który po
          przejściu na emeryturę zaczął regularnie chorowac i smutniec.
          • przemek05 Re: stopniowe przechodzenie na emetyture 14.06.07, 15:14
            Zgadzam sie, potrzebny bylby system stopniowego przechodzenia na emeryture. Z
            jednej strony gwaltowne przejscie powoduje stres, bardzo czesto zalamanie sie
            zdrowia, a z drugiej strony nie do pomyslenia jest, zeby np. lekarz pracowal w
            wieku 70 lat na 3 posadach (bo z jednej nie mozna sie utrzymac), a dydaktyk w 2
            szkolach i to z nadgodzinami. Trzeba wyplacac czesciowa emeryture, a reszte
            dochodow uzyskiwac z pracy. Proporcja tych 2 skladnikow winna zalezec nie tylko
            od wieku, ale i od samego zainteresowanego - jesli chce pracowac i jego praca
            jest pozyteczna, to dlaczego ma tego nie robic?

            Znany mi profesor w wieku 80 lat napisal dobra ksiazke, wydana na Zachodzie. A
            kolejarz domaga sie wczesniejszej emerytury, z tytulu ciezkiej pracy umyslowej,
            wymagajacej skupienia uwagi. Czy on z innej gliny ulepiony, niz ten profesor?
      • listekklonu Jaka praca dla starszych osób?? 15.06.07, 07:02
        Moja mama ma 65 lat, wyższe wykształcenie, 40 lat doświadczenia, chęć i zdrowie
        do pracy. Co z tego, skoro najlepsza praca jaką jej proponują, to praca sprzątaczki.
        • samwieszkimjestem Re: Jaka praca dla starszych osób?? 17.06.07, 19:56
          Właśnie dlatego potrzebna jest zmiana nie tylko systemu, ale przede wszystkim
          mentalności. Myslę, że jak się zmieni sysytem, to na mentalnośc prędko
          przyjdzie czas - społeczeństwo zostanie do tego zmuszone.
    • 1951.erica.pl Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 08:46
      Ciągle się mówi o braku rąk do pracy ja jestem pracującym emerytem.Konczy mi
      się umowa o pracę bezskutecznie próbuję znależć nowe zajęcie.Jestem księgową z
      wieloletnim stażem Rozliczam koszty przediębiorstwa,potrafię zrobić
      kalkulacje,rozliczam gospodarkę magazynową zajmuje się środkami trwałymi i co
      inic w mieście Poznaniu ani w Luboniu nie mogę dostać żadnej pracy a jestem
      aktywna zawodowo i chcę tak pozostać.
    • tw.zenek Lustrować trzeba przecież!!! 14.06.07, 09:19
      kasę na IPN wykładać - są ważniejsze sprawy niż emeryci. A rządowe emerytury i
      tak ministrom umrzeć z głodu nie pozwolą. To co się mają przejmować?
    • andykon andy 14.06.07, 10:08
      to oczywista bzdura pracownik placi skladke emerytalna przez wiele lat w efekcie
      otrzymuje grosze . banki obracaja pieniedzmi uzyskujac profity nie dodajac do
      emerytur nic ,to jest nienormalna sytuacja !!pozdrawiam
    • mikser73 Francuzki? Dzietne? chyba emigranci!!!!!!!!!!!!!!! 14.06.07, 11:08
    • ponury_drwiacy_szyderca Przestańmy płacić na brudasów górników i KRUS!!! 14.06.07, 11:10
      to zaraz pieniądze sie pojawią!!
      • tornson Przestańmy płacić nierobom od menageringu 17.06.07, 20:07
        i marketingu, to będą pieniądze na R&D!!
    • kolargolo Kaczynski nie ma dzieci i ma to w d... 14.06.07, 11:42
      co go obchodzi Polska za 20 lat>
    • jama314 Trzeba postawić na lobby homoseksualne... 14.06.07, 12:42
      Zwycięstwo głoszonych tam idei i realizacja ich pomysłów, powinny przynieść
      znaczącą poprawę w zakresie dzietności polskiej rodziny choćby.
    • jungestuchol Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 13:43
      Cały ten artykuł to jest odwracanie kota ogonem. Próba wymówienia, że jedyną
      drogą, by system ubezpieczeń społecznych się nie załamał, jest to, żeby emeryci
      pracowali dalej i by potrącano im część zarobionych pieniędzy po to, by wypłacić
      im należne składki emerytalne. Paradoks. Otóż nie tędy droga wiedzie. Jedyną
      skuteczną metodą uzdrowienia tej sytuacji jest, że tak to ujmę, "inwestowanie w
      nowych obywateli". Trzeba stworzyć młodym ludziom takie warunki pracy i życia,
      żeby nie bali się mieć dzieci. Prosta wymienialność pokoleń następuje wtedy, gdy
      na jedną parę (lub jak kto woli: na jedną kobietę) przypada 2,1 dziecka. A
      trzeba więcej. Wtedy będzie miał kto pracować na emerytury. Jakieś
      tysiączłotowe, jednorazowe becikowe tego nie załatwi. Zauważmy, że jeżeli
      będziemy inwestowali głównie w emerytów, do czego za pomocą przykładu z USA chce
      nas namówić ten artykuł, to za ileś tam lat będziemy mieli samych emerytów. Co z
      tego, że system ubezpieczeń społecznych się nie załamie, jak ostatecznie większa
      część społeczeństwa wymrze? Pamiętajmy, że tak inwestowanie w naukę celem
      dalszego wykorzystania siły roboczej w postaci emerytów jak i stawianie na
      politykę pronatalną (celem zwiększenia liczby urodzeń) i ew. prorodzinną
      (ewentualnie dlatego, że nie tylko małżeństwa są zdolne do wydawania na świat
      dzieci) nie jest działaniem na rok czy dwa, tylko z założenia jest planem na
      wiele, wiele lat. Od razu, w chwilę po uchwaleniu ustawy, nic się nie polepszy.
      Dlatego lepiej jest inwestować w nowych obywateli, niż nadmiernie w tych starych
      (nie mówię, że w ogóle trzeba ich pozostawić samym sobie). A ten artykuł
      pokazuje złą drogę, wiodącą na manowce.
      • samwieszkimjestem Re: Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 14:56
        Niekoniecznie. Ujemny przyrost naturalny, oprócz swoich wad, o których
        wspominasz, ma także zalety. BYle był ten niż na małym poziomie, tnz. nie taki
        ujemny boom, tylko powolne spadanie liczebności populacji.

        Pomyśl, jak będą spadac ceny mieszkań. Jak łatwo będzie znaleźc pracę we
        własnym kraju. Będziemy mogli wyjedżac za granicę na wakacje, bo pensje będą
        musiały wzrosnąc, a do nas będą przyjeżdżac obcokrajowcy i zostawiac pieniążki.

        Do każdej sytuacji można się dostosowac i wyciągnąc z niej korzyści. Płodzenie
        dzieci bez pewności, czy one same znajdą pracę, jest groźną dla sopłeczeństwa
        głupotą.
    • julita28 Bez pracujących emerytów 14.06.07, 13:44
      A co z tzw. (nie)wydolnością psycho-fizyczną? Przecież ludzie po 60 cierpią na
      wiele chorób uniemożliwiających pracę, a , skurczenie mózgu, zwapnienia,
      niewydolność krążenia, pogarszają pamięć i sprawność umysłową czyli kojarzenie
      i refleks.
      W krajach wysoko cywilizowanych czyli bogatych standard życia jest tak dobry że
      pozwala ludziom dożyć starości w całkiem niezłej kondycji. Nie ma porównania z
      naszym krajem. Tak więc nie wyobrażam sobie aby w Polsce emeryci gremialnie
      ruszyli do pracy. Jednostki tak ale większość zdecydowanie nie.
      • 12345ja Re: Zwapnieie mózgu można mieć w wieku 30 lat 14.06.07, 14:01
        Dowodem są liczne posty młodych analfabetów na forum GW.
        To co opisałaś Julito, jest sprawą cech indywidualnych. Jeden umiera
        na zawał mając 18 lat, drugi zachowuje sprawność fizyczną i intelektualną
        przez długie lata, jak np. Mitterand, Jasser Arafat, czy Ariel Sharon.
        Jest oczywiste, że pracy nie będą podejmować ci schorowani 50-letni,
        tylko ci sprawni 70-latkowie.
        Jeśli tego nie potrafisz dostrzec, to obawiam się skurczenia twojego mózgu.
    • fitpink Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 14:32
      HA! Bo w polszcze o wszytko obwinia sie gejow lesbijki zydow i czarnych...
      Doskonale widac na takich przykladach ze jest to tylko temat zastepczy do
      latwego zdobycia rozglosu.. A o prawdziwych problemach sie nie mowi... Wszak to
      heteroseksualisci rodza coraz mniej dzieci... !! I to nie jest wina gejow ( bo
      musieli by miec naprawde niezle przebicie nawet wsrod homofobow).. tylko wina
      gospodarki, zlej struktury do rozwoju kariery... oraz czesto zwyczajnie brak
      odpowidnich warunkow dla par ktore pragna dziecka..
    • pocalujta_wujta A praca wyjechala do Azji i tyle 14.06.07, 14:36
      Glupki prowadza badania, a cwaniaczki z zarzadow wyslaly prace w calej
      produkcji i technologii do Azji. Teraz glowia sie jak konkurowac z Chinami i
      Indiami, ktore zabraly ich prace ze zwykle glupoty menedzmentu firm.

      Jaka motywacje moze znalezc pracownik w srednim wieku jesli jego praca
      wyjechala albo zaraz wyjedzie do kraju gdzie sie pravcuje zz grosze ze zwyklej
      biedy i bezrobocia? Tu takze mowa o menedzerach sredniego szczebla bo Azjaci
      nie sa glupcami i ten szczebel obsadzaja jak tylko moga. Ameryka siedzi w
      kieszeni Azji ktorej nie jest w stanie dorownac potencjalem ludzkim (miliardy
      ludzi w stuosunku do 300 milionow) a tearz sie glowi jak to naprawic. Hmmm a
      moze by tak wprowadzic ograniczenia na export miejsc pracy i dac w dup. i po
      lapach zarzadom ktore tanim chwytem chca sie dorobic wiecej kosztem lokalnych
      pracownikow (bo taka jest prawda te niby oszczednosci ida do kieszeni
      najbogatszych a mowi sie o nich jaby byly publicznymi zyskami).


      Z New Jersey,
      pocalujta_wujta
      (informatyk duzej firmy finansowej)
      • mniklas5 Re: wojna i nauka 14.06.07, 15:26
        od napasci na Irak ogromne pieniazde sa przeznaczane na sprzet zbrojenia i
        utrzymanie armii w Iraku, pieniadze na nauke dramatycznie sie skurczyly, oprocz
        zamowien na nowe technologie wojenne(Future Combat Systems), budzet na projekty
        wieloletnie agencji DARPA , NRO czy innych jest zatwierdzany tylko na rok nie
        jak wprzeszlosci na caly okres projektu. mamy nadzieje ze z koncem wojny
        proporcje sie odwrocai wiecej zamowien bedzie na nanotechn, biotech etc co
        wyzwoli nowe badania
    • b52h Re: brawo fakt przy tym tekście 14.06.07, 16:09
      to niezwykle merytoryczna gazeta...
    • olias Bez pracujących emerytów przegramy z Chinami 14.06.07, 23:21
      żeby inwestować w polską naukę, to ją najpierw trzeba mieć. Tymczasem prawda
      jest gorzej niż dramatyczna. zapytajcie 10 dowolnych inżynierów pracujących w
      PL w dziele "produkcja" co sądzą o polskiej nauce. !0 dzowolnie wybranych.
      Co do emerytów pracujących to i owszem mamy takich. Są to profesorowie o mocno,
      bardzo mocno zaawansowanym wieku i równie mocno zaawansopwanej demencji mózgu.
      Inwestowanie w naukę? A po co?
      • cyber.wernyhora Przeca u nas teraz "dochtory" u władzy! 15.06.07, 07:14
        Czy czołówka naszej obecnej koalicji rządzącej, ponoć dochtory (różni – od
        Lenina, roli POP w samorządzie uczelni, honoris causa – dr h.c. AL, czy
        dwójkowi studenci z 12 letnim stażem), rozumie chociaż z tego cokolwiek?

        Polską naukę też trzeba bardzo mocno zmienić, ale nie zrobią tego
        takie „dochtory”.

        Ale cóż, nam dochtory walczą z Szarikiem i będą weryfikować patriotyzm ludzi od
        czasów rozbiorów, a może i wcześniej.

        Cyber-lira widzi jedno. Młodzi, wykształceni wyjeżdżają na potęgę. To chyba
        nawet już nie rozum, ale instynkt ich wygania z kraju, gdzie rządzą
        takie „dochtory”.

        Tylko nie pisać, że za SLD to już było. Oczywiście, przyczyny są dawniejsze.
        Ale przecież miało być inaczej! Zamiast porywających wizji zmian – tylko
        patrzenie w przeszłość!

        Polski eksperyment z demokracja – dziwni ludzie u władzy niesie w sobie
        zarzewie, no może nie tragedii narodowej, ale na pewno duuuuuużego kryzysu!

    • tornson Tak to jest gdy nieroby zwane menagerami ważniejsi 17.06.07, 20:16
      są naukowców i inżynierów, a pieniądze mogące iść na badanie marnotrawione są
      debilnie wysokie płace dla tych nierobów!
      Są dwa wyjścia. Model skandynawski, czyli gnojkom którzy sami sobie przyznają
      irracjonalne premie nakładamy astronomiczne podatki i wydajemy je na naukę. Albo
      model azjatycki dyscyplinujemy koncernym, ukracamy ich samowolkę i
      podporządkowujemy interesom państwa.
    • amanasunta Mozna powtórzyć jak za komuny..... 17.06.07, 20:49
      Przyszły emerycie poprzyj reformy(od 18 lat CIĄGŁE REFORMY !!!!)czynem i umrzyj
      przed otrzymania emerytury terminem:)))
      A do końca życia PŁAĆ PŁAĆ PŁAĆ kurw..mać :)))
      ..............
      Tekst podyktowany przez moją babcię lat 75,co to sie jeszcze na emeryturę
      ,,załapała'' w 1993.I ma dziś pani b.główna księgowa duzej firmy ,uczennica
      prof.Pajestki z SGPiS....1500 zł!!!!!
      • amanasunta Re: Mozna powtórzyć jak za komuny..... 17.06.07, 20:52
        amanasunta napisała:

        > Przyszły emerycie poprzyj reformy(od 18 lat CIĄGŁE REFORMY !!!!)czynem i umrzyj
        > przed otrzymania emerytury terminem:)))
        > A do końca życia PŁAĆ PŁAĆ PŁAĆ kurw..mać :)))
        > ..............
        > Tekst podyktowany przez moją babcię lat 75,co to sie jeszcze na emeryturę
        > ,,załapała'' w 1993.I ma dziś pani b.główna księgowa duzej firmy ,uczennica
        > prof.Pajestki z SGPiS....1500 zł!!!!!

        Bład z UW a nie SGPiS.Na SGPiS to tylko skończyłą babcia podyplomowo ekonometrię .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka