Dodaj do ulubionych

Kierowca autokaru-dajcie mu spokój

24.07.07, 20:14
Tak mnie denerwują te ciągłe gdybania. Miał 22 lata, nie ukrywał tego. Prawo
jazdy dostał,było tam napisane kiedy. Chłopak się na pewno cieszył, że dostał
pracę. To nie on podjął decyzję, że zostanie wysłany w taką a nie inną trasę.
Jeśli już to należy winić tych, którzy o tym zdecydowali. Na pewno nie chciał
żeby stało się coś złego, starał się jak mógł.
Obserwuj wątek
    • mrufka_86 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 24.07.07, 20:18
      dokładnie... na pewno nie chciał nikogo zabić... <*>
      • g075 Pomyślcie, 24.07.07, 20:20
        przez co będzie przechodzić jego rodzina,jeśli nagonka się nie skończy.A ofiarom
        to życia nie wróci.
        • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:25
          dokładnie,widziałam dzisiaj w tv jego ojca. Na prawdę, szkoda mi człowieka.
          Widać, że bardzo to przeżywa. Ojciec powiedział, że syn na pewno starał się
          robić co było można żeby ratować ludzi.
          • marek802 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:28
            Ojca też mi szkoda, bo to nie jego wina przecież. Ale młody kozak jednak
            poszarżował z góry autokarem pełnym ludzi. Przegrzał hamulce i już nie
            wyhamował. To jednak jego wina...
            • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:34
              ja tak nie uważam. Mam prawo jazdy od kilku lat i wiem, że nie zawsze wszystko
              działa jak należy i nie każdą sytuację da się przewidzieć a ktoś kto osądza
              innych, że źle jeżdżą a jednocześnie sam ma prawo jazdy nie jest dobrym
              kierowcą. Każdy jest człowiekiem i może popełnić błąd. Jednak ludzie z większym
              doświadczeniem wiedzą jakie błędy mogą się pojawić i oni powinni przewidzieć
              sytuację a nie ten kto dopiero zaczął się uczyć. Mam na myśli tych, którzy go
              wysłali. Skoro taka trasa była pokonywana nie raz to dlaczego nie pokazali mu
              najpierw jak to zrobić tylko od razu puścili na "głęboką wodę"?
              • g075 Za komuny 24.07.07, 20:37
                żeby uzyskać zawodowe prawo jazdy na autobus trzeba było mieć kilkuletni staż z
                prawem jazdy amatorskim.
                • nataljena Re: Za komuny 24.07.07, 20:40
                  Ale teraz są inne czasy i chodzi tylko żeby jak najwięcej kasy zarobić a za
                  prawo jazdy na kierowcę autobusu to sobie liczą nieźle. Później odpowiadają nie
                  Ci, którzy uczyli tylko uczniowie. A może należy pociągnąć do odpowiedzialaności
                  tych instruktorów jeśli już tak zaczniemy się czepiać.
                  • g075 Re: Za komuny 24.07.07, 20:44
                    Albo zmienić przepisy.Były przymiarki,żeby świerzo upieczeni kierowcy dopiero po
                    kilkuletniej praktyce otrzymywali stałe prawo jazdy.Myślę,że tym bardziej temat
                    dotyczył by kierowców autobusów.
                    • nataljena Re: Za komuny 24.07.07, 20:49
                      Zwykle w życiu bywa tak, że Ci "na górze" decydują a za ich decyzje późnij płacą
                      inni. My szaraczki nie potrafimy przecież czasem spojrzeć globlanie, nie na
                      nasze głowy takie dywagacje. Zwykle każdy, młody pracownik chce się wykazać i
                      udowodnić swoje kompetencje a to gdzie i jak będzie mu to dane przez pracodawcę
                      od samego pracownika zwykle nie zależy. Jaki podwładny postawi się i powie, że
                      nie zrobi tego.
                      • g075 Re: Za komuny 24.07.07, 20:52
                        Coraz częściej mam wrażenie,że to szaraczki patrzą zdecydowanie globalniej niż
                        ci co powinni.Tyle,że to wołanie na puszczy.
                        • nataljena Re: Za komuny 24.07.07, 20:54
                          To moje globalne było właśnie z tym sarkazmem. Trudno oceniać rzeczywistość "tym
                          na górze" bo ta rzeczywistość jest tu na dole.
                          • g075 Re: Za komuny 24.07.07, 20:55
                            No właśnie.Oni są ponad tym.Dosłownie i w przenośni.
            • piotr_dm Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:39
              możliwe ,że jego wina ale każdy kto chce jego oceniać niech zada sobie
              pytanie;ile sam łamał przepisy drogowe i chce się zacytować słowa "kto jest bez
              winy niech sam rzuci pierwszy kamieniem" on poniósł najwyższą kare
          • g075 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:30
            Na pewno,przecież nie był kamikadze.Co da szukanie winnych i rozdrapywanie
            ran?Chyba tylko niegasnące zainteresowanie tematem a tym samym możliwość reklamy
            dla filantropii rządu szastającego kasą ogółu.
            • marek802 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:32
              Da to że nie będzie więcej takich kozackich jazd i kierowców-huzarów.
              • g075 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:35
                Kosztem niewinnych bliskich kierowcy?A kozacy i tak będą kozakować.
              • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:35
                nie sądź innych swoją miarą. Jechałeś kiedyś taką trasą gdy hamulce nie
                działają? Zapewniam Cię, że nie dasz rady zwolnić do 30 km.
                • marek802 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:39
                  Kobieto, znasz zsadę prowadzenia ciężki pojazdów, że na tym samym biegu z góry
                  co pod górę ? Trzeba cały czas hamować silnikiem a nie palić hamulce!! Jest
                  tzw. retarder i drugi "górski" hamulec. Ale wygląda na to że kozak się
                  rozpędził a potem "spalił" hamulce i do lali.
                  • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:42
                    Nie musisz podkreślać, że jestem kobietą. Nie znam się może na wszystkich
                    arkanach prowadzenia ciężarówki ale wiem, że nie zawsze wszystko jest tak jak
                    należy i czasem prawidłowe i pożądane reakcje zawodzą.
                    • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:43
                      Autokaru też na co dzień nie prowadzę.
                      • marek802 Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:52
                        Z wszystkich czytanych przeze mnie informacji pochodzących od fachowców widać,
                        że popełnił błąd w sztuce. To właśnie młodość go poniosła...
                        • nataljena Re: Pomyślcie, 24.07.07, 20:53
                          Do wszystkich tych, którzy winią tego kierowcę mam tylko kilka pytań.
                          Przekroczyliście kiedyś prędkość?
                          Przejechaliście skrzyżowanie na czerwonym świetle?
                          Nie zapięliście pasów?
                          Założę się że tak.
                          WIĘC WY TEŻ JESTEŚCIE POTENCJALNYMI MORDERCAMI!
                          • piotr_dm Re: Pomyślcie, 24.07.07, 23:21
                            szczególnie ci tkz.doświadczeni
    • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 24.07.07, 20:51
      Do wszystkich tych, którzy winią tego kierowcę mam tylko kilka pytań.
      Przekroczyliście kiedyś prędkość?
      Przejechaliście skrzyżowanie na czerwonym świetle?
      Nie zapięliście pasów?
      Założę się że tak.
      WIĘC WY TEŻ JESTEŚCIE POTENCJALNYMI MORDERCAMI!
      • marek802 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 24.07.07, 20:54
        O rety!!! To już zwyczajna demagogia. Nie ma juz o czym rozmawiać.
      • xs550 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:21
        Majac 50 ludzi na pokladzie? Znaki drogowe jasno mowily, ze powinien byl wybrac inna trase. On podjal decyzje aby je zignorowac w konsekwencji czego zginelo 26 ludzi.

        PS Ja nie chce tutaj nikogo pognebiac ale fakty mowia same za siebie. Gosc popelnil blad i sam tez za to zaplacil. Nie mam zadnej zlosci wobec nikogo ale po prostu uwidaczniam tutaj fakty.
    • czysty_jak_sciana Racja To przeciez tylko produkt tej rzeczywistości 24.07.07, 21:04
      Gdzie chłopak miał się nauczyć odpowiedzialnosści, fachowości, respektowania prawa?

      Na naszych polskich drogach pełnych wyścigujących się i mordujących nawzajem
      chamów olewajacych wszelkie przepisy i znaki ustawione przez „kretynów“?
      • marek802 Re: Racja To przeciez tylko produkt tej rzeczywis 24.07.07, 21:08
        No cóż... niska kultura w naszym kraju. Niektórzy na drogach tak sie zachowują
        jakby dopiero niedawno z drzewa zeszli. I jest taka prawdłowość: najczęściej im
        lepszy, droższy samochód tym większy cham za kółkiem. To czasy dla ludzi,
        którzy potrafia się rozpychać łokciami i jak trzeba to i podeptać innych.
    • g075 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 24.07.07, 21:09
      No coś ty!Przecież polski kierowca jest bardzo poszukiwany na eropejskim rynku
      pracy.że niby taki doświadczony itd.
    • x-y-z Co z tym stukiem z przodu autobusu? 24.07.07, 22:33
      Pasażerowie opowiadali, że przed wypadkiem coś w przedniej części głośno
      stuknęło i chwilę potem kierowca krzyczał, że hamulce są niesprawne?
      Tego tematu nikt nie kontynuje, a przecież może być to istotne w sprawie.
      • zaffaran Re: Co z tym stukiem z przodu autobusu? 25.07.07, 00:06
        Ktos z pasazerow mowil, ze slyszal rozmowe pilotki z kierowca oraz to, ze jazda
        ta trasa byla jej inicjatywa i powiedzala cos w rodzaju "biore to na siebie".
        Oczywiscie, jasne jest to,ze tylko i wylacznie kierowca decyduje, ale to byl
        mlody czlowiek i wiele rzeczy moglo na niego wplynac. Z drugiej strony on nie
        zyje, nie moze sie bronic, wiec pewnie pilotka bedzie mowic, ze uparl sie na te
        trase.
        • nataljena Re: Co z tym stukiem z przodu autobusu? 25.07.07, 17:00
          Martwi niestety głosu nie mają i biedny nie będzie mógł powiedzieć jak to
          wyglądało z jego strony. A pilotka na pewno będzie teraz czysta jak łza, łącznie
          z biurem podróży i przewoźnikiem.
      • nataljena Re: Co z tym stukiem z przodu autobusu? 25.07.07, 16:58
        zawsze jest łatwiej znaleźć kozła ofiarnego
    • anders76 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 24.07.07, 23:59
      Wina kierowcy jest niewatpliwa, ale nie jest on glownym sprawca katastrofy.
      Niezmiernie rzadko tylko jeden element prowadzi do nieszczescia, najczesciej
      niebezpieczna sytuacja buduje sie powoli i przez czas jakis.
      Nie wyobrazam sobie, aby kierowca samodzielnie wybral ta zakazana trase. Byli
      jeszcze, pilotka, drugi kierowca, organizator pielgrzymki. Juz opisywana
      atmosfera nagradzania kierowcy oklaskami za pokonywane zakrety, swiadczy o
      nieporozumieniu, to nie wagonik kolejki gorskiej w lunaparku, tylko srodek
      transportu w wysokich gorach. I to powinni rozumiec " z urzedu" oprocz kierowcy
      ci wymienieni inni, nie mowiac o reszcie pasazerow.
      Kolejne pytanie, kto aktywnie namowil kierowce do zmiany trasy, bo on sam w tym
      zadnego interesu nie mial, kto z kolei po cichu ta zmiane akceptowal.
      Tutaj wina z powodu braku doswiadczenia w olaniu idiotycznych propozycji, nie
      potrafil sie sprzeciwic.
      Organizator pielgrzymki narzucil ten autobus biuru podrozy organizujacemu
      calosc. Byc moze to organizator "wiedzial lepiej" i w tym przypadku, pachne mi
      zarozumialcem z ograniczona wyobraznia, bezwglednie przeprowadzajacym swoja
      wole. O braku dobrej organizacji z wyraznym podzialem odpowiedzialnosci,
      swiadczy wypowiedz pilotki, ktora "stanowczo sugerowala zmiane trasy". Pilot
      niczego nie sugeruje kierowcy tylko poleca. Komu zatem sugerowala ?
      Stanowczo nie widze kierowcy jako glownego winowajcy, jest winny swoich
      grzechow, ale one nie sa w tym przypadku najciezsze, inni narozrabiali wiecej.
      Ciekawe , czy prawda wyjdzie na wierzch czy tez operacja zadeptywania sladow,
      juz mozliwa do przesledzenia w prasie, sie uda i wszystko zwala na tego
      kierowce. Doswiadczony "szofer" by grzecznie opie...dolil pomyslodawce jazdy na
      zakazie i spokojnie pojechal bezpieczna trasa. I tutaj przede wszystkim wychodzi
      brak doswiadczenia tego chlopaka.
      • maureen2 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 00:22
        protestuję przeciwko nazywaniu stoku czy nasypu,z ktorego spadł autobus -przepa
        ścią. Przepaście są na wyższych odcinkach drogi,takie,że trudno dojrzeć dno,pio
        nowe skalne ściany.
        Poza tym jak ktoś śpi w czasie jazdy,to niewiele słyszy i raczej nic nie wi-
        dzi.
    • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:04
      A to napadanie na biednego ojca, człowieka, który wychowywał dziecko przez 22
      lata a teraz dziennikarze, te hieny atakują go i mówią, że jego syn zabił ludzi.
      A co on kamikaze był? Przecież próbował nie dopuścić do katastrofy.
    • xs550 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:18
      Rozumiem ale nie zmienia to faktu, ze zlamal przepisy co kosztowalo zycie 26 osob...
      • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:21
        Zginęli ludzie, fakt. On też zginął. Ale dajmy spokój temu sądowi kapturowemu.
        "Kto jest bez winy niech rzuci kamieniem". A kto jest bez winy, kto nigdy nie
        zrobił czegoś złego? Kto nigdy się nie pomylił? Kto nigdy nie uległ presji?
      • krystin3 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:38
        Teraz wszyscy bronią własnego tyłka, zwalając winę na kierowcę, który zginął.
        Pasażerowie też, bo oczekują odszkodowania. A przecież wszyscy kierowcy
        twierdzą, że pilot każe im wjeżdżać na "drogę Napoleona", ze względu na
        dodatkowe atrakcje !! JESTEM ZBULWERSOWANA TĄ NASZĄ POLSKĄ, KATOLICKĄ
        MORALNOŚCIĄ. Za cudzą głupotę zapłacił młody chłopak.
        • xs550 Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:43
          Sama jestes chyba polska katoliczka bo nie majac zadnych danych obwiniasz teraz za wszystko pilotke... To nie ona siedziala za kierownica.
          • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:48
            Ale to pilot decyduje o "atrakcjach", to ona znała trasę i wiedziała jak ona
            wygląda. A ona zresztą może się bronić i odpierać ataki. Biednemu chłopakowi
            niestety już się ot nie uda.
            • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 17:49
              Teraz to tylko szukanie winnego. To jest najgorsze bo już nie każdy może się bronić.
              • genkar Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 18:42
                nataljena napisała:

                > Teraz to tylko szukanie winnego. To jest najgorsze bo już nie każdy może się
                br
                > onić.

                Przyczyne wypadku trzeba ustalic, chocby z tego prostego powodu,
                by wiedziec jak uniknac takich wypadkow w przyszlosci.
                Bez takich analiz nie bylo by postepu i na pewno nie mielibysmy
                dzis samochodow wyposazonych w pasy czy poduszki powietrzne.
                To tez ktos wymyslil, bo widzial co dzieje sie z ludzmi
                ktorzy wylatuja przez przednia szybe na asfalt z predkoscia 80 km/h.
                Przejscie do porzadku dziennego, jakby nic sie nie stalo,
                tylko zly los to spowodowal, do niczego nie doprowadzi.
        • genkar Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 18:37
          krystin3 napisała:

          > Teraz wszyscy bronią własnego tyłka, zwalając winę na kierowcę, który zginął.
          > Pasażerowie też, bo oczekują odszkodowania. A przecież wszyscy kierowcy
          > twierdzą, że pilot każe im wjeżdżać na "drogę Napoleona", ze względu na
          > dodatkowe atrakcje !! JESTEM ZBULWERSOWANA TĄ NASZĄ POLSKĄ, KATOLICKĄ
          > MORALNOŚCIĄ. Za cudzą głupotę zapłacił młody chłopak.

          Mylisz sie, sam wjazd na te droge, aczkolwiek naganny bo wbrew
          zakazowi nie byl bezposrednia przyczyna wypadku.
          Tym autobusem _mozna_ bylo bezpiecznie zjechac ta trasa (nie uwazam,
          ze nalezalo tak robic).

          To, ze 26 ludzi zginelo i wielu innych jest rannych i oplakuje
          potworna smierc swoich bliskich, bylo spowodowane, ze kierowca
          swoim blednym zachowaniem spalil hamulce, ktore nie sluza
          do ciaglego hamowania przez 7km jazdy po rowni pochylej.
          Mydlenie oczu nikomu nie przyniesie nic dobrego.
          Jesli ustalimy prawde, to mozna cos zrobic, by uniknac
          takich tragedii w przyszlosci, np. ustawienie bramki
          przed wjazdem na te droge, wyzsze wymagania od kierowcow
          ubiegajacych sie o prawo jazdy na autobusy, lepsze szkolenie
          (kurs fizyki tez by nie zaszkodzil :-) itp.

          • nataljena Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 18:47
            Zgadzam się,trzeba ustalić, podkreślam, ustalić przyczynę. W tym momencie media
            to już ustaliły na wyrost. Wiedzą kto jest winny. Uczepiły się tej myśli jak
            rzep psiego ogona i nie popuszczają. Nagle wszyscy są ekspertami i świetnymi
            kierowcami.
            • genkar Re: Kierowca autokaru-dajcie mu spokój 25.07.07, 23:26
              Oczywiscie media zawsze wydaja werdykty szybciej niz sady, tak to juz jest.
              I chyba trudno im tego zabronic. W koncu ludzie tez chca wiedziec
              co naprawde sie wydarzylo a trudno podawac same fakty bez komentarzy.

              Tym nie mniej nawet z tych fragmentarycznych informacji wynika,
              ze przyczyna wypadku byl "human error" a nie np. wadliwy sprzet.
              Sa swiadkowie ktorzy widzieli plonace opony tego autobusu,
              potwierdzaja tez, ze autobus jechal z docisnietymi hamulcami
              przez wieksza czesc 7 km zjazdu !!!

              Szczerze powiedziawszy do dla mnie mniej istotne jest to
              dlaczego ten autobus tamtedy jechal i kto tak zadecydowal.

              Dobry kierowca powinien byc w stanie zjechac ta droga
              takim autobusem bez zadnego szwanku.

              Trudno wiec uwazac tego kierowce za profesjonaliste,
              ktory probowal uniknac wypadku (w jaki np sposob ?)
              Co takiego zrobil ten facet, by uniknac wylecenia
              z jezdni ?? To ze powiedzial, by trzymac sie siedzen
              jest raczej smiechu warte, gdyby nie to,ze final byl
              tak tragiczny.
              Nie robmy z niego bohatera, bo nim nie byl
              ani ofiary jakiegos spisku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka