2brat3
30.07.07, 09:29
Gdyby w artykule podmienić nazwiska i inne konkrety, to opisana sytuacja
pasuje do wszystkich niedawnych "krajów demokracji ludowej", a nawet z
rozpędu do ich dzisiejszego stanu ( w pewnych systemach i układach społeczno-
politycznych tezy artykułu będą zawsze słuszne) Zmieniło się tyle tylko, że z
grubsza rzecz biorąc, tępi fanatycy obłąkanych idei zostali zastąpieni przez
bezczelnych czcicieli pieniądza i władzy. Zdobywanie wiedzy, kultura, zasady
moralne itp. przeszkody uniemożliwiają "zdrową", zwierzęcą konkurencję
prowadzącą do pieniędzy i władzy, a tym samym decydowania o tym co jest
wartościowe i pożyteczne, a stąd już tylko krok do stwierdzenia którzy
ludzie "są zbędni"
Oczywiście mój komentarz jest bardzo uproszczony i niedoskonały, a to ze
względu na sensowną długość wywodu.