Dodaj do ulubionych

"Niezawisimaja Gazieta" o kryzysie rządowym w P...

14.08.07, 13:46
"wielu Polaków niepokoi bezwarunkowa orientacja Kaczyńskich na Waszyngton, ich gotowość do przekształcenia kraju w amerykańską bazę przeciwrakietową".
lol, a to goebelsiki kacapobolszewickie :D
Obserwuj wątek
    • lubat "Niezawisimaja Gazieta" o kryzysie rządowym w P... 14.08.07, 13:53
      "Jest już jasne, że podczas nadchodzących wyborów nie uda się uniknąć ostrej
      walki wokół projektu tarczy antyrakietowej"

      Bardzo w to wątpię. Któż miałby się spierać. W tej sprawie wszystkie partie
      wyjątkowo zgodnie olewają opinię publiczną. Z wyjątkiem Samoobrony. Ale tę da
      się "zneutralizować". Przecież Polacy to w 100% szlachciury od stuleci, a tu
      jakieś chamy śmią robić politykę.
      To było widać, kiedy była afera "taśm Beger". Wtedy właśnie było widać jak w
      szkle powiększającym, że co najmniej takie samo odium spadało na - w gruncie
      rzeczy - przestępców, jak i na tych, którzy ich zdemaskowali.
      Co innego, gdyby zrobili to ludzie PO, czy inne Lyberały.
      • mirmat1 "Niezawisimaja Gazieta Wybiorcza" na pomoc POstKom 14.08.07, 16:56
        lubat napisał:
        > jakieś chamy śmią robić politykę.
        > To było widać, kiedy była afera "taśm Beger". Wtedy właśnie było
        widać jak w szkle powiększającym, że co najmniej takie samo odium
        spadało na - w gruncie rzeczy - przestępców, jak i na tych, którzy
        ich zdemaskowali.
        > Co innego, gdyby zrobili to ludzie PO, czy inne Lyberały.
        M: Wlasnie !!!! Czekam niecierpliwie, kiedy przestepcy z TVN-WSI,
        ktorzy zakladali podsluch w Hotelu Sejmowym w aferze Begergate pojda
        sladami "plumberow" zakladajacych podsluch w Hotelu Watergate ZA
        KRATKI !!!!
        Ale osobiscie stosujac sie do staropolskiej zasady, ze PRAWDZIWA
        CNOTA TASM SIE NIE BOI nie mialbym nic przeciw zakladaniom podsluchu
        przez dyspozycyjne dla POstKomunistow "media" gdyby cala tasmowy
        przekret TVN-WSI nie stanowil klasyki propagandy Goebbelsa.
        Raz pokazane (co udalo mi sie nagrac na VCR) wyjawily, ze Begerowa
        ofiarowala swoje poparcie dla PiS-u w zamian za stolek (co niczym
        sie nie roznilo od postulatow Rokity w 2005). Potem pokazano, ze
        Kaczynski odrzuca ta propozycje.
        "Tasmy" znikaja potem w TVN-WSI i zaczyna sie pochod Gadajacych Glow
        jak "profesor" Zoll lgajacych, ze...PiS zaproponowal Beger
        stanowisko za poparcie !!!!
        Po wyczerpaniu wszystkich "ekspertow" TVN-WSI zakonczyla propagande.
        • maly-kretacz.piesek.kuczmy N_i_e_z_a_w_i_s_i_n_a_j_a_j_a__To _Kacapskie_GWno:) 14.08.07, 23:50
          Niezawisinajaja Gazieta Wybornaja:
          ....W odróżnieniu od partii Kaczyńskich,
          LPR i Samoobrona występują przeciwko instalacji
          (w Polsce) elementów systemu obrony przeciwrakietowej USA ....
          .......................

          Ale te Kacapy maja pierdla przed Tarczą :)
          Wszystko u nich kręci się wokół tej Tarczy !
          a Putinokio w chwilach wolnych
          rzuca do niej nożami :)

          ps
          a propos
          Polska powinna dokonać aneksji połowy Bałtyku
          (geologicznie można udowodnić prawo Polski !)
          tak aby Kacap z Kartoflojadem budowali
          gazrurę na wodach terytorialnych Szwecji :)
        • gollum.z.kremla Hehe... uderz w stół, a... 17.08.07, 00:31
          ...zawsze jakiś idiota z Kanady się odezwie ;-P
    • eva15 Niezawisimaja od polskich realiów Gazieta 14.08.07, 14:00
      "Słowem, kampania wyborcza i układ sił w nowym Sejmie mogą wpłynąć
      na losy planów USA i sprawić, że podejścia Polski do problemów
      bezpieczeństwa europejskiego będzie bardziej wyważone" -
      konkluduje "Niezawisimaja Gazieta".
      ___________

      Naiwność to czy prowokacja? Czyżby Rosjanie tak mało rozumieli
      Polaków? Aż trudno uwierzyć...
      Przecież widać jak na dłoni, że brak rozsądku i wyważenia w polityce
      zagranicznej nie jest w PL zjawiskiem nowym i związanym z tymi czy
      innymi "elytami" władzy. To PONADczasowe. Już Dmowski w latach 30.
      ub. wieku dawno wykrył, że Polakom BRAKUJE tych komórek mózgowych,
      które są odpowiedzialne za politykę zagraniczną. Przynajmiej tym
      Polakom, którzy o tej polityce decydują.

      • gekon1979 bo oni pisza to co chca napisac, a nie 14.08.07, 14:05
        jak jest :D
        chyba nei sa tak tepi, ze mysla, ze zrezygnujemy z sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi
        a moze to takie ich marzenia :D
        • eva15 Re: bo oni pisza to co chca napisac, a nie 14.08.07, 14:06

          Należy wpisać sojusz do konstytucji
          • gekon1979 Re: bo oni pisza to co chca napisac, a nie 14.08.07, 14:10
            juz taki zapis mielismy, nic z tego dobrego nie bylo
            • eva15 Re: bo oni pisza to co chca napisac, a nie 14.08.07, 14:13
              Tym razem i bez zapisu nie będzie. To tylko kwestia czasu.
              • gekon1979 Re: bo oni pisza to co chca napisac, a nie 14.08.07, 14:15
                biorac pod uwage kondycje USA(niestety) w dzisiejszych czasach, to chyba nie maja na to sily, zreszta jestesmy w UE ;)
                ciekawe czy jak do wladzy w USA dojda idioci, tzn demokraci, to czy Polska bedzie zmuszona zrezygnowac z proatlantyckiej polityki, skupiajac sie na UE
      • zigzaur Re: Niezawisimaja od polskich realiów Gazieta 14.08.07, 14:22
        Ciekawe, czy Niemcy mają odpowiednika Dmowskiego, który by wytknął Niemcom ich
        "wyjątkowy talent" do prowadzenia polityki zagranicznej, np. "genialne" sojusze
        z Rosją i Włochami, które dały Niemcom tak znakomite wyniki obu
        dwudziestowiecznych wojen światowych?
        • eva15 Pewna metoda na obrywanie po tyłku 14.08.07, 14:40
          Ty jak Kaczory hołdujesz cały czas polityce histeryczno-
          historycznej.
          Ale - jak się ma łepetynę zanurzoną w odmętach przeszłości, to na
          powierzchnię wystaje tylko kuper. Nie dziwota, że się wówczas po nim
          obrywa.
          • zigzaur Re: Pewna metoda na obrywanie po tyłku 14.08.07, 14:53
            Proszę evci, wielokrotnie oświadczałem na forach, że Kaczyńscy nie są moim
            faworytem.
            Politykę opartą na historycznych kompleksach to prowadzi właśnie Rosja a czasami
            Niemcy (patrz Erika Steinbach).

            Zresztą, kto zaczął z przywoływaniem Dmowskiego? Dla mnie to żaden autorytet.

            Wyjaśnienia wymaga jedna rzecz: "gazieta" napisała, ze w polskiej polityce jest
            niestabilność od pewnego czasu. Od jakiego, ich zdaniem, czasu? Od 2005? Od
            2001? Czy może od 1989?
            • eva15 Re: Pewna metoda na obrywanie po tyłku 14.08.07, 15:10
              zigzaur napisał:

              > Proszę evci, wielokrotnie oświadczałem na forach, że Kaczyńscy nie
              >są moim faworytem.

              Nic nie rozumiesz. Głupota w polityce zagranicznej i myślenie
              histeryczno-histeryczne przebiega w Polsce PONAD podziałami
              politycznymi. I to właśnie jest NAJWIEKSZYM nieszczęściem Polski.
              • zigzaur Re: Pewna metoda na obrywanie po tyłku 14.08.07, 21:09
                Pod tym względem polityka Polski nie stanowi jakiegoś szczególnie rażącego zgrzytu.
                Choćby w porównaniu z wygłupami Putina.
                • eva15 Re: Pewna metoda na obrywanie po tyłku 15.08.07, 01:41
                  Poważnie??? Twierdzisz serio, że Kasparow ma taką samą wizję Rosji
                  i jej polityki zagr. jak Putin?


                  • zigzaur Re: Pewna metoda na obrywanie po tyłku 15.08.07, 20:02
                    Wolę, gdy krajem rządzi szachista niż judoka.
          • gekon1979 haha evciu ale to ty caly czas 14.08.07, 15:15
            odwolujesz sie do histori :)
      • gollum.z.kremla Re: Polakom brakuje tych komórek 17.08.07, 00:34
        Nu, u nas za to zawsze dosyć komórek...




        (mowa o komórkach wywiadu, kanieczno)
    • zigzaur Bardzo toporne przyznanie 14.08.07, 14:17
      oczywistego faktu, że lepprychy to moskiewska agentura.
      • gekon1979 swoja droga to zabawne, ze dziennikarz 14.08.07, 14:18
        z tej kacapskiej gazetki mysli, ze skompromitowane partie beda mialy cos do powiedzenia :) i ze ktos ich bedzie sluchal
        • zigzaur Re: swoja droga to zabawne, ze dziennikarz 14.08.07, 14:23
          Skompromitowane, bo promoskiewskie. Promoskiewskie, bo skompromitowane.
    • herr7 na złość Ruskim... sami strzelimy sobie w nogę 14.08.07, 14:18
      i przyjmiemy do siebie te bazy. Im Rosjanie bardziej protestują tym my się
      bardziej tych baz domagamy. Takie mniej więcej rozumowanie przedstawiali nam
      bracia Kaczyńscy. Ale może nie warto robić sąsiadowi na złość?
      • zigzaur Re: na złość Ruskim... sami strzelimy sobie w nog 14.08.07, 14:25
        A ty wiesz, ile amerykańskich, brytyjskich i nawet francuskich baz mają Niemcy
        od 1945?
        A mimo tego, a może właśnie dlatego, Rosja ich szanuje...
        • eva15 Wymusić szacuinek bazą Wuja Sama 14.08.07, 14:35
          Niemcy były okupowane a nie suwerenne w momencie powstawania tych
          baz. To raz, a dwa - korelacja między US-bazami a szacunkiem Rosji
          do Niemiec jest ZEROWA. Gdy Polska osiągnie tą samą co Niemcy
          pozycję gospodarczą, demograficzną i POLITYCZNA i będzie prowadzić
          przynajmniej równie mądrą politykę m.in. wobec Rosji to też
          zdobędzie jej szacunek.

          Wymusić szacunek bazą Wuja Sama, bo samemu się nie potrafi? Ileż
          kompleksów przebija z twojej wypowiedzi.....
          • eva15 Re: Wymusić szacunek bazą Wuja Sama 14.08.07, 14:36

          • zigzaur Re: Wymusić szacuinek bazą Wuja Sama 14.08.07, 15:00
            Ależ proszę evci, to właśnie bazy NATO sprawiły, że terytorium Bundesrepubliki
            było dla rosyjskiej armii nie do ruszenia. Pomimo naprawdę silnych wojsk
            rosyjskich w NRD.

            Czy naprawdę jesteś w stanie obiecać to pojawienie się w Rosji szacunku dla
            Polski? Bo ja uważam, że Rosja ma szacunek ale dla silnych i brutalnych (takie
            wychowanie).

            Naśladować pozycji demograficznej Niemiec raczej bym nie radził. Próby
            gospodarczego dorównywania Niemcom już się rozpoczęły i przebiegają wcale nie
            najgorzej. Dla "statystycznego" Niemca Polska staje się krajem drogim.

            Zechciej rozwinąć, co rozumiesz pod "mądrą polityką wobec Rosji".
            • eva15 Re: Wymusić szacuinek bazą Wuja Sama 14.08.07, 15:08
              Zigzaur bijesz pinę, to nie jest dyskusja na poziomie.

              1. Kiedy ZSRR planował napaść po II WS na RFN?
              2. Od kiedy ceny w PL są wykładnikiem rozwoju gospodarczego? Zajrzyj
              do encyklopedii ekonom. co to jest PKB, PKB/capita, PKB wg. parytetu
              siły nabywczej, co oznacza 1.miejsce w świecie w eksporcie i 3. w
              PKB.
              3. Prześledź CAŁA powojenną politykę Niemiec wobec Rosji to się
              dowiesz, co to jest mądra polityka (mimo takich czy innych potknięć
              i głupot CDU, ostatnio w wykonaniu Merklowej).

              Później pomyśl i dopiero wtedy włącz się podrzucając jakieś mądre
              tematy do dyskusji.
              • gekon1979 hahahaha :D a co pokazal plk Kuklinski?? 14.08.07, 15:21
                > 1. Kiedy ZSRR planował napaść po II WS na RFN?
                krotka pamiec evciuniu??
                • eva15 Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 15:24

                  sprzedać własny kraj, tylko dlatego, że mu się akurat ustrój nie
                  podoba.
                  • gekon1979 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 15:26
                    ZSRR to byl jego kraj? albo Polaka??
                    PRL nie byl panstwem Polakow, to byl wasal sowietow :)
                    • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 15:34

                      Bełkot. Zawsze, w każdmy systemie znajdą się w danym kraju ludzie,
                      którym on się nie podoba. To by dopiero było, gdyby z tego powodu
                      każdy niezadowolony gnał, jak Kukliński, na obce dwory i sprzedawał
                      tam tajemnice państwowe.
                      • gekon1979 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 15:47
                        PRL to nie bylo panstwo Polskie, to byl wasal sowietow, od 1945-1989 Polacy nie mieli niestety wlasnego panstwa
                        • scibor3 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 16:16
                          To samo mogę powiedzieć o III RP ...ooops! IV RP, że to państwo wasalne USA
                          rządzone przez lizodupów Kaczyńskich. Nie dość, ze kupujemy ich badziew to
                          jeszcze zawlekli nas do Iraku i Afganistanu i kitują nam bazę która ma ich
                          bronić a nas wysttawia jedynie na cel. ZSRR nie udało się tak podporządkować
                          Polski. Zaraz po II WŚ o mało co nie potłukliśmy się z Czechami o Śląsk, a
                          Gierek kombinował za plecami Rosjan z atomówką. Do Afganistanu też nie
                          dostarczaliśmy kontyngentu mięsa armatniego a wywiad nie był otwartą księgą dla
                          Sowietów tak jak teraz dla Amis. I ty mówisz o wolnym kraju? Kpisz czy o drogę
                          pytasz?
                          • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 16:25

                            On dobrowolne zniewolenie na rzecz USA uważa za najwyższą formę
                            wolności. Takie myślenie to wynik doskonale skutecznego prania
                            umysłów.
                          • yellow_tiger Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 16:35
                            > To samo mogę powiedzieć o III RP ...ooops! IV RP, że >to państwo wasalne USA
                            rządzone przez lizodupów >Kaczyńskich. Nie dość, ze kupujemy ich badziew to
                            >jeszcze zawlekli nas do Iraku i Afganistanu i kitują >nam bazę która ma ich
                            bronić a nas wysttawia jedynie >na cel. ZSRR nie udało się tak podporządkować
                            Polski. >Zaraz po II WŚ o mało co nie potłukliśmy się z >Czechami o Śląsk, a
                            Gierek kombinował za plecami >Rosjan z atomówką. Do Afganistanu też nie
                            >dostarczaliśmy kontyngentu mięsa armatniego a wywiad >nie był otwartą księgą
                            dla Sowietów tak jak teraz dla >Amis. I ty mówisz o wolnym kraju? Kpisz czy o
                            drogę >pytasz?
                            No i wyszlo na to, ze PRL to bylo panstwo wolne i niepodlegle, a RP to panstwo
                            niewolne i podlegle.
                            Ach usmialem sie do lez.
                            • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 16:41
                              No to niewiele zrozumiałeś, co rzeczywiście jestdość śmieszne, bo
                              sprawa jest prosta.

                              Wyszło na to, że obie Polski to byty ograniczenie suwerenne.
                              • yellow_tiger Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 17:04
                                > No to niewiele zrozumiałeś, co rzeczywiście jestdość śmieszne, bo
                                > sprawa jest prosta.
                                >
                                > Wyszło na to, że obie Polski to byty ograniczenie suwerenne.

                                No najwyzazniej nic nie zrozumialem. Nic a nic. Ale pal to szesc. Powiedzmy, ze
                                obie Polski byly/sa ograniczenie suwerenne. Na 100% tak jest, nie ma co do tego
                                dwuch zdan. Pytaniem oczywistym jest w jakim zakresie i z jakich powodow. Ale
                                przeciez, to nie ma zadnego znaczenia, wazne jest, ze obie byly/sa ograniczenie
                                suwerenne. Czyz nie? To, ze w jedyn wypadku nic n.t. przystapienia do sojuszu
                                obronnego jako narod nie mielismy do powiedzenia nie ma znaczenia, to ze nie
                                moglismy decydowac udziale w takim a nie innym bloku gospodarczym tez nie ma
                                znaczenia, to ze nie moglismy zmienic wladzy tez nic nie ma do znaczenia. Tak
                                samo jak fakt, ze w drugim przypadku przystapienie do NATO bylo nasza suwerenna
                                decyzja podobnie jak przystopienie do UE, czy mozliwosc zmiany rzadu. To nie ma
                                znaczenia, liczy sie tylko ograniczona suwerennosci PRL i RP.
                                • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 17:14
                                  yellow_tiger napisał:

                                  > obie Polski byly/sa ograniczenie suwerenne. Na 100% tak jest, nie
                                  >ma co do tego dwuch zdan.

                                  Dwóch zdań, jeśli już. Dwóch zdań...

                                  >Pytaniem oczywistym jest w jakim zakresie i z jakich powodow. Ale
                                  > przeciez, to nie ma zadnego znaczenia, wazne jest, ze obie byly/sa
                                  >ograniczenie suwerenne. Czyz nie?

                                  Znów źle zrozumiałeś. To ma KAPITALNE znaczenie. Co innego być siłą,
                                  wbrew własnej woli, zagarniętym a co innego samemu dać ciała i NIC
                                  za to nie mieć. W pierwszym przypadku ma się wytłumacznie w drugim
                                  NIJAK.
                                  I nie kombinuj, nie wykrącaj kotu ogona - nie chodzi nam tu rzecz
                                  jasna o przystąpienie EU do Polski, czy Polski do NATO lecz tylko i
                                  wyłącznie o polski dobrowolny serwilizm wobec USA.

                                  Przynależność do organizacji międzynarod. to insza inszość. To nie
                                  wasalstwo.
                                  • yellow_tiger Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 23:06
                                    > Znów źle zrozumiałeś. To ma KAPITALNE znaczenie. Co innego być siłą,
                                    > wbrew własnej woli, zagarniętym a co innego samemu dać ciała i NIC
                                    > za to nie mieć. W pierwszym przypadku ma się wytłumacznie w drugim
                                    > NIJAK.
                                    No i wszystko jasne. Od obalenia komuny nic nie robimy tylko dajemy ciala i nic
                                    z tego nie mamy. Eva czy ty siebie czytasz? Czy byc moze osiagnelas juz taki
                                    poziom wyabstrahowania z rzeczywistosci, ze juz jej zupelnie nie postrzegasz?
                                    Tak z ciekawosci sie pytam.
                                    Wiesz wlasnie cos przyszlo mi do glowy. Obserwuje cie na tym forum od bodajze
                                    2001r. i nie przypominam sobie ani jednego postu zgadzajacego sie z polityka
                                    rzadu RP. Napisalas ich od tego czasu pewnie ze 100.000 albo i lepiej a ani
                                    jednego na tak (przynajmniej ja nic takiego nie pamietam). Bardzo cie prosze,
                                    czy moglabys wskazac jeden swoj post zgadzajacy sie z polityka Polski. Bo byc
                                    moze ty po prostu organicznie nie jestes zdolna do stwierdzenia, ze cos Polsce
                                    wychodzi. W tym drugim wypadku dalsza rozmowa z toba w oczywisty sposob traci
                                    sens (chociazby z powodu rachunku prawdopodobienstwa).

                                    > I nie kombinuj, nie wykrącaj kotu ogona - nie chodzi nam tu rzecz
                                    > jasna o przystąpienie EU do Polski, czy Polski do NATO lecz tylko i
                                    > wyłącznie o polski dobrowolny serwilizm wobec USA.

                                    Ja wykrecam kota ogonem? No jak to nie o to chodzi? A o co chodzilo do jasnej
                                    cholery? Kto napisal Afganistan i porownal dzialania tam NATO do dzialan ZSRR?
                                    JA? Pod czyim dowodztem znajduja sie polskie oddzialy w Afganistanie? NATO czy
                                    krasnoludkow?
                                    Ponadto rozumiem, ze wyslanie wojsk do Afganistanu przez RP jest dowodem na
                                    wasalizm RP w stosunku do USA, natomiast wyslanie tam wojsk przez pozostale
                                    kraje NATO takim dowodem nie jest. Tak samo sprawa sie ma z Irakiem. Tak gwoli
                                    przypomnienia z 19 krajow NATO przeciwko atakowi opowiedzialy sie 3 (Francja,
                                    Niemcy i Belgia), wojska do Iraku dostarczylo 12 krajow NATO. Rozumiem, ze one
                                    wszystkie sa wasalmi USA. Rozumiem rowniez, ze fakt zakupu F-16 stanowi taki sam
                                    dowod w wypadku RP, ale nie stanowi w przypadku 8 pozostalych natowskich
                                    uzytkownikow tego samolotu (pomijajac F-18 czy inny sprzet wojskowy pochodzenia
                                    USA). Na 100% koronnym dowodem na wasalizm Polski w stosunku do USA jest chec
                                    umieszczenia w Polsce bazy wojskowej USA. No jak by nie patrzyl 100% wasalizm i
                                    lizanie dupy. Ciekawym jest, ze ten argument sie nie pojawia w przypadku:
                                    Niemiec, UK, Hiszpanii, Belgii, Grecji, Turcji, Wloch, Portugalii, Holandii czy
                                    Islandii. Oni nie liza, my lizemy.
                                    Do jasnej cholery o co tobie chodzi? Jaki wasalizm? Jaki serwilizm? Wez z laski
                                    swojej spojrz na fakty, a nie na opinie kilku zlewicowanych do granic mozliwosci
                                    dziennikarzy. Caly czas to zalecasz innym (patrzenie na fakty a nie na opinie),
                                    wiec wez z laski swojej zastosuj sie do tego co proponujesz innym.
                                    • czlowiek_ksiazka Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 00:33
                                      eva15 czasami cytuje mądre słowa przedwojennego Dmowskiego o naszej
                                      wrodzonej nieumiejętności, prawdopodobnie wynikającej z braku
                                      trądycji suwerennej państwowości w ostatnich ok. 300 latach,
                                      rozumienia zjawisk politycznych dziejących się za granicą w Europie.

                                      Nasz wasalizm - określenie symbolicznie (to jest brak umiejętności
                                      samodzielnego myślenia i strach przed mediami,) polega na tym, że
                                      każda, KAŻDA ekipa rządząca w RP prześciga się w okazywaniu ciepłych
                                      uczuć do Imperium Dobra nie otrzymując NIC, ABSOLUTNIE NIC w zamian.
                                      Aznar w Hiszpanii poparł zbrodniczą awanturę w Iraku, ale jego
                                      następca, Zapatero, OD RAZU po dojściu do włądzy się z niej wycofał.
                                      i tak dalej. U nas coś takiego jest nie do pomyślenia. Ile krajów
                                      NATO poparło wojnę w Iraku, nie chcę mi się sprawdzać rzetelność
                                      podanych przez ciebie liczb, a ile pozostało obecnie? Ile państw na
                                      CAŁYM świecie, tak, tak, świat to nie tylko NATO, poparło
                                      interwencję w obronie Kuwejtu w swoim czasie, a ile działania Busha
                                      w Iraku, etc.
                                      Oczywiście, że mniejsze kraje NATO, takie jak Litwa, Łotwa czy
                                      Estonia, rządzone zresztą do niedawna - w przypądku Lit i Łot przez
                                      prezydentów przyjechanych z Ameryki, popierają globalne cele
                                      mocarstwowe USA. Ale na kogo my się chcemy równać? Na Estończyków
                                      urządzających SSmańskie sabaty czy światłą, bogatą i niezależną
                                      Francję czy Niemcy, które razem w kupie stanowią siłę napędową
                                      zarówno UE (są jej obliczem), jak i europejskiej części NATO.

                                      Czy mógłbyś mnie poinformować kiedy Amerykanie zamierzają
                                      zainstalować tarczę w Grecji czy Holandii, jak piszesz?
                                      • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 00:48
                                        Człowieku-książko,

                                        Chyba ci umknęło, że całkiem niedawno minister spraw zagranicznych
                                        światłych Niemiec, SPD-owiec, wypowiedział się za zwiększeniem
                                        militarnej obecności Niemiec w Afganistanie.
                                        • czlowiek_ksiazka Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:00
                                          Nie, nie umknęło. Na ten temat wypowiedziała się eva15, tłumacząc o
                                          co chodzi Steinmeierowi. Poczytaj sobie jej wpis spod odnośnego
                                          njusa.
                                        • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:06

                                          A ty uważnie przeczytałeś, CO on powiedział????? Na Zachodzie
                                          najwaniejszy jest KOD dyplomatyczny a nie wrzaski i otwarte
                                          awantury.
                                          • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:42
                                            A co ma kod dyplomatyczny, wrzaski i awantury do wypowiedzi
                                            Steinmeiera. Jak rozumiem, tak czy inaczej dyplomatycznie czy
                                            niedyplomatycznie uznał zaangażowanie w Iraku (czy to w formie
                                            szkoleń czy sprzedaży broni) za rzezc sensowną. Czyli jakby uznał,
                                            że Afganistan to nie jest jakaś amerykańska awantura.
                                            • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:56
                                              Nie, NIGDZIE nie powiedział, że to sensowne. Jeśli już, to SPD daje
                                              raczej do zrozuumienia między wierszami, że nie za bardzo. Ale
                                              oficjalnie Niemcy stoją za tym, co nazywa się wiernością związkom,
                                              układom, obietnicom. Są niezwykle odpowiedzialni i słowni i tak też
                                              są widziani przez USA.
                                              • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 02:02
                                                A dlaczego piszesz, że Polska to bezmyślny wasal na własne życznie ,
                                                a niemcy z obrzydzeniem to robia bo sa lojalni i wierni obietnicom.
                                                Dla mnie to stosujesz tutaj podwójne kryteria oceny.
                                                • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 02:14
                                                  Nie, Niemcy robią ociągając sią absolutne MINIMUM, tyle, co naprawdę
                                                  muszą, co wynika jednoznacznie z układów NATO i NIC ponad to (vide
                                                  Irak). Polska robi maksimum ponad to, co wynika nie tylko z układów
                                                  ale i z resztek zdrowego rozsądku.
                                                  • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 03:00
                                                    Wiesz, ale jakby Polska miała pozycję Niemiec to by ją na ten
                                                    luksusu może tez było stać.

                                                    Niemcy maja swoja realpolitik, my mamy swoją. Nie mieszałbym w to
                                                    zdrowego rozsadku. Nadal wydaje mi się że trochę stosujesz jednak
                                                    podwojne standardy.
                                      • eva15 c_k jesteś rycerzem w zbroi 15.08.07, 01:03
                                        Gdy opuszcza mnie już nadzieja i siły w obliczu forumowej orki na
                                        ugorze, wtedy pojawiasz się Ty i przejmujesz niewdzięczne brzemię
                                        objaśniania ślepym kolorów tęczy. Cierpliwie próbujesz intrepretować
                                        nieborakom moje słowa, robisz to lepie niż ja sama....
                                      • yellow_tiger Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 12:48
                                        > Nasz wasalizm [...] ABSOLUTNIE NIC w zamian.
                                        Acha, czyli w.g. ciebie powinnismy wspomagac sojusznikow tylko wtedy gdy
                                        dostaniemy cos w zamian. Ciekawy punkt widzenia. Bardzo ciekawie wygladalyby
                                        sojusze militarne, gdyby wszyscy kierowali sie ta zasada. Tak wiemy zostaliscie
                                        napadnieci ale nie pomozemy wam, bo nie uzyskamy nic w zamian. Mozemy wam pomoc
                                        pod warunkiem, ze zaplacicie nam 100mld$. C_k idz sie leczyc, a przed terapia
                                        zadaj sobie podstawowe pytanie czy nasz prawo wymagac od sojusznikow pomocy, gdy
                                        sam jej nie udzielasz.

                                        > Aznar w Hiszpanii [...] z niej wycofał. i tak dalej
                                        A konkretnie to co dalej? A jaka opinie wyrobil sobie i Hiszpani tym krokiem
                                        Zapatero to idz sie spytaj dowolnego analityka wojskowosci.

                                        >Ile krajów NATO poparło wojnę w Iraku [...] obecnie?
                                        Poparlo tyle ile napisalem, a zostalo po dzis dzien 10.

                                        >Ile państw na CAŁYM świecie [...] działania Busha w >Iraku, etc.
                                        34 i 33.

                                        > Oczywiście, że mniejsze kraje [...] mocarstwowe USA.
                                        No to sie nazywa oderwanie od rzeczywistosci. Tak dla twojej informacji wszyscy
                                        ci prezydenci zostali wybrani w wolnych wyborach. Oczywiscie dla ciebie jest
                                        rzecza nie do pomyslenia, ze byc moze nie popieraja oni "mocarstwych USA"
                                        (cokolwiek mialoby to oznaczac), tylko kieruja sie racja stanu swoich krajow.
                                        Skandinad zbiezna z amerykanska (podziekuj za to twojej ulubionej Rosji).

                                        >Ale na kogo my się chcemy równać? [...] części NATO.
                                        Tiam, to sie nazywa calkowite popiep... pojec. Nie wiem jak ty ale sie nie mam
                                        ochoty z nikim rownac (cokolwiek to by mialo oznaczac), a jesli mialbym byc
                                        zmuszony do wyboru to wybieram UK. Zreszta jakie to ma znaczenie. Polska ma sie
                                        kierowac swoja racja stanu a nie rownac sie z Francja czy Niemcami. Tu ide o
                                        zaklad, ze pod pojeciem "rownac sie na"(?) masz na mysli popieranie polityki
                                        prowadzonej przez Czyraka i G.Rure w stosunku do USA i Rosji. Czyli dowalic USA,
                                        poglaskac Slonce Uralu, kto wie moze i my dostaniemy posade w Gazpromie, kto wie.
                                        Rozumiem, ze w.g. ciebie wyslanie przez Niemcy/Holandie/Francje/e.t.c. wojsk do
                                        Afganistanu stanowi koronny dowod na wasalizm tych krajow w stosunku do USA. I
                                        takie male pytanie co te kraje otrzymaly w zamiam. Ups... jak to szlo a mam NIC,
                                        ABSOLUTNIE NIC. No lizodupki normalne.
                                        Tak na marginesie, cos sie mi wydaje, ze za chwile bedziesz musial zmienic
                                        plyte. Francja jest rzadzona obecnie przez wiesz kogo, i wszystkie znaki na
                                        niebie i ziemi wskazuja na to, ze skonczy on z polityka prowadzona przez
                                        Czyraka. O Niemczech nie wspominajac. Eva15 moze ci wyklarowac jak sie zmienil
                                        stosunek Niemiec do USA po dojaciu Merkel do wladzy. Powiem tak, Gerhard Rura i
                                        jego stosunek do USA to byl wypadek przy pracy i malo znaczacy epizod, a nie
                                        regula. Regula w wypadku Niemiec jest scisly sojusz z USA. Efekty juz widac ->
                                        wiecej wojska do Afganistanu.

                                        > Czy mógłbyś mnie [...] jak piszesz?
                                        Czy ja napisalem tarcze? Nie panie_mam_klopoty_z_czytaniem_c_k napisalem bazy.
                                        Napisalem bazy ze scisle okreslonych powodow. M.in. takich, ze w niektorych z
                                        tych baz znajduje sie bron jadrowa bedaca w dyspozycji krajow na ktorych
                                        terytorium sa te bazy (Belgia, Niemcy, Wlochy, Holandia i Turcja). Zadaj sobie
                                        pytanie jak to jest, ze Niemcy ktore w.g. ciebie sa takie niezalezne i wogole,
                                        zgadzaja sie na skladowanie najwiekszej ilosci broni nuklearnej na swoim
                                        terytorium, malo tego wyznaczyly najwieksza liczbe jednostek do jej przenoszenia
                                        (gdyby to byli polskie samoloty na 100% bys napisal cos w stylu "hamerykanskie
                                        mieso armatnie"). Dodatkowe pytanie, co bys napisal gdyby takie bazy mialy sie
                                        znalezc w Polsce? Zapewne "wasaliz bez zadnych korzysci". Czyz nie?
                                        Tu masz link cobys sie nie czepial:
                                        www.nrdc.org/nuclear/euro/euro.pdf
                                        Reasumujac, mozna powiedziec, ze nie masz zielonego pojecia o czym piszesz. Nie
                                        po raz pierwszy i nie ostatni zapewne. Ale co tam wazne jest, zeby napisac, ze
                                        Polska to wasal czy lizydupek USA, a ze nie ma to nic wspolnego z faktami, tym
                                        gorzej dla faktow.
                                        • czlowiek_ksiazka Re: ekspercie, mniej nerwacji! :) 15.08.07, 14:48
                                          Zacznę od końca.
                                          "nie masz zielonego pojecia o czym piszesz"
                                          -
                                          • pagyo Re: ekspercie, mniej nerwacji! :) 15.08.07, 15:51
                                            Mógłbyś podać przykłąd wsparcia Polski przez rząd USA, w ostatnich
                                            10 latach

                                            A dlaczego nie w ostatnich 18 latach człowieku-ksiązko.

                                            To dzięki USA Polska uzyskała umorzenie zagranicznego zadłużenia, o
                                            którym inne kraju mogły tylko pomarzyć. I które pozwoliło polskiej
                                            gospodarce stanąc na nogi. Francja się tylko przyglądała. Bez
                                            aktywności Amerykanów nigdy by sie to nie zdrarzyło. To USA
                                            zorganizowały Fundusz Stabilizacyjny dla złotego i wciągnęły do tego
                                            inne państwa. Tak było i w wielu innych sprawach. Według mnie w tym
                                            pierwszym kluczowym okresie, kiedy próbowaliśmy zrzucić z siebie
                                            komunizm, a nasza gospodarka była słabiutka Amerykanie i ich pomoc
                                            odegrały kluczowa rolę.

                                            Może dlatego kolejne polskie rządu są proamerykańskie bo to dobrze
                                            pamiętają.
                                          • yellow_tiger Re: ekspercie, mniej nerwacji! :) 15.08.07, 16:23
                                            > -
                                            • czlowiek_ksiazka Re: ekspercie, mniej nerwacji! :) 15.08.07, 23:29
                                              "100mln$ rocznie wystarczy?"
                                              -
                                              • yellow_tiger Re: ekspercie, mniej nerwacji! :) 16.08.07, 13:13
                                                > -
                                  • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 14.08.07, 23:48
                                    Evo,

                                    Dobrowolny serwilizm wobec USA? To jesteśmy w dobrym towarzystwie.
                                    ostatnio nawet SPD-owski minister spraw zagranicznych Niemiec,
                                    którego trudno posądzać o miłość do USA oficjalnie argumentował za
                                    wzmocnieniem niemieckiej obecności wojskowej w Afganistanie
                                    • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:11
                                      No to Steinmeiera, niechętnego Bushowi kolegi Schroedera nie
                                      zrozumiałeś. On wystąpił wyraźnie na rzecz wzmocnienia szkoleń
                                      Afgańczyków i sprzedaży im wyposażenia jakiegoś tam...

                                      Najlepiej jest czytać samemu w oryginale i nie opierać się zbytnio
                                      na naszej skądindąd kochanej i prawdomównej GW.
                                      • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:38
                                        Na jedno wychodzi. Niechętny Bushowi polityk SPD jednak uznaje sens
                                        angażowania się po stronie USA w Afganistanie. Choćby w formie
                                        szkolenia armii afgańskiej i sprzedaży broni. Za bezmyślną bushowską
                                        awanturę tego jednak nie uznaje. Poza tym jak poszerzyć szkolenia
                                        nie zwiększając ilości żołnierzy niemieckich? Aha, zdaje się, że
                                        niemieccy żołnierze też giną w Afganistanie.
                                        • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 01:51
                                          pagyo napisał:

                                          > Na jedno wychodzi. Niechętny Bushowi polityk SPD jednak uznaje
                                          >sens angażowania się po stronie USA w Afganistanie.

                                          Z czego to wnosisz? Nie znasz pojącia Realpolitik? Ukuli je Niemcy i
                                          po dziś dzień mu hołdują. Inni od nich to przejęli. Ot cała
                                          tajemnica sensu.....

                                          > Za bezmyślną bushowską awanturę tego jednak nie uznaje.

                                          Doprawdy? Mieszkasz może w Niemczech i jesteś WNIKLIWYM obserwatorem
                                          tutejszej rzeczywistości o obszernym nie tylko oficjalnym/zawodowym
                                          ale i prywatnym dostępie do tubylców? A może znasz poglądy Niemców
                                          jedynie z tzw. wolnej, niezależnej prasy, najlepiej polskiej?

                                          > Poza tym jak poszerzyć szkolenia nie zwiększając ilości żołnierzy
                                          >niemieckich?

                                          Przekierowując? Ale nie wykluczone, że jakiś dodatkowych doślą..

                                          >Aha, zdaje się, że niemieccy żołnierze też giną w Afganistanie.

                                          Tak owszem. Ale zważ ich liczebność, czas zaangażowania porównaj z
                                          jednostkami USA, GB czy Kanady.
                                          • pagyo Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 02:07
                                            "Doprawdy? Mieszkasz może w Niemczech i jesteś WNIKLIWYM
                                            obserwatorem
                                            tutejszej rzeczywistości o obszernym nie tylko oficjalnym/zawodowym
                                            ale i prywatnym dostępie do tubylców? A może znasz poglądy Niemców
                                            jedynie z tzw. wolnej, niezależnej prasy, najlepiej polskiej? "

                                            Ewo, nie manipuluj,

                                            Nie pisałem o poglądach Niemców - pisałem o tym co mówił Steinmeier.
                                            On zrobił to własnie wbrew ich poglądom. Jakby uważał to za
                                            amerykańską awanturę , to myślę żeby jednak takich rzeczy nie mówił,
                                            (mimo wierności obietnicom, realpolitik itp.) Ja oceniam fakty, a
                                            nie domysły.
                                            • eva15 Re: Kuklinski pokazał, że Polak potrafi 15.08.07, 02:15
                                              O tym piszę już w kilku miejscach, nie ma sensu się powtarzać.
                  • zigzaur Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Wartenburg? 14.08.07, 21:23
                    Mam na myśli zdradę korpusu Yorcka w Taurogach w 1812 (przejście na stronę
                    Rosji, pomimo, że Prusy były wtedy w sojuszu, niezupełnie dobrowolnym, z
                    Napoleonem).

                    No i jeszcze można wspomnieć obersta von Stauffenberg. Podniósł rękę (miał tylko
                    jedną) na głowę państwa i zwierzchnika sił zbrojnych tylko dlatego, że mu się
                    akurat ustrój nie podobał.

                    W dodatku, użył on POLSKIEJ metody walki politycznej: teczki!
                    • eva15 Re: Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Warten 14.08.07, 22:52
                      zigzaur napisał:
                      > No i jeszcze można wspomnieć obersta von Stauffenberg. Podniósł
                      >rękę (miał tylko jedną) na głowę państwa i zwierzchnika sił
                      >zbrojnych tylko dlatego, że mu się akurat ustrój nie podobał.

                      Zupełna nieprawda. Podniosł rękę dlatego, że zrozumiał system
                      zagłady wszystkiego wg. którego ten szaleńczy ustrój
                      funkcjonował. "Niepodobanie" to śmieszny i nie na miejscu w tym
                      kontekście eufemizm.

                      > W dodatku, użył on POLSKIEJ metody walki politycznej: teczki!

                      To ci się udało. Dobre.

                      • zigzaur Re: Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Warten 15.08.07, 00:26
                        Skoro von Stauffenberg nie darzył sympatią Adolfa H., to równie dobrze Kukliński
                        mógł nie darzyć sympatią Leonida B.

                        I jeden pułkownik i drugi mógł zrozumieć realia ustroju dopiero po niewczasie.

                        Różnica jest taka, że von Stauffenberg chciał zabić bądź co bądź rodaka, zaś
                        Kukliński szpiegował odwiecznego wroga i ówczesnego okupanta.
                        • eva15 Re: Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Warten 15.08.07, 01:32
                          Nudzisz nieboraku. Stauffenberg pojął, że żył w systemie CAŁKOWITEJ
                          morderczej zagłady, tak wszelkich wartości jak i biologicznej
                          egzystencji. I to WCALE nie tej własnej (on należał do
                          uprzywilejowanej kasty) lecz innych.
                          Kukliński zaś pojął, że nie lubi komuny i rosołu (za S. Mrożkiem). I
                          zamiast sikać te wielkie odkrycia strumieniem moczu na śniegu (znów
                          niezastąpiony Mrożek)wyjechał i sprzedał swój kraj.
                          • johnny-kalesony Re: Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Warten 15.08.07, 04:06
                            eva15 napisała:

                            > Nudzisz nieboraku. Stauffenberg pojął, że żył w systemie CAŁKOWITEJ
                            > morderczej zagłady, tak wszelkich wartości jak i biologicznej
                            > egzystencji. I to WCALE nie tej własnej (on należał do
                            > uprzywilejowanej kasty) lecz innych.
                            > Kukliński zaś pojął, że nie lubi komuny i rosołu (za S. Mrożkiem). I
                            > zamiast sikać te wielkie odkrycia strumieniem moczu na śniegu (znów
                            > niezastąpiony Mrożek)wyjechał i sprzedał swój kraj.

                            Skoro to był "jego kraj" (w domyśle - kraj również pozostałych Polaków), to
                            dlaczego nie wolno im było o tym własnym kraju decydować?
                            Przecież jeżeli coś jest moje, należy do mnie, to mogę w tej sprawie podejmować
                            suwerenne decyzje ...



                            Pozdrawiam
                            Keep Rockin'
                          • zigzaur Re: Czy Kukliński był gorszy od Yorcka von Warten 15.08.07, 20:25
                            Nie znasz, babuleńko, faktów.

                            Pułkownik Ryszard Kukliński współpracował w CIA będąc oficerem sztabowym tzw.
                            układu warszawskiego, a więc przebywając w PRL i Sojuzie. Został ewakuowany za
                            granicę, gdy bezpieka wpadła na Jego trop. Motywem działania Ryszarda
                            Kuklińskiego nie były pieniądze. Uwierzyłaś Jerzemu Urbanowi i Wiesławowi
                            Górnickiemu. Wstyd!

                            Zaś ze Stauffenbergiem i w ogóle z wehrmachtowską opozycją wojskową było
                            zupełnie inaczej:
                            Gdy Adolf H. odnosił sukcesy, generalicja twardo go popierała. Gdy nadmiernie
                            ryzykował (Nadrenia, Monachium, rozpoczęcie wojny), generalicja wyrażała obawy a
                            nawet rozważała obalenie Adolfa H. Bardzo znamienna jest historia życia
                            Generalobersta Franza Haldera. Najpierw należał do związanej z Beckiem opozycji,
                            potem w początkowym okresie wojny był Szefem Sztabu OKW.
                            W związku z zamachem 20/7/44 życie straciło 3 GFM: von Witzleben, von Kluge i
                            Rommel. Spośród nich jedynie von Witzleben był prawdziwym opozycjonistą, dwaj
                            pozostali tylko wiedzieli o spisku i milcząco go akceptowali.
                            Dwa znamienne nazwiska spośród straconych w procesach "Freislera":
                            Postać nr 1: Generaloberst Erich Hoepner: na początku wojny jeden z najlepszych
                            dowódców wojsk pancernych, tej samej klasy co Guderian, Hoth, von Kleist,
                            Rommel, von Mannteufel czy von Schweppenburg. To właśnie on dojechał do Warszawy
                            już 7 września, to on dotarł do Dunkierki, to on zablokował Leningrad i on
                            dotarł najbliżej Moskwy (na przystanek miejskiej linii autobusowej). Z przyczyn
                            ściśle technicznych wycofał czołgi w celu pilnego remontu (mocno się zużyły na
                            trasie Prusy Wschodnie - Leningrad - Moskwa). Za samowolne podjęcie tej
                            "technicznej" decyzji został karnie usunięty z wojska, zdegradowany, pozbawiony
                            odznaczeń, prawa noszenia munduru i wojskowej emerytury. Gdyby nie to, byłby do
                            końca wojny jednym z najgroźniejszych dowódców wojsk pancernych Wehrmachtu. Po
                            upokarzającym wyrzuceniu z wojska stał się dobrym obiektem zainteresowania opozycji.

                            Postać nr 2: Arthur Nebe - wysoki oficer SS, dowódca jednej z Einsatzgruppen na
                            terenie CCCP, jako były (z I wojny światowej) saper, eksperymentował z używaniem
                            materiałów wybuchowych do masowych morderstw Żydów. Potem naczelnik Kripo.
                            Podczas "Walkirii" po stronie spiskowców.

                            Hoepner, von Witzleben i Nebe zostali straceni w Plötzensee.

                            A co do "uprzywilejowanych kast" to akurat hitleryzm je zniósł. Prosty żołnierz
                            mógł otrzymać takie samo odznaczenie, jak GFM. Nawet w CCCP było inaczej:
                            niektóre klasy odznaczeń przysługiwały tylko generałom.

                            Goebbels zarzucał spiskowcom, jakoby byli wspomagani przez państwa prowadzące
                            wojnę z Niemcami (USA, Wielką Brytanię albo CCCP). Nie było to prawdą, żadne z
                            tych państw nie czyniło nic w kierunku obalenia Adolfa. Słusznie uważając, że
                            bardak pod rządami Adolfa wręcz ułatwi pokonanie Niemiec. Pod tym względem
                            panowała zupełna zgodność w gronie Roosevelt - Churchill - Stalin.

                            Na temat sikania nie podejmuję polemiki.
                    • czlowiek_ksiazka Re: gdzie 14.08.07, 23:31

                    • czlowiek_ksiazka Re: gdzie Stauffenberg, a gdzie Kukliński! 14.08.07, 23:34
                      Pierwszy - wystąpił przeciwko fuhrerowi praktycznie otwarcie. Na
                      niemieckiej ziemi. Wiedział, że albo zginie z Hitlerem w wybuchu,
                      albo go pojmają i powieszą. Taka postawa - zrozumiała etycznie.
                      Gdyby został szpiegiem i przeszedł na stronę Stalina, oceniłbym go
                      inaczej. Szpiegowanie zdrajcy - obrzydliwe, pod każdą szerokością.
                      Nieważne czy robił to dr Filbi, czy agent Riezun.
                      • eva15 Re: gdzie Stauffenberg, a gdzie Kukliński! 15.08.07, 01:33

                        To dla zigzaura za trudne
                        • gekon1979 PRL to byl wrog Polakow, Kuklinski nikogo 15.08.07, 11:38
                          nie zdradzil, jako Polak walczyl jak mogl z wrogiem narodu Polskiego, jakim bylo PRL - wasal kacapow
              • zigzaur Re: Wymusić szacuinek bazą Wuja Sama 14.08.07, 21:20
                Możliwe, że moja dyskusja z evcią nie jest na poziomie. Ale to nie moja wina.

                1. Od kiedy to CCCP planował napaść na RFN? Ano, od 1949. Po co w NRD stała
                półmilionowa armia z uzbrojeniem jednoznacznie ofensywnym (2 armie pancerne)?
                Wpisz do wyszukiwarki: GSWG (Gruppa Sowietskich Wojsk Giermania), może być
                bukwami. Odczytasz pełny skład tych sił.

                2. Ceny SĄ wskaźnikiem PKB per capita a także siły nabywczej.

                3. Polityki RFN wobec CCCP wcale nie uważam za głupią. Była wręcz mądra.
                Polegała na lojalności wobec USA i NATO.
            • eva15 Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 15:22
              zigzaur napisał:

              >Próby gospodarczego dorównywania Niemcom już się rozpoczęły i
              >przebiegają wcale nie najgorzej.

              Tak, tak długo, jak długo EU (czyli w 1/4 Niemcy) za to płaci i jak
              długo zmywak wysyła kasę do kraju.

              Jak silne są podstawy tego "cudu" gospodarczego masz poniżej:

              2Już drugi miesiąc z rzędu deficyt Polski na rachunku obrotów
              bieżących był zaskakująco wysoki. W czerwcu wyniósł on dokładnie
              1,18 mld euro i był niemal czterokrotnie wyższy niż przed rokiem
              (....) Do pokrycia tego ubytku nie wystarcza napływ środków z Unii
              Europejskiej, od polskich emigrantów oraz z tytułu handlu usługami
              (...)".

              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070814/ekonomia/ekonomia_a_2.html


              Módl się, by Niemcy chcieli płacić a zmywak dalej zmywał...
              • gekon1979 Polska gospodarka jest bardzo stabilna 14.08.07, 15:25
                nawet wyglupy prokacapskich politykow jak lepper czy giertych, nie sa wstanie wplynac na jej stabilnosc
                tak evcia, w Polsce polityka nie ma znaczenia na gospodarke - gdzie tak jest jeszcze na swiecie?? nie ma :)
                • eva15 Re: Polska gospodarka jest bardzo stabilna 14.08.07, 15:35
                  Nie umiesz zinterpretować podst. wskaźników ekonomicznych podanych w
                  tym artykule.
                  • gekon1979 Re: Polska gospodarka jest bardzo stabilna 14.08.07, 15:48
                    na wyglupy politykow, nie tylko przestalo zwracac wieksza uwage spoleczenstwo, ale i gospodarka ;)
                    tak evcia, wlasnie jest tak jak mowie :)
                  • zigzaur Re: Polska gospodarka jest bardzo stabilna 14.08.07, 21:12
                    Proszę evci, ceny artykułów konsumpcyjnych są bardzo dobrym wskaźnikiem poziomu
                    dobrobytu w danym kraju.
                • mirmat1 Z Tuskiem skonczy sie "cud"zacznie sie schladzanie 14.08.07, 17:06
                  gekon1979 napisał:

                  > nawet wyglupy prokacapskich politykow jak lepper czy giertych, nie
                  sa wstanie w plynac na jej stabilnosc
                  M: Ale potega mysli "profesora" marksizmu i leninizmu tow.
                  Balerowicza przezwyciezy ta "niedogodnosc".
              • yellow_tiger Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 16:51
                > Tak, tak długo, jak długo EU (czyli w 1/4 Niemcy) za to płaci i jak
                > długo zmywak wysyła kasę do kraju.
                > Jak silne są podstawy tego "cudu" gospodarczego masz poniżej:
                > 2Już drugi miesiąc z rzędu deficyt Polski na rachunku obrotów
                > bieżących był zaskakująco wysoki. W czerwcu wyniósł on dokładnie
                > 1,18 mld euro i był niemal czterokrotnie wyższy niż przed rokiem
                > (....) Do pokrycia tego ubytku nie wystarcza napływ środków z Unii
                > Europejskiej, od polskich emigrantów oraz z tytułu handlu usługami
                > (...)".
                > Módl się, by Niemcy chcieli płacić a zmywak dalej zmywał...
                Czyli mowiac otwartym teksem w.g. ciebie w Polsce nie bylo zadnego wzrostu
                gospodarczego przed przystapieniem RP do UE. Czyz nie? No bo i jak, masowej
                emigracji nie bylo, transferow z UE tez za bardzo nie (srednio jakies 400mln€
                rocznie, zdaje sie, ze w 2002 doszly one do ok. 1mld€). To jak, byl wzrost czy
                nie? Chyba, ze uwazasz, ze 400mln€/rok tlumaczy sredni 4-5% wzrost PKB Polski w
                latach 92-2007? Ale co ja plote jaki wzrost...wzrostu przeciez nie bylo.

                Co do reszty postu, przytomnie moznaby sie spytac czy w.g. ciebie ten konkretny
                parametr jest wyznacznikiem kondycji gospodarczej danego kraju. Z tego co
                napisalas tak wlasnie wynika. Moznaby sie w takim wypadku zapytac jak ten
                parametr mial sie do powiedzmy do wzrotu PKB w Japoni w latach 90, czy do
                kondycji niemieckiej gospodarki w powiedzmy 1993 czy 2003r. Zapewne w obydwuch
                przypadkach gospodarki w.w. krajow kwitly odnotowujac zdrowy 3% roczny wzrost.
                Zapewne tak wlasnie bylo, czyz nie Pani doktor ekonomii?
                • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 17:07
                  Mówiąc otwartym tekstem znów nic nie rozumiesz. Nigdzie nie
                  twierdzę, że wsześniej NIE było żadnego wzrostu (albo możesz wskazać
                  stosowny cytat?).

                  Przytoczyłam jedynie aktualne dane z Rzepy i są one niepokojące. I
                  nic tu nie pomogą twoje wycieczki tak osobiste pod moim adresem, jak
                  i te z przeszłości i z innych krajów.

                  nie chodzi tu też wcale o stopę wzrostu PKB lecz o strukturę bilansu
                  handlowego i płatniczego. A te dane pokazują, że obecny rozwój jest
                  silnie stymulowany EU i zmywakiem, natomiast zachodnie koncerny
                  więcej kasy z PL wyprowadzają niż wprowadzają. Wystarczy popatrzeć
                  na załączone tabele i spokojnie pomyśleć. Czego ci życzę.
                  • zigzaur Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 21:25
                    Zgodzę się z tym, że "Aufschwung" wywołany wejściem do UE (chociaż niepełnym, bo
                    niektóre kraje, np. Niemcy, utrzymują bariery na rynku pracy i usług) nie będzie
                    wieczny i należy przygotować się na reakcję zmniejszenia dopływu pieniędzy z
                    innych krajów UE.
                  • yellow_tiger Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 22:11
                    > Mówiąc otwartym tekstem znów nic nie rozumiesz. Nigdzie nie
                    > twierdzę, że wsześniej NIE było żadnego wzrostu (albo możesz >wskazać stosowny
                    cytat?).
                    Alez prosze bardzo:
                    Zigzaur:
                    "Próby gospodarczego dorównywania Niemcom już się rozpoczęły i przebiegają wcale
                    nie najgorzej."
                    Eva15:
                    "Tak, tak długo, jak długo EU (czyli w 1/4 Niemcy) za to płaci i jak
                    długo zmywak wysyła kasę do kraju. "
                    Czyli w.g. ciebie wzrsot gospodarczy w Polsce generowany jest w 100% ("tak dlugo
                    jak") przez transfer kasy z UE i od emigrantow. Jesli tak, to logicznym sie
                    wydaje, ze w wypadku braku takowego transferu wzrost PKB rowna sie zero. Ergo w
                    latach 1992-2003 w Polsce wzrostu PKB nie odnotowano (minimaly transfer kasy z
                    UE i od emigracji). Doszlo co napisales?

                    > Przytoczyłam jedynie aktualne dane z Rzepy i są one niepokojące. I
                    > nic tu nie pomogą twoje wycieczki tak osobiste pod moim adresem, >jak i te z
                    przeszłości i z innych krajów.
                    Patrz panie dzieju sa niepokojace... a ja myslalem, a niewazne co ja
                    myslalem...wazne, ze nie raczylas odpowiedziec na zadane pytania. Nie po raz
                    pierwszy i zapewne nie po raz ostatni...
                    Jakie wycieczki osobiste? Nie masz doktoratu z ekonomii? Jesli nie, to
                    przepraszam bardzo i juz nigdy wiecej nie zwroce sie do ciebie per Pani doktor
                    ekonomii.
                    Moj wpis o sytuacji Japoni i Niemiec, byl (jesli tego nie widzisz to ja na to
                    nic nie poradze) powiazany z pytaniem, ktore zadalem. Nie raczylas odpowiedziec,
                    raczylas sie czepic tramwaju. Twoja wola.

                    > nie chodzi tu też wcale o stopę wzrostu PKB lecz o strukturę >bilansu
                    handlowego i płatniczego. A te dane pokazują, że obecny >rozwój jest silnie
                    stymulowany EU i zmywakiem, natomiast zachodnie >koncerny więcej kasy z PL
                    wyprowadzają niż wprowadzają. Wystarczy >popatrzeć na załączone tabele i
                    spokojnie pomyśleć. Czego ci życzę.
                    Acha a czy ty rozumiesz slowo pisane? Jesli tak, to prosze o ponowna analize
                    nastepujacych zdan: "moznaby sie spytac czy w.g. ciebie ten konkretny parametr
                    jest wyznacznikiem kondycji gospodarczej danego kraju. Z tego co napisalas tak
                    wlasnie wynika" i ich zwiazku z reszta mojej wypowiedzi. Dziekuje bardzo.
                    Ciekawe, ze teraz dla ciebie wzrost PKB Polski jest "silnie stymulowny EU i
                    zmywakiem", natomiast 2h. temu byl on calkowicie od tych czynnikow zalezny. Moze
                    za nastepne 2h. dojdzisz do wniosku (zdodnego z rzeczywistascia), ze a i owszem
                    te czynniki maja wplyw ale nie decydujacy. Poczekamy zobaczymy. Niewielkie
                    szanse, ale uczciwie trzeba powiedziec niezerowe.
                    Bardzo mnie ciekawi jak z tego artykulu w rzepie wyciaglelas nastepujacy wniosek
                    "natomiast zachodnie koncerny więcej kasy z PL wyprowadzają niż wprowadzają". To
                    jest naprawde iscie rewolucyjne stwierdzenie i naprawde bardzo chetnie
                    dowiedzialbym sie jak do niego doszlas (moze byc b. ciekawie). Ale jak znam
                    zycie to sie nie dowiem.
                    • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 22:48
                      Mylisz podst. pojęcia, co czyni dyskusję męczącą.

                      1. Wzrost gopsodarczy to jedno, a bilans handlowy i pałtniczy to
                      drugie, choć związek między nimi niemały.
                      Wzrost gosp. może się odbywać przy UJEMNYM bilansie, czyli wówczas
                      odbywa się albo za pomocą subwencji, albo na kredyt oraz w dodatku
                      i/lub dzięki transferom - to wszystko jest aktualnie polską
                      przypadłością. Pozornie kondycja kraju liczona wzrostem PKB jest
                      dobra, ale gdy sprawdzić, CO ją w znacznym stopniu (acz nie tylko)
                      stymuluje, egzamin wypada gorzej. Właśnie to próbuję ci objaśnić,
                      ale najwyraźniej nie pojmujesz. Wzrost niemiecki czy japoński był
                      stymulowany endogennie a nie, jak w przypadku PL, w znacznym stopniu
                      subwencjami EU, pożyczkami i zmywakiem Niemców czy Japończyków
                      zagranicą.

                      2. Szkoda, że nie zrozumiałeś też, że koncerny zachodnie więcej kasy
                      z PL wyprowadzają, niż w nią inwestują. Nie wiem sama, jak ci to
                      jeszcze wytłumaczyć, skoro MIMO, że stoi to jak byk w tabeli Rzepy,
                      i tak nie rozumiesz. A tam jest WYRAZNIE pokazane, że tzw.
                      inwestorzy wyprowadzili z PL 12,1 mld euro w ciągu roku, a
                      wpompowali raptem 7,2 mld netto. Czyli MINUS wynosi rewolucyjne (wg.
                      cieBIE) 4,9 mld euro.
                      Trzeba umieć czytać statystyki. Doktorem ekomnomii ty na pewno nie
                      jesteś. Ani nawet magistrem.
                      • yellow_tiger Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 23:35
                        > 1. Wzrost gopsodarczy to jedno, a bilans handlowy i pałtniczy to
                        > drugie, choć związek między nimi niemały.
                        Do jasnej anielki, gdzie ja myle wzrost gospodarczy z bilansem handlowym? Gdzie?
                        Prosze o cytat.

                        >Wzrost niemiecki czy japoński był stymulowany endogennie a nie, jak >w
                        przypadku PL, w znacznym stopniu subwencjami EU, pożyczkami i >zmywakiem Niemców
                        czy Japończyków zagranicą.
                        Wzrost a wlasciwie jego brak.
                        A to juz mamy w "znacznym stopniu"...ok co raz blizej.

                        > 2. Szkoda, że nie zrozumiałeś też, że koncerny zachodnie więcej >kasy z PL
                        wyprowadzają, niż w nią inwestują. Nie wiem sama, jak ci >to jeszcze
                        wytłumaczyć, skoro MIMO, że stoi to jak byk w tabeli >Rzepy, i tak nie
                        rozumiesz. A tam jest WYRAZNIE pokazane, że tzw.
                        >inwestorzy wyprowadzili z PL 12,1 mld euro w ciągu roku, a
                        >wpompowali raptem 7,2 mld netto. Czyli MINUS wynosi rewolucyjne (wg. >cieBIE)
                        4,9 mld euro.
                        No rzeczywiscie masz racje i nic nie mam na swoje usprawiedliwienie. Zwracam
                        honor i przepraszam.

                        Rozumiem, ze pozostale punkty programu uznalas za niebyle. Ok.
                        • yellow_tiger Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 23:54
                          Napisalem: "No rzeczywiscie masz racje i nic nie mam na swoje usprawiedliwienie.
                          Zwracam honor i przepraszam."
                          Po ponownym przemysleniu sprawy cofam to co powiedzialem. Czyli nie przepraszam,
                          nie masz racji i nie zwracam honoru.
                          W tabeli w rzepie stoi "dochody inwestorow" a nie "dochody inwestorow
                          bezposrednich". Mowiac prosto ta pozycja zawiera dochody inwestorow
                          bezposrednich i portfelowych. Malo tego w tekscie stoi "Na dodatek zagraniczne
                          firmy wypłaciły swoim właścicielom aż 1,24 mld euro netto". Nie bardzo wiadomo o
                          co chodzi bo zdanie wydaje sie uciete. Niemniej smiem twierdzic, ze chodzi o
                          dochody firm. Wynikaloby z tego, ze pozostale ~10mldE na minusie to dochody
                          inwestorow portfelowych. A nie o tym rozmawialismy, a o zagranicznych koncernach
                          inwestujacych w Polsce. Przez co ja rozumiem bezposrednie inwestycje, a nie
                          inwestycje portfelowe.
                          Nie ma wiekszego znaczenia, czy dochody firm wyniosly 1.2mldE czy 5mldE, tak czy
                          siak z danych przedstawionych w rzepie nie jestes w stanie wydedukowac tego co
                          napisalas.
                      • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 00:19
                        Evo 15, to ty mylisz podstawowe pojęcia,

                        Ujemny bilans handlowy wcale nie oznacza, że wzrost odbywa sie za
                        pomocą jakichś subwencji. Co za bzdura!

                        To po prostu oznacza, że albo:

                        1.Popyt krajowy w danej gospodarce rośnie bardzo szybko
                        2. Oszczędności krajowe nie wystarczaja dla sfinansowania inwestycji

                        Deficyt handlowy (obrotów bieżących) dla gospodarki rozwiujającej
                        się jest wręcz czyms naturalnym. Bo takie gospodarki na dorobku
                        zwykle nie mają wystarczających oszczędności by sfinansować
                        potrzebne dla rozwoju inwestycje. Ale to wcale nie znacza, że się je
                        finansuje jakimiś subwencjami. Finansuje się napływem kapitału . W
                        Polsce deficyt obrotów bieżacycm jak dotad (z wyjątkiem czerwca)
                        finansowany jest spokojnie napływem bezpośrednich inwestycji
                        zagranicznych (FDI)- najbardziej stabilnej formyu napływu kapitału
                        nie powiększjącej zadłużenia zagranicznego (powiększa tylko jesli to
                        FDI jest w formie kredytów od spółek matek dla spółek córek, ale
                        takie kredyty to w ogóle nie jest żaden problem dla państwa) .
                        Oprócz tego do pOlski napływa także kapitał w innych formach.


                        W ogóle nie rozumiesz pojęcia bilans płatniczy. Masz chyba na myśli
                        deficyt obrotów biezących bilansu płatniczego, którego transfery są
                        częścią. Ale transfery bieżące to nie jest element finansujacy w
                        bilansie płatniczym. To jest taki sam element rachunku obrotów
                        bieżących jak bilans handlowy. Kredyty , FDI , kapitał portfelowy,
                        to pozycje rachunku finansowego bilansu płatniczego. Transfery -
                        element rachunku obrotów bieżących - tak samo jak obroty handlowe.
                        • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 01:24
                          Ddaj spokój. Nie piszę o samym b. handlowym lecz o b. handlowym i
                          plłatniczym (czyli włącznie z transferami). Nigdzie nie piszę, że
                          aktualny PL-wzrost odbywa się jedynie, jak mi suponujesz, za pomocą
                          subwencji lecz, że w przypadku Polski jest dziś stymulowny
                          subwencajmi EU, kredytami i zmywakiem (transferami z zagranicy).
                          Napływ obcego kapitału jest natomiast UJEMNY, co pokazuje wspomniana
                          tabela. Nigdzie NIE twierdzę, że zadłużenie zagr. poważnie rośnie.
                          Jakoś zapewne tak (aktualnych danych nie mam pod ręką) ale tak
                          specjalnie mocno to wcale nie musi. Czemu miałoby, skoro są trasfery
                          unijne i zmywakowe? Eeeh....
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:00
                            Bilans handlowy łącznie z transferami (i dochodami) to nie żaden
                            bilans płatniczy, tylko bilans obrotów bieżących bilansu
                            płatniczego. Bilans płatniczy obejmuje także bilans kapitałowy i
                            finansowy oraz saldo błędów i opuszczeń.

                            Ja ci nie suponuję - wydaje mi się że tak w powyższej dyskusji
                            napisałaś.

                            Powtarzam - to bzdury że wzrost jest finansowany subwencjami UE -
                            stanowia minimalny ułamek PKB. Mawet jeśli brać pod uwagę cały
                            napływ transferów - czyli i transfery z UE i twój "zmywak", czyli
                            transfery prywatne (ale sa i inne) i dodać nadwyżkę na rachunku
                            kapitałowym (niektóre transfery z UE są klasyfikowane jako napływ
                            kapitału - to w ciągu ostatnich 12 miesięcy to jest jakieś 3,5% PKB.
                            Więc nie pisz proszę, że wzrost jest stymulowany tymi rzeczami. One
                            pomagaja, ale naprawdę nie odgrywają decydującej roli.

                            Napływ obcego kapitału nie jest ujemny. Przestudiuj dane NBP z
                            oryginalnego źródła. Na rachunku kapitałowym jest nadwyżka w czerwcu
                            (1 miesiącu ok. 200 mln EUR, a na rachunku finansowym bilansu
                            płatniczego 476 mln EUR. Dane skumulowane za ostatnie 12 miesięcy to
                            891 mln EUR i 9400 mlbn EUR.

                            EEEh...


                            • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 16:00
                              pagyo napisał:

                              > Bilans handlowy łącznie z transferami (i dochodami) to nie żaden
                              > bilans płatniczy,

                              Czemu przekręcasz? Przecież piszę wyraźnie o bilansie handlowym I
                              płatniczym, czyli stosuję konjunkcj. NIGDZIE nie twierdzę, że
                              b.hamdl-łącznie z transferami to b.płatniczy bo to bzdura.


                              > tylko bilans obrotów bieżących bilansu płatniczego. Bilans
                              >płatniczy obejmuje także bilans kapitałowy i finansowy oraz saldo
                              >błędów i opuszczeń.

                              Ależ oczywiście, to są podst. definicje


                              Nigdzie też nie twierdzę, że wzrost jest stymulowany JEDYNIE
                              subwencjami i zmywakiem, bo to byłaby nieprawda.

                              > Napływ obcego kapitału nie jest ujemny.

                              Na podstawie tabeli z Rzepy sądząc, a o niej mówimy, JEST ujemny.

                              > Przestudiuj dane NBP z oryginalnego źródła.

                              Przestudiuję, ale już teraz domyślam się, że to kwestia metodologii
                              i rozgraniczeń między inwest,. bezpośr. a kapitałem spekulacyjnymi i
                              pewnie kilka innych.

                              • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 16:19

                                Tj. doprecyzowując to nie napływ kapitału inwest. jest ujemny, lecz
                                napływ inwest. bezpośr. jest mniejszy od deficytu na rachunkach
                                bieżących.
                                • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 21:31
                                  "Tj. doprecyzowując to nie napływ kapitału inwest. jest ujemny,
                                  lecz > napływ inwest. bezpośr. jest mniejszy od deficytu na
                                  rachunkach > bieżących."

                                  Ewo,

                                  Dlaczego nie zajrzysz do danych NBP i powtarzasz bzdury. Przecież
                                  bezpośrednie inwestycje zagraniczne z naddatkiem pokrywają deficyt
                                  obrotów bieżących. Nie pokryły tylko w czerwcu.

                                  Jeszcze raz przytoczę dane za ostatnie 12 miesięcy z danych NBP.
                                  (czyli od lipca 2006 do czerwca 2007)

                                  Deficyt na rachunku obrotów bieżących - 8 712 mln EUR
                                  Napływ kapitału z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich
                                  10 885 mln EUR.

                                  Doprecyzowując. Jaka liczba jest większa 10,9 mld EUR, czy 8,7 mld
                                  EUR ?

                                  Prawda jest taka, że polski deficyt obrotów bieżących na razie nie
                                  jest żadnym zagrożeniem.
                                  • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 16.08.07, 02:09
                                    Naprawdę ZNOW nie rozumiesz, o czym piosze Rzepa??? Tam nie chodzi
                                    przecież o dane roczne. Co do jrzepowych danych z 1. letniego
                                    miesiąca (czerwiec bodaj?) sam przyznałeś jej rację. Czemu więc
                                    teraz zmieniasz temat?

                                    O czym dyskutujemy? Za każdym razem o czym innym, tak jak ci pasuje?
                                    • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 16.08.07, 12:19
                                      "O czym dyskutujemy? Za każdym razem o czym innym, tak jak ci
                                      pasuje?"

                                      Evo,

                                      W poście z 15.08 z godz 22.16, z późniejszą poprawką wreszcie udało
                                      mi się dojść do sedna naszych kontrowersji w sprawie bilansu
                                      płatniczego.

                                      1. Rzepa mylnie utożsamia ujemny bilans dochodów za oostatnie 12
                                      miesięcy (-12 mld EUR)z dochodami przedsiębiorstw (zagranicznych),
                                      na co się we wczesniejszej dyskusji powołałaś. A tam (na rachunku
                                      dochodów w obrotach bieżących)są też spłaty odsetek od naszego
                                      zadłużenia. Tutaj Rzepa zrobiła ogromny błąd.

                                      2. Nie możemy się dogadać w sprawie salda inwestycji bezpośrednich,
                                      bo w Rzepie tam wliczono także odpływ kapitału związanego z polskimi
                                      inwestycjami za granicą - na których zaważył zakup Możejek przez
                                      Orlen (2-3 mld EUR), co jest transakcją jak na polskie warunki
                                      wyjątkową (Rzepa o tym nie wspomina). Jak sie to wliczy to
                                      rzeczywiście takie saldo jest mniejsze od deficytu obrotów bieżących
                                      w ostatnich 12 miesiącach. Ale ty wczesniej w dyskusji mówiłaś o
                                      pieniądzach wpompowanych przez firmy zagraniczne do Polski. A te
                                      pieniądze 10.9 mld EUR sa większe niż deficyt obrotów bieżących.

                                      Możemy takie fakty uzgodnić? Ja przepraszam, ze wczęsniej w paru
                                      miejscach popełniłem błędy w liczbach, ale swoje wnioski podtrzymuję:

                                      1. Mimo, że w czerwcu deficyt obrotów bieżacych był większy (w paru
                                      wczesniejszych postach pisąłem mniejszy ale to głupi błąd za który
                                      przepraszam), niż napływ zagranicznych inwestycji, nie ma na razie
                                      problemu z finansowaniem deficytu obrotów bieżących napływem
                                      stabilnego kapitału zagranicznego (FDI). Sytuacja nie jest
                                      alarmująca, choć deficyt będzie sie powiekszał i trzeba to
                                      monitorować.

                                      2. Nie jest prawdą, że zagraniczne firmy więcej wypompowuja z Polski
                                      niż do niej wpompowują.

                                      Ja zrozumiałem, że cała ta nasza dyskusja dotyczyła głównie tych
                                      dwóch tez. Jak również tego co to jest bilans płatniczy a co bilans
                                      obrotów bieżących i napływ kapitału.

                                      Mam nadzieję , że jakiś pożytek z niej był.
                                      • eva15 Podsumowanie dyskusji o Rzepie i NPB 16.08.07, 15:11
                                        Znalazłam wreszcie czas by zerknąć do NBP. I tak:

                                        1. Owszem, masz rację, Rzepa źle tu stawia znak równości między
                                        doch. przedsięb,. zagr. a bilansem dochodów. Może pisząc dla
                                        szerokich odbiorców niespecjalistów nie chce spraw komplikować,
                                        zwłaszcza, że te spłaty odsetek nie są dominującą pozycją. Zerknij
                                        do opisu na str. 2 tabeli ze str. nr. 5 a zobaczysz na przykładzie
                                        VI.2007, że z 1.494 mln Euro - 935 mln to dochod przedsięb. zagr.
                                        Nastąpna ważna pozycja to dywidendy dla portfelowców - 199 mln.
                                        Polskie odsetki w VI.07 to TYLKO 97 mln., jak podaje NPB. Myślę, że
                                        wprzekroju erocznym proporcje są podobne.
                                        Przy tak znikomym udziale Rzepa miała prawo pominąć to w
                                        niefachowej publikacji.

                                        2. Jakim cudem nie należy wliczać takiej PL-inwest., zagr. jak
                                        Możejki??? Polskie inwest. zagr. powinny stać się normą a nie
                                        jednorazowym dziwolągiem, wybrykiem natury, który się nie powtórzy.
                                        Czemu Rzepa miałaby się nad tym szczególnie pochylać?

                                        Ja mówiłam o wartościach NETTO. A te są mniejsze niż niż wspomniany
                                        deficyt.


                                        Fakty możemy uzgodnić i miło, że umiesz przeprosić za błędy, to
                                        rzadka cecha na tym forum.

                                        Zgadzam się z twoją tezą, że sytuacja nie jest (jeszcze?)
                                        alarmująca. Zgadzam się również co do definicji (jak można się nie
                                        zgodzić?) oraz co do pewnej nonszalacji Rzepy, ale powtarzam na
                                        potrzeby informacji ogólnej i podstawowej Rzepa nie zrobiła rażących
                                        błędów dokonując w tym konkretnym przypadku takich uogólnień.
                                        • pagyo Re: Podsumowanie dyskusji o Rzepie i NPB 16.08.07, 22:15
                                          Cieszę się, że zbliżyliśmy stanowiska.

                                          Jeszcze tylko drobne uściślenia. Co do tego jakie przepływy dominują
                                          na rachunku dochodóww polecam szczegółowe dane NBp o 2006 r.

                                          www.nbp.pl/statystyka/Bilans_platniczy/BOP_Q_EUR.xls

                                          Rozchody na rachunku dochodów osiągnęły wtedy 12 837 mln EUR.

                                          Z tego:

                                          - z tytułu wypłaconych dywidend odpłyneło w przybliżeniu 3,8 mld
                                          EUR. To jest rzeczywisty odpływ pieniędzy.

                                          - reinwestowane zyski to 4,5 mld EUR, ale te pieniądze pojawiają się
                                          jednoczesnie jako napływ kapitału na rachunku bezpośrednich
                                          inwestycji zagranicznych. te pieniądze zostają w Polsce.

                                          - płatności odsetek od polskiego zadłużenia to ok. 0,8 mld EUR.
                                          - rozchody z tytułu inwestycji portfelowych to ok. 2,4 mld EUR
                                          -rozchody z tytułu pozostałych inwestycji to ok. 1,4 mld EUR.


                                          Upieram sie więc, że dywidendy zagranicznych przedsiębiorstw, które
                                          rzeczywiście stanowią realny odpływ pieniędzy za granicę to 3,8 mld
                                          EUR. Reinwestowane zyski zostaja w Polsce. Co prawda w takiej samej
                                          wielkości to jast ksiegowane w bilansie finansowym jako naływ
                                          kapitału (inwestycji bezpośrednich) ale kreuje to mylne wrażenie o
                                          ogromnym wypompowywaniu pieniędzy z Polski któremu uległaś.


                                          Ja nie napisałem, że nie nalezy wliczać. To była tylko reakcja na
                                          twoje zdanie, że zagranicznu więcej wypompowuja niż wpompowują. Żeby
                                          to ustalić trzeba polskie inwestycje zagraniczne wyłączyć. A poza
                                          tym to jest naprawde jeden taki przypadek na 18 lat transformacji.
                                          Może dobrze żeby to vyuło regułą, ale nie jest i długo nie będzie.
                                          Dlatego, wyciągając wnioski na temat tendencji, trzeba te Możejki
                                          brać pod uwage. Jeszcze długo takiej drugiej transakcji - jak
                                          podejrzewamm nie będzie - ergo, saldo napływu inwestycji
                                          bezpośrednich bedzie w przyszłym roku i pewnie w nastepnych o te 2-3
                                          mld EUR większe. Trzeba to uwzględniać analizując/prognozując
                                          zagrożenia wynikające z polskiego deficytu obrotów bieżących.
                              • yellow_tiger Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 16:32
                                > Nigdzie też nie twierdzę, że wzrost jest stymulowany >JEDYNIE subwencjami i
                                zmywakiem, bo to byłaby >nieprawda.
                                Ciekawe bo wczoraj twierdzilas cos zgola innego.

                                No to jak jest? Dalej w.g. ciebie koncerny wiecej wypompowuja niz wpompowuja?
                              • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 21:22
                                "NIGDZIE nie twierdzę, że
                                > b.hamdl-łącznie z transferami to b.płatniczy bo to bzdura."

                                Ewo,
                                A kto to napisał?

                                "Nie piszę o samym b. handlowym lecz o b. handlowym i
                                płatniczym (czyli włącznie z transferami). "

                                Wydawało mi sie, że to ty tak zdefiniowałaś bilans płatniczy. Więc
                                nie przekręcam. Reaguję na to co napisałaś.

                                "Nigdzie też nie twierdzę, że wzrost jest stymulowany JEDYNIE
                                > subwencjami i zmywakiem, bo to byłaby nieprawda."

                                OK, pisałaś, że: "obecny rozwój jest SILNIE stymulowany EU i
                                zmywakiem".

                                Ale w innych postach sugerowałaś, że bez zmywaka i UE ten cały
                                polski wzrost by się załamał. cytuję :

                                "Tak, tak długo, jak długo EU (czyli w 1/4 Niemcy) za to płaci i jak
                                długo zmywak wysyła kasę do kraju." albo "Módl się, by Niemcy
                                chcieli płacić a zmywak dalej zmywał..."

                                Więc nie zaprzeczaj, że dawałaś do zrozumienia, że podstawy wzrostu
                                gospodarczego w Polsce zależą od "zmywaka" i UE, czyli wzrost jest
                                na "glinianych nogach". To jednoznacznie wynika z twoich postów.

                                Napływ kapitału.
                                "Na podstawie tabeli z Rzepy sądząc, a o niej mówimy, JEST ujemny."

                                Nie jest ujemny. Powtarzam jeszcze raz. W Rzepie zupełnie pokręcili
                                z tymi danymi i przyznaje, że nie jest to pretensja do ciebie. Ale
                                spójrz prosze na oryginalne dane dane NBP (linki podałem) nie są
                                trudne do interpretacji. Wynika z nich jednoznacznie że w ciągu
                                ostatnich 12 miesięcy napły kapitału był dodatni i to spory .
                                Nadwyżka na rachunku kapitałowym bilansu płatniczego wyniosła 2071
                                mln EUR, a na rachunku finansowym 13 921 mln EUR. Napływ
                                bezpośrednich inwestycji zagranicznych był dodatni i wyniósł 10 885
                                mln EUR, natomiast napływ zagranicznego kapitału portfelowego był
                                ujemny i wyniósł 387 mln EUR. To tylko niektóre z elementów rachunku
                                finansowego.

                                Natomiast podstawowy błęd w zestawieniu Rzepy to nazwanie deficytu
                                na rachunku dochodów za ostatnie 12 miesięcy (-12 mld USD) dochodami
                                przedsiębiorstw. Tak jakby to zagraniczne firmy wytransferowały za
                                granicę 12 mld USD. To bzdura. W pozycji dochody rejestrowane są
                                także płatności odsetek. Zarówno dla nas od polskich aktywów
                                inwestowanych za grenicą, jak i odsetek płaconych w ramach obsługi
                                polskiego zadłużenia. Ten kto opracowywał ten artykuł w Rzepie to
                                dyletant.

                      • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 00:43
                        Niestety nie mam przy sobie teraz Rzepy. Proponuję zamiast do Rzepy
                        siegnąc do źródła czyli do oryginalnych danych o bilansie płatniczym
                        za czerwiec zamieszczonych wraz z komentarzem na stronach NBP -
                        producenta tych danych.

                        www.nbp.pl/statystyka/Wstepne/bop.xls
                        www.nbp.pl/statystyka/Wstepne/bilansplatniczy.pdf
                        Z danych tam zamieszczonych wynika, że skumulowany 12 miesięczny
                        napływ inwestycji bezpośrednich zagranicznych do czerwca 2007 r.
                        włącznie wyniósł wyniósł 9 333 mln EUR. W tym okresie transfery za
                        granicę wyniosły 3493 mln EUR. Czyli zdecydowanie mniej. A przecież
                        w w tych transferach sa nie tylko wypłaty dywidend zagranicznych
                        firm działających w Polsce. Wiec to co napisałaś, że firmy
                        zagraniczne wiecej wypłacają niż wpłacają jest bzdurą.

                        W czerwcu inwestorzy zagraniczni (ale portfelowi a nie koncerny
                        zagraniczne)wycofali ok. 1 300 EUR z polskich obligacji rządowych i
                        ponad 200 mln EUR z polskich akcji. Ale pieniądze te nie odpłynęły
                        wcale z Polski. O ok. 1300 mln EUR wzrosły bowiem w czerwcu
                        depozyty nierezydentów w polskich bankach.

                        To wszystko można znaleźć u żródła czyli z danych i komentarzu NBP.


                      • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 01:03
                        Przeczytałem arytkuł z Rzepy,

                        Jest dość marny. jest napisany tak, jakby w bilansiue płatniczym
                        istnieły tylko obroty bieżące i bapływ bezpośrednich inwestycji
                        zagranicznych, a przeciez sa i inne formy napływu kapitału. Nawet
                        jeśli w jednym miesiący, deficyt obrotów bieżącvych był mniejszy niż
                        napływ FDI toto jeszce o niczym nie świadczy. miesiące letnie są tu
                        wyjątkowe, bo to właśnie sezon wypłat dywidend. Nie oznacza to , że
                        tak już bedzie w każdym miesiący do końca roku. Wesłudg danych
                        skumulowanych za ostatnie 12 miesięcy (podałem źródło w NBP) napływ
                        bezpośrednich inwestycji zagr (FDI) 9333 mln EUR, a skumulowany
                        deficyt obrotów bieżących to 5227 mln EUR. Czyli napływ FDI jest
                        dużo większy niż deficyt finansuje go z bardzo dużym naddatkiem.

                        Ewo, apeluję o więcej pokory. Człowiek nie musi być nieomylnym
                        ekspertem od wszystkiego, to nie jest żaden wstyd.



                        • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 01:37

                          Nie zrozumiałeś, że Rzepa podała przekrój roczny, a nie tylko
                          miesięcy letnich....
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:11
                            Ewo,

                            Zostaw tę Rzepę, bo ci ludzie tez nie bardzo wiedzą o czym piszą.
                            Zajrzyj do oryginalnych danych NBP - do których linku podałem. tam
                            oprócz danych za jeden miesiąc masz też dane skumulowane za ostatnie
                            12 miesięcy. Wiem co mówię.
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:16
                            Przeciez ja ci tutaj też podałem dane za ostatnie 12 miesięcy, nie
                            tylko za miesiące letnie. W tej Rzepoe wypisali jakieś bzdury . Sama
                            sprawdź w oryginalnych danych NBP. Tam takich liczb jak dochody
                            inwestorów -12 mld EUR za ostatnie 12 miesięcy w ogóle nie ma!!!

                            To sa jakies bzdury swiadczace że ci redaktorzy nie bardzo wiedzieli
                            o czym piszą.
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:48
                            Ewo,

                            Przepraszam za drobną pomyłkę, która jednak nie zmienia moich
                            wniosków. Pisząc o danych skumulowanych ze stron NBP źle odczytałem
                            kolumny i podałem dane z ubiegłego roku. Więc jeszcze raz.

                            Deficyt obrótów bieżących bilansu płatniczego za okres lipiec 2006-
                            czerwiec 2007 to 8 712 mln EUR, Napływ bezpośrednich inwestycji
                            zagranicznych w tym okresie to 10885 mln EUR.

                            Czyli podtrzymuja , ze w skali roku ostatniego napływ bezpośrednich
                            inwestycji zagranicznych był większy niż deficyt obrotów bieżących.

                            Bije sie też w piersi, bo rzeczywiście wypłaty dywidend to element
                            roachodów na rachunku dochodów a nie transferów. Ale redaktorzy z
                            Rzepy z tymi 12 mld EUR, które niby sa dochodami inwestorów wykazali
                            się kompletnym IGNORANCTWEM. Bo tam są nie tylko wypłaty dywidend
                            zagranicznym inwestorom, ale także SPŁATY ODSETEK OD NASZEGO
                            ZADŁUŻENIA prywatnego i rządowego i te odsetki to jest jak sądzę
                            większoiść z tych 12 mld ujemnego salda dochodów za ostatnie 12
                            miesiecy (ale sprawdzę). A w dochodach inwestorów są też
                            reinwestowane zyski, które zostaja w kraju i sa rejestrowane w
                            części finansowej bilansu płatniczego, jako napływ FDI.

                            Więc odwołuję że te liczby z Rzepy nie wiadomo sa skąd. Ale
                            podtrzymują, że ci redaktorzy z Rzepy to ignoranci nie umiejący tych
                            liczb zinterpretować i nie znajacy sie na bilansie płatniczym.

                            Podtzrymuja też, że transfery z UE i "zmywak" to kilka procent PKB.





                            • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 03:05
                              No i jeszcze poprawka do danych o napływie kapitału

                              Na rachunku kapitałowym bilansu płatniczego nadwyżka 2071 mln EUR

                              Na rachunku finansowym - 13 921 mln EUR

                              Za nic nie chce wyjść ten odpływ kapitału z Polski
                        • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 16:15

                          pagyo napisał:

                          >Nawet jeśli w jednym miesiący, deficyt obrotów bieżącvych był
                          >mniejszy

                          Co ty piszesz? Był większy, większy annie mniejsze

                          >niż napływ FDI toto jeszce o niczym nie świadczy. miesiące letnie
                          >są tu wyjątkowe, bo to właśnie sezon wypłat dywidend. Nie oznacza
                          >to, że tak już bedzie w każdym miesiący do końca roku.

                          KTO twierdzi, że tak będzie? Sprzeczałeś się jednak, że tak WCALE
                          nie było, a to nieprawda, jak sam teraz przyznajesz. Tja, więcej
                          pokory.....


                          PS. Owszem art. Rzepy ma OTWARCIE (więc to żadne odkrycie) na myśli
                          jedynie inwest. bezpośr. i pomija inne formy napływu kapitału
                          kapitał portfelowy (spekulacyjny), o co z kolei tobie chodzi.
                          Kapitał portfelowy ma jednak nie tylko plusy ale i sporo minusów dla
                          wzrostu gosp. Ale to już osobny temat.
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 22:16
                            pagyo napisał:
                            >
                            > >Nawet jeśli w jednym miesiący, deficyt obrotów bieżącvych był
                            > >mniejszy
                            >
                            > A Eva15 odpowiedziała: "Co ty iszesz? Był większy, większy annie
                            mniejsze"

                            Ewo, ależ ty manipulujesz i "ustawiasz sobie dyskutanta"

                            Przecież wycięłaś mi drugą część zdania . Ja napisałem, że "Nawet
                            jeśli w jednym miesiący, deficyt obrotów bieżącvych był mniejszy niż
                            napływ FDI toto jeszce o niczym nie świadczy" W czerwcu, deficyt
                            obrotów bieżących (-1182 mln EUR) był mniejszy od napływu FDI (był
                            ujemny i wyniósł 278 mln EUR).

                            To ja cię chce zapytac o czym ty piszesz?

                            "Sprzeczałeś się jednak, że tak WCALE
                            > nie było, a to nieprawda, jak sam teraz przyznajesz. Tja, więcej
                            > pokory....."

                            Przyznaję ża tak było w czerwcu i nigdy temu nie zaprzeczałem, ale
                            dyskutowaliśmy przecież o ostatnich 12 miesiącach. Cytuję
                            ciebie: "Nie zrozumiałeś, że Rzepa podała przekrój roczny, a nie
                            tylko miesięcy letnich...."

                            Podtrzymuję, że w ostatnich 12 miesiącach napływ FDI jest większy
                            niż deficyt obrotów bieżących. Dane już podałem. Ale ja
                            argumentując, że napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych był
                            większy niż deficyt obrotów biezących nie brałem pod uwagę odpływu
                            kapitału zwiazanego z polskimi inwestycjami bezpośdrednimi za
                            granicą. Rzeczpospolita pisząc o bezpośrednich inwestycjach
                            zagranicznych wzięła saldo: inwestycje zagraniczne w Polsce -
                            inwestycje polskie za granicą. Stąd różnica.

                            Reasumując ty napisałaś błędnie że:

                            "inwestorzy wyprowadzili z PL 12,1 mld euro w ciągu roku, a
                            >wpompowali raptem 7,2 mld netto. Czyli MINUS wynosi rewolucyjne
                            (wg. >cieBIE)4,9 mld euro. "

                            Błędnie bo po pierwsze w tych -12 mld USD jest też spłata odsetek od
                            polskiego zadłużenia, o czym szanowni redaktorzy Rzepy nie raczyli
                            wspomnieć. Po drugie zagraniczni inwestorzy wpompowali 10 885 mln
                            EUR, a polscy inwestorzy wypompowali 3723 mln EUR (głównie zupełnie
                            wyjątkowy jak na polskie warunki zakup Możejek przez Orlen - to
                            chyna jakieś 2-3 mld EUR) i stąd się Rzepie wzięło te 7,2 mld.
                            Popełniłaś jednak błąd pomniejszyłaś środki wpompowane przez
                            zagranice o te polskie 3,7 mld EUR.

                            A'propos twojego PS.

                            Napływ kapitału to nie tylko bezpośrednie inwestycje zagraniczne i
                            kapitał "spekulacyjny". Tam jest wiele pozycji. A Rzepa odjęła od
                            zagranicznych inwestycji bezpośrednich polskie inwestycje za granica
                            czyli zakup Możejek przez Orlen z jakąś zwyczajową drobnicą






                            • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 23:25
                              pagyo napisał:
                              > >
                              > > >Nawet jeśli w jednym miesiący, deficyt obrotów bieżącvych był
                              > > >mniejszy
                              > >
                              > > A Eva15 odpowiedziała: "Co ty iszesz? Był większy, większy annie
                              > mniejsze"
                              >
                              > Ewo, ależ ty manipulujesz i "ustawiasz sobie dyskutanta"


                              Przepraszam Evo, Masz rację, w ferworzy walki sie pogubiłem.
                              Deficyt był oczywiście w czerwcu większy niż FDI. Mysłałem większy a
                              napisałem mniejszy. Co nie zmienia oczywiście głównej myśli mojego
                              postu.

                              Zwracam honor. Ale co do meritum podtrzymuję swoje zdanie.
                      • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 01:20
                        "Wzrost niemiecki czy japoński był
                        stymulowany endogennie"

                        Kolejna ciekawostka ekonomiczna.

                        Japoński wzrost stymulowany endogennie? Po pierwsze w jakim okresie?
                        Bo dopiero ostatnio Japończycy zdołali wyrwac się z długotrwałej
                        deflacji i stagnacji/recesji. Ale zarówno w okresie ich prosperity,
                        jak i ostatnio wzrost u nich był stymulowany egzogennie. Rozwijali
                        sie dzięki popytowi zagranicznemu i wzrostowi eksortu - przede
                        wszystkim do USA.

                        • eva15 Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:09
                          Mam na myśli ich potencjał gospodarczy. Tak Niemcy jak i Japonia
                          miały/mają WŁASNE (endogenne) produkty, które były (i są) niezwykle
                          konkurencyjne na rynkach światowych i przynosiły/przynoszą
                          (zwłaszcza Niemcom - światowemu eksporterowi nr. 1) krociowe zyski
                          (patrz bilans handlowy).
                          • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 02:21
                            Polska też ma bardzo konkurencyjne produkty które się dobrze
                            sprzedaja na rynkach światowych. Niekoniecznie zawsze wymyślone
                            przez Polaków ale to nie ma żadnego znacznia. My tu je produkujemy w
                            sposób konkurencyjny, nasz eksport silnie rośnie. To nie jest efekt
                            żadnych "dotacji". Tyle, że nImecy i Japonia to kraje rozwinięte,
                            które nie musza już "doganiać" dlatego nasz import (przede wszystkim
                            inwestycyjny i zaopatrzeniowy) rośnie teraz szybciej niż eksport.

                            A Japończycy w ogóle mało konsumuja tylko oszczędzają - to jest ich
                            azjatycka specyfika. Więc w ogóle nie ma co sie do nich porównywać
                  • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 15.08.07, 00:05
                    Ewo 15.

                    Nie masz absolutnie racji. Interpretujesz te dane wyjątkowo
                    tendencyjnie.

                    Wzrost gospodarczy Polski nie jest stymulowany żadnym zmywakiem.
                    Popyt konsumpcyjny rośnie przede wszystkim dlatego, że rosna bardzo
                    silnie płace w Polsce i bardzo silnie rośnie zatrudnienie. To przede
                    wszystkim zwiększa dochody gospodarstw domowych a nie
                    żaden "zmywak". Poza tym gospodarstwa domowe poczuły się na tyle
                    pewnie, że coraz częściej biorą kredyty konsumpcyjne. Zmywak
                    to "peanuts". Popyt inwestycyjny rośnie dlatego, że bariera popytu
                    dla polskich firm praktycznie zniknęła i nie starcza im już mocy
                    produkcyjnych by ten popyt zaspokoić. Przy tym ich sytuacja
                    finansowa jest bardzo dobra (podobnie jak gospodarstw domowych) a
                    kredyt stosunkowo tani.

                    Evo15, to ty nic nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumieć.

                    To nieprawda że zachodnie koncerny więcej kasy wyprowadzają niż
                    wprowadzają. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w ubiegłym roku w
                    Polsce to ok. 12 mld USD. Akurat teraz mamy sezon wypłat dywidend,
                    ale w skali roku tych wypłąt jest znacznie niż bezpośrednich
                    zagranicznych inwestycji. Poza tym, żeby teraz wypłącać dywidendy
                    firmy zagraniczne inwestowały pieniądze przez wiele lat. Poza tym
                    kasa w postavci dywidend to nie wszystko. A miejsca stworzone
                    miejsca pracy? A wypłacane poskim pracownikom wynagrodzenia?
              • pagyo Re: Stabilność polskiego "cudu" gospodarczego 14.08.07, 23:55
                Ewo,

                Piszesz propagandowe bzdury.

                Zwiększający się deficyt obrotów bieżących to właśnie skutek
                przyspieszonego wzrostu gospodarczego. Ludziom sie polepszyło i
                konsumuja ostro. Przedsiębiorstwa ostro inwestują, rośnie popyt
                krajowy, a to zasysa import. To dość naturalne w fazie szybkiego
                wzrostu gospodarczego. Poza tym nasz deficyt obrotów bieżących jest
                ciągle stosunkowo niski w stosunku do PKB. gdzieś tak koło 2,7% PKB.
                I nie ma problemu z jego finansowaniem napływem stabilnego kapitału.
    • jankowski1960 Re: "Niezawisimaja Gazieta" o kryzysie rządowym w 14.08.07, 20:15
      ten glupek - gekon, czy jak go tam, miast napisac co do erzeczy
      zczyna od razu napadac na Ruskich
      co w artykule rosyjskiej gazety jest nieprawdziwe? fakty prosze.
      • zigzaur Re: "Niezawisimaja Gazieta" o kryzysie rządowym w 14.08.07, 21:27
        Ta "gazieta" użyła określenia "na przestrzeni ostatnich lat". O jaki okres im
        chodziło? Po 2005? Po 2001? Czy może po 1989?
    • johnny-kalesony "Niezawisimaja Gazieta" o kryzysie rządowym w P.. 15.08.07, 04:15
      Skoro rosyjskiej gazecie tak bardzo leży na sercu dobro Polski, tak bardzo się o
      Polskę martwi (jak można przypuszczać), to dlaczego nie podoba jej się
      powiększenie stopnia gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA dla naszego kraju?
      Właśnie taką korzyść da nam obecność amerykańskiej bazy wojskowej. Traktaty będą
      już nie tylko na papierze.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka