Dodaj do ulubionych

Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj...

20.08.07, 11:08
No i co w tym dziwnego? Jak się idzie do wojska to trzeba się liczyć z tym, że
będzie się robić to do czego żołnierz istnieje.
Idziemy w kierunku paranoi:
- czy szeregowiec zechciałby zaatakować tamto wzgórze?
- niestety dzisiaj nie mogę.
Obserwuj wątek
    • nancyboy Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 11:25
      Analogia według mnie chybiona. Raczej powinno być:
      - Zapłacimy Ci kupę kasy jeśli pojedziesz mordować Talibów. Chcesz?
      - Nie chcę.
      - I tak pojedziesz!
      • pawciu2 do nancyboy: nie zrozumiales tresci artykulu 20.08.07, 14:14
        Siejesz tutaj chaos i zamęt, artykułu nie zrozumuiałeś (albo nie przeczytałeś) i
        tylko budzisz sensacje.


        Ja na przykład nie widzę momentu zmuszania żołnierza do wyjazdu.
        Zgadzam się, nie chciał jechać - nie dostanie awansu i to raczej jest słuszne.

        Może nie wiem, na czym polega awans w wojsku, ale wydaje mi się, że jest to
        wyższe stanowisko i wyższa pensja. Jeśli żołnierz jest w wojsku tylko z
        konieczności i nie chce "rozwijać się zawodowo" - to awans mu się nie należy.

        Otórz nancyboy-u: w Polsce są żołnierzem można zostać z przymusu (jak ktoś sobie
        w życiu nie radzi), lub zostać wcielonym do wojska na ochotnika (po przejściu
        testów sprawnościowych i zdaniu egzaminów).

        Ten drugi rodzaj żołnierza, to żołnierz zawodowy. Jego celem jest rozwijać się w
        armii, tak jak w każdym innym zawodzie, a z wykonywaniem tego zawodu często
        wiążą się dodatkowe przywileje.

        Owszem - znajdą się dziesiątki ludzi co uważają, że żołnierz to nie jest dobry
        zawód, ale są i tacy, co deklarują, że chcą być żołnierzami i walczyć na
        wojnach. Po takich deklaracjach, żołnierze są lepiej opłacani i awansują w
        hierarchi wojskowej - jak w każdej instytucji lub firmie. W momencie w którym
        nadchodzi dzień próby - i okazuje się, że jakiś żołnierz tylko deklarował się że
        jest gotowy brać czynny udział w walkach - a nie jest to prawdą - można odebrać
        mu niktóre przywileje które należały mu się z tytułu podejrzenia prawdziwości
        tych deklaracji wcześniej. A tym bardziej można chyba nie nadawać mu nowych
        przywilejów.

        To jak to jest?


        p
        • wqb dokładnie 20.08.07, 15:03
          kto nie chce to nie jedzie. ale koro celem życiowym jest oficerski
          awans w jednostce bojowej...no to pretensje nie do sił zbrojnych
          • masochista Polskie wojsko jest jak polska służba zdrowia. 20.08.07, 15:06
            Polskie wojsko jest jak polska służba zdrowia.
            Kosztuje dużo, nie można na nic liczyć.
            • pawciu2 e, nie prawda - wojsko jest dobre 20.08.07, 15:28
              Nie jestem ekspertem,
              ale wojsko chyba jest bardzo dobre.
              Nasi żołnierze są chwaleni na całym świecie,
              a dysponują w sumie słabym sprzętem.
              Aktualnie prowadzimy chyba 5 misji pokojowych,
              i z tego co wiem, całkiem nieźle sobie nasze wojsko radzi.

              Nawet, jeśli trafi się prześmiewczy artykuł, że F-16 psuje się co 7 godzin lotu,
              to przeciętny inny samolot podobno psuje się co 6 (co nie zmienia faktu, że
              awarie nie są duże, a 6 godzin, to trzy loty).

              p

              ps
              problem ze służbą zdrowia polega na mylnym stosowaniu słowa "darmowa"... ale to
              już jest inny temat.


          • nefeo Re: dokładnie 20.08.07, 16:23
            jak nie wiesz na czym wojsko polega to się nie wypowiadaj..
            jeśli nie jesteś w wojsku to pojęcia nie masz na jakiej zasadzie odbywają się
            nabory na misje na w Afganistanie, może spodobała się Ci defilada 15 sierpnia w
            wawie, słodko i patetycznie. niestety Ci co "siedzą" w tym wiedzą, ze misja w
            afganistanie jest wielką improwizacją i nie warto ryzykować..
            • pawciu2 wiesz, to sie wypowiedz 20.08.07, 17:15
              defilada byla cienka, i niepotrzebna, bardziej w celu ukojenia kompleksu wodza
              (blizniak zazdroscil towarzyszom z PZPR - zawsze chcial wiedziec jak to jest byc
              w centrum defilady) - poprzednia taka odbyla sie 30 lat temu i byla bardziej
              okazala.

              a jesli cos wiesz ciekawego na temat poborow na misje w Afanistanie, to napisz.
              Ja wyciagam wnioski z tego co jest napisane w artykule. Nie jedziesz - nie masz
              awansu - co moim zdaniem jest sluszne.

              p
        • andykon Re: do nancyboy: nie zrozumiales tresci artykulu 20.08.07, 19:20
          zawod to jakies nieporozumienie !
      • uniaeuropejska1 Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 14:23
        Mordowanie uzbrojonych fanatyków? Nowomowa zawsze żywa.
      • lol76 Bzdurny artykul 20.08.07, 16:16
        Osobiscie znam kilku gosci, ktorzy plakali (doslownie) jak sie
        dowiedzieli z nie pojada. Narwancow jest bez liku. Nie wyglada to w
        ten sposob ze zaraz wysylamy na kontyngent 200.000 zolnierzy (kazdy
        jedzie bez gadania). Jest selekcja i konkurencja. A chce jechac
        wielu.
        W przpyadku tego goscia (RIP) zaraz pewno sie rodzina zacznie sadzic
        i udowadniac ze on t nei chcial. B Z D U R A.
    • hummer Przecież to oczywiste. 20.08.07, 11:27
      Kaczory chcą tych chłopców przedstawić jako, pazernych, płatnych najemników.
      A prawda jest taka, że ich tam posyłają rozkazem.
    • hummer Obowiązkiem żołnierza jest obrona ojczyzny 20.08.07, 11:32
      wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

      A nie inwazja na suwerenny kraj.
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Obowiązkiem żołnierza jest obrona ojczyzny 20.08.07, 11:35
        A nie wykonywanie rozkazów? Coś za dużo tej demokracji w wojsku ostatnimi czasy.
        • hummer Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 11:38
          wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

          > A nie wykonywanie rozkazów? Coś za dużo tej demokracji w wojsku ostatnimi czasy
          > .

          Wyrazy współczucia dla rodziny tego żołnierza. Gdyby jeszcze zginął w słusznej sprawie obrony ojczyzny a nie inwazji na suwerenny kraj.
          • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 11:42
            > sprawie obrony ojczyzny a nie inwazji na suwerenny kraj.

            Rządzony przez faszystów w turbanach.
            • maruda.r Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 12:00
              wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

              > > sprawie obrony ojczyzny a nie inwazji na suwerenny kraj.
              >
              > Rządzony przez faszystów w turbanach.

              ***************************************

              Sprawa jest o przymusie: formalnym bądź nie.

            • uniaeuropejska1 Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 14:28
              Zginął w Berlinie w 45 ale to była inwazja na suwerenny kraj.Ludowi
              wojacy oddawać medale.
              • asia_25 Sprawa jest jasna jesli jest sie zawodowym 20.08.07, 15:04
                żołnierzem to przyjmuje sie na siebie obowiazek walki w dowolnym
                miejscu i czasie na podstawie wydanych rozkazów. I oczywiste jest
                ze odmowa wyjazdu na misję moze byc traktowana jako odmowa wykonania
                rozkazu. Nie można być troszkę żołnierzem... od poniedziałku do
                piątku od 8 do 16.... albo albo. A gtroźba pozbawienia awansu jest
                jak najbardziej adekwatną karą za takie zachowanie.
                • maruda.r Re: Sprawa jest jasna jesli jest sie zawodowym 20.08.07, 16:06
                  asia_25 napisała:

                  > żołnierzem to przyjmuje sie na siebie obowiazek walki w dowolnym
                  > miejscu i czasie na podstawie wydanych rozkazów. I oczywiste jest
                  > ze odmowa wyjazdu na misję moze byc traktowana jako odmowa wykonania
                  > rozkazu. Nie można być troszkę żołnierzem... od poniedziałku do
                  > piątku od 8 do 16.... albo albo. A gtroźba pozbawienia awansu jest
                  > jak najbardziej adekwatną karą za takie zachowanie.

                  **********************************

                  Radzę przeczytać Konstytucję i przestać pieprzyć bez sensu. Misje w Iraku i
                  Afganistanie nie mają nic wspólnego z obowiązkiem obrony ojczyzny. A zawód
                  wojskowego jest taki sam, jak każdy inny - opiera się na umowie, która ogranicza
                  obowiązek obrony do terytorium RP. Wszelkie wyjazdy muszą więc być poprzedzone
                  osobną zgodą obu stron.


                  • caffeinated Re: Sprawa jest jasna jesli jest sie zawodowym 20.08.07, 17:45
                    > A zawód wojskowego jest taki sam, jak każdy inny - opiera się na
                    > umowie, która ogranicz a
                    > obowiązek obrony do terytorium RP. Wszelkie wyjazdy muszą więc być >
                    poprzedzone osobną zgodą obu stron.

                    To nie jest ZAWOD! To jest SLUZBA! Ale jakos wszyscy znani mi wojacy gadaja o
                    tym tylko jak o pracy. Od 6 do 14 i koniec, czasem jakas nocka.
                    Jak chca tak pracowac to niech sie zatrudnia w normalnej firmie a nie sciemniaja
                    w wojsku. Benefitow wojskowych sie chce (z wczesniejsza emerytura na czele) ale
                    jak do czego dojdzie to nie, dziekuje, postoje. Moze jeszcze zastrajkuja??? Bo
                    oflagowani sa nonstop.
                    Przed wyjazdem do Iraku czytalem jak to szukali lekarzy na misje. W sumie
                    skonczylo sie zatrudnianiem cywili (kilka dni temu byl tu rewelacyjny tekst na
                    ten temat). Cholera - WAM utrzymywalismy ile lat? Lekarze sie tam ksztalcili a
                    potem nagle nie ma kogo wyslac?
                    Znajomy zolnierz, podoficer, wspominal mi ostatnio swoj letni poligon. Jejku,
                    jejku jak on cierpial. Musial spac w namiocie! Zolnierz! Na poligonie! W
                    namiocie! Skandal! To juz poprzedni poligon byl lepszy bo byly przynajmniej
                    internaty dla wojska. 2 osobowe pokoje "ale fatalnie wyposazone".
                    Tyle tylko ze zaraz po narzekaniu przeszedl do wspomnien alkoholowych libacyjek
                    i humor mu sie szybko poprawil. Nic tak nie bawi jak zygajacy kolega przeciez.
                    Albo przyjmijmy ze wojsko nam sie przyda i traktujmy to serio albo rozgonic cale
                    towarzystwo w cztery strony swiata, majatek wyprzedac i zostawic tylko kompanie
                    reprezentacyjna do witania gosci na Okeciu i przestanmy sie oszukiwac...
            • uniaeuropejska1 Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 14:28
              Zginął w Berlinie w 45 ale to była inwazja na suwerenny kraj.Ludowi
              wojacy oddawać medale.
          • olias Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 12:18
            a jeśli "inwazja" ocali życie ludzi? nie było inwazji gdy czerwoni
            khmerzy mordowali miliony ludzi. Nie było inwazji w Afryce gdy
            plemiona wyrzynały się niedawno.
            Na szczęście USA dokonało inwazji na Europę w czasie II w.ś.
            gdyby nie inwazja USA nie byłoby wielu idiotów piszących tu brednie
            o inwazji. Przypominam że talibowie zabijają dziewczynki jeśli te
            chodzą do szkoły.
            • dante_waw Re: Przecież on wykonał, choć nie chciał i zginął 20.08.07, 12:54
              a jeśli "inwazja" ocali życie ludzi? nie było inwazji gdy czerwoni
              khmerzy mordowali miliony ludzi.

              Cale szczescie byla - wojska socjalistycznego juz Wietnamu wjechaly
              tam w 1979 roku i zakonczyly ta rzez.
              Oczywiscie bylo mase krzyku ze inwazja no, ze socjalistyczny i
              mieszanie sie w wewnetrzne sprawy sasiada, tyle ze niezbyt stanowcze
              byly te protesty bo przerwano zwykle ludobojstwo.
        • sls30 Re: Obowiązkiem żołnierza jest obrona ojczyzny 20.08.07, 18:50
          żołnierze przysięgają "bronić Jej niepodległości i granic" a nie
          pchać się do nie naszej wojny. Poza tym kwestie awansu w wojsku -
          biedny ppor mógł liczyć na awans na porucznika - wzrost pensji cirka
          about 130 zeta na rękę. Zajefajne pieniądze, do tego masę sprzętu i
          odpowiedzialności za ludzi.Wnioski wysnujcie sami.
      • dipl Re: Obowiązkiem żołnierza jest obrona ojczyzny 20.08.07, 13:42
        hummer napisał:

        > wesoly_siewca_pesymizmu napisała:
        >
        > A nie inwazja na suwerenny kraj.
        >
        niestety, obowiązkiem żołnierza jest też to co mu każe jego
        przełożony, a temu przełożonemu jego przełożony itd....
        kończy się to pewnie gdzieś na MONie, albo jeszcze wyżej.
        im niżej żołnierz jest w hierarchii podwładny-przełożony
        tym bardziej niestety naraża się swoje 4 litery w misjach
        takich jak ta.
      • uniaeuropejska1 Re: Obowiązkiem żołnierza jest obrona ojczyzny 20.08.07, 14:26
        Inwazja za zgodą demokratycznie wybranej władzy?
    • dante_waw ryzyko zawodowe 20.08.07, 11:35
      nie zostaje kierowca autobusu jezeli boje sie wyjezdzac na
      niebezpieczne ulice - niezaleznie od tego ile mi placa

      nie zostaje chirurgiem jezlie boje sie widoku krwi i flakow, nie
      wazna ile dostaje za to pieniedzy

      Kiedy Brytyjczycy wyjezdzali na Falklandy mieli podobny problem, tj
      kilku zolniezy odmowilo wyjazdu mowiac ze szli do wojska bo
      traktowali to jako zwykla prace i sciezke kariery, ale nikt na pewno
      ich potem nie awansowal.
      • hummer Nie wiedziałem, że Afganistan nalezy do Polski :) 20.08.07, 11:39
        dante_waw napisał:


        > Kiedy Brytyjczycy wyjezdzali na Falklandy mieli podobny problem, tj
        > kilku zolniezy odmowilo wyjazdu mowiac ze szli do wojska bo
        > traktowali to jako zwykla prace i sciezke kariery, ale nikt na pewno
        > ich potem nie awansowal.

        Podobnie jak Irak.
        • dante_waw A kto powiedzial ze Falklandy sa Brytyjskie? 20.08.07, 11:44
          Nikt nie powiedzial ze pojechali je wyzwalac, Falklandy wg opinii
          innych nazywaja sie Malwiny i naleza sie odpowiednio Argentynie,
          Hiszpanii lub Francji.

          Zolniez jest wykonawca polityki (czesto zagranicznej) panstwa w
          ktorego silach zbrojnych sluzy, a jedyna mozliwoscia wyrazenia
          swojego sprzeciwu przeciwko tej polityce ma przy okazji wyborow a
          nie odmawiajac wyjazdu sluzbowego.
          • hummer Re: A kto powiedzial ze Falklandy sa Brytyjskie? 20.08.07, 12:30
            pl.wikipedia.org/wiki/Falklandy
            Nim coś napiszesz warto poczytać.
            • langston wypisz sie koles z NATO "w imieniu Polski":))) 20.08.07, 18:20
              wypisz sie koles z NATO "w imieniu Polski":))) jesli sprawi ci to
              satysfakcje, potem poloz sobie lod na glowe i zajmij odrabianiem
              nauka bos mlody i glupi.
        • pablopic hummer czyli jelonek Bambi na forum... 20.08.07, 12:10
          Armia służy jako przedłużenie polityki danego kraju, więc nie ma
          sensu dyskutować czy Afganistan jest polski, a jaka jest polska
          polityka zaraniczna. Co do wyjazdów żołnierzy, w ten zawód jest
          wpisane pewne ryzyko i skoro nie chce się go podejmować to należy
          wybrać sobie inny zawód.
      • scibor3 Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 11:52
        Falklandy są częścią GB. Możesz mi wymienić jaka częścią Polski jest Irak albo
        Afganistan?
        • dante_waw Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 12:03
          scibor3 napisał:

          > Falklandy są częścią GB. Możesz mi wymienić jaka częścią Polski
          jest Irak albo
          > Afganistan?

          Alez nie prawda sa okupowanym terytorium argentynskim :)
          • maruda.r Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 12:07

            dante_waw napisał:

            > scibor3 napisał:
            >
            > > Falklandy są częścią GB. Możesz mi wymienić jaka częścią Polski
            > jest Irak albo
            > > Afganistan?
            >
            > Alez nie prawda sa okupowanym terytorium argentynskim :)

            ***********************************

            Istnieje więc kwestia sporna, która nie istnieje w przypadku Polski, Iraku i
            Afganistanu.

      • viornisko Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 12:48
        Cóż w tym dziwnego, że awansują ci, którzy pojadą. Przecież nie
        każdy może awansować, jest ograniczona ilość miejsc w korpusie
        oficerskim. Dlatego sznasę mają ci, którzy więcej czasu spędzą w
        sytuacjach niebezpiecznych i sprawdzą się, a nie ci co zostaną w
        domowym ciepełku.
      • guru133 Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 14:48
        dante_waw napisał:

        > nie zostaje kierowca autobusu jezeli boje sie wyjezdzac na
        > niebezpieczne ulice - niezaleznie od tego ile mi placa
        Tylko że on wstąpił do Wojska Polskiego a nie do wojsk najemniczych. Gdyby
        chciał byc najemnikiem, wstąpiłby do Legii Cudzoziemskiej, choć nawet Francuzi
        nie są na tyle głupi żeby Legie do Afganistanu wysyłać.
        >
        > nie zostaje chirurgiem jezlie boje sie widoku krwi i flakow, nie
        > wazna ile dostaje za to pieniedzy
        >
        > Kiedy Brytyjczycy wyjezdzali na Falklandy mieli podobny problem, tj
        > kilku zolniezy odmowilo wyjazdu mowiac ze szli do wojska bo
        > traktowali to jako zwykla prace i sciezke kariery, ale nikt na pewno
        > ich potem nie awansowal.
      • katon22 Re: ryzyko zawodowe 20.08.07, 17:55
        Masz zupelna racje. Zolnierz uczy sie ZABIJAC. Karabin nie sluzy do
        mieszania w kotle. Skoro bierze sie kase za gotowosc do dzialania to
        czasami przychodzi przejsc od stanu czuwania do dzialania. Jezeli
        jeszcze za to ekstra placa - to super.
        Wiec panowie w mundurach czyncie swoja powinnosc i morde w kubel. A
        jak ktory zginie - no coz ryzyko zawodowe.
    • mfs0 Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 11:44
      No to doprawdy dramatycznie się to "zmuszanie" przedstawia. No bo
      cóż jest bardziej przerażającego niż ryzyko nie dostania awansu???

      Żeby odpowiednio stopniować, pisząć np. o kobietach zmuszanych
      biciem do prostytucji, powinno się użyć określenia "zmuszane bardzo
      bardzo bardzo", albo zmuszane ale w znaczeniu innym niż to stosowane
      w wojsku"
    • scibor3 Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 11:51
      > - czy szeregowiec zechciałby zaatakować tamto wzgórze?
      > - niestety dzisiaj nie mogę.

      Ciekawe, że taka "paranoja" zdawała doskonale egzamin w oddzialach anarchistów w
      Hiszpanii. Aby ciebie do końca zaszokować nie było tam szarż sensu stricte tylko
      p.o. A wracając do meritum:

      - przejedź serią po demonstrantach
      - ale to moi rodacy i nie są uzbrojeni.
      - przecież ci płacimy za wykonywanie rozkazów. Trzeba było się z tym liczyć jak
      wstępowałeś do wojska.
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 11:56
        Zdawała tak doskonale, że w końcu przegrali. ;)
        To o czym mówisz, to Twoje meritum to raczej kuriozum, bo istnieją jeszcze inne
        reguły które w takiej sytuacji umożliwiają niewykonanie rozkazu.
        Naszym żołnierzom nikt nie kazał strzelać do nieuzbrojonych demonstrantów. Mieli
        jechać i wytłuc faszystów w turbanach.
        • scibor3 Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 15:39
          > Zdawała tak doskonale, że w końcu przegrali. ;)

          To idąc twoim tokiem rozumowania powinniśmy zlikwidować demokrację (stroną była
          koalicja sił wokół demokratycznie wybranego rządu a anarchisci w pewnym okresie
          stanowili nawet 50% sił walczących na froncie), bo wygrała dyktatura.

          > Naszym żołnierzom nikt nie kazał strzelać do nieuzbrojonych demonstrantów. Miel
          > i
          > jechać i wytłuc faszystów w turbanach.

          A ich faszyzm polega na...?

          BTW OIMW żołnierze przysięgali bronić Ojczyzny a nie interesów Busha Cheneya i
          Haliburtona. A atak talibów spod Klewek raczej nam nie zagraża.
    • totila Było tak: ochoootnicy na mój rozkaz wyyystąp!!!! 20.08.07, 12:06
      No i pojechali ochotnicy bronić ojczyzny w Afganistanie. I nawet likwidacja WSI
      życia "naszym chłopcom" nie przywróci.
    • q_vw Dziwne, że to dziwi... 20.08.07, 12:11
      Przecież w poprzednich misjach było podobnie, typowano ochotników przymusowych,
      a jak nie chcieli, słyszeli o konsekwencjach takich jak wstrzymanie awansu czy
      wręcz zwolnienie z wojska... Swoją drogą, zawodowa armia musi realizować
      politykę państwa, nie chcesz ryzykować, nie służysz w wojsku.
      • czyzyk331 Ochotnicy z PiS do Afganistanu.. 20.08.07, 12:21
        Pod ostatecznym ustaleniem miejsca na liście wyborczej PiS, każdy
        polityk musi odbyć misję w Afganistanie.
        W I Kompanii Kaczystowskiej służyć będzie m.in. Gosiewski, Cymański,
        Kurski, Brudziński, Karski,Szczygło, Stasiak, Dera, Suski, Dorn,
        Poncyljiusz....
        Posłanka Szczypińska jedzie jako pielęgniarka!
        • darthmaciek czyzyku, mam straszne wiesci !! 20.08.07, 13:19
          jesli Platforma wroci do wladzy (czy to sama, czy to z PiS-em czy z
          Lewica i Demokratami, to bez znaczenia), to misja w Afganistanie i
          tak bedzie kontynuowana. I co ty wtedy biedaku poczniesz? Na kogo
          bedziesz na forum wybrzydzal? Ale jest na to rada - jesli tak bardzo
          nie chcesz naszej misji w Afganistanie, to idz zaglosuj na Giertycha
          i Chamoobore. Oni z radoscia przyjma kazdy glos. A sa to jedyne sily
          polityczne zadajace zakonczenia naszych misji w Iraku i
          Afganistanie....

          Eh, ciezko jest byc malym ptaszkiem....
          • chomikdc Re: czyzyku, mam straszne wiesci !! 20.08.07, 14:20
            > nie chcesz naszej misji w Afganistanie, to idz zaglosuj na
            Giertycha
            > i Chamoobore. Oni z radoscia przyjma kazdy glos. A sa to jedyne
            sily
            > polityczne zadajace zakonczenia naszych misji w Iraku i
            > Afganistanie....


            Bo misja w Iraku powinna się już dawno zakończyć (przynajmniej ze
            strony PKW Irak), priorytetem dla USA i całego NATO musi być
            Afganistan. Tylko jak prezydentem USA jest Bush i kolesie to trudno
            się dziwić, że 1 mocarstwo świata popełnia takie błędy (ładowanie
            się do Iraku, bez wcześniejszej stabilizacji Afganistanu).
            • darthmaciek zgadzam sie, Afganistan i Iran sa wazniejsze 20.08.07, 19:03
              tyle, ze z Iraku tak latwo wyjsc sie nie da; Amerykanie nad tym
              pracuja, ale to potrwa...
    • piwosz8 [...] 20.08.07, 12:17
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • wesoly_siewca_pesymizmu Re: [polacy w afganistanie są jak hitlerowcy w 39 20.08.07, 12:30
        Jakiś nienormalny jesteś? Wg. Ciebie Talibowie są ok? Ich system wartości jest
        absolutnie do zaakceptowania? Wyznawcom innych religii żyje się tam wspaniale,
        kobiety są wolne i mają pełną swobodę?
        Żeby dawać takie porównanie trzeba być albo zaślepionym nienawiścią do USA, albo
        być fanatycznym bandyta jak talibowie.
        • hummer A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 12:41
          wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

          > Jakiś nienormalny jesteś? Wg. Ciebie Talibowie są ok? Ich system wartości jest
          > absolutnie do zaakceptowania? Wyznawcom innych religii żyje się tam wspaniale,
          > kobiety są wolne i mają pełną swobodę?
          > Żeby dawać takie porównanie trzeba być albo zaślepionym nienawiścią do USA, alb
          > o
          > być fanatycznym bandyta jak talibowie.

          I kto tu jest fanatykiem :)
          Sancjonujesz np. teoretyczną inwzję jakiegoś państwa na Polskę, bo dla nich system tutejszy jest nieakceptowalny.

          Pomyśl nim coś napiszesz więcej.
          • wesoly_siewca_pesymizmu Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 12:46
            Aha, czyli każde państwo ma prawo żyć sobie jak mu się podoba. Gdyby Hitler nie
            napadł na inny kraj tylko w spokoju mordował sobie Żydów to wszystko byłoby ok?
            Dziwna ta Twoja moralność.
            Tak, jeśli polski system nagminnie łamałby prawa człowieka i żadne inne sposoby
            nie przynosiły poprawy- jest to powód do interwencji.
            • hummer Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 13:04
              wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

              > Aha, czyli każde państwo ma prawo żyć sobie jak mu się podoba. Gdyby Hitler nie
              > napadł na inny kraj tylko w spokoju mordował sobie Żydów to wszystko byłoby ok?
              > Dziwna ta Twoja moralność.
              > Tak, jeśli polski system nagminnie łamałby prawa człowieka i żadne inne sposoby
              > nie przynosiły poprawy- jest to powód do interwencji.

              Nie posłuchałeś mojej rady, wolałeś napisać niż pomyśleć. Dziwne ale podobny system panuje w Arabi Saudyjskiej i jakoś to ciebie nie boli.
              • wesoly_siewca_pesymizmu Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 13:14
                Oczywiście, że boli, tylko gdybyś odrobinę zainteresował sie tematem,
                wiedziałbyś, że Arabia Saudyjska powoli acz konsekwentnie się reformuje. Bardzo
                powoli zachodzą tam zmiany na lepsze w sposób ewolucyjny.
                W Afganistanie brodaci faszyści rozwalili prastare posągi Buddy i sprowadzili
                kraj do wczesnego średniowiecza (chrześcijańskiego średniowiecza).
                Ale proszę, broń ich bo przecież to takie modne pluć wszędzie na USA, choćby
                trzeba było zaprzedać duszę diabłu.
                • hummer Co ty z tym luciem na USA 20.08.07, 13:39
                  wesoly_siewca_pesymizmu napisała:

                  > Oczywiście, że boli, tylko gdybyś odrobinę zainteresował sie tematem,
                  > wiedziałbyś, że Arabia Saudyjska powoli acz konsekwentnie się reformuje. Bardzo
                  > powoli zachodzą tam zmiany na lepsze w sposób ewolucyjny.
                  > W Afganistanie brodaci faszyści rozwalili prastare posągi Buddy i sprowadzili
                  > kraj do wczesnego średniowiecza (chrześcijańskiego średniowiecza).
                  > Ale proszę, broń ich bo przecież to takie modne pluć wszędzie na USA, choćby
                  > trzeba było zaprzedać duszę diabłu.

                  :)
                  • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Co ty z tym luciem na USA 20.08.07, 14:11
                    bo w wielu przypadkach to się ze sobą łączy;)
                  • nroht Re: Co ty z tym luciem na USA 20.08.07, 14:23
                    hahaha jak już nie miałeś niczego mądrego do napisania to pozostał uśmieszek, no
                    nie?
                    • hummer Napisz coś mądrego może zwrócisz życie 20.08.07, 17:51
                      nroht napisał:

                      > hahaha jak już nie miałeś niczego mądrego do napisania to pozostał uśmieszek, n
                      > o
                      > nie?

                      Temu młodemu człowiekowi. Który umarł nie za ojczyznę ale za Mazura.
                • dramborleg Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 15:15
                  poza tym zmniejszyli produkcje opium z ok 5000 ton do 180,
                  zlikwidowali problem lokalnych watażków i bossów narkotykowych
                  (którzy nota bene po inwazji podnieśli głowy i ich ataki na siły
                  koalicyjne są często "mylone" z atakami talibów).

                  a o cywilizowaniu się Arabii Saudyjskiej to lepiej nie mów, bo się
                  tylko ośmieszasz. no chyba, że za oznaki reform uważasz publiczne
                  egzekucje, chłosty i prawo szariatu...
                  • wesoly_siewca_pesymizmu Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 15:45
                    Masz jakieś źródła na poparcie tych rewelacji? Bo nie zanotowałem gwałtownego
                    wzrostu cen heroiny (co niewątpliwie byłoby odpowiedzią na tak drastyczne
                    zmniejszenie produkcji przez największego dostawcę opium na świecie).

                    Czy ja napisałem, że w Arabii jest ok? Nie, napisałem że bardzo powoli ten kraj
                    ewoluuje, kobiety mają coraz większą odwagę w domaganiu się swoich praw, mogą
                    już pracować, to dopiero maleńki krok, ale krok w dobrą stronę. Tymczasem rządy
                    Talibów to krok wstecz dla całego Afganistanu.
                    • dramborleg Re: A co z systemem wartości IV RP? 20.08.07, 16:14
                      pamiętasz jak kszatłtowały się ceny heroiny w 2001 roku? polecam
                      odwyk w takim razie. może to uzależnienie jest przyczyną Twojej
                      amnezji, bo w każdym medium pisano o tym dość często, no ale
                      wystarczy wpisać w google "opium in afghanistan", żeby już pierwszy
                      link odświeżył Twoją pamięć.
                      (opioids.com/afghanistan/index.html)

                      jasne - z tym cywilizowaniem się saudyjskiego reżimu jest tak jak z
                      upadkiem socjalistycznej Szwecji - słyszę o tym od jakichś 15 lat
                      i ... nic.
    • onufry.zagloba A KTO pyta sie zawodowego mlodszego oficera o 20.08.07, 12:21
      jego zdanie? Dostaje on rozkaz, ktory ma wykonac. I tyle.
      A jego troskliwa rodzina to powinna mu niegdys odradzic wybor
      wlasnie takiego zawodu:)
      Zal chlopaka, ale nie robcie z armii kolka rozancowego.
    • darthmaciek moim zdaniem nie jest to szokujace 20.08.07, 12:28
      zolnierz zawodowy, a juz zwlaszcza zawodowy oficer, musi byc gotow
      jechac na wojne. Jesli nie chce, zawsze moze zazadac zwolnienia z
      armii i zmienic kariere. Jesli jedyna konsekwencja odmowy wyjazdu
      bylany tylko blokada awansu, to i tak jest to, moim zdaniem, mala
      sankcja.
      • uniaeuropejska1 Re: moim zdaniem nie jest to szokujace 20.08.07, 14:32
        Mnie też to nie szokuje,lecz nie tylko to co szokujące jest
        niedopuszczalne.
    • plorens NIe do końca tak 20.08.07, 12:34
      dla mnie żolnierz to ktos ma bronic naszego kraju, a misja w Afganistanie ????
      - dla jednych to obrona ale dla innych narażanie nas - zdania sa podzielone.
      Jesli uchwalono ze ochotnicy !!!!! to skandalem jest pozniej ustne sugerowanie
      "nie pojedziecie to Wam pokażemy". Oby im to udowodniono, chociaz bedzie cieżko
      - strach przed przełożonymi może być mocniejszy......
      • guyritchie masz racje, ze nie do konca tak.... 20.08.07, 13:34
        plorens napisał:
        > dla mnie żolnierz to ktos ma bronic naszego kraju,
        > a misja w Afganistanie ????

        a ten kraj ma podpisane umowy miedzynarodowe, ktore po ratyfikacji
        staja sie źródlem prawa...

        masz anachroniczny, iście XIX-wieczny sposób patrzenia na obrone interesów
        kraju. Jakbys nie zauwazal (a zapewnie nie zauwaza tego wiekszosc naszych
        obywateli przesypiajacych lekcje historii w liceum) ze system bezpieczenstwa po
        II WŚ przeszedł spora rewolucję. Teraz kładzie sie nacisk na wielostrone
        ponadregionalne układy bezpieczenstwa. Traktaty dwustrone skompromitowały sie
        doskonale
        w Europie w roku 1938 i tym nastepnym.
        • fagusp Re: masz racje, ze nie do konca tak.... 20.08.07, 14:29
          Plorens zajwyraźniej zapomniał, że żabojady w 39 nie
          chciały "umierać za Gdańsk". No to w 40 musiały "umierać za Paryż",
          zresztą bez entuzjazmu (i efektu).
    • yyaroo Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 12:34
      Panowie żołnierzyki by chcieli nic nie robić i brać pieniążki, a tu sie od nich czegoś wymaga, skandal. Z drugiej strony po cholerę nasze wojsko w Afganistanie i Iraku tego nie wiem.
      • farmer_mendoza Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 12:39
        > Z drugiej strony po cholerę nasze wojsko w Afganistani
        > e i Iraku tego nie wiem.

        W Iraku pilnuja, zeby byl balagan i kraj nigdy sie nie podniosl. W Afganistanie
        strzega jedynych surowcow naturalnych: upraw maku i konopii, ktore sa podstawa
        zaopatrzenia USA w ich pochodne.
    • farmer_mendoza Czekam az gw napisze, ze zmusza sie dentystow.. 20.08.07, 12:34
      ..do borowania zebow, szantazujac ich niezaplaceniem za wizyte. Co to w ogole za
      artykul? Jacys ludzie wybieraja zawod polegajacy na zabijaniu i nie dawaniu sie
      zabic ze wzgledu na kase i wczesna emeryture. Kiedy po latach pierdzenia w
      stolki w koncu sa wysylani do pracy, odmawiaja jej wykonania, jeszcze bezczelnie
      skarzac sie ze grozono im utrata oczekiwanego awansu.. Przeciez to absurdalne,
      tych ludzi nalezy wydalic ze sluzby, a nie odmawiac awansu! Nikt im tam nie kaze
      jechac, tak samo jak nie ma przymusu zawodowej sluzby!

      "Life imitates art", jak mowia..
      youtube.com/watch?v=KDZUD7aq0vQ
    • wodnik_1302 Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 12:35
      Tak się przyglądam tej dyskusji na temat wyższości świąt WN nad BN i
      stwierdziłem, żę warto dodać swoje zdanie.
      Żołnierz zawodowy i kontraktowy powinien mieć świadomość jaki jest
      jego zawód i jakie są tego konsekwencje.
      Co do słuszność wyjazdu na misje to sprawa kontrowersyjna - gdyż
      istotne jest jak szeroko patrzymy na zapewnienie bezpieczeństwa
      Polsce, czy tylko bronimy się, gdy ktoś (wróg) przekroczy nasze
      granice, czy też staramy się nie dopuścić do sytuacji w któej wróg
      będzie już na naszej granicy. W tym miejscu powstaje pytanie: lepiej
      zapobiagać czy leczyć?.
      Aby jednak nie wszytko wyglądało tak różowo to trzeba mieć
      świadomość, że po pierwsze jesteśmy tylko jednym trybikiem w całej
      maszynie która zwie się POLITYKA, po drugie schodząc na niższe
      poziomy: każda misja ma swoją kategorię: (stabilizacyjna, pokojowa,
      itp) znaczenie ma to takei, że wpływa to wprost na to jakie
      zabezpieczenie powini posiadać żołnierze.Powszechna praktyką jest,
      że misje mają kategorię stabilizacyjne a aby żołnierze nie
      dochodzili odszkodowań w podpisywanych dokumentach znajduje się
      zapis mowiący o tym, że żołnierz dostaje dodatek wojenny. Kolejny
      element to przymus do wyjadu. Prawda jest, że żołnierze dostają
      propozycje nie do odrzucenia: "albo jedziesz, albo zostajesz
      przeniesiony do jednostki oddalonej np o 500 km bo jedzie cały
      batalion i nikt nie bedzie utrzymywał jednej osoby - Taki żołnierz
      ma wtedy wybór, albo jedzie albo zostaje przeniesiony do innej
      jedostki np z bielska do szczecina ( w szczecinie jest nowy wiec
      cięzko będzie awansować, a w bielsku pozostała rodzina, dzieci w
      przedszkolu itp).

      I teraz moja ocena : jesli chodzi o żołnierzy zawodowych i
      kontraktowych to jest to ryzyko które powinni mieć wkalkulowane (nie
      można tylko wybierać wojska, bo wykształcenie będzie za darmo i
      bedzie się wiodło spokojne zycie, coś za coś) natomiast jesli
      dotyczy to żołnierzy słuzby zasadniczej to nie powinni wyjeżdżać na
      misje po pierwsze dlatego, że nic nie potrafią (ile mozna się
      nauczyć w ciagu kilku miesięcy)a po drugi że oni nie mają wyboru idą
      do wojska bo jest pobór-bo chcą być OK wobec kraju.

    • michalparadowski Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 12:36
      Uzyskiwaniie tytułu przymusowego bohatera, to żadna przyjemność.
      A może by tak PIS wysłać do Afganistanu in gremio.
      Bo wycierają sobie gęby patryjotyzmem, więc niech pokażą jak to
      należy!
    • mentorlevicy pepeszę do głowy przystawiają - jedziesz do Iraku 20.08.07, 12:50
      dziennikarzy wali na głowy
    • staefun Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 12:52
      Niech żyje wojna! Orkiestra marsza rżnie.
      Wojna! Pieniążki sypia się.
      Wroga bij w imię boga!
      Za cudzą kieszeń oddaj młode życie swe!

      A jak poszedł król na wojnę grały jemu surmy zbrojne,
      Grały jemu surmy złote - na zwycięstwo, na ochotę! (...)

      A na wojnie świszczą kule, lud się wali jako snopy.
      A najdzielniej biją króle!
      A najgęściej giną chłopy...

      No tak... Tak to właśnie mniej więcej wygląda ujęte w zgrabne rymy
      (m.in. Pani M.Konopnickiej).
      Jak byłem mały to oglądałem "Czterech pancernych i psa" i bardzo
      chciałem zostać dzielnym wojakiem.
      Na szczęście później obejrzałem pierwsze dziesięć minut "Szeregowca
      Ryana".
      I skutecznie mi przeszło.
      (Jeśli uchował się ktoś taki, który nie widział tego filmiku -
      gorąco polecam. Fabuła mocno naciągana, ale za to jaki realizm w
      przedstawianiu scen bitewnych...)
    • frankhestain blokada awansu to za malo 20.08.07, 13:01
      powinni karac jak dezerterow

      przyjemnie jest brac pieniadze ale juz pracowc to nie niechce

    • swyborny Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 13:02
      Tak jest!
      Mój znajomy, żołnierz zawodowy, podczas misji w Iraku miał do wyboru, wyjazd
      albo wcześniejsza emerytura. Nie chciał jechać ale musiał. Bez dyskusji.
      • stpierre Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 13:14
        Ja znam trochę inną definicję słowa "musieć".
    • xibi Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 13:09
      Pytałem znajomego oficera o to zmuszanie do wyjazdów. Z tego, co
      mi napisal, wynika, ze ci żołnierze, ktorzy nie jadą, później nie awansują po prostu dlatego, ze podczas rywalizacji o wyższe stanowiska przegrywają z bardziej doświadczonymi zołnierzami po zagranicznej słuzbie.

      Jakoś nie potrafię się dopatrzeć w tym nic dziwnego, to chyba
      całkiem normalne, że szef awansuje w pierwszej kolejności tych
      bardziej doświadczonych i zaprawionych w boju pracowników?

      A dziennikarze, te wolniejsze awanse przerabiają na szantaż.
    • killa_bunny Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do wyj.. 20.08.07, 13:10
      niektóre wypowiedzi tutaj wydają mi się kompletnie bzdurne. ludzie
      idą do wojska, żeby bronić swojego kraju. a to też tylko mała
      cząstka. większość zostaje żołnieżami, bo nie ma co ze sobą zrobić
      po odbębnieniu chorej przymusowej służby wojskowej. wiadomo, że
      wśród takich ludzi znajdzie się cała masa ignorantów i nierobów.
    • jvenables14 Re: Misja w Afganistanie: żołnierze zmuszani do w 20.08.07, 13:10
      Pelna zgoda. Zostal zolnierzem, bral na siebie ryzyko dostania kuli,
      gdzies na misji. Jak maja tylko siedziec w koszarach i pierdziec w
      stolki to po cholere ta armia. Tam sie przynajmniej naucza walczyc.
    • dramborleg zagadka 20.08.07, 13:13
      dlaczego inwazja na Afganistan nastąpiła w momencie, kiedy Talibom
      udało się zmniejszyć produkcję opium do zaledwie 180 ton rocznie i
      na ulicach Zachodu zaczęło brakować heroiny?

      podpowiedź - już rok po inwazji (prowadzonej również pod hasłem
      walki z narkotykami) produkcja wróciła do standardowej ok 4000-5000
      ton rocznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka