Dodaj do ulubionych

Konstytucja na chybcika

21.08.07, 09:00
Nie wylewajmy dziecka razem z kąpielą. Owszem, usunięcie Leppera z Sejmu to
dobry pomysł, ale ani lepszy ani gorszy niż usunięcie Jarosława Kaczyńskiego.
Bo obaj są podobni, obaj tak samo skutecznie niszczą Polskę (i przez ponad rok
robili to razem, zgodnie). Owszem, Lepper już ma cztery wyroki, a Kaczyński na
razie nie. Ale gdy oceniamy polityków, oceniamy ich według tego, co zrobili, a
nie według tego, czy są wyroki, czy ich nie ma (na przykład dlatego, że dany
polityk trzyma w rękach wymiar sprawiedliwości).

Więc dlaczego mielibyśmy usuwać bardziej Leppera niż Kaczyńskiego?

Ale przede wszystkim nie można usuwać tych panów z Sejmu (ani obu, ani
chociażby jednego z nich) kosztem psucia demokracji. A zmiana przepisów
konstytucyjnych o wyborach tuż przed wyborami, to jest psucie demokracji.

PiS już dwa razy zmieniał przepisy wyborcze w ostatniej chwili.

Wprowadził blokowanie list w wyborach samorządowych przed samymi wyborami
samorządowymi, kiedy znał sytuację polityczną i uważał, że blokowanie pomoże
PiSowi i Samoobronie. Teraz odwrotnie: PiS pokłócił się z Samoobroną, więc
zmienia przepisy tak, by usunąć Leppera z Sejmu.

PiS uchwalił odwołanie przedterminowych wyborów prezydenta Warszawy w czasie,
kiedy zgodnie z prawem te wybory powinny były już być rozpisane (ale nie były
rozpisane, bo PiSowskie władze złamały prawo). Uchwalił tę zmianę, bo w danym
momencie nie miał żadnego sensownego kandydata (Marcinkiewicz był jeszcze
premierem, więc nie mógł kandydować).

Teraz co do zasady: ludzi niegodnych być posłami, którzy jednak posłami są,
jest cała masa. Niektórzy z nich, to przestępcy (Lepper), ale inni
przestępcami nie są. Poseł Mularczyk okłamał Trybunał Konstytucyjny występując
w swej oficjalnej roli przedstawiciela Sejmu. Ale przestępcą nie jest
(przynajmniej oficjalnie), bo nie ma wyroku. Roman Giertych dokonał tzw.
kłamstwa jasnogórskiego: spotkał się na Jasnej Górze z Janem Kulczykiem, a
potem kłamał, że się nie spotkał, i szykował się, jako członek komisji
śledczej, do przesłuchania Kulczyka na temat Orlenu, czyli na temat, na który
wcześniej knuł z Kulczykiem. Takie postępowanie nie jest przestępstwem, ale
jest dużym świństwem.

Renata Beger fałszowała podpisy przy wyborach, ale oficjalnie przestępcą nie
jest, bo postępowanie trwa i będzie trwać latami. Beger jest posłem.

Takich przykładów jest kilkadziesiąt.

To znaczy, że system wyborczy mamy kompletnie beznadziejny. Nasz
proporcjonalny system wyborczy wpuszcza do Sejmu ostatnie szuje. To trzeba
zmienić. I to nie w ten sposób, że nie będzie w Sejmie jednego czy drugiego
przestępcy, ale tak, żeby w ogóle pozbyć się ludzi pokroju Beger, Giertycha,
Leppera itp. Powtórzmy: przytłaczająca większość z tych ludzi, to skończone
świnie, ale nie przestępcy (przynajmniej oficjalnie).

Ta zmiana Konstytucji, której teraz chce Kaczyński, to jakiś taki mały
plasterek założony na dużą ranę. Prawie nic nie pomoże, a będzie bolało, bo
zmiana przepisów wyborczych tuż-tuż przed wyborami, to bolesne psucie demokracji.

Platforma proponuje jednomandatowe okręgi wyborcze zamiast systemu
proporcjonalnego. To duża zmiana. To nie jest jakiś tam plasterek nałożony na
ranę, to jest skuteczne leczenie. Zróbmy to (chociaż to cięzkie
przedsięwzięcie, niewykonalne w tej kadencji). Ale nie róbmy w międzyczasie
jakichś głupawych nieskutecznych kombinacji.

O manipulacji wyborczej w Warszawie i innych osiągnięciach Marcinkiewicza:
www.skubi.net/komisarz.html
O tym, za co Kaczyńscy powinni dostać wyroki:
www.skubi.net/macierewicz.html
... i filmik o tym samym: www.skubi.net/procesy.html
Obserwuj wątek
    • kielecki_scyzoryk Dlaczego chcą to zrobić w konstytucji a nie 21.08.07, 12:30
      w ordynacji wyborczej do parlamentu? Czy tylko dlatego żeby to było trudniej
      zmienić?
      To jest fragment Ustawy o ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego:
      "Art. 9. Prawo wybieralności (bierne prawo wyborcze) do Parlamentu Europejskiego
      w Rzeczypospolitej Polskiej przysługuje osobie mającej prawo wybierania posłów
      do Parlamentu Europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, która najpóźniej w dniu
      głosowania kończy 21 lat, nie była karana za przestępstwo popełnione umyślnie,
      ścigane z oskarżenia publicznego i od co najmniej 5 lat stale zamieszkuje w
      Rzeczypospolitej Polskiej lub na terytorium innego państwa członkowskiego Unii
      Europejskiej." (Dz.U.04.25.219).

      Czemu nikt nie protestuje że osoby karane za przestępstwa umyślne nie mogą
      zostać europosłami a taki wielki krzyk się podnosi jak próbuje im się zabronić
      być posłami w kraju?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka