dyngos
23.08.07, 07:29
A może Miron to kobieta? Z artykułu wynika, że Białorusini pewni są
tego, że to mężczyzna, a jednocześnie nikt go nie widział.
(Pewnie nie raz br-ska milicja przyłapywała ją przy fladze na dachu,
ale zamiast aresztować, tylko pytała: - czy nie widziała pani tu
jakiejś podejrzanie kręcącej się osoby? - e, nie. -
odpowiadała "Miron".)