Dodaj do ulubionych

Mają zabójców Politkowskiej, wrabiają Bierezows...

28.08.07, 08:31
na mordowaniu i podkladaniu bomb znaja sie najlepiej....
Obserwuj wątek
    • kolorittan już polaczki szczekają o "wrabianiu" świętego BAB 28.08.07, 10:18
      polaczki to obłudni szakale
      wraz z angolami morduja w Iraku
      • pagyo Re: już polaczki szczekają o "wrabianiu" świętego 28.08.07, 11:00
        Zapomniałeś dodać, że tez razem z Amerykaniami i także w
        Afganistanie. Kiepsko sie starasz.
        • solveik Re: Rosja 28.08.07, 11:37
          A ja, jeśli chodzi o Rosję uważam, że po nich można wszystkiego się spodziewać.
          Wystarczy tylko spojrzeć w przeszłość a dostrzeżemy zdradę, matactwa i dyktaturę.
    • dobrowoj Biereziątko-niewiniątko czyli cui bono... 28.08.07, 10:21
      Chyba nie na miejscu jest stawianie tezy o "wrabianiu Bierezowskiego" w sytuacji
      gdy ten rycerz demokracji jawnie i otwarcie przyznał się, że demokratyczny cel
      (jakim jest usunięcie "reżymu Putina") uświęca środki ze ślepą siłą włącznie !
      serwisy.gazeta.pl/metro/1,75938,4065064.html
      poza tym "cui bono" na śmierci Politkowskiej? Kto na tym temacie propagandowo
      jechał przez tyle miesięcy (setki jeśli nie tysiące szkalujących Rosję i jej
      prezydenta artykułów w "mediach wolnego świata"...? kto walił pałami w "reżym
      despoty kremlowskiego" niczym w braci Santoro w "Casino" Scorsesego?
      pl.youtube.com/watch?v=d7PG6Yt78ZQ
    • kauzyperda Nie łapią, źle. Łapią jeszcze gorzej... 28.08.07, 10:34
      Oj nie ma szans Putin by zadowolić 'wolne media'. Nie są znani
      zabójcy Politkowskiej - winny Putin. Złapani zabójcy - winny Putin.

      Nie wiem czy tak ciężko jest myśleć. Jeśli Kreml stałby za tymi
      zabójstwami, to zabójcy zostaliby znalezieni, ale po 50 latach przy
      okazji zrywania betonu z jakiejś ulicy, a nie przyprowadznie na
      proces przez rosyjską prokuraturę.

      Ale oczywiście Bierezowski (który najwięcej zyskał na tych
      zabójstwach) jest 'wrabiany'.

      Trzeba zmienić podejście Panie Prezydencie. Zacząć pić w trupa i
      pozwolić rozkraść Rosję i rozsprzedać jej bogactwa naturalne
      zagranicznym koncernom za grosze na setki lat. Tak, wtedy będzie Pan
      lubianym demokratą.
      • mangusta3 podobnie w przypadku muzułmanina Litwinienki 28.08.07, 10:56
        jak w tym świetle wyglądają kontakty Litwinienki z Bierezowskim,
        czeczeńskimi separatystami jak Ahmed Zakajew i włoskim prawicowym
        oszczercą zamieszanym w międzynarodowy handel bronią czyli Mario
        Scaramellą, który służył Berlusconiemu do szukania haków na włoską
        centrolewicę...?
      • pagyo Re: Nie łapią, źle. Łapią jeszcze gorzej... 28.08.07, 10:57
        A gdzie w tym artykule jest napisane, że winny jest Putin? Kolego
        nie nadintepretuj. nie jesteś przewrażliwony?

        Jest także kilka innych możliwych hipotez oprócz wskazywania na
        BAB'a, czy Putina.
      • nit21 Re: Nie łapią, źle. Łapią jeszcze gorzej... 28.08.07, 11:48
        > Oj nie ma szans Putin by zadowolić 'wolne media'. Nie są znani
        > zabójcy Politkowskiej - winny Putin. Złapani zabójcy - winny Putin.
        >
        > Nie wiem czy tak ciężko jest myśleć. Jeśli Kreml stałby za tymi
        > zabójstwami, to zabójcy zostaliby znalezieni, ale po 50 latach przy
        > okazji zrywania betonu z jakiejś ulicy
        No, nie. Jak zabito za komuny Poopiełuszkę i zrobiło się głośno w Polsce i na świecie, to zleceniodawcy, a napewno inspiratorzy działań Departamentu do walki z kościołem, po prostu przestraszyli się, że świat odkrył morderców i...
        znależli winnych, wśród swoich pracowników. Potem utrzymywali, że tamci PRACOWNICY SB to oni z własnej inicjatywy w ramach żle pojętego czynu społecznego : ). I po sprawie, winnych znaleziono.
    • firmland Re: Mają zabójców Politkowskiej, wrabiają Bierezo 28.08.07, 10:36
      rosja nigdy nie była sprawiedliwa po za tym zawsze jak juz kombinuja i zwalają to na kogoś innego to przewaznie sa to osoby tak niewiarygodne ze nikt im nie wierzy ale putin sie tym nie przejmuje
      • warturek Re: Mają zabójców Politkowskiej, wrabiają Bierezo 28.08.07, 10:55
        Fiutin wiedział że Litwienko będzie umierał powoli, więc chce żeby
        wszyscy bali się jego. Odrobić wiarygodność po czymś takim jest
        niemożliwe. Scenariusz z Bierezowskim nawet jak byłby prawdziwy, w
        co wątpię, to odrzuca z powodu starego jak historia sowietów planu
        oskarżenia niewygodnych. Załatwia się dwie sprawy w jednym, a cel
        władzy jest nadrzędny, to zastraszenie społeczeństwa.
    • 0kostek Brawo "Wyborcza" - dobra propagandowa robota. 28.08.07, 10:53
      Możecie zameldować Wielkiemu Bratu - zadanie wykonane.
      Na was można polegać. Popieram.
      • mangusta3 Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in USA 28.08.07, 11:13
        sprawa zamachów bombowych w Moskwie, zabójstwo Litwinienki,
        zabójstwo Politkowskiej itd...
        tutaj daje się wiarę teoriom spiskowym ale już przy tajemniczych
        zgonach brytyjskiego naukowca, amerykańskich dziennikarzy, zamachu z
        11 września to GW oczywiście staje po stronie wersji oficjalnej

        podobnie GW podaje nieprawdziwy korzystny dla rządu USA obraz
        sytuacji w Wenezueli, Iranie, Boliwii byle skompromitować Chaveza,
        Ahmadineżada, Moralesa

        Czy GW opisała w jakimś artykule tragiczny los związkowców
        mordowanych w Kolumbii przez prorządowe szwadrony śmierci gdzie na
        przesterzeni 15 lat zgineło ich ponad 4000 !!! to jest ludobójstwo
        związkowców ale o tym cicho sza bo jeszcze by wyszło że w te mordy
        zamieszna jest kolumbijska filia Coca-Coli...

        za to wiele hałasu jak jakiś dysydent na Kubie znowu ogłosi
        deklarację domgającą się wolności słowa

        Kiedy w Turcji armia otworzyła ogień do pokojowej demonstracji
        Kurdów zabijając kilkadziesiąt osób było o tym też cicho ale za to
        wielki raban w GW bo kilkanaście osób na Białorusi dostało pałką w
        łeb

        Kiedy na Filipinach gwałconę są podstawowe prawa obywatelskie i
        wolności w ramach nielegalnie wprowadzonego stanu wyjatkowego i na
        prowincji szaleją szwadrony śmierci w GW panuje cisza, hałas podnosi
        się dopiero kiedy w nielubianej przez rząd USA Wenezueli władze tego
        kraju nie przedłużają koncesji stacji telewizyjnej, która jawnie
        uczetniczyła 2002 w puczu wojskowym wspomaganym przez CIA...
        • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 12:05
          "byle skompromitować Chaveza,
          Ahmadineżada, Moralesa"

          Tych facetów nie trzeba kompromitować. Wystarczy relacjonować
          obiektywnie ich słowa i czyny.
          • mangusta3 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 12:23
            no to co takiego kompromitującego powiedzieli ostanio Chavez i
            Ahmadeniżad? proszę tylko nie cytować bzdur wielkich światowych
            mediów powtarzanych przez polskie usłużne dziennikarskie papugi
            • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 12:33
              mangusta3 napisał:

              > no to co takiego kompromitującego powiedzieli ostanio Chavez i
              > Ahmadeniżad? proszę tylko nie cytować bzdur wielkich światowych
              > mediów powtarzanych przez polskie usłużne dziennikarskie papugi

              No ale przecież to dla niego ci "relacjonujący obiektywnie". Innych
              źródeł pewnie nie zna.
              • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 12:51
                To może ty mi podpowiesz jakieś?
                • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 13:20

                  Czytać wypowiedzi w orginale. Czyli tak np. o tym, co mówi Chaveza
                  dowiadywać się od CHAVEZA a nie od GW. Od gazet oczekiwać
                  INFORMACJI, faktów, a nie przetworzonej sieczki interpretacyjnej.
                  Interpretację można sobie samemu zrobić, a nawet wręcz należy.

                  Nie znając danego języka poprosić raz i drugi kogoś znajomego o
                  przetłumaczenie, albo wziąć do ręki rzetelne tłumaczenia tekstów,
                  dzięki internetowi porównanie kilku źródeł i wyrobienie sobie opinii
                  o ich uczciwości nie jest trudne. Dość niezłym źródłem printowym
                  jest w PL "Forum".
                  • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 13:52
                    Zawiodłaś mnie, Myślałem, że podasz mi namiary na jakies artykuły
                    stawiające tych trzech panów w korzystnym świetle i demaskujace
                    kłamstwa, które o nich wypisują "obiektywni" dziennikarze.
                    • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 14:13

                      Zawiodłeś mnie. Myślałam, że może zechcesz samodzielnie pomyśleć,
                      ale ty nic tylko musisz czytać przemieloną sieczkę, taką albo taką,
                      byleby tylko samemu nie pomyśleć. Skoro tak to faktycznie orginały
                      ci nie potrzebne.
                      • mangusta3 od razu tylko "podaj" a sam wyszukać nie umie? 28.08.07, 15:50
                        cholera co za naród wszystko im palcem pokaż i to na każdym kroku
                        zero myślenia, już chyba większość jak zauważam to ma taką sieczkę
                        zamiast mózgu od tej papki tv-radiowo-prasowej

                        prosty przykład ordynarnego kłamstwa w mediach:
                        w maju 2006 GW podała jak i inne polskie media, iż Iran zamierza
                        wprowadzić oznaczenia na ubiorze dla osób innego wyznania niż islam,
                        skojarzenia od razu proste - Hitler, naziści, getta, obozy,
                        holokaust...

                        wszystko bazowało na jednym artykule irańskiego dziennikarza Amira
                        Taheriego piszącego kiedyś w reżimowej gazecie szacha a po rewolucji
                        zbiegłego na zachód, osiadłszy w Kanadzie zaczął pracować dla gazety
                        National Post

                        National Post to prawicowa gazeta należąca do kanadyjskiego koncernu
                        medialnego CanWest Global Communications będącego własnością
                        żydowskiej rodziny Asperów, którzy gorąco popierają amerykańskich
                        neokonserwatystów i prawicowych syjonistów w Izraelu (a więc dwie
                        opcje najbardziej wrogie obecnemu prezydentowi Iranu)
                        Izzy Asper założyciel CanWest był zagorzałym zwolenniem żydowskiej
                        terrorystycznej organizacji Irgun z lat 40-tych

                        agencja PR, która to kłamstwo rozprowadziła do mediów to Benador
                        Associates będąca tubą propagandową amerykańskich neoconsów -
                        związany z nią jest m.in. Richard Perle...

                        I co się okazało z tą rewelacją odnośnie znakowania innowierców
                        gazety po kilku dniach musiały zdementowac te kłamstwa, w Polsce też
                        ale odbyło się to już cicho


                        na temat trochę tutaj:

                        www.proto.pl/archiwum/info?itemId=29357
                        i tutaj:

                        cuckarnia.bzzz.net/indymedia/iranczyk_w_kanadyjskiej_gazecie_o_iranie

                        w archiwum GW zapewne są obydwie informacje
                        • pagyo Re: od razu tylko "podaj" a sam wyszukać nie umie 28.08.07, 17:05
                          "cholera co za naród wszystko im palcem pokaż i to na każdym kroku
                          zero myślenia, już chyba większość jak zauważam to ma taką sieczkę
                          zamiast mózgu od tej papki tv-radiowo-prasowej"

                          No dobrze mój myślący kolego, to jak jest z tym Ahmadineżadem ?
                          Powiedział, że Izrael powinien zniknąc z powierzchni ziemi,
                          publicznie powątpiewał w Holocaust, chce miec bombę atomową, czy to
                          tylko papka od kórej ja mam sieczkę zamiast mózgu?

                          A jezeli choć jedna z tych rzeczy jest prawdą, to może honorowo
                          byłoby przeprosić ?
                          • mangusta3 Re: od razu tylko "podaj" a sam wyszukać nie umie 28.08.07, 17:17
                            >No dobrze mój myślący kolego, to jak jest z tym Ahmadineżadem ?
                            Powiedział, że Izrael powinien zniknąc z powierzchni ziemi,
                            publicznie powątpiewał w Holocaust, chce miec bombę atomową, czy to
                            tylko papka od kórej ja mam sieczkę zamiast mózgu?

                            A jezeli choć jedna z tych rzeczy jest prawdą, to może honorowo
                            byłoby przeprosić ?<

                            przeczytałeś co podałem wcześniej i tak samo jest z tymi tematami
                            tylko że tu wałkuje się kwestie będące w pewnej zbieżności z
                            kalumniami prasy
                            tam było wszystko wyssane z palca więc media wystosowały sprostowania

                            znasz farsi? zapraszam do niezależnych zagranicznych serwisów gdzie
                            podawano tłumaczenia przemówień Ahmadineżada i była duża różnica
                            pomiędzy wersją która do nas trafiała

                            krytykował powstanie Izraela a nie postulował jego zniszczenie,
                            krytykował wykorzystywanie tragedii holokaustu a nie negował go oraz
                            domagał się energii jądrowej dla swojego kraju a nie bomby jądrowej

                            widzisz różnicę czy nie?

                            przepraszać za co? hahahahaha kolejny naiwny polaczek...!
                            • pagyo Re: od razu tylko "podaj" a sam wyszukać nie umie 28.08.07, 18:30
                              Odpowiadasz mętnie. Piszesz coś o "kwestiach będących w pewnej
                              zbieżności". Nie podajesz żadnych źródeł. Bełkoczesz coś
                              o "niezależnych zagranicznych serwisach", które mają być bardziej
                              wiarygodne, niż znane agencje prasowe i (także niezależne od rządów)
                              gazety, które dzięki wypracowanej przez wiele lat marce i
                              wiarygodności cieszą się uznaniem czytelników na całym świecie.

                              Do twojego niezależnie myślącego mózgu jakoś najwyraźniej nie
                              dociera to, że różne znane na świecie gazety mają różne polityczne
                              sympatie, powstaja w różnych krajach - na przykład niekoniecznie
                              lubiących USA. I że "kolejni naiwni polaczkowie" mogą opierać swoje
                              sądy na informacjach przeczytanych w tych różnych mediach i
                              oglądanych w różnych telewizjach.

                              Poza tym na grzecznie sformułowane uwagi odpowiadasz inwektywami.
                              Dyskutuj sam ze sobą przemądrzały chamie, zdaje się że ci to dobrze
                              wychodzi.
                              • mangusta3 jak jesteś internetowym analfabetą twój problem 28.08.07, 22:23
                                czy ty chociaż potrafisz czytać ze zrozumieniem?

                                po analizie twojego bełkotu mniemam że nie wiesz chłopcze co piszesz
                                co to są wielkie światowe media? słyszałeś kiedykolwiek o
                                koncentracji mediów i o tym że na kształt serwisów informacyjnych
                                wływają właściciele a nie tylko sami dziennikarze, poza tym
                                wystarczy jedna agencja od której reszta zbiera głupoty

                                słyszałeś kiedykolwiek o czymś takim co opisał Noam Chomsky i co
                                nazywa się filtrowanie informacji?

                                podałem przykłady przekłamania medialnego w trzech aspekatch:

                                rzekomego twierdzenia o zniszczeniu Izraela
                                rzekomego negowania holokaustu
                                rzekomego dążenia do wyprodukowania bomby atomowej

                                a co przemądrzałego chama wolę nim być niż głupim polaczkiem
                                niedouczony kmiocie wychowany na papce tv
                                • eva15 Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 28.08.07, 22:57
                                  Już kilka dni temu zauważyłam, że pagyo nie czyta podanych mu
                                  linków, mimo, że się ich domaga i sam nie umie (mimo zachęt) ich
                                  znaleźć.
                                  Nie wiem, czy to braki językowe,czy niechęć zburzenia światopoglądu
                                  zbudowanego na interpretacjach wydarzeń z 2. ręki, czyli na
                                  przeżutej papce medialnej. Może jedno i drugie?

                                  Już kilka dni temu napisałam pagyo, że jest na pewno pracownikiem
                                  sektora finansów, to bije z całego jego toku myślenia. Prawidłowość
                                  mojej diagnozy payo potwierdził.
                                  Ot, żołnierz wielkiego kapitału. A żołnierz nie jest po to, by
                                  myśleć. Zołnierza się tresuje i wysyła na pole walki. Obojętne jak
                                  to pole zwał.
                                  • pagyo Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 00:41
                                    Oj nieładnie Evo-kłamczuszko,

                                    Miałaś na myśli tę naszą dogłębną dyskusję, w której wykazałaś się
                                    kilka razy brakiem znajomości podstawowych faktów?

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0
                                    Proszę, każdy może sobie sprawdzić, czy Pagyo nie czyta podanych mu
                                    linków. I jak Eva15 próbuje odwracać kota ogonem w momencie kiedy
                                    zostaje przyłapana na niewiedzy.

                                    Jak komuś brakuje argumentów to sobie próbuje "ustawiać
                                    przeciwnika", ty próbujesz zrobić ze mnie "żołnierza wielkiego
                                    kapitału". Zachowujesz się zupełnie jak Kaczyński w kampanii
                                    wyborczej. Gratuluję wzorców.

                                    Jak czytałem dyskusje z twoim udziałem i głosy twoich przeciwników
                                    to myślałem sobie, kurczę najeżdżają na nią, jest denerwująca, ale
                                    nie można jej odmówić pewnej klasy. Teraz tych twoich adwersarzy w
                                    pełni rozumiem. Szkoda z tobą w ogóle gadać.
                                    • eva15 Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 00:47
                                      Syfopis, gekon, borrka i inne bystrzaki ucieszą się pewnie, że
                                      podzielasz ich zrozumienie mojej osoby i tego, co piszę.

                                      Ja się nie martwię, przeciwnie. Wystraszyłabym się serio dopiero
                                      wtedy, gdyby z tej ławki obsypywano mnie pochwałami.
                                      • pagyo Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 01:05
                                        Evo, ustawiasz mnie w jednym rzedzie z syfopisem?

                                        To już naprawdę musi ci brakować argumentów. Bez komentarza.

                                        • eva15 Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 01:06

                                          Nie, to nie ja. To ty się tak ustawiasz, spójrz na swój post powyżej.
                                          • pagyo Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 01:14
                                            Bez komentarza
                                      • pagyo Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.08.07, 01:13
                                        Nie, mówiąc o adwersarzach ja miałem na myśli nie tyle stanowisko i
                                        poglądy ile pewien poziom dyskusji - powiedzmy yellow tigera.
                                    • eva15 Nie ma obaw, was jest większość 29.08.07, 00:59
                                      Pagyo, ty nie znasz faktów, nie rozumiesz związków przyczynowo-
                                      skutkowych i nie chcesz się uczyć, mimo, że prosisz o linki.

                                      Mówiąc obrazowo nie dogadamy się, bo, jak już pisałam, myślisz (tj.
                                      powtarzasz za mediami) wycinkowo, nie kompleksowo i do tego nadajesz
                                      na falach krótkich, nie na długich.

                                      Bez obrazy, to są fakty. Ale ponieważ rozumiesz moich krytyków na
                                      forum, czyli bystrzaków typu syfopis i gekon, nie będziesz samotny.
                                      Was jest tak na prawdę zdecydowana większość.
                                      • pagyo Re: Nie ma obaw, was jest większość 29.08.07, 01:28
                                        Nie, przypatrz się tej dyskusji. To was - rycerzy niezalezniej
                                        myśli, tropicieli spisków wielkich korporacji i kapitału, jedynych
                                        sprawiedliwych, którzy przejrzeli i pogardliwie spoglądają na
                                        ogłupiałą propagandową sieczką resztę, jest tutaj większość. To ja
                                        tutaj idę pod prąd.

                                        Czy ja tutaj napisałem coś napastliwego pod adresem Putina, albo
                                        Rosji? Czy użyłem jakiegoś wulgaryzmu (z wyjątkiem nazwania
                                        przemądrzałego kolegi Mangusty z upodobaniem używającego
                                        terminu "polaczek" chamem)? Próbowałem tylko wskazać na pewne
                                        nielogiczności w zarzutach wobec artykułu w GW. A jak zostałem
                                        potraktowany? Postawiłas mnie w jednym szeregu z Syfopisem.

                                      • pagyo Re: Nie ma obaw, was jest większość 29.08.07, 02:10
                                        Bez obrazy Evo,

                                        To ty wykazałas sie w naszej dyskusji nieznajomościa faktów, brakiem
                                        rozumienia zwiazków przyczynowo skutkowych i niechęcia do wyciagania
                                        z tego lekcji dla siebie. Nie dogadamy się, bo ty masz swój jedynie
                                        słuszny swiatopogląd, świat postrzegasz tylko jako teatr zmagań o
                                        wpływy. W każdych procesach rynkowych widzisz sprawczą rękę rządów.
                                        Na świecie nie ma właściwie niezalezniej informacji - wszystkie
                                        znane światowe media realizują czyjes interesy. Bronisz Putina i
                                        Rosji z takim zapałem (przezd często niesprawiedliwymi atakami), że
                                        nawet racjonalna krytyka jest dla ciebie nie do przyjęcia. Wszystko
                                        co się dziej w USA jest złe. Robisz z siebie nieugiętą bojowniczkę
                                        przeciw prymitywnej antyrosyjskości, ale sama wcale nie jesteś
                                        lepsza od borrki, gekona i innych. Mimo, że jestes po drugiej
                                        stronie barykady, prezentujesz ten sam co oni poziom. Wcale ci nie
                                        chodzi o dotarcie do jakiejś obiektywnej prawdy, tylko o wdeptanie w
                                        ziemię interlokutora.

                                        Dobranoc
                                • ubu66 Re: jak jesteś internetowym analfabetą twój probl 29.03.08, 19:35
                                  znana to sprawa,że kto nie ma argumentów używa inwektyw
                      • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 16:56
                        Chcesz powiedzieć Evo, że czytujesz wystąpienia Ahmadineżda po
                        persku, a doniesienia prasy światowej o kolejnych posunięciach
                        Chaveza konfrontujesz natychmiast z obiektywnymi informacjami ze
                        stron internetowych wenezuelskiego rządu? Przyznaję, jestem na to za
                        leniwy. Ale pocieszam się, że czytając "bzdury wielkich światowych
                        mediów" jestem w dobrym towarzystwie.

                        A czego to mój umysł nie jest w stanie pojąć odnosnie pp.
                        Ahmadineżada, Chaveza i Moralesa ?
                        • mangusta3 Niestety świetnie wciska się kit bazując na niezna 28.08.07, 17:24
                          jomości języka szczególnie jeśli jest to farsi
                        • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 17:27
                          Spróbuj jeszcze raz przeczytać, tym razem ze zrozumieniem, mój post,
                          może za 2-gim razem pojmiesz, co piszę na wypadek nieznajomości
                          danego języka (trudno znać wszystkie).
                          • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 18:37
                            No dobrze Ewo, specjalnie dla ciebie zapytam jeszcze raz:

                            Chcesz powiedzieć Evo, że po wystąpieniach Ahmadineżda po
                            persku, szukasz stosownych tłumaczeń, a doniesienia prasy światowej
                            o kolejnych posunięciach Chaveza konfrontujesz natychmiast z
                            obiektywnymi informacjami ze stron internetowych wenezuelskiego
                            rządu (jesli nie znasz hiszpańskiego prosisz znajomego o pomoc) ?
                            Przyznaję, jestem na to za leniwy. Ale pocieszam się, że
                            czytając "bzdury wielkich światowych mediów" jestem w dobrym
                            towarzystwie.

                            A czego to mój umysł nie jest w stanie pojąć odnosnie pp.
                            Ahmadineżada, Chaveza i Moralesa ?

                            • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 22:06
                              Po raz trzeci i ostatni - po jakimś czasie i wysiłku porównawczym
                              wiem, kto oferuje rzetelne tłumaczenia, a kto próbuje mi robić wodę
                              z mózgu.

                              Prawdę mówiąc ciężko się z tobą dyskutuje, bo ciągle trzeba
                              powtarzać argumenty. Zauważyłamm to już w ostatniej dyskusji ad.
                              znikającej US-klasy średniej. Mimo, że podałan ci orginalne linki
                              do, jak to twierdzisz "najlepszych na świecie " US-ekonomistów,
                              kilka postów dalej zapytałeś, skąd biorę 150 mln biedaków w USA.
                              Mimo, że tłumaczyłam ci długoletni trend spadku dochód realnych,
                              wzrostu zadłużenia i tym samym ujemną stopę oszczędzania na
                              pzestrzeni LAT w USA,ty mi na to, że w ostatnim kwartale stopa ta
                              wzrosła i wyniosła 0,06 % albo coś w tym rodzaju.

                              Sorry, w takie dysputy nie chcę dawać się w kółko wciągać.
                              • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 29.08.07, 01:00

                                "Mimo, że podałan ci orginalne linki
                                > do, jak to twierdzisz "najlepszych na świecie " US-ekonomistów,
                                > kilka postów dalej zapytałeś, skąd biorę 150 mln biedaków w USA.
                                > Mimo, że tłumaczyłam ci długoletni trend spadku dochód realnych,
                                > wzrostu zadłużenia i tym samym ujemną stopę oszczędzania na
                                > pzestrzeni LAT w USA,ty mi na to, że w ostatnim kwartale stopa ta
                                > wzrosła i wyniosła 0,06 % albo coś w tym rodzaju."

                                Evo, to ty nie czytasz podanych ci linków. Stopa oszczędnosci w USA
                                w czerwcu 2007 r. była dodatnia i wyniosła 0,6%. Z podanych w
                                poniższym linku danych wynika, że ta stopa jest dodatnia od marca
                                2007 r.

                                www.bea.gov/newsreleases/national/pi/pinewsrelease.ht
                                Zainteresowanym zagadnieniem prawdomówności Evy15, polecam jeszcze
                                raz lekturę naszej dyskuzji

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0
                                Miłej zabawy Evo,
                                • eva15 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 29.08.07, 01:05

                                  Ty naprawdę nie rozumiesz, poczciwcze, o co chodzi? Ja o trendach
                                  wieloletnich w rozwoju UDA a ty o paru ostatnich miesiącach.
                                  Stopa zręsdu 0,65 to takie POSMIEWISKO, że lepiej tego wcale nie
                                  wspominać.
                                  • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 29.08.07, 01:37
                                    Nie wspominałbym, gdybyś nie zarzucała mi triumfalnie kłamstwa
                                    wyboldowując w naszej wczesniejszej dyskusji że stopa oszczędnosci w
                                    USA jest UJEMNA i nie twierdziła kłamliwie parę postów wcześniej,
                                    że nie czytam podanych mi linków (sama podanych przeze mnie linków
                                    najwyraźniej nie czytając). Jak widać twoje musi być zawsze na
                                    wierzchu, za wszelką cenę.

                                    • eva15 USA - dane ekonomiczne 29.08.07, 16:47
                                      Twoje wycinkowe dane z kilku miesiąc nic tu nie zmienią, że mam
                                      rację. Zarzucanie mi kłamstw też nie tego nie zmieni.

                                      Znalazłam na szybko dane za 2005 i te pokazują UJEMNA stopę
                                      oszczędności w USA. I nic ci na to nie poradzę, bo zgodnie z twoją
                                      teorią najlepsi na świecie, bo amerykańscy ekonomiści tak twiedzą,
                                      więc może z nimi się dalej kłóć???

                                      www.bea.gov/bea/newsrelarchive/2006/pi1205.pdf
                                      Dołączam wybitnie negatywny artykuł o stanie US-gospodarki napisany
                                      z samej jaskini kapitalizmu neokońskiego czyli z FT:

                                      www.ft.com/cms/s/0/80fa0a2c-49ef-11dc-9ffe-0000779fd2ac.html

                                      • pagyo Re: USA - dane ekonomiczne 30.08.07, 02:13
                                        Przypomnienie dyskusji o stopie oszczędności sprzed kilku dni:

                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=67632370&v=2&s=0
                                        pagyo napisał:

                                        "A jeśli chodzi o stopę oszczędności sektora gospodarstw domowych w
                                        USA, to jest ona ostatnio DODATNIA. Sprawdź w danych US Commerce
                                        Department
                                        www.bea.gov/newsreleases/national/pi/pinewsrelease.htm
                                        (marzec 1,5%, kwiecień 0,6%, maj 0,4%, czerwiec 0,6%). Konsumenci
                                        zdażyli już wyraźnie ograniczyć swoje zadłużenie i najnowsze analizy
                                        wskazuja, że obecnie finansuja swoje wydatki w całości z dochodów"

                                        Eva15 odpowiedziała:

                                        "Stopa osczędzania w USA jest oczywiście UJEMNA, a ty piszesz w
                                        > najlepsze:" Wysoka stopa konsumpcji i niska oszczędności". Jak
                                        niska > stopa? Co ty piszesz"

                                        Ja chyba wyraźnie napisałem OSTATNIO DODATNIA?

                                        A przyłapana na niedokładnym czytaniu mojej wypowiedzi i załaczonego
                                        linku Eva15 dalej swoje (przytaczając stare dane sprzed 1,5 roku i
                                        mieszając w to w dodatku nie wiedziec czemu amerykańskich
                                        ekomonistów):

                                        "Twoje wycinkowe dane z kilku miesiąc nic tu nie zmienią, że mam
                                        > rację. Zarzucanie mi kłamstw też nie tego nie zmieni.
                                        > Znalazłam na szybko dane za 2005 i te pokazują UJEMNA stopę
                                        > oszczędności w USA. I nic ci na to nie poradzę, bo zgodnie z twoją
                                        > teorią najlepsi na świecie, bo amerykańscy ekonomiści tak twiedzą,
                                        > więc może z nimi się dalej kłóć???"

                                        > www.bea.gov/bea/newsrelarchive/2006/pi1205.pdf

                                        Evo15 dane które przytaczas są NIEAKTUALNE. Zostały ZWERYFIKOWANE W
                                        GÓRĘ. Aktualne dane można znaleźć właśnie w LINKU KTÓRY PODAŁEM W
                                        MOJEJ PIERWSZEJ WYPOWIEDZI NA TEN TEMAT = trzeba tylko zjechac
                                        trochę niżej. Według aktualnych danych od grudnia 2003 r. stopa
                                        oszczędności była CAŁY CZAS DODATNIA z wyjatkiem 3 (SŁOWNIE TRZECH)
                                        miesięcy - sierpnia 2005 r., lipca i sierpnia 2006 r.

                                        Podaję jeszcze raz stosowny link

                                        www.bea.gov/newsreleases/national/pi/pinewsrelease.htm
                                        Eva 15 kilka postów wyżej raczyła o mnie napisać w ten miły sposób:

                                        "Już kilka dni temu zauważyłam, że pagyo nie czyta podanych mu
                                        linków, mimo, że się ich domaga i sam nie umie (mimo zachęt) ich
                                        znaleźć. Nie wiem, czy to braki językowe,czy niechęć zburzenia
                                        światopoglądu zbudowanego na interpretacjach wydarzeń z 2. ręki,
                                        czyli na przeżutej papce medialnej. Może jedno i drugie?" "A
                                        żołnierz nie jest po to, by myśleć. Zołnierza się tresuje i wysyła
                                        na pole walki. Obojętne jak to pole zwał."

                                        Czy trzeba to jeszcze jakoś komentować ? Evo, może przestań się już
                                        kompromitować.








                                        "Nigdy temu nie zaprzeczałem, że USA sa zadłużone. Na razie jak
                                        uzgodniliśmy, obsłyga tego zadłużenia nie stanowi dla USA problemu."
                                        A to o czym pisał Krugman (czyli narastanie nierównosci) to zupełnie
                                        inna sprawa. To może z czasem rzeczywiście rozsadzić system
                                        społeczny. Ale pewnie nieprędko.
                                        Taki mechanizm o którym pisałem okupiony został narastaniem deficytu
                                        obrotów bieżących USA i narastaniem zadłużenia. Kurs dolara osłabł,
                                        ale stopniowo.
                                        Ja nie jestem bezkrytycznym apologetą USA. Ale od uznania tych
                                        bolączek do stwierdzenia, że gospodarka USA pada, dolar wisi na
                                        włosku, droga bardzo daleka. Lubię być adwokatem diabła, tym
                                        bardziej , że tego diabła bardzo łatwo bronić. Jak czytałem Evę15,
                                        Herra7 i innych to po prostu nie mogłem wytrzymać, bo tam aż roiło
                                        sie od uproszczeń półprawd i jakiegoś takiego ideologicznego
                                        zacietrzewienia. Dlatego zareagowałem

                                        .


                                        • pagyo Re: USA - dane ekonomiczne 30.08.07, 02:18
                                          Przepraszam, zapomniałem wyczyścić poprzedni post z tych załączonych
                                          na końcu wyrwanych z kontekstu zdań.
                          • mangusta3 Eva 15 to nie ma sensu, to beton do sześcianu on 28.08.07, 22:25
                            ma firewalla założonego na mózgownicę
            • warturek A co powiesz na dożywocie prezydenckie? 28.08.07, 12:49
            • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 12:53
              Niech zyje rewolucja bolivariańska!!! I jej sojusz z rewolucją
              islamską!!!
            • pagyo Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 13:07
              Ahmadineżad chce zetrzeć z powierzchni ziemi państwo Izrael,
              kwestionuje holocaust i chce mieć do tego broń atomową.

              Chavez buduje powoli w Wenezueli drugą Kubę.

              Morales to ten sam sort co Chavez, tylko bez dochodów z ropy
              naftowej.

              Być może Ameryka Południowa jest skazana na okresowy wysyp
              populistów. Tak już niejednokrotnie na tym kontynencie bywało. Ich
              sprawa.

              Pewnie zechcesz mi zwrócić uwagę na to, że w Ameryce Południowej
              jest kupa biednych i wyzyskiwanych ludzi, w których to interesie
              panowie CH i M prowadzą sprawiedliwą lewicową politykę, za co
              spotyka ich zmasowana i niesprawiedliwa kanonada burżuazyjnej prasy
              siedzącej w kieszeni kapitalistów łupiących tychże biedaków.

              Odpowiem - przed Chavezem i Moralesem było wielu innych im
              podobnych. Za dobrze się to dla tych gospodarek i państw nie
              skończyło. Ale póki sa zyski z ropy karnawał trwa.

              • mangusta3 Re: Brawo "Wyborcza" - użyteczni idioci made in U 28.08.07, 17:06
                > Ahmadineżad chce zetrzeć z powierzchni ziemi państwo Izrael,
                kwestionuje holocaust i chce mieć do tego broń atomową.<

                Po pierwsze Ahmadineżad nie chce zetrzeć Izraela z powierzchni
                ziemii tylko kwestionuje legalność państwa zbudowanego na
                wysiedleniach, czystkach etnicznych i terrorze (lata 1945-1949) oraz
                prowadzącego agresywne wojny z sąsiadami - 1956, 1967, 1968-1970,
                1978, 1982 a będącego podarunkiem od Zachodu w ramach
                zadoścuczynienia za holokaust i mającego wobec tego zachodu
                zobowiązania jak agresja na Egipt w 1956 po to żeby Londyn i Paryż
                odzyskały kontrolę nad Kanałem Sueskim

                Iran podziela dawną koncepcję jednej, demokratycznej, świeckiej
                Palestyny dwóch narodów arabskiego i żydowskiego, była to zresztą
                dawna idea o którą walczyła OWP

                Po drugie Ahmadineżad nie kwestionuje holokaustu tylko krytykuje
                wykorzystywanie tragedii holokaustu do uciszania krytyki Izraela

                Po trzecie odnośnie co do bomby atomowej - znowu to są pomówienia -
                Iran podobnie jak za szacha pragnie korzystać z elektrownii
                jądrowych, jakoś w latach 70-tych nikt nie protestował, że Iran może
                mieć bombę no ale szach był posłuszny wobec USA więc mu na to
                pozwalano
                a nawet gdyby Iran chciał mieć broń jądrową to czy można tego mu
                zabronić - jest wreszcie suwerennym państwem podobnie jak Izrael,
                Pakistan, Indie i Chiny...
                dwa z tych krajów nie są demokracjami a jeden nawet wspiera
                islamskich terrorystów (w Kaszmirze) i co są pod takim obstrzałem
                jak Iran?

                > Chavez buduje powoli w Wenezueli drugą Kubę.<

                jak na razie Wenezuela godzi politykę tzw "rewolucję boliwariańską"
                z demokracją parlamentarną, pluralizmem politycznym i wolnością
                słowa, opozycja działa legalnie, puczyści z 2002 nie ponieśli kary
                (gest wspaniałomyślności i przebaczenia a przeciez powinni pójść do
                pudła za zamach stanu), prywatne media krytykujące Chaveza mają się
                dobrze itd

                > Morales to ten sam sort co Chavez, tylko bez dochodów z ropy
                naftowej.<

                owszem Morales również przeprowadza śmiałe reformy jak Chavez w
                Wenezueli a Chavez mu pomaga dostarczając m.in. ropy

                > Być może Ameryka Południowa jest skazana na okresowy wysyp
                populistów. Tak już niejednokrotnie na tym kontynencie bywało. Ich
                sprawa.<

                poprawa losu biedoty, powszechny dostęp do edukacji i opieki
                zdrowotnej, bardziej sprawiedliwy podział dochodu narodowego,
                przywrócenie niezależności ekonomicznej i godności narodowej
                depatnej wcześniej przez USA jest zadaniem tych rządów, jak na razie
                dają sobie z tym radę


                > Pewnie zechcesz mi zwrócić uwagę na to, że w Ameryce Południowej
                jest kupa biednych i wyzyskiwanych ludzi, w których to interesie
                panowie CH i M prowadzą sprawiedliwą lewicową politykę, za co
                spotyka ich zmasowana i niesprawiedliwa kanonada burżuazyjnej prasy
                siedzącej w kieszeni kapitalistów łupiących tychże biedaków.<

                w 2002 CIA z pomocą kręgów wenezuelskiej oligarchii, niekórych
                oficerów armii, właścieli prywatnych mediów i kilku wysokich
                hierachów Kościoła katolickiego przeprowadziła pucz obalający
                Chaveza, nieudany gdyż większość narodu i wojska jak i klas średnich
                oraz niższego duchowieństwa w masowych demonstracjach wyraziła swoje
                poparcie dla Chaveza

                zanim Morales został prezydentem amerykański ambasador w Boliwii
                zagroził iż jeśli w demokratycznych wyborach wygra ten popularny
                wśród indiańskiej biedoty polityk to USA nie uznają wyników wyborów
                i wstrzymają pomoc oraz współpracę z boliwijskim rządem

                > Odpowiem - przed Chavezem i Moralesem było wielu innych im
                podobnych. Za dobrze się to dla tych gospodarek i państw nie
                skończyło. Ale póki sa zyski z ropy karnawał trwa.<

                przed Chavezem w Wenezueli była złodziejska oligarchia mająca do
                dyspozycji dwie skorumpowane partię chadecką i socjaldemokratyczną a
                w Boliwii najbogatsze elity posługiwały się przez długi czas juntami
                wojskowymi a następnie cywilnymi politykami z różnych konserwatywno-
                liberalnych partii, jedyny polityk w najnowszych dziejach Boliwii
                będący przy władzy, który chciał coś zmienić to prezydent w latach
                1979-1981 - Jaime Roldos, domagał się m.in. anulowania
                niekorzystnych dla Boliwii warunków dotyczących eksploatacji ropy
                naftowej przez spółki z USA, zagroził obcym interesom i zginął w
                katastrofie lotniczej - bomba była umieszczona w magnetofonie

                a co do zysków z ropy, mają one pomóc rozwiązać palące problemy
                społeczne ale nie w nich głównie upatruje się podstawowego żródła
                dochodu


    • eva15 Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 11:39
      Skoro autor twierdzi, że Bieriezowskiego "wrabiają" znaczy, że wie
      na pewno, że to nie Bieriezowski. Skoro tak, to logicznie
      rozumiując, musi chyba wiedzieć, kto był zleceniodawcą zabójstw.
      • pagyo Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 12:11
        "Demaskowała zbrodnie armii, prokremlowskich Czeczenów, ale także
        kaukaskich partyzantów.
        Anna Politkowska padła więc ofiarą wielokrotnie demaskowanej przez
        siebie współpracy kryminalistów oraz ludzi bezpieki."

        "Nikt w Rosji nie mógł mieć interesu w tej śmierci - przekonywał
        wczoraj Czajka."

        Logicznie myślącego człowieka konkluzja wygłoszona przez pana
        prokuratora musi dziwić.
        • eva15 Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 12:26
          Cytujesz Bieleckiego w 1. akapicie. Nie mylisz czasem tępej
          propagandy z logiką?
          • eva15 Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 12:31
            w prawie obowiązuje ods tysięcy lat (od starożytnych Rzymian) mądra
            zasada qui bono - czyj interes?
            Putin na pewno nie klamał mówiąc w Dreźnie, że zabita Politkowska
            jest dużo groźniejsza dla Kremla niż żywa i dlatego dołoży wszelkich
            starań, by złapać morderców. Zywa Politkowska nie miała w Rosji
            najmniejszego znaczenia, to Zachód wmawiał naiwnym, że ona ma tam
            posłuch. Nikt jej nie czytał i nie znał poza zachodnimi ambasadami
            (zwłaszcza jej rodzimą amerykańską)i prasą.
            • pagyo Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 12:48
              A czy w artykule jest jakaś sugestia, że to Kreml zabił Politkowską?
              To że Nowa Gazieta, ma mały zasięg oddziaływania w Rosji nie
              wyklucza wcale, że ktoś z tych kręgów, którym nadeptywała na odciski
              nie mógł się zdenerwować. Nieprawdaż ?

              Nadal zdanie prokuratora, że w Rosji nikt nie miał interesu, żeby
              zabić Politkowską uważam za nielogiczne - szczególnie w ustach
              prokuratora.
              • eva15 Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 13:13
                Przeczytaj art. z archiwum GW, zobaczysz jak bardzoo udział Kremla
                był tam sugerowany.
                Oczywiście, teraz gdy mordercy są złapani i będą zeznawać, ten wątek
                zakończono.
                Jakież to tajemnice miała w posiadaniu Politkowska, że z tego powodu
                odebrano jej życie? Słychać coś o tym? Sama Nowa Gazeta twierdzi, że
                nie prowadziła ona ostanio żadnego śledztwa. Więc co? Nagla zemsta,
                za zeszłoroczny śnieg i stare, nieodgrzewane kotlety? To ma być
                wiarygodne, zwłaszcza, że większość opisywanych przez nią bandziorów
                dawno się już na Kaukazie wyrżnęła.

                Sorry, ale to prokurator mówi logicznie, a Zachód znalazł się w
                głupiej propagandowo sytuacji i może już tylko iść w zaparte.
                Tymczasem ukochany przez GB wielki demokrata Bieriezowski jest już,
                jak wczoraj podało niem. radio, ścigany listem gończym przez 3 kraje
                (Brazylię, Francję, Szwajcarię). O Rosji już nawet nie wspomnę. Ale
                co, inni też się na tą chodzącą niewinność zawzięli?
                • pagyo Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 13:57
                  Mówimy o obecnym artykule.
                  Prokurator nie może wykluczać żadnej ewentualności. Jeśli wyklucza w
                  taki sposób jak wyżej to jest to co najmniej dziwne. I tylko tyle.
                  • eva15 Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 14:16
                    Poważnie? Nawet jeśli prokuratura zebrała już niezbite dowody to i
                    tak musi nadal uwzględniać inne ewentualności? No, no, czyli sprawa
                    NIGDY nie będzie zamknięta, a szukanie dowodów przestępstwa nabierze
                    cech w zabawę do tzw. świętego nigdy. Jak na Guantanamo.
                    • pagyo Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 17:11
                      A zebrała?
                      • eva15 Re: Bielecki wie, ale nie powie? 28.08.07, 17:28

                        A nie?
    • rewior Mają zabójców Politkowskiej, wrabiają Bierezows.. 28.08.07, 12:36
      Tani Panie Redaktorze!Czy aby na pewno, pańskie prawdziwe nazwisko nie
      brzmi-Barbara Włodarczyk z TVP.Wiarygodność taka sama.A może był Pan
      praktykantem w śp.Trybunie Ludu.Chyba rację mają ludzie zwący GW -Wybiórczą
    • onufry.zagloba Bieriezowskiego wrabiac nie trzeba:) Nawet w UK 28.08.07, 16:58
      swietnie wiadomo, ze to przewalarz i zlodziej. I nikt przy zdrowych
      zmyslach z nim interesow nie robi ani kredytow mu nie udziela. Ba,
      nawet spolek mu nie chciano w UK zarejestrowac:)))
    • herr7 zabójstwo "Papały" Politkowskiej 28.08.07, 17:42
      Parę tygodni przeczytałem artykuł, zdaje się w Wyborczej nt. zabójstwa generała
      Marka Papały. To co mnie w nim zastanowiło to fakt, że morderstwo Papały było
      bez sensu, gdyż zamordowany generał zanim został Komendantem Policji pracował w
      "drogówce" i jakoby jako Komendant Główny Policji nie posiadał szczegółowej
      wiedzy która mogłaby kogoś skłonić do zorganizowania tego zabójstwa. W zabójstwo
      to został uwikłany polonijny biznesmen Edward Mazur, o którym prasa pisała że
      wcześniej był współpracownikiem komunistycznych tajnych służb (czytaj
      PRL-owskiego wywiadu), i co dawano do zrozumienia między wierszami po upadku
      komuny dostał się pod opiekę amerykańskiej "razwiedki". Jakby nie było,
      wszystkie wnioski o ekstradycję Mazura jakie składały dotąd polskie rządy
      zostały oddalone przez amerykański sąd, zwykle z powodów formalnych, czyli
      nieprawidłowego ich przygotowania. To oczywiście świadczy o skuteczności
      polskiego państwa, ale może też oznaczać że Mazura nam Amerykanie nie oddadzą
      (ze znanych sobie powodów).
      Dlaczego piszę o Papale. Otóż wydaje się, że jedynym skutkiem tego zabójstwa
      jest spowodowane przez nie zamieszanie w polskiej polityce, a co za tym idzie
      możliwości nacisku, w razie gdyby ktoś nie chciał robić to czego życzy sobie
      Nowy Wielki Brat.

      Zamordowanie Politkowskiej jest przypadkiem podobnym do zabójstwa Marka Papały -
      znakomicie uderza w rosyjskie władze, co jest jednak możliwe pod warunkiem
      pełnej kontroli nad "wolnymi" mediami przez te siły dla których ta bezsensowna
      śmierć jest wygodna. Warto przy tym pamiętać, że w tym samym czasie ważył się
      los anglosaskich inwestycji na Sachalinie i Syberii, które zostały przez nich
      nabyte w czasach jelcynowskiej kleptokracji za śmiesznie niskie sumy i na
      warunkach jakie się obecnie oferuje władzom irackim. W tym samym czasie
      zamordowano też Litwinienkę - osobnika o raczej podejrzanej konduicie, ale znowu
      jak w przypadku "Papały" Politkowskiej zachodnie media nie straciły okazji żeby
      "Kremlowi" na wzór „goebbelsowski” dołożyć. W sumie nie ma tu znaczenia, czy
      zabójstwo to opłacił Bierezowski, czy zostało ono zorganizowane przez oficerów
      rosyjskich tajnych służb wiernych „jelcynowskiej familii”, lub chcących się
      przypodobać obcym „razwiedkom” i dla ich interesów pracujących. Prawdy się
      raczej nie dowiemy - Anglicy nie zwykli ujawniać swoich sekretów.
      • eva15 Re: zabójstwo "Papały" Politkowskiej 28.08.07, 22:24
        Podsumowałeś sprawę tak, że trudno coś dodać. Może tylko: tego
        typu "papałowanie" jest w Rosji dużo trudniejsze, bo "wolne" media
        nie mają tam takiej władzy jak np. w Polsce i nie są tam w stanie
        narzucić jedynej właściwej interpretacji dziejów. Podobne jak i
        różne fundacje etc. Poza tym, co chyba jeszcze ważniejsze, Putin
        (prokuratura) nie waha się najwyraźniej wykosić zamieszanych w mord
        bandziorów z własnych szeregów rządu i organów ścigania, co czyni te
        instytucje mniej szantażowalnymi.

        No ale właśnie wszystko to powoduje, że od czasów Putina wolność i
        demokracja przyjmują się z wielkim oporem w porównaniu z Polską.

        PS 1. O jakie zamieszanie w polityc emogło w czasach zabójstwa
        papały chodzić, pytam, bo wieeł z tamtych lat umknęło mojej uwadze.

        PS 2. Atimes już podsumował SCO (Biszek). Oni najpierw myślą,
        później piszą. Gdyby wolna prasa zechciała się na nich wzorować!

        The new 'NATO of the East' takes shape
        By M K Bhadrakumar

        atimes.com/atimes/Central_Asia/IH25Ag01.html


        • herr7 Olin 1, Olin 2 etc. 28.08.07, 23:53
          Pisałem juz o tym kiedyś, że Amerykanie kontrolują zależne od siebie kraje za
          pomocą swojej agentury w mediach, służbach specjalnych czy w politycznych
          elitach. Taka metoda jest znacznie tańsza i o wiele bardziej efektywna od np.
          tradycyjnego europejskiego kolonializmu. Jankesi mieli ponad 150 lat żeby ją
          udoskonalić poczynając od Ameryki Łacińskiej, którą sami sobie przyznali jaką
          strefę swoich wyłącznych wpływów.
          Pisałem też o Olinie jako o prawdopodobnej amerykańskiej intrydze mającej
          pokazać postkomunistom gdzie jest drugi koniec smyczy, co zresztą oni pojęli
          bardzo szybko. Ja oczywiście nie mam żadnych na to dowodów, ale łączę jedynie
          fakty. Zresztą podobne wydarzenia miały miejsce na Litwie, gdzie obalono
          popularnego Paksasa na podstawie zarzutów, które się potem nie potwierdziły, na
          Węgrzech gdzie doszło do rewolty z powodu ponoć "zbyt szczerej wypowiedzi"
          tamtejszego premiera - kto chce wierzyć niech wierzy w takie głupstwa! Także
          zorganizowane podpalanie samochodów dwa lata temu we Francji do końca podkopało
          pozycję Chiraca i zniszczyło reputację oponenta dzisiejszego prezydenta premiera
          de Villpena, pomagając Sarkozemu zasiąść w Pałacu Elizejskim. To takie
          zaskakujące "przypadki"?
          Co do Polski to jest pewne że komunistyczna SB zebrała bogaty materiał, także
          obyczajowy nt. tzw. konspiry. Tu chodzi głównie o to kto bije żonę, kto z kim
          zdradza swego mężą, a kto np. lubi młodych chłopców. To są akta które podobno
          zostały częściowo zniszczone, część ich ma w swoich "zbiorach" IPN, ale są też
          one zapewne w zasobach obcych "razwiedek", w tym nie tylko rosyjskiej FSB. Mnie
          się po prostu wydaje, że dawne komunistyczne "szpiony" zostały po prostu
          przejęte, zresztą za grosze przez nowego protektora Polski na tej ogólnej
          wyprzedaży jaka miała w Polsce miejsce po 89 r. Zwróć uwagę, że problem teczek
          ciągle w naszej polityce powraca, wręcz się nasila w myśl stalinowskiej zasady
          "o zaostrzaniu się walki klasowej w miarę postępów budownictwa
          kapitalistycznego". Nasi władcy też najbardziej się boją Amerykanów. Tacy
          Kaczyńscy potrafią pyskować praktycznie każdemu w Europie, ale w Waszyngtonie
          stają się dziwnie onieśmieleni. Po prostu wiedzą gdzie jest drugi koniec smyczy.
          • eva15 Re: Olin 1, Olin 2 etc. 29.08.07, 00:26
            Tak, mechanizm znam i rozumiem, jest też jasne, że funkcjonuje on
            wszędzie, gdzie się da.

            Niemcy - zostali uwikłani w ten mechanizm po raz 2. w swej historii,
            tym razem po upadku NRD. Opisali to ca 10 lat później w miarę
            otwarcie w aferze tzw. "Rosenholzakte", gdzie przyszło im wykupywać
            od zaprzyjaźnionych służb USA własne teczki zrobione ongiś przez
            Stasi.

            Francja - de Villepen był jednak mało szczawanym politykiem i zbyt
            pyszałkowatym arystokratą, dał się wykiwać. Sarkozy narzucił
            ordynarny ton wobec przedmieść, Arabów, studentów etc. i de Villepen
            wlazł w pułapką jak dziecko. Ze swoim nazwiskiem i pochodzeniem był
            podwójnie pogrążony. Odsunięty od władzy ma najgorsze jeszcze przed
            sobą, dziś czuje na karku gorący oddech prosarkowej prokuratury,
            spokoju nie zazna. Ale nawet mi go jakoś nie żal. Tacy jak on i
            Chirac przehulali Francję poprzez mnóstwo swoich błędów i ciężką
            pychę.


            Litwa - wiem, casus Paksasa sama komuś niedawno tłumaczyłam na
            forum. Facetowi po dzić dzień, mimo, że został oczyszczony, nie
            wolno brać biernego udziału w wyborach prezydenckich.

            Polska - jest klasycznym wręcz przypadkiem działania tego
            mechanizmu. To wiem, ale chodziło mi o szczegóły. Nadal nie wiem,
            czym konkretnie naraził się olin, czemu musiał do jego subordynacji
            być użyty Papała i czemu właściwie dzisiejszy rząd boi się aż USA,
            bo że i on się nie mniej od komuchów boi, to widać.

            Kaczki w SB nie były, lojalki nie podpisywały, kraść nie kradną,
            więc co? Sypiają z kotem i sąsiadem pod okiem mamy, czy co?
            Może nie wszystko robi się ze strachu, ale także i z GŁUPOTY? Może
            to prawda, że głupota jest gorsza niż cynizm, bo mniej można do niej
            racjonalnie przemówić (vide stosunki z Niemcami)?
            • herr7 być może mamy obecnie Olina nr 3 29.08.07, 00:30
              czyli obalanie kaczek. Przestali być przydatni, wiec się poszuka na ich miejsce
              lepszych.
              • eva15 Zdarząją się wypadki przy pracy i przeoczenia 29.08.07, 00:42
                Myślę, że Kaczki od początku były relatywnie mało przydatne (są zbyt
                narodowo-katolickie, a czasy znów wybitnie internacjonalistyczne
                mamy). Ich dojście do władzy to z punktu widzenia jedynej prawdziwej
                demokracji "wypadek przy pracy" i niemiły zgrzyt, co pokazuje
                dobitnie Bush nie mogący z nimi wysiedzieć w jednym pomieszczeniu.

                Ale największym orzechem do zgryzienia jest, że nie przewidziano na
                czas rozmiarów i zignorowano zagrożenie płynące z powstania innych,
                mniej prawidłowych mediów. Dziś Rydzyk to większy problem niż
                wszystkie Kaczki razem wzięte(dla jasności zaznaczam - ojciec
                dyrektor nie jest z mojej bajki, ale nie w tym, rzecz).
                • herr7 kaczki nigdy nie były problemem 29.08.07, 00:53
                  W Polsce o interesy amerykańskie dbają wszystkie główne partie. Dwa lata temu
                  zanosiło się na władzę PO, PIS lub POPIS. Wyszło na PIS z "przystwakami".
                  Zresztą pozbyto się ich jako nie dających gwarancji posłuszeństwa. A obecnie
                  przyszedł czas na kaczki.
                  Co do Rydzyka. Problem chyba trudniejszy, ale w końcu go odstawią na bok. Są
                  cierpliwi.
                  • eva15 Re: kaczki nigdy nie były problemem 29.08.07, 01:14

                    No właśnie, dbają wszyscy, wszystkie partie, więc nie wszystko da
                    się wytłumaczyć polską wersją "Rosenholz".

                    Obawiam się, że to naprawdę zwykła głupota, zaściankowość, ta ślepa
                    miłość do Hamryki i taki wiejski w swej istocie nabożno-cwaniacki
                    stosunek do niej niczym z ballady Stępowskiego oraz marzeń braci
                    Golec uOrkiestra (jaka jest dokładna nazwa) leży w znacznym stopniu
                    u podłoża tego, co się dzieje.

                    Rydzyk niespostrzeżenie przekroczył pewną masę krytyczną i teraz
                    trudno go usunąć, zwłaszcza jak długo żyją dzisiejsi 45-95latkowie.
                    To trochę potrwa.
            • herr7 czego się boją nasze elity? 29.08.07, 00:43
              Wszystkiego. W wersji "soft" boją się ataku "wolnych" mediów. A jak owe "wolne
              media" potrafią być jednogłośne w swoich "opiniach" pokazuje choćby casus
              Politkowskiej czy Litwinienki. Kaczory to nie są idioci i oni doskonale wiedzą,
              że "wolnym" światem rządzą zbrodniarze, w większości zresztą anonimowi. To jest
              najprawdziwsza mafia. Ci ludzie nie zawahają się użyć broni jądrowej, gdy uznają
              to za skuteczną metodę i będą pewni że nikt im nie odpowie tym samym. W
              porównaniu do obecnych władców świata dawni starcy na Kremlu to były baranki.
              • eva15 Re: czego się boją nasze elity? 29.08.07, 00:50
                Hmm, ale w tzw. wolnych mediach Kaczki mają fatalną prasę.

                Co do gerontokracji kremlowej masz rację. Komuna była pod każdym
                względem mało wydajna i skuteczna. To nie tylko gospodarka
                przesądziła o jej upadku.
                • herr7 "Kreml" doświadczył wojny 29.08.07, 00:59
                  i to tej prawdziwej. Pierwszym człowiekiem który w niej nie brał udziału był
                  Gorbaczow i...rozwalił ZSRR. To jest ta istotna różnica której nie znajdziesz w
                  zachodniej propagandzie - dla rządzących ZSRR elit wojna to był absolutny
                  koszmar, który śnił im się po nocach przez całe życie. Znam ten problem gdyż
                  czytam rosyjską memuarystykę z tych lat. W Ameryce to były wspaniałe czasy, "gdy
                  nasi dzielni chłopcy gonili żółtków". Zupełnie inna perspektywa. Nie muszę chyba
                  mówić komu jest łatwiej wstrzynać wojny?
                  • eva15 Re: "Kreml" doświadczył wojny 29.08.07, 01:15

                    Zgadzam się, jak zwykle zresztą. Dobranoc.
                    • herr7 dobranoc! 29.08.07, 01:25
                      • bezportek "Wszczynac", tak to jest po polsku 29.08.07, 02:12
                        Nie zwalajcie, wschodnioludy, na komune. To nie socjalizm wypaczyl
                        rosyjski charakter, to na rosyjskim nacjonalizmie wykarmila sie
                        ohydna maciora komuna. Choc zdechla razem z parszywym sojuzem,
                        zostawila fure bekartow, w tym obecnego figuranta na kremlowskim
                        stolku.
                        • herr7 dzięki za korektę! 29.08.07, 12:26
        • herr7 nowy pudel Busha 29.08.07, 12:25
          Tym razem made in France. Szczegóły w:

          www.atimes.com/atimes/Middle_East/IH30Ak03.html
          • eva15 Re: nowy pudel Busha 29.08.07, 15:36

            Dobre... Tja, takie artykuły nie ukażą się w wolnych, zachodnich
            mediach.
            A tak swoją drogą to chyba faktycznie pora na zwalenie Kaczorów ze
            stołków. Pora na bardziej zrównoważonych i obliczalnych spolegliwców
            gotowych razem z Sarkozym budować w EU Oś Dobra.
            Ciekawe czasy idą dla EU a zwłaszcza dla Niemiec nie dysponujących
            dziś opowiednio dobrymi politykami do trudnych zadań.
            • herr7 a co sądzisz o tym? 29.08.07, 15:47
              commentisfree.guardian.co.uk/joschka_fischer/2007/08/russia_from_cooperation_to_confrontation.html#comment-783382
              • eva15 Fischer??? Przecieram oczy ze zdumienia 29.08.07, 16:27
                Ze Fisher to uzdolniony oportunista i cwaniak polityczny z jednej
                strony, a z drugiej człowiek z nizin, bez szkoły, łasy na pochwały i
                stołki to wiadomo, ale aż tak?
                Toć to jak w bajcie o Królowej Sniegu, która wbiła do serca Kaja
                szkiełko i ten się przemienił. Tja, wystarczyły 2 lata w USA
                jako "profesor" bez matury, a skończyło się samodzielne od USA
                myślenie. TEN Fischer nie tupnąłby już jako min.spraw zagr. na
                Rumsfelda, przeciwnie razem z Sarkozym pognałby pewnie na 1. front
                do Iraku...
                Jaka głębia argumentów np. PKB Rsoji na poziomie Włoch, to i tak
                oczko lepiej niż na poziomie Holandii jak twierdzą nasi forumowi
                bystrzakowie. I ten język z komunistycznych agitek, wyświechtany już
                przez wszystkie wolne media aż do nudności:" Rosja pręży muskuły".

                Fischer mało już udziela się w Niemczech - zrobiły się dla niego za
                małe. Podobnie mali zrobili się dla niego "Gruene" ("Zieleni2),
                niedługo po tym jak dzięki nim wygrał wybory. Tja, wtedy nie umiałam
                tej cechy charakteru aż tak wyraziście dotrzeć.


                W sumie jedno się potwiedza - nie ma lepszych apologetów
                neoliberalizmu niż dawni trockiści, marksiści, komuniści i maoiści.


                PS Ciekawy jest ten syndykat we współpracy z którym powstało to
                dzieło "obiektywnego dziennikarstwa".
                • herr7 oportunista bez poglądów i przekonań 29.08.07, 16:50
                  a tacy stanowią 99% "demokratycznych" polityków - vide nasz Kwaśniewski. Myślę
                  że jeżeli przeczytał sobie komentarze czytelników to chyba go to nie
                  podbudowało. To jedynie pokazuje jak rozeszły się drogi myślącej części
                  społeczeństwa i elit które nadal nimi rządzą.
                  • eva15 Re: oportunista bez poglądów i przekonań 29.08.07, 17:21
                    Oportunista, były komunista-maoista (wychowanek Cohena-Bendicta),
                    który zdobył swego czasu razem z Zielonymi władzę, po to by, jak
                    twierdził, odsunąć od niej ZDEMORALIZOWANE elity, które dawno już
                    straciły kontakt ze społeczeństwem. Dobre.

                    W sumie cały ruch Zielonych jest dzisiaj w podobnie żałosnym stanie
                    jak Fischer. Byleby nie potracić raz zdobytych stołków w spółkach i
                    organach przyrządowych pójdą na każde kompromisy.
                    Nieprzypadkiem vakuum po takich "idealistach" zajmuje die Linke. W
                    styczniu wybory w Hesji, już teraz ciekawa jestem wyników...

                    • herr7 trwa walka o surowce 29.08.07, 18:00
                      A zasady moralne są jedynie użytecznym narzędziem do wywierania presji na
                      krajach na których chce się wymusić jakieś ustępstwa. Problem jedynie w tym że
                      owe moralne naciski przestają już działać. Pozostaje więc pytanie jakie będą
                      następne środki perswazji?
                      • eva15 A propos Paksas 29.08.07, 22:58
                        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070829/swiat/swiat_a_8.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka