lubat
07.09.07, 09:05
"- Od Rosji kupuje się łatwiej. Nie stawia tylu warunków związanych z prawami
człowieka, co Zachód - tłumaczył szef indonezyjskiego MON Juwono Sudharsono
podczas wczorajszej wizyty Władimira Putina w Dżakarcie."
Panie Bielecki, czy pan naprawdę uważa swoich czytelników za takich debili?
Gdyby coś takiego powiedział jakiś polityk, to w każdym kraju (może poza
Polską) wyleciałby ze swego stanowiska. Bo to jest wyznanie otwartym tekstem:
jesteśmy bandyckim państwem.
Oglądałem w rosyjskiej TV wypowiedź indonezyjskiego prezydenta. W tej sprawie
powiedział: chcemy uniezależnić się od 100% zależności od broni zachodniej.
Czy ktoś jeszcze pamięta co się przytrafiło polskiemu Bumarowi w pierwszych
latach 90-tych? Mieli zamówienie chyba na 300 czołgów z Birmy. Jak na polskie
warunki kontrakt gigantyczny. Oczywiście natychmiast zaprotestowały USA, bo to
państwo "niedemokratyczne". Polskie władze jak zbity pies zwinęły ogon pod
siebie. Nie minęły 3 miesiące i okazało się że dostawiają czołgi Amerykanie.
Tak wyglądają zachodnie zastrzeżenia do eksportu broni.