buhaj_z_rogiem 12.09.07, 07:59 Bo mężczyźni są dyskryminowani! Oprócz obrzydliwych dętek nie zapewnia się im żadnej sensownej formy antykoncepcji i muszą wierzyć na słowo kobietom, że dzieci nie będzie. A potem człowieku płacz i płać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
loader Antykoncepcja - potrzeba rewolucji! 12.09.07, 09:24 każdy ksiądz wie, że bzykanko w gumowym ubranku to jak bzykanko w nie rozpiętej sutannie - niewygodne i mało erotyczne. są nowoczesne technologie i rozwiązania lepsze i wygodniejsze od "dętek" dla facetów w dziedzinie antykoncepcji. jednak papa rydzyk i reszta kościoła jako znawcy życia, eksperci od rodzin i dzieci oraz specjaliści od przyszłego wychowania, mogą nie chcieć wesprzeć europejskich przecież technologi. i to z wielu powodów... Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 09:30 jeszcze jest abstynencja, kastracja... nie przesadzaj wyborow masz wiele Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 09:50 Dzięki za kombinowanie z progesteronem. Wytłumianie naturalnego testosteronu po to żeby zastąpić go sztucznym?!? Może ja się tam nie znam, ale dla mnie to brzmi jak masło maślane. Jeśli będę chciał mieć większe cycki, to zacznę więcej żreć. A i swój zarost całkiem lubię... Odpowiedz Link Zgłoś
karatakus Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 09:51 Wolę już te dętki. Szkoda tylko, że tak często pękają :? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 11:07 no i to jest własnie kwintesencja męskiego podejścia do antykoncepcji:) jakby co, to "dziekuję, postoję, ale eksperymentów nie bede na sobie robił". W końcu i tak wiadomo że w razie czego cała odpowiedzialność, obciążenie i wszelkie konsekwencje spadaja na kobietę. Facet może sie wypiąć, odejść, powiedzieć "to nie moje" itd. a kobieta NIE MOŻE tak łatwo z tego zrezygnować. Albo poddaje sie zabiegowi, który nie dośc że niebezpieczny to jeszcze obciązony piętnem "morderstwa", albo oddaje dziecko i jest napiętnowana jako "wyrodna matka" albo... co najczęstsze, rodzi, wychowuje, otacza opieką borykając się czesto z biedą, chorbami dziecka, brakiem mieszkania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
cigi Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 23:34 paskudek1 napisała: > no i to jest własnie kwintesencja męskiego podejścia do antykoncepcji:) jakby c > o, to "dziekuję, postoję, ale eksperymentów nie bede na sobie robił". W końcu i > tak wiadomo że w razie czego cała odpowiedzialność, obciążenie i wszelkie kons > ekwencje spadaja na kobietę. Facet może sie wypiąć, odejść, powiedzieć "to nie > moje" itd. a kobieta NIE MOŻE tak łatwo z tego zrezygnować. Albo poddaje sie za > biegowi, który nie dośc że niebezpieczny to jeszcze obciązony piętnem "morderst > wa", albo oddaje dziecko i jest napiętnowana jako "wyrodna matka" albo... co na > jczęstsze, rodzi, wychowuje, otacza opieką borykając się czesto z biedą, chorba > mi dziecka, brakiem mieszkania itp. dlaczego tak uważasz? przecież jeżeli żyje się w związku (czytaj małżeństwie), to i w przypadku ciąży (nieskutecznej antykoncepcji, bądź w ogóle rezygnacja z jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych zapobiegających ciąży) obydwoje rodzice ponoszą jej ciężar. nie ma tak że "nie będę eksperymentów na sobie robił". ponieważ jeżeli coś jest eksperymentalne, to i wyniki "ekserymentów" mogą być różne, łącznie z nieplanowaną ciążą u kobiety. inna sprawa, gdy kobieta żyje samotnie i chce sobie po prostu ...., co może skończyć się tak jak piszesz. ale to akurat mnie nie dotyczy, więc nie wypowiadam się na ten temat. trochę informacji na ten temat na stronie eapteka.net gdzie znaduje się dział poświęcony antykoncepcji i ciąży, do którego można dopisać ciekawe serwisy na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
koszyk91 Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 23:50 a jesli facet chce a ona nie to co wtedy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 11:19 widać, że artykuł pisał meżczyzna. Zastanawia się, dlaczego kobiety w Polsce nie biorą pigułek - może dlatego, że są mało dostępne, bo drogie, bo lekarze nie chcą ich przepisywać? Może z powodu wpływów kościoła? A może dlatego, że źle się po nich czują? I nie chodzi tu o ryzyko raka czy zakrzepów, tylko o codzienne złe samopoczucie, brak ochoty na seks, bóle brzucha, krwawienia itp. Ale po co autor miałby się tym interesować... Odpowiedz Link Zgłoś
grizwold Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 12:43 Demonizujesz. > widać, że artykuł pisał meżczyzna. Zastanawia się, dlaczego kobiety > w Polsce nie biorą pigułek - może dlatego, że są mało dostępne, A tam. W kazdej aptece. >bo drogie, To fakt. Rzeczywiscie mozna by refundowac (mimo, ze np. Diane35 jest refundowana) >bo lekarze nie chcą ich przepisywać? Zmienic lekarza to problem? > Może z powodu wpływów kościoła? A to juz "wina" samych ludzi. Jezeli sa tak podatni na wyplywy kosciola to niech "uzywaja" NMPR i nie narzekaja. >A może dlatego, że źle się po nich czują? I nie chodzi tu > o ryzyko raka czy zakrzepów, tylko o codzienne złe samopoczucie, > brak ochoty na seks, bóle brzucha, krwawienia itp. Generalizujesz. Masz jakies statystyki? Bylem z paroma kobietami, wszystkie braly pigulki i NIGDY nie narzekaly na dolegliwosci ww. przez Ciebie. Oczywiscie nie kazdy organizm to lubi, ale mozna dopasowac sobie pigulke, zeby jak najmniej (albo wcale) tych dolegliwosci bylo. Wystarczy rozejrzec sie, poczytac, dowiedziec sie, poszukac zamiast narzekac. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 12.09.07, 15:16 A ja sama jestem kobietą i sama brałam pigułki. Rozmawiałam też z kilkoma kobietami i większość miała takie dolegliwości... A praktycznie wszystkie odczuwały spadek libido. Po odstawieniu wszystko wracało do normy. Pewnie, można próbować różnych i ja próbowałam. Wszystkie po pewnym czasie dawały takie skutki uboczne. Miło by było, gdyby firmy farmaceutyczne wzięły to pod uwagę. W końcu chyba pigułki nie powinny powstrzymywać przed uprawianiem seksu... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
maledie Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 13.09.07, 08:02 muszka1979 napisała: > A ja sama jestem kobietą i sama brałam pigułki. Rozmawiałam też z > kilkoma kobietami i większość miała takie dolegliwości... A > praktycznie wszystkie odczuwały spadek libido. Po odstawieniu > wszystko wracało do normy. Pewnie, można próbować różnych i ja > próbowałam. Wszystkie po pewnym czasie dawały takie skutki uboczne. > Miło by było, gdyby firmy farmaceutyczne wzięły to pod uwagę. W > końcu chyba pigułki nie powinny powstrzymywać przed uprawianiem > seksu... ;) zgadzam się w 100% - miałam takie same problemy (mimo wielu zmian i prób i badan hormonalnych mających pomoc w doborze właściwych tabletek) - i nie jestem w tym odosobniona - mnóstwo moich koleżanek miewało różnorakie kłopoty związane z pigułkami (migreny, puchnięcie, nawracające grzybice, suchość). Tak jak pisze muszka - większość z moich "biorących" znajmoych zauważa negatywny wpływ na libido. Ostatecznie przeszłam na prezerwatywy... Odpowiedz Link Zgłoś
mugatu do grizwolda 13.09.07, 10:02 A może choć raz przeczytasz ulotkę dołączoną do pigułek? Widzę że masz w poważaniu kobiety, skoro chcesz żeby je traktowano jak świnki doświadczalne i dobierano im pigułki metodą prób i błędów. Najważniejsze nie są skutki natychmiastowe, ale te za kilka lat. Są wypadki zakrzepicy, mimo przeprowadzania kontrolnych badań, nie wspominając o marskości wątroby. Też brałam, ale już nie truję, zmądrzałam. Szkoda, że Twoje kobiety miały faceta, który ma w dupie ich zdrowie i jeszcze wypowiada się na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
onufry.zagloba Pociesze cie: pigulki zmniejszaja ryzyko raka:) 13.09.07, 02:20 Tak ponoc wyszlo w badaniach: www.virginmedia.com/news/uk/uk-story.php?storyid=13070921 Inna rzecz, ze osobiscie podejrzewam nieuwzglednienie danych psycho- socjologicznych: kobiety zazywajace regularnie pigulki to kobiety regularnie chodzace do lekarza w babskich sprawach, a wiec i czesciej badane (cytologia, mammografia etc)i leczone - i wyleczone - juz w stanach przedrakowych. Odpowiedz Link Zgłoś
spieprzac_dziady Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmaceutyc 12.09.07, 22:20 farmaceutyczną. Wkrótce dowiemy się, że jakaś magiczna formuła alfa albo R20 jest lepsza i zdrowasza niż zwykłe gumki. I chociaż magicznej metody nie testowano na kobetach tylko na świstakach albo kózkach norweskich to napewno są baardzo zdrowe, ba nawet wydłużają życie o 20 proc. (oczywiście świstaków i kózek norweskich). Odpowiedz Link Zgłoś
ultima-thule Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 08:55 Przykre w tym wszystkim jest wlaśnie to, że odpowiedzialność niestety spada na kobietę i jeśli nie bierze ona pigulek to jest uważana albo za zacofaną, albo za wygodną. Niestety sporo kobiet po prostu nie może brać pigulek ze względów zdrowotnych (np ja), co więc pozostaje? Bardzo "romantyczna" globulka, prezerwatywa i mierzenie temperatury. Odpowiedz Link Zgłoś
wloaleks Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 09:12 ha nie jestem sama. Również przeszłam przez koszmar pigułek. Potem zastanawiałam się co dalej bo z moją wątrobą już żadne hormony by nie przeszły. Koncerny farmaceutyczne żeruja na kobietach wymyslając nowe nazwy i opakwoania ale w środku i tak jest to samo chemia i gadanie o dopasowaniu pigułek do organizmu to jakaś bzdura no ale jakoś trza sobie radzić i zarabiać..... osobiście niegdy już nie wezmę pigułki mam komputer cyklu i mówię stop hormonom. Odpowiedz Link Zgłoś
salmon Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 09:49 no wlasnie. troche zastanawiajace jest to, ze statystyki firm farmaceutycznych mowia, iz objawy niepozadane zdarzaja sie u niewielkiego procenta kobiet. z kolei duzy procent kobiet, o ktorych wiem, ze braly/biora pigulki mowi o dolegliwych objawach niepozadanych. jak to wytlumaczyc?? znam nie te kobiety?:) nie sadze.... Odpowiedz Link Zgłoś
superkitka20 Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 09:56 Ja od kilku lat biorę pigułki i na szczęście nie doświadczam żadnych z w/w negatywnych skutków ubocznych. Pigułki zaleciła mi Pani ordynator oddziału ginekologii, gdzie leżałam po wykryciu torbiela. Wątpię żeby ona miała na tym jakiś zarobek, wkońcu to lekarz w rejonie pisze recepty. Od tamtej pory nie mam żadnych dolegliwości, co więcej nie cierpię co miesiąc z bólu i okres trwa 3 dni. Na szczęście dla nas każda może sobie wybrać swoją metodę, ale nie trzeba przy tym demonizować tego co nie odpowiada nam. Odpowiedz Link Zgłoś
mugatu Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 10:08 Szkoda dziecko, że nie przeczytałaś ulotki. Mam nadzieję, że Twoja wątroba będzie zdrowa i nagle nie dostaniesz zakrzepicy. Chyba nie wiesz, że lekarze mają ciche umowy i często przepisują jedne tabletki wszystkim swoim pacjentkom, a potem jadą na wczasy fundowane przez firmę farmaceutyczną. Nie odradzam pigułek, bo są najskuteczniejszą metodą (sama brałam) tylko razi mnie Twoja naiwność, to że nie masz żadnych doraźnych skutków ubocznych nie znaczy, że w przyszłości nie odbije się to na Twoim zdrowiu. Nikt tu nie demonizuje tylko ostrzega przed tym co naprawdę groźne. Odpowiedz Link Zgłoś
albacor Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 10:16 Czy prezerwatywy dla księży powinny być czarne? Odpowiedz Link Zgłoś
superkitka20 Re: Artykuł sponsorowany przez jakąś firmę farmac 13.09.07, 10:36 > Szkoda dziecko, że nie przeczytałaś ulotki. Miło po latach znów usłyszeć to słowo "dziecko" nick może zmylić... Ulotkę od moich proszków przeczytałam bardzo dokładnie. Nie jestem naiwną dziewczynką i wiem jakimi zasadami rządzi się rynek farmaceutyczny. W moim przypadku nie był to wybór zależny wyłącznie od lekarza, poprzedzony był szeregiem badań i konsultacji w szpitalu i prywatnie. Pozatym równie dobrze można debatować nad skutkami palenia papierosów w końcu to już udowodnione zło, a jednak tyle milionów ludzi świadomie się truje i to jest moim zdaniem NAPRAWDE GROźNE. Wielu ludzi leczy się hormonalnie, a tylko przy proszkach anty nagle wszyscy udzielają rad i pouczają "co to będzie za kilka lat". A słuchanie tych rad nazwałabym własnie naiwnością. Odpowiedz Link Zgłoś
sykreczka Antykoncepcja - brak odpowiedzialności 13.09.07, 17:29 Ciekawe czemu autor zapomniał dodać, ze wg francuskich badań (cytowanych jakiś czas temu w "Wyborczej") ok. 1/3 nieplanowanych ciąż wynikło ze stosowania środków hormonalnych. Środki te są bowiem zawodne, choć mało kto o tym pamięta. Druga 1/3 nieplanowanych ciąż wynikała ze stosowania prezerwatyw itp., a kolejna 1/3 z braku zabezpieczeń albo z naturalnego planowania rodziny. Ktokolwiek współżyje, musi liczyć się z możliwością poczęcia dziecka. Jeśli nie jest na to przygotowany psychicznie, powinien przestać współżyć, a nie zrzucać odpowiedzialność na innych. Odpowiedz Link Zgłoś
hekatonchejr Wkładki 23.09.07, 21:37 W artykule ani się nie zająknięto o wkładkach antykoncepcyjnych. A są akurat tak skuteczne jak pigułki tyle, że nie wymagają reżimu stosowania (wkładka po prostu tkwi w środku i już), nie truje hormonami (większość, bo są takie z hormonami, ale po co jak można zastosować te z miedzią). Oczywiście, zakłada ją ginekolog, kosztuje jednorazowo więcej (sama wkładka plus wizyty u ginekologa) ale za to stosuje się ją do 3 lat, więc wydatek zwraca się bardzo szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
barwaldi Re: Antykoncepcja - potrzeba rewolucji 20.11.07, 17:00 Jeśli chcesz mieć pewność, poddaj się wazektomii. www.wazektomia.pl Odpowiedz Link Zgłoś