p3nisista 02.10.07, 09:37 tekst sponsowowany przez producentów jajek i cyferkę 7 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wuk4 Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 09:43 Dlatego niedawno zacząłem bojkotować jaja z chowu klatkowego ("3") i kupuję głównie "zerówki". Odpowiedz Link Zgłoś
koala_tralalala Dlaczego dzieci nie chca jesc jaj z chowu klatoweg 02.10.07, 10:03 Dlaczego w takim razie dzieci nie chca jesc jaj z chowu klatowego? Wypluwaja je po prostu! Ja tez czuje wyrazna roznice w smaku miedzy jajkami z kurzych z obozow koncentracyjnych a normalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Dlaczego dzieci nie chca jesc jaj z chowu kla 02.10.07, 10:24 Potwierdzam.Dzieci nie chca jesc "sklepowych" jaj.Tych "wiejskich" nie moge nastarczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Dlaczego dzieci nie chca jesc jaj z chowu kla 02.10.07, 10:48 Bo dzieci czuja, że im to szkodzi. Czytałam za granicą o wynikach badań nad jajkami i rzeczywiście skład jajek z 0 i 3 jest taki sam z dokładnością do jednego czynnika - hormonu stresu. Hormonu tego w jajkach z klatek jest bardzo dużo, a dla nas jest on nieobojętny. Nie jestem fachowcem, nie potrafie tego zweryfikować, ale nic mi nie zaszkodzi jak 3 będę używać bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Re: Dlaczego dzieci nie chca jesc jaj z chowu kla 02.10.07, 11:39 Kogucia debata, czas na wagę ciężką. Dwa koguty na śmietniku pieją polskie kuku ryku. Kuk czarnego kogucika, od ryku ojca Rydzyka. Czerwonego delegata, na kuku ryku debata. Oboje zaszli wysoko, aż kury robią koko i znoszą same zbuki, bo obaj to nieuki. Za to wydziobią okruszki, z jaj porobią wydmuszki. Wiodą kury do ziarna, lecz „fotyga” ich marna. A teraz puenta brzydka, ten czarny to ma kopytka, a ten kogut czerwony, to pieje podchmielony! Jeszcze wiem, co to Solidarność! W PiSie w górę pniesz się na czworaka, wygląd marny i głupawy szpaka. Szwagrze, nepocie dawaj korkociąg, oboje mamy do „wadzy” pociąg. Jak pochlejemy razem z komuchem, „Tusku” dostanie jakby obuchem. „Kaczor i Kwachu” za zdrowie wasze, a kto chce więcej tego w kamasze. Chleją, bełkocą, robią pajaca, nie pijesz, milczysz, lecz ty masz kaca. Pod ich sztandarem i jej obroną, postawę trzymasz zbyt uniżoną. Wyprostuj tors, przerastasz „dewianta”. Nie lękaj się , że ma na cię fanta. Rusz z innymi po jego krawacie, niechaj im strach znów wypełni gacie! Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 A czy cholesterol z jajek jest zdrowy? 02.10.07, 15:56 Przestałem jeść w ogóle jajka gdy mnie przekonano, że zawierają zły cholesterol, który powoli zatyka żyły. Czy jajka "0" zawierają mniej tego cholesterolu czy tyle samo co jajka "3"? Odpowiedz Link Zgłoś
idonea Re: A czy cholesterol z jajek jest zdrowy? 02.10.07, 19:45 Cholesterol z jaj nie przenosi się bezpośrednio do żył, to mit. W Stanach krucjata przeciw cholesterolowi (masło, jaja) trwa od 30 lat, a ilość zawałów nie spadła, wręcz przeciwnie. W dodatku okazało się, że ludziom na diecie wysokobiałkowej, np. Atkinsa, wcinającym jajka tuzinami, plus tłusta śmietana, boczek etc. cholesterol spada, zamiast rosnąć. Poziom cholesterolu i skłonność do chorób serca w największym stopniu zależy, niestety, od genów. Mój ojciec miał świetny cholesterol, a zmarł na zawał. Odpowiedz Link Zgłoś
wujekmik Re: A czy cholesterol z jajek jest zdrowy? 03.10.07, 00:56 Ja jeszcze nie spotkałem w sklepach jajek innych niż z 3ką Odpowiedz Link Zgłoś
romek67 Dlaczego dzieci nie chcą mleka, a chcą hamburgery? 09.10.07, 10:46 Pytanie jako sugestia że nie chcą bo są niedobre albo złe, dla mnie pozbawione sensu. Dlaczego dzieci uwielbiają frytki, chipsy, kosmiczne ilości słodyczy i inne fastfoody... itd, idt. Wszystkie te produkty są bezapelacyjnie niezdrowe, chyba nikt nie ma wątpliwości. Dlaczego dzieci nie chcą się myć, nie lubią myć zębów, robić porządki po sobie i wiele innych przykładów można wyliczać. Może więc niepotrzebnie zmuszamy dzieci do mycia się, jedzenia białego sera i ograniczamy im fastfoodowe żarło? Dlaczego dzieciarnia ma ciągoty do palenia fajek i picia alkoholu? wzorują się na starszych, czy wiedzą co dla nich dobre? Niektóre wypowiedzi na forum są jak lokata... Odpowiedz Link Zgłoś
duszek19 Re: Dlaczego dzieci nie chca jesc jaj z chowu kla 01.11.07, 08:35 Dzieci mają jeszcze funkcjonujący instynkt samozachowawczy.Nie chcą jeść tego co moze im zaszkodzić lub czego organizm nie potrzebuje bądż nie toleruje. Niestety większość polityków i naukowców go nie posiada. A my pozostajemy tego ofiarami Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly_siewca_pesymizmu Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 09:44 Też mi to śmierdzi, zwłaszcza kilkukrotne atakowanie tzw. bab. Ja uwielbiam wiejskie jaja, mają lepszy zapach, są świeże i wspaniale smakują. Grunt, żeby mieć jakiegoś sprawdzonego dostawcę. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 03.10.07, 07:46 Kiedyś np. krowę od małego karmiono tymiankiem a inną innym ziołem i każda była przeznaczona do innego celu, wędzenie, kiełbasy, pieczenie itd. bo mięso miało różny smak. Ale zawsze możemy żreć śmieciożarcie całe życie i nigdy się nie dowiedzieć jak smakuje prawdziwe. Dlatego mam w głębokiej pogardzie mięso produkowane masowo a największym rarytasem jest dziczyzna na chwilę obecną. Odpowiedz Link Zgłoś
duszek19 Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 01.11.07, 08:55 A jak inaczej zniszczyć. Coś cnnego wartościowego.Tylko autorytet pseudonaukowca,(prostytutki) lub przepis zakazujemy.od polityka jak poprzednio Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re:to jacakies pierdoły nie naukowcy 02.10.07, 09:47 oczywiste jest ze zdrowa kobieta ma szanse urodzic zdrowe i silne dziecko duzo czesciej niz kobieta zle odzywiona słaba i siedzaca wietrznie w pokoju dlaczego miałoby byc odwrotnie z kurami? - a to całe testowanie tez jest smieszne (kury były rozdzielone na kilka tygodni- zeby to było wiarygodne trzeba by taki eksperyment przeprowadzic w ciaqgu kilku lat - nie wspominajac juz o tym srodowiska były tez inne) etc etc etc mozna by wymieniac błedy jakie popełnili hehe Odpowiedz Link Zgłoś
myslenie-nie-szkodzi Tylko dzieci mają nieskażony smak. 02.10.07, 09:48 Tylko małe dzieci nie mają smaku stępionego chemią (jak ten pseudo-profesor ważyk). Moje maluchy odróżniają jajka, które przywozimy ze wsi od tych, które kupujemy w sklepie (nawet w formie jajecznicy ze szczypiorkiem) i tych ostatnich po prostu nie chcą jeść. To samo dotyczy jabłek, pomidorów, ogórków, twarogu... Ktoś kto przez parę lat wsuwał chipsy i zupki-minutki nie jest już w stanie ocenić niuansów smakowych prostych potraw. Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Tylko dzieci mają nieskażony smak. 02.10.07, 09:57 jedynie co mi sie w tym podoba to pomysł aby cos takiego zrobic ale wykonanie fatalne - najlepiej jakby czesc kur zamkneli na dzien a czesc by biegała po podworku wtedy by było jeszcze zabawniej :) Odpowiedz Link Zgłoś
alz777 ludzie to mają szczęście, że boga nie ma 02.10.07, 09:51 bo inaczej za sposób traktowania zwierzat ród ludzki by juz dawno poszedł do szeolu Odpowiedz Link Zgłoś
mirrandel Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 09:56 a ja zawsze staram sie iść na kompromis- rozumiem argumenty naukowców, z którymi sie zgadzam, ale tez naprawdę szkoda mi kuru ściśniętej na powierzchni mniejszej niż kartka papieru. Dlatego wybieram "2" chów ściółkowy- bezpieczny, bo pod dachem, pod kontrolą, ale kura ma przynajmniej trochę ruchu. Owszem, sa minimalnie droższe od "3" ale jakoś lepiej mi smakują jajka, kiedy wiem, że nioski nie żyły w takich nieludzkich warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
albacor Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 09:58 najbardziej śmierdza jaja kacze - robione od 2 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
oksytocyna1 Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 03.10.07, 11:54 boskie:-) albacor napisał: > najbardziej śmierdza jaja kacze - robione od 2 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
default Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:01 Staram się kupować wyłącznie "zerówki" i "jedynki". Od wiosny do jesieni jajka przywozi "chłop", który w każdą niedzielę objeżdża nasze osiedle oferując korę, ziemię ogrodniczą, ziemniaki - no i właśnie jajka. Są pyszne, fakt, jednak to prawda co piszą w artykule - że nieświeże jajko prędzej trafi się wśród tych "ze wsi". Po prostu jeśli ktoś ma niezbyt duże stado, to długo gromadzi jajka na sprzedaż, w ten sposób w jednej partii mogą zdarzyć się zarówno wczorajsze jak i sprzed miesiąca. No ale to już takie ryzyko :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ja-kub Przestańcie pisać brednie! Smak zależy od pożywien 02.10.07, 10:06 Smak zależy od tego co kura je. Dlatego tzw "wiejskie" są lepsze - bo kury są karmione ziarnem, podczas gdy kury na fermach są karmione mączką rybną i odpadami. Odpowiedz Link Zgłoś
vtec_z Czy profesor Wężyk i jego współpracownicy... 02.10.07, 10:06 ... poddaliby się eksperymentowi polegającemu na zamknięciu w pomieszczeniu o powierzchni 1m2/osobę, z regulacją światła (tylko sztucznego) w cyklu 20-godzinnym i odżywianiu wyłącznie sztucznymi mieszankami uznanymi za najlepsze przez specjalistów od żywienia? No i rzecz jasna dwa taśmociągi - z przodu z żarciem i z tyłu z (...). Ciekawe jakie idee wysmażyliby po pół roku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sklld Re: Czy profesor Wężyk i jego współpracownicy... 02.10.07, 13:26 Inne zapotrzebowanie na przestrzeń ma kret a inne sokół wędrowny. Człowiek to nie kura. Odpowiedz Link Zgłoś
vtec_z Re: Czy profesor Wężyk i jego współpracownicy... 02.10.07, 17:47 Nie uwierzę jednak, że chów klatkowy spełnia wszystkie kurze potrzeby... Odpowiedz Link Zgłoś
vtec_z Niemeickie jaja są jakieś inne. 02.10.07, 10:12 Bo dlaczego w polskim supermarkecie są prawie wyłącznie jajowe "3" a "2" trzeba długo, długo szukać a w niemieckim z reguły w ciemno trafia się w "1", "2" to te jaja najtańsze, "0" dumnie leżą na półce z napisem BIO a o "3" nikt nawet nie słyszał? Do tego takie śliczne zabiegi polskich producentów - napis na pudełku - jaja z wiejskiej hodowli i wyraźny opis co to są jaja "0" i "1", na wewnętrznej stronie pudełka drobniejszym drukiem wytłumaczenie kodu dla "0", "1" i "2" a w przegródkach dumnie spoczywają sobie "3". Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Ciekawe ile trzeba zapłacić naukowcom 02.10.07, 10:15 Ciekawe ile trzeba zapłacić naukowcom, żeby takie głupoty odpowiadali. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:20 Naród się myli - denerwuje się prof. Wężyk. Niech pan wezyk pojedzie sobie gdzies gdzie w sklepie obok siebie beda jaja 0, 1, i trzy. Najlepej z tej samej firmy, zeby bylo porownanie. I sprubuje. Jak nie poczuje roznicy to znaczy ze ma defekt kubkow smakowych. Odpowiedz Link Zgłoś
duszek19 Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 01.11.07, 09:01 On nie tylko kubków smakowych ma defekt, ten weżyk Odpowiedz Link Zgłoś
j_karolak Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:26 Nakreślona pobieżnie metodologia badań to kpina z nauki. Albo inaczej - nauka na polskim poziomie. A komentarze profesora porażające prostactwem. Rzeczywiście tekst mocno niewiarygodny. Odpowiedz Link Zgłoś
joint69 Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:29 TOTALNA BZDURA!!!Panie Prof. Wężyk skoro uważasz pan,że jaja wiejskie są gorsze od jaj fermowych,to sam sie zamknij w ciasnej klatce,bo za samo twierdzenie należy się panu...a kto wie może i pan zacznie składać "zdrowsze" jaja...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
ooolooo Jestem biochemikiem. 1. "naukowiec" bredzil. 02.10.07, 10:34 Mam kilka zarzutow do projektu ekspwerymentu, ktory to projekt bylby podstawa do uzyskania o ceny niedostatecznej z cwiczen (na dobrej uczelni). 1. Panowie naukowcy podzilili kury na dwie grupy i tu pytanie; czy pan "naukowiec" Wezyk obcial dzioby kurom i wstawil je do hali z 100.000 innych kur? Nie, bo Pan Wezyk zapewne sie nie zastanowil, ze czym innym jest spanie w 5 osob na zaglowce przez 2 miesiaca gdzie przpada pare metrow na osobe i spanie w baraku z tysiacem osob z taka sama powierzchnia na osobe i do tego jeszcze po uprzednim okaleczeniu. 2. Jaja powinno sie dac do skosztowania kilku kucharzom, pozwolic im przygotowac je na kilka sposobow. W obecnym ksztalcie wniosek z eksperymentu pana Wezyka moze byc nastepujacy "Jajo na twardo traca wiele walaorow smakowych i nie da sie odroznic wysokiej jakosci produktu od chlamu.", albo "Pracownicy naukowi katedry zatracili zdolnosc wyczuwania smaku jaj, na skutek znajomosci przewidywanego przez szefa rezultatu eksperymentu". Odpowiedz Link Zgłoś
pj.pj Re: Jestem biochemikiem. 1. "naukowiec" bredzil. 02.10.07, 10:49 No i jeszcze jeden błąd metodologiczny: smak sprawdzały wyłącznie osoby związane z eksperymentem, a więc zapewne takie, którym zależało na uzyskaniu konkretnego wyniku (że nie ma różnicy). Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Jestem biochemikiem. 1. "naukowiec" bredzil. 02.10.07, 10:51 Ewentualnie: kilka tygodni to za malo. W koncu, raz ze kura potzrebuje troche czasu na wytworzenie jajka, po drugie caly metabolizm zwierzecia tez reaguje z pewnym opoznieniam. np. mnie wlosy zaczynaja wypadac dopiero po 2-3 tygodniach od choroby/silnego stresu. Odpowiedz Link Zgłoś
duszek19 Re: Jestem biochemikiem. 1. "naukowiec" bredzil. 01.11.07, 09:10 potwierdzam okrez przepierzenia-zmiany funkcjonowania metabilizmu przemian fizjologicznych u kury to minimum 3 misiące- i dopiro po tym okresie mozemy mówić coś o jajach, które zniesie Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Profesur "Padalec"... 02.10.07, 10:59 ..to naukowiec pozal sie boze!Za sam eksperyment powinien zostac zamkniety za kare do klatki i to bez jaj,zeby nie zrobil krzywdy wspolpobratymcom!Zawsze latwiej isc po najmniejszej linii oporu.Wiadomo tez,ze smak pozywienia jest zalezny od tego,czym zwierze bylo karmione.Jak sie taki chlop np nazre jakiegos obrzydlistwa to i jego sperma smierdzi!Logika dla kur!No i ten brak smaku profesora - pewnie zarl zupki-minutki latami i fast-food,a teraz narzeka,ze mu kubki smakowe nie dzialaja. Odpowiedz Link Zgłoś
gbartkowiak Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:36 codziennie rano zjadam sadzoną na miękko trójkę i różnica jest wyraźna. Rodzice w domu na wsi hodują specjalnie na śniadaniowe potrzeby kilkanaście kur. Karmią je naturalną śrutą zborzową i siekaną zielonką, jajka z marketu (czy nawet od ich sąsiadów) są bez porównania. Hodowcy faszerują paszą z hormonami młode nioski, żeby szybciej dojrzały i zaczęły na siebie "zarabiać". Takie kury zdychają przeważnie po dwóch latach eksploatacji. Naturalnie i rozmaicie karmione zaczynają nieść parę tygodni później, przez długi czas niosą też jajka o mniejszej wadze, generalnie też znoszą mniej i mniej regularnie. Hodowcy pewnie nie mogą sobie pozwolić na utrzymywanie takich darmozjadów. Dodam także, że jajka z hodowli rodziców mają bardzo ciemne żółtko, oczywiście bez żadnych barwników. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:58 niezupełnie bez żadnych barwników, pewnie śrutę kukurydzianą im podsypują. Odpowiedz Link Zgłoś
irys.p Wykształciuch na miarę profesorka 02.10.07, 10:39 Takie niedorzeczności, że kury hodowane na wolnym wybiegu znoszą niezdrowe jajka (metale ciężkie itp)jest domeną żle wykształconego profesorka.Może został nim z naboru politycznego. Profesorku- tyś nie powinien spożywać żadnego produktu które wyrosło na ziemi.Więc żyjesz bez chleba, ziemniaka,chleba....Zgarnąłeś grubą forsę za wprowadzanie ludzi w błąd. Inaczej nie da się tego wyjaśnić. Pieniacze twojej teorii to frustraci psychiczni. Odpowiedz Link Zgłoś
wdeszczurosne Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:46 "90 proc. polskich jaj to "trójki". W każdej klatce jest po pięć niosek (chyba że właściciel fermy omija przepisy i w jednej klatce upchnie więcej ptaków). Kury nie mogą chodzić, nie mogą się nawet obrócić - każdej przysługuje 550 cm kw. powierzchni (dla porównania kartka A4 jest większa, ma 630 cm kw.). Klatki stoją piętrowo w ogromnych betonowych kurnikach (w jednym może być nawet 200 tysięcy niosek). Jedzenie i picie - z automatycznej rynienki. Dzioby się obcina, żeby stłoczone ptaki między sobą nie walczyły. Jeden taśmociąg zabiera odchody, drugi jaja." Ale co, od dzis to wiecie? :( Ja nie pamietam, kiedy kupilam sklepowe jajo. Raz, ze sa niejadalne wg mnie, dwa to nieetyczne. A nawet jak nie kupujemy jaj z ferm, to jemy produkty, w ktorych one sie znajduja. Najlepszym rozwiazaniem byloby uzywanie srodka zamiast jaj. W Niemczech taki jest dostepny, nazywa sie Bindomin. To taki bialy proszek, mozna dodac do ciast i innych dan, jako zamiennik jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
nimdyn ile płacicie za jajka wiejskie?? 02.10.07, 10:50 mam pytanie po jakiej cenie kupujecie jajka ze wsi? U mnie na wsi są od 40 do 50 gr. Okolice Lubina na Dolnym Sląsku. Odpowiedz Link Zgłoś
stettiner Re: Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:51 Nie kupuje jaja od kury w klatce. Az w takiej nedzy nie zyje, zeby kure skazywac na parszywy los dla tanszego jaja. Inaczej by mi to jajo skorupka w gardle stanelo. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:53 najważniejszy wniosek z artykulu, to truizm: wiejska kura ma wybór, co chce zjeść, dlatego jej jajko jest smaczniejsze. Niestety tak samo jest z mięsem zwierząt z hodowli paszowych i tych, które same jedzą, co lubią. Najgorsze z tego wszystkiego są indyki, niby mięso super, ale mnie ten zapach karmy zbożowej tak przeszkadza, że mam odruch wymiotny. Najgorzej, że u nas w Polsce nie ma alternatywy dla tego, kto nie ma dostawców ze wsi... Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: a kim jest pan wężyk :) 02.10.07, 10:55 www.ppr.pl/artykul.php?id=138111 Odpowiedz Link Zgłoś
ultrafiolet Rozmowa wielojajeczna 02.10.07, 10:59 Hm..dostaje jajeczka od babuszki ze wsi już od bardzo dawna. Nie zgodzę się z tezą, że wiejskie jaja są niedobre. Może moje smakują inaczej. Wiem jednak, że kury które je znosiły zdecydowanie sie nie stresują. Przykro stwierdzić, ale rolnicy nie darzą szacunkiem zwierzęta ze swojej zagrody. Niejednokrotnie traktują je przedmiotowo. Dlatego też kury sie stresują;) Poza tym polecam uwadze inny ciekawy tekst dotyczący jaj, a właściwie temu ile ich powinniśmy jeść: www.wandadybalska.pl/web/flash/dokumenty/reportaz_2004_jajo.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: a kim jest pan wężyk :) 02.10.07, 20:55 minasz napisał: > www.ppr.pl/artykul.php?id=138111 Hehe, od razu coś mi śmierdziało - tak jakby, nomen-omen, zgniłym jajem od profesora leciało. Wywiad zalinkowany wyżej warto przeczytać jako cenne uzupełnienie bredni profesorskich z artykułu w DF. Nasz miły profesor to po prostu, pardon my French, menda ludzka, której sprawia przyjemność dręczenie zwierząt w warunkach, o jakich większości czytelników Forum pewnie się nie śniło... Odpowiedz Link Zgłoś
te_rence Śledztwo w sprawie polskich jaj 02.10.07, 10:58 Będziemy bronić czystości polskich jaj! Czystość polskich jaj i polskich płynów ustrojowych rzecz święta! podpisano: bracia jednojajeczni Kaczyńscy Odpowiedz Link Zgłoś