baiano1
06.10.07, 06:05
8 pazdziernika mija 40 rocznica zamordowania w Boliwii Che Guevary.
Wlasnie czytalem wywiad z bylym agentem CIA, kubanskim emigrantem w
USA, który otrzymal przez radio rozkaz, aby rozstrzelac schwytanego
Che. Wyrok wykonal boliwijski sierzant Mario Teran.
Zastanawiam sie, czy dzisiaj istnialby klimat na pojawienie sie
innych typu Che? Dlaczego wciaz, 40 lat po jego smierci, tylu widzi
w nim jeszcze bohatera, wielki symbol walki o wolnosc, zmiane
swiata, itd? W koncu Che wcale nie byl zadnym aniolem...