Dodaj do ulubionych

W kleszczach "układu PiS"

16.10.07, 18:38
W poprzednich wyborach głosowałem na PO. Przegrałem, ale myślałem, może nie
bedzie tak źle. Kaczyński w końcu człowiek mądry, a elektorat PiS to też
Polacy i to czasem cieżko dotknieci polityką która o nich zapomniała. Dlatego
nie znosiłem słowa "oszołom".Jakże bardzo się zawiodłem. Dla Jatrosława
Kaczyńskiego NIE LICZY SIĘ NIC POZA WŁADZĄ. Prawda, on wierzy że robi dobrze
i pracuje dla Polski. Ale to jest chore, bo patrzy na to poprzez pryzmat
osobistych ambicji. Widacć to było wyraźnie, kiedy Tuskowi zarzucał "nadmiar
ambiocji". Pan Michnik ma rację.
A Tusk powinien teraz pojechać na wieś.
POMYSŁ Z KOALICJA PO - PSL JEST DOBRY !
Obserwuj wątek
    • golemxiv4 Ja również zagłosuję na partię, która odsunie PiS. 16.10.07, 18:50
      Dzięki panie Adamie za świetne teksty. Jak zwykle :)
      ps. mogłoby się ukazać wznowienie Kościół-Lewica-Dialog i Między panem a
      plebanem.
      A tak poza tym wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszych urodzin :)
      • mirmat1 [...] 21.10.07, 03:10
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • pi-ki W kleszczach "układu PiS" 16.10.07, 19:52
      W pełni zgadzam się z tezami artykułu Adama Michnika (W
      kleszczach „układu PiS”). Ale skoro pan Redaktor dopomina się o
      prawdę, to wypadałoby uściślić: CBA zostało powołane głosami
      rządzącej koalicji ORAZ PLATFORMY OBYWATELSKIEJ.
      PO ma swój udział w „pozbawianiu państwa instytucji i obyczajów
      demokratycznych”, wystarczy przypomnieć ustawę lustracyjną i
      wzywanie do „szarpnięcia za cugle”. PO nie odcięła się też od
      zapowiadanych przez PiS zmian konstytucji, które mają podporządkować
      władzy wykonawczej Trybunał Konstytucyjny i sądy. Nie wystarczy
      więc, że ktoś chce odsunąć PiS od władzy. Może się okazać, że
      operacja się udała, a pacjent (demokracja) nie żyje.
      • mirmat1 POstKomuna wygrala, cenzura G.Wna szaleje 21.10.07, 23:16
        Po co pisac kiedy G.Wniarze to wytna ?
    • mirexx W kleszczach "układu PiS" 16.10.07, 23:20
      Panie Adamie.
      W dwóch artykułach zawarł Pan to, co we mnie siedzi od dwóch lat i strasznie niepokoi.Nie będę brał udziału w wyborach bo do najblizszego komitetu mam około 400 kilometrów.Pracuję na wschodnim wybrzeżu Islandii i mimo wysiłków nie mam szansy na oddanie swego głosu.Gdy byłem w Polsce na urlopie, namawiałem wszystkich by niezależnie od orientcji głosowali.Szanuję głosy odmienne od moich, nie jestem na miejscu a obowiązek obywatelski wobec wolnego kraju jest najważniejszy. Wielu rzeczy nie rozumiem, "nie czuję" i dlatego nie jestem tzw. pełnoprawną stroną w rozmowie.Ale dobro kraju takiego jakim go widzę z odległosci tysięcy kilometrów jest dla mnie czymś bardzo ważnym .
      Nie podoba mi się to, co czytam o polskiej polityce rządzących.
      Mój głos przepadnie ale proszę, więcej wsparcia dla społeczeństwa.Wydaje mi się,że jest ono zagubione i roztrzęsione, instynktownie czuje, że próbuje je się wmanewrować w jakieś niezrozumiałe wojny "na górze".
      Wierzę w zdrowy rozsądek, w poczucie dumy narodowej,w umiejetność odróżnienia dobra od zła w społeczeństwie polskim.
      Jeszcze jest dużo czasu by popracować i wskazać kierunek.
      Jestem całym sercem z Panem i szczerze wierzę, że Polacy otrząsną się z letargu bez potrzeby szukania sztucznych podziałów, bez skłócania, bez pomówień, szantaży,budowania nowych "moralności",quaziautorytetów.
      Język prawdy jest uniwersalny i ma naturalną umiejętność docierania do każdego niezależnie od wieku, statusu, majątku, wykształcenia.

      z poważaniem
      Mirek
    • europejczyk1947 W kleszczach "układu PiS" 19.10.07, 16:37
      Kiedy wyjezdzalem z Polski przed stanem wojennym i kiedy po stanie
      wojennym podjalem decyzje o emigracji, nie przypuszczalem, ze
      kiedykolwiek w wolnej kiedys Polsce, w ten sposob bedzie traktowac
      sie idealy i ludzi tak zasluzonych jak Pan Adam czy nieodzalowany
      Jacek Kuron.(nie bede wymienial innych zasluzonych ludzi przede
      wzystkim z KORu, znanych i szanowanych na calym swiecie). Co sie
      stalo z polskim spoleczenstwem. Jak to mozliwe, ze Demokraci(dawna
      Unia Wolnosci z taka piekna przeszloscia) chcac wejsc do parlamentu
      jest zmuszona wejsc w koalicje z SLD. Mysle, mam nadzieje ze
      prawdopodobnie Kaczynscy tym razem przegraja (bede w tym roku
      glosowal pierwszy od czerwca 1989 - mam juz znowu po wielu latach
      polski paszport) - choc ogladajac kampanie wyborcza czegos mi
      szkoda.

    • jack.torrance W kleszczach "układu PiS" 19.10.07, 22:58
      Oczywiście, te rządy nie wyglądają pięknie. Ale ja cały czas
      pamiętam rządy poprzednie i wszystkie afery po kolei. W rankingu
      korupcyjnym Transparency International z 2005 roku Polska jest na 70
      miejscu na świecie - najgorsza w UE! Po wejściu Rumunii do UE
      jesteśmy przedostatni... O, proszę:
      www.transparency.org/policy_research/surveys_indices/cpi/2005
      To się skądś wzięło. I żaden rząd nie podjął żadnych działań, żeby
      coś z tym zrobić, nikt nawet nie próbował. Określenie "układ" brzmi
      paranoicznie, ale skala problemu jednak daje do myślenia.
      Dwa lata temu wszyscy widzieli i głośno narzekali, że nasze
      społeczeństwo, państwo, instytucje publiczne funkcjonują w chory
      sposób. Teraz nagle wszyscy o tym zapomnieli. Oczywiście że przez
      ostatnie 18 lat mieliśmy masę sukcesów i bilans tego czasu jest
      bardzo dobry. Ale też zbudowaliśmy najbardziej skorumpowane państwo
      w UE.
      I ja działania Kaczorów rozumiem jako próbę naprawy skorumpowanej
      demokracji, a nie zniszczenia demokracji. To co się dzieje może i
      przypomina leczenie dżumy cholerą, ale co jest gorsze? Premier
      Miller z ministrem sprawiedliwości Kurczukiem, którzy w ogóle nie
      reagują na akcję Rywina i blokują pracę prokuratury, czy nadgorliwy
      Ziobro który koniecznie chce mieć wyniki? Teraz wszyscy wszystko
      nagrywają, kiedyś nikt niczego nie chciał widzieć. Mamy przegięcie w
      drugą stronę. Oceniam że jednak mniejsze przegięcie niż to
      poprzednie.
      Głosuję na PiS, bez entuzjazmu i bez wielkiego przekonania.
    • paskudaprawdziwa W kleszczach pisania i czytania 21.10.07, 02:39
      Tak wlasnie trzeba pisac, czyli
      mniej emocjonalnego podejscia, wiecej suchych faktow; mniej
      demonizowania przeciwnika, wiecej konkretow; mniej patosu wiecej
      rzeczowych faktograficznych spostrzezen ... i ewentualnych
      uzasadnien, choc tych ostanich im mniej tym lepiej ... Tak sadze,
      takie mam wrazenia bedac czytelniczka...

      Generalnie
    • landaverde A to co? Zebranie wyznawców michnixu? 21.10.07, 04:31
      Ależ klakiernia się tu zebrała. Wystarczy, że Michnik rzuci taki
      paszkwil, a bure suki natychmiast podchwytują i wyją - z zachwytu
      nad przenikliwością mysli swojego guru.

      A przecież ten ochłap rzucony burkom na pożarcie aż ocieka obłudą.
      Cóż, widac tak przyprawionuy im najbardziej smakuje. Szczekaczkom
      nie przeszkadza wogóle, że Michnik sam mógłby dawać korepetycje, ba!
      wykłady z obsługi dyktafonu. Bure suki wyły tak samo, gdy Wyborcza
      robiła seks-nagonkę na Leppera, jak teraz, gdy Michnik oburza się,
      że został wyrzucony z rządu. Im podwójna moralność nie przeszkadza,
      mało, oni to mają utrwalone treningiem i reagują odruchem psów
      Pawłowa na bodźce ze strony Michnika. Jest chasło by obszczekiwać -
      obszczekują, jest chasło by łasić się - to się łaszą jak ostatnie
      suki.
    • kuba.klewaniec Adam Michnik wymienia, w 'jakim państwie chce żyć' 21.10.07, 13:30
      Czytam i czytam i dochodzę do bardzo prostego wniosku, panie Adamie: takie
      państwo, bez CBA, wyrzucania ministrów, podsłuchów, służb i tych wszystich
      obrzydliwych rzeczy: takie państwo istniało w latach 2001-2005, i co żle było?
    • timoszyk Re: W kleszczach "układu PiS" 21.10.07, 18:43
      Kiedy widze tytul "W kleszczach "ukladu PiS"", to wiem z gory, ze nie jest to
      artykul obiektywny, bo przeciez obecny rzad zostal wybrany w wyborach
      demokratycznych i nalezy mu sie pewien szacunek, a te "kleszcze" sa tak mocne,
      ze jednak GW radzi sobie bardzo dobrze organizujac na ten rzad codzienna nagonke.
      Prawdziwie obiektywny artykul ukazuje plusy i minusy i pozwala czytelnikowi
      samego dosjc do wniosku co przewaza. Tego w artykule pana Michnika brak.
      Jesli sie gani spozywanie miesa, to trzeba jednak byc jaroszem. Jesli sie
      postuluje zaniechanie "grzebania w przeszlosci" i swiatle "spojrzenie w
      przyszlosc", to trzeba najpierw wytlumaczyc czytelnikom co tez czynila tzw
      Komisja Michnika w archiwach MSW tuz po upadku PRL. Jaki byl jej mandat, czego
      szukala, co znalazla? I dlaczego wlasnie interesowala sie "przeszloscia"?
      Ciagle powolywanie sie na zaslugi w walce z komunistycznym rezymem tez nie
      zawsze przemawia do mnie jako dowod moralnego dziewictwa. Nikt nie zaprzeczy,
      ze Lenin, po spolu ze Stalinem i Dzierzynskim polozyli niezwykle zaslugi w
      obaleniu znienawidzzonego caratu. Pozostawiam do oceny innych, czy nalezalo
      zgadzac sie ze wszystkim co pozniej glosili i czynili. Natura ludzka jest bowiem
      niezwykle skomplikowana, a to co ludzie mowia sami o sobie swiadczy o nich tylko
      dobrze.
      Zgodnie z obecnym polskim obyczajem, jesli szczypie Michnika, to zapewne
      glaszcze Kaczynskich. Nic podobnego! Nikt nie wie co tez legnie sie w ich
      glowach, jakie sa ich rzeczywiste motywy. Co wiecej, nawet oni sami moga sobie
      tego nie uzmyslawiac.
      Oddawanie duzej wladzy ludziom, a nie demokratycznym procedurom jest ZAWSZE
      bardzo ryzykowne. Przeciez wystarczy pekniecie jednej malenkiej zylki w mozgu,
      by zmienila sie czyjas osobowosc i by ktos przemienil sie z osoby madrej i
      odpowiedzialnej w kogos o slabej psychice i nieprzewidywalnego.
      Nie ufajmy wiec politykom i tzw autorytetom moralnym. Jak na przyklad mozna
      ufac czlowiekowi, ktory przez lata bezprawnie uzywa tytulu profesora, a jest
      przez GW niezwykle promowany? Przyczepianie sobie tytulu magistra, to przy tym
      zupelnie drobiazg.
      Spojrzmy wiec jeszcze raz na moja sygnaturke i wyciagnijmy wlasciwe wnioski.
      Nikt nas nie zbawi, jesli nie zbawimy sie sami!!

      Wac
      • paskudaprawdziwa Re: W kleszczach "układu PiS" 21.10.07, 20:27
        ''''''Oddawanie duzej wladzy ludziom, a nie demokratycznym
        procedurom jest ZAWSZE bardzo ryzykowne''''

        --------------
        madre slowa, dobry wpis - moim zdaniem. Od wiekow mowi sie, ze
        wladza demoralizuje i niewielu ludzi potrafi majac juz wladza
        zachowac wlasciwa miare rzeczy i samego siebie...

        Jak to zauwazyl poeta Kipling najlepiej gdy

        "If all men count with you, but none too much"

        by nie popasc w sidla bekrytycznej idealizacji, jako ze nie ma
        niestety idealnych stworzen na ziemskim padole, ale sa rozni ludzie
        z wadami i zaletami, osiagnieciami i ich brakiem i to trzeba tez
        umiec zauwazyc i znanotowac krytycznie.

        "Patently dishonest" nie jest ani polska lewica ani polska prawica
        i wlasnie to w demokracji trzeba chciec nie tylko wiedziec, ale i
        uznac, bo obydwie maja prawo do istnienia.

        A tu niestety obydwie strony tracone sa niedobra pasja demonizowania
        przeciwnika. Jestesmy krewkim spolecznstwem i zycie w Polsce wre, a
        to ma zbyt wiele niestety zbyt wiele niedoborych konsekwencji.

        To wlasnie w demokracji powinno byc miejsce dla roznosci poglądów i
        interesow i ośrodków politycznych, drog dzialania... ale poprzez
        ich wzajemne relacje - walke ma się wylaniac to, co co jednak je
        wszystkie ostatecznie laczy - dobro wspolne… tego miejsca gdzie
        wypadlo jakims ludziom zyc i cos robic z tym zyciem.

        Ta relatywnie duza swoboda dzialania, w ramach obowiazujeacego
        prawa, ma byc byc mechanizmem oczyszczjacym, naprawczym zycie w
        demokrcji...

        No i dlatego ludzie w swojej masie zadecyduja, czy PIS (program i
        jego realizacja) ma dalsze poparcie, czy tez nie... Osobiscie, po
        dwu latach, widze PIS jako wazna w Polsce partie opozycjna, ktora
        dopiero kiedys znowu winna dojsc do wladzy, wiele zmieniajac tak w
        swoim programie, jak realizacji...

        Tak wiec niech dzialaja owe mechnizmy demokratyzacyjne i poczekajmy
        na wyniki, a potem znowu do dziela naprawiania Rzeczyposolitej,

        kazdy w swoim skromnym lub mniej skromnym zakresie, mniej skromnym
        jak np. GW, ktora nie moze nie angazowac sie i ma prawo glosu, tak
        jak Dziennik, czy inne media.

        W polskim politycznym wieloglosie GW jest najbardziej znaczaca
        opniotwoprcza sila, czy to sie komus podoba czy nie, a robienie z
        czytelnikow GW "michnikoidow" (czy jakos tam) jest zwyczajana
        bzdurka, nie przysparzajaca glorii autorom tego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka