rydzyk_fizyk 22.10.07, 07:01 To ostateczny koniec kłamców z PiSu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekin761 Triumf Platformy 22.10.07, 08:08 jest, jest, jest!!!!!!!!!!!! kaczory w D..... Pajace Giertych lepper, bosak i inni kretyni WON!!!!!!!!!!!!!! Radość , serce mam jak miód że koniec ery kaczorów i IV RP Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro ....Koniec kaczyzmu!!!.... 22.10.07, 08:53 czas na normalnosc. Nareszcie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
carpe-diem-to-ja Triumf Platformy 22.10.07, 09:29 Slonce zaswiecilo dzisiaj w nocy. Wreszcie, mieszkajac poza Polska przestane sie wstydzic tego, ze Polska rzadza nacjonalisci najgorszego gatunku. Cierpna ze strachu wazeliniarze z TVP, z Wiadomosci, z (W)PROST-ackiego magazynu, jak red. Grzybowska, wypisz wymaluj trzeci blizniak , (druga Wanda Wasilewska), albo red. Janecki (gosc kwadransa po 8-ej), ktorego twarz smutna jak geba szatniarza z PRL-u (mordo ty moja) byla dzisiaj jeszcze smutniejsza. Brawo mlodzi Polacy! I dodam slowa poety: Kiedy zawieje wiatr historii, LUDZIOM jak ptakom erosna skrzydla, a trzesa sie portki petakom! Wiwat! Odpowiedz Link Zgłoś
pierre.dolin Triumf Platformy 22.10.07, 09:46 "Tusk prezentował jasną twarz przyszłego twórcy cudu, pochylał się nad losami polskich rodzin, szczególnie tych za granicą, ale można znaleźć jego wypowiedzi, gdzie akceptował głód w Polsce." Dobrze powiedziane. Wczoraj wieczorem kamera przez chwilę prezentowała Jarosława Rajmundowicza w całej krasie z profilu. Pokaźny bebzon jawnie dowodził, że jego właściciel głodu (swego) nigdy nie akceptował. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarecka Triumf Platformy 22.10.07, 10:50 Moj syn zadzwonil do mnie wczoraj poznym wieczorem.Studiuje w Walii.Powiedzial ze mlodzi Polacy "skrzykneli sie" i pojechali glosowac do Cardiff. Syn: "zebys sie mamo nie musiala wiecej wstydzic polekiego rzadu" WSZYSCY mlodzi w Cardiff mowili ze przyjechali specjalnie glosowac na PO!Jestem taka dumna z syna! Jechal 5 godzin tam i z powrotem autobusem aby oddac swoj glos na rzad polske ktorego nie bedzie musial sie wstydzic! Odpowiedz Link Zgłoś
black-pierozek Triumf Platformy 22.10.07, 11:03 Miejmy nadzieje,a jak wiadomo,warto ja miec,ze dzisiejsza Polska bedzie lepsza dla nas wszystkich.Majac 28 lat,poszlem po raz pierwszy na wybory i nie zaluje.... Odpowiedz Link Zgłoś
amelie2 Triumf Platformy 22.10.07, 12:03 Teraz sie okaże czy ważniejszy będzie nadmiar ambicji Tuska czy skuteczność w realizacji programu? Aby skutecznie rządzić trzeba moc obalać veto namiestnika. To jest możliwe tylko przy szerokiej koalicji, czyli z PSL i LiD. Po co później każdorazowo prosić LiD o wsparcie przy naprawianiu tego co PIS zniszczył. Przy takiej większości prezydent nawet nie będzie wetować, aby sie nie ośmieszać. Poza ustawami jest jeszcze ważne aby pilnie usunąć z wszystkich stanowisk PISowskich nieudaczników, aby nie mieli czasu na kończenie dzieła niszczenia polskich firm i instytucji. Od dziś wszystko idzie na rachunek PO! Odpowiedz Link Zgłoś
danfryd Bartoszewski funduje Triumf Platformie 22.10.07, 12:09 Triumf profesorka bardzoszewskiego - będzie tak krótki jak jego okres wykładów marksizmu-leninizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro Re: Bartoszewski funduje Triumf Platformie 22.10.07, 15:42 nie dorosles mu kretynie, nawet do piet. Wiec milcz lepiej bo sie kompromitujesz. Tak jak twoj "wodz".... Odpowiedz Link Zgłoś
iso2061 Na pytania do 10 kolegów i koleżanek dziś 22.10.07 22.10.07, 23:02 tylko 1 osoba znała minimum 3 podstawowe punkty sztandarowe Platformy Obywatelskiej . Tak naprawdę nasza " Polska Mądra młodzież " głosowała systemem " tego lubie , a tamtego nie lubie " nie zastanawiając się nad tym jaką korzyśc będzie z tego miała . Dnia 21.10.2007 Demokracja i chęć podniesienia standardów życiowych sięgnęła DNA . A włączenie się GW w kampanię PROIZRAELSKĄ , podczas gdy powinna być na boku tego co się dzieje stała się nadwyraz widoczna . Czyli Anty Rydzyk show po stronie PO . A młodzi Polacy zachwoują się jak liście na wietrze i gnają tak jak zawieje wicher albo inaczej " Tańczą tak jak im zagrają " nie mając własnego zdania i poglądów politycznych . I to jest ta " mądra Polska młodzież " Osobiście posiadam tytuł magistra i nadal studiuję na Politechnice łódzkiej i będąc " wykształciuchem " głosowałem na PIS . Nie przepadam za Kaczyńskim ani za Tuskiem ale czytając programy obu ugrupowań ten Pisowski wydał mi się lepszy . Nie trzeba przecież miotłą pchac Polski na zachód . Gospodarkę należy zostawić samej sobie , a ta " niewidzialną ręką " sama sobie da radę . Należy natomiast oczyścić kosztem zachwiania się i tak nadpalonej demokracji Polskę z brudów jakie nadal są i będą . Teraz będzie tak , że PO będzie podlizywać się mediom by nie pisały źle , a media są ogromną siłą polityczną w dzisiejszych czasach a teraz będą " ABW "w rękach PO . Niestety większość z tych co głosowali na Po jeszcze raz podkreśle nawet nie wie na jaki program głosowała . Pozdrawiam i czekam na spełnienie objetnic PO . Bardzo na to czekam , a jestem pewien że spełnią max 5 z czego z 3 będa spowodowane UE i wzrostem gospodarczym , a także EURO 2012 Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo PO, PO 22.10.07, 23:15 Tytuł: Posłanka jak wywiadownia Autor: Jan Skąpski Data: 2003-03-17 Numer: 12/2003 Prześlij ten artykuł znajomemu: Do kogo: Od kogo: znajdź podobne Powrót na stronę główną archiwum Czy posłanka Elżbieta Radziszewska działa na szkodę polskich firm farmaceutycznych? Posłanka jak wywiadownia Elżbieta Radziszewska, posłanka Platformy Obywatelskiej z Piotrkowa Trybunalskiego, wystąpiła do zakładów farmaceutycznych z żądaniem ujawnienia najbardziej poufnych informacji zdradzających tajemnice handlowe przedsiębiorstw. Pismo w tej sprawie zostało rozesłane na firmowym druku klubu poselskiego. Wśród producentów leków wrze. Zdumiewa ich i bulwersuje, że wszystko odbywa się pod osłoną mandatu parlamentarnego. Pytają, czy firmy farmaceutyczne w Polsce są oficjalnie penetrowane przez wywiad gospodarczy. Na czyje zlecenie to się odbywa i czemu ma służyć? Wreszcie jaki interes mają w tym ugrupowania polityczne. Posłanka poprosiła zakłady o konkretne informacje dotyczące procesu produkcji wybranych preparatów. Zestaw interesujących ją kwestii był obszerny i bardzo szczegółowy. "Czy preparat jest syntezowany w Polsce?", pytała na początek. W przypadku odpowiedzi przeczącej oczekiwała wskazania, w jakiej postaci jest sprowadzany do kraju: jako gotowe pigułki, tabletki lub kapsułki, które u nas są jedynie pakowane, czy też substancja czynna leku importowana jest w masie. Kolejne pytania dotyczyły kraju, z którego zakład sprowadza substancję czynną, oraz "przez jakie państwa odbywa się tranzyt". Podobnie wypytywała też o podłoże i substancje pomocnicze używane do produkcji danego preparatu: "Są syntezowane w Polsce czy sprowadzane z zagranicy?". A jeżeli zakład korzysta z zagranicznych komponentów, to "z jakiego kraju są importowane i przez jakie państwa odbywa się ich tranzyt", dociekała. "Czy surowce lub półprodukty stosowane w syntezie wytwarzane są w Polsce, czy sprowadzane są z zagranicy?", drążyła dalej. Również w tym przypadku oczekiwała ujawnienia źródeł ich pochodzenia oraz precyzyjnego wskazania drogi, jaką przebyły w drodze do bram zakładu. Listę kończyły pytania o tzw. biorównoważność leku. Badania takie ustalają, czy dany preparat zawiera to samo i działa tak samo jak lek oryginalny, który jako pierwszy uzyskał patent i stosowany jest do leczenia konkretnego schorzenia. Następne indagacje dotyczyły tego, w jakich laboratoriach lub ośrodkach preparat był poddany badaniom. Prosiła też o wskazanie daty rejestracji poszczególnych preparatów handlowych. Adresatami wystąpienia posłanki były zakłady produkujące leki z grupy omeprazoli. Omeprazol hamuje wydzielanie soków żołądkowych, więc zawierające go preparaty są używane przez osoby cierpiące na wrzody żołądka oraz dwunastnicy. Stosowany jest również w leczeniu schorzeń spowodowanych przez nadkwasotę oraz w chorobie refluksowej. - Wysłałam pisma do ponad 20 zakładów - mówi Elżbieta Radziszewska. Prześwietlanie zakładowych tajemnic Spółka IMS Health analizująca rynek farmaceutyczny w Polsce w swoich raportach uwzględnia 12 preparatów z tej grupy. Różnią się nazwami, a każdy wytwarzany jest w innej firmie. Wśród producentów leków omeprazolowych są zarówno dawne Polfy, jak i zakłady należące do międzynarodowych potentatów farmaceutycznych. - Nic nie wiem o takim liście, nie otrzymałem go - zapewnia Stefan Lubawski, dyrektor Polpharmy ze Starogardu Gdańskiego, nie kryjąc radości, że nie musiał odpowiadać na poselskie pytania. - Groziłoby to złamaniem tajemnicy handlowej i warunków licencji - twierdzi. - Pani poseł dopytuje się o najbardziej poufne dane - denerwuje się dr Andrzej Ostrowicz z poznańskiego Biofarmu. - Byłem zaszokowany, kiedy dostałem to pismo. - Za udostępnienie informacji, o które prosi pani poseł, grożą mi sankcje prokuratorskie. To dziwna korespondencja - mówi Janusz Koziara, dyrektor pabianickiej Polfy. - Kieruję zakładem ponad 20 lat, ale po raz pierwszy spotykam się z oczekiwaniem, abym działał na szkodę firmy. Nie wszyscy chcą mówić o tej sprawie. Marek Januchowski, prezes Polfy z Grodziska Mazowieckiego, przez miesiąc okazał się nieuchwytny, a pytania przekazane do jego sekretariatu, mimo kilka razy składanych solennych zapewnień, pozostały bez odpowiedzi. Dwaj inni szefowie przystali na rozmowę, pod warunkiem że ani oni, ani ich firmy nie pojawią się w artykule. - To nie pytania poselskie, ale wywiadownia gospodarcza prowadzona przez polityków - zakwalifikował pismo Radziszewskiej jeden z nich. Drugiego zaniepokoiło, że za prześwietlanie zakładowych tajemnic biorą się politycy. Może wypaść z rynku - Naciągana interpretacja. Nie ma w tym nic tajemniczego - zapewnia posłanka. - Pytałam o rzeczy jawne, oczywiste: kiedy lek był zarejestrowany, kiedy przebadany, gdzie przebadany, jakie leki mamy... Gdyby tylko o to chodziło, to - jak zauważa prof. Marian Mikołaj Zgoda z Zakładu Farmacji Stosowanej łódzkiego Uniwersytetu Medycznego, a zarazem sekretarz Komisji Postaci Leku, Farmakokinetyki i Farmacji Klinicznej Polskiej Akademii Nauk - na opakowaniach leków sprzedawanych w Polsce są informacje o producencie i rejestracji. To standard. Coraz częściej zakłady podają także, gdzie i kiedy przebadano dany preparat. Ale synteza omeprazoli jest skomplikowana i - zdaniem prof. Zgody - nikt jej w Polsce nie wykonuje. Obecnie najwięcej substancji biologicznie czynnych wytwarza się w Azji. Indie, Korea, Malezja stały się wręcz zagłębiami tej produkcji. Najpotężniejsze koncerny, także europejskie, tam właśnie lokują większość biotechnologii. Decyduje o tym rachunek ekonomiczny, bo w krajach azjatyckich jest najtańsza siła robocza. Prof. Zgodę zaniepokoiły więc pytania o źródła zaopatrzenia i trasę przewozu surowców do zakładu. - To tajemnica firmy - mówi wzburzony. - Dyrektor nie powinien, a nawet nie może jej ujawniać. Złamie bowiem wszelkie obowiązujące w tym zakresie przepisy. W konsekwencji zakład może wypaść z rynku. Podobnie wypowiada się prof. Janusz Pluta z Zakładu Farmacji Stosowanej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Prof. Pluta jest też prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego. - Jeżeli zakład funkcjonuje zgodnie z GMP, czyli z zasadą dobrej produkcji leków, wystarczy tylko to podać w odpowiedzi - przekonuje. - GMP obejmuje też surowce, półprodukty oraz ich pochodzenie. Natomiast ujawnianie źródeł zaopatrzenia narusza tajemnicę handlową i zakład nie może jej bezkarnie łamać. - Te dane są jawne - denerwuje się Elżbieta Radziszewska. - Również droga, jaką surowce czy półprodukty przebyły do zakładu, bo to są informacje o leku. I zakłady mają obowiązek mi odpowiedzieć. A jeśli ktoś nie chce tego uczynić, to znaczy, że ma coś do ukrycia. Więc jeżeli mi nie odpowiedzą, to zastanowię się nad metodami wydobycia tych informacji. Zastanowię się też, co zrobić z tymi, którzy mi nie odpowiedzą. Myślę, że nie opłaca się nie odpowiadać. Po prostu się nie opłaca - grozi poseł Radziszewska. Budzą niesmak W trosce o obiektywizm wypowiedzi wymazuję na kopii pisma posłanki jej nazwisko i przynależność klubową. Moich rozmówców zapoznaję tylko z pytaniami w wystąpieniu Elżbiety Radziszewskiej. Mirosława Jamrozińska-Toczyska, ekspert prawny Izby Gospodarczej Farmacja Polska, a równocześnie przewodnicząca Komisji Etyki Marketingowej, poselskie pismo uznaje za kuriozalne. Śmieszą ją pytania o kraje tranzytowe, bo jak je precyzyjnie wskazać w przypadku transportu morskiego lub lotniczego? No i, co szczególnie podkreśla, tajemnica produkcji leków jest strzeżona. Prawo farmaceutyczne zezwala na udostępnianie informacji z tego zakresu dopiero po uprzednim wskazaniu i uzasadnieniu interesu prawnego pytającego. Tymczasem autorka pytań poprzestała jedynie na odwołaniu się do ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. - W odpowiedzi poprosiłabym o wskazanie intencji oraz celów, do których autor listu wykorzysta informacje - podpowiada mecenas Jamrozińska-To Odpowiedz Link Zgłoś
gregory502 Jesteś wykształcony i nie wiesz o co chodziło 23.10.07, 00:20 Naprawdę magister iso2061 nie wiesz o co głównie chodziło w tych wyborach. Jestem zaszokowany że sam nazywasz siebie wykształciuchem,Przecież to jest wyzwisko zastosowane przez przechrztę Żyda Dornbauma aby poniżyć, napluć w twarz ludziom wykształconym nie aprobujących nikczemnych metod stosowanych przez PiS i Kaczorów, mających inne widzenie Polski i problemów Polaków. Piszesz że nie trzeba miotłą pchać Polski na zachód, oczywiście że nie trzeba, nie trzeba też szukać wroga na zachodzie a szczególnie w Niemcach bo ileż można rozdrapywać stare strupy, stare rany, albo wręcz samo okaleczać się a Kaczory to robiły z diabelską ochotą. Wybory 21X miały na celu odsunąć PiS i Kaczorów od władzy i to był powód mobilizacji ludzi a sprawa programów to sprawa drugorzędna bo wiadomo że kto jak kto ale PO gospodarki nie rozłoży na łopatki i można im w ciemno zauafć że wszystko będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś