Dodaj do ulubionych

PiS - opozycja na twardo

25.10.07, 10:27
To już nie ewenement i precedens, ale paranoja świadcząca o kompletnym braku
klasy braci bliźniaków, którzy nie potrafią przeboleć przegranej PiS i
zachować się z honorem. Żałosne. Jeśli bracia bliźniacy myślą, że w tym
szaleństwie obrzucania wszystkich obelgami jest metoda, to mogą doznać
kolejnej sromotnej przegranej w najbliższych wyborach prezydenckich. Na
miejscu opozycji postraszyłbym prezydenta impeachment-em.
Obserwuj wątek
    • renat_a PiS - opozycja na twardo 25.10.07, 10:27
      Panie Kaczyński od Pana oczekiwałam inteligentnych wypowiedzi
      natomiast przeprosić p.Prezydenta napewno powinien Pan Rydzyk za
      swój brukowy język. A wtedy uwierzę iż panowie z PiS mają coś
      sensownego do powiedzenia.
      • 1zorro Okres ochronny polowan na kaczki sie skonczyl.... 25.10.07, 10:37
        mozna dubeltowki wyjac....Jak sluchalem wczoraj tego kurdupla, ktory
        Tuska publicznie chamem nazwal to stwierdzilem, ze temu facetowi juz
        nawet psychiatra nie pomoze. Ale jest zawsze jakies wyjscie
        honorowe. Kaczor ma przeciez taki maly pistolecik...Moze by z niego
        skorzystal?
        • kronopio77 dobrze, że ten paranoik został odsunięty od władzy 25.10.07, 13:30
          i dobrze, że zrobili to normalni ludzie w demokratycznych wyborach
      • junkier Medialny front od zabojcow ks. Popieluszki przez F 25.10.07, 13:25
        Medialny front
        Jak służby prasowe III RP i ich koledzy z Moskwy i Berlina rządy PiS
        rozpędziły

        Tomasz Lis 22 października w "Gazecie Wyborczej" pisał: "Dziś za
        wcześnie wyrokować czy 'kaczyzm' będzie czymś więcej niż dewiacyjnym
        przecinkiem historii". A więc już wszystko wiemy. Przez ostatnie dwa
        lata nasze marzenia o niepodległości Polski uznano za... przecinek
        historii, ciekawe, czym jeszcze będziemy?

        "Cała działalność Partii sprowadza się do głoszenia wierutnych
        kłamstw z takim przekonaniem i pewnością siebie, jakie normalnie
        cechują wypowiedzi ludzi kryształowo uczciwych. Kłamać z pełną
        premedytacją, a jednocześnie głęboko wierzyć we własne słowa,
        zapominać niewygodne fakty, po czym, gdy zachodzi konieczność,
        przywoływać je z niebytu na tak długo, jak trzeba, negować istnienie
        obiektywnej rzeczywistości, a zarazem kierować się nią - to wszystko
        musi umieć każdy" - to fragment książki "Rok 1984" George'a Orwella.
        To przykre i smutne, ale te słowa mogą posłużyć za ścisły plan
        działania tzw. wolnych mediów w Polsce w roku 2007.
        Oto byliśmy obserwatorami ponaddwuletniej medialnej bitwy. Stawka
        była olbrzymia - ostateczny wynik niepewny, toteż w ostatnich dniach
        kampanii puszczały nerwy wszystkim. Dziennikarze, przede wszystkim
        mediów komercyjnych, od ponad kilkunastu miesięcy ze szczególnym
        zacięciem wylewali wiadra smoły i pierza nie tylko na rząd premiera
        Kaczyńskiego, ale na wszystkich Polaków, których głosy wyniosły PiS
        do władzy. Mówiono o nich jako o ciemnogrodzie, prostym ludzie ze
        wsi, niewykształconych nieudacznikach, religijnych frustratach, itp.
        IV RP okrzyknięto kaczyzmem, dyktaturą, państwem totalnym, pisuarem,
        hurtową lustracją, anarchią, erą Wielkiego Brata itd. Na koniec
        ogłoszono gigantyczną medialną akcję pod tytułem: "Jak odsunąć PiS
        od władzy?". Jednym z elementów planu była mobilizacja do jak
        największej frekwencji wyborczej, tak by szala zwycięstwa
        przechyliła się na stronę PO.
        Służby medialne III RP zgodnie rozpoczęły agitację do wyborów.
        Uruchomiono, niby żartem, akcję: "Ratuj Polskę! Schowaj babci
        dowód". Miała być rzekomo zabawna, a jednocześnie wskazywać na to,
        jak bardzo młodzi ludzie angażują się w wybory. Apogeum nastąpiło
        ostatniego tygodnia przed wyborami. Środowisko Agory ogarnęła
        histeria. Tygodnik "Przekrój" na okładce ostatniego numeru przed
        wyborami nawoływał. "Nie rydzykuj - głosuj, urna Twoja mać!".
        Czołowy publicysta tego pisma Wojciech Mazowiecki pisał: "Nie
        idziesz do wyborów, głosujesz na Kaczorów". Autor felietonu nie
        owijał już niczego w bawełnę: "Wszystko tylko nie PiS!", bo "PiS
        niszczy państwo, niszczy demokratyczne instytucje", "PiS
        kłamie", "Trzeba zrobić wszystko, by odspawać od władzy PiS wraz z
        jego sojusznikami", "Wszystko byle nie PiS, to znaczy PO, LiD lub
        PSL". Inny publicysta "Przekroju", Roman Kurkiewicz, pisał niby w
        transie, żegnając w wyobraźni rządy PiS: "żegnam cię, łże-
        rządzie", "żegnam rząd demolki", "żegnam rząd wstydu", "żegnam rząd
        kuriozum", "żegnam rząd autoerotycznego zadowolenia", "rząd, który
        jak siedmiogłowy smok zjadający własne głowy chwali się swoją
        uczciwością w zjadaniu samego siebie", "żegnam rząd
        bezczelny", "rząd samotny i zawistny", "żegnam rząd zasad mi
        obcych", "żegnam rząd, który pozostawia po sobie rechot
        Europy", "żegnam rząd nie ministrów, ale ministrantów". To przecież
        jakaś nowa litania...
        Na wzór Kurkiewicza wyżywał się na rządzie PiS i jego ministrach
        przez kilkanaście miesięcy cały, tzw. kwiat polskiego
        dziennikarstwa. Poczynając od Moniki Olejnik przez Janinę
        Paradowską, Jacka Żakowskiego, Tomasza Wołka, Tomasza Lisa,
        Katarzynę Kolendę-Zalewską, stały skład TVN 24 i TVN-owskiej "Loży
        prasowej" - po całe tuziny pomniejszych TOK FM-owych i polsatowskich
        gwiazdeczek. Otwieranie radia czy telewizora stanowiło akt heroizmu
        albo było wyrazem masochizmu. Mogliśmy się już tylko dowiadywać o
        kolejnych stopniach zapaści, w jakiej pogrąża się Polska. Choć
        czasem, gdzieś bardzo cicho (wyłącznie w mediach publicznych),
        padały słowa choćby o tym, że optymizm Polaków wzrasta, liczba
        małżeństw rośnie, narodzin dzieci przybywa, bezrobocie spada,
        wzrasta czynnik poczucia bezpieczeństwa, a Polacy biorą coraz więcej
        kredytów, ufając w to, że spokojnie je spłacą.
        Tymczasem, gdyby wierzyć mediom (w których królowała "Cała prawda
        całą dobę"), na ulicach polskich miast szalał "kaczyzm", a w oczy
        obywateli nad ranem zaglądał strach przed kolbami i łomotem tajnych
        i jawnych służb. Tygodnik "Przekrój" pod koniec kampanii, nie
        wytrzymując ciśnienia totalitarnego państwa Kaczyńskich, ogłosił na
        okładce: "Najsztub pyta Adama Michnika: Kiedy [Michnik] wreszcie
        pójdzie siedzieć?". I oczywiście, na sześciu stronach czytamy o tym,
        że rząd Jarosława Kaczyńskiego "to taki polski wariant putinizmu",
        to "koncentracja władzy, uderzenie w wolne media, uderzenie w
        społeczeństwo obywatelskie i uderzenie w niezależny biznes". A
        wszystko w całości to jest "budowanie państwa strachu". "Odsunięcie
        PiS od władzy to dziś rzecz najważniejsza dla polskiej demokracji" -
        to ostatnie zawołanie tej rozmowy.
        Inny publicysta - Tomasz Jastrun, zgnębiony "kaczyzmem", na
        łamach "Newsweeka" swoje podłe samopoczucie z tego okresu określa
        słowami: "Ostatni raz czułem się tak w stanie wojennym". Kiedy
        więc "Trybuna" obwieszczała: "21 października koniec IV RP",
        cieszyli się niewątpliwie wszyscy właściwi kreatorzy tego wyborczego
        spektaklu.
        Tych wyborów bowiem wcale nie wygrała Platforma Obywatelska.
        Największym zwycięzcą okazały się służby medialne III RP i medialne
        koncerny zachodnie. To one były największą i najbardziej
        niebezpieczną opozycją dla rządu Jarosława Kaczyńskiego. Ich
        dziennikarze umieli, jak pisze Orwell: "Kłamać z pełną premedytacją,
        a jednocześnie głęboko wierzyć we własne słowa, zapominać niewygodne
        fakty, po czym, gdy zachodzi konieczność, przywoływać je z niebytu".
        Media i obserwatorzy zachodni, którzy jednym głosem okrzyknęli rządy
        PiS nacjonalistycznymi i antyeuropejskimi, po ogłoszeniu wyniku
        wyborów donosili podekscytowani - jak ów korespondent BBC: "Europa
        odetchnęła z ulgą!". Gdy korespondenci z Brukseli, Moskwy i Berlina
        oddawali się upojnej radości, springerowski "Dziennik" ogłaszał
        wielkie tytuły już w języku polskim: "Osobisty sukces Tuska", "Dzień
        triumfu Platformy", "Klęska Kaczyńskiego", "Duże miasta dla
        Platformy", "PO nauczyła się wygrywać". Dziennik "Rzeczpospolita"
        uznawany przez wielu za sprzyjający PiS, wynik wyborów piórem
        redaktora naczelnego skomentował jako "triumf demokracji". A więc
        wszystko bardzo szybko i w tej gazecie wróciło na stare tory.
        Nie sposób jednak nie zauważyć, że klęska PiS była przez tę partię
        także zawiniona. Główną siłą, a zarazem największym błędem rządów
        PiS było to, że premier Jarosław Kaczyński porozumiewając się z
        obywatelami - ponad mediami i wbrew mediom - nie docenił do końca
        ich mocy rażenia. Ponadto, decydując o nowych wyborach, pozwolił, by
        wziął górę jego temperament hazardzisty. Postawił wszystko na jedną
        kartę - wszystko albo nic... Dziś PiS zapowiada, że będzie ostrą
        opozycją. Czy jednak środowisko to zastanowi się choćby przez chwilę
        nad tym, czy dysponuje stałym i regularnym kanałem porozumiewania
        się z Polakami? Czy naprawdę wystarczą tylko niszowe kwartalniki,
        np. "Nowe Państwo" czy "Tygodnik Solidarność"? Międzynarodowe
        środowiska liberalnej lewicy ze swoim przekazem docierają każdego
        dnia do milionów obywateli RP. I to one zagarnęły już niemal
        totalnie polityczno-medialną przestrzeń. I jeśli zapraszają do
        siebie prawicowych polityków, publicystów czy nawet ludzi Kościoła,
        to ubierają ich w tak ciasny gorset, że każdy z nich wcześniej czy
        później jawi się jako postać śmieszna, niebezpieczna, odrażająca,
        tragiczna lub groteskowa. Efekt tego poznaliśmy 21 października,
        wieczorem...

        • junkier Re: Medialny front od zabojcow ks. Popieluszki pr 25.10.07, 13:26
          www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20071025&id=my13.txt
          • kronopio77 czytaj sobie dalej "Nasz Dziennik", ale nie chwal 25.10.07, 13:31
            ale nie chwal się wszech i wobec swoja głupotą
          • a.k.traper nikt normalny tego nie czyta 25.10.07, 15:19
            w ramach protestu przeciwko PO, możesz się oblac i podpalic, nie
            zapomnij kumpli namówić, my sobie poradzimy.
        • sajjitarius Re: Medialny front od zabojcow ks. Popieluszki pr 25.10.07, 14:21
          Junkier, jestes niezawodny...i przewidywalny...nie szkoda ci czasu ?
          • a.k.traper Rycerz wybierał sługe zmyslnego i posłusznego 25.10.07, 15:08
            Pomagier prezydenta ma giermka tylko posłusznego
          • 1zorro Re: Medialny front od zabojcow ks. Popieluszki pr 25.10.07, 15:50
            junkier dostal chyba jakas premie powyborcza z PISu....
    • mr_flash PiS - opozycja na twardo 25.10.07, 11:04
      Prezydent mógłby liczyć na pewną ochronę gdyby nie angażował się w kampanię
      wyborczą. Niestety zrobił to. A teraz nie potrafi nawet pogratulować zwycięscy w
      tych wyborach - czyli pośrednio dostrzec że duża część narodu głosowała jednak
      za określoną osobą. Prezydent ma być prezydentem wszystkich Polaków a nie tylko
      swoich. A obrażanie się to przystoi w przedszkolu a nie w będąc w roli prezydenta.
    • trzymilionowy.post Będzie jednak tak: 25.10.07, 11:10
      Będziecie najbardziej chamską, bezczelną, szkodliwą i krzykliwą
      opozycją z prezydentem w kieszeni jaka kiedykolwiek zasiadała
      w parlamencie.
    • bosman_plama PiS - opozycja na twardo 25.10.07, 12:12
      Cóż, zważywszy, że bracia ( bardzo przepraszam pana Prezydenta i
      pana Premiera za użycie tego obraźliwego słowa) przegrali wyłącznie
      w wyniku spisku morderców, zdrajców i chamów, a właściwie wcale nie
      przegrali, tylko zwyciężywszy moralnie wycofali się na z góry
      zaplanowane pozycje, nie może dziwić, że domagają się, by wszyscy ci
      ludzie nie dorastający im do pięt poziomem rozmawiali z nimi z
      pozycji kolan.
      Warto też zwrócić uwagę na cud, jakiego doświadczamy. Oto mamy
      prezydenta w dwóch osobach. Jedna jego osba po prostu jest, a druga
      mówi. Przdałaby się jeszcze trzecia, taka, która robiłaby coś
      sensownego.
      • albacor Re: PiS - opozycja na twardo 25.10.07, 12:23
        Teraz dopiero dochodzi do mnie kto rządził Polska przez dwa lata!!! Parka
        wynaturzonych, egoistycznych, rozkapryszonych i zadufanych w sobie braci. Paranoja.
    • michalparadowski J.Kaczyński - obrażony? 25.10.07, 12:21
      A kiedy mnie p.Jarosław Kaczyński przeprosi, za te wyzwiska i
      bzdury, wygłaszane w TV, których przez ostatnie dwa lata musiałem
      wysłuchiwać?
      • 1zorro Takiego chamowatego premiera jak kaczor.... 25.10.07, 13:20
        to w tym kraju jeszcze nie bylo! Bezczelny cynik, klamiacy na lewo i
        prawo, obrazajacy kogo sie da, cynicznie potrafi do Polakow w TV
        powiedziec, ze jego braciszek-klon musi zostac przeprpszony - przez
        chama Tuska - rece po prostu opadaja....Czy ten zawistny i
        upierdliwy kurdupel wszystkich uwaza za durniow, ktorzy oczu i uszu
        nie maja??!
      • a.k.traper Pomagier prezydenta chce wskoczyc do palacu? 25.10.07, 15:16
        Jego ambicje zawsze były chore ale teraz zaczyna mu naprawde odbijać
    • kazik_b4 Nawet sobie nie wyobrazam, by Kwaczynscy... 25.10.07, 13:22
      nie skonczyli w pasiakach, bez sznurowadel i z taczkami!
      Na wiosne przed TS glupek co ma kota Alika, a jesienia drugi
      palacowy glupek!
      Bedzie to sluzylo ewentualnym przyszlym glupkom, ktorzy chcieliby w
      przyszlosci isc w ich slady... jak rowniez uswiadomic wszystkim
      obywatelom, ze ignorancja i glupota osobnikow zajmujacych najwyzsze
      stanowiska w kraju, nie pozostaje bezkarna w przypadku naduzyc
      wladzy i lekcewazenia Konstytucji!
    • sajjitarius Wg jeszcze-premiera szmaciaka... 25.10.07, 13:26
      nikt nie popelnil kardynalnych bledow w kampanii wyborczej
      PiS'u...jestem wielce uspokojony ta ocena...bo oznacza ona tyle, ze
      w kolejnych kampaniach wyborczych mozemy sie ze strony Kaczynskiego
      i spolki spodziewac tego samego co dotychczas...swietnie ! tak
      trzymajcie !
    • b.ojciec PiS - opozycja na twardo 25.10.07, 13:34
      Niepokoi mnie, że p. J.Kaczyński (w odróżnieniu od p.P.Kaczyńskiego - P jak prezydent) używa słów "obiektywna sprzeczność interesów" (Niemcy - Polska). Z definicji oznacza to sprzeczność właściwie nie do usunięcia, czyli nie da się dogadać. Oznacza to po prostu stały konflikt. Jak można współistnieć w UE jeśli tak się prowadzi politykę wobec sąsiada?
      • wet3 Re: b.ojciec 25.10.07, 15:25
        b.ojciec napisała:

        > Niepokoi mnie, że p. J.Kaczyński (w odróżnieniu od
        p.P.Kaczyńskiego - P jak pre
        > zydent) używa słów "obiektywna sprzeczność interesów" (Niemcy -
        Polska). Z defi
        > nicji oznacza to sprzeczność właściwie nie do usunięcia, czyli nie
        da się dogad
        > ać. Oznacza to po prostu stały konflikt. Jak można współistnieć w
        UE jeśli tak
        > się prowadzi politykę wobec sąsiada?

        Pogodz sie z tym, ze Kaczynski ma znacznie wiecej rozumu od ciebie i
        z wlasnych rozmow z Niemcami zna i wie o szwabach rzeczy o ktorych
        ty nie masz zielonego pojecia, przemadrzalcu!
        PS - Tusk zachowal sie wiele razy w stosunku do Kaczynskiego jak
        prawdziwy cham i klamca.
        • 1zorro Re: b.ojciec 25.10.07, 15:49
          no tak. Za to Kaczynski to "chodzaca lagodnosc" i szczyt dobrego
          wychowania i kultury. A tak naprawde, to kawal chama zbuntowanego i
          zakompleksialego! Cynik i klamca jakiego Polska nie widziala. Pobil
          nawet chyba Urbana....
    • grzybpsi Prezydent na miękko 25.10.07, 21:46
      Jedyne czego ten dęty prezydent na pewno się nie doczeka, to
      szacunek. Na to trzeba zasłużyć, tego nie wymusi najgłośniej nawet
      szczekający brat.
      • polonski Re:PIS postapil.... 25.10.07, 23:12
        jak najbardziej slusznie.

        Przyjal z klasa wyniki ze szweinehund_wyborow. Ale wyskok PO to
        tylko "disturbance in control system". Wszystko wroci do normy jak
        sie ludzie przekonaja co oznacza sprzedawanie zywotnych interesow
        Kraju Polskich Ludzi i farmy Polonskiego na Swietej Ziemi Lubuskiej.

        Polonski mimo wszystko cieszy sie z wynikow wyborow, poniewaz komuna
        jest juz w calkowitym odwrocie, dyzmo kwasnikowski wreszcie wyjedzie
        do moskwy (hle..hlee).

        A reszta.. co sie odwlecze to nie uciecze. Szkoda tylko, ze Polscy
        Ludzie znowu straca pare lat aby pojac kto stoi na strazy ich
        rzeczywistych interesow.
        Polonski poki co, nie ma zamiaru podpisywac Karty oddawania swojej
        farmy czlonkom posthitlerowskiej nacji.
        Dla waszej wiadomosci, ostatnim tygodniu mialem juz dwie wizyty z
        robieniem zdjec ale tym razem z daleka, jak im pogrozilem policja.

        Jezeli to sie stanie to tuschk pierwszy zaplaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka