Dodaj do ulubionych

Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo ...

26.10.07, 06:42
No i brawo dla kierowcy. Nareszcie cos sie zmienia. Place za bilet i mam prawo wymagac, by menele nie byly wpuszczane do autobusu. Mam nadzieje, ze reszta kierowcow pojdzie w slady tego kierowcy i sama z siebie bedzie usuwala z pojazdu takie szkodniki.
Obserwuj wątek
    • anarcho-emeryt Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:23
      To ta Polska "solidarna"? Katolicka z chrzescjanskim milosierdziem?
      Speprzaj dziadu...
      • zupper bez przesady 26.10.07, 07:35
        a co ma POLSKA SOLIDARNA I KATOLICKA z pachnącymi inaczej? Żyjemy w kraju, gdzie wbrew pozorom są punkty i miejsca w których osoby bezdomne mogą się wykąpać i dostać jedzenie i pomoc. A kto mi zagwarantuje, że tego typu osoba przy całym dla niej szacunku po za aromatem nie jest nosicielem jakiegoś choróbska? Bez przesady z tym "miłosierdziem". Higiena osobista to podstawowa sprawa jakiej od siebie i innych powinniśmy wymagać bez względu na status społeczny. Jest wszechobecna i wszechdostępna, chyba, że w Radomiu nie ma takich miejsc gdzie bezdomny mógłby się wykąpać.....
        • adrian_marcato Re: bez przesady 26.10.07, 07:52
          Zupper..Choroby u tego typu ludzi sa calkiem prawdopodobne. Higiena
          jest, jak piszesz, oczywiscie bardzo wazna.W Radomiu pewnie jest
          kilka miejsc, w ktorych bezdomni moga sie umyc..I zgadzam sie z Toba
          w powyzszych konstatacjach.Martwi mnie jednak, ze ktos, kto mowi
          o "POLSCE SOLIDARNEJ I KATOLICKIEJ" ma do zaproponowania bezdomnemu
          kalece stek banalow i komunalow.Ta Twoja wypowiedz moglaby spokojnie
          zostac wykorzystana (po niewielkich przerobkach) w liscie dialogowej
          jakiegos filmu.Wypowiadalby ja ktos w czarnym mundurze, czapce z
          trupia czaszka i owczarkiem niemieckim u nogi.Jesli podrazysz
          znaczenie slow "solidarnosc" i "katolicyzm" sam zrozumiesz o czym
          pisze.I rudymentarnym problemem nie jest to, ze Ci ludzie sa.Sednem
          jest problem "dlaczego sa".Czy sam w swoim "polskim, solidarnym i
          katolickim" sumieniu Jestes w stanie dostrzec cos, co pozwoliloby Ci
          powiedziec, ze Ty sam cos dla takich ludzi zrobiles?Jesli nie, to
          Twoja wypowiedz jest kompletnie niegodna tych trzech slow -
          "Polska", "Solidarnosc" i "Katolicyzm".
          • nroht Re: bez przesady 26.10.07, 08:05
            dlaczego tacy ludzie są? dlatego, że część z nich wybrała takie życie i choćbyś
            nie wiem jak się starał nie chcą normalnego życia. skoro oni wybrali dlaczego
            mnie odmawiasz prawa wyboru? nie chcę ich wąchać w autobusie - proste. a pisanie
            o czarnych mundurach i trupich czaszkach bardzo mocno sugeruje wizytę u lekarza.
            • anusja Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 09:16
              Piszecie o ludziach bezdomnych, czesto chorych, a sami nie patrzycie
              jacy Wy - "normalni" jestescie.
              Czesto jest tak, ze Ci ludzie sa smierdzacy i z brudu i z choroby
              (podobno chorzy na cukrzyce wyjatkowo mocno smierdza). Szkoda tylko
              ze Ci swiecie oburzeni nie wyrzucaja z takim samym zacieciem tych
              zasmrodzonych i przegryzionych papierosami, czy po prostu zwyklym
              brakiem higieny, bo tacy ludzie sa. W szkole sredniej, czy na
              studiach jezdzilam autobusami i czesto osoba wsiadajaca smierdziala
              takim przegryzionym, tytoniowym smrodem...Dla mnie na przyklad to
              jest najgorszy rodzaj smrodu, ale korzystalam z komunikacji
              PUBLICZNEJ i tak jak mieszkajac w bloku chyba wiesz, ze masz
              sasiadow, ktorzy niekoniecznie zyja zgodnie z Twoim rozkladem dnia,
              tak jadac komunikacja publiczna chyba wiesz, ze przekroj ludzi moze
              byc bardzo rozny. Nie odpowiada Ci? Kup samochod, jezdzij taxowka,
              rowerem, idz na piechote, jedza na rolkach itd...
              Jak to sie dzieje, ze nasze "katolickie" spoleczenstwo tak nie lubi
              innych ludzi, a juz na pewno tak nie lubi slabszych...
              Choc pewnie 3/4 tych jadacych autobusem uwaza sie za swietnych
              Katolikow...szkoda, ze sa nimi tylko w teorii...
              Pozdrawiam..i zycze wiecej ciepla w sercu...tak po prostu....
              • sneaker Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 09:21
                Śmierdzący tytoniem może być uciążliwy dla współpasażerów w bezpośredniej
                bliskości, a śmierdzący dziad WALI w całym autobusie, niezależnie jak daleko od
                niego staniesz.
                • maciekamigo Kiedyś widziałem jak kierowca wywalił takiego... 26.10.07, 09:30
                  a ten chciał wsiąść z powrotem, złapał za poręcz i postawił nogę na
                  schodkach. W tym momencie kierowca zamknął drzwi, przyciął facetowi
                  noge i... odjechał wlekąc faceta po jezdni przez jakieś 50 m.
                  • lecoqsportif Regulamin MPK we Wrocławiu 26.10.07, 09:59
                    "Kierujący ma prawo odmówić przejazdu osobie wzbudzającej odrazę brudem lub niechlujstwem." wroclaw.fotolog.pl
                    • majkel33 Takie z was kozaki... 26.10.07, 10:24
                      Takie z Was kozaki ale jak ktoś jest okradany w autobusie to już nikt nie ruszy
                      du... nagle nikomu to nie przeszkadza - wszyscy grzecznie odwracają wzrok - ale
                      bezdomny, bezbronny i potrzebujący pomocy mężczyzna nagle wszystkim przeszkadza
                      - żal mi Was, którzy wyrzuciliście tego człowieka - oby Was to nigdy nie
                      spotkało, że WSZYSCY się od was odwracają....
                      • dipl0dok Re: Takie z was kozaki... 26.10.07, 11:38
                        A wystarczyło sprawdzić mu bilet. Założę się, że właśnie "zapomiał"
                        miesięcznego...
                        Kierowca ma prawo kontrolować, czy pasażer posiada bilet
                        uprawniający do przejadzu środkami komunikacji publicznej.
                        • xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx człowiek czy zwierze 26.10.07, 11:42
                          Jak ktoś nie rozumie, że człowiekowi, któremu się noga powinęła w
                          życiu trzeba współczuć a nie go dobijać (często zresztą tylko po to,
                          by samemu poczuć się „silniejszym”) to nie przekona go żadna
                          dyskusja na forum.
                          Tak sobie tylko myslę, że kolesie w obozach koncentracyjnych też nie
                          widzieli nic złego w gazowaniu ludzi dlatego, że „byli inni”

                          Oczywiście zdaje sobie sprawę z uciążliwości towarzystwa
                          osób „pachnących inaczej” ale podstawowe pytanie brzmi: czy jesteśmy
                          ludźmi (istotami czującymi i współczującymi), czy zwierzętami bez
                          mózgów i uczuć.

                          P.s. … a w Polsce wszyscy twierdzą, że są dumni z JPII, z jego
                          mądrości, wewnętrznego dobra; bardzo często mówimy, że jest naszym
                          wzorem i co...d..a
                          • grzesiu.k a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 12:20
                            i pokrzywdzonych przez los zdecydowałoby się przyjąć takiego jegomościa na
                            kolacji wigilijnej.
                            i przestańcie już z tym utyskiwaniem na polaków-katolików.
                            smród jest nieznośny dla wszystkich, niezależnie od wyznania
                            • ashkoo Re: a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 12:22
                              Nie popadajmy w skrajności - stanąć w obronie drugiego człowieka, tylko tyle...
                              Zapraszanie na Wigilię to już chyba nieco inna sprawa, prawda?
                              • kham1 Re: a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 13:42
                                Nie, to nie jest inna sprawa. Dokładnie ta sama. Widze, że bardzo
                                chętnie stajesz w obronie słabszych ale pod warunkiem, że kosztem
                                innych a nie swoim.
                                • mistrzkungfu Re: a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 13:59
                                  No i jak widać wzrost dobrobytu nie pociaga za sobą wzrostu moralnosci.
                                  • manhu Re: a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 14:50
                                    Moralności? Do czego zygasz?

                                    A co do kham1: "Nie, to nie jest inna sprawa. Dokładnie ta sama."
                                    To jest dla wielu inna sprawa, ludzie nie umieją myśleć i aż tak łapać porównania.

                                    Żeby ashkoo Cię zrozumiał powinieneś napisać nie o Wigilii, ale: "...i pokrzywdzonych przez los zdecydowałoby się jechać z takim jegomościem godzinę w autobusie". Wtedy ashkoo odpowie, że tak, a Ty mu na to, że niech umoczy swoją kurtkę w szambie i niech się z nią przejedzie godzinę ... eee ... coś czuję, że nadal ashkoo by nie zrozumiał, jedynie zmuszenie ashkoo do przejechania się z tym gościem, by go wyleczyło.
                                    • ashkoo Re: a ilu z was obrońców ludzi słabych 26.10.07, 15:51
                                      Uważasz, że ja nie jeżdżę autobusami? Że nie wiem, jak śmierdzi na dworcach? Nie
                                      żyję pod kloszem, ale uważam, że ludzi nie wolno przekreślać tylko dlatego, że
                                      śmierdzą. I nie trzeba ich od razu zapraszać na wigilię - ale można przynajmniej
                                      traktować ich po ludzku. I dalej twierdzę, że zaprosić kogoś na święta nie jest
                                      tym samym, co wstawienie się za brudnym, chorym bezdomnym w autobusie. Czy może
                                      się mylę? Może to dokładnie ten sam objaw miłosierdzia?
                                      • komotsu miłosierdzie? kaman... 26.10.07, 16:20
                                        Nie mam nic przeciwko miłosierdziu. Nie mam nic przeciwko litości. Nie w tym
                                        rzecz. Kwestia w tym, że dwa powyższe mogę okazać komuś, kto faktycznie stoczył
                                        się, dlatego, że życie go złamało, że świat kopnął go w rzyć tak mocno, że ten
                                        już nie miał siły się poznać. Szkopuł w tym moi wszyscy drodzy piewcy
                                        miłosierdzia, że 95% takich jak opisany w artykule jegomość stoczyło się na
                                        własną prośbę i mimo, że ma różnorakie wyjścia (mops, noclegownie, szkolenia dla
                                        bezrobotnych/bezdomnych, różne fundacje ngo/npo powstałe w celu pomocy takim
                                        ludziom) nadal tkwi na życiowym dnie, pogrążając się w alkoholizmie (który to
                                        ich na to dno sprowadził) nie dlatego, że nie mają innego wyjścia (vide wyżej),
                                        tylko dlatego, że w ich zezwierzęconym błogostanie im dobrze, i nie mają
                                        najmniejszego zamiaru zmieniać czegokolwiek. W stosunku do takich, waham się
                                        przed użyciem słowa, osób nic nie wskóracie. Nie da się wyleczyć pacjenta, jeśli
                                        on sam nie pragnie poprawy - jak mówi truizm medyczny. Ostatnio dane mi było
                                        spotkać podobnego człowieka - siedziałem na przystanku, czytałem książkę.
                                        Jegomość ze swym wózkiem (który chwilę poźniej określił całym swoim dobytkiem)
                                        położył (w jego mniemaniu przyjaźnie) dłoń na mym ramieniu i zagaił co czytam.
                                        Po czym, gdy moja odpowiedź nic mu nie powiedziała (gwoli ścisłości Alex Kerr -
                                        "Dogs & Demons - polecam) opisał swój bezdomny los, stwierdził, że nic ode mnie
                                        nie chce i począł mi wypominać, że on nie ma muzyki (słuchawek), on nie ma
                                        książek, on nie ma domu, cały czas w tle przekazując podprogowy komunikat "to
                                        wina takich jak wy". Rzeczą nieistotną oczywiśćie był fakt smrodu przetrawionego
                                        alkoholu wydobywający się z jego ust przy każdej wypowiedzi. Jestem skłonny się
                                        założyć, że ów jegomość mieścił się w wspomnianych we mnie wyżej 95%. Znam wiele
                                        ludzi, którzy byli na dnie, w życiowym dołku, i powoli, krok po kroku się z
                                        niego wydostali. Tacy nie zasługują tylko na miłosierdzie, takie osoby należy
                                        podziwiać, ale tych, którzy uparcie tkwią w swym alkoholowym zezwierzęceniu mogę
                                        tylko pogardzać.
                                        • kretynofil Podsumowanie lektury watku - prosze o komentarze 26.10.07, 17:25
                                          Witam serdecznie wszystkich za i przeciw. Przejrzalem duza czesc
                                          tego watku i jedyne co odczuwam, to gleboka pogarda dla wszystkich,
                                          domagajacych sie "eliminowania", "usuwania z drogi" bezdomnych,
                                          chorych i slabych.
                                          Przykro mi, ze wielu obraze, ale jedyne co moge napisac, to to, ze
                                          jestescie banda zalosnych, zawistnych i smierdzacych nieudacznikow.
                                          Wielkie jasniepanstwo, ktore ze "swojego" autobusu wywaliloby
                                          kazdego, kogo by sie dalo, tylko dlatego ze roscicie sobie prawo do
                                          rozstrzygania, kto moze nim jezdzic. Wasze smieszne kompleksy
                                          wywolane tym, ze nie macie samochodu, nie stac Was na taksowke,
                                          czujecie sie gorsi od tych, ktorzy do autobusu wsiadac nie musza,
                                          leczycie sobie pogarda dla ludzi takich jak Wy. Zachowujecie sie
                                          jakby ten autobus do Was nalezal, mimo iz placicie tylko za bilety,
                                          ktore w kazdym przedsiebiorstwie komunikacji miejskiej stanowia
                                          kilka procent budzetu - reszta to reklamy... To, ze nie powiodlo sie
                                          Wam w zyciu i nie macie tego, co Wam sie roi, ze powinniscie miec,
                                          rekompensujecie sobie znalezieniem kogos, kogo mozna ponizyc.
                                          Zalosne, doprawdy... Ta cala manifestacja niecheci do bogatych,
                                          ktorzy zyjac w chronionych zamknietych osiedlach, jezdzac
                                          samochodami, patrza na Wasza malostkowosc z pogarda, jest naprawde
                                          groteskowa. A moze bylaby, gdyby nie byla po prostu smutna...
                                          Piszecie o wyborze, ktorego ten czlowiek dokonal, wyborze, o ktorym
                                          nic nie wiecie. Nie potraficie tego jednak zastosowac do siebie -
                                          gdybyscie, zamiast chodzic na wagary, uczyli sie, to moze byscie nie
                                          musieli jechac takim autobusem? Oczywiscie, to nie Wasze lenistwo
                                          jest powodem dla ktorego z zawiscia patrzycie na przemykajace,
                                          lsniace samochody, to wina systemu, to krzywda, ktora Was spotkala
                                          bez Waszej winy. Oczywiscie...
                                          Piszecie, zebysmy zabierali takich ludzi do domu, pozwalali sie
                                          kapac w naszych lazienkach - to zalosna linia obrony przed wlasnym
                                          brakiem czlowieczenstwa. Moi rodzice zawsze takim ludziom pomagali w
                                          ten sposob, do dnia w ktorym okazalo sie, ze czlowiek, ktorego
                                          ugoscili kilka dni wczesniej, zgwalcil i zamordowal kobiete, ktora
                                          zaprosila go na obiad. Wiem jednak, ze gdyby nie ta sytuacja, dalej
                                          by to robili.
                                          Ja dla odmiany, nie wpuszczam do swojego domu nikogo - bo nigdy nie
                                          zaryzykuje zdrowiem i zyciem swojej rodziny. Zapach, pijanstwo,
                                          choroba i bezdomnosc nie maja nic do rzeczy - ladnego chlopaczka w
                                          garniturku i okularkach tez bym do domu nie wpuscil. Nie zmienia to
                                          faktu, ze nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej chcialbym kogos
                                          wyprosic z autobusu. Przykro mi, ale czesto to jedyny sposob
                                          przemieszczania sie po miescie i taki czlowiek NIE MA WYBORU.
                                          Czlowiek o kulach, z prawdopodobnie chorymi nogami, nie przejdzie
                                          kilku przystankow do domu czy noclegowni. O tym oczywiscie nie
                                          myslicie, smierdzacy pasazerowie, wypachnieni dezodorantem za piec
                                          zlotych... Nie widze powodu dla ktorego Ci pasazerowie nie mogli
                                          wysiasc z tego autobusu - mieli na sobie cieple ubrania, mogli
                                          zaczekac na przystanku. Ja tak robie, jesli nie moge wytrzymac
                                          smrodu. Jeszcze nic mi sie od tego nie stalo.
                                          Co do samego smrodu, to nie przeceniajcie swojej higieny. Srednie
                                          zuzycie mydla w Polsce wynosi 4 kostki na glowe... rocznie. To daje
                                          do myslenia i tlumaczy zapach w autobusach, ktory jest nieznosny
                                          rowniez bez meneli. Ale przeciez z Waszymi obeszczanymi firmowymi
                                          majtkami, ktore szkoda Wam zmienic od tygodnia, musicie sie poczuc
                                          lepsi, prawda? Oczywiscie...
                                          Ciesze sie, ze sie dowartosciowaliscie, ze poczuliscie sie lepsi - i
                                          od chorego bezdomnego, i od tych "bogaczy" w samochodach, ale mam
                                          dla Was smutna nowine: jutro dalej bedziecie smierdziec niedomytym
                                          tylkiem, nadal bedziecie narzekac ze Was nie stac na samochod, nadal
                                          bedziecie czuc sie gorsi i maskowac to podloscia, i nadal to
                                          wszystko bedzie konsekwencja tylko i wylacznie Waszych swiadomych
                                          wyborow. Cieszcie sie ta krotka chwila, kiedy mozecie komus okazac
                                          swoja nieuzasadniona wyzszosc...
                                          Pamietajcie - kiedys Wam zaszkodzi tanie zarcie, ktorym smierdzicie,
                                          zesracie sie w gacie i bedzie Wam zalezalo na tym, zeby jak
                                          najszybciej dostac sie do domu. Pocieszcie sie - ktos Waszym kosztem
                                          sie wtedy dowartosciuje :)

                                          ----------------------------------------------

                                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                          kretynami. Milej lektury :)
                                          • kretynofil Re: Podsumowanie lektury watku - prosze o komenta 26.10.07, 17:30
                                            Przepraszam za powtorzenie, ale post sie nie pojawial.

                                            ----------------------------------------------

                                            Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                            internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                            czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                            kretynami. Milej lektury :)
                                          • missb Re: Podsumowanie lektury watku - prosze o komenta 26.10.07, 22:07
                                            Nic dodać nic ująć!!!
                                        • kretynofil Podsumowanie lektury watku - prosze o komentarz 26.10.07, 17:26
                                          Witam serdecznie wszystkich za i przeciw. Przejrzalem duza czesc
                                          tego watku i jedyne co odczuwam, to gleboka pogarda dla wszystkich,
                                          domagajacych sie "eliminowania", "usuwania z drogi" bezdomnych,
                                          chorych i slabych.
                                          Przykro mi, ze wielu obraze, ale jedyne co moge napisac, to to, ze
                                          jestescie banda zalosnych, zawistnych i smierdzacych nieudacznikow.
                                          Wielkie jasniepanstwo, ktore ze "swojego" autobusu wywaliloby
                                          kazdego, kogo by sie dalo, tylko dlatego ze roscicie sobie prawo do
                                          rozstrzygania, kto moze nim jezdzic. Wasze smieszne kompleksy
                                          wywolane tym, ze nie macie samochodu, nie stac Was na taksowke,
                                          czujecie sie gorsi od tych, ktorzy do autobusu wsiadac nie musza,
                                          leczycie sobie pogarda dla ludzi takich jak Wy. Zachowujecie sie
                                          jakby ten autobus do Was nalezal, mimo iz placicie tylko za bilety,
                                          ktore w kazdym przedsiebiorstwie komunikacji miejskiej stanowia
                                          kilka procent budzetu - reszta to reklamy... To, ze nie powiodlo sie
                                          Wam w zyciu i nie macie tego, co Wam sie roi, ze powinniscie miec,
                                          rekompensujecie sobie znalezieniem kogos, kogo mozna ponizyc.
                                          Zalosne, doprawdy... Ta cala manifestacja niecheci do bogatych,
                                          ktorzy zyjac w chronionych zamknietych osiedlach, jezdzac
                                          samochodami, patrza na Wasza malostkowosc z pogarda, jest naprawde
                                          groteskowa. A moze bylaby, gdyby nie byla po prostu smutna...
                                          Piszecie o wyborze, ktorego ten czlowiek dokonal, wyborze, o ktorym
                                          nic nie wiecie. Nie potraficie tego jednak zastosowac do siebie -
                                          gdybyscie, zamiast chodzic na wagary, uczyli sie, to moze byscie nie
                                          musieli jechac takim autobusem? Oczywiscie, to nie Wasze lenistwo
                                          jest powodem dla ktorego z zawiscia patrzycie na przemykajace,
                                          lsniace samochody, to wina systemu, to krzywda, ktora Was spotkala
                                          bez Waszej winy. Oczywiscie...
                                          Piszecie, zebysmy zabierali takich ludzi do domu, pozwalali sie
                                          kapac w naszych lazienkach - to zalosna linia obrony przed wlasnym
                                          brakiem czlowieczenstwa. Moi rodzice zawsze takim ludziom pomagali w
                                          ten sposob, do dnia w ktorym okazalo sie, ze czlowiek, ktorego
                                          ugoscili kilka dni wczesniej, zgwalcil i zamordowal kobiete, ktora
                                          zaprosila go na obiad. Wiem jednak, ze gdyby nie ta sytuacja, dalej
                                          by to robili.
                                          Ja dla odmiany, nie wpuszczam do swojego domu nikogo - bo nigdy nie
                                          zaryzykuje zdrowiem i zyciem swojej rodziny. Zapach, pijanstwo,
                                          choroba i bezdomnosc nie maja nic do rzeczy - ladnego chlopaczka w
                                          garniturku i okularkach tez bym do domu nie wpuscil. Nie zmienia to
                                          faktu, ze nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej chcialbym kogos
                                          wyprosic z autobusu. Przykro mi, ale czesto to jedyny sposob
                                          przemieszczania sie po miescie i taki czlowiek NIE MA WYBORU.
                                          Czlowiek o kulach, z prawdopodobnie chorymi nogami, nie przejdzie
                                          kilku przystankow do domu czy noclegowni. O tym oczywiscie nie
                                          myslicie, smierdzacy pasazerowie, wypachnieni dezodorantem za piec
                                          zlotych... Nie widze powodu dla ktorego Ci pasazerowie nie mogli
                                          wysiasc z tego autobusu - mieli na sobie cieple ubrania, mogli
                                          zaczekac na przystanku. Ja tak robie, jesli nie moge wytrzymac
                                          smrodu. Jeszcze nic mi sie od tego nie stalo.
                                          Co do samego smrodu, to nie przeceniajcie swojej higieny. Srednie
                                          zuzycie mydla w Polsce wynosi 4 kostki na glowe... rocznie. To daje
                                          do myslenia i tlumaczy zapach w autobusach, ktory jest nieznosny
                                          rowniez bez meneli. Ale przeciez z Waszymi obeszczanymi firmowymi
                                          majtkami, ktore szkoda Wam zmienic od tygodnia, musicie sie poczuc
                                          lepsi, prawda? Oczywiscie...
                                          Ciesze sie, ze sie dowartosciowaliscie, ze poczuliscie sie lepsi - i
                                          od chorego bezdomnego, i od tych "bogaczy" w samochodach, ale mam
                                          dla Was smutna nowine: jutro dalej bedziecie smierdziec niedomytym
                                          tylkiem, nadal bedziecie narzekac ze Was nie stac na samochod, nadal
                                          bedziecie czuc sie gorsi i maskowac to podloscia, i nadal to
                                          wszystko bedzie konsekwencja tylko i wylacznie Waszych swiadomych
                                          wyborow. Cieszcie sie ta krotka chwila, kiedy mozecie komus okazac
                                          swoja nieuzasadniona wyzszosc...
                                          Pamietajcie - kiedys Wam zaszkodzi tanie zarcie, ktorym smierdzicie,
                                          zesracie sie w gacie i bedzie Wam zalezalo na tym, zeby jak
                                          najszybciej dostac sie do domu. Pocieszcie sie - ktos Waszym kosztem
                                          sie wtedy dowartosciuje :)

                                          ----------------------------------------------

                                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                          kretynami. Milej lektury :)
                                          • mistrzkungfu Odp. 26.10.07, 20:54
                                            Jak można myśleć, że możliwość pomocy komuś pojawia się sama z siebie, że trzeba
                                            czekać na taką okazję, aż pojawi się przed nami tylko po to, żebyśmy mogli z
                                            niej bardzo łatwo skorzystać.

                                            Otóż tak nie jest, żeby pomóc komuś trzeba się postarać, na tym polega
                                            pomaganie. Czyli sytuacje takie jak w tym artykule. Dziewczyna chciała coś
                                            zrobić, ale nie wiedziała co. A wystarczyłoby coś powiedzieć. Pamiętaj o tym, że
                                            w takiej samej sytuacji jest więcej osób, żadna z nich nie reaguje, bo nie wie
                                            jak. Ale jak zareagujesz pierwszy/a to masz duże szanse na to, żeby ktoś Cię
                                            poparł, wiele razy był świadkiem takich sytuacji.

                                            A nawet jeżeli się nie uda będziesz miał/a satysfakcję tą, że spróbowałeś/aś.

                                            Tyle z mojej strony, pzdr dla kretynofila
                                        • kretynofil Re: miłosierdzie? kaman... 26.10.07, 17:28
                                          Witam serdecznie wszystkich za i przeciw. Przejrzalem duza czesc
                                          tego watku i jedyne co odczuwam, to gleboka pogarda dla wszystkich,
                                          domagajacych sie "eliminowania", "usuwania z drogi" bezdomnych,
                                          chorych i slabych.
                                          Przykro mi, ze wielu obraze, ale jedyne co moge napisac, to to, ze
                                          jestescie banda zalosnych, zawistnych i smierdzacych nieudacznikow.
                                          Wielkie jasniepanstwo, ktore ze "swojego" autobusu wywaliloby
                                          kazdego, kogo by sie dalo, tylko dlatego ze roscicie sobie prawo do
                                          rozstrzygania, kto moze nim jezdzic. Wasze smieszne kompleksy
                                          wywolane tym, ze nie macie samochodu, nie stac Was na taksowke,
                                          czujecie sie gorsi od tych, ktorzy do autobusu wsiadac nie musza,
                                          leczycie sobie pogarda dla ludzi takich jak Wy. Zachowujecie sie
                                          jakby ten autobus do Was nalezal, mimo iz placicie tylko za bilety,
                                          ktore w kazdym przedsiebiorstwie komunikacji miejskiej stanowia
                                          kilka procent budzetu - reszta to reklamy... To, ze nie powiodlo sie
                                          Wam w zyciu i nie macie tego, co Wam sie roi, ze powinniscie miec,
                                          rekompensujecie sobie znalezieniem kogos, kogo mozna ponizyc.
                                          Zalosne, doprawdy... Ta cala manifestacja niecheci do bogatych,
                                          ktorzy zyjac w chronionych zamknietych osiedlach, jezdzac
                                          samochodami, patrza na Wasza malostkowosc z pogarda, jest naprawde
                                          groteskowa. A moze bylaby, gdyby nie byla po prostu smutna...
                                          Piszecie o wyborze, ktorego ten czlowiek dokonal, wyborze, o ktorym
                                          nic nie wiecie. Nie potraficie tego jednak zastosowac do siebie -
                                          gdybyscie, zamiast chodzic na wagary, uczyli sie, to moze byscie nie
                                          musieli jechac takim autobusem? Oczywiscie, to nie Wasze lenistwo
                                          jest powodem dla ktorego z zawiscia patrzycie na przemykajace,
                                          lsniace samochody, to wina systemu, to krzywda, ktora Was spotkala
                                          bez Waszej winy. Oczywiscie...
                                          Piszecie, zebysmy zabierali takich ludzi do domu, pozwalali sie
                                          kapac w naszych lazienkach - to zalosna linia obrony przed wlasnym
                                          brakiem czlowieczenstwa. Moi rodzice zawsze takim ludziom pomagali w
                                          ten sposob, do dnia w ktorym okazalo sie, ze czlowiek, ktorego
                                          ugoscili kilka dni wczesniej, zgwalcil i zamordowal kobiete, ktora
                                          zaprosila go na obiad. Wiem jednak, ze gdyby nie ta sytuacja, dalej
                                          by to robili. (CDN)

                                          ----------------------------------------------

                                          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                          kretynami. Milej lektury :)
                                        • abrahamaslow Re: miłosierdzie? kaman... 26.10.07, 19:48
                                          uuu podprogowe przekazy odbierasz powiadasz....hm od bezdomnego na wózku, który
                                          nie poszedł na szkolenie dla bezdomnych pijaków po 60-ce?. Poczekaj jak to
                                          szkolenie się nazywało?.."Aktywizacja zawodowa meneli i innych bezdomnych
                                          dziadów"?Ah, no tak i do fundacji ngo też się nie udał i nie wie do cholery kto
                                          napisał "Dogs & Demons"???????????????? Powiadasz, że znasz wielu ludzi
                                          prawdziwych bohaterów.. Omamy, urojenia wielkościowe, ksobne - poważna sprawa.
                                          Pora się leczyć z GŁUPOTY Jegomościu. Gardzę.
                          • ewa.linek A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 12:56
                            Słuchajcie,moze zamiast tracić czas na jałowe dyskusje na forum warto się
                            zastanowić,co można w takiej sytuacji zrobić DLA takiego człowieka? Nie Z NIM,
                            tylko właśnie DLA niego. Zwykle kiedy widzę na ulicy,że ktoś potrzebuje pomocy,
                            dzwonię w zależności od sytuacji po karetkę albo na policję.A co w tym
                            przypadku? Po kogo możnaby zadzwonić,żeby się nim zajął? Jeśli ktoś mi powie,
                            będę wdzięczna.
                            Chyba lepsze konstruktywne działanie niż debatowanie, czy pozwolić, czy nie
                            pozwolić mu jechać...
                            • kroliklesny Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 13:11
                              Pogotowie jest dla naglych przypadkow chorobowych, czyli obecny
                              przypadek sie nie kwalifikuje.
                              Policja jest dla naglych przypadkow wydarzeniowych, czyli tez nie
                              to?
                              Nie wiem, co Ci poradzic. Ale napewno nie wyrzucenie czlowieka z
                              autobusu. A moze on zuzyl ostatnie 10 groszy na przejazd?
                              Uwazam, ze jezeli komus smierdzial, to ktos powinien wysiasc. I po
                              sprawie.
                              Ale nie chelpic sie, ze po chrzescijansku dowalili komus z buta, no
                              bo wydarzenia nie mozna inaczej zakwalifikowac.
                              Nigdzie nikomu nie zostal wydany certifikat, ze bedzie wiecznie
                              mlody i sie nigdy nie pos.a w zyciu i nie bedzie menelem sam.
                              Milo, ze ktos ma jeszcze dobre, cieple serce i mysli mozgiem, a nie
                              rdzeniem.
                              Pozdrowienia!
                              • hannia78 Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 13:22
                                a potem pogotowie, czyli lekarz plus ratownik plus kierowca jadą do żula - za nasze pieniądze, cała ta kosztowna ekipa odwozi go na wytrzeźwiałkę (tańsza opcja) lub do szpitala, gdzie go umyją, zmienią ciuchy, zbadają - a ja się nie daj Boże biedaczek przewrócił to tomografię na cito (trzeźwy człowiek na to badanie czeka miesiącami. Dobrze jeszcze jak nie jest agresywny, a większośc jes i weyzywa całą szpitalną "obsługę", bo mu się wszystko należy. Po paru dniach taki odżywiony, wyspany gośc idzie od nowa chlac aż kolejna dobra i dumna z siebie samarytanka nie wezwie pogotowia...
                                • ewa.linek Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 13:43
                                  Po pierwsze, życie w społeczeństwie polega na współdziałaniu. Wiąże się to z
                                  tym, że Ty płacisz podatki za które można pomagać w takich przypadkach, ale też
                                  wiele od społeczeństwa dostajesz.
                                  Po drugie, nie jestem z siebie dumna, tylko robię to co uważam za słuszne.
                                  Po trzecie,jak zauważyło wielu komentatorów tutaj, sama nie wiesz, co Cię w
                                  życiu spotka, i czy czasem nie będziesz potrzebowała pomocy. Na przykład (czego
                                  Ci z całego serca nie życzę) zasłabniesz kiedyś na ulicy i nikt nie wezwie
                                  pomocy, bo każdy pomyśli, że się nachlałaś więc Ci się pomoc za NASZE pieniądze
                                  nie należy, i jeszcze Cię okradnie. Pomyśl nad tym. Pozdrawiam.
                                  • kaczki_i_psy Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 13:56
                                    oczywiscie! udzielanie pomocy drugiej osobie to nasz pieprzony obywatelski obowiazek! a to, ze brakuje karetek, lekarzy, lekow itd to nie nasza wina. ludziom potrzebujacym nalezy sie pomoc.
                                    pozdrawiam :)
                                  • boga141 Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 15:54
                                    Jak fajnie i łatwo się pisze i komentuje ... gorzej w realu... życie
                                    nie jest łatwe i na pewno jest tak ,że jeśli "będziesz potrzebowała
                                    pomocy. Na przykład (czego
                                    > Ci z całego serca nie życzę) zasłabniesz kiedyś na ulicy i" to tą
                                    pomoc otrzymam ... raczej nie zdarza się żeby omijać potrzebujących
                                    na ulicy - natomiast śmierdzący bezdomni tej pomocy nie potrzebują -
                                    to ich wybór- chcą śmierdzieć ,nie pracować , nie płacić podatków
                                    itd... dlatego nie musimy się nad nimi pochylać i ich tolerować
                                    • komotsu Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 16:29
                                      Zgadzam się w całej rozciągłośći. Dorośli? Mają wolną wolę? Ich wybór? To niech
                                      tkwią na marginesie i poza nie wychodzą.
                                      • kretynofil Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 17:26
                                        Witam serdecznie wszystkich za i przeciw. Przejrzalem duza czesc
                                        tego watku i jedyne co odczuwam, to gleboka pogarda dla wszystkich,
                                        domagajacych sie "eliminowania", "usuwania z drogi" bezdomnych,
                                        chorych i slabych.
                                        Przykro mi, ze wielu obraze, ale jedyne co moge napisac, to to, ze
                                        jestescie banda zalosnych, zawistnych i smierdzacych nieudacznikow.
                                        Wielkie jasniepanstwo, ktore ze "swojego" autobusu wywaliloby
                                        kazdego, kogo by sie dalo, tylko dlatego ze roscicie sobie prawo do
                                        rozstrzygania, kto moze nim jezdzic. Wasze smieszne kompleksy
                                        wywolane tym, ze nie macie samochodu, nie stac Was na taksowke,
                                        czujecie sie gorsi od tych, ktorzy do autobusu wsiadac nie musza,
                                        leczycie sobie pogarda dla ludzi takich jak Wy. Zachowujecie sie
                                        jakby ten autobus do Was nalezal, mimo iz placicie tylko za bilety,
                                        ktore w kazdym przedsiebiorstwie komunikacji miejskiej stanowia
                                        kilka procent budzetu - reszta to reklamy... To, ze nie powiodlo sie
                                        Wam w zyciu i nie macie tego, co Wam sie roi, ze powinniscie miec,
                                        rekompensujecie sobie znalezieniem kogos, kogo mozna ponizyc.
                                        Zalosne, doprawdy... Ta cala manifestacja niecheci do bogatych,
                                        ktorzy zyjac w chronionych zamknietych osiedlach, jezdzac
                                        samochodami, patrza na Wasza malostkowosc z pogarda, jest naprawde
                                        groteskowa. A moze bylaby, gdyby nie byla po prostu smutna...
                                        Piszecie o wyborze, ktorego ten czlowiek dokonal, wyborze, o ktorym
                                        nic nie wiecie. Nie potraficie tego jednak zastosowac do siebie -
                                        gdybyscie, zamiast chodzic na wagary, uczyli sie, to moze byscie nie
                                        musieli jechac takim autobusem? Oczywiscie, to nie Wasze lenistwo
                                        jest powodem dla ktorego z zawiscia patrzycie na przemykajace,
                                        lsniace samochody, to wina systemu, to krzywda, ktora Was spotkala
                                        bez Waszej winy. Oczywiscie...
                                        Piszecie, zebysmy zabierali takich ludzi do domu, pozwalali sie
                                        kapac w naszych lazienkach - to zalosna linia obrony przed wlasnym
                                        brakiem czlowieczenstwa. Moi rodzice zawsze takim ludziom pomagali w
                                        ten sposob, do dnia w ktorym okazalo sie, ze czlowiek, ktorego
                                        ugoscili kilka dni wczesniej, zgwalcil i zamordowal kobiete, ktora
                                        zaprosila go na obiad. Wiem jednak, ze gdyby nie ta sytuacja, dalej
                                        by to robili.
                                        Ja dla odmiany, nie wpuszczam do swojego domu nikogo - bo nigdy nie
                                        zaryzykuje zdrowiem i zyciem swojej rodziny. Zapach, pijanstwo,
                                        choroba i bezdomnosc nie maja nic do rzeczy - ladnego chlopaczka w
                                        garniturku i okularkach tez bym do domu nie wpuscil. Nie zmienia to
                                        faktu, ze nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej chcialbym kogos
                                        wyprosic z autobusu. Przykro mi, ale czesto to jedyny sposob
                                        przemieszczania sie po miescie i taki czlowiek NIE MA WYBORU.
                                        Czlowiek o kulach, z prawdopodobnie chorymi nogami, nie przejdzie
                                        kilku przystankow do domu czy noclegowni. O tym oczywiscie nie
                                        myslicie, smierdzacy pasazerowie, wypachnieni dezodorantem za piec
                                        zlotych... Nie widze powodu dla ktorego Ci pasazerowie nie mogli
                                        wysiasc z tego autobusu - mieli na sobie cieple ubrania, mogli
                                        zaczekac na przystanku. Ja tak robie, jesli nie moge wytrzymac
                                        smrodu. Jeszcze nic mi sie od tego nie stalo.
                                        Co do samego smrodu, to nie przeceniajcie swojej higieny. Srednie
                                        zuzycie mydla w Polsce wynosi 4 kostki na glowe... rocznie. To daje
                                        do myslenia i tlumaczy zapach w autobusach, ktory jest nieznosny
                                        rowniez bez meneli. Ale przeciez z Waszymi obeszczanymi firmowymi
                                        majtkami, ktore szkoda Wam zmienic od tygodnia, musicie sie poczuc
                                        lepsi, prawda? Oczywiscie...
                                        Ciesze sie, ze sie dowartosciowaliscie, ze poczuliscie sie lepsi - i
                                        od chorego bezdomnego, i od tych "bogaczy" w samochodach, ale mam
                                        dla Was smutna nowine: jutro dalej bedziecie smierdziec niedomytym
                                        tylkiem, nadal bedziecie narzekac ze Was nie stac na samochod, nadal
                                        bedziecie czuc sie gorsi i maskowac to podloscia, i nadal to
                                        wszystko bedzie konsekwencja tylko i wylacznie Waszych swiadomych
                                        wyborow. Cieszcie sie ta krotka chwila, kiedy mozecie komus okazac
                                        swoja nieuzasadniona wyzszosc...
                                        Pamietajcie - kiedys Wam zaszkodzi tanie zarcie, ktorym smierdzicie,
                                        zesracie sie w gacie i bedzie Wam zalezalo na tym, zeby jak
                                        najszybciej dostac sie do domu. Pocieszcie sie - ktos Waszym kosztem
                                        sie wtedy dowartosciuje :)

                                        ----------------------------------------------

                                        Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                                        internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
                                        czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
                                        kretynami. Milej lektury :)
                                        • moherfucker1 Re: A może jakoś to rozwiązać? 27.10.07, 00:25
                                          moze powtorzysz to jeszcze kila razy
                                          ??? jak milo, ze opanowales technike copy-->paste.
                                • paczynski Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 21:29
                                  Jestes - ...boska...
                                  "za nasze pieniądze" ...czyli tez za MOJE.
                                  A co Ty na to jak ja CHCE, zeby NASZE-rowniez-MOJE pieniadze zostaly tak wydane...
                                  tak poprostu... zeby pomoc komukolwiek...
                                  hmm?
                                  • paczynski Re: A może jakoś to rozwiązać? 26.10.07, 21:39

                                    "a potem pogotowie, czyli lekarz plus ratownik plus kierowca jadą do żula - za
                                    nasze pieniądze, cała ta kosztowna ekipa odwozi go na wytrzeźwiałkę (tańsza
                                    opcja) lub do szpitala, gdzie go umyją, zmienią ciuchy, zbadają - a ja się nie
                                    daj Boże biedaczek przewrócił to tomografię na cito (trzeźwy człowiek na to
                                    badanie czeka miesiącami. Dobrze jeszcze jak nie jest agresywny, a większośc jes
                                    i weyzywa całą szpitalną "obsługę", bo mu się wszystko należy. Po paru dniach
                                    taki odżywiony, wyspany gośc idzie od nowa chlac aż kolejna dobra i dumna z
                                    siebie samarytanka nie wezwie pogotowia... "



                                    hannia78 - jestes - BOSKA (!)
                                    "za nasze pieniądze" ...czyli tez za MOJE.
                                    A co Ty na to jak ja CHCE, zeby NASZE-rowniez-MOJE pieniadze zostaly tak wydane...
                                    tak poprostu... zeby pomoc komukolwiek...
                                    hmm?

                            • prababka44 Nie zadzwonic po KOGOS , kochana...... 26.10.07, 15:16
                              Tylko pojsc z nim do lumpeksu , kupic za pare zlotych ciuchy od stop do głow, ,
                              zafundowac łaźnię (to niedrogo )i skierowac go jakby nowego na dalsze losy.
                              Ale trzeba by miec akurat w tym momencie troche czasu...i jego przyzwolenie.
                      • mario-radyja co za rzewny artykulik... 26.10.07, 12:18
                        Po pierwsze ten pan nie miał biletu. Skoro nie miał biletu, to
                        znaczy że okradał wszystkich płacących za bilet i kierowca miał
                        prawo go wyrzucić.

                        Nie ma czegoś takiego jak święte prawo do korzystania z komunikacji
                        miejskiej. Jak kogoś nie stać na bilet to musi chodzić na piechotę
                        jak to robili ludzie od tysięcy lat.

                        Po drugie mdławe artykuły pisane przez ludzi którzy do pracy jeżdżą
                        sobie limuzynami ale tym jeżdżącym autobusami robią wyrzuty za
                        ich "nieludzkość" nie robią na mnie żadnego wrażenia. Pozytywnego.

                        Po trzecie państwo przejęło funkcje społeczne, które kiedyś były
                        realizowane przez indwidualne osoby na bazie nakazu religijnego. Dwa
                        tysiące lat temu nie było czegoś takiego jak ośrodki pomocy
                        społecznej i dlatego koniecnzy był nakaz religii. Jeżeli ten
                        człowiek potrzebował prawdziwej pomocy to mógł ją znaleźć. Ja płacę
                        na to podatki żeby on miał pomoc.

                        Po czwarte wszystkich oburzonych się pytam czy by go przytulili i
                        zabrali do siebie do domu?
                        • ashkoo Re: co za rzewny artykulik... 26.10.07, 12:20
                          Halo! A kto napisał, że ten facet nie miał biletu??? Nikt go o to nie zapytał.
                          • mario-radyja jeżeli miał bilet to dam 100 zł na cele dobroczynn 26.10.07, 13:16
                            w 100 przypadkach na 100 nie mają biletów.

                            No bo po co? Kanar z nich nie ściągnie mandatu. Najwyżej ktoś ich
                            wywali z autobusu to podjadą następnym.
                            • ashkoo Re: jeżeli miał bilet to dam 100 zł na cele dobro 26.10.07, 15:53
                              Łatwo się zobligować do wpłaty na cele dobroczynne wiedząc, że warunku tej
                              wpłaty nie ma jak sprawdzić, prawda?
                      • panfranek Re: Takie z was kozaki... 26.10.07, 15:23
                        nie porównuj śmierdziucha do złodzieja. nie widzę powodu do tolerowania
                        obrzydliwego śmierdziela w publicznych środkach transportu. Jeśli gość nie mył
                        tyłka od miesiąca, to jego sprawa - ale ja nie zamierzam tego wąchać. Są jakieś
                        elementarne zasady kultury i niestety ci, którzy ich nie przestrzegają musza
                        liczyć się z tym, że zostaną wykluczeni ze społeczeństwa. Na tej samej zasadzie
                        śmierdziele-papierosiarze powinni mieć zakaz smrodzenia i zatruwania innym
                        zycia. I smierdziele-samochodziarze.

                        Inna rzecz - jak to kierowca rozwiązał. A rozwiązał źle
                    • europa130 Re: Regulamin MPK we Wrocławiu 26.10.07, 10:33
                      lecoqsportif napisał:

                      > "Kierujący ma prawo odmówić przejazdu osobie wzbudzającej odrazę
                      brudem lub niechlujstwem." wroclaw.fotolog.pl
                      <och jacy wy wszyscy jestescie czysci i pachnacy ,ale i czasem tez
                      niedomyci ,szczegolnie po libacjach lub orgiach sex.
                    • plaszcz Przykład wzieli od Kaczyńskiego 'spieprzaj pan' 26.10.07, 11:19
                      ...tego uczyla poprzednia władza pis... kazdy widzial jak prezydent krzyczy na bezdomnego "spieprzaj pan"
                      a inny podpity bezdomny dostaje wyrok, za to ze nawymyslal na kaczynskiego :)
                      • juvanalka Re: Przykład wzieli od Kaczyńskiego 'spieprzaj pa 26.10.07, 11:39
                        Bo łatwo jest atakować bezbronnego, za którym wiadomo że nikt sie
                        nie ujmie no bo przecież śmierdzi, bo jest bezdomny, i wiele innych
                        powodów. Ale i Ci "przyzwoici" powinni się nad sobą zastanowić, że
                        rano myje się nie tylko ręce ale i np. zęby, a jak ktoś miał cięzką
                        noc to prysznic poranny by nie zaszkodził. Powiedzy że od bezdomnego
                        nie można za wiele wymagać - wiadomo jakie ma warunki i możliwości
                        niewielki, ale od reszty? Macie domy, rodziny a nie czujecie że
                        śmierdzicie!!! Albo jeszcze ostatni dymek przed wejciem do autobusu
                        czy tramwaju a potem wypuscić powietrze pasażerom prosto w twarza!!!
                        To jest dopiero kulturka!!! Czemu jak młody gó..arz pali papierosa
                        w autobusie to nikt go nie zaczepi i nie wyrzuci z autobusu??? Bo
                        się boicie!!! a z bezdomnym to wam się wydaje że wszystko możecie
                        zrobić!!!??? Ludzie zastanówcie się nad sobą a nie zaczynacie od
                        innych!
                        • urban_girl Re: Przykład wzieli od Kaczyńskiego 'spieprzaj pa 26.10.07, 13:11
                          Zgadza się, kwestia ludzi palących w środkach komunikacji miejskiej jest daleko
                          bardziej irytująca, powiem więcej - osobiście do szału mnie doprowadza takie
                          zachowanie. Śmierdzący człowiek wsiadając do autobusu nie robi tego z
                          premedytacją, żeby uprzykrzyć podróżowanie innym pasażerom, natomiast gó_wniarz
                          (co więcej, nie zawsze gó_wniarz w sensie metrykalnym) ostentacyjnie palący
                          papierosa już tak. Żeby nie było - za każdym razem zwracam uwagę takiemu komuś,
                          ale nie ukrywam, że wysiadając oglądam się na lewo i prawo i przyśpieszam kroku,
                          bo jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żebym usłyszała jakikolwiek głos aprobaty ze
                          strony współpasażerów, więc tym mniej prawdopodobny jest fakt, że ktokolwiek
                          zwróciłby uwagę, czy palący właśnie nie bierze na mnie odwetu;)
                  • metaha Re: Kiedyś widziałem jak kierowca wywalił takiego 26.10.07, 10:05
                    Po co sie menel pchal do autobusu, aby egoistycznie zatruwac zycie
                    innym? Mial bilet?
                  • uriel.blog.pl Re: Kiedyś widziałem jak kierowca wywalił takiego 26.10.07, 21:07
                    A chociaż raz pieprznął nim o śmietnik albo słup?
                    Bo w przeciwnym wypadku podejrzewam, że zamiast zacząć szukać miejsca, w którym
                    mógłby się wykąpać i odwszawić, menel dalej będzie atakować swoim syfem pasażerów.

                    BTW nie wiem, jak w innych miastach, ale "u nas w Krawatowie" kierowca może też
                    wystawić za drzwi "osoby wzbudzające odrazę brudem lub niechlujstwem". Niestety,
                    nie widziałem dotychczas, żeby któryś z tego prawa korzystał.

                    ---
                    milion idiotów nie może się mylić
                • europa130 [...] 26.10.07, 10:31
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • banzai123 Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 11:22
                    A czy Ty nie przesadzasz w drugą stronę?

                    Autobus jest miejscem publicznym, jeśli ktoś nie jest w stanie dostosować się do
                    standardów życia społecznego, być może nie powinien z niego korzystać.
                    Niezależnie, czy chodzi o kuli czy nie, bo w ten sposób dojdziemy do sytuacji,
                    gdzie osoba, której źle poszło w życiu, może wszystko. Bo czemu nie wymiotować
                    na współpasażerów, czemu się nie obnażyć, czemu nie załatwić się na środku
                    pojazdu? Gdzie postawisz granicę?

                    Skoro są miejsca, gdzie bezdomny może się umyć, a nie chce mu się tego zrobić
                    choćby raz na tydzień, niech ponosi odpowiedzialność za tę decyzję. Mówimy o
                    biednym i nieszczęśliwym, ale dorosłym człowieku, nie o bezrozumnej małpce.
              • metaha Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 10:04
                Daj sobie Pani spokoj. Zwyklych ludzi czesto nie stac na taskowke
                czy samochod, zreszta ekologiczniej jest uzywac transportu
                zbiorowego. Zyjemy w spoleczenstwie, i trzeba sie liczyc z innymi
                ludzmi. Jak sie nie chce umyc, to sie nie powinno smrodzic innym,
                tylko miszkac gdzies na odludzi albo w domu opieki spolecznej. Tyle
                ze menele wola zebrac i krasc, aby miec na wodke i narkotyki, a to,
                ze smierdza innym ludziom nic ich nie obchodzi. Straszni egoisci. I
                tak, popieram usuwanie meneli, zebrakow i brudasow ze wspolnych
                obszarow, np. autobusow czy tramwajow! To sie nazywa DEMOKRACJA!
                • europa130 [...] 26.10.07, 10:37
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • kroliklesny Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 12:35
                  To nie jest demokracja, o ktorej piszesz nie majac pojecia o
                  wyobrazeniu, tylko czysty rasizm. W Polsce wciaz jeszcze czarny i w
                  ogole "inny" powinien "spadac" wg glosu ludu. Demokracja (w
                  znaczeniu europejskim) bedzie wtedy, gdy takich osob w ogole nie
                  bedzie, bo zajmie sie nimi dobrze zorganizowana Opieka spoleczna,
                  tak jak to jest w innych rozwinietych demokracjach europejskich. W
                  Polsce na razie funkcjonuje "spie.. dziadu", i to w ustach
                  najwyzszego "przedstawiciela" narodu, albo proste inwektywy
                  typu "kacap, szwab, zyd"- niepotrzebne skreslic.
                  A dziwna jest reakcja ludzi, mieniacych sie zapewne na codzien
                  chrzescijanami na tego Hioba, ktorego mieli okazje spotkac w
                  autobusie. Oprocz pogardy, mogli mu dac pare zl na jedzenie. Napewno
                  tak uwielbiany Sw. pamieci papiez by nie pochwalil takiego
                  zachowania.. Mimo smrodu, nikt tzw. chrzescijan nie zwolnil od
                  obowiazku przestrzegania przykazania "nie czyn drugiemu, itd..".
                  Ten czlowiek lezal, powalilo go zycie, z takich albo innych powodow.
                  I co to za chwala, gdy mlodzi i zdrowi go wywalili, czyli kopali juz
                  lezacego.. Wstyd!
                  • roquefinette Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 13:00
                    Rasizm?
                    Rasa czystych i rasa brudasów?

                    Ty idź i naucz się pojęć.
                    • kroliklesny Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 13:03
                      roquefinette napisał:

                      > Rasizm?
                      > Rasa czystych i rasa brudasów?
                      >
                      > Ty idź i naucz się pojęć.
                      Poszedlem. I nauczylem. I dalej mam watpliwosci. Ale nie mam w
                      zwyczaju kopac lezacego. Dostalem dobre wychowanie, wiesz?
                • czterdziestyiczwarty Re: Wiecie co...chrzanicie.... 27.10.07, 02:33
                  Zycze Ci abys kiedys doswiadczyl tego co spotkalo tego inwalide
                  wyrzuconego z autobusu.
              • garfield Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 11:08
                anusja napisała:
                > (podobno chorzy na cukrzyce wyjatkowo mocno smierdza)
                kto Ci takich głupot naopowiadał???
                • ebob Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 18:24
                  garfield napisał:

                  > anusja napisała:
                  > > (podobno chorzy na cukrzyce wyjatkowo mocno smierdza)
                  > kto Ci takich głupot naopowiadał???
                  Anusiu ludzie którzy się nie myją na pewno nie pachną. Skąd przyszła ci do
                  głowy cukrzyca a nie np. katar czy łupież.Mały rozumek może tylko być
                  wytłumaczeniem wskazywania ciężko chorych ludzi jako nosicieli brzydkich
                  zapachów. Dziecinko cuchną BRUDASY
              • danka1100 Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 11:56
                Anusja masz rację. Moze niejedna niedomyta osoba chciała w ten
                sposób odwrócić od siebie uwagę. Pewnie, że to jest uciążliwe, ale
                takim postępowaniem, ci "normalni" okazali się gorsi od tego
                biedaka. Może wystarczyłoby wezwać pogotowie (był blady), a nie
                wyrzucać na ziąb. Żałuję, że przeczytałam ten artykuł. To zachowanie
                ludzi jest przygnębiające
              • vikash20 Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 12:15
                Dziewczyno Ty chyba nie wiesz jak śmierdzi prawdziwy menel. Przy jego smrodzie
                zapach tytoniowy to prawdziwy aromat
                • ashkoo Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 12:16
                  Co nie zmienia faktu, że to tylko smród. To chyba nie jest żadne zagrożenie :P?
              • saszenka2 Re: Wiecie co...chrzanicie.... 26.10.07, 16:59
                anusja napisała:

                > Piszecie o ludziach bezdomnych, czesto chorych, a sami nie
                patrzycie
                > jacy Wy - "normalni" jestescie.
                Zgadzam się z Tobą. Sama doświadczam czasami tego typu "zapaszków",
                a już zupełnie irytują mnie osoby, które palą na przystankach
                autobusowych i ten papierosowy smród, który jest niezdrowy, muszą
                wdychać wszyscy dookoła. Kulturalne zwrócenie uwagi zazwyczaj kończy
                się usłyszeniem wiązanki ordynarnych słów. Ile razy trzeba stać w
                kolejce obok osób niemytych, śmierdzących papierosami, wódką?Myślę,
                że w XXI w wieku w centrum Europy z higieną wcale nie jest zbyt
                rewelacyjnie. Wielu ludzi skutecznie unika korzystania z wody i
                mydła. Nie czepiam się osób, które chorują na cukrzycę i z ich ust
                czuć zapach acetonu. Jednak wielu Polaków naprawdę nie pachnie zbyt
                sympatycznie, choć ma w domu nowy laptop i telewizor plazmowy.
            • sneaker Re: bez przesady 26.10.07, 09:19
              Dlaczego, jak dlaczego, ale po co są?
              Mnie są niepotrzebni i nie będę się czuć gorszym jak ich wyrzucę z autobusu, czy
              nie dam złotówki, ani nie będę czuć się lepszym wąchając ich w autobusie, będąc
              jednocześnie bliskim wymiotów.

              Zwykło się mawiać "przykro mi", ale mnie nie jest przykro, a autobus to nie
              MOPS, nie schronisko, nie przytulisko, ani nie mieszkanie.
              Zapewniam Was, że celem autobusu jest przewóz ludzi, a nie przewóz meneli,
              którzy środkami transportu miejskiego jeżdżą bez celu i bez biletu.

              A spróbuj raz zapomnieć biletu, nawet nie mówię o skasowaniu, ale o zwykłym
              miesięcznym.
              • susu84 Re: bez przesady 26.10.07, 10:19
                autobus to nie mops, ale nie limuzyna. tuttaj nie ma "płacę i
                wymagam", bo sorry, za ile płacisz, za tyle wymagasz. jesli kupisz
                sobie samochod albo jedziesz taksowka, to mozesz wybrzydzac na
                zapachy, ale autobus to komunikacja PUBLICZNA, a wiec dla
                wszystkich, pod warunkiem ze nie sa zagrozeniem w bezpośredni sposob.
                ale moim zdaniem chodi tu o cos innego. polacy nie lubia ludzi w
                ogole. polacy zakladaja, ze masz zle intencje, polakom jest dobrze,
                gdy ktos jest cicho i sie nie wychyla, wtedy TOLERUJĄ. oburza ich
                nie tylko smród, ale np głośny śmiech albo -uwaga- obcy język w
                publicznych miejscach. zawisc? nieufnosc? nie wiem ,dlaczego tak
                jest, ale jest.
                • dmf13 Re: bez przesady 26.10.07, 11:07
                  nie no spoko,smrod jes super i jest ok w stosunku do wspolpasazerow
                  smirdziec
                • plaszcz "Spieprzaj Pan" tego nauczył polaków kaczyński 26.10.07, 11:22
                  ___tego uczyla poprzednia władza pis
                  kazdy widzial jak prezydent krzyczy na bezdomnego "spieprzaj pan"
                  a inny podpity bezdomny dostaje wyrok, za to ze nawymyslal na kaczynskiego :)
                  • kroliklesny Re: "Spieprzaj Pan" tego nauczył polaków kaczyńsk 26.10.07, 12:42
                    Krzyczl "spie.. dziadu", a nie lagodnie " sp. pan". Zgroza!
                • kroliklesny Re: bez przesady 26.10.07, 12:40
                  Masz racje, ale jeszcze duzo wody uplynie, zanim Polacy wylecza
                  swoje kompleksy i zaczna okazywac wspolczucie "innym".
                  Pozdrowienia!
                • maroo7 Re: bez przesady 26.10.07, 13:01
                  Jak sam słusznie zauważyłeś, autobus jest śrdkiem komunikacji
                  publicznej. To jednak nie oznacza, że jest on ogólnie dostępny. Żeby
                  nie jechać autobusem BEZPRAWNIE należy spełnić kilka warunków.
                  Między innymi zapłacić za przejazd, a także przestzegać regulaminu
                  komunikacji miejskiej, który mówi wyraźnie, że kierujący pojazd ma
                  prawo odmówić przejazdu osobom wydzielającym przykrą woń (czy jak
                  tam inaczej pięknie to określili).
                  I po co cała dyskusja?
                  • ready4freddy Re: bez przesady 26.10.07, 14:15
                    a jakze, zaplacic. to cale abecadlo z CBA mogloby sie przydac. zatrzymac autobus
                    i zrobic "audyt", ciekawe ilu wypachnionych mialo bilet. i wtedy krotka pilka -
                    nie masz biletu? wypier..laj!
              • ewa.linek Człowiek a menel 26.10.07, 14:10
                Jak mi powiesz gdzie leży granica między człowiekiem a menelem, to też Ci
                podziękuję. Och, naprawdę dużo nowego się można nauczyć na tym forum.
            • adrian_marcato Re: bez przesady 26.10.07, 12:56
              Chory wybral chorobe??????Bredzisz Wasc jak potluczony.Zgadzam sie
              ze sa bezdomni, ktorym taki tryb zycia odpowiada, ale czy od samego
              poczatku byl to ich wolny wybor?Rozumiem, ze uwazasz iz wiedli mega
              szczesliwe zycie i nagle pewnego poranka wpadl im do glowy pomysl:"A
              moze by tak zostac menelem?"Mam wrazenie ze jestes nieco "odklejony"
              od rzeczywistosci i nigdy jeszcze po dupie od zycia nie dostales.
          • gadery Re: bez przesady 26.10.07, 08:06
            Proponuję aby zaczął Pan ich zapraszać do siebie a nie uszczęśliwiać innych na
            siłę. Jak czytam Pana posta to dochodzę do wniosku, że jest Pan typowym
            samarytaninem który wie lepiej jak się powinni inni zachowywać a sam ucieka od
            odpowiedzialności.
            Ja jestem za tym aby ich wywalać z autobusów, aby ich wyrzucać ze stacji
            dworcowych i innych miejsc. To jest jedyna metoda na to aby zrozumieli jak nisko
            upadli i w końcu zgłosili się do organizacji charytatywnych zajmujących się
            pomocą takim ludziom (jak to ktoś ładnie powiedział: przestali odtrącać
            wyciągniętą do nich rękę). Większość bezdomnych jeżdżących autobusami nie chce
            tej pomocy bo zwykle wymagana ona od nich wyrzeczeń (najczęściej zakaz picia
            alkoholu, rzadziej brak chęci do pracy) i bez jakiegoś bodźca nigdy się o nią
            nie zwróci.
          • leonc Z własnej winy! 26.10.07, 08:14
            Każdy jest kowalem swojego losu. U mnie po osiedlu kręci się kilku takich,
            proszących o datki. Proponowałem im fizyczną (ale niezbyt ciężką pracę) -
            porządkowanie działki, wykopanie krzaczków, zagrabienie itp. W 2 godziny można
            było zarobić 100zł. Próbowało trzech gości, wszyscy trzej po ok. godzinnym
            symulowaniu pracy, prosiło o 5-10zł na jedzenie - odmawiałem, mówiąc, że
            umawialiśmy się na zapłatę po skończeniu pracy. Proponowałem w zamian jedzenie:
            2 bułki i herbatę. No i w tym momencie rezygnowali.
            Tu nie chodzi o to że nie ma pracy, i o to że ktoś jest chory fizycznie.
            Problemem jest inna choroba: brak samodyscypliny.
            • aja74 Re: Z własnej winy! 26.10.07, 08:24
              Masz racje. Kazdy jest kowalem swego losu. Tyle ze nie kazdy menel
              musi byc zaraz obibokiem. Znalem jednego takiego, lajza jakich malo
              i nie wazne mu bylo gdzie sie polozy i czego napije, ale ...
              Podejmowal sie kazdej roboty, u jednego lekarza zajmowal sie ogrodem
              i pilnowal CO. Do tego jak ktos potrzebowal kogos do pracy fizycznej
              to na niego mogl liczyc. Mimo ze ten czlowiek moglby wyzyc z tego co
              zarobi wolal sie upijac i zyc w warunkach nie do pozazdroszczenia.

              Co do komunikacji miejsckiej, jak mi przestalo odpowiadac jezdzenie
              MZK to wybralem dochodzenie do pracy piechotka 4km rano 4
              spowrotem. POwoli spokojnie bez nerwow i czas w drodze na
              przemyslenia :))

              pozdrawiam
              AJA
            • pan-kabak A teraz pytanie do dziennikarza 26.10.07, 09:25
              Ile razy podwoził takie osoby swoim samochodem?
              Bo, jak sądzę, komunikacją miejską nie jeździ.
              Łatwo jest być miłosiernym na cudzy koszt.
              • metaha Re: A teraz pytanie do dziennikarza 26.10.07, 10:08
                Pan dziennikarz nigdy nie korzysta z transportu publicznego,
                podobnie jak jego szef Pan Michnik. Oni chca tylko utrudnic zycie
                ciezko pracujacym normalnym ludziom, ktorzy korzystaja z autobusow
                czy tramwajow. Jak Pan Michnik tak kocha meneli, to niech zamieni
                redakcje GW i swoje apartamenty na schronisko dla meneli...
            • maroo7 Re: Z własnej winy! 26.10.07, 13:05
              Panie leonc, biorę tę robotę. Poważnie. maroo7@gazeta.pl
              • leonc Już zrobione 26.10.07, 13:23
                Sam musiałem poszaleć z grabkami.
                Ale na wiosnę na pewno się odezwę.
                Pozdrawiam
          • bogdan4346 Re: bez przesady 26.10.07, 08:59
            Czytam i podziwiam Tych o gołębim sercu gdy rozprawiają o zdarzeniu
            w którym nie brali udziału.Otóż POLSKA SOLIDARNA czy KATOLICKA niema
            nic do rzeczy brudni, zapchleni czy zaćpani albo zachlani nie mają
            czego szukać w środkach masowej komunikacji, sklepach kościołach,
            muzeach itp. Gdyby niebyło społecznego przyzwolenia na to ich
            zachowanie to gdyby niemógł kupić berbeluchy gdyby niedostał datków,
            jedzenia toby został zmuszony do pofatygowania się codziennie do
            punktów gdzie mogą się umyć ogolić i oprać oraz uzyskać pomoc
            medyczną.Ci wszyscy, którzy tak ubolewają jakoś nie zaproponowali mu
            łazienki w swoim domu i talerza strawy oraz zrobienia opatrunku czy
            wyprania jego brudnej a może i zawszonej odzieży. Dlatego przestańmy
            F I L O Z O F O W Ć i zacznijmy wreszcie wymagać od Nich minimum
            przyzwoitości to może pewien procent z nich uporządkuje swoje życie
            a inni będą zmuszeni dostosować się do minimum wymogów
            społeczenstwa.I nie należy porównywać ludzi do esesmanów samemu nic
            dla nich nie robiąc jest to poprostu obrzydliwe.
            • zdzisiek66 Re: bez przesady 26.10.07, 09:27
              Polska solidarna i katolicka ma tu dużo do rzeczy, bo zakłada takie
              właśnie podejście. Pogarda, spieprzaj dziadu i kopa w tyłek.
              Natomiast takie podejście:
              "zaproponowanie mu łazienki w swoim domu i talerza strawy oraz
              zrobienia opatrunku czy wyprania jego brudnej a może i zawszonej
              odzieży"
              to zupełnie inna sprawa, postawa głeboko chrześcijańska. Tak podobno
              robił Jezus i prosił tych, którzy w Niego uwierzyli: idźcie i
              czyńcie podobnie. Najwyraźniej polscy solidarni katolicy wierzą w
              jakiegoś innego Jezusa, który zatykałby nos i kopniakiem wyrzucał
              meneli z autobusu.
              Natomiast co do twoich bogdan poglądów, że każdy odpowiada za swój
              własny los i trzeba od każdego wymagać minimum współpracy w
              wyciąganiu z dołka, to z grubsza się zgadzam. Mam nadzieję, że
              zdajesz sobie sprawę, że to element dokttryn tych obrzydliwych
              liberałów :)

              Pewnie jesteś jakimś oligarchą albo innym
              • comrade Re: bez przesady 26.10.07, 09:57
                > Polska solidarna i katolicka ma tu dużo do rzeczy, bo zakłada takie
                > właśnie podejście. Pogarda, spieprzaj dziadu i kopa w tyłek.
                > Natomiast takie podejście:
                > "zaproponowanie mu łazienki w swoim domu i talerza strawy oraz
                > zrobienia opatrunku czy wyprania jego brudnej a może i zawszonej
                > odzieży"
                > to zupełnie inna sprawa, postawa głeboko chrześcijańska. Tak podobno
                > robił Jezus i prosił tych, którzy w Niego uwierzyli: idźcie i
                > czyńcie podobnie. Najwyraźniej polscy solidarni katolicy wierzą w
                > jakiegoś innego Jezusa, który zatykałby nos i kopniakiem wyrzucał
                > meneli z autobusu.

                Znaj proporcje, i patrz z pewnym dystansem drogi panie... Polecam przeczytać
                "Przygody Hucka" Marka Twaina... Tam jest opisany absolutnie GENIALNIE wątek jak
                często działa mechanizm takiej jednostronnej pomocy jeśli nie ma siły woli po
                stronie menela zeby wydsotać się z menelstwa...

                W skrócie: Ojciec tytułowego Hucka, pijak i włóczęga, zostaje "nawrócony" przez
                pastora, przysięga ze łzami w oczach ze nic juz nie wypije, ze wie że błądził
                itd itp. pastor zaprasza go do domu, poznaje z żoną, wydaje się że człowiek
                zaczął nowe życie, a następnego dnia, jak tylko dostaje jakieś pieniądze to leży
                schlany w rowie.

                Samarytańska pomoc nie ma zadnego sensu jeśli sam poszkodowany nie ma
                autentycznej woli wyjścia ze swojej sytuacji. Moze Jezus mógłby cud uczynić i
                cos przestawić w mózgu takiego człowieka zeby rzeczywiscie ta wola sie pojawila,
                ale większosć ludzi niestety nie jest Jezusami i takich cudów nie potrafi
                zdziałać. Niektorzy ludzie są po prostu już tak zdegenerowani że pomóc się im po
                prostu NIE DA. Innych - trzeba byłoby objąć długotrwałą terapią przez
                profesjonalistów zeby naprawde jakieś pozytywne skutki spowodować. Proponowana
                akcja "krótkoterminowa" tj. zaproszenie do domu, okazanie miłoścui, wypranie
                ubrania, wykąpanie takiego i wypuszczenie z błogosławienstwem bozym i 10 zł "na
                jedzenie" poskutkuje tylko tym ze za pol godziny w rowie będzie leżał czysty,
                ogolony i w wypranym ubraniu menel, a obok dwie puste buteleczki po winku za 5
                zł. Sorry.
                • zdzisiek66 Re: bez przesady 26.10.07, 11:46
                  Samarytańska pomoc jest moralnym obowiązkiem każdego chrześcijanina.
                  Nawet jeśli jej skuteczność jest obiektywnie niewielka, co do czego
                  chętnie się zgodzę. Każdy chrześcijanin ma też obowiązek kochać
                  swojego bliźniego, nawet, a wręcz szczególnie, jeśli ten bliźni jest
                  obrzydliwym, śmierdzącym menelem.
                  • kukoc Re: bez przesady 26.10.07, 13:41
                    ja miałem kiedyś wątpliwą przyjemnośc podróżować z bezdomnym w przedziale z
                    Katowic do Opola, zapłaciłem za bilet 50 zł, a ten jegomość jechał na frajer,
                    nikt nie interweniował, że jest w przedziale "pachnący inaczej", wyłożył się na
                    siedzeniu, zrobił sobie biesiadę, otworzyliśmy okno, na co bezdomny wyraźnie
                    zdenerwowany powiedział, żeby k...wa zamknąć to okno bo mu zimno, akurat pociąg,
                    którym jechałem był przeładowany, ten jegomość zajmował 4 miejsc a ludzie
                    posiadający bilet stali na korytarzu, na szczesci9 pojawił się konduktor i
                    wyprosił tego dzentelmena.
                    Jestem chrześcijaninem, ale normalnym, nie wypisuje bzdur na forum, jaki to ja
                    miłościwy nie jestem w stosunku do bezdomnych, a do swojego domu nie wpuśiłbym
                    takiego człowieka.
                    • zdzisiek66 Re: bez przesady 26.10.07, 15:35
                      Te wg ciebie bzdury już wypisano w takiej starej książce Biblia Nowy
                      Testament czy jakoś tak. Ta książka jest o niejakim Jezusie, który
                      włóczy się po świecie i robi oraz wygaduje różne dziwne i nieżyciowe
                      rzeczy. Chodzi mu o to, żeby kochać bliźniego swego, pomagać innym,
                      nadstawiać drugi policzek i różne takie teksty typu "coście uczynili
                      najmniejszemu z was, mnie żeście uczynili" i "byłem spragniony a nie
                      napoiliście mnie, byłem głodny a nie nakarmiliście mnie" czy coś w
                      tym guście. Dokładnie nie pamiętam, bo ja niewierzący.
                      Natomiast ty pewnie w ogóle tej książce nie słyszałeś, bo
                      jesteś "chrześcijanin, ale normalny". Polecam lekturę, bo ta cała
                      Biblia jest chyba jakoś luźno związana z chrześcijaństwem, tylko
                      raczej tym chrześcijaństwem nienormalnym.
                      • aleef Re: bez przesady 26.10.07, 17:47
                        nie mieszaj Biblii do tego, jakbyś choć trochę się orientował to Jezus pomagał
                        tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebowali, nie odrzucali jej, niestety, ale
                        większość bezdomnych pomoc taką odrzuca, ja z wielką chęcią podziele się z
                        biednym czy bezdomnym chlebem, ale niekoniecznie muszę cierpieć w autobusie,
                        pociągu czy tramwaju za to, że ktoś nie używa wody i mydła, jakbyś też nie
                        wiedział za przejazdy komunikacją zbiorową pobiera się opłaty, chyba że jeżdzisz
                        darmobusem do hipermarketów, taki bezdomny biletu z pewnością nie ma.
                        Mieszkam w mieście wojewódzkim i kilka razy zdarzyło mi się podróżować z
                        bezdomnymi,m tylko byli oni czyści, nie śmierdziało od nich i taka osoba nikomu
                        nie przeszkadzała, gorzej jak się trafi brudny lub pod wpływem alkoholu.
                        Ciekawy jestem czy Ty miłościwy usiadłbyś obok bezdomnego, który ostatnio
                        zażywał kąpieli miesiąc temu czy 2 tygodnie temu i jechał przez 20 - 30 minut
                        • zdzisiek66 Re: bez przesady 26.10.07, 22:57

                          > nie mieszaj Biblii do tego, jakbyś choć trochę się orientował to Jezus pomagał
                          > tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebowali
                          Faktycznie słabo się orientuję, znaczy się Jezus obwąchiwał biedaków zanim im
                          pomógł? Czy też może łączył się ze swym Ojcem upewniając się, czy pomocy nie
                          odrzucą?
                          > Ciekawy jestem czy Ty miłościwy usiadłbyś obok bezdomnego, który ostatnio
                          zażywał kąpieli miesiąc temu
                          Bym nie usiadł, ale ja chrześcijanina nie udaję.

              • metaha Re: bez przesady 26.10.07, 10:09
                Wpusicl bys takiego menela do mieszkania, a pozniej wydalbys majatek
                na jego odrobaczenie... :(
              • h_anna Re: bez przesady 26.10.07, 10:14
                Ciekawa jestem ile bezdomnych przewinelo si przez twoja lazienke i
                jadalnie?pochwal się
                • zdzisiek66 Re: bez przesady 26.10.07, 11:40
                  Żaden. Czasem tylko dam 2 zł skacowanemu menelowi, jeśli szczerze
                  powie, że potrzebuje na klina. Ale ja nie roszczę sobie pretensji do
                  bycia chrześcijaninem. Raczej bliżej mi do umiarkowanie liberalnego
                  podejścia, co wyraźnie napisałem wcześniej.
              • atur22 Re: bez przesady 26.10.07, 11:31
                Katolicyzm w pelnym wydaniu: pogarda dla slabszych, , inaczej ubranych,
                smierdzacych i do kosciola nie chodzacych. Jak to wiekszosc katolikow sadzi ze
                nie mozna byc dobrym czlowiekiem bedac ateista,,,
                Mieszkam w UK i jest to niedopomyslania aby kierowca wyrzucil kogos z autobusu
                bo smierdzi albo nawet jest podpity!!! Zawsze sie jeszcze zapyta czy: ok pal? I
                jeszcze jedno, polskie obwinianie typu: sam sobie jest winien! Co? ze jest
                stary, schorowany i biedny??? Nie kazdy ma tyle szczescia w zyciu co my... a i
                kto wie czy nie skonczymy kiedys na ulicy proszac: change please..
                Artur UK
            • ramkin Re: bez przesady 26.10.07, 11:17
              Szanowny dyskutancie i pozostali!
              Jedyne, co ma do rzeczy w całej sprawie, to czy wspomniany nieprzyjemnie
              pachnący pasażer opłacił swój przejazd albo miał stosowny dokument
              stwierdzający, że tej opłaty uiszczać nie musi. Bo tylko na tej podstawie, skoro
              nie zachowywał się arogancko i nie zagrażał bezpieczeństwu jadących, można go
              było wyprosić z autobusu. Owszem, śmierdzi, sama nie raz jechałam w towarzystwie
              takiego człowieka. Ale ma do tego prawo czy to się komu podoba, czy nie. Bo
              takie są PRZEPISY.
          • szoszan Re: bez przesady 26.10.07, 09:33
            Adrian, nie przejmuj się.Zawodowo pracujemy(ja, część mojej rodziny
            i moje koleżanki) z bezdomnymi i opuszczonymi, opuszczonymi także
            przez rodziny w kraju, który rodzinę i związane z nią wartości
            wynosi na najwyższe piedestały.I to nie jest tak, że tylko ci
            bezdomni wybierają taki styl życia(to bardzo złożony problem
            wyboru), ale i ich rodziny b.często(95% przypadków w mojej praktyce
            zawodowej)wybierają zimną obojętność, często wrogość i nie stać ich
            nawet na podstawowe i wymagane prawem gesty jak np.kontakt z
            lekarzem czy pracownikiem socjalnym, dostarczenie podstawowych
            środków higieny i choćby plastikowego kubka do picia.
            Bardzo mi się podaba Twój post Adrianie.
            Jeśli zaś chodzi o problem uciążliwych pasażerów to doprawdy jest w
            tym kraju jeszcze straż miejska czy nadzór ruchu wydaje mi się,że o
            wiele szybciej można ten problem rozwiązać odwożąc bezdomnego do
            schroniska, przytułku czy do Izby przyjęć szpitala psychiatrycznego
            niż wywalać kogoś w zimny dzień na przystanek.
            • metaha Winna jest "niewidzialna reka rynku" 26.10.07, 10:15
              Zarabiacie na patologiach kapitalizmu. Dobroczynnosc nic nie da.
              Nalezy tak zmienic system, aby kazdy widzial w nim miejsce dla
              siebie, i aby "niewidzialna reka rynku" nie wyrzucala ludzi na bruk,
              czyli poza nawias. Trzeba, aby kazdy, kto che pracowac mial prace, a
              i tez aby ci co nie chca pracowac i wybrali alkohol badz narkotyki,
              byli izolowani od spoleczenstwa, aby mu nie przeszkadzali.. I trzeba
              zwiekszyc podatki od najbogatszych, aby za nie finansowac opieke
              spoleczna dla chorych psychicznie i niezdolnych do pracy.
              • aron2004 Re: Winna jest "niewidzialna reka rynku" 26.10.07, 10:42
                na Kubie i w KRLD nie ma "niewidzialnej ręki rynku" a więc nie ma
                też ludzi brudnych i śmierdzących.
              • mojboze Re: Winna jest "niewidzialna reka rynku" 26.10.07, 10:57
                Przeszkadza mi smród w autobusie. Ale jeden śmierdzący od drugiego się różni.
                Pamiętam sytuację smrodu, który mnie wzruszył, i który usprawiedliwił
                śmierdzącego. Jechałam autobusem, w którym obrzydliwie śmierdziało kałem.
                Wszyscy odsunęli się od młodego człowieka, który był źródłem smrodu. Był czysty,
                trzeźwy, ale śmierdział. Ja znałam ten zapach, bo pracowałam w Centrum
                Onkologii, i wiem, co przechodzą ludzie, którym wycinają odbyt i jelito grube.
                Ale cały autobus psioczył i złorzeczył, jaki ten chłopak jest niewychowany,, i
                że jak ktoś się nie myje, to powinien chodzić na piechotę. Razem z nim pokonałam
                drogę z przystanku do pracy, tzn, on jako pacjent. Ze łzami w oczach powiedział,
                że nie stać go na taksówkę, i jak mu strasznie przykro, że tak przeszkadza
                ludziom. Powiedziałam, że mi jest przykro za tych ludzi.
                Opamiętajcie się! Pijanego menela bez biletu też bym chętnie wyrzuciła z
                autobusu, ale skąd do cholery taka znieczulica? Co się z wami stanie, jak wam
                coś wytną, i to wy będziecie śmierdzieć!
                Łatwo mówić o prawach do czystego powietrza, higienie i obrażać samarytanów, jak
                sie jest młodym i zdrowym. Ja samarytanką nie jestem i dlatego życzę wam,
                abyście kiedyś doznali podobnego upokorzenia co ten chłopak,, choć mam nadzieję,
                że nie powodu raka.
        • pazzza Re: bez przesady 26.10.07, 09:25
          czy zawsze brudny znaczy nosiciel "choróbska" czyści tez są chorzy i
          jakoś ich nikt nie wyprasza z autobusu, a jak komuś nie pasuje to
          zawsze moze jechac taksówką, w koncu autobus jest publiczny i może
          do niego każdy wsiąść.
          • metaha Re: bez przesady 26.10.07, 10:15
            Nie kazdy ma na taksowke. A przepisy wyraznie mowia o osobach
            cuchnacych i budzacych odraze...
            • kroliklesny Re: bez przesady 26.10.07, 12:53
              metaha napisała:

              > Nie kazdy ma na taksowke. A przepisy wyraznie mowia o osobach
              > cuchnacych i budzacych odraze...
              NO TO ZMIENIC PRZEPISY! Odraze budzisz Ty, swoim podejsciem do
              blizniego! Szczerze Ci zycze, zebys kiedys popuscila w tramwaju,
              albo autobusie - ale bedzie Ci fajnie!!!
        • ashkoo Re: bez przesady 26.10.07, 11:38
          Co za głupie gadanie - co z tego, że są takie miejsca, że można się umyć? Może
          ten człowiek nie wiedział o tym? A może po prostu nie miał ochoty się umyć? idąc
          Twoim tropem, można by połowę ludzi wyprosić z autobusu - spoconego pana, osrane
          za przeproszeniem niemowlę, panią ze zbyt mocno wyperfumowaną szyją. prawda jest
          taka, że nie możecie znieść widoku ludzi innych niż Wy, NORMALNI - pffff.
          • gosiekkk bez przesady z ta higiena 26.10.07, 13:37
            Swieta racja! Moze ten gosc po prostu chcial smierdziec wszystkim innym
            ludziskom. Trzeba to uszanowac! Brudowi, jako "odmiennosci" nalezy sie
            tolerancja...- wlasnie to wyrazasz w swojej wypowiedzi.

            A ja na to - OK, niech facio smierdoli jak chce, ile wlezie, jak popadnie, z
            prziodu, z tylu, po srodku, itp, itd, ale niech smierdoli TYLKO SOBIE, a nie
            innym, jezeli wybral skrajne brudastwo. Wolnosc smrodzenia tego pana konczy sie
            tam, gdzie zaczyna sie wolnosc innych wspolpasazerow autobusu... :-]
            • ashkoo Re: bez przesady z ta higiena 26.10.07, 15:55
              Tak, dokładnie tak - koleś miał prawo śmierdzieć. Był stary, chory, bezdomny =
              miał prawo nie być umyty.
              • gosiekkk Re: bez przesady z ta higiena 26.10.07, 20:38
                Nie rozumiemy sie. On mial PRAWO smierdolic wylacznie SOBIE, a nie zatruwac
                zycia innym. BTW ten smrod musial byc rzeczywiscie NIEZIEMSKI, skoro pasazerowie
                zareagowali w ten sposob. Niejeden raz juz jechalam w autobusie z
                menelopodobnymi osobnikami, wokol ktorych unosil sie jakis tam zapaszek, ale na
                szczescie na TAKI bukiet smrodu nie trafilam. Ani ja, ani inni pasazerowie nie
                domagali sie wyrzucenia kogos tam z autobusu, a gdzie by tam. Wniosek - ludzie,
                MYJTA SIE, chocby minimalnie... :-]
        • kopow Re: bez przesady 26.10.07, 12:11
          Czyżby? naprawdę zyjemy w tak "opiekuńczym" państwie? o wysokim
          zapleczu socjalnym? a może ze Szwecji jesteś?
        • moniska7 do zuper 26.10.07, 12:52
          Nie każdy przykry zapach wynika z braku higieny. Czasem odór wynika
          z choroby. Nie życzę nikomu , żeby był piętnowany przez to , że np.
          posiada stomię wydalniczą czy też cierpi na inne schorzenia.
          A jeśli mówimy o smrodku z braku higieny , to nie dotyczy on tylko
          bezdomnych , ale też leniwych i takich co to lubia swój "zapaszek".
          Znam kilku takich co maja wodowstręt i praniowstręt , a uważają się
          za poważane osoby. A takiemu to już mało kto zwróci uwage , że
          śmierdzi.
          • gosiekkk Re: do zuper 26.10.07, 13:39
            To moze Ty zwroc. Uwage. Ze ci Twoi znajomi smierdola na kilometr, ze od nich
            wali... Skoro nikt inny tego jeszcze nie zrobil, a Ty sie poczuwasz. Do tego.
        • krawiec6661 Re: bez przesady 26.10.07, 22:24
          Ten facet mogl miec faktycznie chore nogi. Sa rozne choroby sprawiajace ze
          czlowiek capi. Chodzi tylko o to, ze jesli ktos sie mieni "nasladowca Jezusa"
          czyli chrzescijaninem, to powinen przynajmniej starac sie zachowywac tak, jak
          zachowalby sie Jezus. Myslisz ze szydzil by sobie z goscia a potem go wywalil z
          autobusu?
      • erzbischof Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:05
        to byli napewna "WIERNI SLUCHACZE RADIA MARYJA I WIDZOWIE TV TRWAM"
        stosujacy sie do wytycznych OjDyra, Pisma Sw, nauki o milosierdzi
        itp itp itp
        • elpukatore Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 09:19
          Skąd wiedziałeś że to wierni słuchacze radia ma ryja... i ojca dyrektora.. a
          może to światli europejczycy czytelnicy gazety wyborczej i wyznawcy lewicowego A
          kwaśniewskiego i jego żony obrończyni stłamszonych boskiej Joli.. a może to
          wyznawcy twierdzenia by żyło się lepiej i aby im było lepiej w autobusie
          wywalili niepachnącego pasażera....
        • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 31.10.07, 09:04
          erzbischof napisała:

          > to byli napewna

          eee to byli no ci, jak im tam, no ... cykliści!! i Ormianie
      • gosiekkk Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 08:12
        A co do tego ma Polska solidarna? Przeciez sa schroniska, sa miejsca, gdzie
        mozna sie przynajmniej wymyc, przeprac rzeczy czy zglosic po pomoc, jezeli jest
        sie bezdomnym... Dlaczego inni ludzie maja rzygac w autobusie, bo ktos inny tak
        przerazliwie i niewyobrazalnie smierdzi, poniewaz ostatnio kapal sie na
        Wielkanoc? W roku 1952...
        Co ma do tego milosierdzie?... Zreszta jak przeczytales artykulik do konca to
        wiesz, ze wonny pan, ktorego wysiudano z autobusu, a ktorego wszyscy tak teraz
        zaluja, propozycje jakiejkolwiek pomocy odrzucil. Widocznie dobrze mu z tym
        smrodem i z innymi atrakcjami...
        Poza tym - tak BTW - ciekawe, ile Ty bys wytrzymal obok takiego jegomoscia i czy
        zaprosilbys go do domu na obiad?...
        • no_elle Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 08:42
          a może on właśnie jechał do takiego schroniska. A że był bezdomny, to nie miał
          nic ze sobą nawet kurtki na grzbiecie. A przecierz jest tak przyjemnie paradować
          po ulicy w październiku w samej koszuli. A że odrzucił pomoc, może wstyd mu
          było, że jest zależny od innych ludzi, może ma też swoją dumę.

          A może był chory i jechał do szpitala.


          Czy Hitler przypadkiem też nie tępił ludzi bezdomnych, bo byli złymi
          jednostkami społecznymi.


          Jak czytam wpisy na forum to jest mi naprawdę przykro i wstyd za ludzi którzy
          piszą, że to jego wina. Że ci pasażerowie dobrze zrobili. A gdyby ten człowiek
          zasłabłby w autobusie, to czy wezwali by pogotowie czy po prostu wyżucili go z
          autobusu jak śmiecia???
          • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 09:19
            no_elle napisała:
            >
            > Jak czytam wpisy na forum to jest mi naprawdę przykro i wstyd za ludzi którzy
            > piszą, że to jego wina.

            A mnie byłoby wstyd, gdyby społeczeństwo nie umiało stanowczo przeciwstawić się
            takim napaściom. Bo przecież atakowanie smrodem współpasażerów to terroryzm.
            Jakby ci jakaś fabryka pod domem smrodziła to byś zaraz się podłączył do
            protestu albo wyprowadził. Ci ludzie bronili się przed napaścią porównywalną z
            tym jakby ktoś wszedł do autobusu i wrzeszczał przeraźliwie albo rozpylał coś w
            powietrzu. Niby nikt od smrodu nie umarł? to po co wietrzysz mieszkanie?
            • no_elle Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 09:30
              > A mnie byłoby wstyd, gdyby społeczeństwo nie umiało stanowczo przeciwstawić
              się takim napaściom.Bo przecież atakowanie smrodem współpasażerów to terroryzm.

              To zależy jaki zapach uważasz za smród. Rozumiem zapach bezdomnego, ale dla mnie
              smrodem jest zapach chanel nr 5, ale jakoś nie żądam wysadzenia pani która ich
              używa. Czy ona też jest terrorystą?

              Mam znajomego diabetyka, jeżeli zapomni on o lekach, i zbliży się do granicy
              śpiączki cukrzycowej to wtedy jego zapach przypomina jakby tydzień balował i
              jeszcze niewytrzeźwiał. Zgodnie z tym, można go wywalić z autobusu za terroryzm
              zapachowy i niech na przystanku umrze, bo nikt mu nie pomoże a raczej zostanie
              nazwany pijakiem.


              Nie wiadomo czy ten człowiek też nie był chory.
              • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 10:20
                Jak byl chory to powinien wezwac pogotowie. Pogotowie mozna wezwac
                za darmo...
                • mojboze Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 11:07
                  metaha napisała:

                  > Jak byl chory to powinien wezwac pogotowie. Pogotowie mozna wezwac
                  > za darmo.

                  Obowiązkiem pasażerów bylo zapytać, czy nie jest chory i w razie oznak choroby
                  wezwać pogotowie. Na tym polega życie w społeczeństwie. Załóżmy, że była
                  faktycznie chory, miał się doczłapać do budki, znaleźć sprawny telefon i sam
                  wezwać pogotowie?
                  Czy jak do autobusu wejdą kibicie, którzy stanowią faktyczne zagrożenie dla
                  pasażerów, też tak krzyczysz, że zapłaciłeś za bilet i masz prawo jechać w
                  spokoju, a ich powinno się odizolować?
                  • mrzorba Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:03
                    Wtedy wzywam policje!
                • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:01
                  metaha napisała:

                  > Jak byl chory to powinien wezwac pogotowie. Pogotowie mozna wezwac
                  > za darmo...
                  Ganiasz w pietke!
                  Czlowiek mial prawo jechac autobusem, mial czy nie mial bilet- to
                  sprawa kierowcy/ kontroli biletow, a nie Twoja. Autobus jest
                  publiczny.
                  Ty mialas prawo WYSIASC, jezeli Ci przeszkadzal, co zapewne i
                  uczynilabys, gdyby wsiadla banda ludzi z np. radiem maryja na calego
                  i ta muzyka/ audycja by Ci przeszkadzala. Podejrzewam, ze z
                  takimi "radiowcami" bys sie nie klocila, tylko wlasnie wysiadla.
                  A Ty chwalisz kopanie lezacego!!
                  A moze Ciebie ktos (albo zycie) skopie jutro i nikt sie nad Toba nie
                  ulituje?! I radio maryja nie zaplacze?! I ojciec dyro nie pozaluje?!
                  • mrzorba Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:05
                    Jak nie mial biletu, to OKRADAL tych, co placa za bilet? Czy
                    naprawde pochwalasz zlodziejstwo? Jak sie litujesz nad bezdomnymi,
                    to im kup domy!
                    • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:21
                      Lituje sie, tak jak lituje sie nad kazdym z tych slabszych, co im
                      zycie albo inni ludzie dokopali.
                      A lituje sie, bo jestem czlowiekiem, a nie malpa ("spie.. dziadu").
                      Nie ja, ale wlasnie dojrzale demokratyczne spoleczenstwo powinno
                      takim ludziom zapewnic godziwy dach nad glowa, i na to powinna isc
                      czesc moich podatkow, a nie na auta dla mamusi wlasciciela kota.
                      Tym sie rozni demokracja od demokracji paczesiowskiej!
                      A co do biletu- ja zakladam ze takowy ten pan posiadal. Zawsze
                      zakladam niewinnosc. To tylko ziobru wszystkich podejrzewal i
                      nagrywal.
                      A teraz rzuc kamieniem, jezeli sam jestes perfekt i bez winy!
                  • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:19
                    >Ty mialas prawo WYSIASC, jezeli Ci przeszkadzal, co zapewne i
                    > uczynilabys, gdyby wsiadla banda
                    Cooo?!! JA mam wysiadać, to ja śmierdzę, czy ten śmieć? Może cały autobus dla
                    niego, niech sobie jeździ ze swoim smrodem, a reszta obywateli na piechotę. To
                    on miał obowiązek się umyć, a ja mam prawo nie tolerować ataku smrodem.
              • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 10:35
                no_elle napisała:

                > To zależy jaki zapach uważasz za smród. Rozumiem zapach bezdomnego, ale dla mni
                > e
                > smrodem jest zapach chanel nr 5, ale jakoś nie żądam wysadzenia pani która ich
                > używa.

                Oj dziecko, dziecko, nie wiesz jak śmierdzi bezdomny. Nie znasz życia. Tu żaden
                channel nie ma startu.
                • no_elle Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 11:29
                  Wiem jak śmierdzi bezdomny, bo mam z nimi kontakt. Wiem jak czasami jest im
                  trudno się przełamać i poprosić o pomoc. Jak np. pewien pan Edward który ma 72
                  lata. Był nauczycielem w liceum. Kiedy zmarła jego żona, nie chciał mieszkać sam
                  więc sprzedał swoje mieszkanie i zamieszkał z dziećmi. Kochane dzieci
                  tolerowały go tak długo, jak był im potrzebny. Potem zostały zmienione zamki w
                  drzwiach a kochany tatuś umieszczony w najtńszym domu opieki. W końcu wyladował
                  na ulicy. Stara się być zawsze czystym i uprzejmym, ale to niezawsze się udaje.
                  Co ma zrobić kiedy traktuje się go przedmiotowo jak śmiecia, bo nie ma stałego
                  miejsca zamieszkania a ubrania nie pachna najnowszym perfumem.

                  Co do zapachu chanel- to jest różnica pomiędzy kobietą która uzyje go
                  delikatnie i tą która wyleje na siebie całą butelkę. Mam problem z tym zapachem
                  bo wywołuje u mnie kaszel. I teraz pytanie skoro i ja mam bilet na autobus i ta
                  pani to która z nas powinna wysiaąć z autobusu bo przeszkadza pasażerom.
                  • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 12:10
                    no_elle napisała:

                    > Mam problem z tym zapache
                    > m
                    > bo wywołuje u mnie kaszel. I teraz pytanie skoro i ja mam bilet na autobus i ta
                    > pani to która z nas powinna wysiaąć z autobusu bo przeszkadza pasażerom.

                    Jeśli ten zapach jest nie do zniesienia dla większości (a w opisywanym przypadku
                    dla wszystkich) pasażerów, to powinna wysiąść, to oczywiste. A nie terroryzować
                    swym aromatem resztę otoczenia. Inaczej otoczenie będzie musiało się bronić.
            • card411 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 10:01
              Juz to pisalem, ciekawe czy byl(a)bys rownie pryncypalny(a) w swoich
              pogladach gdyby nie chodzilo o bezdomnego kaleke, ale o mlodziez w
              dresach. Oni uprawiaja o wiele gorszy rodzaj terroryzmu.
          • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 10:19
            Jak ktos ma dume, to nie pija win za 5 zl. Kto pozwala, aby menele
            krecili sie po miescie, zatruwajac zycie normalnym ludziom? Tylko
            osoby bardzo bogate, jak np. red. Michnik, ktore mieszkaja za murem
            i ochrona i jezdza limuzyna prowadzona przez szofera wstawiaja sie
            za zawszonymi menelami, bo wiedza, ze oni od tych meneli sa
            szczelnie odgrodzeni... :(
            • wdakra Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 14:30
              Jest wyraźnie napisane, że alkoholem od niego nie jechało, więc nie masz żadnych
              podstaw do twierdzenia, że pija wino za 5 zł.
          • gosiekkk Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 11:44
            Po pierwsze - jak sie nie ma kasy i srodkow, to sie "dume" chowa do kieszeni,
            tym bardziej, ze wspolpasazerka nie zaproponowala facetowi pomocy w jakis
            uwlaczajacy sposob...

            Po drugie - gdybanie, dokad on i po co jechal, na nic sie nie zda i do niczego
            nie prowadzi. Bo moze on wlasnie jechal po jabola, nigdy sie tego nie dowiemy,
            zreszta nie to jest wazne...

            Po trzecie wreszcie - przygarnij menela, jesli ci tak ich zal. O ile menel
            zechce laskawie zostac przygarniety, bo to wcale nie jest takie pewne...
            • ashkoo Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 12:19
              "jak sie nie ma kasy i srodkow, to sie "dume" chowa do kieszeni" - a to
              dlaczego?? Więc do dumy mają prawo tylko bogaci? Co Ty gadasz, dziewczynko...
              • gosiekkk Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 13:26
                Co ja mowie? Ano to, ze zamiast dumnie smierdziec, lepiej sie wymyc. Tym
                bardziej, ze nikt nie proponowal temu facetowi pomocy ponizajac go i obrazajac...

                A reszta - to tylko Twoja interpretacja. Moze tez wolalabys dumnie smierdolic
                naokolo, stojac z podniesionym czolem, zamiast isc do schroniska, domu pomocy
                itp i zwyczajnie poprosic o mozliwosc kapieli i kawalek mydla. Twoja sprawa
                • ashkoo Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 15:57
                  Pewnie, wywalenie go z autobusu nie było poniżeniem. Było aktem łaski.
                  • gosiekkk Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 26.10.07, 20:41
                    Czytaj ze zrozumieniem. Ta kobita, ktora proponowala mu pomoc, NIE WYRZUCILA go
                    z autobusu. Wysiadla za nim, zeby zaproponowac pomoc. I co? I jajo. O!
                  • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden menel 30.10.07, 16:07
                    ashkoo napisała:

                    > Pewnie, wywalenie go z autobusu nie było poniżeniem. Było aktem łaski.

                    No ludziska wewnątrz odetchnęli, żebyś wiedział jak to śmierdzi...
      • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 09:32
        anarcho-emeryt napisał:

        > To ta Polska "solidarna"? Katolicka z chrzescjanskim milosierdziem?
        > Speprzaj dziadu...

        Dlaczego ten śmierdziel nie miał miłosierdzia dla innych?
        • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 13:28
          bopin napisał:

          > anarcho-emeryt napisał:
          >
          > > To ta Polska "solidarna"? Katolicka z chrzescjanskim
          milosierdziem?
          > > Speprzaj dziadu...
          >
          > Dlaczego ten śmierdziel nie miał miłosierdzia dla innych?
          >
          GRZESZYL?
          • bopin Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 13:47
            kroliklesny napisał:

            > GRZESZYL?

            Azalisz był bez winy?
            • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 13:57
              bopin napisał:

              > kroliklesny napisał:
              >
              > GRZESZYL?
              >
              Azalisz był bez winy?

              > Nie wiedzial co czynil, odpusc mu! Amen!
              Pozdro!!!
      • hristoforos Re: Trudno zbawić cały świat !! 26.10.07, 10:03
        Przeczytałem większość wypowiedzi i zdaje mi się, że Ci ludzie którzy z takim
        oburzeniem piszą "jak można??", znajdując się obok takiego "dziada", sami
        chętnie wypchnęli by Jego z autobusu. Miałem okazję podróżować z podobnym
        pasażerem ,wprawdzie go nie wywaliłem za drzwi, ale to tylko dlatego, że zaraz
        wysiadałem. On cierpiał, a co z resztą pasażerów?? Pracując odprowadzam podatki
        po to, aby ktoś, kto chce pomagać takim ludziom, mógł się spełniać. A głośne
        krzyczenie,że JA POMAGAM, A WY?? , jest pozbawione sensu. Jeśli masz tak wielkie
        serce jeden z drugim i pomagasz z potrzeby ducha, chwała Ci za to, a ja nie po
        to wstaję rano,myję się, golę , zakładam czystą koszulę, żeby później cały dzień
        czuć na sobie czyjś smród. Kiedyś podwiozłem na "stopa" takiego "dziada", bo
        zrobiło mi się żal. Pozostawił mnie z ojszczanym siedzeniem w aucie i smrodem
        przez następnych parę dni. Dziękuję.
      • europa130 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:27
        anarcho-emeryt napisał:

        > To ta Polska "solidarna"? Katolicka z chrzescjanskim
        milosierdziem?
        > Speprzaj dziadu...
        <dwudziestu bogobojnych polskich katolikow ,won z europy zacofancy.
      • andrzej9927 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:34
        Tu nie chodzi o "spieprzaj dziadu" tylko o brak przyzwolenia. Co innego człowiek
        chory potrzebujący pomocy. Taki pewnie nie śmierdzi... w każdym razie nie tak
        działa na ludzi, a co innego ktoś nie akceptowany z powodów zafajdania,
        zarzygania i t.d. To jest odruch odrzucenia pewnego rodzaju postawy życiowej. W
        grupie zwanej społeczeństwem pewne zachowania mają prawo być nie akceptowane, a
        mowa, że jak nie chcesz żeby śmierdziało jedź taksówką, jest odwrotnością
        bardziej logicznego: jak śmierdzisz nie jesteś przystosowany do podróżowania z
        innymi,jedź taksówką. Czy ktoś wyobraża sobie kilkugodzinną podróż pociągiem lub
        samolotem z takim jegomościem? A to też przecież są środki komunikacji
        publicznej. Słyszy się często, że naród się nie myje, naród brzydko pachnie, że
        ktoś... jeden z drugim nie ma pewnie na mydło. Dbajmy więc o lepszy wizerunek i
        przestańmy się litować wtedy kiedy nie trzeba. Biednych trzeba wspomagać ale
        trochę wcześniej. Zanim wsiądą do tramwaju czy autobusu.
        • mojboze Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 11:16
          andrzej9927 napisał:

          > Tu nie chodzi o "spieprzaj dziadu" tylko o brak przyzwolenia. Co innego człowie
          > k
          > chory potrzebujący pomocy. Taki pewnie nie śmierdzi...

          Odsyłam do mojego posta powyżej.
          Ale swoją drogą, mam też inną historię z życia wzięta, tyle, że z przystanku,
          nie z autobusu. Na ławce leżał pijak, jak się zdawało. Nieprzytomny jak się
          zdawało. Mimo, że to centrum Warszawy, wszyscy odsuwają się jak najdalej.
          Przyznam ze wstydem, ja też. Mój znajomy podszedł do człowieka,pobieżnie go
          zbadał (po kursie pierwszej pomocy) i kazał mi wezwać pogotowie. Uniósł głowę
          tego człowiek, wybudził go, oddał swój sweter, aby go okryć. Gdy przyjechało
          pogotowie, powiedzieli, że mój znajomy uratował życie temu człowiekowi.
          Prawdopodobnie zasłabł, stracił przytomność na ławce, a jego organizm był już
          skrajnie wyziębiony (to był grudzień). Nikt mu nie pomógł, ani ludzie, ani
          policja, ani straż miejska, bo wszyscy uznali, że "śpiący" na ławce, to
          bezdomny, albo pijak. Śmerdział, bo podczas omdlenia popuścił mocz i kał.
          Naprawdę uważasz, że kwestia wizerunku narodu ma tu kluczowe znaczenie?
        • wdakra Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 14:39
          andrzej9927 napisał:

          > Tu nie chodzi o "spieprzaj dziadu" tylko o brak przyzwolenia. Co innego człowie
          > k
          > chory potrzebujący pomocy. Taki pewnie nie śmierdzi..

          Czyżbyś był przekonany, że choroby są źródłem boskiego aromatu, a zdrowie smrodu?
          Obawiam się, że jesteś w błędzie. Jest wielce prawdopodobne, że ten człowiek był
          chory i właśnie dlatego smierdział.
      • panpatafian Kampania GW: Zamień samochód na smród 26.10.07, 12:38
        Do serca przytul dziada.
      • bp69 A co ma piernik do wiatraka? 26.10.07, 12:50
        Autobusem może jeździć każdy, nawet śmierdzący- JEżELI POSIADA BILET. A w/w
        menel takowego nie posiadał- tyle samo kosztuje przecież nalewka

        Śmiech mnie ogarnia, gdy czytam uduchowione wypowiedzi broniących "praw
        ludzkich" w/w menela (od kiedy to przejazd autobusem jest takim prawem?). Mam do
        czynienia bardzo często z takimi trollami wszelkiej maści. Wielokrotnie
        proponowałem im umieszczenie w ośrodkach Brata Alberta- zawsze spotykałem się z
        odmową (poza zimą- z przyczyn oczywistych). Z tego powodu, że tam NIE WOLNO PIC!
        A wtedy życie traci dla nich sens. I zapewniam was- nigdy nie widziałem
        trzeźwego menela ( a widziałem ich setki)
      • saszenka2 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 16:49
        Myślę, iż problem leży w braku pomocy dla takich ludzi. Niby
        istnieją schroniska, ale często są przepełnione. Nie dochodziłoby do
        takich sytuacji, kiedy istniałoby więcej schronisk, w których każdy
        bezdomny mógłby się odświeżyć, wyprać rzeczy, wyleczyć schorzenia
        skóry. Gdyby miał gdzie spać, nie jeździłby tam i z powrotem
        autobusem. O ile jestem w stanie zrozumieć bezdomnych, o tyle nie
        rozumiem ludzi, którzy mają możliwość odświeżenia się i tego
        unikają. Wbrew pozorom z higieną w naszym społeczeństwie jest pewien
        problem i to wśród osób, którym niczego nie brakuje.
      • krawiec6661 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 22:21
        Dobrze napisales! Do wycierania sobie geby pieknymi slowkami to nie brakuje
        chetnych, ale zlitowac sie nad starym chorym czlowiekiem to juz nie ma komu.
        Mozliwe ze facet cierpial bardziej ze wstydu niz ci wszyscy ludzie z delikatnymi
        noskami.
    • r_mol Bardzo słusznie, MPK to nie pomoc społeczna 26.10.07, 07:26
      tylko zwykła, odpłatna usługa. Czy chcielibyście siedzieć koło
      takiego śmierdziucha np. w restauracji?
      • krytykk Typowe katolickie podejście do drugiego człowieka 26.10.07, 08:06
        Jeśli w jakikolwiek sposób różni się od ogółu należy go zniszczyć.
        • gosiekkk Typowe katolickie podejście? Gdzie? 26.10.07, 08:17
          Przesadzasz... Niech sie facet sobie zapachowo rozni od innych (bo Ty widzisz
          wszystko tylko w kategoriach roznicy, a nie realnej i konkretnej uciazliwosci
          tejze roznicy dla innych wspolpasazerow...), niech SOBIE smierdzi do woli, ale
          niech nie uszczesliwia na sile tym zapaszkiem innych...
          Mnie by paw sam wyskoczyl z gardla, gdybym stala sobie obok takiego goscia, jak
          ten facet. I wtedy pewnie i ja i w/w menel wyskoczylibysmy z autobusu na tym
          samym przystanku...
        • naprawdetrzezwy Jeśli śmierdzi, to tak. 26.10.07, 08:50
          Pewnie nie znasz z dzieciństwa świeżych zapachów?
          Tylko smród?
          I dlatego bronisz śmierdzących?
        • vanilla.dream skąd! w tłoku wdychać smród ! tak trzeba 26.10.07, 09:35
          redaktorek w swoim pachnącym aucie napisał łzawy artykuł. jacy ci ludzie podli,
          nieludzccy.

          nie jechał pewnie i nie wdychał smrodu nie do wytrzymania.
        • middoo To byli czytelnicy Faktow i Mitow i ateisci! 26.10.07, 09:50
          Info sprawdzone.

          Ja sie roznie od innych tak, ze lubie krasc oddasz mi swoj portfel?
          O miejsce w noclegowni jest trudno, ale kazdy je dostaje lacznie z
          mozliwoscia umycia sie tylko, ze nie kazdy chce rezygnowac z
          drobnych przyjemnosci takich jak 0,5 litra z rana...
          • kroliklesny Re: To byli czytelnicy Faktow i Mitow i ateisci! 26.10.07, 14:01
            middoo napisał:

            > Info sprawdzone-
            nie kazdy chce rezygnowac z drobnych przyjemnosci takich jak 0,5
            litra z rana...

            Jasne! pol litra z rana jak smietana!
        • polski_liberal Smród to zarazki . Zarazki to choroby . Choroby to 26.10.07, 09:53
          śmierc . Czy też chcielibyście wozic dzieci autobusem z ogromną ilością chorób ? W Japonii jest zwyczaj ,że jak ktoś jest lekko przeziębiony to zakłada maskę i idzie w miasto ,a w Polsce taki burak kaszle ci prosto w twarz ,a później są epidemie grypy i szczepionki . Mamy XXI wiek ,a mentalnie jesteśmy w epoce kamienia łupanego .
          • bopin Re: Smród to zarazki . Zarazki to choroby . Choro 26.10.07, 12:13

            > i idzie w miasto ,a w Polsce taki burak kaszle ci prosto w twarz ,a

            uważaj żeby nie umrzeć
            • kroliklesny Re: Smród to zarazki . Zarazki to choroby . Choro 26.10.07, 14:03
              bopin napisał:

              > uważaj żeby nie umrzeć
              >
              Nie jest to znowu najgorsza opcja! Pomysl- wczesniej odejdziesz,
              zaplacisz mniej podatkow!
              Pozdro!
              • bopin Re: Smród to zarazki . Zarazki to choroby . Choro 26.10.07, 14:07
                kroliklesny napisał:

                > >>Pomysl- wczesniej odejdziesz,
                > zaplacisz mniej podatkow!
                I w ZUSie się ucieszą... no ale to nie na temat
        • bopin Re: Typowe katolickie podejście do drugiego człow 26.10.07, 12:12
          krytykk napisał:

          > Jeśli w jakikolwiek sposób różni się od ogółu należy go zniszczyć.
          >

          Czyli powinni nadstawić drugi policzek... zachęcić tego pana do zrobienia kupy
          na siedzenie?
        • loki_locutus Re: Typowe katolickie podejście do drugiego człow 26.10.07, 21:36
          Nie chodzi o roznice, ale o uciazliwosc dla otoczenia.
      • wuber12 Dokladnie, won z menelami!! n/t 26.10.07, 09:08
        n/t
      • mkieszczynski Re: Bardzo słusznie, MPK to nie pomoc społeczna 26.10.07, 09:24
        Komunikacja miejska jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej,
        więc nie da się jej porównać do restauracji. Ludzie, którzy chcą się
        przemieścić w inne miejsce, a nie mają jak tego zrobić inaczej
        wsiadają w autobus i jadą.
        Jak łatwo oceniać innego człowieka przez swój pryzmat. Dlaczego nie
        spróbujecie postawić się w sytuacji tego inwalidy o kuli? Kto z was
        zamieniłby się z nim na życie? Czy będąc w takiej sytuacji pierwsze
        co zrobilibyście to popędzili do punktu sanitarnego żeby się umyć,
        ogolić i wypachnić? A może jedynym co zajmuje świadomość tego
        człowieka jest: żeby nie bolało (bo np. jak zdejmuje buty to umiera
        z bólu), żeby było ciepło (bo z jedną koszulą na plecach cieplej
        jest w autobusie niż na przystanku), żeby zjeść, żeby zasnąć, żeby
        nie cierpieć.
        Większość bezdomnych to ludzie chorzy na wszelkiego rodzaju choroby
        psychiczne, ułomni, doświadczeni przez los, często skrzywdzeni przez
        innych, chorzy na alkoholizm. Jak możecie oceniać ich swoją miarą?
        Gdzie wasze współczucie, gdzie wasze człowieczeństwo?
        Wracając z pracy autobusem do domu, a potem jedząc obiad, siedząc i
        oglądając w gronie rodzinnym telewizje, śmiejąc się, rozmawiając mam
        nadzieję, że pomyślicie choć przez chwilę o ludziach, którzy nie z
        własnej winy nie mają nikogo i niczego, którzy bezustannie cierpią i
        ktorzy (niestety) również śmierdzą, w odróżnieniu od was czystych i
        pachnących.
        • metaha Re: Bardzo słusznie, MPK to nie pomoc społeczna 26.10.07, 10:23
          Czemu menele maja zatruwac zycie ciezko pracujacym ludziom? Przepisy
          wyraznie mowia, ze autobusem nie moze podrozowac osoba smierdzaca.
          Ten menel pewnie nie raz dostal pomoc, ale za kazdym razem wszystko
          przepil. Jego wybor drogi menela, nasz, aby nam menele zycia nie
          zatruwali. I jak tak kochasz meneli, to zrob ze swego mieszkania
          schronisko dla nich, zamiast narzekac na "obojetnosc" innych...
          • kroliklesny Re: Bardzo słusznie, MPK to nie pomoc społeczna 26.10.07, 16:00
            Przepisy sa dla ludzi, nie na odwrot.
            Jezeli sa dyskryminujace, to nalezy je zmienic. Jeszcze w latach 60-
            tych w USA (ktore w Polsce sa wyrocznia) Murzyni mieli zakaz jazdy
            autobusem z bialymi. Tez na mocy przepisow. Przepisy zmieniono.
            Teraz autobusami jezdza tam i biale i czarne, zolte i rozowe menele
            i nikomu to nie przeszkadza, a jak przeszkadza, to wysiada sam.
            A co do schroniska- Ty poprzez swoje podatki placisz, aby Twoj posel
            ruszyl odwlok i zajal sie takze problemem meneli. I zeby zbudowac w
            POlsce miejsce i dla takich ludzi (bo to sa ludzie)! I dla prawa! I
            dla sprawiedliwosci!
            A kaczoryzm wzbudzil w ludziach niestety pogarde do gorzej
            usytuowanego - "spiep... dziadu" jest przykladem panujacej niestety
            filozofii.
    • maym Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:30
      to się nazywa pochylenie nad człowiekiem? dziękuję pani, która
      wysiadła za tym bezdomnym, uratowała godność ludzką, a tak na
      marginesie - machanie chusteczką nie rozwiązuje problemów nędzy,
      zaniedbań i opuszczeń,wstydzę się , bardzo
      • krajmar Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:32
        czyli wraca III RP od kilku dni, jakby powiedział Jaro :P
        • aja74 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:27
          A czy ten "dziad" zrobil cos co by poprawilo dole tych co smierdza?
          Jedyne co to to ze spora czesc mlodych wybrala Irlandie.
      • kofana Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:32
        A czy w noclegowniach nie ma przypadkiem pryszniców?
        • essence7207 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 14:02
          Wiesz..to nie jest kwestia higieny ( chociaż w pewnym stopniu może i
          tak).
          Bardzo duża część bezdomnych cierpi na przykrą dolegliwość, od
          której "uwolnić" można się tylko porzez amputacje kończyn- gnije im
          ciało..nogi najczęściej.
          Osobiście sama wolałabym wysiąść niż zmusić do tego chorego
          człowieka..
      • gosiekkk Pani niczego nie uratowala 26.10.07, 08:20
        ...przeciez facet - zwyczajowo - nie przyjal pomocy. Tak, jak szerokim lukiem
        omija schroniska i noclegownie, bo pewnie za duzo wymagaja. Na przyklad -
        alkoholowej abstynencji i udzialu w niewielkich pracach w schronisku...
      • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:25
        Przeciez ten menel juz nieraz dostal pieniadze, i za kazdym razem je
        przepil. Menele powinni byc na stale zakwaterowani tak, aby nie
        zatruwali zycia reszcie poleczenstwa. Latwo sie nad nimi uzalac, jak
        sie mieszka w zamknietym osiedlu i jezdzi wlasnym samochodem...
        • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 16:06
          Uzalac sie nalezy i nad biednym i nad bogatym, jezeli jest tego
          potrzeba. To jest wymog demokracji.
          A kto jest Tobie winien, ze nie mieszkasz w zamknietym osiedlu i nie
          jezdzisz swoim samochodem?
          I co, myslisz, ze tacy ludzie sa zawsze bardzo szczesliwi? A
          pomyslalas, ile tacy ludzie maja klopotow?
          Przeciez moze przyjsc Janosik i im zrobic kuku.. Wtedy oni sie
          pos... ze strachu i tez beda smierdziec. I co, zostana wg Twoich
          kryterii menelami?
    • andykon Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:31
      Obrzydliwe barbarzynskie zachowanie !! mam nadzieje ze incydentalne , czasem
      presja tlumu jest fatalna , np. na stadionach ,nalezymy do tego samego gatunku
      -szanujmy sie! ,czlowiek jest najwyzsza wartoscia !!! wiecej tolerancji na inne
      zachowania orietacje etc. a bedzie nam latwiej sie zrozumiec i zyc obok siebie .
      pozdrawiam i zycze wsszystkim duzo usmiechu
      • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:27
        Barbarzynca to byl tylko ten egoista menel, ktory wybral alkohol
        i/lub narkotyki, i ktory ma organiczny wstret do pracy i wody z
        mydlem... :(
      • michalc13 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 13:01
        Nie twierdze, ze wyproszenie tego mężczyzny z autobusu było super i
        że to mi sie bardzo podoba. Czytając niektóre wypowiedzi widać, że
        są one bardzo idealistyczne, pisane w domu a nie na śmierdzącym
        dworcu, czy autobusie. Nie wiem jak rozwiązać problem meneli w
        środkach komunikacji, ale wiem, że oprócz tych "pachnących inaczej"
        są tacy którym smród bezdemnogo (z różnych powodów) uniemożliwia
        kontynuowanie podróży czy przebywanie na dworcu. I jak na to
        poradzić? Nie każdy ma żołądek ze stali i potrafi wytrzymać silny
        smród. MNie osobiście zdarzyło się czekać na pociąg na zimnym
        peronie, zamiast stać w śmierdzącej i dusznej poczekalni w przejściu
        podziemnym. Rozumiem, że w zimie, ci ludzi mogliby zamarznąć i nie
        mam do nich w sumie pretensji że siedzieli w poczekalni ze swoimi
        tobołkami, ale zastanawia mnie to czy nie było dla nich miejsca w
        noclegowni, czy po prostu woleli obalić flaszeczkę i przekimać na
        dworcu? Dodatkowo, zawsze mogli coś wysępić... Nie wiem skąd u
        niektórych oburzenie, że "powinno się to, lub tamto" robić dla
        bezdomnych i meneli. Oczywiście powinno, ale dworzec, pociąg,
        autobus nie jest przytułkiem ani noclegownią. Podobnie jak nią nie
        jest klatka schodowa w moim bloku. Bezdomnym nie powinno się
        pozwalać na okupowanie tych miejsc w celach "mieszkalnych". Trzeba
        pomagać takim ludziom, ale nie wolno pozwalać, żeby utrudniali innym
        (też ludziom!) życia.
    • cherokee77 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:31
      meneli wyrzucac? zgadzam sie
      tylko jaki to menel ,nawet sie nie stawial, taki stary bezradny
      czlowiek, chory na dodatek i zapewne nie posiadajacy funduszy na
      taksowke, a o tej kuli pewnie predko nie doszedl do celu....
      • gosiekkk A dlaczego zaraz "wyrzucac"? 26.10.07, 08:21
        Mozna jeszcze - wykapac... A potem jechac dalej...
      • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:28
        Jak taki biedny, niech idzie do opieki spolecznej. Ale on woli sie
        upijac i nie myc...
    • otea Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:32
      Nie przyszło Ci do tej pustej główki, że ten Pan też mógł mieć
      bilet? Dlaczego zakładasz, że człowiek, który smierdzi musi być
      menelem? Jeżeli Twoąa miarą drugiego człowieka jest to, kto jak
      pachnie, to tylko pozostaje Ci współczuć.
      • gosiekkk Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:23
        Ciekawe, ile ty bys wytrzymala w towarzystwie tego tak milo pachnacego pana?...
        Ja bym pospiesznie wysiadla, zanim bym sie porzygala...
      • adam_mich Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:40
        Jak Wyborcza nie napisala, że posiadal bilet, to na pewno nie posiadal takiego.
      • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:29
        Nawet jak mial bilet, to nie mial prawa zatruwac zycia innym. Jak
        tak kochasz meneli, to zaloz dla nich schronisko i myjnie we wlasnym
        domu, tylko z daleka od innych!
    • ytzek.bloch Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:32
      A może panowie redaktorzy zaprosili by takiego śmierdzącego
      kloszarda do pracy, posiedzieli z nim przy kawce, pogadali. Albo
      jeszcze lepiej do domu...
      • andykon Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:39
        ytzek.bloch napisał:

        > A może panowie redaktorzy zaprosili by takiego śmierdzącego
        > kloszarda do pracy, posiedzieli z nim przy kawce, pogadali. Albo
        > jeszcze lepiej do domu...
        Obrzydliwe barbarzynskie zachowanie !! mam nadzieje ze incydentalne , czasem
        presja tlumu jest fatalna , np. na stadionach ,nalezymy do tego samego gatunku
        -szanujmy sie! ,czlowiek jest najwyzsza wartoscia !!! wiecej tolerancji na inne
        zachowania orietacje etc. a bedzie nam latwiej sie zrozumiec i zyc obok siebie .
        pozdrawiam i zycze wsszystkim duzo usmiechu
        • mg2005 :)) 26.10.07, 09:08
          andykon napisała:

          > Obrzydliwe barbarzynskie zachowanie !!

          Nie myć się przez rok ?...

          > -szanujmy sie! ,czlowiek jest najwyzsza wartoscia !!!

          Chuligan to też "wartość najwyższa"...

          > wiecej tolerancji na inne
          > zachowania orietacje etc.

          :)))))
          Tolerancja dla "pachnących inaczej" !...
        • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:30
          No to kup jakis dom za miastem, zaloz tam schronisko dla meneli, a
          szybko sie przekonasz, ze oni tylko chca gotowki na "wino" po 5
          zl... :(
          • wildrose89 ZERO wspolczucia.. 26.10.07, 12:16
            metaha =>
            denerwuja mnie Twoje komentarze..
            i w ogole ludzie zastanówcie sie, czy kazdy bezdomny to menel i złodziej??!!
            mylicie pojęcia, przy okazji obrazając tych ktorym najzwyczajniej - "nie wyszlo
            w zyciu". A teraz, kazdemu ktory, smierdzi, jest zle ubrany, przypiszecie
            tabliczke MENEL, STARY DZIAD,ZLODZIEJ ITP??!! no zastanowcie sie. Wracajac do
            tematu, przestaje sie dziwic juz czytajac niektore komentarz.W koncu nasz kraj
            schodzi na psy skoro zaczyna działać wszechobecna znieczulica.
            i pamietajcie, KAZDEMU Z NAS MOZE TO SIE TO ZDAZYC!!
            i co wtedy?
            tez bedziesz wtedy tak myslal??
    • praptak2 wyborcy PO gorsi od Prezydenta 26.10.07, 07:33
      A tak zbesztali Prezydenta jak powiedział co mysli o takim nachalnym loszardzie,
      a przecież Prezydent TYLKO powiedział. Natomiast wyborcy PO posunęli się krok
      dalej - wyrzucili dziada z autobusu.
      Podwójna moralość.
      • metalin Re: wyborcy PO gorsi od Prezydenta 26.10.07, 07:37
        Oooo, idę o zakład , że byli to wyborcy pisu i słuchacze RM
      • krytykk Re: wyborcy PO gorsi od Prezydenta 26.10.07, 07:53
        A skąd wiesz ćwoku, że to byli wyborcy PO? Idę o zakład że było tam kilku przedstawicieli Pokolenia JP2 i kilku słuchaczy RM. Oni właśnie zaprezentowali typową katolicką miłość do bliźniego swego i pochylili się nad biednym wyrzucając go z autobusu. A może akurat ta Pani co wysiadła i się zaniteresowała tym Panem należała do grona wyborców PO. Nie możesz tego wiedzieć więc nie pie....y PiSiorze. Spieprzaj dziadu!
      • aja74 Re: wyborcy PO gorsi od Prezydenta 26.10.07, 08:29
        Sprytna prowokacja.
      • kroliklesny Re: wyborcy PO gorsi od Prezydenta 26.10.07, 16:44
        Ptaku, chyba sie walnales ptakiem w czolo i jest ci wesolo?
        To nie wyborcy tacy czy inni tylko ludzie jak ty wywalili czlowieka
        z autobusu. Przestan siac zamet i zrob cos dla twojego kraju, albo
        siedz cicho jak ptak pod miotla!
    • bigboboko Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:36
      Dokładnie - płacisz i wymagasz. On też zapłacił (kierowca zwrócił na niego uwagę już na początku, więc gdyby nie, to miałby lepszzy pretekst do wyrzucenia niż smród) więc czemu on miałby nie wymagać? Pamiętaj, że tobie też coś złego przydarzyć, a wtedy nadgorliwi polaczkowie mogą cię wypie..ć na zbity pysk i zapomnieć. Ciekawe, jak się wtedy poczujesz. Może nawet im przyklaśniesz?
      • aja74 Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:29
        Nie kazdy musi placic za bilet, a tego kierowca nie sprawdzal czy
        byl uprawniony wiec to tylko domysly.
    • andykon Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:36
      vikal napisał:

      > No i brawo dla kierowcy. Nareszcie cos sie zmienia. Place za bilet i mam prawo
      > wymagac, by menele nie byly wpuszczane do autobusu. Mam nadzieje, ze reszta kie
      > rowcow pojdzie w slady tego kierowcy i sama z siebie bedzie usuwala z pojazdu t
      > akie szkodniki.
      Obrzydliwe barbarzynskie zachowanie !! mam nadzieje ze incydentalne , czasem
      presja tlumu jest fatalna , np. na stadionach ,nalezymy do tego samego gatunku
      -szanujmy sie! ,czlowiek jest najwyzsza wartoscia !!! wiecej tolerancji na inne
      zachowania orietacje etc. a bedzie nam latwiej sie zrozumiec i zyc obok siebie .
      pozdrawiam i zycze wsszystkim duzo usmiechu
      • sapervodicka o co wam chodzi?? w koncu triumf demokracji 26.10.07, 07:40
        demokratycznie, wiekszosca glosow faceta wywalili i tyle,
      • metaha Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 10:31
        Nie spamuj, "andykon"!
    • oracz_prawdziwy Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:38
      W PRL takiej nędzy nie było
    • zbujowachata Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo ..D 26.10.07, 07:40
      Pamiętam podobne zdarzenie jako młody człowiek !!!!
      Postąpiono tak samo tylko że zrobił to kierowca
      autobusu i po prawie 40 latach uważam że postąpił
      właściwie !!!!!Do dziś pamiętam zdanie wypowiedziane
      przez zirytowanego i zdenerwowanego zwykłego kierowcę,
      /miejsce zwierząt jest wśród zwierząt/i takie zachowania są
      nadal potrzebne - nie zmieniam zdania nawet po 40 latach !!!
      • andykon Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 07:42
        zbujowachata napisał:

        > Pamiętam podobne zdarzenie jako młody człowiek !!!!
        > Postąpiono tak samo tylko że zrobił to kierowca
        > autobusu i po prawie 40 latach uważam że postąpił
        > właściwie !!!!!Do dziś pamiętam zdanie wypowiedziane
        > przez zirytowanego i zdenerwowanego zwykłego kierowcę,
        > /miejsce zwierząt jest wśród zwierząt/i takie zachowania są
        > nadal potrzebne - nie zmieniam zdania nawet po 40 latach !!!
        Obrzydliwe barbarzynskie zachowanie !! mam nadzieje ze incydentalne , czasem
        presja tlumu jest fatalna , np. na stadionach ,nalezymy do tego samego gatunku
        -szanujmy sie! ,czlowiek jest najwyzsza wartoscia !!! wiecej tolerancji na inne
        zachowania orietacje etc. a bedzie nam latwiej sie zrozumiec i zyc obok siebie .
        pozdrawiam i zycze wsszystkim duzo usmiechu
        • the_dzidka andykon 26.10.07, 07:57
          Powtórz ten sam tekst jeszcze 20 razy, dobrze? Proszę! Tak ładnie ci
          wychodzi kopiuj-wklej.
          A jak żeś taki miłosierny, to razem z panią Basią weźcie smroda do
          domu i oddajcie mu pokój. Gwarantuje, że z łazienki i tak nie będzie
          chciał korzystać.
          • metaha Re: andykon 26.10.07, 10:33
            Ciekawe, czemu admin toleruje te spamy andykona. Pwnie andykon to
            autor tego artykulu albo sam Michnik... :(
          • andykon Re: andykon 26.10.07, 23:13
            twoj swiat jest rzeczywiscie niezrozumialy, i jakakolwiek mozliwosc dotarcia do
            ciebie jest trudna, aczkolwiek nie niemozliwa bo ty tez nalezysz do tego samego
            gatunku ale Ty o tym jeszcze nie wiesz.ps. oczywiscie nieraz zdarzylo mi sie
            zaprosic do domu biednego czlowieka, przechodzac czasem kolo proszacego o
            wsparcie zdarza mi sie ze pomoge w miare swych mozliwosci ,nawet wtedy gdy mam
            watpliwosci czy aby na pewno tej pomocy potrzebuje , ja wierze w kazdego
            czlowieka ! nie ma zlych ludzi,bywaja wyjatki natura sie tez myli.
            ucywilizowanie sie wymaga jednak czasu ,pewnych doswiadczen ,konfrontacji z
            rzeczywistoscia etc,
            hm .."wklejalem "odpowiedz na zachowania agresywne , nie na miejscu , -to jest
            moj punkt widzenia
          • andykon Re: andykon 26.10.07, 23:19
            the_dzidka napisała:

            > Powtórz ten sam tekst jeszcze 20 razy, dobrze? Proszę! Tak ładnie ci
            > wychodzi kopiuj-wklej.
            > A jak żeś taki miłosierny, to razem z panią Basią weźcie smroda do
            > domu i oddajcie mu pokój. Gwarantuje, że z łazienki i tak nie będzie
            > chciał korzystać.
            >
            twoj swiat jest rzeczywiscie niezrozumialy, i jakakolwiek mozliwosc dotarcia do
            ciebie jest trudna, aczkolwiek nie niemozliwa bo Ty tez nalezysz do tego samego
            gatunku ale Ty o tym jeszcze nie wiesz.ps. oczywiscie nieraz zdarzylo mi sie
            zaprosic do domu biednego czlowieka, przechodzac czasem kolo proszacego o
            wsparcie zdarza mi sie ze pomoge w miare swych mozliwosci ,nawet wtedy gdy mam
            watpliwosci czy aby na pewno tej pomocy potrzebuje , ja wierze w kazdego
            czlowieka ! nie ma zlych ludzi,bywaja wyjatki natura sie tez myli.
            ucywilizowanie sie wymaga jednak czasu ,pewnych doswiadczen ,konfrontacji z
            rzeczywistoscia etc,
            hm .."wklejalem "odpowiedz na zachowania agresywne , nie na miejscu , -to jest
            moj punkt widzenia
          • andykon Re: andykon 1111 26.10.07, 23:22
            twoj swiat jest rzeczywiscie niezrozumialy, i jakakolwiek mozliwosc dotarcia do
            ciebie jest trudna, aczkolwiek nie niemozliwa bo ty tez nalezysz do tego samego
            gatunku ale Ty o tym jeszcze nie wiesz.ps. oczywiscie nieraz zdarzylo mi sie
            zaprosic do domu biednego czlowieka, przechodzac czasem kolo proszacego o
            wsparcie zdarza mi sie ze pomoge w miare swych mozliwosci ,nawet wtedy gdy mam
            watpliwosci czy aby na pewno tej pomocy potrzebuje , ja wierze w kazdego
            czlowieka ! nie ma zlych ludzi,bywaja wyjatki natura sie tez myli.
            ucywilizowanie sie wymaga jednak czasu ,pewnych doswiadczen ,konfrontacji z
            rzeczywistoscia etc,
            hm .."wklejalem "odpowiedz na zachowania agresywne , nie na miejscu , -to jest
            moj punkt widzenia
      • kroliklesny Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 16:51
        Znaczy narod polski zastygl w miejscu i sie nic nie poprawil przez
        ostatnie 40 lat. A w tym czasie reszta swiata sie odsadzila...
        Mysle, ze jednak przesadziles. Nie pamietam, aby w PRL-u nazywano
        ludzi (nawet z opozycji) zwierzetami? Byli jacys cyklisci, albo
        wichrzyciele, ale nie zwierzeta. Ale moze zwierzat jak to na
        folwarku przybylo ostatnio, no bo przeciez trenowano w Polsce
        ostatnio Orwella i jego "Farme zwierzat"?
        A zdanie zmien, bo jestes starszy o 40 lat i tobie tez sie moze
        przydarzyc, ze nagle zasmierdniesz..
    • zbujowachata Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo ..D 26.10.07, 07:40
      Pamiętam podobne zdarzenie jako młody człowiek !!!!
      Postąpiono tak samo tylko że zrobił to kierowca
      autobusu i po prawie 40 latach uważam że postąpił
      właściwie !!!!!Do dziś pamiętam zdanie wypowiedziane
      przez zirytowanego i zdenerwowanego zwykłego kierowcę,
      /miejsce zwierząt jest wśród zwierząt/i takie zachowania są
      nadal potrzebne - nie zmieniam zdania nawet po 40 latach !!!
    • mabeli Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:43
      LUDZKIE (????) oblicze komunikacji
    • fankaksiegowego Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:44
      wstyd !!! założę się, że ci, co go wyrzucili, sami pachną nielpiej,
      jak się kąpią raz w tygodniu - podnieśli swoją wartość pokazując
      temu wyrzuconemu, ze są lepsi, ohyda !
    • luciaster Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:45
      Nietsety takich wybrańców jest coraz więcej. Nie wiem jak w innych miastach,
      ale w Krakowie to jest rzecz normalna. Wspólczuje takim ludziom. Ale niestety...
      Często sa to młodzi ludzie, którzy się stoczyli.
      Często widzę na Plantach meneli popijajacych - a obok policja, ktora nie
      specjalnie zwraca na to uwage.
      A taki gagatek w komunikacji miejskiej to istne pieklo... Wiadomo komunikacja
      miejska jest dla wszystkich, ale trudno jest wytrzymac z takim zapachem od nich...
      Ostatnio na przystanku chodzil gosciu ktory chyba sie porobil bo smeirdzial
      niebotycznie... to byl najbardziej smeirdzacy gosc jakiego spotkalam... Wsiadl
      do tramwaju...

      Jest to duzy problem i mysle, ze trzeba wymyslec szybko jakies rozwiazanie. Jest
      do doslownie i w przenosni brudna robota...
      Moze sprowadzmy ekipe "HOME MAKOVER - do mnie do poznania" I niech im wybuduja domy!
    • ozjasz_szechter C o k o l w i e k _ u c z y n i l i s c i e .... 26.10.07, 07:51
      "Cokolwiek uczyniliscie jednemu z moich najmniejszych, mnie uczyniliscie."
      • krytykk Nie wysilaj się. Te polaczki-katoliczki tego nie 26.10.07, 07:58
        zrozumią. Oni nie znają Biblii, nie stosują się do jej treści. Oddają cześć rzeźbionym bożkom i złotym cielcom więc nie wymagaj znajomości nauk Chrystusa. Ich Chrystusem jest Rydzyk, Glemp i im podobni szarlatani. Prawdziwy chrześcijanin nie potrzebuje księży, kościołów, obnoszenia się ze swoją wiarą. Jeszcze nie tak dawno cała Polska "płakała po papieżu" a teraz takiego papieża wyrzucili z autobusu bo im śmierdział.
      • tomekwarszawa Re: C o k o l w i e k _ u c z y n i l i s c i e . 26.10.07, 08:32
        ozjasz_szechter napisał:

        > "Cokolwiek uczyniliscie jednemu z moich najmniejszych, mnie uczyniliscie."

        Zgadza się:
        = Otworzyliśmy/utworzyliśmy miejsca, gdzie nawet ci najmniejsi znajdą dach nad
        głową i prysznic.
        = Utworzyliśmy jadłodajnie i bary charytatywne, gdzie nawet ci najmniejsi
        dostaną za darmo obiad.
        Niestety - w tych miejscach wprowadziliśmy zakaz picia alkoholu. I sprawa się
        rypła...

        Przechodząc koło tzw. baru św. Marty koło dw. Centralnego w Warszawie musieliśmy
        omijać kolejkę stojących po ten charytatywny obiad, ponieważ zabłąkanie w chmurę
        oparow alkoholowych bijących od tej kolejki grodziło upiciem się od samego ich
        wdychania.

        Znaczy - my uczyniliśmy coś tym najmniejszym, ale dlaczego oni uczynili nam ze
        swojej strony coś zupełnie innego?
    • eliks Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:52
      qzwa, ale afere zrobili. myslalem ze podeszli i "dziada" za frak
      przez drzwi.
      widac ani pasazerowie ani autor scenariusza rzadko jesli wcale nie
      jezdza komunikacja pod Centralnym w Warszawie. tam to sa dopiero
      aromaty - i nie tylko, bezdomni czesto "oprozniaja" sie w autobusach
      przez sen. i co wtedy??
    • jurek42 Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:53
      żadna sensacja normalny dzień w katolickim kraju. Nikt nie lubi biednych i
      chorych. Tylko dlaczego katolicy są przeciwni eutanazji ? Czyżby żyli w hipokryzji ?
    • o90 i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suka 26.10.07, 07:55
      nie zabrala go do siebie do domu ?
      nie przytulila ?

      jest jedna podstawowa zasada

      - mydlo + woda nie zabija ludzi pod warunkiem ze nie jest podane wewnetrznie w
      duzych ilosciach, odcinajacych doplyw tlenu.

      druga zasada

      - zarowno wode jak i mydlo mozna znalezc w kazdej noclegowni

      trzecia zasada

      - redaktorzyna ktora splodzila ten mierny tekst powinna dostac kopa w dupe
      • nroht Re: i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suk 26.10.07, 08:08
        i to jest najlepszy komentarz do tego artykułu.
        • metaha Re: i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suk 26.10.07, 10:35
          I ja tak uwazam!
          Menele won!
      • donjuanz.cba Re: i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suk 26.10.07, 08:24
        mi sie wydaje, że to im bardziej smierdzą ubrania, zanieczyszczone
        wszystkim co sie da. Także nie tylko powinni sie umyc, ale i
        przebrac.
        Taki smród to okropna sprawa faktycznie. Może niektórzy maja zatkany
        nos i im to nie przeszkadza?
      • jokaer Re: i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suk 26.10.07, 08:32
        usmiałam sie do łez, ;

        no własnie, a gdzie dziennikarz, czy podążył śladem tego biedaka ,
        żeby mu pomóc, żeby zobaczyc w jakich warunkach mieszka, żyje ?
      • aja74 Re: i ta pani nic nie zrobila ? skandal co za suk 26.10.07, 08:33
        Ale udalo sie sprowokowac do dyskusji i tego redaktorzynie nie
        odmowisz.
        • o90 dyskusja ? jaka dyskusja ? 26.10.07, 16:14
          to nie jest dyskusja to jest mecz do jednej bramki

          takie teksty-reportarze mozna produkowac na kilogramy
          tylko znajdz jelopa ktory to wydrukuje

          ten tekst to niedorobka
          kim jest ten czlowiek ? gdzie zyje ? dlaczego ? kto mu pomagal ? dlaczego
          przestal ? ktora fundacja prawnicza zaskarzy przedsiebiorstwo komunikacyjne ?
          czy wybiorcza bedzie pilotowac sprawe czy oleje bo pasazerowie nie byli z PiS ?

          it itd itd
    • danonim Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 07:56
      Dziennikarz pisze jaki to wielka niesprawiedliwośc. Powinno się im
      współczuć itd. Owszem ludziom schorowanym i biednym, którzy wpadli w
      taki stan nei z swojej winy. Ale no do k.. nedzy jak mam współczuć
      menelowi, który na własne życzenie wpadł w taki stan? "autobus to
      nie taksówka? wchodzi kto chce?" - chyba tu kogoś poj..bało: a bilet
      który zakupiłem? to niby tak dla jaj? płace i wymagam: nie luksósów
      żadnych tylko żeby było czysto i nieśmierdziało! Wywalić meneli z
      autobusów! przecież oni nas okradają bo nie płacą za bilet!
      • griswold79 Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:07
        Punkt regulaminu:
        3) osób, które z innych powodów są niebezpieczne lub uciążliwe dla
        pasażerów
        Facet byl uciazliwy. Krotka pilka. Ja tez bym nie wyrobil, bo juz
        nie raz mialem z takim czyms gdy jeszcze chodzilem do szkoly. Mogl
        go kierowca spytac czy wezwac karetke. Pewnie by odmowil ale facet
        mialby w miare czyste sumienie.
        • obi76 Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:28
          griswold79 napisał:

          > Punkt regulaminu:
          > 3) osób, które z innych powodów są niebezpieczne lub uciążliwe dla
          > pasażerów
          > Facet byl uciazliwy. Krotka pilka. Ja tez bym nie wyrobil, bo juz
          > nie raz mialem z takim czyms gdy jeszcze chodzilem do szkoly. Mogl
          > go kierowca spytac czy wezwac karetke. Pewnie by odmowil ale facet
          > mialby w miare czyste sumienie.

          Pod to można podciągnąć również oglądanie twojej (celowo z małej litery)
          facjaty. Ciekaw jestem cobyś powiedział gdybym poszedł do kierowcy i powiedział,
          że jak na ciebie patrzymy to źle nam się robi i trzeba cię wyrzucić.
          • introligator_snu Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:33
            no to zostaje jeszcze podstawowa kwestia... Czy dziadek mial bilet. Bez biletu
            nie ma prawa jezdzic autobusem. Koniec, kropka, case closed!
          • biber Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 09:19
            Na obrzydliwą facjatę można po prostu nie patrzeć, natomiast trudno jest nie oddychać.

            obi76 napisał:

            > griswold79 napisał:
            >
            > > Punkt regulaminu:
            > > 3) osób, które z innych powodów są niebezpieczne lub uciążliwe dla
            > > pasażerów
            > > Facet byl uciazliwy. Krotka pilka. Ja tez bym nie wyrobil, bo juz
            > > nie raz mialem z takim czyms gdy jeszcze chodzilem do szkoly. Mogl
            > > go kierowca spytac czy wezwac karetke. Pewnie by odmowil ale facet
            > > mialby w miare czyste sumienie.
            >
            > Pod to można podciągnąć również oglądanie twojej (celowo z małej litery)
            > facjaty. Ciekaw jestem cobyś powiedział gdybym poszedł do kierowcy i powiedział
            > ,
            > że jak na ciebie patrzymy to źle nam się robi i trzeba cię wyrzucić.
          • metaha Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 10:36
            Kup samochod ktorym bedziesz wozil za darmo meneli, jak ich tak
            kochasz!
        • no_elle Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:49
          A czy matka z płaczącym dzieckiem nie jest uciążliwa dla pasażerów????

          Wsiada taka z wózkiem i ryczącym dzieckiem. Dzieciak płacze cały czas aż uszy
          puchną. Czy ją też należy wywalić z autoubusu bo jest uciążliwa????????

          Kto ustala kryteria uciążliwości.

          Dla mnie uciążliwy jest wspołpasażer od którego jedzie papierosami. To znaczy że
          też mogę go wywalic a autobusu???
        • shogun Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:59
          I to jest najcelniejszy komentarz. Byl uciazliwy, wiec kierowca mial
          prawo. Ciekawe dlaczego kierowcy nie maja podanych metod
          postepowania w takich przypadkach i problem smrodu bylby rozwiazany.
          Ten odrobine sie zagubil bo nie zapytal czy wezwac karetke, ale to
          kierowca autobusu nie musi sam wiedziec. Ale pozatym to nie ma o co
          robic szumu, sposob byl cywilizowany. Ma u mnie plusa.
          • zbig76 Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 09:13
            ciekawe czy wobec agresywnych dresów (bez watpienia sa bardzej
            uciążliwi) też jest taki wyrywny...
          • wymiatator1 Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 09:21
            Musieliby mieć rękawiczki gumowe. Ja na przykład nie dotknąłbym śmierdzącego
            menela. Moja mam swego czasu pracowała w opiece społecznej i mówiła mi, abym
            jednego z meneli z mojej ulicy omijał szerokim łukiem, gdyż ma gruźlicę. A co
            jeśli ten koleś w autobusie wyglądał tak źle bo był chory na gruźlicę? Co jeśli
            stwarzał realne zagrożenie dla współpasażerów? Poza tym komunikacja miejska nie
            jest za darmo, ja płacę, ja wymagam!
      • kreska779 Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 08:40
        " Ale no do k.. nedzy jak mam współczuć
        menelowi, który na własne życzenie wpadł w taki stan?"
        Skąd wiesz, kim jest ten człowiek, co przeżył i dlaczego został
        bezdomnym? Najłatwiej wszytkich wrzucić do jednego worka: pijak,
        nierób lub narkoman.
        Zobaczymy jak ty skończysz, może jeszcze gorzej niż ten człowiek.
        • metaha Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 10:38
          Menelem w Polsce sie zostaje na wlasne zyczenie. Po prostu oni nie
          korzystaja z opieki spolecznej, bo tam trzeba sie myc i nie mozna
          sie upijac do woli...
          • mkieszczynski Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 11:04
            metaha napisała:

            > Menelem w Polsce sie zostaje na wlasne zyczenie. Po prostu oni nie
            > korzystaja z opieki spolecznej, bo tam trzeba sie myc i nie mozna
            > sie upijac do woli...

            Dokładnie tak!:) Idziesz do specjalnego urzędu i w rubryce wymarzony
            sposób życia wpisujesz: "menel" czyli (co zapisane jest pod spodem
            kursywą) "chcę w tym ubraniu, w którym teraz jestem przebywac
            następne 5 lat, śmierdzieć, głodować, marznąć i chlać wódę"
            Czy wy ludzie nie macie naprawdę wyobraźni, żeby zobaczyć siebie
            samego za parę lat być może zniszczonego przez życie i takich
            (przepraszam za określenie) prymitywów, jakich tutaj pełno?
            Człowieczeństwo, współczucie dla innych, litość, miłość do bliźnich,
            odnajdźcie to w sobie, bo inaczej niczym nie będziecie różnić się od
            zwierząt!
            • mrzorba Re: Gazeta jak zawsze wybiórcza ? 26.10.07, 11:56
              Przepraszam, ale w Polsce jest teraz mnostwo ofert pracy, przewaznie
              z malymi wymogami co do kwalifikacji i pomoc spoleczna oraz renty
              starcze, z ktorych wyzyc sie da jak sie ni pije za duzo. Menelski
              styl zycia sie zas wybiera. Chyba, ze sie jest chorym psychicznie,
              ale wtedy nie nalezy sie wypisywac ze szpitala, bo tam kaza sie myc
              i nie pozwalaja sie upijac...
              • mario-radyja mkieszczynski lewacki oszołomie 26.10.07, 15:07
                W Warszawie bezrobocie jest na poziomie 3,4%. Wiem bo sprawdzałem.
                Oznacza to, że faktycznie nie ma rąk do pracy, bo poniżej 4% to jest
                tylko bezrobocie ludzi właśnie zmieniających pracę.

                Kaczyński podniósł płacę minimalną powyżej 1000 zł.

                Każdy żebrak w Warszawie jest menelem na własne życzenie a nie z
                powodu trudnej sytuacji gospodarczej, bo bez problemu można zarobić
                na siebie, tylko się im nie chce wyrwać z menelstwa.

                Tylko żeby ich z tego menelstwa wyrwać trzeba byłoby ich do tego
                zmusić terapią szokową. Tylko że nasze liberalne (tak!)
                społeczeństwo nie dopuszcza zmuszania jednostek do czegokolwiek, bo
                jest to naruszaniem wolności.

                Tak, każdy człowiek ma prawo zostać menelem i nim pozostawać i nie
                wolno go zmuszać do czegoś przeciwnego.
                • kreska779 Re: mkieszczynski lewacki oszołomie 26.10.07, 16:41
                  Owszem w dużych miastach jest sporo pracy, ale w Radomiu już
                  niekoniecznie. Ale nie w tym problem. Aby być zatrudnionym należy
                  mieć stałe miejsce zameldowania. Jeśli ktoś mieszka na działkach to
                  najwidoczniej nie jest nigdzie zameldowany. Poza tym, czy 1000 zł
                  starczy na wynajem mieszkania, jedzenie, środki czystości i leki?
    • alan.ski Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 07:57
      Właśnie przed chwilą sprawdziłem. PiS miał w Radomiu 42,72%. To jest
      prawdziwa wrażliwość społeczna. Widzę tu różne opinie. Warto jednak
      zauważyć, że sytuacja była czysto ewangieliczna. Pan nasz (dla tych
      co wierzą, a te 43% teoretycznie tak) pochylał się głównie nad
      takimi. Zresztą 2000 lat temu w Palestynie dezodorantów nie znano a
      i z kąpielą też nie przesadzano. Brawo Radom i chwała tym co ich
      popierają!
    • renebenay Jaki to szczery i katolicki odruch.... 26.10.07, 07:58
      • krytykk Re: Jaki to szczery i katolicki odruch.... 26.10.07, 08:02
        Ciekawe czy jakby z nimi w tym autobusie jechał JP2 w swoim ostatnim stadium życia to czy też by go wyrzucili. Też zapewne byłby uciążliwy dla współpasażerów. No ale przecież cała Polska czerpie z Jego nauk.
    • rrollo Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardzo .. 26.10.07, 08:00
      a może by takich ludzi zamknąć w obozach i spalić,jako niegodnych życia w moralnym,czystym i pachnącym społeczeństwie.
      Nie tak dawno pachnąca młodzież zatłukła kilku
      • nemeth Re: Dwudziestu normalnych pasażerów i jeden bardz 26.10.07, 08:08
        Patrząc w ten sposób to co rano szczególnie latem wywalałabym na zbity pysk
        połowę autobusu. Śmierdzących potem (o 7 rano) panów walących przetrawionym
        piwskiem z poprzedniego dnia i niedomyte panie oblane najtańszymi perfumami od
        których głowa zaczyna boleć. W końcu ja też płacę za bilet i dlaczego mam wąchać
        smrody tych "przyzwoitych"-bo nie bezdomnych pasażerów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka