gekon1979 04.11.07, 15:37 kacapy to wrogowie wolnosci i swobody osobistej niech sobie kazdy ic milosnik(jak ociezala umyslowo evcia) lepiej to zakoduje we lbie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czlowiek_ksiazka Putin broni praw człowieka w Europie 04.11.07, 15:39 Prawil'no, słusznie tow. Smolar! Tym razem może obejdzie się bez rękoczynów, ale "Propozycję prezydenta Putina należy odrzucić" Teraz już Europa wie co ma myśleć o obrzydliwej propozycji Putina. Putina ma u Smolara przerąbane - co by nie powiedział, i tak jest żle. Nawet jak proponuje powołanie instyutu zajmującego się prawami człowieka. Wg prawnoczłowieczego Smolara to jest "zdumiewające". W obszarze praw człowieka jeszcze jeden instytut chyba nie zaszkodzi? Czy prezydentowi Putinowi należy nakazać złożenie samokrytyki? "czym Moskwie naraziła się OBWE (...) : monitorowaniu przebiegu wyborów we wszystkich krajach członkowskich" - Odpowiedz Link Zgłoś
b-52 Co to jest do licha demokracja i prawa czlowieka ? 04.11.07, 17:05 Kazdy definiuje demokracje na swoj sposob. Jest demokracja amerykanska,rosyjska,europejska, azjatycka. Jest demokracja massmediow,ktore notabene przywlaszczyly sobie prawo osadzania co jest demokracja a co nie . Teraz jest szansa ,azeby dogadac sie z politykiem rodzacego sie mocarstwa, w sprawie definicji demokracji i praw czlowieka . Odpowiedz Link Zgłoś
snow21 Putin broni praw człowieka w Europie 04.11.07, 15:42 Czeczenia geograficznie leży w Europie gdyż granica między Europą i Orientem biegnie szczytami gór Kaukazu a i mentalnie pod wieloma względami Czeczeni przynależą do Europy gdyż już wiele wieków temu stworzyli demokratyczne społeczeństwo a mimo to Kreml narzuca na tym terenie subkulturę nagana i gułagu który teraz nazywa się obóz filtracyjny. Trzeba przypomnieć że Sowieci bardzo podobnie postępowali z niemiecką ludnością cywilną pod koniec 2 wojny i też Zachód i Syjo dali na to cichą zgodę gdyż bez zgody Zachodu Sowieci i Rusiści nigdy nie pozwoliliby sobie na takie zbrodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zfd3 Putin broni praw człowieka w Europie 04.11.07, 16:06 w końcu znalazł się kto stanie na drodze na dyskryminacji Polaków w w III RP podżeganą przez struktury syjonistyczne kontrolującej polskie partie polityczne, polskojęzyczną prasę i tzw polskojęzyczne elity pod wywoływaniem kłamliwej wrzasków prasowych na temat polskiego antysemityzmu czy rzekomo łamanie prawa do wolności słowa polskojęzycznej prasie czy też walką prowadzoną z prawem obywateli polskich do dobrego imienia i czci poprzez zapewnianie bezkarności pismakom którą to akcję realizowali i realizają w różnych formach panowie profesrowie Safian. Zoll, Rzepliński, Hołda i inni dyskryminacja Polaków w ramach której użytu chwytu propagandowego w postaci zrobienia Pana D Tuska Pzrewodniczącym PO i obecnie kandydatem premiera jest tylko zasłoną dymną Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur "biorąc pod uwagę wzrost możliwości finansowych" 04.11.07, 16:07 No to czas wystąpić z roszczeniami o odszkodowanie za zabory, dwie wojny światowe i komunizm. Bądźmy pierwsi w kolejce. Albo ustąpmy miejsca narodom jeszcze bardziej dotkniętym: Litwinom, Estończykom i Łotyszom. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Koniec krytyki Rosji za jej własne pieniądze 04.11.07, 16:22 E. Zach., jeśli chce prowadzić Realpolitik zamiast żyć polskimi fobiami i megalońskimi marzeniami, musi pogodzić się z tym, że na oczych oczach następuje zmiana paradygmat w stosunkach z Rosją. W przeszłość odchodzi epoka w której można było, po zrobieniu kolorowych antyrosyjskich rewolucji, utrzymywać przy życiu antyrosyjskie reżimy za pomocą rosyjskich dotacji(do cen ropy i gazu), eksportu beznadziejnych produktów do niej oraz za pomocą gastarbeiterów zarabiających w Rosji i wysyłających pieniądze do swych zbiedniałych ojczyzn na potrzeby różnych pyzatych pajaców. W przeszłość odchodzi też epoka robienia z OBWE (i jej podobnych) organizacji kontrolowania rozwoju na postsowieckim terenie za rosyjskie pieniądze. Jeśli Europa chce to utrzymać, to musi pozwolić dać siebie kontrolować. Dla nas - obywateli będzie z tego duża korzyść, bo na prawdę jest co w EU piętnować. Ale,jeśli Europa będzie na tyle głupia, by posłuchać Smolara oraz na tyle strachliwa, by nie dać zajrzeć sobie do własnego łamania praw człowieka, czyli jeśli Europa odrzuci propozycję Putina to da mu w zamian PEŁNE prawo odrzucenia finansowania OBWE i wpuszczania jej do Rosji. No i skończy się jakiekolwiek wtykanie nosa w sprawy Rosji. Czy tego chce Smolar? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Koniec krytyki Rosji za jej własne pieniądze 04.11.07, 17:00 ALEKSANDER AGIEJEW Gdyby zestawić wszystkie nieszczęścia i kataklizmy dziejowe będące udziałem Rosji w XX wieku z faktem, że kraj zajmujący szóstą część wszystkich lądów na Ziemi nie zamienił się mimo to w wypaloną pustynię, a jakoś sobie radzi, można dojść do wniosku, że zawdzięczamy to niezwykłej cierpliwości i wytrzymałości narodu rosyjskiego. Żaden inny kraj podobnej próby by nie wytrzymał. Legenda Trudno z takim twierdzeniem dyskutować, bo właściwie nie ma czego porównywać - każdy naród ma swoje dzieje, Można się tylko domyślać, jak zachowaliby się dumni Brytyjczycy, gdyby zaraz po I wojnie światowej wybuchła u nich rewolucja, później wojna domowa, potem masowy głód, kolektywizacja, industrializacja, represje, a dalej znowu wojna światowa. Nie wiedzieć czemu, w Rosji pokutuje przekonanie, że nie potrafiliby sobie poradzić i wyginęliby co do jednego. W ogóle wszyscy Europejczycy by wyginęli, nie mówiąc o wydelikaconych Amerykanach. Nikt nie bierze pod uwagę tego, że Brytyjczycy nie dopuścili do realizacji "rosyjskiego scenariusza", chociaż XX stulecie zaczynali podobnie jak my - w okopach I wojny światowej. Wojna ta nazwana została światową nie tylko dlatego, że brało w niej udział blisko 30 państw, ale przede wszystkim dlatego że po raz pierwszy w historii ludzkości naprzeciw siebie stanęły narodowe armie, złożone z przedstawicieli wszystkich klas i warstw. To był masowy sprawdzian materialnego i duchowego potencjału poszczególnych narodów i krajów. Nasza, licząca 15 milionów armia, wytrzymała w tych okopach ledwie trzy lata, po czym urządziła na tyłach rewolucję, która rozpoczęła serię rosyjskich nieszczęść XX wieku. Natomiast wymuskani Francuzi, Anglicy i Amerykanie, którzy przybyli im w sukurs, wytrwali do ostatniego dzwonka. Otrzymali za to w nagrodę nie tylko zwycięstwo w wojnie, ale przede wszystkim stabilizację - nie wybuchła u nich rewolucja ani nie doszło do tych wszystkich nieszczęść, które stały się udziałem Rosji. Nasi przodkowie cierpliwie znosili przez wieki także nieludzkie prawo pańszczyźniane. Jednocześnie dzieje Rosji na przestrzeni XVI-XVIII wieku to historia nieprzerwanych buntów chłopskich, które czasami osiągały rozmiary ogólnonarodowych wojen, zagrażających bytowi państwowemu. Wybuchające co rusz rewolty nie mogą świadczyć o wielkiej cierpliwości. Legendy o niezwykłej pokorze narodu rosyjskiego nie potwierdzają też noszące masowy charakter ucieczki chłopów spod władzy obszarników - za Don, na Syberię, a nawet dalej. Siłami tych zbiegłych chłopów, którzy stali się kozakami, skolonizowano olbrzymie przestrzenie za Uralem. Wyobraźmy sobie, ilu "niecierpliwych" chłopów trzeba było do przeprowadzenia takiej operacji. Władza i naród zawsze zmagały się ze sobą: naród starał się wyzwolić spod jarzma, wydostać na wolność, a państwo starało się zawrócić uciekiniera i przymusić do służby w swoich interesach. Co więcej, to wieczne zmaganie uniemożliwiało i władzy, i narodowi realizowanie najważniejszego celu: zbudowania wewnętrznego ładu w Rosji. Przetrwalnik Realna historia Rosji nie stanowi więc potwierdzenia słuszności tezy o wielkiej cierpliwości, a już tym bardziej o pokorze. Każdy kolejny okres stabilności był wymuszany przez odgórny "zamordyzm". Co więcej, poziom nacisku państwa na ludność, w przeciwieństwie do pozostałych krajów europejskich, z upływem lat nie malał, a stale rósł i na początku władzy radzieckiej osiągnął wręcz poziom ludobójstwa. Cierpliwe trwanie wymuszone przez odgórny nacisk to nie to samo, co cierpliwe trwanie z wyboru. W historii Rosji trudno właściwie doszukać się epoki, w której naród byłby prawdziwie wolny od odgórnej kontroli, sterowania i nacisku. Nie miał szans wyrobić sobie nawyku gromadzenia, zabiegania o lepsze życie. Chrześcijański ideał cierpliwości w warunkach rosyjskich przekształcił się w ideał przeczekiwania złych czasów. Przeczekiwano zatem mongolskie jarzmo, krwiopijcę-- obszarnika, złego cara. Ludzie cierpliwie znosili swoją sytuację, ale nie przyszło im do głowy, by uznać takie urządzenie świata za sprawiedliwe. Jak tylko uścisk na chwilę zelżał - przystępowali do burzenia znienawidzonego porządku. Cierpliwe przeczekiwanie stawało się akumulatorem agresji. Cała realna, materialna strona życia faktycznie nie należała do ludzi, ale zawsze do kogoś innego - do najeźdźcy, do cara, do państwa. Dlatego też przeciętny Rosjanin miał gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że praca na rzecz poprawy tej strony życia nie ma sensu. Po co się starać, skoro i tak to nie jest albo nie będzie moje. W czasie rewolucji owo przekonanie zyskało jeszcze jeden wymiar: rozgrabić wszystko, zniszczyć, spalić, złupić. Zagłada zamiast przejęcia na własność i zagospodarowania. Największe spustoszenie i traumatyczne ślady w zbiorowej świadomości Rosjan pozostawiły bez wątpienia rządy władzy radzieckiej. Poddała ona totalnej kontroli nie tylko materialną, zewnętrzną stronę życia, ale starała się zawładnąć także duszą człowieka, odciąć go od możliwych dróg ucieczki. Aby zaadaptować się do warunków totalnej kontroli wszystkich sfer życia, człowiek radziecki otoczył się pancerzem obojętności, stał się bezwzględny, odseparował się od gnębiącego go państwa, starał się zajmować wyłącznie "swoimi sprawami". Wszystkie przeprowadzane w Rosji w ostatnich latach badania socjologiczne potwierdzają kompletne wyalienowanie ludzi - nie są oni zainteresowani różnorodnością form życia, niczego od niego nie oczekują, a z drugiej strony nie zamierzają podejmować wysiłku, aby swoje życie zmienić, poprawić. To klasyczny wariant psychologii "zastoju". Gnębiciel Burzliwe lata 90. rozbiły wiele istniejących stereotypów, które były podstawą dotychczasowego życia. Na jakiś czas na przykład zniknęło państwo i ludzie się pogubili: gdzie podziali się "oni", których zawsze można było oskarżyć o wszystkie przydarzające się nam nieszczęścia? Natomiast kiedy do władzy doszedł Władimir Putin, a wraz z nim na miejsce wszechobecnego karmiciela i kontrolera powróciło państwo, ludzie poczuli kolosalną ulgę. Wcale nie dlatego, że państwo obiecało polepszyć warunki życia, lecz dlatego że znowu wiadomo, kogo się ma "cierpliwie znosić", kto jest tym gnębicielem, przeciwko któremu zwraca się myśli i czyny. Tak usposobionej "cierpliwej większości" nigdy nie nauczy lojalności choćby supersocjalne państwo. Co więcej, nawet opływając we wszelkie dostatki, ludzie ci będą narzekać i "przeczekiwać" kolejną ekipę, system, ustrój, kolejne wcielenie wrogiego państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Rosja a własne pieniądze ????????????????????????? 04.11.07, 17:08 Te pieniądze są w spółkach na Cyprze, Bermudach, Bahamach itp. a w najlepszym razie w Szwajcarii. A rosyjski lud po staremu chodzi w walonkach i łapciach, pije samogon z kwasem (nie mam na myśli Aleksandra K.), gra na harmoszkach i bałałajkach i bredzi coś o jakiejś duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
nikola_piterski2 Re: Rosja a własne pieniądze ???????????????????? 04.11.07, 18:50 > rosyjski lud po staremu chodzi w walonkach i łapciach, pije samogon z kwasem (nie mam na myśli Aleksandra K.), gra na harmoszkach i bałałajkach i bredzi coś o jakiejś duszy. Ty forumowski debilka "zigheil" zapomniles dodac o 20 mln. russkich ofiar stalinizmu. Co sie tyczy harmoszek i balajek, to ich dzis, niestety, mozna spotkac tylko w sklepach dla obcych turystow. Niestety odejszla moda i na walonki. Dla zimnych rejnow Rosji nie ma najlepszego obuwia niz walonki. W kraju z terytorium w 9 godzinnych pasow i 12 godzin lotu mamy wiecej cywilizacji niz w panstewku, ktore za dobe mozna przeciac za dobe wzdluz i wszerz. W tych przyrodnych warunkach i terytorium, gdzie zyja Rosjanie, Polakom z ich bordelem w panstwie - smierc! A teraz popatrz na walonki z balalajkami w naiwecej dalekich od Moskwy miastach Rosyjskiej Federacji... www.geo.ircenter.ru/foto_index.html www.locman.net/page_8.htm castelfranco.ru/kht_gallery/index.htm Gratulacje wszyscych forumowcom z powodu Swieta wypedzienia (pierwszego i ostatniego) Polakow z Moskwy!!! Poszedlem wypic kieliszek "samogonu z kwasem"... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Rosja a własne pieniądze ???????????????????? 04.11.07, 21:06 Chińczycy i Czeczeńcy wypędzić się z Moskwy nie dadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Rosja a własne pieniądze ???????????????????? 05.11.07, 08:03 czeczenca z wlasnego kraju chcesz wypedzac??:) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Pozdrowienia z okazji święta 04.11.07, 23:34 Nikolka, nie złość się, to tylko forumowe duraki. Ja Ci życzę szczerze miłego święta, wypij za mnie samogon bez kwasu. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Rosja a własne pieniądze ???????????????????? 05.11.07, 09:41 "Gratulacje wszyscych forumowcom z powodu Swieta wypedzienia (pierwszego i ostatniego) Polakow z Moskwy!!! Poszedlem wypic kieliszek "samogonu z kwasem"..." To jak? Za jednym zamachem świętujecie 1612 i 1812 rok? W sumie rozumiem - oszczędność ;-). W takim razie proponuję wypić dwa kieliszki specyfiku. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Prawdziwa cnota krytyk się nie boi 04.11.07, 23:31 Jeszcze jedno- wspólny instytut to byłaby wspaniała okazja pokazać "Ruskim" na własnym przykładzie, co w praktyce oznacza szanowanie praw człowieka w wolnym i demokratycznym świecie. Nic lepiej nie uczy niż dobry przykład. Skoro wali się bez przerwy w "Ruskich kamieniami krytyki, to przecież oczywiście samemu jest się bez skazy. Więc skąd ten paniczny lęk, że Rosjanie nam zajrzą w karty? Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek_ksiazka fundamentalne nierozumienie, a raczej zła wola 05.11.07, 00:04 Z lewej strony tekściora, groteskowego, Żebrowskiej o "1612" jest kilka ciekawych linków, na czerwono. www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4633619.html W tym artykuliku-interview: www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4633620.html Żebrowska mówi: "W Polsce rządy Borysa Jelcyna uważa się za szczytowy okres rosyjskiej demokracji i początek reformy ustrojowej" Stanowisko Polski. Fundamentalnie "błądzimy". Przeciętny Rosjanin odczytuje je tak: skoro ktoś twierdzi, że za Jelcyna było szczytowo- demokratycznie, to znaczy, że życzy nam BARDZO żle. Czyli my chcemy, i wcale się tego nie wstydzimy(sic!), żeby "ruscy" wiedzieli, że życzymy im BARDZO żle. Gdybyśmy trochę potężniejsi byli, to może by się "ruskie" naszą nienawiścią nawet zainteresowały. Instytut, o którym mówił Putin, mógłby właśnie zająć się przekrojową oceną rosyjskiej "demokracji" w czasach Jelcyna: rozstrzelanie z czołgów legalnego parlamentu w 1993 r. czy sfałszowane - przy aplauzie i rechocie Zachodu - wybory prezydenckie w 1996 r. Oraz innymi "osiągnięciami" wzorcowej demokracji jelcynowskiej. Instytut mógłby ocenić wypowiedzi, np. ekspert Żebrowskiej, którą zamieściłem w sygnaturce. Jeśli na tego rodzaju wypowiedzi - wg mnie osoby, która straciła kontakt z rzeczywistością, jest politycznie niepoczytalna - nie ma reakcji opinii publicznej, elyt czy dyżurnych autorytetów, to znaczy, że z naszym społeczeństwem dzieje się coś BARDZO niedobrego. Od dłuższego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Upadek zachodnich ideałów 05.11.07, 00:37 Dokładnie tak -to z nami dzieje się coś bardzo niedobrego. A zwłaszcza z Zachodem. To paradoks, ale właśnie zwykłe społeczeństwa zachodnie potrzebują dziś bardziej "Putina" niż chyba sama Rosja, choć one same o tym nie wiedzą. Jedyny w historii okres rozkwitu praw człowieka na Zachodzie oraz powszechnego dostępu do tzw. wartości dodanej wiąże się z okresem rozkwitu ZSRR i komunizmu. Mało który, zwykły zachodni obywatel rozumie, że swą zamożność lat 50-80. zawdzięczał "ruskiemu" batowi nad zachodnią głową. Mało który rozumie, czemu dziś popadł w nędzę. A przecież z systemami jest ze wszystkim w kapitaliźmie: Monopole, tj. brak konkurecji = wyzysk i pogarda. Odpowiedz Link Zgłoś
kacza_dupa11 Putin ma poczucie humoru. Ruscy pewnie brawo biją 04.11.07, 18:15 :) Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk A ja jestem za 04.11.07, 18:24 Niech sobie Wowa takie organizacje w UE tworzy, bo co nam to szkodzi? Zobaczymy ilu przyciągną członków i sympatyków, i czym się będa zajmować :-D Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
shoovar Putin broni praw człowieka w Europie 04.11.07, 21:51 jezeli Putin chce placic za te impreze rosyjskimi pieniedzmi to co za problem niech sobie zaklada i monitoruje sytucaje. Europa powinna mu to nawet poblogoslawic i pozwolic organizacji pracowac bez problemu a pozniej egzekwowwac od Putina tego samego- swobodnej dzialalnosci organizacji monitorujacych praw czlowieka na terenie Rosji Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Putin broni praw człowieka w Europie 04.11.07, 21:59 > Europa powinna > mu to nawet poblogoslawic i pozwolic organizacji pracowac bez > problemu Europa en masse nawet w zasadzie nie może czegoś takiego zakazać, chocby chciała; w odróżnieniu od "Matuszki" zresztą ;-) Jakoś tylko dziwnie jestem pewien, że organizacje "monitorujące przestrzeganie praw człowieka" jako pierwsze powstaną w Estonii, Gruzji i na Ukrainie, a jedynymi w każdej z nich nie-Rosjanami będą prezes i rzecznik prasowy :-P Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś