Dodaj do ulubionych

Władimir Bukowski wrócił do Rosji, aby walczyć ...

05.11.07, 09:58
Gdyby każdy Rosjanin miał w kieszeni np. brytyjski paszport, to chętnie by porzucił to nudne putinowskie "poczucie stabilności i rosnące dochody" i pobawił w rewolucje i eksperymenty.
Obserwuj wątek
    • kacap_z_moskwy Władimir Bukowski wrócił do Rosji, aby walczyć .. 05.11.07, 11:49
      Bawia mnie takie teksty :)

      Bo kto to taki dla nas Bukowski? No kiedys sobie powalczyl z wiatrakami. Ale co dalej robil? Wroczil jak Solzenicyn i weliu innych do Rosji? Co robil?

      Teraz chyba troche woli zarobic, bo mysle ze nie jest na tyle glupi, zeby wierzyc ze narod Rosji ma o nim jakas opinje :) Poprostu go nie ma nawet w umyslach :)

      Nawet nie moze teoretyczne isc na wybory. I gazeta go promuje :) A ja bym chcial zeby szedl. Wtedy by zobaczyli ile ludzi u nas chca takich oszolomow radykalnych do wladzy :) Bo to NASZE panstwo, a nie kolonja UK. Nie jestesmy Lotwa czy Estonja, zeby nam sadzano preziow z US. Nikt nam z jakies ambasady nie kaze co mamy robic. I czujemy sie swietnie :)
      • jerryjak Re: Władimir Bukowski wrócił do Rosji, aby walczy 05.11.07, 14:52
        kacapie z moskwy - mnie tez bawia takie teksty jak ten twoj....
        wszyscy w tej znienawidzonej rosiji sa z wlasnegho wyboru
        umyslowego tylko rabami,niczym innyym byc nie potraficie...
        lenin,iwan grozny,stalin.beria,putin moga was niszczyc jak chca,
        a wy i tak bedziecie calowac ich dupy - bo taka jest kacapska
        natuira....
        zaslugujecie tylko na pogarde....
        • pimpus18 Re: jerryjak napisał 05.11.07, 15:36
          niestety, durnia komnetować się nie da.
          Tu już tylko lekarz
      • gekon1979 hail putka 05.11.07, 15:24
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80625,4640435.html?i=5
        • eva15 Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:30

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4643831.html
          • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:39
            tylko w koncu gdzie ta rura evciuniu bedzie?? no bo nie przy Polsce ani nie przy Szwecji?? Moze przy ksiezycu hahahaha
            • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:45

              Spytaj Holendrów, buha, ha.
              • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:47
                no juz ci tam napisalem :)
                zreszta mnie to nie interesuje, niech sobie buduja, tylko, ze nie zbuduja tego ani blisko Szwecji ani Polski :)
                duzo kasy to ich wyniesie, a eksploatacja tego idiotyzmu tez bedzie droga, wiec niech buduja :) rurka i tak nie zagraza Polsce
                • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:50
                  Cena nie gra roli. Przecież koszty poniesiesz ty i każdy inny
                  użytkownik.
                  • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:55
                    ja?? evciu nim ta rura powstanie to PL bedzie brala gaz z innych zrodel ;)
                    • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:56

                      Od pyzatego pajaca, buha,,ha
                      • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 15:59
                        no evciu jak powstanie gazoport, a PL zacznie budowac elektrownie atomowe, to ten gaz od kacapow nam nie bedzie potrzebny
                        zadaj sobie pytanie ile kosztowac bedzie scierwa z moskwy utrata rynku Polskiego pod wzgledem gazu?? miliardy :) jednoczesnioe powinnismy albo zadac wysokich oplat za tranzyt(bo ta zalosna rurka po dnie baltyku nie zaspokoi potrzeb zachodu) albo zdemontowac istniejace rury w PL, i niech spie..ja dookolo Polski ze swoim gazem, a zachod na solidarnosc niech nie liczy, skoro sam solidarny nie jest
                        tak powinno byc, mam nadzieje, ze ten rzad to zacznie robic
                        • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:05
                          Straszne głupoty wypisujesz i do tego olewasz ortografię, jak każdy
                          bystrzak tego forum.
                          Zajrzyj lepiej do podręcznika z jakiej litery piszemy przymiotniki,
                          tj. najpierw zajrzyj, co to przymiotnik.
                          • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:07
                            o widze, ze nie masz juz kontrargumentow :D to ad persona sie lapiemy
                            evciu evciu wesoly bolszewik z ciebie, tylko strasznie krotkodystansowy
                            • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:09

                              Chyba nie myślisz, że będę się zajmować twym majaczeniem?
                              • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:10
                                majaczeniem?? przeciez to co napisalem to konkretna wizja przyszlosci, ktorej twoja glupia rurka nie zmieni
                                wlasnie odchodzacy premier mowi o tym :)
                                • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:16
                                  Majaczysz o podniesieniu Rosjanom ceny za tranzyt. Tranzyt, którego
                                  nie będzie.

                                  Niezazelżnie od Nord Stream Rosja podała już oficjalnie, że będzie
                                  skraplać gaz w wielkim stylu. Ale ty mało wiesz i marzysz, że się
                                  dopniesz do rosyjskiej kasy. Unijna musi ci wystarczyć, biedaku.
                                  • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:18
                                    ten tranzyt bedzie bo ta rurka nie zaspokoi potrzeb zachodu, zrozum to :)
                                    ja ich pieniedzy nie chce gardze nimi :D
                                    najlepiej bedzie jak my nie bedziemy od nich nic kupowac a oni nie beda musieli tranzytu przez nasz kraj robic :)
                                    • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:19

                                      Zajrzyj do słownika, co to znaczy skreaplanie gazu i przestań
                                      nudzić. Dienieg nie budiet.
                                      • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:20
                                        skreaplanie - nie ma takiego slowa :D
                                        • eva15 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:24

                                          No to spróbuj pod "skraplanie". Ze też sam na nic nie wpadniesz.
                                          • gekon1979 Re: Holendrzy nie słuchają bystrzaka gekona 05.11.07, 16:25
                                            guzik mnie to obchodzi :D niedlugo i tak nie bedzie to mialo znaczenia dla Polski co robia kacapy :D
                                            • eva15 "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:29

                                              Angole znów Polskę saprzedają.

                                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4643103.html
                                              • gekon1979 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:33
                                                nic nie kupia tu, nic :D wbij se to do glowy, ze teraz bedzie ostro
                                                gazport, i elektrownie atomowe, jak powstana to guzik beda mieli do gadania, i dobrze o tym wiesz
                                                • eva15 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:34

                                                  przeczytaj artykuł, biedaku.
                                                  • gekon1979 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:36
                                                    "Analitycy nie spodziewają się rewolucji."
                                                    no i??
                                                    co to im da, ze beda mieli te stacje??
                                                    w przyszlosci tylko na tym straca
                                                  • eva15 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:41

                                                    Pewnie, że stracą. Zyskasz ty.
                                                  • kacap_z_moskwy Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:43
                                                    Nie ma co straczic...
                                                  • gekon1979 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:43
                                                    oczywiscie, ze zyska Polska :D zerwanie jakichkolwiek zwiazkow z kacapobolszewia bedzie czystym zyskiem, zyskiem idealnym pod kazdym wzgledem
                                                  • eva15 Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:44

                                                    masz na myśli polskie mięso?
                                              • abhaod Re: "Ruskie" cię niedługo wykupią, bystrzaku 05.11.07, 16:44
                                                co prawda i tak nie zrozumiesz , o co w tym tekście chodzi, ale ćwiczenie czyni
                                                mistrzem

                                                ALEKSANDER AGIEJEW




                                                Gdyby zestawić wszystkie nieszczęścia i kataklizmy dziejowe będące udziałem
                                                Rosji w XX wieku z faktem, że kraj zajmujący szóstą część wszystkich lądów na
                                                Ziemi nie zamienił się mimo to w wypaloną pustynię, a jakoś sobie radzi, można
                                                dojść do wniosku, że zawdzięczamy to niezwykłej cierpliwości i wytrzymałości
                                                narodu rosyjskiego. Żaden inny kraj podobnej próby by nie wytrzymał.

                                                Legenda

                                                Trudno z takim twierdzeniem dyskutować, bo właściwie nie ma czego porównywać -
                                                każdy naród ma swoje dzieje, Można się tylko domyślać, jak zachowaliby się dumni
                                                Brytyjczycy, gdyby zaraz po I wojnie światowej wybuchła u nich rewolucja,
                                                później wojna domowa, potem masowy głód, kolektywizacja, industrializacja,
                                                represje, a dalej znowu wojna światowa. Nie wiedzieć czemu, w Rosji pokutuje
                                                przekonanie, że nie potrafiliby sobie poradzić i wyginęliby co do jednego. W
                                                ogóle wszyscy Europejczycy by wyginęli, nie mówiąc o wydelikaconych Amerykanach.

                                                Nikt nie bierze pod uwagę tego, że Brytyjczycy nie dopuścili do realizacji
                                                "rosyjskiego scenariusza", chociaż XX stulecie zaczynali podobnie jak my - w
                                                okopach I wojny światowej. Wojna ta nazwana została światową nie tylko dlatego,
                                                że brało w niej udział blisko 30 państw, ale przede wszystkim dlatego że po raz
                                                pierwszy w historii ludzkości naprzeciw siebie stanęły narodowe armie, złożone z
                                                przedstawicieli wszystkich klas i warstw. To był masowy sprawdzian materialnego
                                                i duchowego potencjału poszczególnych narodów i krajów. Nasza, licząca 15
                                                milionów armia, wytrzymała w tych okopach ledwie trzy lata, po czym urządziła na
                                                tyłach rewolucję, która rozpoczęła serię rosyjskich nieszczęść XX wieku.
                                                Natomiast wymuskani Francuzi, Anglicy i Amerykanie, którzy przybyli im w sukurs,
                                                wytrwali do ostatniego dzwonka. Otrzymali za to w nagrodę nie tylko zwycięstwo w
                                                wojnie, ale przede wszystkim stabilizację - nie wybuchła u nich rewolucja ani
                                                nie doszło do tych wszystkich nieszczęść, które stały się udziałem Rosji.

                                                Nasi przodkowie cierpliwie znosili przez wieki także nieludzkie prawo
                                                pańszczyźniane. Jednocześnie dzieje Rosji na przestrzeni XVI-XVIII wieku to
                                                historia nieprzerwanych buntów chłopskich, które czasami osiągały rozmiary
                                                ogólnonarodowych wojen, zagrażających bytowi państwowemu. Wybuchające co rusz
                                                rewolty nie mogą świadczyć o wielkiej cierpliwości.

                                                Legendy o niezwykłej pokorze narodu rosyjskiego nie potwierdzają też noszące
                                                masowy charakter ucieczki chłopów spod władzy obszarników - za Don, na Syberię,
                                                a nawet dalej. Siłami tych zbiegłych chłopów, którzy stali się kozakami,
                                                skolonizowano olbrzymie przestrzenie za Uralem. Wyobraźmy sobie, ilu
                                                "niecierpliwych" chłopów trzeba było do przeprowadzenia takiej operacji.

                                                Władza i naród zawsze zmagały się ze sobą: naród starał się wyzwolić spod
                                                jarzma, wydostać na wolność, a państwo starało się zawrócić uciekiniera i
                                                przymusić do służby w swoich interesach. Co więcej, to wieczne zmaganie
                                                uniemożliwiało i władzy, i narodowi realizowanie najważniejszego celu:
                                                zbudowania wewnętrznego ładu w Rosji.

                                                Przetrwalnik

                                                Realna historia Rosji nie stanowi więc potwierdzenia słuszności tezy o wielkiej
                                                cierpliwości, a już tym bardziej o pokorze. Każdy kolejny okres stabilności był
                                                wymuszany przez odgórny "zamordyzm". Co więcej, poziom nacisku państwa na
                                                ludność, w przeciwieństwie do pozostałych krajów europejskich, z upływem lat nie
                                                malał, a stale rósł i na początku władzy radzieckiej osiągnął wręcz poziom
                                                ludobójstwa. Cierpliwe trwanie wymuszone przez odgórny nacisk to nie to samo, co
                                                cierpliwe trwanie z wyboru.

                                                W historii Rosji trudno właściwie doszukać się epoki, w której naród byłby
                                                prawdziwie wolny od odgórnej kontroli, sterowania i nacisku. Nie miał szans
                                                wyrobić sobie nawyku gromadzenia, zabiegania o lepsze życie. Chrześcijański
                                                ideał cierpliwości w warunkach rosyjskich przekształcił się w ideał
                                                przeczekiwania złych czasów. Przeczekiwano zatem mongolskie jarzmo, krwiopijcę--
                                                obszarnika, złego cara. Ludzie cierpliwie znosili swoją sytuację, ale nie
                                                przyszło im do głowy, by uznać takie urządzenie świata za sprawiedliwe. Jak
                                                tylko uścisk na chwilę zelżał - przystępowali do burzenia znienawidzonego
                                                porządku. Cierpliwe przeczekiwanie stawało się akumulatorem agresji.

                                                Cała realna, materialna strona życia faktycznie nie należała do ludzi, ale
                                                zawsze do kogoś innego - do najeźdźcy, do cara, do państwa. Dlatego też
                                                przeciętny Rosjanin miał gdzieś z tyłu głowy zakodowane, że praca na rzecz
                                                poprawy tej strony życia nie ma sensu. Po co się starać, skoro i tak to nie jest
                                                albo nie będzie moje. W czasie rewolucji owo przekonanie zyskało jeszcze jeden
                                                wymiar: rozgrabić wszystko, zniszczyć, spalić, złupić. Zagłada zamiast przejęcia
                                                na własność i zagospodarowania.

                                                Największe spustoszenie i traumatyczne ślady w zbiorowej świadomości Rosjan
                                                pozostawiły bez wątpienia rządy władzy radzieckiej. Poddała ona totalnej
                                                kontroli nie tylko materialną, zewnętrzną stronę życia, ale starała się
                                                zawładnąć także duszą człowieka, odciąć go od możliwych dróg ucieczki. Aby
                                                zaadaptować się do warunków totalnej kontroli wszystkich sfer życia, człowiek
                                                radziecki otoczył się pancerzem obojętności, stał się bezwzględny, odseparował
                                                się od gnębiącego go państwa, starał się zajmować wyłącznie "swoimi sprawami".

                                                Wszystkie przeprowadzane w Rosji w ostatnich latach badania socjologiczne
                                                potwierdzają kompletne wyalienowanie ludzi - nie są oni zainteresowani
                                                różnorodnością form życia, niczego od niego nie oczekują, a z drugiej strony nie
                                                zamierzają podejmować wysiłku, aby swoje życie zmienić, poprawić. To klasyczny
                                                wariant psychologii "zastoju".

                                                Gnębiciel

                                                Burzliwe lata 90. rozbiły wiele istniejących stereotypów, które były podstawą
                                                dotychczasowego życia. Na jakiś czas na przykład zniknęło państwo i ludzie się
                                                pogubili: gdzie podziali się "oni", których zawsze można było oskarżyć o
                                                wszystkie przydarzające się nam nieszczęścia? Natomiast kiedy do władzy doszedł
                                                Władimir Putin, a wraz z nim na miejsce wszechobecnego karmiciela i kontrolera
                                                powróciło państwo, ludzie poczuli kolosalną ulgę. Wcale nie dlatego, że państwo
                                                obiecało polepszyć warunki życia, lecz dlatego że znowu wiadomo, kogo się ma
                                                "cierpliwie znosić", kto jest tym gnębicielem, przeciwko któremu zwraca się
                                                myśli i czyny.

                                                Tak usposobionej "cierpliwej większości" nigdy nie nauczy lojalności choćby
                                                supersocjalne państwo. Co więcej, nawet opływając we wszelkie dostatki, ludzie
                                                ci będą narzekać i "przeczekiwać" kolejną ekipę, system, ustrój, kolejne
                                                wcielenie wrogiego państwa.
                        • pimpus18 Re: holera, aleś się rozpisał. Masz gorączkę? 05.11.07, 16:09
                          • gekon1979 Re: holera, aleś się rozpisał. Masz gorączkę? 05.11.07, 16:10
                            cholera pisze sie przez "ch"
                            uwazaj, bo evcia cie jeszcze opieprzy
                            • pimpus18 Re: ona robi to w tak ujmujący sposób... 05.11.07, 16:15
                              Co prawda, to prawda
                              • gekon1979 Re: ona robi to w tak ujmujący sposób... 05.11.07, 16:15
                                no a teraz przestaje odpowiadac na twoje durne posty
                                • eva15 Ja pouczam tylko forumowych bystrzaków 05.11.07, 16:18
                                  Więc pimpusia18 to nie dotyczy, poczciwcze..
                                • pimpus18 Re: ooooooh! gękuś1979, don't go away!!!!!!!!!!!!! 05.11.07, 16:22
    • darthmaciek smutny los zapadnikow w Rosji.... 05.11.07, 12:21
      Wladimir Bukowski to moj ulubiony dysydent, od czasu, gdy, dawno
      dawno temu, przeczytalem wydana jeszcze w drugim obiegu ksiazke "I
      powraca wiatr..." bedaca jego wspomnieniami z wiezienia i lagru.
      Byla to wielka lekcja o tym jak czlowiek wolny moze pozostac wolnym
      nawet w tiurmie.... Trudno sie dziwic, ze Rosja Putina jest wobec
      niego obojetna: zajeta chleptaniem z miski i calowaniem w reke
      batiuszki, nie w glowie jej zadne banialuki o swobodach i wolnosci.
      Zgrzyt zatrzaskujacych sie drzwi od klatki i swist nahaja na glowa -
      oto ewidentnie najslodsza muzyka dla Rosjan.... no coz, skoro tego
      chca, niech im idzie na zdrowie.

      Jaka szkoda, ze Sacharowa zabraklo tak wczesnie... i jaka szkoda, ze
      ekipa Jelcyna pozostawila po sobie taka sterte ruin, ze nawet
      wyrosniecie na niej putinowskiej kepy ostow jest przez Rosjan witane
      jako istny cud..... godny adoracji.
    • gekon1979 no i jakie to ma znaczenie dla nas Polakow?? 05.11.07, 15:23
      dla Polski to nieistotne, po co GW o tym pisze?
      • pimpus18 Re: gękuś1979, 05.11.07, 15:42
        ciągle piszesz to samo.
        Przerzuć się lepieja na strony dla samotnych serc, czy jak to się tam
        nazywa.

        Jeśli to coś nagłego, to strony z hard core.
        Uszy do góry. Może i w tobie kiedyś się ktoś zakocha.
        • gekon1979 Re: gękuś1979, 05.11.07, 15:43
          ja pisze tylko i wylacznie prawde, a ona jest jedna
          tylko, ze takim jak ty trzeba ja ciagle przypominac, choc jak kazde kacapskie scierwo masz na prawde alergie
          • pimpus18 Re: gękuś1979, 05.11.07, 15:50
            coś ty taki wrażliwy?
            Kutasy mają zwykle grubą skórę.

            Czemu ty tej swojej prawdy nie kolportujesz na stronach
            dla przydupasów?
            • gekon1979 Re: gękuś1979, 05.11.07, 15:56
              no przeciez takiemu przydupasowi jak ty ja wykladam
              • pimpus18 Re: gękuś1979, 05.11.07, 16:03
                pogięło cię?
                Nie przejmuj się tak mną, bo ci się baniak zagotuje.
    • pimpus18 Re: Władimir Bukowski wrócił do Rosji, 05.11.07, 15:33
      Bukowski ma brytyjski paszport.
      Ale koniecznie chce uszczęśliwiać Ruskich.

      Czemu swoich teorii nie przećwiczy najpierw na Angolach?
      • gekon1979 Re: Władimir Bukowski wrócił do Rosji, 05.11.07, 15:40
        to moze skoro te angole takie zle maja rozwiazania, to wszystkie kacapy wyniosa sie z Wielkiej Brytanii spowrotem do putinowskiego raju??
        • pimpus18 Re: Bierezowskiemu tam biznes wyraźnie nie idzie 05.11.07, 15:47
          Angole mają dobre rozwiązania
          Nie są tacy tępi żeby podniecać się Bukowskimi u siebie
      • eva15 Brytyjski cynizm 05.11.07, 15:46

        Bo paszport dostał po to, by mógł nękać Rosję, nie Angoli.
        • kacap_z_moskwy Re: Brytyjski cynizm 05.11.07, 16:03
          Ale wogule nie widze sensu dyskusji na temat Bukowskiego. Tak duzo w ostatnich latach, nie tylko putinowskich, brudu wylewal na swoja,niby, Ojczyzne, ze u nas nikt go sluchac nie bedzie. Potem podwojne obywatelstwo :) Po co wogule pisac cos. Moze jakis farmer z USA tez powie ze chce byc Prezydentem Rosji i co? Mamy to przyjmowac? No chce byc te Bukowski prezydentem. I co? Niech chce. Prawo mu na to nie pozwala. I koniec.

          A czy jest madry czy glupi, kogo to jusz obchodzi...

          A potem czy muzlmanie - wyborcy zaglosuja na Zyda? Nie mysle :)

          • gekon1979 hail putin!! 05.11.07, 16:04

            • kacap_z_moskwy Re: hail putin!! 05.11.07, 16:12
              Gekonie, nie mysl ze wszystcy sa podobni do ciebe. Sro swoich to w jakim stopniu jestes? Pewnie wyzszy niz te z wasikem byl?
              • gekon1979 Re: hail putin!! 05.11.07, 16:13
                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80277,4640435.html?i=5 hail :D jak ten pop :D
                • kacap_z_moskwy Re: hail putin!! 05.11.07, 16:15
                  Poperwsze to nie pop. No a dalej nie widze nic niezwyklego. Przeczez musis byc dumny, ze mamy 3 tys zwolennikow Zachodu :)
                  • gekon1979 Re: hail putin!! 05.11.07, 16:17
                    no jak nie pop :D
                    popia czapka, popia broda, i wy..y wielki prawoslawny krzyz :D
                    reszta 30 000 mlodocianych faszystow z nazi protestowalo gdzi indziej
                    • kacap_z_moskwy Re: hail putin!! 05.11.07, 16:37
                      Popy sa inne. A to tylko podobny do nego. Wogule cerkowni nie udzielaja sie w manifestacjach. A te na zdjeczu, najwyrzej "poslusznik", nie wiem jak po-polsku.

                      Kazdego z broda i krzyzem uwarzas za popa? A moze to jakis zachodni pop? Nie uwarzasz?

                      Dawno wiem, ze kazdy obywatel Rosji, wedlug twojej logiki jest faszysta :) Bo chcemy byc podobni do ciebe. Jak nie rozumiesz?
                  • eva15 Re: hail putin!! 05.11.07, 16:17

                    I to jakich zwolenników! Samych heil-demokratów.
                • gekon1979 kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:15
                  neonazistowska
                  a na jej czele stoi bolszewik i neonazsita, byly agent KGB
                  :D Hail Putin nowy neonazi wodz
                  • kacap_z_moskwy Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:17
                    Nie mysl ze wszystko jest podobne do ciebe i otaczajacego ciebe swiata.
                    • gekon1979 Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:20
                      ja nie mam neonazistowskich ciagot jak twoj wodz putka
                      a fakt otoczenie obok sie zmienia, cerkiew stawiaja niedaleko mego domu, z tym ze ona nie kacapska a jakas inna
                      brunatno czerwona kacapobolszewia :D teraz ten wasz dwuglowy wrobelek ma sens - rozdwojenie jazni i carska tradycja i bolszewicka :D pieknie pieknie a do tego jeszcze neonazim :D
                      • kacap_z_moskwy Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:28
                        Wszystko wymeniles?
                        • gekon1979 Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:30
                          alez ja nie wiem, bo ja tam sie malo interesuje, ale pewnie wiesz lepiej :D
                          sami nie wiecie kto wy jestescie :D hahahaha
                          no to neonazizm se wybraliscie :D pod stalingradem doszlo do bratobojczych bojow :D
                          • kacap_z_moskwy Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:38
                            Alez od ciebe sie uczymy milosczi do blizszego :)
                            • gekon1979 Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:40
                              do blizniego to ja milosc mam, ale kacapsttwo to nie blizni
                              • kacap_z_moskwy Re: kacapska cerkiew to organizacja 05.11.07, 16:47
                                Jusz troche i sie rozplacze
                    • eva15 Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:23
                      Adam Mickiewicz miał najwyraźniej gekona na myśli pisząc:

                      "Takie widzi świata koło, Jakie tępymi zakreśla oczy".
                      • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:24
                        to bylo o tobie :)
                        zdecydowanie o tobie :)
                        • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:26

                          Aleś sią wysilił. Sam rzeczywiście niczego nie jesteś w stanie
                          wymyślić. Działasz jak kopiarka.
                          • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:27
                            no to ty przeciez kopiujesz mickiewicza :D hahahaha oj gluptasinska :D
                            jak tam zloza w Iraku :D hjahahahahahahaha
                            • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:30

                              Ja go CYTUJE, biedaku, cytuję. Zajrzyj do słownika, co to oznacza.
                              • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:31
                                zacznij tez go czytywac a nie tylko cytowac ;)
                                • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:32

                                  Szkoły mam już za sobą. Doradzam ci - warto je odwiedzić.
                                  • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:35
                                    w twoim wypadku nauka poszla w las ;)
                                    • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:42

                                      Brak ci aparatu umysłowego do prawidłowej oceny.
                                      • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:44
                                        ja mam mozg a nie aparat :)
                                        • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:45

                                          może i masz, ale nie używany
                                          • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:47
                                            nadal to jednak przewaga nad toba ;) ty nawet mozgu nie masz :D
                                            pani kopiuj w klej, ide sie teraz zabawic, zegnam gluptasinska
                                            • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:51

                                              Brakło ci konceptu, poczciwcze
                                          • kacap_z_moskwy Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:48
                                            Om ma. Tylko czy wie ze ma?
                      • kacap_z_moskwy Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:29
                        Ale gekona trzeba chronic :) Greenpeace trzeba zawiadomic...
                        • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:31

                          Myślisz, że przyjadą z klatką i zawiozą go w stosowne miejsce?
                          • kacap_z_moskwy Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:39
                            W jakie mejsce to nie wiem, ale ze znajda - to napewno :)

                            No, a glownie, ze zachowaja gatunek dla natepnych pokolen.
                            • eva15 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:40

                              nie ma obaw, takich nigdy nie zabraknie jak gekon
                              • kacap_z_moskwy Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:51
                                To moze park naroowy zrobic, zeby te gatunki nie wymarli, jak "gazu" zabraknie?
                        • gekon1979 Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:32
                          gekon sam sobie da swietnie rade :D nie potrzebuje panskiej lapy nad soba jak wy kacapskie niemoty
                          • kacap_z_moskwy Re: Mickiewicz miał gekona na myśli 05.11.07, 16:50
                            Ale zazdrosczimy ci tej zdolnosczi! Komu rady dajes jescze poza forum?
          • eva15 Re: Brytyjski cynizm 05.11.07, 16:08
            Ty się nie dziw. W Polsce to NORMALNE, że minister ma obce
            obywatelstwo, byleby było anglosaskie. Ba, wielu było pewnie długo z
            tego dumnymi, bo to takie światowe i prawidłowe ideologicznie.
            Tak samo jest w Pribałtyce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka